Logo Artemidy
Opuszczone gospodarstwo
#76
Brzózka zaciska zęby, bo jakkolwiek nie zgadza się ogólnie z typiarą, tak nie zamierza się jej wcinać w słowo teraz. Jest dobrze wychowana, wbrew obiegowej opinii. Zresztą nie rozumie postawy typu unikałam walki, bo jej nie potrzebowałam. Jakby?? Gdzie w tym sens?? Szczególnie, że walka sama do niej przyszła, więc dla Brzózki nadal to brzmi jak ucieczka, gdy przeciwnik okazuje się zbyt mocarny, a nie jakiś dziwny wybór.
Typiara jednak się obraca nim szara dochodzi do głosu. Aha?? Bardzo miło? Córka Lawendowej Gwiazdy jest gotowa skoczyć za znajomą-nieznajomą i zatarasować jej przejście by zmusić do wysłuchania jej argumentów i ogólnie do dalszego uczestnictwa w rozmowie dopóki ona nie uzna jej za zakończoną. Ostatecznie jednak tego nie robi, komplement (to chyba komplement?) ostatecznie łagodzi jej nastawienie i tylko zadziera wyżej podbródek. Wiadomo, że dobrze się bije!
Moment później wraca do zwiedzania wnętrza.

z.t
[Obrazek: LjmRGjf.png]
LVL 6 75 / 500
MedLVL 0 0 / 100
19
Siła
S
19
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#77
Ostatnimi czasy wróciła w okolice klanów; na pewno nie na stałe, ale kręciła się tu coraz częściej. Czy z konkretnego powodu? Niekoniecznie. Po prostu lubiła co chwilę zmieniać miejsce swojego pobytu i jednego dnia rano być na osiedlu, a drugiego dnia wieczorem już na siedlisku koni, albo przy łanie rzepaku, albo najlepiej przy leśnych ostępach. Bo miała owsiki w dupie chyba, a co.
Przysiadła sobie niedaleko jakiegoś opuszczonego domostwa, na kamieniu, żeby lepiej widzieć przez ten busz roślinności dookoła, bo umówiła się tu z Onyks. Poczta kotowa faktycznie działała i nawet, jeśli nie widziały się parę dni, to nie było problemem przekazania sobie jakiejś wiadomości. A teraz Kukuła miała ochotę się spotkać, więc umówiły się, że tu się spotkają. Więc była. I czekała. Ot, nic większego.

[Onyks]
[Obrazek: GmfzCOn.png]
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 2 / 100
15
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#78
xxxxWstała wcześnie, poszła zapolować na świeżego piszczka, umyła futerko i wygładziła je porządnie, aż nastała godzina, gdy miała spotkać znajomą! Nawet bardzo dobrą znajomą! Przyjaciółkę może nawet wręcz. Czasami Onyks jeszcze nie rozumiała, że naprawdę mogła tak kogoś nazwać i nie czuć się jakby relacja była tylko jednostronna, nie rozumiała jakim sposobem to działało, ale działało i czuła się z tym naprawdę dobrze. Może i obie nie potrafiły rozmawiać o problemach, ale zawsze były dla siebie bliskie, czarnowłosa lubiła ten stan rzeczy i nie wyobrażała sobie żadnej zmiany.
xxxxPiórka trzymane przez nią w pysku należały do kruka, jednego z większych jakie widziała, ale nie w tym była rzecz. Niosła je specjalnie dla jednej takiej złotookiej, która się z nią umówiła przy jednym miejscu, technicznie je znała, praktycznie odbyła tam tylko sparing, ale mniejsza o to. Miała plan co do piórek, przypominały jej o kimś ważnym, a nie da jej zwykłego kamyka, ot co. Miała gust do prezentów i może kiedyś znajdzie coś jeszcze cenniejszego.
xxxxPodchodząc do Kukułki uśmiech lekko wystawał spoza tych paru piórek, a oczy skrzyły się przyjemnym zielonym jak najpiękniejsza z traw, nie odezwała się z pełnym dziobem nie wypada, poza tym od razu zamierzała bez pytania wcisnąć prezent. Delikatnie układając lotki na ziemi, zajęła się potem upychaniem ich w futrze przyjaciółki, zaczynając od grzbietu, by potem te najpiękniejsze upchać jej bardziej za uszami.
xxxx– No to Cię wystroiłam – szepnęła delikatnie, a następnie odsunęła się. – Teraz wyglądasz jak kruczek, normalnie zapolować tylko – zaśmiała się lekko.
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#79
Kukułka cieszyła się, że miała okazję spotkać Onyks, szczególnie, że poznały się, gdy długowłosa nadal mieszkała w klanie i myśli o tym, by go w ogóle opuścić kiedykolwiek dopiero kiełkowały jej w głowie. Bała się tej decyzji. Bo przecież urodziła się w klanie, nie znała innego życia. Mimo wszystko jednak życie w klanie ją dobijało. Obowiązki, trening na terminatora, niechęć do robienia czegokolwiek, do czego ktokolwiek próbował ją zmusić... i chęć zwiedzania. Poznawania nowych miejsc, kotów. Czuła, z czasem coraz bardziej, że jedyne co może ją uratować od monotonności i chęci zmiany, to było właśnie zostanie samotnikiem. I cieszyła się, że miała okazję poznać Onyks nim klan opuściła, bo potem zwyczajnie czuła wsparcie od krótkowłosej. Cieszyła się, że ta tak wprowadziła ją w tajniki bycia samotnikiem, zabrała na osiedle, wyjaśniła jej dużo rzeczy, których nie wiedziała będąc wychowaną w klanie i... po prostu była.
Widząc Onyks uśmiechnęła się do niej promiennie, acz nie przywitała głośno, widząc jaki prezent niesie. Widząc go, poczuła krótki, ostry ból brzucha. A gdy kotka odłożyła piórka obok i zaczęła je wciskać w długą sierść Kukułki ta nie odezwała się słowem, wpatrując uparcie w przestrzeń przed sobą. Dawno już nie czuła tego okropnego uczucia, jakie obleciało ją, widząc te piórka. I przypominając sobie pewnego kota.
- Taki nielotny - mruknęła cicho, starając się wcisnąć uśmiech na pysk.
[Obrazek: GmfzCOn.png]
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 2 / 100
15
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#80
xxxxWszystko wydawało się idealne, przyniosła prezent, chciała zrobić coś miłego i poczuć się jakby naprawdę miała kogoś bliskiego, ale dopiero po chwili zauważyła. Kątem oka, napięte ciało Kukułki, a potem jej udawany uśmiech i próbę ukrycia swoich obrzydzonych emocji. Była obrzydzona nią?
xxxx– Ojeny! Aleś się spięła, był to tylko żarcik, nie musisz tego brać tak do siebie. Już poczekaj, wyjmę Ci te piórka, bo ewidentnie nie trafiłam z tym żartem, co nie? – wypowiedziała wesoło i uśmiechnęła się szczerze, a następnie znowu podeszła bliżej z zamiarem wyjęcia prezentu… lotek. Bolało ją coś w środku, nie mogła jednak za bardzo pojąć co takiego, jakby wyżerało jej krtań, rwało struny głosowe. Nie mogła się odezwać, czy to było normalne? Chciała dalej brnąć z tej sytuacji, a nie mogła, coś ją powstrzymywało.
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#81
- Nie, nie, nie rób tego - powiedziała piskliwie, odsuwając się, by ta nie dotknęła ani jednej lotki. Było jej niesamowicie głupio i rwało ją serce, że tak postąpiła, bez żadnego słowa, najpierw udając zadowoloną, a potem nagle się odsuwając. Cofnęła uszy, otworzyła pysk i... zamarła na chwilę. Odwróciła też łeb, nie chcąc widzieć emocji na pysku Onyks. Była nią zażenowana? Smutna? Zła na nią? - Ja... - zaczęła, niepewnie przełykając ślinę. Jak powiedzieć dlaczego się tak zachowała? Jak wrócić do tych wspomnień? - Zabrzmię głupio - przyznała po chwili, znów ciężko przełykając ślinę. - Zabrzmię jak mały kociak, jak to powiem, ale... to nie twoja wina - zaczęła powoli, odwracając pysk znów w stronę Onyks, by zobaczyć jej minę. Jej oczy wyrażały smutek i wstyd, że tak zareagowała, ale po prostu... jakoś tak coś w niej przeskoczyło. - Po prostu przypomniał mi się pewien... znajomy - mruknęła cicho, chrapliwie, spuszczając wzrok na swoje łapy. - Głupie, terminatorskie zauroczenie, ale nadal mam gdzieś go w głowie - wytłumaczyła.
[Obrazek: GmfzCOn.png]
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 2 / 100
15
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#82
xxxxZdziwienie było dosyć mocne, nadal czuła ucisk w gardle, ale zachowanie przyjaciółki było co najmniej zaskakujące. Nie chciała prezentu, czy chciała? W pewnej chwili przepłynęła złość w żyłach czarnowłosej, nie było to widoczne, ale podwójne zranienie skutkowało u niej reakcję obronną. Najchętniej by odeszła stąd i jak ochłonął to by się spotkały ponownie, jednak im dalej przyglądała się kotce, tym bardziej czuła się źle z takim postępowaniem. Spięte ciało, odwrócony łeb, niepewność i ta dziwna atmosfera, Onyks miała wrażenie, że mogła z niej czytać jak z otwartej księgi, a mimo to coś się tam kryło.
xxxxZielonooka patrzyła zaciekawiona, była rozluźniona, jedynie ogon lekko powiewał w jedną i w drugą, miarowo, nie była zdenerwowana. Uszy drgnęły jej na słowo “znajomy”, czyżby coś bardziej… coś innego? Zauroczenie.
xxxx– Ale Ci ten kocur namieszał w głowie – cmoknęła z pobłażliwym wyrazem twarzy, chociaż też nie podobało jej się, że ich miły momencik kojarzy z jakimś… no właśnie. Zwykłym kocurem na bogów! Ale żeby kocur? – Jak przyszłam na te tereny spotkałam cudowną kotkę, jej oczy, jej futro, jej reakcje na moje słowa. Od razu się zauroczyłam, a między nami kliknęło. Było to jedno spotkanie, a chodziłam i czasami jej szukałam. Czasami ktoś nam po prostu zawróci w głowie – odpowiedziała spokojnie, nie wstydziła się tego. Czy prawdopodobnie tylko dlatego, że już nie była zauroczona? Że jej nie wspomina? Pewnie tak. Wtedy? Wtedy chodziła wściekła, szukała prezentów dla Rosy, chciała ją dla siebie i chciała słyszeć jej wspaniały śmiech, ale zniknęła. – Może trzeba znaleźć Ci lepszego kandydata? – zapytała rozbawiona i się przybliżyła. – Uważaj, bo jeszcze ja będę Ci dawać bark do wypłakania – dziabnęła ją delikatnie w policzek.
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#83
Była zła na siebie. Z dwóch powodów. Że uraziła kotkę, bo nie umknęło jej, że ją uraziła, gdy na nią zerknęła, a z drugiego powodu, że w ogóle jej umysł tak zareagował. Zdążyła już zapomnieć o Dziczej Łapie, nie myślała o nim każdego dnia, ale nagle to, że Onyks zechciała ją udekorować piórkami... to przypomniało jej o ukrytym w umyśle wspomnieniu gdzie to kocur uznał, że trzeba ją nieco przyozdobić i nazwał ją wtedy nielotką. Cofnęła uszy jeszcze bardziej, przyklejając je do łba.
