Logo Artemidy
Trening Płonącej Łapy
#61
Zachodzące Światło po zauważeniu ewentualnych błędów swojego terminatora, postanowiła wrócić na miejsce, gdzie się rozstali jeszcze przed swoim terminatorem. Usiadła więc tam, owijając łapy biczowatym ogonem po czym po prostu czekała, aż ten przyjdzie. Kiedy tak też się stało, kiwnęła mu głową na pochwałę. Na ironię złapał rudzika, czyli ptaka od którego miał imię jej brat oraz badylarkę. Dobrze mu więc poszło, jak na pierwsze polowanie.
- Dobra robota - mruknęła po czym przeszła od razu do jego błędów. Nie lubiła obijać w bawełnę i i tym razem nie zamierzała tego robić.
- Kiedy się skradasz pamiętaj o trzymaniu głowy i ogona równo z grzbietem. Wiem, że wiesz o co chodzi, ale w niektórych momentach było widać, że trochę to tracisz. Wypracujesz to jednak w trakcie kolejnych polowań - miauknęła, po czym wskazała mu głową, aby poszedł za nią w stronę obozu. Nie mieli już nic więcej do roboty.
- Jak zauważyłeś, wiatr czasem może zniszczyć nasze plany. Dobrze, że potrafiłeś z tego wybrnąć już teraz. Będziesz miał mniej kłopotów w przyszłości - mruknęła, idąc dalej przed siebie, w stronę obozu. Szli tak później w ciszy o ile oczywiście Pożar nie próbował czegoś wydukać przez zwierzynę w pysku, aż doszli do obozu.
- Skoro teraz potrafisz polować, będziesz uczestniczył w patrolach łowieckich. Zabraniam ci jednak chodzić samemu, póki nie przerobimy walki. A teraz odłóż to na stos, a resztę dnia masz dla siebie. Zasady z kodeksu jakie poznałeś powiesz mi, kiedy będziemy go omawiać - po czym, o ile Płonąca Łapa nie miał pytań, odeszła.

Możesz zacząć nowy dzień jeśli nie ma Pożar pytań ^^
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#62
Wysłuchał w ciszy tego, co Zachodzące Światło miała mu do powiedzenia, zapamiętując jej uwagi. Cóż, jej na pewno było łatwiej przyjąć odpowiednią pozycję z tak chudym ciałem i długaśnymi łapami jak tyczki. On był zawalisty i wręcz gruby, miał szerokie łapy i ciężki korpus przez co jego kończyny wizualnie były dużo krótsze, tak jak jego szyja. Gy uginał łapy i opuszczał głowę to była dużo mniejszą różnica w jego postawie już jak Zachodzące Światło to robiła ze swoim ciałem. A jeśli nieco za mocno ugiąłby łapy to na stówę szurałby swoim brzucholem po ziemi.
Pokiwał jej głową na znak, że dotarło do niego to, co miała mu do powiedzenia. Wziął rudzika i badylarkę i ruszył wraz z nią w stronę obozu, zamierzając tam na spokojnie i powoli przemyśleć wszystko, czego się tego dnia nauczył. Rozbawiło go nieco gdy mistrzyni zakazała mu samotnych polowań tak, jakby po pierwsze, miał tendencje do robienia ryzykownych rzeczy dla ryzyka, a dwa, tak, jakby ona miała się o tym dowiedzieć, gdyby się zdecydował to zrobić. Oczywiście, że by nie dopuścił żeby to dotarło to jej wielkich, nietoperzowatych uszu. Nie skomentował tego jednak, zdania, że czego Zachód nie wie tego Zachód nie żal.


