Logo Artemidy
Trening Płonącej Łapy
#16
xx - Coś ci kiedyś zrobił jakiś kot z Klanu Wichru? Oczywiście, jak nie chcesz mówić, to nie mów - zagadnął Pożar. Może Zachodzące Światło odmówi mu udzielenia szczegółów jej zatarczki z Klanem Wichru, a może podzieli się z nim jakąś ciekawą historią, kto wie. Zawsze warto było spróbować. Nic nie stało na przeszkodzie by pytanie zadać, najwyżej spotka się z odmową, a Pożar raczej nie był typem kota, który by się czymś takim zestresował. Wiedział, że są koty, które źle przyjmowały odmowę albo czuły się potem głupio. Nie on.
xx - Faktycznie. Bobrowa Tama jest kawałek od obozu, gdybyśmy za każdym razem chcieli pokonywać rzekę właśnie przez nią, to zmarnowalibyśmy masę czasu - zauważył, spoglądając na płynącą obok nich rzekę. Żeby tu dojść musieli przejść w zasadzie większość łęgów wzdłuż brzegu. Gdy Zachodzące Światło zadała mu pytanie, to odwrócił głowę od strony rzeki i spojrzał tam, gdzie były tereny Klanu Gromu.
xx - Nie mam pojęcia. Skoro tereny rozpoznaje się po zapachu, to zakładam, że jakoś trzeba ten zapach nakładać - odpowiedział jej, zakładając, że ta mu to dokładniej wytłumaczy.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#17
Postanowiła więc nie mówić. Nie miała zamiaru chwalić się swoim dawnym romansem z kocurem z tamtego klanu. Nie było to coś o czym powinna mówić każdemu spotkanemu kotu. Nie było to coś o czym w ogóle powinna pamiętać. Machnęła jedynie biczowatym ogonem, przypominając sobie tą Wronią karmę... Jak mogła kiedyś go kochać. Jak w ogóle mogła kochać kogoś spoza swojego klanu. Ugh.
Właśnie dlatego potrafili pływać, aby nie przechodzić cały czas po śliskich kamieniach, kłodach i innych takich rzeczach. Tak mogli po prostu podejść do rzeki i przepłynąć na drugi brzeg jakby nie była to żadna przeszkoda. Chociaż... przeszkodzą to woda nie była. Przynajmniej nie dla niej.
- Mhm. Nakładamy zapach przez ocieranie się o drzewa, krzewy, kamienie. Jednak ten zapach i tak nie jest tak bardzo trwały - zaczęła, po czym zmrużyła oczy - Dlatego oznacza się granice również moczem - powiedziała, zwracając ku niemu zielone ślepia, aby zobaczyć jego reakcje. - Jak pójdziesz na pierwszy patrol to podpatrz jak robią to inni wojownicy i sam spróbuj
Czekoladowa szła dalej, gdyż chciała jak najszybciej do Samotnej Brzozy. To był drugi charakterystyczny punkt z Gromem po ich stronie granicy.
- Co wiesz o Gwiezdnym Klanie i Miejscu Gdzie Brak Gwiazd?
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#18
Nie odpowiedziała. Pożar tylko zerknął nieco na nią, nie zamierzając w takim wypadku drążyć dalej. Skoro nie chciała powiedzieć, to upór burasa mógłby tylko wprowadzić między nimi dodatkowy kwas, który był w tym momencie nieszczególnie przez niego pożądany. Może kiedyś zechce mu powiedzieć. A może nie. To, że go to ciekawiło, nie znaczyło, że było to aż tak ważne i, że tak bardzo zależało mu na dowiedzeniu się tego.
xx - W porządku, to logiczne - odparł jej dokładnie takim samym tonem jak wcześniej, w dalszym ciągu patrząc w stronę granicy. Niewiele widział, poza jakimiś drzewami, założył zatem, że na terenach Klanu Gromu jest las, a przynajmniej w części graniczącej z Klanem Rzeki. Rzeka sama w sobie też nie przepływała przez ich tereny, wypływała z ich terytorium na Ziemie Niczyje obok Bobrowej Tamy i chyba płynęła chwilę wzdłuż granicy z Gromem, ale ciężko było powiedzieć, co dalej, bo zwyczajnie nie było tego z poziomu Pożara widać.
xx - Gwiezdny Klan to zmarłe koty. O ile dobrze wiem, to wojownicy po śmierci idą właśnie do niego - ponoć - A co do Miejsca Gdzie Brak Gwiazd... to nie wiem. Zakładam po nazwie, że to miejsce jakieś odwrotne do Gwiezdnego Klanu? - odpowiedział Zachodzącemu Światłu. Z tego co zauważył, to wszystkie koty w Klanie Rzeki wierzyły w ów "Gwiezdny Klan" i w to, że opiekuje się on Klanami. Ale Pożarowi ciężko było uwierzyć w cokolwiek po dotychczasowym życiu. Jego matka odeszła. Na zawsze. A nie zamieszkała gdzieś w niebie. Odeszła i zostawiła ich wszystkich, i to była prawda, z którą przyszło im się zmierzyć.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#19
Nie wiedziała, jak wyglądają tereny gromu w centrum, lecz z tego co było zauważalne na granicy, to był tam las. Dużo drzew, krzaków i innych tego typu rzeczy. A gdzie teraz byli? Akurat przechodzili obok Kwiecistej Polany, która znajdowała się na terenach Klanu Gromu. Teraz jednak był pusta, jak móżdżki sąsiadów.
Machnęła ogonem, słuchając tego, co mówił jej terminator. Kiwnęła delikatnie głową, po czym postanowiła nieco go bardziej... uświadomić, co do Gwiezdnego Klanu. Sama miała okres w swoim życiu, w którym w ogóle nie wierzyła w Gwiezdny Klan. Kiedy jednak zmarła jej matka, Śliwkowa Gałązka, wolała myśleć, że kiedyś znowu będzie mogła ją zobaczyć. Chciała jeszcze kiedyś być z nią razem. W końcu znała tylko matkę, bo ojciec nie żył, kiedy się narodziła.
- Do Gwiezdnego Klanu idą koty, które przestrzegały Kodeksu Wojownika za życia. Za to do Miejsca Gdzie Brak Gwiazd, po śmierci idą Ci, którzy go nie przestrzegali - miauknęła, mrużąc oczy - Gwiezdny Klan dał nam Kodeks Wojownika... Dają też przepowiednie oraz dziewięć żywotów przywódcy klanu. Poza tym, koty z obu miejsc mogą odwiedzać nas w snach z tego co słyszałam - dodała. Dochodzili już powoli do Samotnej Brzozy. Mimo tego, ile już przeszli, to ona nie była zmęczona. Posiadanie długich łap było dosyć przydatne.
- Samotnicy to koty, które nie należą do żadnego klanu, lecz również nie należą do Dwunożnych. Polują sami, jak nazwa mówi. Pieszczochy żyją w domach... legowiskach Dwunożnych. Noszą obrożę. Jedzą coś, co wygląda jak królicze bobki i okropnie śmierdzi - powiedziała, idąc dalej.
- Masz jakieś pytania?
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#20
Milczał przez krótką chwilę, słuchając słów Zachodzącego Światła. Do tej pory nikt nie pokwapił się by w jakimś szczególnie większym stopniu wytłumaczyć mu wszystko, co związane z Gwiezdnym Klanem. Co prawda kocic w starszyźnie mu napomknęły to i owo, ale chociażby taki Bukowa Kora uważał to za coś naturalnego jak oddychanie i nie zagłębiał się w to zbytnio podczas rozmów z synem. Dzięki miedzy innemu takiemu Skrze Pożar zbudował sobie pewne wyobrażenie tej całej wiary, które jednak wciąż były niepełne i niedokładne, oparte tylko o jego obserwacje i domysły a nie o fakty.
xx - Z tego co mówisz, wynika, że to nie ma znaczenia jakimi kotami byliśmy za życia i czy traktowaliśmy innych źle czy dobrze, liczy się tylko Kodeks Wojownika i to, czy jesteśmy lojalni wobec klanu, gdy pada decyzja, czy trafimy po śmierci do Gwiezdnego Klanu - wysnuł wniosek i spojrzał na Zachodzące Światło, czekając na jakiś komentarz z jej strony. Kotka wspomniała też o samotnikach i dwunogach. Musiał przyznać, że odrobinę go interesowała ta kwestia i miał nadzieję spotkać kiedyś jakiś by zadać im parę pytań.
xx - Nieszczególnie. - pokręcił głową - Słyszałem o samotnikach i pieszczoszkach. Ponad w Zrośniętych Drzewach mamy jedną kotkę, która kiedyś mieszkała przez jakiś czas u dwunogów - zauważył. Kotka mogła być pogardzana przez niektórych przedstawicieli Klanu, ale na nim akurat nie robiło to raczej takiego wrażenia, jeśli coś w nim rodziło, to raczej ciekawość.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#21
- Moim zdaniem, nie ma to znaczenia - miauknęła, spoglądając nawet na chwile na swoje łapy, ale idąc dalej - Zdarzają się czasem koty, które w Gwiezdny Klan nie wierzą. W końcu posłuchaj jak to brzmi trupy zsyłają nam przepowiednie i patrzą co robimy, aby potem zdecydować czy trafimy do nich czy do gorszego miejsca. Nie oceniam takich kotów, ale przypuszczam, że ciężko będzie im uczyć terminatorów o przodkach, w którym nie wierzą - miała przez chwilę ochotę nawet powiedzieć, że była w gronie takich kotów. Nie zrobiła jednak tego, bowiem nie czuła się przy terminatorze jak przy przyjacielu. Był jej uczniem, więc nie musiała się z nim dzielić swoimi odczuciami, a w jakimś delikatnym stopniu to robiła.
- Skąd to wiesz? - zapytała, kierując zielone ślepia w stronę burego, mrużąc je lekko. Nie wiedziała skąd Pożar ma takie informacje i szczerze... chciała się dowiedzieć.
Tymczasem doszli już do Samotnej Brzozy, którą zaraz potem pokazała kocurowi głową. - To Samotna Brzoza, podczas Pory Nowych Liści, często jest tutaj dużo ptaków - miauknęła krótko idąc dalej, aby już praktycznie zaraz znaleźć się przy granicy z Czterema Drzewami.
- Cztery Drzewa nie należą do żadnego z klanów. Odbywają się tutaj zgromadzenia, o których decydują przywódcy. Z tego co wiem, to żadne się jeszcze nie odbyło - powiedziała dosyć krótko, nim nie machnęła ogonem.
- Jeśli wiatr zawieje mocniej w naszą stronę, może poczujemy zapach Klanu Cienia. Co o nich wiesz?
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#22
Spojrzał uważnie na Zachodzące Światło. Zgrywa się czy nie? Nie był w stanie określić, ale przynajmniej miała świadomość tego, jak faktycznie idiotycznie to brzmi dla postronnych uszu. Zastanawiał się jak wiele kotów, poza nim oczywiście, tak naprawdę udaje swoją wiarę w Gwiezdny Klan tylko po to, by mieć spokój, a tak naprawdę dostrzegają, jak absurdalne i nie do uwierzenia to jest. Oczywiście, mieli jakiś fanatyków, na przykład takich jak Skra, ale debili znajdzie się zawsze.
xx - Spotkałaś kiedyś jakieś koty mieszkające w Klanie, które tak uważały? - Zainteresował się, idąc dalej obok swojej mistrzyni. Być może w Klanie Rzeki były takie koty i Pożar zwyczajnie o nich nie wiedział. Na następne pytanie kocicy spojrzał na nią nieco zaskoczony.
xx - Huh? Przecież to nie jest żadna tajemnica? Kolczasta Mordka mówiła mi, że przez kilka dni nosiła obrożę jak wróciła do Klanu, aż razem chyba ze swoją mistrzynią? ją zdjęły. Wydawało mi się, że większość kotów w Klanie Rzeki o tym wie - odpowiedział jej całkowicie szczerze. Nie interesował się Pajęczą Łapą aż tak bardzo i nie rozmawiał z nią, ale żaden z kotów nigdy nie powiedział, że to nieprawda.
xx - Czym są dokładnie te Zgromadzenia? Chyba jeszcze nie słyszałem o czymś takim - Zapytał. Nie przypominał sobie, by za jego życia cokolwiek takiego się odbyło ani, żeby ktokolwiek o tym wspomniał, dlatego teraz słowa Zachodzącego Światła były dla niego całkowitą nowością.
xx - Ich przywódczynią jest Płomykówkowa Gwiazda, zastępczynią Krogulczy Szpon a medykiem Ciernisty Kwiat. i to chyba tyle - odpowiedział mistrzyni unosząc głowę i węsząc w powietrzu zaciekawiony, czy faktycznie wyczuje jakiś zapach Klanu Cienia.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#23
Wiedziała, jak się czuje kot, który w Gwiezdny Klan nie wierzy. Jak się zachowuje kot, który nie wierzy w Gwiezdny Klan. Nie było to dla niej takie trudne, gdyż sama przez pewien czas tak myślała. Na pytanie swojego ucznia, machnęła delikatnie czekoladowym ogonem, wzdychając cicho.
- Spotkałam kiedyś kotkę, która nie wierzyła w Gwiezdny Klan. Mieszkała w Klanie Rzeki. Miała kochającą matkę, rodzeństwo... Wcześniej nie wierzyła w te trupy, zsyłające przepowiednie i dające przywódcą dziewięć żyć. Uważała, że po śmierci nie ma niczego. Jednak... gdy miała około dwanaście księżyców, zmarła jej matka. Wtedy... zaczęła wierzyć. Wolała wierzyć, że kiedyś jeszcze spotka ukochaną matkę, którą straciła... - miauknęła, nawet nie myśląc, że mówienie o Śliwkowej Gałązce... Nawet nie wymieniając jej z imienia, będzie dla niej takie trudne. To wciąż była rana, która nie potrafiła się zagoić. Mimo, iż to było tyle księżyców temu... naprawdę bolało... I to była chyba tylko jedna rzecz, która naprawdę ją bolała.
- Ah... No tak. Pajęcza Łapa - kiedy czyjeś istnienie naprawdę cię irytuje, potrafisz o nim zapomnieć. No i właśnie to robiła Zachodzące Światło. Pajęcza Łapa znajdowała się na liście kotów, których istnienie ignorowała. Czerwona Gwiazda również znajdowała się na tej liście, tylko jej ignorować nie mogła, gdyż była liderką jej klanu, więc na każdej ceremonii przemawiała.
- To czas podczas pełni księżyca, kiedy trwa rozejm między klanami. Przywódcy podobno wtedy wymieniają się różnymi informacjami. Podobno można wtedy też porozmawiać z kotami z innego klanu, dowiedzieć się o ich technikami polowania... Kiedyś miały odbywać się co księżyc, lecz on był zasłonięty chmurami. Potem zasada w kodeksie została zmieniona. Teraz zgromadzenia odbywają się z woli przywódców podczas pełni, jednak, jak mówiłam wcześniej, żadne się jeszcze nie odbyło - powiedziała, przechodząc już powoli do granicy z Wichrem. Na jego odpowiedź kiwnęła głową na zgodę. Dopiero po chwili, zatrzymała się jednak. Poczuła znajomy zapach. Klan Cienia. Wiatr zawiał mocniej w ich stronę więc mogli wyczuć ich zapach. Prawdopodobnie patrol był po stronie ich granicy z Czterema Drzewami.
- Czujesz? Tak pachnie Klan Cienia
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#24
Czy Pożar domyślał się, że jego mistrzyni mówiła o sobie samej? Nie do końca. Zakładał taką możliwość, ale, ze względu na brak dokładniejszych wskazówek, nie określał się w pełni, czy kocica mówi o sobie czy kimś innym. Założył obie takie możliwości. Skupił się raczej na historii samej w sobie - zmarła ci matka więc uwierzyłeś w Gwiezdny Klan? Co za bzdura. On sam stracił matkę mając jakieś półtorej czy dwa księżyce, już nawet nie pamiętał, bo wszystko mu się zlało w jedno. A to nie spowodowało, że nagle istnienie duchów stało się dla niego bardziej prawdopodobne niż było wcześniej. Niego matka zmarła, odeszła na zawsze, i jedyne, co po niej zostało, to było rozkładające się ciało zakopane na polance za obozem.
xx - Zasada w Kodeksie Wojownika została zmieniona? - Powiedział nagle, nieco żywszym tonem niż wcześniej, spoglądając na swoją mistrzynię zaskoczonym wzrokiem - To można tak? Nie znam wszystkich zasad zawartych w Kodeksie Wojownika, ale wydawało mi się, że to coś, co koty w Klanie stawiają na równi z Gwiezdnym Klanem i trzymają się tego za wszelką cenę. Nie wiedziałem, że można go zmienić. - Jeszcze nie wiedział, co do końca myśli na ten temat i jak czuje się z ta informacją, dlatego czekał na to, co odpowie mu Zachodzące Światło. No i... szkoda trochę, że te Zgromadzenia nie odbywają się regularnie. Pożar bardzo chętnie by się na takie wybrał, chciałby spotkać w jednym miejscu członków wszystkich pozostałych Klanów i pooglądać sobie konfrontację wszystkich czterech przywódców ze sobą. To na pewno byłoby... ciekawe przeżycie i można by było dużo z niego wyciągnąć.
xx - Chyba czuję, jeśli to ten zapach, co myślę - odpowiedział mistrzyni, uważnie węsząc w powietrzu. Faktycznie, od Czterech Drzew wiatr niósł jakiś charakterystyczny, nieco nieprzyjemny zapach. Biorąc pod uwagę, że wcześniej czuł zapach Klanu Gromu, to mógł wywnioskować, że ta, nieco podobnie wyróżniająca się woń, to kolejny z czterech Klanów.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#25
To, w co ona wierzyła, było jej sprawą. Lepszą alternatywą było życie tak, jakby kiedyś miała jeszcze spotkać Śliwkową Gałązkę niż tak, jakby już odeszła. Raz na zawsze. Śliwka była jedynym kotem, który potrafił ją zrozumieć. Akceptowała ją bez względu na wszystko, co robiła. Chciała ją spotkać jeszcze raz...
- My nie możemy tego robić - miauknęła w odpowiedzi, zauważając nagłe poruszenie młodzika. - Mhm. Niektóre koty faktycznie stawiają ta na równi z Gwiezdnym Klanem, inne trochę mniej. Kodeks zmienili Gwiezdni z tego co mi wiadomo, ale nie pytaj w jakich okolicznościach bo medykiem ani przywódcą - jeszcze - nie jestem - miauknęła, idąc dalej przed siebie. Minęli już Samotny Kamień i Bażancie Gniazdo i znaleźli się na granicy z Klanem Wichru.
- Teraz nawdychasz się trochę zapachu Klanu Wiatru. Nie pójdziemy jednak do końca granicy z nimi, bo tam jest rzeka, a ty pływać nie umiesz - miauknęła, po czym machnęła ogonem - Ale pokażę ci resztę terenów z dobrego punktu obserwacyjnego. Jutro pójdziemy też w drugą stronę, abyś przyzwyczaił się do naszych granicy - dodała, dosyć szybko wyjaśniając, co będą robić na najbliższych treningach.
- Co wiesz o Klanie Wichru?
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#26
xx - Nie myślałem o tym, że my. W sensie ja albo ty. Nie wydaje mi się... byśmy, no wiesz. Byli na tyle ważni by mieć moc zmiany Kodeksu - odpowiedział jej, mrużąc lekko zielone, skośne ślepia. Już sam fakt, że w ogóle było coś takiego, jak ważni i ważniejsi. Mogli się wykręcać, że nie, że to nieprawda, że każda jednostka w Klanie jest tak samo ważna dla prawidłowego funkcjonowania Klanu... ale nawet on widział, że tak nie było. Była odgradzająca ich ściana. Takie płotki, jak on sam, i najważniejsze koty w lesie, które ustalały reguły granej tu gry. W lesie, do którego każdy powinien mieć takie samo prawo - Zapytam o to gdy nadarzy się jakaś sposobna okazja. Czerwoną Gwiazdę, Ćmi Zmierzch albo Księżycowy Pył. One na pewno będą wiedzieć - a przynajmniej miał taką nadzieję, bo wybitnie go to ciekawiło. Kto też miał taką magiczną, niesamowitą moc ustalania i zmieniania zasad którymi kierowały się koty w całym lesie. Ktoś kiedyś musiał ów Kodeks wymyślić... jakaś grupka cwaniaczków, którym udało się wcisnąć bandzie innych kretynów, że gdzieś tam za nocnym niebie mieszka zgraja kierujących nimi duchów którzy życzą sobie by podążać ustalonymi przez "nich" zasadami. Huh.
xx - Mniej więcej to, co o pozostałych Klanach. Ich przywódczynią jest Malinowa Gwiazda, zastępcą Sokoli Cień a medyczką Lśniąca Sadzawka. O, i że mieszkają na otwartym terenie... w sensie wzgórzach, łąkach. Nie mają tyle lasu co Klan Gromu i tyle wody, co my. Z resztą to widać - skinął głową w stronę znajdujących się przed nimi terenów Klanu Wichru. Przy granicy z Klanem Gromu widział głównie drzewa zasłaniające mu dalszy widok. Tutaj widział jakieś porośnięte trawą pagórki, i dopiero potem kilka drzew.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#27
- Chodziło mi raczej ogólnie o klanowe koty - powiedziała, mrużąc delikatnie zielone ślepia. Ona miałaby zmieniać kodeks? Albo on? Było to naprawdę niedorzeczne. Mimo, iż bardzo by chciała, to naprawdę nie była aż tak ważna, aby zmienić kodeks. To mogli tylko Gwiezdni, bo to był ich kodeks. Oni stworzyli zasady, oni mogli je również zmieniać. - Tak, one na pewno będą wiedziały. Chociaż podejrzewam, że większą wiedzę na ten temat będzie miała raczej nasza medyczka - dodała od siebie, skoro kocur już chciał zgłębić wiedzę na ten temat.
- Tak. Dobrze - miauknęła w jego stronę. Przy okazji wskazała mu kolejny charakterystyczny punkt graniczny, jakim było Miękkie Podłoże. Machnęła czekoladowym ogonem, idąc dalej. Szli w ciszy, aż mniej więcej na równi z Piaszczystą Mielizną, córka Śliwki skręciła do Wilgotnych Skałek.
- Jeśli będziesz wychodzić z obozu, a zakładam, że będziesz, to uważaj na drapieżniki i dwunożnych. Zwłaszcza, jeśli wybierzesz się w okolice Szarych Topoli lub Kłującego Gąszczu - powiedziała, kierując się do Wilgotnych Skałek.
- Czy masz jakieś pytania?
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#28
Czyli po prostu się oboje nie zrozumieli. Posłał krótkie spojrzenie Zachodzącemu Światłu i nie powiedział na ten temat już nic, uznając, że najlepiej będzie spytać o to Księżycowy Pył. Medyczka znając życie będzie wiedziała najwięcej na ten temat, w końcu, według reguł panujących w Klanach, to ona była "najbliżej gwiezdnego Klanu" jako medyk. Więc jeśli Gwiezdny Klan coś postanowił, to ona będzie miała o tym pojęcie, pewnie nawet większe od Czerwonej Gwiazdy, która to ogólnie wyglądała na dosyć prostolinijną, w dodatku bardzo starą kocicę. I Pożar nieszczególnie miał ochotę z popielatą gadać.
xx - Będę. Nie śpieszy mi się ani do umierania ani do siedzenia przez pół księżyca w Królikarni. Mam lepsze rzeczy do roboty od narażania się bezsensownie na niebezpieczeństwo - zapewnił ją kwaśnym tonem. Była to szczera prawda, Pożarowi nie uśmiechało się tak po prostu oddać głupio życie jakiemuś borsukowi albo lisowi, w końcu, hehe, miał tylko jedno, nie to co przywódcy, czy cośtam w tym guście próbowano mu wmówić.
xx - Hm, teraz chyba nie. Ale jeśli coś mi przyjdzie do głowy to na pewno nie omieszkam od razu spytać - odpowiedział kocur. Zachodzące Światło mogła już zauważyć, że jej uczeń raczej nie był typem który wstydziłby się zadawać jakiekolwiek pytania, wręcz przeciwnie, jak coś mu przyszło do głowy to pytał i tyle. Teraz jednak nie potrafił na nic konkretnego wpaść, zapewne jak to sobie wszystko przemyśli i wyklaruje sobie w głowie to w następnych dniach znajdą się i bardziej szczegółowe pytania.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#29
I bardzo dobrze, że nie śpieszyło u się umierać ani siedzieć w Królikarni. Nie wiedziała, czy kiedykolwiek dostanie od Czerwonej Gwiazdy jakiegoś terminatora, więc wolała nie stracić Płonącej Łapy przez bezsensowne narażanie życia. Tak więc dobrze, że bury miał pojęcie o tym, co mogło mu się stać i czego lepiej unikać.
Kiwnęła delikatnie głową na jego słowa, idąc nadal prosto do Wilgotnych Skałek w ciszy. Kiedy dotarli, rozejrzała się dookoła, spoglądając na kamienie, wystające ponad powierzchnie wody. Na niektórych leżały zielone glony, inne były bardziej suche, inne bardziej mokre.
- Będziemy po nich skakać, na drugą stronę. Nie wbijesz jednak w nie pazurów, jak w przypadku pni Bobrowej Tamy. Ważna jest równowaga. Uważaj, bo są śliskie. Jeśli stracisz równowagę to albo wybijesz sobie zęby albo wpadniesz do wody albo obie możliwości na raz - miauknęła, po czym spięła mięśnie i skoczyła na pierwszy z kamieni. Zwracała uwagę na to, aby nie był on bardzo mokry. Potem skoczyła na kolejny. - Staraj się skakać po tych samych skałach co ja - miauknęła odwracając tylko ku buremu głowę. Potem skakała dalej, aż wreszcie dotarła na drugi brzeg. I odwróciła się, czekając i śledząc trasę Pożara.
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#30
Szczerze powiedziawszy, to już wolał wpaść do wody gdzie Zachodzące Światło mogła wskoczyć i go uratować niż stracić zęby, które miał tylko jedne i które były mu bardzo potrzebne. Dlatego skupił się na tym, że faktycznie w skały nie mógł wbić swoich pazurów. Wiedział, jakie skały, w tym wilgotne skały, są w dotyku. Klan Rzeki mieszkał po jednej stronie Błyszczących Głazów, a co za tym idzie, spędzał na kamieniach i przy kamieniach sporo swojego dzieciństwa. Chodził też po takich zroszonych albo mokrych od deszczu, więc był przygotowany na to, jak się będzie po nich ślizgał.
Skupił się na tym, co powiedziała jego mistrzyni i uważnie obserwował, po których to kamieniach skacze. Następnie spiął mięśnie i sam również skoczył, lądując na pierwszym z nich. Miał wyciągnięte pazury tak czy siak, bo dzięki nim mniej się ślizgał niż na samych miękkich opuszkach swoich łap. Korzystał też z ogona do złapania równowagi, który był w takim momentach wybitnie pomocny i Pożar nie wyobrażał sobie, jak by sobie poradził, gdyby coś odgryzło mu ogon.
W ten oto sposób pokonywał kamień za kamieniem, skacząc po tych, które pokonała już Zachodzące Światło i uważając na to, żeby się nie wyrąbać ani nie wpaść do wody. Nie potrafił jeszcze pływać więc nie chciał ryzykować. Nurt nie był zbyt silny i miał przy sobie czekoladową kocicę, ale kto wie co mogło mu się stać. Mógł się nałykać wody albo złapać przeziębienie a tego wszystkiego uparcie chciał unikać.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości