Niewiele łączy go z kociakiem, którym był kiedyś... choć czy na pewno? Bardzo urósł, już teraz widać, że w przyszłości będzie się zaliczał do najwyższych kotów w Klanie Gromu, jako, że przerasta większość swych rówieśników o głowę. Jego błękitnoszare oczy przybrały kolor czystego złota, wspaniale współgrającego z krótkim, płomiennorudym, pręgowanym futrem. Nos i opuszki łap kocura mają obecnie brzoskwiniowy odcień, natomiast za długie pazury, nadal tak ostre i długie jak kiedyś, których terminator nadal nie potrafi schować do końca. Bardzo zeszczuplał, nie został na nim nawet ślad kocięcego tłuszczyku, jego sylwetka składa się teraz z samych mięśni.
Rudzielec generalnie prawie się nie zmienił. Odwaga i ciekawość są u tego kocura dominującymi cechami, tak jak kiedyś. Jest też jeszcze ambitniejszy niż dotąd, a to w połączeniu z pewną dozą bezwzględności, jakiej nabrał, sprawia, że może być... niebezpieczny. Złotooki nabrał jednak pewnej powagi i rzadko myśli o zabawie, skupiony na treningu. Interesuje się kotkami, wobec, których jest szarmancki i ujmująco grzeczny; lubi flirtować.
Skupia się głównie na sobie i swoich pragnieniach, nie dbając za bardzo o innych, choć dla członków rodziny i kotów, które są mu bliskie, może zrobić wyjątek.
Nie obchodzą go zasady i jest gotów łamać wszelkie zakazy, jeśli może to posłużyć jego celom. Uwielbia przygody i ryzyko, jest też wytrwały i łatwo się nie poddaje. Bywa uparty i gdy wyznaczy sobie cel, dąży do niego nie zważając na trudności. Wiele szalonych pomysłów przebiega przez jego umysł i dużo dzikich marzeń czeka na spełnienie.
*płacze gorzko, w poczuciu zdrady* A tak chciałam, żeby Płomykowi i Świetlik się ułożyło... :stokrota:
Mistrz: Sensei Wilczak (Wilczy Ślad) Płeć: kotka Matka: Mokry Kwiat (NPC) Ojciec: Podniebny Lot (NPC) Partner: Nie ukrywam, miło by było.
Ładna, czarnofutra wojowniczka o rudych łatach na pewno nie należy do wysokich. Jest raczej w średnim wzroście, przez co na spokojnie przewyższają ją wszyscy rówieśnicy, a czasem nawet trochę młodsze koty. Mimo swej smukłej sylwetki, zielonooka jest dość silna, nawet, jeśli tego po niej nie widać. Krótkie futro wojowniczki jest bardzo lśniące, gładkie i niesamowicie przyjemne w dotyku, dzięki monotonnej pielęgnacji czarno-rudej sierści. Jej łapy o krótkich, śnieżnobiałych skarpetkach są drobne, a futerko na brzuchu i piersi o tym samym kolorze błyszczy w promieniach słońca. W jej ogromnych ślepiach zawsze panuje spokój, a to długie, bialutkie wibrysy drżą delikatnie przy każdym jej eleganckim i dostojnym kroku.
Dużo można o niej rzec. Jest opanowana, przyjazna i bardzo miękka. Czasem można nawet powiedzieć, że zbyt miękka. Nie rwie się jakoś specjalnie do walki. Nigdy nie chce do takowej dopuścić, a konflikty zawsze stara się rozwiązywać rozmową. Mimo to, bardzo dorosła i umie rozumieć powagę sytuacji, pomyśleć dwa razy zanim coś powie czy zrobi, oraz wiedzieć, kiedy i jak postąpić. Nie można powiedzieć, że jest leniwa. Wręcz przeciwnie. Bardzo często pracuje, przez co ostatnimi czasy nie ma zbytnio czasu na jakiekolwiek rozmowy. Jednakże wciąż będzie miłą i wyrozumiałą wojowniczką, jaką dotąd jest.
紅葉
♡ Do not hesitate, for this is the path we've chosen ♡
Even duringthe times when we'reat a loss, And feel like they'vestrippedus offour pride
There's onlyonehonourableway for us succeed
Średniej wielkości smukła i zgrabna kotka. Stanowi mieszankę obojga rodziców. Po matce dostała w spadku zgrabną sylwetkę oraz przenikliwe, piękne zielone oczy, natomiast po Głogowym Cieniu długie, lśniące czarno-białe futerko. Czerń okrywa większość jej ciała (głównie grzbiet, boki, głowę oraz ogon), ustępując bieli na prawej stronie pyszczka, szyi, piersi oraz na wszystkich czterech łapach. Również wąsy kotki są śnieżnobiałe. Ogon Świetlik jest długi i puszysty, a co ważniejsze: czysty, podobnie jak reszta ciała. Do sierści kotki nie ma prawa przylgnąć żaden kłak, liść czy paproch, ponieważ zostanie szybko unicestwiony. Świetlik dba o swój tytuł ślicznotki i czyścioszki.
Czarno-biała kotka jest ambitna, ma wysokie wymagania od życia. Lubi cyrkować i awanturować się za każdym razem jak coś pójdzie nie po jej myśli lub jej się nie spodoba. Świetlik to kotka sprytna, która próbuje sobie znaleźć silnych sojuszników w klanie, im wyżej postawionych tym lepiej, dlatego też w ich obecności będzie się zachowywać porządnie, a przynajmniej będzie się starać. Gdy wyczuje słabość i uległość będzie starała się kogoś takiego zdominować, zrobić z niego podnóżek i wyciągnąć jak najwięcej korzyści dla siebie. Jej wadą jest marudność, częste humorki i gorsze dni, które nadejdą z nawet najbardziej błahego powodu, jak choćby dlatego, że jest zbyt ciepło, zbyt zimno, zbyt słonecznie lub zbyt deszczowo. Albo nawet wietrznie, trudno powiedzieć co danego dnia nie będzie jej odpowiadać.
wydma, to się zobaczy. świetlik jako postać nie odda kociąt na nauki nieznajomym, ale do tego jeszcze szmat czasu i można iść w międzyczasie na jakąś sesję :D
jakiej zdrady, mamy za sobą tylko jedną sesję xD a tak poza tym ja się o nic nie prosiłam :/
Mistrz: Kosowa Pieśń Płeć: kotka Matka: Kosowa Pieśń Ojciec: Głogowy Cień Partner: już nic nie wie...
Kotka posiada czarne futerko, naznaczone w niektórych miejscach białymi znaczeniami, znajdującymi się na pyszczku, piersi, przednich i tylnych łapach jak i częściowo również na brzuchu. Jak już o kolorze, to i o długości futerka! Odziedziczyła ją bowiem po swojej matce Kosiczce, co oznacza, że najdłuższej sierści nie ma. Jej budowa jest dość przeciętna, nie za chuda, nie za gruba i masywna. Po prostu przeciętna. Na razie ślepia młodej córki Głogowego Cienia są pół-wybarwione, a przez dawny niebieski, z jakim otworzyła swoje ślepia, przebija się już docelowy zielono-żółtawy kolorek. Dlaczego zielono-żółty? Oczy Głogówny są bowiem dość specyficzne. Ich kolor w większym znaczeniu zależy od padającego słońca, chociaż zazwyczaj zachowują one kolor świeżej, zielonkawej trawki.
Ten mały, niewinny kwiatuszek w końcu urósł, jednak jej charakter nie uległ drastycznej zmianie. Śliwka w dalszym ciągu jest tą cichą, nieśmiałą i naiwną kotką, jednak z wiekiem doszło parę cech, które tak mocno nie odznaczały się wcześniej. Bardzo szybko się stresuje i zawstydza. Tak właściwie, bardzo łatwo a się doprowadzić ją zarówno do paniki i chęci ucieczki jak i do płaczu. Wystarczy jedynie odpowiednio dobrać słowa, unieść głos czy wykonać względem niej, nieco gwałtowniejszy ruch; Owocówka już jest gotowa do ucieczki. Najczęściej takie zachowanie przejawia przy kotach obcych, a zdecydowanie najczęściej przy kocurach! Jej nikła pewność siebie objawia się przy bliskich czy młodszych kotach, które zna już dłużej i wie na czym stoi. Niestety przez wiele nieprzyjemnych sytuacji ma wiele blokad, które stara się stopniowo pokonywać, chociaż nie widzi zbyt wielu postępów. Pomimo nieśmiałości, jest bardzo opiekuńcza, troskliwa i okropnie szybko się przywiązuje. A co gorsza; odkąd ukończyła trening, przejawia pracoholizm. Czarno-biała mogłaby pracować do upadłego!
Jednak pod delikatną, uroczą czy niewinną skorupą kryje się również nieco inna wersja Owocówki; w sytuacjach które dotyczą bezpośrednio jej rodziny, staje się wygadana, odważna i ostra. Na całe szczęście, nie zdarza się to za często.
Ciotka was wszystkich pokocha !! *tuli nienarodzone larwy do siebie*
................. ................... .............................tak tęsknię za twoimspojrzeniem, tym wymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było .............................tak tęsknię za twoim dotykiem, tymwymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było
.............................tak tęsknię za twojączułością, tą wymyśloną, a której nigdy, nigdy nie było .............................tak tęsknię za twoim głosem, tymwymyślonym, którego nigdy, nigdy nie było .........................................l l l
Księżyce: 50 Mistrz: Na co wojownikowi mistrz? Płeć: kocur Matka: Zwinna Łapa. Ojciec: Pszeniczny Grzbiet.
Owsiana Łuska jest długofutrym białym kotem z kremowym ogonem i tyłem uszu. Kremowe plamy poprzecinane są ciemniejszymi pręgami. Jest chudy, wysoki i dość długi. Jego pysk i jest podłużny, a na nim znajduje się różowy nos z ciemniejszymi kropkami. Poduszki łap kocura są w tym samym kolorze co nosa. Uszy są długie, równocześnie wąskie, zakończone pojedynczym, białym frędzlem. Oczy ma w kolorze złotym z ciemniejszą otoczką wokół. Prawe oko jest zamglone i nie widzi przez nie prawie kompletnie.
Krótko można o nim powiedzieć tyle, że jest niecierpliwy, złośliwy, oraz władczy. Nie lubi poznawać nowych kotów, a te, które u się nie spodobają, może pożegnać obrazą i pogardą. Woli działać szybko, jednak dostatecznie dokładnie. Niestety te dwie rzeczy nie chodzą w parze i często wybiera, co jest dla niego korzystniejsze. Nie liczy się zbytnio z opinią innych oraz woli zrobić coś dla siebie niż kogoś innego. W środku jednak ma inne uczucia, które ukrywa, aby nie pokazywać swoich wad i by koty go nie mogły oceniać po tym, co ma wewnątrz.
Świetlikowa Łapa napisałxwydma, to się zobaczy. świetlik jako postać nie odda kociąt na nauki nieznajomym, ale do tego jeszcze szmat czasu i można iść w międzyczasie na jakąś sesję :D
jakiej zdrady, mamy za sobą tylko jedną sesję xD a tak poza tym ja się o nic nie prosiłam :/
No wiem wiem
<table><td><p align="left">XXXXXXXXXX iXXw a sXXm e a n tXXt oXXb eXXy o u r s!
Średniej wielkości smukła i zgrabna kotka. Stanowi mieszankę obojga rodziców. Po matce dostała w spadku zgrabną sylwetkę oraz przenikliwe, piękne zielone oczy, natomiast po Głogowym Cieniu długie, lśniące czarno-białe futerko. Czerń okrywa większość jej ciała (głównie grzbiet, boki, głowę oraz ogon), ustępując bieli na prawej stronie pyszczka, szyi, piersi oraz na wszystkich czterech łapach. Również wąsy kotki są śnieżnobiałe. Ogon Świetlik jest długi i puszysty, a co ważniejsze: czysty, podobnie jak reszta ciała. Do sierści kotki nie ma prawa przylgnąć żaden kłak, liść czy paproch, ponieważ zostanie szybko unicestwiony. Świetlik dba o swój tytuł ślicznotki i czyścioszki.
Czarno-biała kotka jest ambitna, ma wysokie wymagania od życia. Lubi cyrkować i awanturować się za każdym razem jak coś pójdzie nie po jej myśli lub jej się nie spodoba. Świetlik to kotka sprytna, która próbuje sobie znaleźć silnych sojuszników w klanie, im wyżej postawionych tym lepiej, dlatego też w ich obecności będzie się zachowywać porządnie, a przynajmniej będzie się starać. Gdy wyczuje słabość i uległość będzie starała się kogoś takiego zdominować, zrobić z niego podnóżek i wyciągnąć jak najwięcej korzyści dla siebie. Jej wadą jest marudność, częste humorki i gorsze dni, które nadejdą z nawet najbardziej błahego powodu, jak choćby dlatego, że jest zbyt ciepło, zbyt zimno, zbyt słonecznie lub zbyt deszczowo. Albo nawet wietrznie, trudno powiedzieć co danego dnia nie będzie jej odpowiadać.
Średniej wielkości smukła i zgrabna kotka. Stanowi mieszankę obojga rodziców. Po matce dostała w spadku zgrabną sylwetkę oraz przenikliwe, piękne zielone oczy, natomiast po Głogowym Cieniu długie, lśniące czarno-białe futerko. Czerń okrywa większość jej ciała (głównie grzbiet, boki, głowę oraz ogon), ustępując bieli na prawej stronie pyszczka, szyi, piersi oraz na wszystkich czterech łapach. Również wąsy kotki są śnieżnobiałe. Ogon Świetlik jest długi i puszysty, a co ważniejsze: czysty, podobnie jak reszta ciała. Do sierści kotki nie ma prawa przylgnąć żaden kłak, liść czy paproch, ponieważ zostanie szybko unicestwiony. Świetlik dba o swój tytuł ślicznotki i czyścioszki.
Czarno-biała kotka jest ambitna, ma wysokie wymagania od życia. Lubi cyrkować i awanturować się za każdym razem jak coś pójdzie nie po jej myśli lub jej się nie spodoba. Świetlik to kotka sprytna, która próbuje sobie znaleźć silnych sojuszników w klanie, im wyżej postawionych tym lepiej, dlatego też w ich obecności będzie się zachowywać porządnie, a przynajmniej będzie się starać. Gdy wyczuje słabość i uległość będzie starała się kogoś takiego zdominować, zrobić z niego podnóżek i wyciągnąć jak najwięcej korzyści dla siebie. Jej wadą jest marudność, częste humorki i gorsze dni, które nadejdą z nawet najbardziej błahego powodu, jak choćby dlatego, że jest zbyt ciepło, zbyt zimno, zbyt słonecznie lub zbyt deszczowo. Albo nawet wietrznie, trudno powiedzieć co danego dnia nie będzie jej odpowiadać.
Wysoka kocica o czarnym dymnym, długowłosym futrze. Jest mieszaniną wielu odcieni szarości - jaśnieje na ogonie, brzuchu, piersi, uszach, bokach głowy i wokół szyi, a w pozostałych miejscach przejściowo ciemnieje. Tygrysie pręgi są na nim niemal niewidoczne, ale występuje trochę bieli - po prawej stronie pyszczka, idąc wzdłuż nosa, na piersi oraz łapach. Przednie skarpetki sięgają nadgarstków, a tylne kolan. Jej okrągłe oczy wybarwią się wkrótce na kolor bursztynowy.
Uwielbia otoczenie dorosłych kotów, dla których wymusza u siebie dobre maniery oraz nienaganną, poważną postawę. Nie lubi dużo mówić, ale zawsze zwraca się w sposób bezkompromisowy, dociekliwy i bardzo bezpośredni. Lgnie do nauki, zrozumienia oraz stworzenia własnej perspektywy dla otaczającego ją świata. Stawia dla siebie bardzo wysokie wymagania, co przy naturalnej pracowitości, schludności, a także sumienności, może być jednocześnie wysoką ambicją lub próbą udowodnienia wszystkim, że wcale nie jest gorsza. Najbardziej lubi zabawy opierające się na wzajemnej rywalizacji, a także słuchanie bajek. Nienawidzi wody, bo puszy jej futerko.
Sasanka
*ostentacyjnie wiruje w brzuchu* >8I
✧✧✧ ✧be thou as chaste as ice, as pure as snow, thou shalt not escape calumny✧ ✧✧✧
Mała, nie do końca udana kopia Byczej Łapy. Jego wzrost jest wybrakowany w porównaniu do innych kocurów. Jest najmniejszy ze swojego rodzeństwa. Masa ciała małej larwy nie jest ani za duża, ani za mała, jest idealnie średnia. Smukłą sylwetkę odziedziczył po matce, nie po ociężałym, masywnym ojcu. Z kocięcego pyska Kleszcza widać, iż będzie mieć delikatniejsze kształty w przeciwieństwie do Byczej Łapy. Jego jedyne podobieństwo do ojca tkwi w barwie futra. Długie, kremowo-srebrne, klasycznie pręgowane futro z białymi znaczeniami na pysku, piersi i brzuchu niemalże perfekcyjnie odwzorowywuje ojca.
Oczy o pięknej niebieskiej barwie takie już pozostaną, co odróżni go od Byczej Łapy.
Trudny do opisania. Mały pasożyt jest ciekawski wobec wszystkiego, co go otacza. Chce wszystko ugryźć, polizać, powąchać, zobaczyć i dotknąć. Przez napiętą relację ze swoją matką jest wycofany i nieśmiały, woli skrywać się w cieniu i udawać, że go nie ma, niż znajdować się w centrum uwagi. Nie rozumie co robi źle i za co jest bez przerwy karcony, przez co jest bardzo niepewny siebie. Czasami znajduje w sobie odwagę do pyskowania, a strach i niezrozumienie rodzą w nim agresje, ale takowa przejawia się jedynie w skrajnych przypadkach.
Puszczykowe Serce [KW]
Bombelki w komplecie. Zostało tylko napisać podanie o 500+
Średniej wielkości smukła i zgrabna kotka. Stanowi mieszankę obojga rodziców. Po matce dostała w spadku zgrabną sylwetkę oraz przenikliwe, piękne zielone oczy, natomiast po Głogowym Cieniu długie, lśniące czarno-białe futerko. Czerń okrywa większość jej ciała (głównie grzbiet, boki, głowę oraz ogon), ustępując bieli na prawej stronie pyszczka, szyi, piersi oraz na wszystkich czterech łapach. Również wąsy kotki są śnieżnobiałe. Ogon Świetlik jest długi i puszysty, a co ważniejsze: czysty, podobnie jak reszta ciała. Do sierści kotki nie ma prawa przylgnąć żaden kłak, liść czy paproch, ponieważ zostanie szybko unicestwiony. Świetlik dba o swój tytuł ślicznotki i czyścioszki.
Czarno-biała kotka jest ambitna, ma wysokie wymagania od życia. Lubi cyrkować i awanturować się za każdym razem jak coś pójdzie nie po jej myśli lub jej się nie spodoba. Świetlik to kotka sprytna, która próbuje sobie znaleźć silnych sojuszników w klanie, im wyżej postawionych tym lepiej, dlatego też w ich obecności będzie się zachowywać porządnie, a przynajmniej będzie się starać. Gdy wyczuje słabość i uległość będzie starała się kogoś takiego zdominować, zrobić z niego podnóżek i wyciągnąć jak najwięcej korzyści dla siebie. Jej wadą jest marudność, częste humorki i gorsze dni, które nadejdą z nawet najbardziej błahego powodu, jak choćby dlatego, że jest zbyt ciepło, zbyt zimno, zbyt słonecznie lub zbyt deszczowo. Albo nawet wietrznie, trudno powiedzieć co danego dnia nie będzie jej odpowiadać.
Średniej wielkości smukła i zgrabna kotka. Stanowi mieszankę obojga rodziców. Po matce dostała w spadku zgrabną sylwetkę oraz przenikliwe, piękne zielone oczy, natomiast po Głogowym Cieniu długie, lśniące czarno-białe futerko. Czerń okrywa większość jej ciała (głównie grzbiet, boki, głowę oraz ogon), ustępując bieli na prawej stronie pyszczka, szyi, piersi oraz na wszystkich czterech łapach. Również wąsy kotki są śnieżnobiałe. Ogon Świetlik jest długi i puszysty, a co ważniejsze: czysty, podobnie jak reszta ciała. Do sierści kotki nie ma prawa przylgnąć żaden kłak, liść czy paproch, ponieważ zostanie szybko unicestwiony. Świetlik dba o swój tytuł ślicznotki i czyścioszki.
Czarno-biała kotka jest ambitna, ma wysokie wymagania od życia. Lubi cyrkować i awanturować się za każdym razem jak coś pójdzie nie po jej myśli lub jej się nie spodoba. Świetlik to kotka sprytna, która próbuje sobie znaleźć silnych sojuszników w klanie, im wyżej postawionych tym lepiej, dlatego też w ich obecności będzie się zachowywać porządnie, a przynajmniej będzie się starać. Gdy wyczuje słabość i uległość będzie starała się kogoś takiego zdominować, zrobić z niego podnóżek i wyciągnąć jak najwięcej korzyści dla siebie. Jej wadą jest marudność, częste humorki i gorsze dni, które nadejdą z nawet najbardziej błahego powodu, jak choćby dlatego, że jest zbyt ciepło, zbyt zimno, zbyt słonecznie lub zbyt deszczowo. Albo nawet wietrznie, trudno powiedzieć co danego dnia nie będzie jej odpowiadać.
Wysoka kocica o czarnym dymnym, długowłosym futrze. Jest mieszaniną wielu odcieni szarości - jaśnieje na ogonie, brzuchu, piersi, uszach, bokach głowy i wokół szyi, a w pozostałych miejscach przejściowo ciemnieje. Tygrysie pręgi są na nim niemal niewidoczne, ale występuje trochę bieli - po prawej stronie pyszczka, idąc wzdłuż nosa, na piersi oraz łapach. Przednie skarpetki sięgają nadgarstków, a tylne kolan. Jej okrągłe oczy wybarwią się wkrótce na kolor bursztynowy.
Uwielbia otoczenie dorosłych kotów, dla których wymusza u siebie dobre maniery oraz nienaganną, poważną postawę. Nie lubi dużo mówić, ale zawsze zwraca się w sposób bezkompromisowy, dociekliwy i bardzo bezpośredni. Lgnie do nauki, zrozumienia oraz stworzenia własnej perspektywy dla otaczającego ją świata. Stawia dla siebie bardzo wysokie wymagania, co przy naturalnej pracowitości, schludności, a także sumienności, może być jednocześnie wysoką ambicją lub próbą udowodnienia wszystkim, że wcale nie jest gorsza. Najbardziej lubi zabawy opierające się na wzajemnej rywalizacji, a także słuchanie bajek. Nienawidzi wody, bo puszy jej futerko.
Sasanka
Mi wszystko jedno. Nie zdążyłam jeszcze odczuć gry 1-2 księżycowym kociakiem, a ceremonia pod koniec czy na początku miesiąca to też żadna różnica. Ale z drugiej strony 4 to pełniejsza liczba
✧✧✧ ✧be thou as chaste as ice, as pure as snow, thou shalt not escape calumny✧ ✧✧✧
Chodź jest całkiem urocza, może nawet ładna, nie wyróżnia się jakoś szczególnie z tłumu. Ciałko ma drobne, szczuplutkie, a wzrostem może dorównywać co najwyżej dziewięcioksiężycowemu terminatorowi. Jej krótka sierść jest miękka i zadbana, w dwóch kolorach - rudym i białym. Ruda jest praktycznie na całym ciele, dodatkowo poznaczona pręgami w ciemniejszym odcieniu rudego. Biel wdarła się na łapki, brzuch i końcówkę ogona. Na jej pyszczku prawie zawsze widnieje uśmiech powyżej którego ulokowany jest różowy nos okalony białymi wąsikami oraz to, co w jej postaci najładniejsze - brązowo-bursztynowe oczy, najprawdopodobniej spadek po matce. Roztacza woku siebie zapach medykamentów, a chodzi energicznym, sprężystym krokiem.
Z wiekiem uspokoiła się, może nawet trochę wydoroślała. Nadal jest pełna energii i zapału, roztacza woku siebie pozytywne wibracje. Teraz jednak wie, że świat nie jest tak kolorowy jak z początku myślała, jednak pewna doza dziecinności i naiwności pozostanie w niej już chyba na zawsze. I mówi też mniej, chyba, że bardzo się czymś podekscytuje, ale nawet wtedy nie ma już w jej wypowiedziach wcześniejszego chaosu. Nadal jest niepoprawną optymistką , która zawsze dostrzeże promyczek nadziei i stara się pocieszać innych, choć siebie pocieszyć nie potrafi. Czają się w niej bowiem obawy, że nie da rady być dobrą medyczka, chodź na co dzień stara się o tym nie myśleć. Troskliwa, wrażliwa i dobra, nie chce nikogo krzywdzić. Często płacze czy smuci się, jednak nie daje się wciągać smutkom, a jej emocje troszkę się ustabilizowały. Często zachowuje się dosyć beztrosko i niefrasobliwie.