~#~


Następnego dnia Pożar, jak codziennie, obudził się o świcie. Podniósł się w legowisku i przeciągnął, ziewając przeciągle, po czym rozejrzał po zebranych kotach. Jak zwykle część już wyszła, ale większość wciąż była na miejscach. Wyszedł spomiędzy Zrośniętych Drzew i zaspanym wzrokiem rozejrzał się po obozie, po czym, po wyprostowaniu kości i przeciągnięciu łap ruszył w kierunku Ciemnego Szlaku mając nadzieję wpaść tam na Zachodzące Światło.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#63
No i wpadł tu na Zachodzące Światło. Z resztą... jak zawsze. Kocica czekała na niego, a następnie dała znać, aby ruszył za nią. Już od jakiegoś czasu nie leżała w lecznicy, a na jej szyi widniała teraz blizna. Już druga w kolekcji... Tylko czekać teraz na jakąś kolejną, przefarbować się na popielato i udawać Czerwoną Gwiazdę z zielonymi oczami. Tak, bardzo prawdopodobny plan.
- Dzisiaj zajmiemy się walką - powiedziała, kierując się w stronę Kociego Grzbietu. Sama przerabiała walkę na treningu ze swoją bratanicą i wiedziała, że czasem się zaprasza terminatorów na treningi, jednakże ona nie zamierzała tak robić. Jej terminator zapewne będzie musiał się mierzyć z większymi od siebie i nikt nie będzie patrzeć na to, czy ma jakieś szanse czy też nie.
- Najlepiej, abyś podczas walki wiedział, jakie są twoje dobre i złe strony oraz abyś umiał je ocenić u swojego przeciwnika. Musisz nauczyć się wykorzystywać je na swoją korzyść. Więc słucham, jakie masz wady i zalet fizyczne?
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#64
Zastanawiał się, na ile dobrym pomysłem było zostawianie Kodeksu Wojownika na sam koniec ich treningu. Jemu to akurat w ogóle nie przeszkadzało, ale gdyby był jakimś innym, mniej ostrożnym terminatorem, to bardzo łatwo byłoby o gafę w postaci tego, że terminator złamałby kodeks nawet o tym nie wiedząc. Coś takiego oczywiście odbiłoby się na Zachodzącym Świetle jako jego mistrzyni, a przecież tego właśnie chciała uniknąć... chyba. Przynajmniej Pożarowi wydawało się, że wolała na razie nie pchać się pod łapy Czerwonej Gwiazdy.
Decyzję o tym, że mieli tego dnia walczyć przyjął jednak ze sporym zadowoleniem. Lubił całkiem walkę oraz uważał to za jedną z najbardziej przydatnych umiejętności, dlatego miał nadzieję, że trening z Zachodzącym Światłem pozwoli mu się rozwinąć w tej kwestii.
xxx - Hm... Jestem spory i masywny oraz silny, przynajmniej jak na kota w moim wieku. Dlatego mogę kogoś zdominować samą masą. Trudno mnie też wytrącić z równowagi i zawsze staram się myśleć, zanim coś zrobię. Ale moja wielkość może też być wadą, bo dużo łatwiej mnie trafić niż jakbym był mniejszym i szczuplejszym kotem. Nie jestem też aż taki szybki - odpowiedział to, co mu się wydawało. Dużo analizował samego siebie, więc te swoje cechy zauważył już jakiś czas temu. Był raczej zapaśnikiem niż biegaczem i nawet, jeśli sporo czasu spędzał na terenach Klanu Rzeki podnosząc swoją kondycję to raczej nigdy nie dorówna pewnym kotom w Klanie pod względem szybkości biegu.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#65
- Mhm - miauknęła, kiedy wreszcie dotarli na Koci Grzbiet, gdzie też pozwoliła sobie stanąć na przeciwko swojego terminatora. - Jesteś silny, dlatego wykorzystaj ten atut. Przygnieć przeciwnika do ziemi, unieruchom, zachwiej jego równowagę. Z resztą, sam zobaczysz, jak to wykorzystać - miauknęła, mrużąc zielone ślepia.
- Pamiętaj również o czułych miejscach. Cały pysk jest czułym punktem. Nie tylko przeciwnika, ale i twoim. Aby oślepić przeciwnika, możesz przejechać pazurami po skórze nad oczami. Możesz mu sypnąć piaskiem w oczy. Ziemią. Wykorzystuj otoczenie, jakie masz wokół siebie. I uważaj na nos oraz ciosy na twoją głowę, które mogą cię oszołomić - miauknęła z nieco większym zapałem, niż mówiła zazwyczaj. Słabo wyczuwalnym, ale jeśli się w słuchać, to był on słyszalny - Poza tym skóra w niektórych miejscach, jak szyja czy brzuch, są delikatne. Nie pozwalaj swojemu przeciwnikowi do nich docierać. Możesz również chwycić za ogon. Jest to bolesne, jednakże w trakcie walki, możesz go urwać. Może to być jednak problematycznie ze względu na chwycenie go w trakcie walki. Uderzenie w łapy też jest dobrym pomysłem o ile wiesz, że jesteś w stanie przeciwnika powalić. Bądź nieprzewidywalny. I pamiętaj. Jeśli walczysz na śmierć i życie, to albo zdobędziesz jedno, albo drugie. Chyba, że uda ci się uciec - miauknęła, po czym machnęła biczowatym ogonem. Nigdy nie pochwalała uników i ucieczek, ponieważ sama stosowała bardziej... agresywny styl walki. Same ataki, zero ucieczki. Albo zginie, albo przeżyje. Sam ton kocicy wydawał się już trochę mniej zimny oraz swobodny, jakby mówiła o czymś, co ją interesuje. Jakby właśnie znalazła się w domu. I... była to trochę prawda. Od najmłodszych księżyców Zachodzące Światło walczyła, bo po prostu sprawiało jej to przyjemność. Teraz, była to forma na sprawdzenie się. Pokazanie, że jest silniejsza.
- Niektórzy zapraszają innych terminatorów na treningi, aby mieli równe szansę. Osobiście uważam, że to bezsensu. W prawdziwej walce przeciwnik nie patrzy, czy jesteś mu równy. Czy przypadkiem nie jest za duży dla ciebie. Dlatego będziesz walczył ze mną. Ale, bez pazurów. Jeżeli jesteś gotowy, mimo tego, iż w walce nie będziesz miał często takiego wyboru, możesz zaczynać. Pamiętaj o tym, o czym ci mówiłam. Staraj się też dosyć długo nie zastanawiać - miauknęła, po czym spięła mięśnie, wpatrując się w swojego terminatora i przygotowując się na jego pierwszy ruch.
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#66
Z uwagą słuchał wszystkiego, co mówi Zachodzące Światło, wpatrując się w ze skupieniem w jej pysk. To co mówiła, miało dużo sensu. Koty mają różne delikatne miejsca na ciele, w które warto jest celować i których trzeba bronić u samego siebie. Pamiętał też swoją potyczkę z Białą Burzą gdy ta jeszcze była terminatorką. Kotka próbowała go wtedy oślepić sypiąc mu w oczy.
Jego walka z Zimnem nie była prosta, ale sądził, że ewentualna potyczka z mistrzynią mogła być jeszcze trudniejsza. Kocica była od niego dużo starsza, lepiej wytrenowana i bardziej doświadczona. Musiała w swoim życiu przeżyć już sporo mniejszym lub większych walk, w przeciwieństwie do niego. On ledwo co przepychał się z rodzeństwem, miał sparing z Zimnem i w sumie praktycznie tyle.
Gdy kotka spięła mięśnie on ugiął łapy w gotowości do skoku i zmarszczył brwi. Następnie skoczył w stronę Zachodzącego Światła, decydując się na samym początku na coś w miarę prostego. Chciał sprawiać wrażenie, jakby rzucał się na nią frontalnie, ale tak naprawdę chciał wylądować po jej stronie i wtedy zaatakować ją od boki, próbując uchwycić ją za bark albo kark i przeważyć.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#67
Czy markowanie ciosu się uda?
parzyste - tak, nieparzyste - nie
Wypada 4 - markowanie ciosu się udaje

Atak Pożara - nieudany :<
Atak Zachód - krytyczny

Kocur najwyraźniej wziął sobie do serca rady kocicy o nieprzewidywalności. Buro biały bowiem skoczył tak, jakby chciał zaatakować ją od frontu, na co też kocica była w pewien sposób gotowa. Ten jednak skoczył na bok i fakt, udało mu się skoczyć, ale... no cóż, zachwiał się nieco i kłapnął jej tylko zębami przy karku. Czekoladowa nie czekała również długo, aby wykonać swój cios, bowiem zdzieliła go mocno po pysku. W miejscu uderzenia poczuł, jak policzek mu pulsuje, jednakże nic większego mu się nie stało
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#68
Ból był intensywny, ale Zachód nie przecięła mu skóry ani nic z tych rzeczy, więc przejmowanie się tym zostawił na później, bo wiedział, że nic poważnego mu się nie stało. Zamiast tego musiał skupić się na dalszej walce. Jego atak się nie udał, w zasadzie o włos, ale wynikało to raczej z jego sprawności fizycznej (a w zasadzie jej braku w porównaniu do starszej kocicy) aniżeli tego, że sam pomysł był zły.
Musiał zatem zrobić coś innego. Zareagował praktycznie od razu, tym razem próbując podciąć kocicę. Stał dosyć blisko niej, więc pochylił głowę, przypominając sobie o tym, że powinien chronić swojego delikatne miejsca, a w ten sposób chronić nie tylko pysk, odsuwając go od zasięgu mistrzyni, ale także szyję. I wtedy spróbował podciąć kocicę, skacząc do przodu i wyciągając przed siebie swój bark, chcąc w ten sposób uderzyć w jej łapy i wytrącić ją z równowagi. Nie wiedział, czy to się uda, bo czekoladowa wojowniczka była zwinniejsza i szybsza od niego, ale nic nie szkodziło mu spróbować. Stał tuż obok niej, więc zawsze była szansa, że nie zdąży zareagować na jego atak.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#69
Atak Pożara - udany
Atak Zachód - krytyczny

Kocur próbował nadal swoich sił. Tym razem postanowił wykorzystać swój atut, jakim była siła. Natarł na nią swoim barkiem dosyć mocno, przez co ta zachwiała się, ledwo utrzymując równowagę. Szczerze to siła uderzenia była tak duża, że czekoladowe łapy ją zabolały, a ona została cofnięta przez uderzenie Płonącej Łapy.
Nie czekała jednak długo, aby sama wyprowadziła swój atak, który wymierzony był na bark kocura. Gdyby to była prawdziwa walka, to chętnie złapałaby za jego kark albo przejechała pazurami po jego barku. Tymczasem po prostu ostro walnęła w niego swoją łapą, a on znowu mógł poczuć piekący ból, tym razem na swoim barku.
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#70
Tym razem przynajmniej udało mu się ją dotknąć i uderzyć, a to już coś. Co prawda kocica się nie przewróciła, ale mimo wszystko poszło mu lepiej niż podczas pierwszego ataku. Jeśli jest w stanie dotknąć Zachodzącego Światła, to w końcu będzie w stanie jej zrobić chociaż cokolwiek, a przynajmniej taką miał nadzieję.
Mistrzyni w dalszym ciągu stała blisko niego, w zasadzie na odległość uderzenia łapy.. On był trochę niżej od niej, ze względu na fakt, że z wyglądu był trochę niższy, oraz próbował zaatakować jej łapy, przez co ciągle był na ugiętych łapach. Stwierdził, że spróbuje to wykorzystać, i z całej siły wybił się do góry, próbując uderzyć kotkę w dół głowy - w podbródek. Gdyby mu się ten manewr udał, to powinno kocicę konkretnie zaboleć. Chciał uderzyć górą głowy albo barkiem, czym tam udałoby mu się Zachodzące Światło trafić.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#71
Atak Pożara - nieudany :<
Atak Zachód - słaby

No cóż... Kocur postanowił podskoczyć i uderzyć kocie w podbródek, jednakże łapy mu się omsknęły i... niestety nie udało mu się poprawnie wykonać ruchu. Sama czekoladowa również nie popisała się jednak swoimi umiejętnościami. Przejechała tylko ledwie łapą po jego policzku, a on mógł poczuć jedynie lekkie musknięcie. Musieli więc chyba walczyć dalej...
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#72
No, nie udało się. Ale sam pomysł wydawał mu się dobry, więc miał chociaż nadzieję, że Zachodzące Światło to odrobinę doceni. Korzystając z tego, że w dalszym ciągu stali blisko siebie i miał ją na odległość łap a sama kocica nie zachowywała się zbyt "ochronnie" to tym razem zdecydował się po prostu na wybicie się z łap i próbę złapania ją swoimi przednimi łapami i chwycenia zębami za jej szyję, która była tuż przed nim. Wcześniej próbował zaatakować jej podbródek a kotka klepnęła go przednią łapą, więc Zachodzące Światło stała do niego frontalnie. Przez położenie ich obu powinien mieć otwartą drogę do jej szyi, w dodatku czekoladowa kocica nie osłaniała jej w jakiś szczególnych sposób. Może tym razem mu się uda.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#73
Atak Pożara - nieudany :<
Atak Zachód - udany

Pożar wiedział jak wykorzystać błędy swoich przeciwników. Gorzej było z wykonaniem niestety... Kocur podskoczył prosto do jej szyi, jednakże w tym samym momencie kocica zamachnęła się łapą, przez co ten oberwał prosto w nos. Znowu poczuł piekący ból, teraz trochę bardziej bolesny, ponieważ oberwał w dosyć czuły punkt


- Dobrze. Widzisz błędy swojego przeciwnika. Z wykonaniem trochę gorzej, ale poćwiczysz i może coś z tego wyjdzie - miauknęła, po czym trzepnęła jednym z uszu. - Widzę, że w niektórych momentach brakuje ci... szybkości, ale widzę również, że wykorzystujesz swoją siłę. Bardzo dobrze - powiedziała, po czym machnęła ogonem. Jej terminator naprawdę bardzo dobrze walczył, ale brakowało mu zwinności i szybkości, jaką miała córka Śliwkowej Gałązki.
- Jeżeli jesteś gotowy, zaatakuj ponownie - miauknęła, odchodząc kawałek od burego, a następnie spinając mięśnie, gotowa do kolejnego ataku.
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#74
Kotka odezwała się do niego, dlatego przestał atakować i przetarł lekko łapą pysk, próbując uśmierzyć piekący ból. Nic poważnego mu się nie stało, jednak oberwał kilkukrotnie łapą swojej mistrzyni a to nie pozostało niestety przez niego niezauważone. Skupił się na jej słowach i pokiwał głową. Sam się nie odezwał, bo nie miał za bardzo nic do skomentowania, zamiast tego skupił się na myśleniu o ataku. Nie mogło to być coś bardzo oczywistego, bo kotka z łatwością tego uniknie. Była szybsza i zwinniejsza od niego, co dawało jej sporą przewagę w sytuacji, gdy oboje o sobie wiedzieli i spodziewali się nawzajem ataku.
Skoczył w jej stronę tak, jakby atakował ją frontalnie, lądując tuż przed kotką i zatrzymując się na krótki moment. Wymyślił trik ze zmianą czasu ataku, zamiast wybić się od razu w momencie w którym wylądował przed kotką odczekał krótką chwilę, aż ta zacznie wykonywać unik albo atak i wybił się dopiero wtedy, atakując jej pysk obiema przednimi łapami. Dzięki nie atakowaniu od razu, tam, gdzie stała kocica, a ułamek sekundy później, gdy już powinien wiedzieć w jaką stronę robi unik, powinno mu pójść łatwiej ją trafić. A przynajmniej tak sobie wymyślił.








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#75
Atak Pożaru - krytyczny!
Atak Zachód - krytyczny!

Pożar miał bardzo dobry pomysł. Z czymś takim Zachodzące Światło się nigdy nie spotkała, więc kiedy tylko ten wylądował przed nią, była przekonana, że po prostu zapomniał, co chciał zrobić, więc od razu zamachnęła się na niego łapą. I... Jej atak co prawda się udał, jednakże w tym samym momencie Płonąca Łapa wyskoczył do przodu. Przez to ona trafiła go w bark i mogło go to zaboleć ale nie tak, jak ją, kiedy dostała obiema łapami niemalże w tym samym czasie po pysku. Kocica cofnęła się przez to trochę do tyłu. Przez co znowu znaleźli się pysk w pysk.
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości