Olbrzymie bydlę o długiej i puchatej złotej sierści z pręgami ticked. Po treningu nabrał ciała, nie jest już chudy, a przeciętny. Jego grube, gęste i długie futro skrywa ten fakt nadając mu wygląd wielkiego, puchatego niedźwiedzia. Tak jak się zapowiadał wyrósł na najwyższego kota z klanu rzeki. Sztormowy Pazur posiada białe znaczenia ciągnące się od pyszczka przez szyję po sam brzuch. Mordkę zdobi różowy nos, przeciętnej wielkości trójkątne uszy oraz oliwkowej barwy oczy, czy raczej oko. Lewe zostało wydziobane przez kruka, pozostawiając po sobie pusty oczodół. Długie łapy uzbrojone są w cztery komplety długich pazurów, z czego te u przednich łap są ponadprzeciętnie duże. Ogon jest długi i puchaty, przypomina szczotkę do butelek.
Nonszalancki, głośny, przekonany o własnej świetności i skory do wygłupów energiczny dureń, posiadający bardzo dziwne, wprost skrzywione poczucie humoru. Rwie się do każdej akcji, nieważne jak niebezpiecznej, a odwaga graniczy u niego z głupotą. Bardzo lubi sprawianie innym głupich, czy nawet niebezpiecznych żartów; gniewne reakcje tylko go bawią. Nie zna słowa "wstyd" ani "dobre wychowanie", za to jego drugie imię to "challenge accepted", gdyż nie ma rzeczy, której by nie stawił czoła, chyba że uzna coś za nudne bądź głupie. Żyje przeświadczeniu, że wszystko mu wolno, a konsekwencje nie istnieją, co jest skutkiem wychowania i nauk Kwiatowej Przełęczy, choć ostatnio hamuje go kodeks wojownika.
Sztormowa Łapa popatrzył na Czerwoną Gwiazdę i parsknął suchym śmiechem.
- Nie ma za co! A na poważnie to, no, racja, głupio strzeliłem, bo ty masz blizn więcej niż pazurów u łap. Ale w takim razie mnie rozumiesz! - rzekł zadowolony. Czasami zastanawiał się jak wiele kotów w ich klanie walczyło z kimkolwiek poza rybami w rzece. Niewiele jest kotów tak pokiereszowanych jak ich przywódczyni. Złoty kocur miał już swoje pamiątki i był z tego zadowolony; jako terminator samej władczyni jest do tego zobowiązany. Szkoda że ma takie długie futro, które wszystko psuje, ech.
- Yy, może gryzienie w kark? Albo skoczenie komuś na grzbiet? Wtedy nie ma jak mnie dosięgnąć - zaryzykował swoje przypuszczenie.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Westchnęła głośno, ale nie wydawała się zła ani poirytowana. Mimo swojej szorstkiej i surowej postawy, a przynajmniej na pierwszy rzut oka takiej postawy, Czerwona Gwiazda wydawała się być mistrzynią w miarę wyrozumiałą. Wynikało to z wielu różnych czynników, a jednym z nich był chociażby ten, że miała już w swoim życiu wielu różnych terminatorów, w tym takiego któremu złamała brutalnie łapę i wywlekła z obozu wyrzucając ledwo dychającego na granicy. Trochę się uodporniła na dzieciaki i ich bezczelność. xx - To tez dob'y sposób. Zwłaszcza, gdy nie chcesz p'zeciwnika zabić, a unie'uchomić. Skaczesz wtedy na plecy i p'zybijasz do ziemi, chwytając za ka'k. Jeśli z'obisz to umiejętnie, to p'zeciwnik będzie miał p'oblem, by się wy'wać albo cię z'anić. Ale musisz pamiętać, ze to moze nie zadziałać na kogoś, kto jest większy i silniejszy od ciebie. Mozesz to spokojnie zastosować w walce z innym te'minato'em, pieszczoszkiem, jakąś łasicą albo młodym wojownikiem, ale 'aczej nie zadziała to na psa, lisa czy sta'sze od ciebie koty. Jesteś spo'ym kocu'kiem, ale młodym. Wciąz 'ośniesz i jeszcze nie osiągnąłeś pełni swojej siły. Twoje mięśnie wciąz się 'ozwijają a twoje ciało się zmienia. Musisz pamiętać, by nie p'zeceniać własnych mozliwości i skupić się na tym, co MOZESZ faktycznie osiągnąć w walce. Jeśli widzisz, ze twój p'zeciwnik jest większy, cięzszy albo silniejszy, nie p'óbuj nigdy walczyć z nim na siłę. Nie p'óbuj go sta'anować, p'zewazyć, p'zygnieść i tak dalej. Wtedy zawsze p'zeg'asz. Za to ko'zystaj z tego, ze jesteś mniejszy, szybszy, zwinniejszy. Masz pomysł jak?
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Olbrzymie bydlę o długiej i puchatej złotej sierści z pręgami ticked. Po treningu nabrał ciała, nie jest już chudy, a przeciętny. Jego grube, gęste i długie futro skrywa ten fakt nadając mu wygląd wielkiego, puchatego niedźwiedzia. Tak jak się zapowiadał wyrósł na najwyższego kota z klanu rzeki. Sztormowy Pazur posiada białe znaczenia ciągnące się od pyszczka przez szyję po sam brzuch. Mordkę zdobi różowy nos, przeciętnej wielkości trójkątne uszy oraz oliwkowej barwy oczy, czy raczej oko. Lewe zostało wydziobane przez kruka, pozostawiając po sobie pusty oczodół. Długie łapy uzbrojone są w cztery komplety długich pazurów, z czego te u przednich łap są ponadprzeciętnie duże. Ogon jest długi i puchaty, przypomina szczotkę do butelek.
Nonszalancki, głośny, przekonany o własnej świetności i skory do wygłupów energiczny dureń, posiadający bardzo dziwne, wprost skrzywione poczucie humoru. Rwie się do każdej akcji, nieważne jak niebezpiecznej, a odwaga graniczy u niego z głupotą. Bardzo lubi sprawianie innym głupich, czy nawet niebezpiecznych żartów; gniewne reakcje tylko go bawią. Nie zna słowa "wstyd" ani "dobre wychowanie", za to jego drugie imię to "challenge accepted", gdyż nie ma rzeczy, której by nie stawił czoła, chyba że uzna coś za nudne bądź głupie. Żyje przeświadczeniu, że wszystko mu wolno, a konsekwencje nie istnieją, co jest skutkiem wychowania i nauk Kwiatowej Przełęczy, choć ostatnio hamuje go kodeks wojownika.
- No.... W takim przypadku to najlepiej jest wykonywać dużo uników i nie pozwolić się trafić. A samemu wyprowadzać szybkie, pojedyncze ciosy. I walić w te słabe strony o których mówiliśmy wcześniej. I może korzystać z otoczenia? Ja sam żałuję, że nie spróbowałem wepchnąć tamtej kotki do wody. Ale wiesz, nie myślałem wtedy, tylko walczyłem - zmarnował taką okazję! Istotnie mógł spróbować wepchnąć Świt do wody i patrzeć jak wpada w panikę i z histerią ucieka ku własnym suchym terenom. Wyglądającym jak piaskownica albo olbrzymia kuweta dla pieszczochów dwunogów, ale to już inna kwestia. Sztormowa Łapa naprawdę nie lubił klanu gromu po tamtych wydarzeniach i nie szczędził sobie złośliwości na ich temat.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
xx - Mógłbyś ją utopić, a to nie wiem, czy byłby dob'y pomysł. Tak czy inaczej, fakt, wa'to skupić się na unikach i nie dać się złapać, bo wtedy cięzko ci będzie się oswobodzić. Mozesz tez sp'óbować atakować kilkuk'otnie juz z'anione miejsce na ciele p'zeciwnika by powiększyć 'anę. Im 'ana jest większa i głębsza tym jest ba'dziej bolesna, ba'dziej p'zeszkadza w walce i jest ba'dziej niebezpieczna. Jedna, głęboka i duza 'ana w delikatnym miejscu moze okazać się być ba'dziej p'zydatna niz wiele d'obnych 'an, bo jeśli p'zeciwnik jest wyt'zymały, to nie z'obi to na nim w'azenia. Ko'zystając z szybkości i zwinności mozesz atakować z 'óznych st'on, dezo'ientując p'zeciwnika i nie dając mu się uziemić. Wspomniałeś o ko'zystaniu z otoczenia, i to tez jest dob'e wyjście, ale jakbyś chciał z niego ko'zystać? Masz jakieś pomysły? - zapytała.
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Olbrzymie bydlę o długiej i puchatej złotej sierści z pręgami ticked. Po treningu nabrał ciała, nie jest już chudy, a przeciętny. Jego grube, gęste i długie futro skrywa ten fakt nadając mu wygląd wielkiego, puchatego niedźwiedzia. Tak jak się zapowiadał wyrósł na najwyższego kota z klanu rzeki. Sztormowy Pazur posiada białe znaczenia ciągnące się od pyszczka przez szyję po sam brzuch. Mordkę zdobi różowy nos, przeciętnej wielkości trójkątne uszy oraz oliwkowej barwy oczy, czy raczej oko. Lewe zostało wydziobane przez kruka, pozostawiając po sobie pusty oczodół. Długie łapy uzbrojone są w cztery komplety długich pazurów, z czego te u przednich łap są ponadprzeciętnie duże. Ogon jest długi i puchaty, przypomina szczotkę do butelek.
Nonszalancki, głośny, przekonany o własnej świetności i skory do wygłupów energiczny dureń, posiadający bardzo dziwne, wprost skrzywione poczucie humoru. Rwie się do każdej akcji, nieważne jak niebezpiecznej, a odwaga graniczy u niego z głupotą. Bardzo lubi sprawianie innym głupich, czy nawet niebezpiecznych żartów; gniewne reakcje tylko go bawią. Nie zna słowa "wstyd" ani "dobre wychowanie", za to jego drugie imię to "challenge accepted", gdyż nie ma rzeczy, której by nie stawił czoła, chyba że uzna coś za nudne bądź głupie. Żyje przeświadczeniu, że wszystko mu wolno, a konsekwencje nie istnieją, co jest skutkiem wychowania i nauk Kwiatowej Przełęczy, choć ostatnio hamuje go kodeks wojownika.
Nie jest to dobry pomysł? Przecież to grom. Jednego robaka mniej, a rybki dostaną sutą przekąskę i będą grubsze. Więcej dla rzeki pod każdym względem. W porę przypomniał sobie, że kodeks zabrania zabijać. Westchnął przeciągle. Nie warto się kłócić, bo z kodeksem i jego zasadami nie wygra.
- Może... A może ustawić się tyłem do słońca? O odpowiedniej porze dnia to powinno się udać. Na przykład, zobacz, jak ustawię się tyłkiem do zachodzącego słońca, to ono będzie waliło w oczy przeciwnika. Będzie mnie słabiej widział. Albo może sypnąć komuś ziemią w oczy? Nie próbowałem tego nigdy, ale słyszałem, że inni tak. Albo jeśli teren jest nierówny i pełen, um, bo ja wiem, dziur po norach zwierząt mogę spróbować wyprowadzić przeciwnika tak, żeby tego nie zauważył i w taką dziurę wdepnął, to go pewnie spowolni - wysunął swoje propozycje.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Czerwona Gwiazda była bardzo uparta jeśli chodziło o przestrzeganie Kodeksu. Nigdy w życiu go nie złamała, i nie chciała, by Klan Rzeki był znany z łamania go, a mordowanie innego kota było właśnie jego łamaniem. Nie chciała słyszeć o czymś takim, oczywiście tak długo, aż ktoś nie miałby solidnych dowodów, że byłby to wypadek albo, że kot był wyjęty spod Kodeksu i zagrażał życiu komuś z Klanu Rzeki. W innym wypadku Czerwona Gwiazda nie wahałaby się mordercy z Klanu wygnać, tak, jak Pochmurna Łapa został wygnany za gwałt. xx- To dob'e pomysły. Słońce działa, sypnięcie piaskiem, ziemią, kamieniami, zwi'em albo śniegiem w pysk tak samo. A co do ostatniego, co powiedziałeś... sp'awdzają się nie tylko dziu'y. Kazdy element twojego otoczenia moze się p'zydać. Kona'y, gałęzie, kamienie, woda, ko'zenie. Mozesz nap'owadzić p'zeciwnika, by się potknął i p'zew'ócił, albo p'zew'ócić go tak, by się nadział na gałąź, ude'zył głową w kamień albo d'zewo. W miejscu, gdzie jest ba'dzo ost'y b'zeg i głęboka woda mozesz zapędzić p'zeciwnika w kozi 'óg. Najwazniejsze to uwaznie obse'wować otoczenie i nie zapominać nigdy o tym, co się wokół ciebie znajduje. Wszystko moze stać się twoim sojusznikiem w walce. Nie mozesz tez st'acić koncent'acji, bo sam mozesz się potknąć i p'zew'ócić, ude'zyć o kamień albo zostać oślepionym p'zez słońc albo piasek. Jeśli twój p'zeciwnik p'óbuje 'zucić ci coś w pysk, to natychmiast zamknij oczy. Co p'awda p'zez chwilę nie będziesz wtedy widział, ale p'zynajmniej piasek albo ziemia nie dostaną ci się do oczu, bo w takiej sytuacji nie widziałbyś zbyt dob'ze duzo dłuzej. To szczypie i boli, a oczy zaczynają łzawić. Czy masz co do tej kwestii jeszcze jakieś pytania albo pomysły?
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Olbrzymie bydlę o długiej i puchatej złotej sierści z pręgami ticked. Po treningu nabrał ciała, nie jest już chudy, a przeciętny. Jego grube, gęste i długie futro skrywa ten fakt nadając mu wygląd wielkiego, puchatego niedźwiedzia. Tak jak się zapowiadał wyrósł na najwyższego kota z klanu rzeki. Sztormowy Pazur posiada białe znaczenia ciągnące się od pyszczka przez szyję po sam brzuch. Mordkę zdobi różowy nos, przeciętnej wielkości trójkątne uszy oraz oliwkowej barwy oczy, czy raczej oko. Lewe zostało wydziobane przez kruka, pozostawiając po sobie pusty oczodół. Długie łapy uzbrojone są w cztery komplety długich pazurów, z czego te u przednich łap są ponadprzeciętnie duże. Ogon jest długi i puchaty, przypomina szczotkę do butelek.
Nonszalancki, głośny, przekonany o własnej świetności i skory do wygłupów energiczny dureń, posiadający bardzo dziwne, wprost skrzywione poczucie humoru. Rwie się do każdej akcji, nieważne jak niebezpiecznej, a odwaga graniczy u niego z głupotą. Bardzo lubi sprawianie innym głupich, czy nawet niebezpiecznych żartów; gniewne reakcje tylko go bawią. Nie zna słowa "wstyd" ani "dobre wychowanie", za to jego drugie imię to "challenge accepted", gdyż nie ma rzeczy, której by nie stawił czoła, chyba że uzna coś za nudne bądź głupie. Żyje przeświadczeniu, że wszystko mu wolno, a konsekwencje nie istnieją, co jest skutkiem wychowania i nauk Kwiatowej Przełęczy, choć ostatnio hamuje go kodeks wojownika.
- Zapamiętam. Nie, nie sądzę. Nic więcej nie wymyślę, pytań też nie mam, wszystko mi wyjaśniłaś - odrzekł, przesuwając puchatą kitą po podłożu. Szkoda, że nie miał takich genialnych pomysłów przy walce z gromową kocicą. Nie miał wtedy czasu myśleć, nie miał czasu się zastanawiać i kompletnie się nie spodziewał, że jego pierwszy spacer zakończy się bójką. Teraz będzie już przygotowany.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
xx - Nie - odpowiedziała chrapliwym tonem - To jeszcze nie wszystko. Musisz tez mieć na uwadze to, ze z 'óznymi p'zeciwniami walczy się w 'ózny sposób. Nie tylko chodzi tutaj o wagę, siłę i zwinność, o których wcześniej wspomniałam, ale tez o inne 'zeczy. Chociazby... gdybyś wpadł na lisa albo psa i wiedział, ze nie masz szans, albo był sam i nie miałbyś zadnego wspa'cia, wejdź na drzewo. Nie wejdą za tobą i będziesz mógł poczekać na wspa'ciej albo az im się znudzi i sobie pójdą. W p'zypadku bo'suków jeśli nie chcesz z nim walczyć i jesteś wysta'czająco daleko i pod wiat', to zastygnij w całkowitym bez'uchu. Bo'suki ba'dzo słabo widzą i wy'aźniejsze są dla nich po'uszające się 'zeczy, dlatego moze cię nie zauwazyć i sobie pójdzie nie wszczynając bójki. W p'zypadku wielu innych zwie'ząt, takze kotów, efektywny jest atak z zaskoczenia. Jesli p'zeciwnik cię nie zauwazył a ty chcesz mieć p'zewagę, zaatakuj go tak, by nie miał czasu się p'zygotować i kont'atakować. - Wytłumaczyła mu. W lesie można wpaść na naprawdę wielu różnych przeciwników. Nie tylko inne koty, lisy i borsuki. Psy dwunogów, bobry, wydry, łasice, ptaki, szczury... Z czasem Sztormowa Łapa powinien stać się na tyle silny, by sobie poradzić z większością z nich, ale dopóki jest młodym terminatorem, powinien też wiedzieć, jak uniknąć walki, której nie mógłby wygrać. Spojrzała na niego pytająco, jakby po raz kolejny dawała mu szansę do ewentualnych pytań albo wątpliwości, zanim przejdzie dalej. Byli już na ostatniej prostej przed praktyką, w zasadzie zostało jej tylko wspomnienie o kilku ostatnich sprawach i będą mogli zacząć trenować w zwarciu.
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Olbrzymie bydlę o długiej i puchatej złotej sierści z pręgami ticked. Po treningu nabrał ciała, nie jest już chudy, a przeciętny. Jego grube, gęste i długie futro skrywa ten fakt nadając mu wygląd wielkiego, puchatego niedźwiedzia. Tak jak się zapowiadał wyrósł na najwyższego kota z klanu rzeki. Sztormowy Pazur posiada białe znaczenia ciągnące się od pyszczka przez szyję po sam brzuch. Mordkę zdobi różowy nos, przeciętnej wielkości trójkątne uszy oraz oliwkowej barwy oczy, czy raczej oko. Lewe zostało wydziobane przez kruka, pozostawiając po sobie pusty oczodół. Długie łapy uzbrojone są w cztery komplety długich pazurów, z czego te u przednich łap są ponadprzeciętnie duże. Ogon jest długi i puchaty, przypomina szczotkę do butelek.
Nonszalancki, głośny, przekonany o własnej świetności i skory do wygłupów energiczny dureń, posiadający bardzo dziwne, wprost skrzywione poczucie humoru. Rwie się do każdej akcji, nieważne jak niebezpiecznej, a odwaga graniczy u niego z głupotą. Bardzo lubi sprawianie innym głupich, czy nawet niebezpiecznych żartów; gniewne reakcje tylko go bawią. Nie zna słowa "wstyd" ani "dobre wychowanie", za to jego drugie imię to "challenge accepted", gdyż nie ma rzeczy, której by nie stawił czoła, chyba że uzna coś za nudne bądź głupie. Żyje przeświadczeniu, że wszystko mu wolno, a konsekwencje nie istnieją, co jest skutkiem wychowania i nauk Kwiatowej Przełęczy, choć ostatnio hamuje go kodeks wojownika.
- Nie martw się, jestem szybki. Mało co mnie doścignie. Jeśli będę sam to ucieknę, nie martw się, ale z tymi drzewami to dobry pomysł - Czerwona Gwiazda nie musiała go do tego namawiać. Sztormowa Łapa cenił swoje życie, a był na tyle inteligentny żeby wiedzieć, że z dużym psem czy dorosłym lisem nie ma najmniejszych szans. Czym innym jest chuda, malutka terminatorka z wrogiego klanu, a czym innym dwa razy większy od niego drapieżnik z mordą pełną kłów. Zanotował sobie, że borsuki mają słaby wzrok. To ważna informacja. Wiadomo już, że nie warto atakować ich oczu, bo skoro słabo widzą to całkowita ślepota nie zrobi im większej krzywdy. Pewnie polegają na innych zmysłach.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
xx - Do'osły lis albo duzy pies moze dogonić do'osłego kota - odpowiedziała - więc czasem nie polegaj tylko na własnych łapach ale tez na innych mozliwościach. - Sztormowa Łapa mógł być szybki, ale to nie znaczyło, że zawsze uda mu się uciec. Inne koty też były szybkie, psy były szybkie, lisy były szybkie, jastrzębie i sowy ta samo - Poza tym, nie zawsze to ty będziesz atakującym, czasem będziesz ofia'ą. Moze się zda'zyć, ze p'zeciwnik zaatakuje cię pie'wszy i z'ani albo p'zygwoździ do ziemi, wtedy mozesz mieć p'oblemy ze zwykłą ucieczką.
Przeciągnęła się i wysunęła pazury, wbijając je w ziemię. W gruncie rzeczy mogła jeszcze mu coś opowiedzieć, na przykład planowała wytłumaczyć mu jeszcze parę innych ataków i ruchów poza skoczeniem na kark i przygwożdżeniem do ziemi, ale stwierdziła, że chyba lepiej będzie, jeśli Sztormowa Łapa sam na wszystko wpadnie. xx - W po'ządku. Zaatakuj mnie. Walczymy na schowane pazu'y, ale nie musisz się ma'twić, ze z'obisz mi k'zywdę. Od siniaków jeszcze nikt nie uma'ł, więc daj z siebie wszystko - poleciła mu, po czym ugięła łapy i położyła po sobie uszy, a jej ogon zaczął majtać powoli na boki. Była spokojna i zdecydowana.
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Olbrzymie bydlę o długiej i puchatej złotej sierści z pręgami ticked. Po treningu nabrał ciała, nie jest już chudy, a przeciętny. Jego grube, gęste i długie futro skrywa ten fakt nadając mu wygląd wielkiego, puchatego niedźwiedzia. Tak jak się zapowiadał wyrósł na najwyższego kota z klanu rzeki. Sztormowy Pazur posiada białe znaczenia ciągnące się od pyszczka przez szyję po sam brzuch. Mordkę zdobi różowy nos, przeciętnej wielkości trójkątne uszy oraz oliwkowej barwy oczy, czy raczej oko. Lewe zostało wydziobane przez kruka, pozostawiając po sobie pusty oczodół. Długie łapy uzbrojone są w cztery komplety długich pazurów, z czego te u przednich łap są ponadprzeciętnie duże. Ogon jest długi i puchaty, przypomina szczotkę do butelek.
Nonszalancki, głośny, przekonany o własnej świetności i skory do wygłupów energiczny dureń, posiadający bardzo dziwne, wprost skrzywione poczucie humoru. Rwie się do każdej akcji, nieważne jak niebezpiecznej, a odwaga graniczy u niego z głupotą. Bardzo lubi sprawianie innym głupich, czy nawet niebezpiecznych żartów; gniewne reakcje tylko go bawią. Nie zna słowa "wstyd" ani "dobre wychowanie", za to jego drugie imię to "challenge accepted", gdyż nie ma rzeczy, której by nie stawił czoła, chyba że uzna coś za nudne bądź głupie. Żyje przeświadczeniu, że wszystko mu wolno, a konsekwencje nie istnieją, co jest skutkiem wychowania i nauk Kwiatowej Przełęczy, choć ostatnio hamuje go kodeks wojownika.
Sztormowa Łapa postanowił nie wytykać kocicy, że gdyby lis go złapał i przygwoździł byłoby automatycznie po nim, bo przywódczyni sama musiała to widzieć. Ewentualnie naprawdę wierzyła, iż złotofutry nabierze siły, wyhoduje sobie mięśnie i będzie powalać psiska jednym skinieniem łapy. Sztorm bardzo w to wątpił. Na pewno stanie się silniejszy niż teraz, ale nie zatrze wad, które wylosowała mu matka natura.
- Jak sobie życzysz - miauknął nonszalancko i sam przypadł do ziemi, jakby szykując się do skoku. Miał utrudnione zadanie, bo Czerwona Gwiazda spodziewała się jego ataku. Musiał jakoś odwrócić jej uwagę. W czym Sztorm był najlepszy...? W robieniu głupich kawałów, oczywiście. Kocurek przeniósł wzrok nad głowę przywódczyni i udał przerażenie jakby właśnie zobaczył dwunoga.
- Uważaj, pies jest za tobą! - wrzasnął. Trudno powiedzieć czy kocica da się nabrać na taki podstęp i się odwróci, ale to nieważne; grunt że spróbował. Zaraz później skoczył na popielatą kocicę z zamiarem uderzenia swoją dużą łapą w jej głowę z całej swojej mizernej siły. Miał dać z siebie wszystko, to dał.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Wiedziała o tym. Gdyby lis złapał Sztormową Łapę to nie był jeszcze w stu procentach wyrok śmierci, ale na tym etapie, na którym był terminator, miał bardzo małe szanse na to, by sobie z takim lisem poradzić. To nie było NIEMOŻLIWE, było po prostu, no... mało możliwe. A jej rolą było przygotowanie go nie tylko do wygrywania swoich walk, ale także po prostu przeżycia w sytuacjach bez wyjścia i brała swoją rolę bardzo poważnie.
Zastrzygła uszami, gdy jej terminator krzyknął. Była czujna i wiedziała, że psa raczej za nią nie ma, ale zanotowała sobie, że Sztormowa Łapa spróbował. Był to niezgorszy pomysł i były koty, na które na pewno taki fortel by zadziałał, przywódczyni była zatem zadowolona z tego, co zrobił jej uczeń, nawet, jeśli nie spowodowało to, że kocica wybiła się z rytmu.
Następnie kocurek na nią skoczył i tu już było trochę gorzej. Zaatakował ją frontalnie, bez chociaż udawania, że próbuje zrobić coś innego, w dodatku samym pacnięciem przywódczyni w głowę raczej niewiele był w stanie zrobić. Kocica widząc nacierającego na nią terminatora skoczyła do tyłu, uważnie wpatrując się w niego szeroko otwartymi ślepiami, cały czas gotowa na jego kolejny krok. To był dopiero początek.
Sztormowa Łapa wylądował na ziemi w miejscu, gdzie przed chwilą stała jego mistrzyni, a ona sama była już lisią długość do tyłu, cały czas skierowana pyskiem w stronę syna Kwiatowej Przełęczy.
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Olbrzymie bydlę o długiej i puchatej złotej sierści z pręgami ticked. Po treningu nabrał ciała, nie jest już chudy, a przeciętny. Jego grube, gęste i długie futro skrywa ten fakt nadając mu wygląd wielkiego, puchatego niedźwiedzia. Tak jak się zapowiadał wyrósł na najwyższego kota z klanu rzeki. Sztormowy Pazur posiada białe znaczenia ciągnące się od pyszczka przez szyję po sam brzuch. Mordkę zdobi różowy nos, przeciętnej wielkości trójkątne uszy oraz oliwkowej barwy oczy, czy raczej oko. Lewe zostało wydziobane przez kruka, pozostawiając po sobie pusty oczodół. Długie łapy uzbrojone są w cztery komplety długich pazurów, z czego te u przednich łap są ponadprzeciętnie duże. Ogon jest długi i puchaty, przypomina szczotkę do butelek.
Nonszalancki, głośny, przekonany o własnej świetności i skory do wygłupów energiczny dureń, posiadający bardzo dziwne, wprost skrzywione poczucie humoru. Rwie się do każdej akcji, nieważne jak niebezpiecznej, a odwaga graniczy u niego z głupotą. Bardzo lubi sprawianie innym głupich, czy nawet niebezpiecznych żartów; gniewne reakcje tylko go bawią. Nie zna słowa "wstyd" ani "dobre wychowanie", za to jego drugie imię to "challenge accepted", gdyż nie ma rzeczy, której by nie stawił czoła, chyba że uzna coś za nudne bądź głupie. Żyje przeświadczeniu, że wszystko mu wolno, a konsekwencje nie istnieją, co jest skutkiem wychowania i nauk Kwiatowej Przełęczy, choć ostatnio hamuje go kodeks wojownika.
Bądźmy szczerzy: gdziekolwiek Sztorm nie uderzy i tak niewiele zrobi. Czerwona Gwiazda równie dobrze mogła być z kamienia przez swoje statystyki, a próba mocnego uderzenia jej będzie równie możliwa, co rozłupanie skały. Kocica nie nabrała się na jego fortel i nie było w tym nic dziwnego, na pewno znała wszystkie sztuczki. Złoty kocur walczył właśnie z najlepszym wojownikiem w czterech klanach i nie miał najmniejszych szans. Czy mu to przeszkadzało? Absolutnie. To było wyzwanie. Prawdziwe wyzwanie, a tego właśnie pragnął.
Zaatakował ponownie tym razem obierając inną taktykę. Udał, że ponownie zamierza rąbnąć w głowę popielatej kocicy, ale to tylko zmyłka, bo w rzeczywistości miał zamiar podciąć jej przednie łapy. Nie miał co skakać jej na grzbiet i próbować ją powalić za pomocą siły i wagi, więc musiał spróbować czegoś innego, może bardziej skutecznego.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Była to prawda. Sztormowa Łapa mógł przywódczynię co najwyżej lekko zadrapać, ale kocica spotkała się w życiu z tyloma poważniejszymi ranami, że i tak by nie zrobiło jej to większej różnicy i machnęłaby na to łapą. Sztormowa Łapa nie miał jej jednak pokonywać i wcale tego od niego nie wymagała. Miał pokazać, jak walczy. Czy ma instynkt, na jakie pomysły wpada, jak jest zwinny, jak szybko myśli w trakcie walki, jak jest pewny siebie i jak uparty. No i dopiero podczas potyczki kot przekonywał się o pewnych rzeczach, a na tym polegała nauka.
Próbował ją oszukać. To była typowa zmyłka i kocica wiedziała, ze nie zaatakuje jej w głowę, czyli tam, gdzie celuje. Nie była w stanie jednak określić, w które miejsce konkretnie uderzy zamiast tego. Dlatego też zaparła się i ugięła łapy, gotowa do ewentualnego skoku. Gdy terminator zrobił szybki ślizg, kotka korzystając ze swojej zręczności natychmiast skoczyła wysoko w górę, lądując lisią długość przed sobą i zwyczajnie przeskakując nad nim. xx - Dob'y pomysł! P'óbuj dalej! - zachęciła go. I tak było dosyć prosto, bo na razie Czerwona Gwiazda w zasadzie tylko unikała. Kocur byłby w tarapatach, gdyby sama postanowiła przejść do ataku. Na razie sprawdzała jednak jego pomysły.
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Olbrzymie bydlę o długiej i puchatej złotej sierści z pręgami ticked. Po treningu nabrał ciała, nie jest już chudy, a przeciętny. Jego grube, gęste i długie futro skrywa ten fakt nadając mu wygląd wielkiego, puchatego niedźwiedzia. Tak jak się zapowiadał wyrósł na najwyższego kota z klanu rzeki. Sztormowy Pazur posiada białe znaczenia ciągnące się od pyszczka przez szyję po sam brzuch. Mordkę zdobi różowy nos, przeciętnej wielkości trójkątne uszy oraz oliwkowej barwy oczy, czy raczej oko. Lewe zostało wydziobane przez kruka, pozostawiając po sobie pusty oczodół. Długie łapy uzbrojone są w cztery komplety długich pazurów, z czego te u przednich łap są ponadprzeciętnie duże. Ogon jest długi i puchaty, przypomina szczotkę do butelek.
Nonszalancki, głośny, przekonany o własnej świetności i skory do wygłupów energiczny dureń, posiadający bardzo dziwne, wprost skrzywione poczucie humoru. Rwie się do każdej akcji, nieważne jak niebezpiecznej, a odwaga graniczy u niego z głupotą. Bardzo lubi sprawianie innym głupich, czy nawet niebezpiecznych żartów; gniewne reakcje tylko go bawią. Nie zna słowa "wstyd" ani "dobre wychowanie", za to jego drugie imię to "challenge accepted", gdyż nie ma rzeczy, której by nie stawił czoła, chyba że uzna coś za nudne bądź głupie. Żyje przeświadczeniu, że wszystko mu wolno, a konsekwencje nie istnieją, co jest skutkiem wychowania i nauk Kwiatowej Przełęczy, choć ostatnio hamuje go kodeks wojownika.
A te pomysły powoli zaczynały mu się kończyć.
Czerwona Gwiazda mogła dać się chociaż musnąć. Ot tak, dla zasady i żeby Sztormowi nie zrobiło się przykro; uniki przywódczyni lekko go zniechęcały. Mimo wszystko chciał ją trafić, a nie tylko skakać wokół niej i machać bezradnie łapami w powietrzu. Plan a i b wzięły w łeb, czas na plan c. Kocur zagarnął łapą wszystko, co się pod nią zmieściło i cisnął tym w pysk popielatej kocicy, a była to raczej głównie ziemia, trawsko i ewentualnie zeszłoroczne liście, bo śniegu nie użyczysz. Po raz kolejny podjął próbę ataku, tym razem za cel obrał gardło kocicy, na którym zamierzał zacisnąć zęby. Lekko, żeby tylko pokazać, że właśnie tutaj celował, a nie by przebić skórę i zrobić prawdziwą szkodę.