Logo Artemidy
T'ening Szto'mowej Łapy
#31
xx - Nie. Za coś innego - odpowiedziała zdawkowo, po czym przeszła do nauki pływania. Gdy Sztormowa Łapa zbliżył się do wody, Czerwona Gwiazda stanęła tuż nad brzegiem, gotowa zareagować na wypadek, gdyby stało się coś niepożądanego. Była dobrej myśli, bo koty z Klanu Rzeki pływały od wielu pokoleń, przez co po części miały pływanie "we krwi" i szło im to lepiej niż pozostałym Klanom, więc terminator powinien w miarę szybko sam "załapać rytm". Gdy kocurek był mniej więcej w połowie rzeki, kocica sama również skoczyła w toń i zaczęła płynąć za nim. Dość szybko go dogoniła, ze względu nie tylko na swoje doświadczenie i wprawę w pływaniu, ale także na mięśnie i siłę łap. Nie wyprzedziła go jednak, by szybciej od niego dotrzeć do drugiego brzegu, a płynęła mniej więcej równo z nim, by w razie potrzeby go asekurować.
xx - Świetnie ci idzie! Dajesz dalej - krzyknęła do niego, przekrzykując szum wody i samej również trzymając łeb wysoko nad jej taflą, by się jej przypadkiem nie nałykać.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#32
Sztormowa Łapa dopytywałby i drążył gdyby nie to, że rzucił się w stronę rzeki i walczył, by nie pójść na dno. Obejrzał się czując tuż za sobą obecność Czerwonej Gwiazdy, która zaraz się z nim zrównała i płynął dalej, przebierając łapami. Od tego unoszenia głowy szybko rozbolał go kark, ale dał radę. Nie bał się, bo miał eskortę, poza tym to pływanie było całkiem przyjemne. Minusem była za to temperatura, od której aż robiło się słabo.
Jeśli nie napotkał po drodze problemów wygramolił się na drugi brzeg, ociekając wodą. Instynktownie otrzepał się i to kilka razy chcąc pozbyć się wilgoci. Niestety jego długie futro nie schło tak szybko jak u kotów, które miały je krótkie i Sztormowa Łapa właśnie się przekonywał, że posiadanie takiej szaty niekoniecznie pasuje do kotów klanu rzeki.
- Świetnie mi poszło, nie? - zadał pytanie retoryczne lekko szczękając przy tym zębami. Otrząsnął się jeszcze raz złorzecząc w myślach na złotą sierść. "No schnij szybciej, baranie!"
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#33
Czerwona Gwiazda wyszła z wody wraz ze swoim terminatorem i też się lekko otrzepała. Miała śliskie futro które dobrze ją chroniło przed wodą i łatwo schło i ociekało, które najpewniej odziedziczyła po rzecznej części swojej trzy-klanowej rodziny.
xx - Tak, ba'dzo dob'ze. Jak t'ochę obeschniesz i się zag'zejesz, to podejdziemy w kie'unku G'zmiącej Ściezki. Dzieli nas od niej jeszcze tylko pas d'zew. Nazywamy je Sza'e B'zozy i one same juz nie nalezą do Klanu 'zeki, mozna powiedzieć, ze są g'anicą. - powiedziała, po czym skinęła głową w stronę poszarzałych, starych brzóz widocznych kawałek dalej. Oni znajdowali się teraz na Torfowym Rojście a na prawo od nich było Kretowisko. Prawda była taka, że mogli przejść na drugą stronę rzeki po Wilgotnych Skałkach, ale do nich musieliby się trochę cofnąć i wejść nieco wgłąb terenów Klanu Rzeki, a przywódczyni nie chciała nadkładać drogi. No i chciała, by Sztormowa Łapa nauczył się pływać zanim woda zamarznie na dobre.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#34
Nie odezwał się już, tylko otrzepywał i skulił się, czekając aż jego futro obeschnie. Oby nie zachorował. Wystarczająco wiele czasu stracił leżąc ze skręconą łapą. Minęło trochę czasu nim Sztormowa Łapa się podniósł, otrzepał po raz ostatni i zrobił znaczący krok w kierunku szarych brzóz.
- Możemy już iść, prowadź. Zaraz się przekonamy kto ma rację! - powiedział zawadiacko, dalej przekonany o swojej racji na temat potworów mknących po grzmiących ścieżkach. Gdy Czerwona Gwiazda narzuciła kierunek ruszył u jej boku, rozglądając się chciwie.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#35
Poczekała jeszcze chwilę, czekając, aż ich futro obeschnie i odrobinę się ogrzeją, a gdy terminator wykazał chęć do dalszej drogi skinęła głową i wstała z pozycji siedzącej, a następnie ruszyła w kierunku Szarych Brzóz, prowadząc za sobą Sztormową Łapę.
Szła trochę wolniej niż wcześniej, z postawionymi czujnie uszami i poruszającym się nosem, jakby była dużo czujniejsza, niż wtedy, gdy szli terenami Klanu Rzeki. Gdy minęli pierwsze z Brzóz, terminator mógł dostrzec różnicę w otaczającym ich świecie. Powietrze zaczęło delikatnie śmierdzieć i przestało być takie rześkie a drzewa wyglądały mizerniej niż te na ich terytorium. W dodatku niektóre z nich posiadały szarawy nalot.
Dotarli w końcu do miejsca, gdzie Brzozy zaczęły być rzadsze i w końcu zaczęły ukazywać wolną przestrzeń. Czerwona Gwiazda wcisnęła się pod krzewy jeżyn rosnące na uboczu, dając znać Sztormowej Łapie, by zrobił to samo. Tam też zamarła w bezruchu.
xx - Te'az czekamy - powiedziała do terminatora i wlepiła spojrzenie w roztaczający się przed nimi prosty i równy pas czerni. Pierwszym, co zauważył Sztormowa Łapa był natomiast niemożebny, ostry smród atakujący jego nozdrza.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#36
Tempo podróży mu odpowiadało. Był już zmęczony i wciąż było mu zimno, ale nie przyznawał się do tego głośno, żeby nie wyjść na słabeusza. Zmarszczył nosek, gdy dotarł do niego pierwszy powiew czystego smrodu i brudu. Sztormowa Łapa prychnął z cicha i śladem Czerwonej Gwiazdy podkradł się bliżej.
- One nas widzą i słyszą? - zapytał na wszelki wypadek ściszonym głosem, wpatrując się zafascynowany na dziwną płaską powierzchnie, czarną i cuchnącą mocniej od najstarszej padliny. Gdzie to prowadziło? Gdzie był koniec, gdzie początek i jakim cudem to było takie... proste. Jak od linijki, gdyby złoty kocur znał to pojęcie.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#37
xx - Nie... p'zynajmniej tak mi się wydaje - odpowiedziała mu przywódczyni, w dalszym ciągu wpatrując się w Grzmiącą Ścieżkę i nie spoglądając na Sztormową Łapę. - Tak czy inaczej nie 'eagują na koty i p'awie nigdy nie widzi się ich poza G'zmiącą Ściezką. Same nie atakują kotów, po p'ostu ta'anują wszystko, co wpadnie im pod łapy, dlatego tak niebezpieczne jest p'zep'awianie się na jej d'ugą st'onę - wytłumaczyła mu, a jej powoli kręcił się z jednej strony ciała na drugą. Ona wraz z wiekiem przestała się tak obawiać potworów, głównie dlatego, że te były przewidywalne. Zawsze robiły to samo pewnym utartym schematem, dlatego wiadomo było, jak ich uniknąć, wystarczyło nie wchodzić na Grzmiącą Ścieżkę. A gdy już trzeba było przejść na drugą stronę, wtedy trzeba było uważnie nasłuchiwać i rozglądać się na boki, a następnie przebiec najszybciej jak się da, akurat wtedy, gdy nigdzie nie było widać żadnego z nich. Potwory nie były przystosowane do poruszania się po lasach, a przynajmniej nie te zwykłe potwory, bo przed ich przeprowadzką widziała takie, które chodziły po lesie, ale one były zupełnie innym gatunkiem, niż te na Grzmiącej Ścieżce.
Siedzieli tak pod krzakiem jeżyn, aż do ich uszu dotarł bardzo cichy, szumiący odgłos.
xx - Jeden się zbliza, słyszysz? Za chwilę tu będzie. - powiedziała cicho, otwierając szeroko oczy i przygotowując się do tego, co ma za chwilę nadejść.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#38
Sztormowa Łapa skrzywił się, ale też nie odczuł tej grozy. Jeżdżą po utartym szlaku i taranują, tak? No to wystarczyło... nie wchodzić im w drogę. Wyglądało na to, że grzmiąca ścieżka to ich terytorium, którego zaciekle bronią, ale tylko i wyłącznie tego wąskiego, długiego pasa śmierdzącej szarości.
- Słyszę - miauknął podekscytowany, głupio nadstawiając uszu, by słyszeć jeszcze lepiej. Sztormowa Łapa jeszcze nie wiedział, jak głośne są te stworzenia i jak bardzo będzie go od tego hałasu bolała głowa. Głowa, którą uniósł i odrobinę wystawił zza krzaków, by lepiej widzieć zbliżającą się istotę. No nareszcie! Teraz wygra zakład, na pewno.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#39
Przez krótką chwilę oba koty słyszały, jak dźwięk się wzmaga. Wpierw był znośny, jednak po chwili zaczął być tak natrętny, że słuchany dłużej mógłby spokojnie być powodem migreny w czujnych uszach kotów. Czerwona Gwiazda wystawiła lekko łeb spod krzaka i uważnie obserwowała, jednocześnie kładąc uszy po czaszce, w celu ulżenia sobie chociaż odrobinę. Spłyciła również oddech, gotowa na nagły powiew przejmującego smrodu, który to miał za chwilę nadejść.
No i... nadeszło. Ziemia pod ich łapami zaczęła się delikatnie trząść, a do natrętnego odgłosu pędzącego potwora doszło również niepokojące dudnienie, by w końcu olbrzymia, błyszcząca i warcząca głośniej od najgłośniejszego kota jednostka przemknęła przed nimi, podrywając w powietrze tumany kurzu i piasku. W ich pysku uderzył koszmarny, ostry odór, niepodobny do niczego co można znaleźć w lesie, a podmuch był tak silny, że ciało długowłosego kocurka aż oparło się o popielaty bok jego mistrzyni.
Oboje poczuli jak piasek wpada im do oczu, a Sztormowa Łapa w dodatku oberwał jakąś drobną gałązką i liśćmi.
Potwór zaczął niknąć w oddali a odgłos jego warkotu powoli się przyciszał, dopiero wtedy Czerwona Gwiazda otworzyła szerzej oczy i postawiła z powrotem uszy. Wciąż jednak oddychała płytko, gdyż wiedziała, że powietrze odświeży się dopiero za jakąś chwilę.
xx - Jeśli się dob'ze p'zyjzysz, to zobaczysz, ze okoliczne 'osliny wyglądają duzo mize'niej niz te w lesie. Zat'uwa je ten śmie'dzący dym jaki wydobywa się z potwo'ów. Dlatego nie polujemy w Sza'ych B'zozach i nie uznajemy ich ani za te'yto'ium Klanu 'zeki ani za te'yto'ium Klanu Wich'u. Tu i tak cięzko coś złapać, a jak juz upolujesz jakąś mysz, to często jest niesmaczna i ma b'udny nalot na fut'ze. - wytłumaczyła Sztormowej Łapie, w gruncie rzeczy już zapominając o zakładzie jaki teoretycznie między nami był, całkowicie skupiona na zapewnieniu im obu bezpieczeństwa przy Grzmiącej Ścieżce - Niektó'e potwo'y są większe, inne mniejsza. Są takie któ'e mają więcej niz czte'y ok'ągłe łapy, ale one pojawiają się 'zadko. Takie są największe.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#40
Początkowo nie zamierzał reagować i przyjąć pojawienie się potwora z nonszalancją oraz pewnością siebie. Nawet nie okaże po sobie, że cokolwiek zobaczył! Szybko musiał porzucić te plany, ponieważ przez narastający hałas zmuszony był do stuleniu uszu w ochronie przed dźwiękiem. A później się zaczęło i Sztormowa Łapa aż się zachwiał. Na gałązki i listek nie zareagował, wpatrywał się z szeroko otwartymi oczami w gnającego potwora. Poruszał się szybciej niż jakiekolwiek zwierzę. Szybciej niż woda w ich rzece.
- Woah, ja się nie dziwię, też mam ochotę zwiędnąć przez ten smród! I zwracam honor, miałaś rację, wygrałaś. Chociaż nadal prawie nie wierzę w to co widziałem. Jakie to dziwne, a jakie paskudne, fe - na koniec otrzepał się by pozbyć się z futra kurzu i pyłu niesionego wraz z pędem tego diabelstwa z okrągłymi łapami. No i ten smród. Rzucił pytające spojrzenie przywódczyni i jeśli nie napotkał zakazu wycofał się na bezpieczną odległość od grzmiącej ścieżki. Jednego potwora zdecydowanie wystarczy.
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#41
Powstrzymała cichy chichot, gdy Sztormowa Łapa powiedział, że miała rację. Majtnęła ogonem, po czym zaczęła się wycofywać, by wyjść spod krzewów jeżyn. Wyprostowała się i przeciągnęła, uważnie nasłuchując, czy nie nadchodzi kolejny z potworów, ale było cicho, więc dała terminatorowi znak, by szedł za nią.
xx - W'acamy. Tyle na dziś. Jut'o zabie'zemy się za Kodeks Wojownika, bo dzisiaj nagadaliśmy się tyle, ze nawet nie zdązyliśmy go liznąć. Chodź - powiedziała, a następnie poprowadziła Sztormową Łapę po raz kolejny przez Szare Brzozy, a stamtąd przez tereny Klanu Rzeki aż do obozu.

~#~

Dwa dni później po raz kolejny wezwała Sztormową Łapę, dając mu znać, by zjadł jakiś posiłek, a następnie spotkał się z nią przy wyjściu z obozu. Tam też usiadła i nastroszyła futro w ochronie przed chłodem. Zaczęła czekać, jednocześnie witając wchodzące z obozu koty które wracały z patrolu albo polowania. Tego dnia mieli do przerobienia w zasadzie cały Kodeks, a było tego sporo i mogło wywołać wiele pytań ze strony terminatora, więc Czerwona Gwiazda była przygotowana na kolejny długi dzień.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#42
Nie protestował, gdy Czerwona Gwiazda zarządziła powrót. Był zmęczony po dzisiejszym dniu, który dla niego byl intensywny. Na wieść, że teraz będą zajmowali się kodeksem wojownika zastrzygł jedynie uchem. Spodziewał się, że przywódczyni zacznie od rzeczy ambitnych i w pierwszej kolejności nauczy go tego, co najważniejsze: polowania oraz walki. Wyglądało jednak na to, że tutaj króluje teoria, a Sztormowa Łapa jeszcze przez jakiś czas będzie mógł cieszyć się rolą pasożyta beztrosko opróżniającego stos.


Syn Kwiatowej Przełęczy zgodnie z radą kocicy zjadł obfite śniadanie i stawił się w umówionym miejscu. Przywitał się z kocicą tak jak poprzednio i spojrzał na nią pytająco. Zostają tutaj, idą gdzieś w teren czy standardowo na kocie grzbiety?
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#43
Pokiwała głową, gdy ten do niej podszedł. Przynajmniej był w miarę wcześnie, co pozwalało im przerobić tego dnia sporo materiału. Podniosła zad z ziemi i dała mu znak głową, żeby ruszył za nią. Następnie wyszła z obozu i zaczęła iść wzdłuż rzeki.
xx - P'zejdziemy się t'ochę i po'ozmawiamy o Kodeksie Wojownika. A potem, jeśli sta'czy nam czasu, to sp'óbujemy pot'enować łowienie 'yb. Chciałabym p'ze'obić to jak najszybciej, bo niedługo woda zacznie zama'zać i ut'udni to łowienie. - wytłumaczyła Sztormowej Łapie wędrując przez Łęgi. Przeskoczyła zgrabnie nad jakąś zwaloną kłodą. - Powiedz mi, wiesz coś na temat Kodeksu Wojownika? - zapytała. Zawsze lepiej było się dowiedzieć, czy terminator miał jakiekolwiek podstawy. Kodeks to jednak było trochę materiału.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#44
- Nie - udzielił krótkiej, wyczerpującej i szczerej odpowiedzi. Sztormowa Łapa nie zawracał sobie tym jeszcze głowy i żył beztrosko przestrzegając niektórych wpojonych przez matkę zasad, ale nie wiedział, że to akurat jest kodeks. Wolałby w pierwszej kolejności zająć się tym łowieniem ryb zwłaszcza, że im się z tym spieszyło, ale ponownie nic nie powiedział. Jeśli Czerwona Gwiazda chce rozmawiać to niech mu wystuka ten kodeks z pamięci. Jeśli nie będzie długi i nudny to możliwe, że szybko go zapamięta.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#45
xx - Masz zatem jakiś pomysł, jakie zasady mogą się w nim znajdować? - Zapytała. Nie była szczególnie zdziwiona, że Sztormowa Łapa nie zna punktów Kodeksu. Rolą mistrza na treningu było wpojenie ich terminatorowi, mistrz który miał wystarczająco oleju w głowie i świadomości swojej rangi nie oczekiwał od ucznia, że ten przyjdzie na trening już wszystko wiedząc.
xx - Kodeks to zbió' zasad opisujących zycie w Klanie. Co wojowicy mogą 'obić, a co jest zakazane. Na pewno jesteś w stanie wymyślić chociaz pa'ę jego punktów po samej obse'wacji zycia w obozie - zasugerowała mu i zamilkła, czekając, aż ten coś powie. Nie było to zbyt trudne i Czerwona Gwiazda była pewna, że nawet, jak Sztormowa Łapa powie coś źle, to uda mi się też coś prawidłowo zgadnąć.
Szła dalej przez łęgi, depcząc po wysuszonej, pożółkłej trawie i gnijących liściach. Drzewa były już niemal całkowicie łyse, tak jak krzaki, a powietrze było zimne i ostre, pasujące do szarego nieba.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości