Logo Artemidy
Trening Płonącej Łapy
#46
To była... dosyć dziwna strategia, musiał przyznać Pożar. To Zachodzące Światło była tutaj od uczenia go wszystkich ważnych umiejętności, w tym Kodeksu Wojownika, który był chyba czymś elementarnym dla kotów z Klanu. A ona, zamiast tego, zwalała przekazanie mu jego punktów na inne koty. Oczywiście, Pożar domyślał się, że jednocześnie kotka może chcieć sprawdzić jego umiejętność zdobywania informacji i komunikowania się z innymi kotami, ale i tak buras nie był pewien, czy władzy by się takie podejście... spodobało. Puścił to jednak płazem, zamierzając na razie zagrać z czekoladową kotką w jej grę i zobaczyć co z tego wyniknie. Nie miał problemów z zagadywaniem do innych kotów, więc nie martwiło go to.
Popływał trochę i w końcu oparł łapy na gruncie, po czym wyszedł z wody. Zerknął na kotkę, słuchając jej słów "póki ci nie pozwolę" tralalala. Mogła sobie gadać, jeśli będzie miał po co przepłynąć rzekę to ją przepłynie tak czy siak, z jej pozwoleniem czy bez niego. Potrzebował jej do nauki pływania, co już odklepała, a nie do mówienia mu, kiedy i gdzie może bądź nie może pływać.
xxx - Dobrze, Zachodzące Światło - przytaknął jej grzecznym, neutralnym tonem i otrzepał się lekko z wody po czym chwycił rybę w zęby - Nje - pokręcił głową na pytanie kotki i ruszył za nią do obozu Klanu Rzeki.


~#~


Następnego dnia po raz kolejny wstał skoro świt. Podniósł się z legowiska i przeciągnął, wyciągając łapy do przodu. Rozejrzał się po Zrośniętych Drzewach. Kilkoro terminatorów już wyszła, ale większość wciąż smacznie spała. Chmurka wciąż była w swoi legowisku, które usadowiła niedaleko jego, by nie czuli się samotni. Wyszedł z legowiska terminatorów cichutko, tak, by nie obudzić pozostałych uczniów i napił się trochę chłodnej rosy z gałązek krzewów po czym ruszył w kierunku Ciemnego Szlaku, mając nadzieję wpaść tam na Zachodzące Światło.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#47
Irytacja.
Irytacja i złość buzowały w niej jak nigdy. Dlaczego? Oh, dlatego, że nabawiła się niezłej rany, która oferowała jej bliznę na szyi. I może co do samej blizny nic nie miała - w końcu już jedna przechodziła przez jej oko - a sam opatrunek i... oszczędzanie się. Bo się rana zakazi bla, bla, bla. Ględzenie medyków było tak irytujące, że ledwo słuchała.
Dziś więc wyszła z... a właśnie. Z lecznicy a nie ze swojego legowiska. Ruszyła w stronę Ciemnego Szlaku, aby już po chwili spotkać się z Płonącą Łapą. Akurat treningu nie miała zamiaru wstrzymywać. Niech się wali, pali czy cokolwiek, trening to trening. A ona chciała wytrenować Pożara, więc tym bardziej chciała go przeprowadzić... I smród lecznicy już był tak uciążliwy, że jeszcze chwila i po prostu tam padnie. Bleh.
- Dzisiaj przerabiamy polowanie - miauknęła, kiwając mu delikatnie głową na na powitanie. Wyszła z obozu, wdychając wreszcie świeże powietrze. Rześki, na swój sposób przyjemny zapach. Wszystko było lepsze, niż zapach ziół... Poza smrodem Sokolego Gówna. W tym przypadku, to zioła wygrywały. Czekoladowa kocica dała znak kocurowi ogonem, żeby poszedł za nią. Sama skierowała się w stronę zachodnich Łęg.
- Pamiętam o naszej umowie, ale najpierw chce przerobić z tobą dzisiejszy trening. Wiesz jakie są zasady polowania? - zapytała, spoglądając zielonymi ślepiami w stronę kocura.
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#48
Niby cośtam słyszał, że jego mistrzyni ostatnio nabawiła się rany, ale nie interesował się tym na tyle, by za nią łazić i dopytywać, co się stało i jak się czuje. Po prostu cierpliwie czekał, aż czekoladowa wojowniczka przyjdzie rano na trening, i tak też było. Dostrzegł, że kotka miała sporą ranę na szyi, ale wyglądało na to, że chyba czuję się dobrze i bez problemu jest w stanie przeprowadzić trening, więc Pożar po prostu skinął jej głowa i ruszył sprężystym krokiem za nią.
Zastrzygł uszami na informację o tym, że dzisiaj zajmą się polowaniem. W sumie była to jedna z rzeczy, które chciał przerobić najbardziej. Był kotem, który nie ważne jak towarzyski by nie był, to miał na celu bycie możliwie jak najbardziej samowystarczalnym, a polowanie było czymś, co mogło mu w tym pomóc. Na słowa Zachodzącego Światła pokręcił głową na boki.
xxx - Nie, nigdy jeszcze nie polowałem. Ale jest parę rzeczy których się domyślam jeśli chodzi o polowanie, więc jeśli chcesz, to mogę powiedzieć jak mi się wydaje, że to może wyglądać, ale to niekoniecznie musi być dobrze - odpowiedział jej, rozglądając się wokół siebie i czekając na decyzję wojowniczki.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#49
Kocica trzepnęła czekoladowym, biczowatym ogonem, po czym spojrzała w stronę buro białego ucznia. Westchnęła cicho, po czym zmrużyła zielone ślepia.
- Pytałam, czy znasz zasady a nie, czy kiedykolwiek polowałeś - mruknęła, nadal idąc w stronę Łęg. Dzisiaj nie miała humoru na słuchanie, jakie pomysły ma jej terminator na temat polowania. Skoro nie wiedział, to zamierzała mu przekazać co wie, a potem wypuścić na pierwsze polowanie.
- Ptak zobaczy, królik usłyszy, mysz wyczuje. Zapamiętaj te zasady, bo ułatwią ci polowanie - zaczęła, ponownie patrząc w stronę terminatora - Chodzi o to, że mysz wyczuwa drgania ziemi, więc musisz przenosić ciężar ciała na tylne łapy przy gryzoniach. Zające i króliki mają bardzo dobry słuch, dlatego wyciszaj oddech. Przy podchodzeniu ptaków najlepiej rób to od tyłu lub z boku. Chowaj się za jakimiś drzewami, głazami, krzakami. Jeżeli jednak jesteś na otwartej przestrzeni zamieraj czasem w bezruchu, aby nie zwracać na siebie uwagi. - wyjaśniła, przy okazji wreszcie znajdując się w Łęgach. Zatrzymała się, po czym spojrzała na burego syna Mysiego Kroku.
- Pamiętaj o pozycji łowieckiej - mruknęła po czym sama ugięła łapy, ale tak, aby brzuch nie dotykał ziemi, a głowę i ogon zrównała z grzbietem. Pozostała tak przez chwilę, po czym ponownie wróciła do swojej wyprostowanej pozycji. - Twoje łapy muszą być ugięte, ale nie możesz szurać brzuchem po ziemi. Twoja głowa, grzbiet i ogon powinny być w równej linii. Pamiętaj, aby poruszać się pod watr inaczej nic nie upolujesz. I patrz pod łapy - powiedziała, po czym dodała - Próbujesz polować od razu czy najpierw chcesz poćwiczyć na... - tu się rozejrzała, po czym wskazała ogonem na mały kamień - tym kamieniu? - zapytała, czekając na odpowiedź młodego kocura.
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#50
xxx - Odpowiedziałem, że nie. Dodałem, że nigdy jeszcze nie polowałem, ponieważ nie polowałbym, nie znając zasad. Nie jestem głupi i nie chcę się bezsensu narażać na niebezpieczeństwo dla czystej brawury - "Pytałam, czy znasz zasady a nie, czy kiedykolwiek polowałeś" ktoś tu naprawdę wsadził sobie do tyłka tak gruby kij, że musi się czepiać słówek nawet, gdy nie ma to żadnego znaczenia. Pożar wywrócił metaforycznie swoją drugą wyimaginowaną parą oczu. Nie odezwał się już więcej i zamiast tego wysłuchał tego, co kocica ma do powiedzenia, w skupieniu zapamiętując jej słowa. Tak, jak przypuszczał, na każdy rodzaj zwierzyny polowało się odrobinę inaczej. To było logiczne, musiał po prostu zapamiętać co przy jakiej ofierze jest ważne a potem wprowadzić to w życie. Ważne też było to, jak się skradał. Przyjrzał się uważnie temu, w jakiej pozycji ustawiła się czekoladowa kotka, analizując po kolei ustawienie poszczególnych części jej ciała by móc je potem prawidłowo odtworzyć.
xxx - Chętnie spróbuję od razu - powiedział wesołym tonem, po czym spróbował przyjąć pozycję taką samą, jak jego mistrzyni, albo chociaż podobną. Ugiął łapy ale nie na tyle mocno, by szurać brzuchem po ziemi. Następnie opuścił ogon i głowę do linii grzbietu. Wydawało mu się, że było w miarę nieźle. Jeśli Zachodzące Światło nie miała żadnych zastrzeżeń, to skupił się na dalszej części, czyli określił skąd wieje wiatr i ustawił się pod niego, tak, by wiał mu w pysk. Domyślał się, jak ważny może być wiatr podczas polowania. Nie tylko mógł przynieść mu do nosa zapach zwierzyny, ale także mógł pomóc mu uniknąć zostania znalezionym przez drapieżniki. Wtedy wyciszył oddech, żeby nie robić dodatkowego hałasu, przeniósł ciężar na tylne łapy, i ruszył w ten sposób do przodu. Starał się iść jak najciszej i jak najostrożniej. Zachodzące Światło wspomniała, by uważać na to, co ma się pod łapami, dlatego też patrzył, czy nie nadeptuje na jakieś gałązki albo listki. Gdyby mistrzyni miała mu coś do powiedzenia, albo jakieś uwagi, to wysłuchałby jej. Jeśli nie, to ruszyłby do przodu, wytężając zmysły i z ekscytacją poszukując jakiejś pierwszej zwierzyny.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#51
- I dobrze, ale nie o to pytałam - mruknęła, przewracając oczami. Jeżeli tak bardzo chciał się jeszcze wymądrzać, to lepiej nich idzie do Czerwonej Gwiazdy albo Sokolego Łajna, jak taki mądry. Dzisiaj naprawdę nie miała humoru na takie odzywki i inne tego typu rzeczy. Jedynym, co powstrzymywało ją od walnięcia mu w mordę był fakt, iż trening musiał ukończyć, wychodząc spod jej skrzydeł. Aby Czerwona Gwiazda i wszyscy inni zobaczyli, że nie jest ani trochę nieudolna. Ba, jest warta więcej od tych wszystkich pseudo wojowników. Dobrze, że Płonąca Łapa miał jednak własny rozum i nie chodził na polowania bez umiejętności.
Kocica przyglądała się uważnie terminatorowi, który zmieniał się jak prąd w rzece. Raz wesoły, raz pyskaty, raz rządzący się jakby był Płonącą Gwiazdą. Uważnie prześledziła jego pozycję, lustrując, czy aby na pewno wszystko zrobił dobrze. Zaraz potem trzepnęła ogonem. - Kiedy będziesz się skradał dopasujesz swoją pozycję jeszcze bardziej do siebie. A teraz idź. Spróbuj na razie złapać dwa stworzenia - mruknęła, po czym usiadła, aby sprawiać wrażenia, że ona zostaje na swoim miejscu. Kiedy jednak kocur oddalił się na tyle, że miała pewność, że na pewno nie zawróci, ruszyła za nim, aby uważnie go obserwować, a jednocześnie pozostać niewykrytą...

Pierwsze polowanie zawsze było czymś ekscytującym zarówno dla terminatora, jak i mistrza... W tym jednak wypadku można byłoby się sprzeczać, czy Zachodzące Światło jest podekscytowana, czy po prostu chce zrobić co ma zrobić i zakończyć trening Płonącej Łapy... Za to Pożar oczywiście odczuwał te emocje! Kocur chwilę skradał się przez tereny Łęg i przez chwilę mogłoby się wydawać, że jeszcze nic nie znajdzie... Jednak do jego nozdrzy dotarł zapach... zwierzęcia! Najwyraźniej już będzie mógł mieć szansę na złapanie swojego pierwszego... ptaka! Tak ptaka, bowiem po chwili zielone ślepia kocura mogły dostrzec pomiędzy drzewami rudawe piórka, przyozdabiające gardło, pierś i odrobinę główki rudzika. Odwrócił się on zaraz potem tyłem do terminatora, więc mógł spróbować swoich sił!
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#52
Ale ja ci odpowiedziałem na to, o co pytałaś, ty tępa krowo, tylko trochę tę odpowiedź rozwinąłem. Zignorował kij który miała w dupie Zachodzące Światło i który już zaczął jej wyłazić z drugiej strony ciała przez pysk i zamiast tego skupił się na tym, co miał do zrobienia, mianowicie na upolowaniu zwierzyny. Ostrożnie się skradał, w dalszym ciągu idąc pod wiatr i wytężając wszystkie zmysły, mając nadzieję na zlokalizowanie jakiejś ofiary. I faktycznie w końcu mu się udało! Dostrzegł ptaka, rudzika. W sumie całkiem w porządku.
Jeszcze raz upewnił się, że jest w dobrej pozycji i czy na pewno ma łapy ugięte, nie szura brzuchem po ziemi, na ciężar ciała przesunięty na tylne łapy, ogon i głowę opuszczone a oddech wyciszony. W takiej pozycji zaczął się ostrożnie skradać w stronę ptaka, uważając na wszystko, co ma pod łapami, by niczego przypadkiem nie nadepnąć ani o nic nie zahaczyć. Pamiętał, że Zachodzące Światło mówiła mu o tym, że ptaki w dużej mierze polegają na wzroku, dlatego starał się ukrywać w trawie, albo na ile mógł za drzewami albo kamieniami i krzewami. Gdyby ptaszek obracał głowę w jego stronę, to w takim momencie zastygał by w bezruchu.
Gdyby skutecznie udało mu się podejść wystarczająco blisko, to rzuciłby się na ptaka z zamiarem przygwożdżenia go do ziemi przednimi łapami zagryzienia. Nie wiedział, jak powinien się zachować w takiej sytuacji, ale tak mu podpowiadał instynkt, więc pozwolił mu się prowadzić.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#53
Zapewne gdyby Zachodzące Światło czytała w narracji, to w pewnego dnia terminator obudziłby się w Gwiezdnym Klanie. Na szczęście to nie ona to czyta, więc można śmiało się zająć czymś poważniejszym jak właśnie polowanie!
A co do polowania właśnie... Płonąca Łapa nie czekał długo, aby zacząć stosować się do wszystkich zasad polowania, jakie przed chwilą poznał. Ptak co jakiś czas obracał się w jego stronę, a wtedy on po prostu zamierał w bezruchu. Dodatkowym utrudnieniem dla kocurka mogło być to, że czasem ptak przesuwał się w bok czy w przód... Jednakże nie zwracał do siebie uwagi. I cóż się tu dziwić, że kiedy był wystarczająco blisko, skoczył na swoją pierwszą ofiarę, po czym zabił tak szybko, że ptak nawet nie zdążył wydać z siebie odgłosu. Pożar mógł poczuć krew na swoim języku, a bezwładne ciało znajdowało się pod jego łapami. Gratulacje! Pierwsza zdobycz już za nim!
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#54
I poszło mu śpiewająco. Udało mu się upolować jego pierwszą zdobycz. Poczuł w pysku pierze i odrobinę krwi rudzika, co było w sumie dosyć satysfakcjonujące, musiał przyznać. Zachodzące Światło chciała, by upolował dwie zdobycze, dlatego rudzika ukrył przysypanego lekko liśćmi. Nie mógłby dalej polować z nim w pysku, dlatego zdecydował, że wróci po niego później.
Po raz kolejny ocenił z której strony wieje wiatr i ustawił się pod niego. Ugiął łapy i zniżył głowę i ogon tak, by stały się przedłużeniem grzbietu. Wyciszył oddech i przeniósł ciężar ciała na tylne łapy, po czym w takiej pozycji zaczął po raz drugi skradać się przed siebie. Uważał, by na nic nie nadepnąć ani o nic nie zahaczyć. Wytężył wszystkie zmysły mając nadzieję, że znowu uda mu się coś znaleźć.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#55
No to co? Lecimy dalej z tym polowaniem! W końcu nie wydawało się być takie trudne... prawda?
W każdym razie, zaraz po pierwszej zdobyczy, kocur ruszył na ponowne łowy. Oczywiście po ukryciu rudzika! Buro biały zaczął się ponownie skradać pod wiatr i ponownie, dopiero po chwili do jego nosa dotarł zapach zwierzęcia... Mógł bowiem poczuć zapach zwierzęcia, od którego imię dostała niegdyś Wysoka Fala. Dopiero jednak kiedy bardziej się skupił, mógł dostrzec szarawy grzbiet, rudego zwierzątka, podobnego troszeczkę do myszy. Najwyraźniej badylarka nie zauważyła kocura, więc miał szansę na złapanie jej!
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#56
Jakiś gryzoń, okej. Co tam Zachodzące Światło mówiła o gryzoniach...? Tak, że trzeba uważać na drganie podłoża. Upewnił się jeszcze raz, że aby na pewno ma ciężar przeniesiony na tylne łapy i że stąpa lekko i delikatnie, coby nie spłoszyć badylarki. Szedł pod wiatr, na ugiętych łapach, z głową i ogonem opuszczonymi, uważając, czy nie nadeptuje na żadne suche listki albo gałązki. Miał wyciszony oddech i był skoncentrowany na zwierzęciu, mając nadzieję, że tym razem pójdzie mu podobnie dobrze co z rudzikiem.
Próbował zakraść się jak najbliżej gryzonia, ukrywając w trawie i za krzewami, a gdyby udało mu się podejść wystarczająco blisko, to skoczyłby na badylarkę znowu stosując ten sam ruch co wcześniej, czyli próbę przybicia jej łapami do ziemi i zagryzienia.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#57
Pożar dosyć szybko załapał o co w polowaniu chodzi i zapewne nikogo nie zdziwiłoby, że i tym razem pójdzie mu wyjątkowo gładko ze złapaniem badylarki... Nie mógł jednak przewidzieć tego, że wiatr postanowi nieco pokrzyżować mu plany i zawieje w stronę jego ofiary. Kiedy tylko zwierzątko poczuło zapach drapieżnika, zaczęło uciekać jak najszybciej mogło! Jednakże! Płonąca Łapa nadal miał szansę ją złapać o ile się pośpieszy!
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#58
To nie było coś, na co miałby wpływ, bo nie był w stanie kontrolować wiatru. Mógł zważać na niego podczas skradania, ale jeśli ten się zmienił i skręcił zanim Pożar był w stanie na to zareagować, to faktycznie mógł spłoszyć zwierzynę. Póki jednak widział badylarkę wciąż miał szansę ją złapać, a przynajmniej nie zamierzał się poddawać. Skoczył od razu za gryzoniem, najszybciej jak tylko był w stanie, próbując kilkoma dodatkowymi susami dopaść do zwierzyny i chwycić ją w swoje ostre pazury przednich łap. Wtedy spróbowałby ją zagryźć, mając nadzieję, że chociaż tym razem wypali.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#59
Dobrze, że Płonąca Łapa trzeźwo ocenił sytuację i dosyć szybko zareagował. Było to bowiem bardzo spektakularna scena, kiedy młody terminator, który przed chwilą dowiedział się jak polować, rzucił się w swoją pierwszą pogoń! Nie trwała ona jednak długo ze korzyściami ze strony... Właśnie syna Bukowej Kory! Buro biały terminator Zachodzącego Światła w kilku susach znalazł się przy swojej ofierze, po czym złapał i szybko uśmiercił. Na jego języku ponownie pojawił się posmak krwi, a sam Pożar spełnił już chyba wymagania swojej mistrzyni, więc mógł wracać do niej... Oczywiście jeśli chciał!
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#60
Pożar chwycił badylarkę w zęby zadowolony z siebie po czym cofnął się do miejsca w którym wcześniej upolował rudzika. Postarał się złapać zębami obie zdobycze po czym poszedł na miejsce w którym rozstał się z Zachodzącym Światłem. Na szczęście nie było to jakoś szczególnie daleko, bo polowanie zrobił w miarę szybko więc nie miał za bardzo szansy odejść szczególnie daleko.


//srki za taki gniot.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości