Mistrz: Bezsenna Noc||Czosnkowy Kieł Płeć: kotka Matka: Drobny Ptak [*] Ojciec: Lamparci Płomień Partner: Jedna z Gwiazd [Słodki Język]
Odkąd tylko jej sytuacja się poprawiła oraz gdy stała się partnerką Słodkiego Języka, ponownie pozwoliła sobie na zjedzenie większej porcji jedzenia. Z czasem, ponownie zaczęła wyglądać normalnie, zadowolona, że ma u boku pointa, ponownie odzyskała blask w żółtozielonych tęczówkach. Och tak tak! Szylkretowe futro zaczęło już nawet lekko połyskiwać w słońcu, takie jest czyste. Widać, że zdecydowanie wzięła przykład ze zmarłej siostry, Jałowcowej Łapy. No... i to w sumie chyba tyle, co się zmieniło.
>>Rany i blizny
No widzicie, wszystko dało się zmienić. Odkąd tylko stanęła u boku Słodkiego Języka, wróciła radość i szczęście. Na jej mordce ponownie zakwitł uśmiech a rozmowa z kotami nie była już uciążliwa. Od wyprawy na osiedle, podczas której samotnik porwał jej syna, kotka stała się jednak zdecydowanie nadopiekuńcza w stosunku do córki. Poza tym, nauczyła się również czasem powiedzieć "nie", nie mając nawet zamiaru popełnić ponownie tego samego błędu co niegdyś.
Łaciate Futerko napisałxKocurkiem jest Cis, Złocień, Krwawnik i Nagietek, ale możliwe że koncept Żywokostu ulegnie zmianie i także zostanie kocurkiem, jeśli dobrze pamietam uvu
Księżyce: 102 Mistrz: Łani Krok Płeć: kotka Matka: Łani Krok Partner: uciekł Trwałe urazy: Tylko na psychice
Drobna, czarno-biała kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i ogonie. Ma również białe skarpetki na przednich łapach - tylko palce i na tylnych do połowy. Oczy ma błękitne.
Po śmierci ojca ciężko było jej się pozbierać, jednak teraz powoli wraca do życia. Radosna, sympatyczna kotka, uwielbiająca spędzać czas z najmłodszymi.
Lśniąca Sadzawka [KW] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Biorąc pod uwagę fakt, że do porodu zostały dwa tygodnie, czyli fabularnie Lśniąca jest w drugim trymestrze, a "decydująca" sesja nieprędko się skończy, dlatego z bólem serca oświadczam, że poród się odbędzie. Po miesiącu ciąży już raczej nie ma jak jej przerwać, nie miałabym nawet za bardzo już czasu, żeby chociażby spróbować to odegrać, więc niezależnie od wszystkiego kociaki się urodzą, z tym że nie wiadomo kto ostatecznie będzie sprawował nad nimi opiekę - być może zostaną podrzucone Zawilec, może Mięcie, a może ostatecznie mamusia sama się nimi zajmie. Myślałam, że troszkę sprawniej to pójdzie, ale tydzień to jednak trochę za mało, jak na ogarnięcie czegoś takiego, więc myślę że na spokojnie możecie pytać o multi i zakładać konta, ew. kontynuować nabijanie postów
<span class="plm3">jedna chwila wystarczy, by bez końca biec pod wiatr</span>
<div class="plm">
<div class="plm2">☆choćbylos sypałw oczy piach choćby czas nie chciał <span class="plm1">leczyć ran</span> nawet tęczyjest potrzebnydeszcz więc <span class="plm1">nie możesz</span> terazpoddać się</div></div>
Płeć: kotka Matka: Osikowa Kora Ojciec: Lekki Krok
Jest wyjątkowo szczupła, zgrabna i delikatna, a niewieścia sylwetka osadzona została na wyjątkowo długich i smukłych łapach, których każdy krok jest dobrze wymierzony i ocieka gracją. Zalicza się ją raczej do kotów o ponadprzeciętnej wielkości; Ma wąskie, kobiece barki oraz delikatną szyję do której przytwierdzona jest okrągła głowa o niemałych, spiczastych uszach, które zakończone są miniaturową wersją pędzelków, leżące niżej okrągłe ślepia są nadal koloru błękitnego, zaś nosek postanowił lśnić odcieniem malinowym. Będąc już przy kolorach można śmiało stwierdzić, że otrzymała swoje imię nie bez powodu, jako że krótkie i wyjątkowo miękkie futerko koteczki ma barwę kremowopszenną, przepasaną ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Odcień kłosów ustępuje miejsca bieli jedynie na podbródku, palcach łap oraz podbrzuszu, gdzie występuje pod postacią rozlanej plamy.
Kremowa kocica jest jeszcze małym, okrąglutkim pędraczkiem, przez co stanowcze określenie jej charakteru może być naprawdę kłopotliwe, zważywszy na to, że ten dopiero się uwydatnia i zostaje odpowiednio szlifowany przez klan. Na chwilę obecną Pszenica jest pogodnym promyczkiem i uosobieniem ciepłego dobra. Lgnie do kotów i zawsze doszukuje się jakiegoś towarzystwa oraz bliskości, przez co można by odnieść wrażenie, że jest nieostrożna, naiwna i głupiutka, otóż... nie. Nie jest. Cechuje ją wyjątkowa spostrzegawczość oraz inteligencja. Bardzo szybko się uczy i zwraca uwagę na każde, nawet najdrobniejsze elementy, jak chociażby zmiana tonu, załamanie głosu, drgnięcie ogona czy powieki, dzięki czemu może dopasować się do rozmówcy w miarę swoich możliwości. Życzliwość i wielkie serce, które pomieści w sobie każdego bez wyjątku, są objawem tylko i wyłącznie jej dobrej woli oraz świadomości. Jest ostoją spokoju i cierpliwości, lecz wszystko ma swoje granice i gdy przekroczy się tę jej warto mieć na uwadze to, że nie będzie przebierać w ostrych słowach i stanie na wysokości zadania, byleby tylko bezczelnego delikwenta zrównać z błotem.
Lamparcia Cętka [Nkt], Jesionowa Łapa [GK]
Uuu, no to ciekawie się zapowiada. Będę uważnie śledzić. *eyes*
Jeszcze jedna informacja - poród planowo 13.11 rzecz jasna, jeżeli jednak zbierzecie się wszyscy wcześniej, możliwe jest, żeby odbył się nieco przed planowaną datą uvu
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Jeżyna jest kocicą drobną i niską, można rzec, że jej wzrost wynosi poniżej przeciętnej. Jej futro jest krótkie i rudo czarne, ale wyróżniające się trochę od innych futer, bowiem najwięcej tam jest czarnego koloru a grzbiet, ogon oraz łapy są nakrapiane trochę rudym. Oczy córki Cichego Strumyka są bladozielone a przez jej lewe oko rozciąga się charakterystyczna jasnoruda plamka wyglądająca trochę jak sztuczna blizna. Powyżej oczu znajduje się para małych spiczastych uszek.
Nadal tak samo leniwa jak kiedyś ale za to już mniej obojętna i bardziej niezależna. Nauczyła się też okazywać uczucia - uśmiechać i krzyknąć kiedy potrzeba oraz nabrała trochę wdzięku, gracji. Jednymi słowy zależy jej by dobrze wyglądać. Nie użala się nad sobą tylko dzielnie prze naprzód pokonując pokojowo lub też nie przeszkody stające jej na drodze, nie ogląda się za siebie, nie rozmyśla nad smutnymi rzeczami z przeszłości i nie płacze nad rozlanym mlekiem. Stało się - trudno. Życie poza klanem na pewno ją wzmocniło i wie, że jeśli będzie musiała zrobić coś wymagającego to da sobie radę. Nauczyła się, że warto otaczać troską i opieką bliskich i czasami warto dać coś innym od siebie, chociaż z tym aż tak nie przesadzajmy. Czasami nadal bywa sarkastyczna ale bardziej w żartach, chyba, że ktoś rzeczywiście jej podpadnie.
Jest mała i drobna. Znajduje się w dolnej granicy wzrostu kotek w tym klanie. Posiada krótkie, jasnorude futerko, pokryte ciemniejszymi, klasycznymi pręgami. Pod tym futerkiem skrywa smukłe, chude ciałko, pod którym prześwitują żebra, oraz ledwo widoczne mięśnie. Jej pyszczek jest okrągły i krótki, a na jego końcu widoczny jest różowy nosek. Nad nim widoczne są żółte, duże oczy. Na krańcu głowy posiada długie uszka. Ma strasznie długie i gęste białe wąsy. Przy pyszczku i oczkach jej sierść jest jaśniejsza. Podobnie, chociaż nie tak widoczne przejaśnienia są również na jej klatce piersiowej, brzuchu, oraz wewnętrznej części ud. Jej futerko jest wiecznie zadbane, ponieważ bardzo o nie dba; uważa że jakoś trzeba się prezentować!
Jest typowym introwertykiem. Uwielbia siedzieć sama i po prostu myśleć, obserwować otoczenie. Jednak, jak każdy, czasem potrzebuje obecności innego kota. Jest ona kotką mało rozmowną, wręcz ociekającą nieśmiałością, dopóki kogoś bliżej nie pozna. Zazwyczaj jest optymistką - stara się widzieć wszystko w różowych barwach. Jest bardzo empatyczna. Na pewno chętnie wysłucha i służy jako ostoja do wypłakania się. Jest bardzo niecierpliwa, co ma swoje ujście między innymi w jej czynach - zbytnio się spieszy i robi niektóre rzeczy niedokładnie. Nie ma również idealnej pamięci i często zdarza jej się niektórych rzeczy po prostu zapominać. Jest również niezdarna. Szybko się denerwuje porażkami, ponieważ towarzyszyły jej od kiedy pamięta. Bardzo bierze do siebie wszelkie złe słowa na jej temat. Zazwyczaj jest pełna energii, ale lubi czasami powylegiwać się i nic nie robić przez pół dnia. Szybko się przywiązuje. Nie jest w stanie nic na to poradzić, ale praktycznie każdy, kogo pozna, od razu jest jej przyjacielem. Jest również nieco strachliwa. Jakby przyszło co do czego niewątpliwie prędzej wybrałaby ucieczkę, niż walkę, ponieważ bałaby się co z takiej walki może wyniknąć. Widać u niej typowy brak odwagi również w kontaktach z innymi; czasami zbytnio stresuje się rozmowami, co często widać po tym, że odwraca wzrok, owija ogon dookoła przednich łap, czy cofa uszy.
Księżyce: 102 Mistrz: Łani Krok Płeć: kotka Matka: Łani Krok Partner: uciekł Trwałe urazy: Tylko na psychice
Drobna, czarno-biała kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i ogonie. Ma również białe skarpetki na przednich łapach - tylko palce i na tylnych do połowy. Oczy ma błękitne.
Po śmierci ojca ciężko było jej się pozbierać, jednak teraz powoli wraca do życia. Radosna, sympatyczna kotka, uwielbiająca spędzać czas z najmłodszymi.
Lśniąca Sadzawka [KW] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
z tego co widziałam, to na Burzy brakuje Ci tylko 15 postów, a to niedużo
<span class="plm3">jedna chwila wystarczy, by bez końca biec pod wiatr</span>
<div class="plm">
<div class="plm2">☆choćbylos sypałw oczy piach choćby czas nie chciał <span class="plm1">leczyć ran</span> nawet tęczyjest potrzebnydeszcz więc <span class="plm1">nie możesz</span> terazpoddać się</div></div>
Olbrzymi i masywny; bury; długowłosy pręgowany klasycznie; białe znaczenia na podbródku, szyi, brzuchu i łapach; oczy szaroniebieskie, w przyszłości złote; futro szorstkie i nieprzyjemne w dotyku.
Charakter Złocienia można podsumować jednym sformułowaniem: "jest taki, jaki chcesz, aby był", lecz czym byłoby usposobienie, gdyby zostawić je w tak enigmatycznej i krótkiej formie? Syn Lśniącej Sadzawki jest przerośniętą, dwulicową żmiją o przyjemnym dla ucha, głębokim głosie oraz czarującym uśmiechu, który roztopiłby niejedne lodowce. Kocur zawsze dopasowuje się do rozmówcy i jego wymogów. Przytakuje, kiedy trzeba. Akceptuje, kiedy trzeba. Komplementuje, kiedy trzeba. Potrafi być współczuciem, pomocą, miłosierdziem, uległością, przyjaźnią, ciepłem i złem w jednym, a to wszystko zależy tylko i wyłącznie od Twoich wymagań i potrzeb. Ilość masek w jego garderobie jest niemożliwa do zliczenia, a sam żongluje nimi niczym zawodowy kuglarz, który ukończył również szkołę aktorską i potrafi naginać swoje emocje wedle uznania, nie wzbudzając przy tym żadnych podejrzeń. Kocur stawia wiedzę i doświadczenie na pierwszym miejscu, a jego ambicje sprowadzają się tylko i wyłącznie do zdobywania coraz to większej ilości informacji, które mógłby wykorzystać w odpowiednim do tego czasie.... albo i nie.
Jest duży w porównaniu do innych terminatorów, czy wojowników. Niewątpliwie jeden z najwyższych kotów w klanie. Jego ciało pokryte jest długim, czarno-białym włosiem. Przeważa u niego zdecydowanie kolor czarny, który ustępuje między oczami, gdzie ciągnie mu się biała plama, przechodząc następnie przez pysk, omijając tylko brodę i jedną czarną plamę przy nosie, po jego lewej stronie, potem przez krawacik na piersi, a kończąc się na brzuchu. Oprócz tego ma białe palce przednich łap, a tylne dorobiły się skarpetek. Kocur posiada również czarny nos prócz niewielkiej, różowej plamki po prawej jego stronie. Nad nosem iskrzy się para złotych, skośnych oczu. Oprócz olbrzymich gabarytów wzrostowych ma też olbrzymie gabaryty masowe. Nie to, że jest gruby, bo należy do kotów raczej szczupłych, aczkolwiek dzięki treningom nabrał on sporej masy mięśniowej. Ogon, cały czarny. Jeśli zaś wrócimy na chwilę do futra - to zauważymy, iż Przebiśnieg jest niesamowicie pedantyczny.
Właściwie, można go opisać dosłownie jednym stwierdzeniem - istny choleryk. Jest raczej chłodny, nieprzyjaźnie nastawiony do innych, nieco złośliwy, gburowaty, i inne takie, niekoniecznie dobre cechy. Uważa się za lepszego od innych, wiecznie chodzi z głową i ogonem uniesionym, by już z daleka koty mogły widzieć, że idzie, że oto nadchodzi pan, władca lasu. W rozmowach z innymi widać, że jest nieco porywczy, zdarza mu się być agresywnym, łatwo wybucha. Raczej nie da się z nim porozmawiać normalnie, chyba że wiecznie prawi mu się jakieś komplementy. Jest wymagający w stosunku do innych i do siebie. Musi bowiem być najlepszym i daje z siebie wszystko, żeby takim być. Ale, przede wszystkim, strasznie wierzy w swoje umiejętności. Uważa siebie za najlepszego we wszystkim, czego tylko się dotknie - istny kot bez żadnych słabości i z masą talentów. Jest uparty, uważa, że tylko on ma rację - i biada temu kto podważy jego zdanie. Jeśli on powie, że woda jest żółta to taka właśnie jest, i koniec kropka. Byłby dość władczy, chciałby, żeby każdy robił to, co on każe. Oprócz tego, byłby dość żywiołowym kociakiem, niezdolnym do usiedzenia w miejscu, ciągle musiałby coś robić. Cały czas szukałby czegoś w co mógłby włożyć łapy.
Księżyce: 102 Mistrz: Ślimacza Ścieżka | Lawendowa Gwiazda Płeć: kotka Matka: Zaśnieżona Ścieżka (Lśniąca Sadzawka) Ojciec: Skorpion Partner: Nietoperz? Może Chaos? Trwałe urazy: blizna na prawym policzku - trzy dosyć spore szramy po borsuczych pazurach; blizna na prawym barku - długie ślady po borsuczych pazurach, brak futra w tym miejscu; blizna na prawym boku szyi - ukryta pod futrem
Księżyce: 102 Mistrz: Ślimacza Ścieżka | Lawendowa Gwiazda Płeć: kotka Matka: Zaśnieżona Ścieżka (Lśniąca Sadzawka) Ojciec: Skorpion Partner: Nietoperz? Może Chaos? Trwałe urazy: blizna na prawym policzku - trzy dosyć spore szramy po borsuczych pazurach; blizna na prawym barku - długie ślady po borsuczych pazurach, brak futra w tym miejscu; blizna na prawym boku szyi - ukryta pod futrem
Kocica o dobrze zbudowanych mięśniach, niebieskim futrze
i zielonych oczach
Nie daje sobie wejść na głowę. Podczas księżyców życia na ulicy nauczyła się radzić sobie jeszcze lepiej sama, niż wcześniej. W końcu żyła w zwartej, zorganizowanej kociej grupie, więc nauczenie się życia na własną łapę było czymś trudniejszym.
U wojowniczki nadal pozostała ta kocięca potrzeba rywalizacji. Nie zawsze zdrowej, ale ważne, że jakiejkolwiek. Ponadto nadal trzyma się swoich ambicji i stara się dążyć do ich spełnienia. Nie po trupach, ale ciężką pracą, którą wkłada we wszystko, co jest dla niej istotne.
Czasami dalej wdaje się w niepotrzebne dyskusje - niestety Ostra ma to do siebie, że czasem szybciej powie, niż pomyśli. Wywołuje to niekiedy nie małe kłopoty, z którymi musi się uporać. Gdy jednak konflikty nabiera na sile, nie waha się użyć siły.
Nie lubi większych zobowiązań - udowodniła to podczas rozmowy z Nietoperzym Niebem, gdzie, mimo, iż obie wyznały sobie swoje uczucia, to niebieska zdecydowała się na nie wchodzenie w stały związek. Nie zauważała również tego, iż kotka cierpi przez jej zachowanie. Po prostu potrzebuje kogoś, kto będzie przy niej a nie koniecznie ona przy nim.
Płeć: kotka Matka: Lśniąca Sadzawka Ojciec: czy to w ogóle istnieje? (Skorpion)
Dość masywna kotka, przeciętnego wzrostu. Jej futerko jest długie, bure i przepasają je klasyczne, ciemniejsze pręgi. Ma charakterystyczne białe znaczenia: plamkę na czole w kształcie diamencika oraz mniejszą niżej - na nosku, kryzę (od brody aż po brzuch) i małe, białe skarpeteczki na każdej z łapek. Głowa lekko owalna, z raczej mniejszymi uszkami zakończonymi leciutkimi pędzelkami, a oczy niebieskie (w przyszłości zaś bladozielone). Charakteryzują ją również dość krótkie jak na przeciętnego kotka łapki i strasznie puszysty, długi ogon!
Póki co nie można powiedzieć za dużo o charakterze Żywokostu, ale już na pierwszy rzut oka widać iż jest kocięciem zdecydowanie opanowanym oraz spokojnym. Zawsze stara się pomyśleć zanim coś zrobi i ma skłonności do planowania na zasadzie: najpierw ustal plan i przemyśl, a potem dopiero przystąp do działania. Z zewnątrz jest zdecydowanie twarda oraz pewna siebie. Nie licz na żadne łzy z jej oczu kiedy ją skrzywdzisz, oj nie. Nie ma nawet mowy o czymś takim jak ryczenie czy użalanie się nad sobą, bo to w życiu nie pomoże a tylko zaszkodzi. Jest uparta. Nawet bardzo i z całych sił dąży do swojego celu, a za rodzinę oraz przyjaciół rzuciłaby się nawet w ogień (więcej w kp)
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Skoro wszystkie dzieciątka mają już konta, to jeżeli uwiniecie się z KP, to możecie się urodzić już w przyszłym tygodniu uvu Swoją drogą, ułatwiłoby nam to naliczanie wieku, bo 1k maluchy by miały w okolicy 14/15 listopada, czyli na koniec miesiąca miałyby 2k.
Mistrz: Bezsenna Noc||Czosnkowy Kieł Płeć: kotka Matka: Drobny Ptak [*] Ojciec: Lamparci Płomień Partner: Jedna z Gwiazd [Słodki Język]
Odkąd tylko jej sytuacja się poprawiła oraz gdy stała się partnerką Słodkiego Języka, ponownie pozwoliła sobie na zjedzenie większej porcji jedzenia. Z czasem, ponownie zaczęła wyglądać normalnie, zadowolona, że ma u boku pointa, ponownie odzyskała blask w żółtozielonych tęczówkach. Och tak tak! Szylkretowe futro zaczęło już nawet lekko połyskiwać w słońcu, takie jest czyste. Widać, że zdecydowanie wzięła przykład ze zmarłej siostry, Jałowcowej Łapy. No... i to w sumie chyba tyle, co się zmieniło.
>>Rany i blizny
No widzicie, wszystko dało się zmienić. Odkąd tylko stanęła u boku Słodkiego Języka, wróciła radość i szczęście. Na jej mordce ponownie zakwitł uśmiech a rozmowa z kotami nie była już uciążliwa. Od wyprawy na osiedle, podczas której samotnik porwał jej syna, kotka stała się jednak zdecydowanie nadopiekuńcza w stosunku do córki. Poza tym, nauczyła się również czasem powiedzieć "nie", nie mając nawet zamiaru popełnić ponownie tego samego błędu co niegdyś.
Lśniąca Sadzawka napisałxSkoro wszystkie dzieciątka mają już konta, to jeżeli uwiniecie się z KP, to możecie się urodzić już w przyszłym tygodniu uvu Swoją drogą, ułatwiłoby nam to naliczanie wieku, bo 1k maluchy by miały w okolicy 14/15 listopada, czyli na koniec miesiąca miałyby 2k.
Mistrz: Orle Skrzydło, Cyprysowa Łuska (naprawiła nieporządki!!) Płeć: kotka Matka: Mokry Kwiat Ojciec: Podniebny Lot Partner: życie jeszcze młode~
Dzika Łapa za bardzo się nie zmieniła. Urosła może troszeczkę, lecz dalej jest o wiele niższa od swoich towarzyszy. Jej oczy już na stałe stały się żółte, a jej pysk o wiele bardziej się wydłużył. Na jej ciele nie powstały żadne pręgi, cętki czy białe oznaczenia, i chyba tak już zostanie do końca jej dni. Sierść krótka i czarna. Pazurki i kły jednak urosły jej, i teraz są pokaźnie długie, jak na swój wiek.
Kotka trochę dorosła od czasów, gdy była nie wielkim, trzy księżycowym kociakiem. Jednak czy Wisienka potrafi być poważna, musicie już sami ocenić. Jest na pewno problematyczna, ponieważ zawsze stawia na swoim, i nie daje za wygraną. Wciąż jednak uwielbia się bawić, rozrabiać i szukać przyjaciół. Towarzyska jest dalej, chętnie spędza czas z przyjaciółmi, czy rodzeństwem. Do nauki stara się przykładać, jednak wiecznie jest głową w chmurach, dlatego ciężko o chwili skupienia w jej wykonaniu. Jest ona miła dla wszystkich bez wyjątków, i ciężko u niej o rangę wroga. Zawsze wybacza, choćby nie wiem co, a do pomocy rwie się pierwsza.