- Ja nie wiem, co się ze mną stało, przepraszam. Dawno już o nim nie myślałam, właściwie zapomniałam o nim - wyznała. Czyżby zwyczajne terminatorskie zauroczenie nie przeszło jej tak, jak myślała, czy po prostu to jedno wspomnienie było dla niej takie ważne? Nie była pewna, nie liczyło się to teraz, to co ważne, to że uraziła przyjaciółkę i że zareagowała w taki, a nie inny sposób, wstyd jej było zwyczajnie. - Nie chcę żadnego kandydata - prychnęła jeszcze, przekręcając oczami. Dobrze jej się żyło na własną łapę. I bez tych głupich uczuć, o. Następnie zachichotała, już całkowicie zapominając o swoim przedchwilowym dole. - Uważaj, żebym ja ci czasami twojego nie odgryzła za takie rzeczy - zażartowała, wyciągając w jej stronę łapę i uderzając ją delikatnie w pierś.
[Obrazek: GmfzCOn.png]
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 2 / 100
15
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#84
xxxx– No ja mam nadzieję, że o nim zapomniałaś! Po kocurach to nie ma co nawet płakać, głupie to stworzenia i mało piękne. – przytaknęła na swoje słowa, bo tak jak w nie wierzyła, tak akurat tym razem miało wyjść to żartobliwe. Nie sądziła, że złamane serce od kocura miało jakąś większą wartość… no chyba, że naprawdę był niespotykany, ale takich to raczej mało i ze świecą szukać. Resztę słów długofutrej skwitowała tylko śmiechem, a następnie chichotem, który zatrzymał się nagle po tym jak dostała w pierś. – Oż Ty! Co mnie klepiesz! Teraz to chyba się prosisz o atak… – powiedziała zdeterminowana, chociaż całe ciało wskazywało na to, że przybiera raczej rozbawioną pozę, a oczy śmiały jej się same. Była spokojna, była… sobą? Bez myślenia, czy powinna się tu zaśmiać, a tam odgryźć, nie próbowała nic ze swoich zagrywek, jakby kompletnie zapomniała o całym świecie. – Chociaż tak Cię ładnie wystroiłam, że jeszcze Ci lotki połamie i co wtedy, moja Kukułeczko? – stwierdziła poważnie, a następnie odwróciła się lekko jakby odchodzą i lekko smyrnłęa złotooką ogonem w nos. Niech chociaż tak ma za swoje!
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#85
Nie odpowiedziała już nic na temat kocurów. Nie miała za wielkiego doświadczenia w tych sprawach, zresztą, naprawdę się tym nie interesowała, by jakiegoś nabrać. Jak kiedyś przyjdzie jej pora, że się zakocha, to się zakocha, ot co, nie szukała tego na siłę. Zresztą, zawsze uważała, że podstawą partnerstwa jest przyjaźń, więc nawet nie szukałaby poza gronem przyjaciół, a tak się jakoś złożyło, że Onyks była jej jedyną przyjaciółką w tej chwili. Cała reszta ją olała, ale nie czarnofutra. I bała się, każdego dnia, że i ona kiedyś zniknie, ale póki co starała się myśleć pozytywnie - o tym, że ją ma.
- No dawaj! - parsknęła ze śmiechem, zniżając się nieco na łapach, nim zorientowała się, że ta się odwraca. No co za! Prychnęła jeszcze raz, z udawanym zirytowaniem, a następnie podskoczyła do przodu, by trzepnąć ją łapą w ogon, o ile udało się jej trafić w ogóle. - I co uciekasz, co? Nie przejmuj się moimi lotkami, z nimi czy bez, mogę ci sprzedać parę fajnych ciosów, których się nauczyłam, i nawet ich nie ruszę - dodała pewnie, uśmiechając się zaczepnie. Jedyny plus życia w klanie i skończenia treningu? Ano właśnie to, że mogła się nauczyć od jednego z najlepszych wojowników klanowych walki!
[Obrazek: GmfzCOn.png]
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 2 / 100
15
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#86
xxxxPoczuła trzepnięcie w ogon i prowokujące słówka, aha! Czyli to takie zagrywki miała jej dobra przyjaciółka, tak? Niewiarygodne, co za kocica! Czarna piękność na słowa o paru ciosach zaśmiała się szczerze i odwróciła znowu przodem do towarzyszki, ustawiając się najbliżej jak się dało.
xxxx– Nie zdziw się jak jednak lotka Ci się poruszy – rzuciła z mrugnięciem okiem, a następnie odeszła kawałek na pewną odległość i dała się przygotować Kukułce na całość, która miała się tutaj wydarzyć. Nie zamierzała jej przecież nie wiadomo jak bić, ale ona też musiała przemyśleć co chce zaatakować pierwsza. I wybrała. Uszko. Wyskoczyła z miejsca, chcąc znowu zbliżyć odległość między nimi, by łapą trzepnąć złotooką w jedno puchate uszko.

Rolling 1d10+4: 10 +4 = 14
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#87
No i może Onyks dała się jej przygotować na to, co się wydarzy, ale Kukułka nie zdołała zarejestrować, że to zachęta do wspólnej bitki, więc nie spodziewała się, że ta tak nagle wyskoczy w jej stronę, nic więc też dziwnego, że łapa krótkowłosej z łatwością dosięgnęła jednego z uszu Kukułki, na co ta zareagowała oburzonym parsknięciem, a następnie, by nie zostać dłużną, rzuciła się do przodu, by trzepnąć koleżankę po nosie. A niech ma!

Rolling 1d10+2: 1 +2 = 3
[Obrazek: GmfzCOn.png]
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 2 / 100
15
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#88
xxxxCzarnowłosa zaśmiała się na reakcję przyjaciółki, która najwidoczniej zapraszała do sparingu, ale nie do końca! Czyżby nie do końca się dogadały? Bardzo możliwe, ale trzepnięte ucho i nietrafiony pstryczek w nos dodały kotce tylko energii, która buzowała w niej teraz całkowicie. Nie czekając na reakcję Kukułki tym razem chciała pacnąć ją w udo, by się ruszyła, a nie tak zastała stare kości; chociaż to Onyks nie pozwalała swojej świadomości zrozumieć, że obie są w tym samym wieku, bo przecież Onyks miała nadal te dwadzieścia księżyców. Niemożliwością, że się postarzała! Młoda duchem do końca.

Rolling 1d10+4: 7 +4 = 11
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#89
Widocznie Kukułce kompletnie nie wychodziły jej ruchy, bowiem nie dość, że nie dotknęła nawet nosa swojej koleżanki, która zdołała umknąć przed jej jakże celnym (tylko że nie) ciosem, to jeszcze dostała cios w udo, który nie zabolał bardzo, ale sprawił, że Kukułka już totalnie nakręciła się na mały sparing, więc okręciła się natychmiast, by okręcić swoje łapy dookoła Onyksowej szyi - a przynajmniej takie były plany!

Rolling 1d10+2: 8 +2 = 10
[Obrazek: GmfzCOn.png]
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 2 / 100
15
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#90
xxxxWidząc lecące łapy na swoją szyję miała zamiar zrobić unik, może nawet jakiś niesamowity, ale coś jej podpowiadało z tyłu głowy, że było to bardzo niekorzystne. Nie ruszyła się więc jakby ją na chwile przyćmiło, a z pyska wydobył jej się cichy śmiech, gdy Kukułka dokonała swojego ataku. Mogłaby już tak zostać na dobrą sprawę, ale nie mogła dać się ponosić emocjom, gdy serce po raz pierwszy raz w życiu biło jej tak prawdziwie, cicho się więc otrząsnęła.
xxxx– Ciekawy atak – rzuciła, by po chwili uderzyć z główki prosto w pierś czarnofutrej, by ją od siebie odepchnąć albo chociaż poluzować uścisk, by się z niego wyswobodzić.

Rolling 1d10+4: 6 +4 = 10
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości