Księżyce: 128 Mistrz: Biały Puch Płeć: transpłciowa kotka Matka: Trawiasta Polana [NPC] Ojciec: Wietrzny Dzień [NPC] Partner: miłość, miłość trzyma nas w uścisku Trwałe urazy: urwane pół lewego ucha, podłużna blizna na łapie
Niewielka i krępej budowy. Futro ma rude, tygrysio pręgowane, z białymi znaczeniami na brzuchu, przednich łapach, dolnej połowie pyska, karku, szyi i różowym nosie. Lewe oko ma orzechowe, prawe błękitne. Połowa lewego ucha oderwana; na prawej przedniej łapie ma podłużną bliznę. Porusza się miękkim, cichym chodem.
Prostoduszna pacyfistka o dobrym sercu i bardzo małym rozumku. Niemal kurczowo trzyma się własnych reguł moralnych, które uznaje za swoisty etos postępowania. Choć na ogół jest cicha, spokojna i flegmatyczna, to gdy ją pociągnąć za język — nie przestanie gadać. A ma o czym! Nagromadzone w głowie historie zarówno własnych przygód, jak i dawno martwych kotów, muszą w końcu znaleźć jakieś ujście.
Nikogo nie było, nikt nie przyszedł wraz z nią, by zobaczyć jej heroiczną walkę i opowiedzieć innym jej historię. Była sama, skazana na własne siły i własną walkę. Przyszedł czas, by zapisała kartę historii wielkimi zgłoskami. Nawet jeśli... jeśli, o Gwiazdy... krew ciekła obfitą strugą z oderwanej połowy ucha... I nawet, jeżeli bała się tak, że niemal łapy się pod nią gięły. Stwór miał jednak lśniące lodowatym pragnieniem zniszczenia wojowniczki oczy, miał przerażające, straszliwe ślepia skryte pod powłoczką powiek.
Z krzykiem przemienionym w słaby jęk skoczyła w stronę teju, wymachując przednią łapą. Chciała trafić go w okolice szyi, gardła, przebić łuskę, przekonać się, że potwór jest śmiertelny. Może kiedyś jakąś wielka pieśń wspomni, jak poległa w walce z nieopisanym potworem. Nie, oczywiście. Umrze tu całkiem sama, a potwór pożre jej ciało, i już na świecie nie będzie o niej pamięci...
⚔ ⚔ ⚔ 𝚜́𝚗𝚒𝚌́𝚜𝚎𝚗najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx 🇮🇸́🇨́ 🇼 🇧🇴́🇯 🇼 🇮🇲🇮🇪̨ 🇨🇮🇪🇷🇵🇮🇪🇳́ 🇮 🇰🇷🇿🇾🇼🇩 i nieść ciężar swój ponad siły iść tam, gdzie nie dotarłbyN I K T
I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ nim rycerski swój pas wdział ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍 ⚔ ⚔ ⚔
Księżyce: 148 Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus Płeć: kotka Matka: Mknący Ptak Ojciec: Czyżykowy Głos Partner: Tonące Słońce Życia: 1 Trwałe urazy: Blizny na szyi po ugryzieniu
Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
Lawenda jest wesołą kotką. Prawie zawsze jest uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do życia.Ciekawa świata kotka, która tryska energią. Lubi spędzać czas w towarzystwie innych. Jest łagodna i chętna do pomocy. Ma pogodną osobowość i ciężko wyprowadzić ją z równowagi. Lawenda jest wytrwała w dążeniu do celu i nie poddaje się łatwo. Czasem ma bujną wyobraźnie, zwłaszcza w przypadku rzeczy których nie zna.
Tnąca Zawieja
Lawendowa Gwiazda przechadzała się wzdłuż Granic patrolując okolicę. Dotarła w pobliże Czterech Dębów i na chwilę zatrzymała się podziwiając potężne drzewa. Zaczęła wspominać ostatnie Zgromadzenie, kiedy nagle usłyszała krzyk. Jeśli słuch jej nie mylił to należał do Deszczowej Pogody. Pierwszą myślą Lawendy było, że ktoś z Klanu Gromu ją zaatakował. W końcu nikomu nie powiedziała, że z nimi stosunki są napiętę. Ale raczej gromiacy nie zaatakowaliby bez wyraźnego powodu. Niebieska kotka długo się nie zastanawiając ruszyła truchtem w kierunku źródła krzyku. Po chwili jej szmaragdowym oczom ukazał się wielki gad oraz krwawiąca z ucha, a raczej z tego co po nim zostało Kropelka. Lawenda napięła wszystkie mięśnie i wykonała skok z zamiarem dostania się na okolice karku jaszczura i wbiciu swoich ostrych zębów w szyje.
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Masywny, wysoki kocur o długim, burym futrze o pręgowaniu ticked. Oczy ma ciemnożółte. Jego normalny wyraz pyska jest raczej dość nieprzyjemny, obojętny, nawet jeśli kocur jest całkiem ciepły i przyjacielski. Ot, takie sprawie wrażenie na pierwszy rzut oka.
Można go nazwać fanatykiem, w pewnym sensie. Uważa, że każde wydarzenie w jego życiu jest swego rodzaju znakiem od Gwiezdnych. Darzy szacunkiem każdego starszego od siebie kota - rangą i wiekiem. Cały czas ma znudzony, zażenowany wyraz pyska, przez co wydaje się być nieprzyjemnym typem, co nie do końca jest zgodne z prawdą.
Wiadomość o potencjalnym zagrożeniu ze strony ogromnych jaszczurów w końcu dotarła i do Skrzącego Słowa, który mając karmiąca partnerkę i gromadkę dzieci czuł się zobowiązany do oczyszczenia okolicy z potencjalnego zagrożenia. Nie wiedział jak wielkie są to jaszczury, z opisu jednak nie wydawały mu się na tyle straszne, by nie stawić im czoła. Jako chętna zgłosiła się Bawełniana Nić, z którą udał się na poszukiwania, jednak w pewnym momencie rozdzielili się. Nie wiedział, w którą stronę poszła kocica, on jednak swe kroki skierował w stronę Czterech Dębów, skąd poczuł zapach krwi. Bez wahania za nim ruszył, a gdy na miejscu dostrzegł ranną kocicę i ogromnego jaszczura, nie było wątpliwości co do tego, co należało zrobić. Jego uwadze nie umknęła także i niebieska kocica, w której niestety nie rozpoznał Lawendowej Gwiazdy. Fakt, że były to kotki z klanu Wichru absolutnie nic nie zmieniał - ten potwór był takim samym zagrożeniem dla wszystkich klanów. Bez zastanowienia zatem kocur skoczył wprost na jaszczura. Nieznajome zdawały się zajmować pyskiem, więc on zajmie się grzbietem, na który chciał wskoczyć i wbić pazury z całej siły, by następnie przejechać nimi wzdłuż. Miał nadzieję, że Bawełniana Nić niebawem do nich dołączy, zwabiona zapachem krwi, może nie odeszła aż tak daleko.
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Historie o potworach uwzględniały wiele cech rzeczonych potworów. Ich potężne szczęki, mordercze szpony, lśniące złowrogo ślepia... nikt nigdy nie mówił, czy aby na pewno są śmiertelne. Na ten moment gad na pewno śmiertelny się nie wydawał; jakby nie dało się go trafić, w ogóle. Łapa wojowniczki ledwie świsnęła tuż obok szyi potwora.
atak lawendy: udany [100%] » (24-27) = -3hp
Znikąd zjawiła się sama przywódczyni Wichru, wykorzystując resztki młodzieńczej siły która w niej pozostała - i skok Lawendowej Gwiazdy był imponujący, ale mimo wszystko to nie wystarczyło, aby jakkolwiek przebić pancerz gada. Teju syknął złowrogo, poirytowany kolejnym kocim pyskiem obok siebie.
rzut na to kogo zaatakuje teju:
» nieparzyste: kropla, parzyste: lawenda
» wypada: 2 » jaszczur atakuje lawendę
atak teju: krytyczny! [150%] » (34-28) x 1½ = 9hp atak teju na ślepo, na drugiego napastnika (kroplę): krytyczny! [150%] » (29-21) x 1½ = 12hp
Jakiekolwiek resztki cierpliwości jakie jaszczur mógł mieć wobec obu kotek wyparował; teju nagle, gwałtownie obrócił całym swym ciałem, łbem, zaciskając szczęki wokół szyi Lawendy i kocica miała szczęście, że gad źle wycelował i zdołała wyszarpać się z jego uścisku. Krwawiące ślady gadzich zębów jednak zostały. Jednocześnie potwór przy obrocie machnął uzbrojoną w ostre szpony łapą i, nie do końca świadomie jednym pazurem przeorał przednią kończynę Deszczowej Pogody.
przybycie skry atak skry: udany [100%] » (31-25) = 6hp
Dopiero Rzeczniak, którego zapewne nikt się tutaj nie spodziewał, udowodnił, że gad być może, jednak, był śmiertelny. Skrzące Słowo wparował w wir akcji z opóźnieniem, walecznie i bez chwili zawahania wskakując na grzbiet teju. Nie przebił skóry, ale kilka łusek pękło, zarysowało się pod jego pazurami, a gad był coraz bardziej rozwścieczony, coraz bardziej zirytowany i definitywnie osaczony.
kropla | lvl: 4 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 9 | HP: 39-3-12=24/55 | W: 75-3=72/75 | prz: 3/3
» rana 2. stopnia: urwane pół lewego ucha; krwawi (-3hp w pierwszej turze, -2hp w kolejnych do końca walki)
» rana 1. stopnia: głębsze zadrapanie wzdłuż całej prawej przedniej łapy; krwawi (-1hp co turę do końca walki)
» od następnej tury wartość statystyk spada o ¼
lawenda lvl: 7 | S: 13 | Zr: 16 | Sz: 16 | HP: 85-9=76/85 | W: 75-3=72/75 | prz: 6/6 | życia: 9
» rana 1. stopnia: płytkie ugryzienie na szyi; krwawi (-1hp co turę do końca walki)
Bawełniana Nić zgłosiła się bez wahania, kiedy to Skrzące Słowo zaproponował wypad na jaszczury. Słyszała o gadach, o jej absolutnym zbawieniu które nagle się w lesie objawiło. Kremowa wojowniczka powoli zaczynała czuć rutynę, rano na patrol, trening z Kościstą Łapą, chwilowa przerwa z chorym Szafirkiem, polowanie, polowanie, polowanie. I tak w kółko. Od kiedy z nastawienia 'nic nie robię, nie muszę', przeszła w 'robię jak najwięcej, proszę, dajcie mi więcej roboty', zgłaszała się absolutnie do wszystkiego co dane było jej w łapy. Jaszczury wydawały się nie tylko odskoczną od rutyny, ale czymś ekscytującym, wzbudzającym adrenalinę.
Wyszli szybko, równie szybko się rozdzielając. Zgodnie uznali, że szukanie na dwa fronty będzie korzystniejsze. Nie spodziewała się jednak, że idąc w stronę Miękkiego Podnóża dosłyszy odgłosy walki, a nawet, zapach świeżej krwi. Wzdrygnęła się, a zaraz po Skrze pojawiła się i ona. xxx- Wesołe towarzystwo - przywitała się z przekąsem. Wyczuła silny zapach Wichru, w dodatku słyszała opis wyglądu wichrowej przywódczyni i niebieska kotka łudząco do tego pasowała. Nie wiedziała jednak czy była to dokładnie ona, nie zamierzała także tracić czasu na bezsensowne myślenie. Skoro Skra walczył, ona także zamierzała to zrobić. Wysunęła pazury i gwałtownym, natychmiastowym ruchem zaatakowała lewy bark jaszczura.
Księżyce: 148 Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus Płeć: kotka Matka: Mknący Ptak Ojciec: Czyżykowy Głos Partner: Tonące Słońce Życia: 1 Trwałe urazy: Blizny na szyi po ugryzieniu
Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
Lawenda jest wesołą kotką. Prawie zawsze jest uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do życia.Ciekawa świata kotka, która tryska energią. Lubi spędzać czas w towarzystwie innych. Jest łagodna i chętna do pomocy. Ma pogodną osobowość i ciężko wyprowadzić ją z równowagi. Lawenda jest wytrwała w dążeniu do celu i nie poddaje się łatwo. Czasem ma bujną wyobraźnie, zwłaszcza w przypadku rzeczy których nie zna.
Tnąca Zawieja
Całe życie przemknęło Lawendzie przed oczami. Już myślała, że to koniec. Jej atak nie powiódł się i w uderzenie serca znalazła się w szczęce gada. Nawet nie wiedziała jak, ale zdołała się z niej wydostać. Czuła jak szyja ją piecze i jednocześnie boli. Krew spływała jej, ale o dziwo jeszcze żyła. Czyżby właśnie straciła swoje pierwsze z dziewięciu żyć? Nagle ni stąd ni zowąd do walki przyłączyły się dwa koty z Klanu Rzeki. Dzięki Gwiezdnemu Klanowi, że przysłał wsparcie, w przeciwnym razie teju by je pokonał. Niebieska kotka nie tracąc czasu postanowiła zaatakować. Szybkim i stanowczym ruchem zgarnęła piasek i rzuciła nim starając się celować w oczy gada. Nie zależnie od rezultatu skoczyła z zamiarem wydrapania oczu przeciwnikowi.
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Masywny, wysoki kocur o długim, burym futrze o pręgowaniu ticked. Oczy ma ciemnożółte. Jego normalny wyraz pyska jest raczej dość nieprzyjemny, obojętny, nawet jeśli kocur jest całkiem ciepły i przyjacielski. Ot, takie sprawie wrażenie na pierwszy rzut oka.
Można go nazwać fanatykiem, w pewnym sensie. Uważa, że każde wydarzenie w jego życiu jest swego rodzaju znakiem od Gwiezdnych. Darzy szacunkiem każdego starszego od siebie kota - rangą i wiekiem. Cały czas ma znudzony, zażenowany wyraz pyska, przez co wydaje się być nieprzyjemnym typem, co nie do końca jest zgodne z prawdą.
- Wiej! - krzyknął do rudej kotki, która była najbardziej ranna i oberwała rykoszetem, gdy jaszczur zamachnął się uzbrojoną w pazury łapą. Jej szanse na przeżycie, jeśli dalej tkwiłaby w tej walce były raczej niewielkie, dlatego najlepiej dla niej byłoby, gdyby teraz uciekła. Była mu całkowicie obca, jej życie nie powinno być dla niego w jakikolwiek sposób ważne, ale nie chciał być świadkiem czyjejś śmierci. Nie po to dołączył do walki, by zakończyła się ona z jakimikolwiek ofiarami poza samym drapieżnikiem.
Tkwiąc cały czas na grzbiecie potwora, zdecydował się skoczyć w okolice jego karku i mocno trzymając się pazurami, zatopić w nim swoje kły. Miał nadzieję, że atak uda mu się wymierzyć nieco mocniej niż ostatnio. Chciał jakoś przedostać się skóry, poczuć krew przeciwnika, czuć, że faktycznie coś mu zrobił. Był tutaj jedynym kocurem, był przecież najsilniejszy.
Księżyce: 128 Mistrz: Biały Puch Płeć: transpłciowa kotka Matka: Trawiasta Polana [NPC] Ojciec: Wietrzny Dzień [NPC] Partner: miłość, miłość trzyma nas w uścisku Trwałe urazy: urwane pół lewego ucha, podłużna blizna na łapie
Niewielka i krępej budowy. Futro ma rude, tygrysio pręgowane, z białymi znaczeniami na brzuchu, przednich łapach, dolnej połowie pyska, karku, szyi i różowym nosie. Lewe oko ma orzechowe, prawe błękitne. Połowa lewego ucha oderwana; na prawej przedniej łapie ma podłużną bliznę. Porusza się miękkim, cichym chodem.
Prostoduszna pacyfistka o dobrym sercu i bardzo małym rozumku. Niemal kurczowo trzyma się własnych reguł moralnych, które uznaje za swoisty etos postępowania. Choć na ogół jest cicha, spokojna i flegmatyczna, to gdy ją pociągnąć za język — nie przestanie gadać. A ma o czym! Nagromadzone w głowie historie zarówno własnych przygód, jak i dawno martwych kotów, muszą w końcu znaleźć jakieś ujście.
Nie jest tchórzostwem pozwolić sobie być ocalonym przed śmiercią. Jest za to tchórzostwem pozwolić innym umierać, gdy ma się moc uratować ich od śmierci.
- NIE! - krzyknęła słabo, gdy Lawendowa Gwiazda znalazła się w paszczy potwora. Nawet niewiele obeszła ją nowa rana. Rzuciła się ku niej, pełna najgorszych przeczuć, a raczej - rzuciłaby się, gdyby miała jeszcze siłę utrzymać się na łapach, i gdyby mogła poruszać się inaczej, niż chaotycznie zataczając się i chwiejąc. Nadal była w szoku, nie rozumiała, bała się straszliwie, czuła zaciskający się na jej gardle zimny uścisk śmierci, widziała rozpościerającą się pod jej łapami czerwoną i czarną otchłań, ale wiedziała, że nie może pozwolić na to, by z jej winy umarli inni. Nadziei nieco dodało jej przybycie Rzeczniaków. Klany się połączyły, pomyślała, i przybyło to z mojej przyczyny, to musi być znak...
Zwróciła martwy wzrok na kocura, który krzyknął do niej, by uciekała, i przez chwilę nie wiedziała, co czynić. Jakże to, pozwolić reszcie samotnie walczyć z tym potworem, zostawić ich na pastwę śmierci? Nie wolno jej było, nie mogła... Z letargu wyrwała ją dopiero Lawendowa Gwiazda. Uciekać. Miała uciec... Wrócić do Obozu. Postara się tam o pomoc.
Zataczając się, podniosła się i spojrzała nieprzytomnie na górującego nad nimi potwora - jakże głupia była, szukając go! - a potem odwróciła się i spróbowała, początkowo wolno, potem coraz szybciej, zawrócić do obozu Wichru, uciec przed ścigającą ją ciemnością, a trzask gałęzi pod jej łapami brzmiał niczym pękające kości i serca.
//jak coś, to konsultowałxm z Lawendą jej reakcję na spojrzenie Kropli
⚔ ⚔ ⚔ 𝚜́𝚗𝚒𝚌́𝚜𝚎𝚗najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx 🇮🇸́🇨́ 🇼 🇧🇴́🇯 🇼 🇮🇲🇮🇪̨ 🇨🇮🇪🇷🇵🇮🇪🇳́ 🇮 🇰🇷🇿🇾🇼🇩 i nieść ciężar swój ponad siły iść tam, gdzie nie dotarłbyN I K T
I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ nim rycerski swój pas wdział ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍 ⚔ ⚔ ⚔
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
ucieczka kropli: z góry udana; teju użera się z pozostałymi trzema wojownikami i ignoruje kroplę
atak bawełny: krytyczny! [150%] » (27-24) x 1½ = 5hp atak lawendy: słaby [50%] » (28-29) x ½ = -1hp iksde atak skry: krytyczny! [150%] » (34-30) x 1½ = 6hp
rzut na to kogo atakuje teju na ślepo:
» parzyste: skra, nieparzyste: bawełna
» wypada: 5 » jaszczur atakuje bawełnę
atak teju: udany [100%] » (35-27) = 8hp atak teju na ślepo: nieudany [0%]
Bitwa była zaciekła i wszystko działo się dynamicznie, szybko; chaotycznie. Teju nie miał nawet kiedy poprawnie zareagować na przybycie czwartego kota i na ucieczkę jego oryginalnej, pierwszej przeciwniczki. Syki, fuknięcia, krzyki i warkoty dobiegały spomiędzy drzew, płosząc ptaki, najbliższą zwierzynę i, być może, przy odrobinę szczęścia zwabiając do pojedynku więcej kocich wojowników.
Lawendowa Gwiazda chybiła ślepia jaszczura; ten jednak, widząc okazję, zacisnął szczęki wokół szarej łapy... i gdyby nie to, że zaraz został obleciany przez kolejną kocicę, przyciśnięty nieco mocniej do podłoża przez Skrzące Słowo, wbiłby zęby w kończynę Lawendy mocniej. Puścił szybko, zostawiając ledwie kilka płytkich, ale wciąż, krwawiących, śladów po swoich kłach.
Skra i Bawełna, chociaż trafili w gada, uciekając przed jego zębami i pazurami, sami zrobili... niewiele. Ledwo kilka nadszarpniętych, zarysowanych łusek. Sytuacja nie wyglądała najlepiej.
Przynajmniej Deszczowa Pogoda była już względnie bezpieczna.
teju | S: 22 | Zr: 20 (23) | Sz: 16 (19) | HP: 79-5-6=68/85 | W: 57-5=52/65
» rana 0. stopnia: zarysowane łuski na grzbiecie
» rana 0. stopnia: nadgryzione kilka łusek na karku
» rana 0. stopnia: drobne zadrapanie na karku
» statystyki obniżone z racji walki 1:3
lawenda | lvl: 7 | S: 13 | Zr: 16 | Sz: 16 | HP: 76-1-8=67/85 | W: 72-2=70/75 | prz: 6/6 | życia: 9
» rana 1. stopnia: płytkie ugryzienie na szyi; krwawi (-1hp co turę do końca walki)
» rana 1. stopnia: ślady zębów na przedniej łapie; krwawią (-1hp co turę do końca walki)
Księżyce: 148 Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus Płeć: kotka Matka: Mknący Ptak Ojciec: Czyżykowy Głos Partner: Tonące Słońce Życia: 1 Trwałe urazy: Blizny na szyi po ugryzieniu
Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
Lawenda jest wesołą kotką. Prawie zawsze jest uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do życia.Ciekawa świata kotka, która tryska energią. Lubi spędzać czas w towarzystwie innych. Jest łagodna i chętna do pomocy. Ma pogodną osobowość i ciężko wyprowadzić ją z równowagi. Lawenda jest wytrwała w dążeniu do celu i nie poddaje się łatwo. Czasem ma bujną wyobraźnie, zwłaszcza w przypadku rzeczy których nie zna.
Tnąca Zawieja
Przez moment doszło do kontaktu wzrokowego Deszcz z Lawendą. Córka Mknącego Ptaka dała znak, aby Kropelka posłuchała kocura z Rzeki i uciekła ratując się. Była poważnie ranna, więc dalsza walka mogła zakończyć się dla niej tragicznie. Lawendowa Gwiazda zaatakowała, ale jej starania nie przyniosły oczekiwanego skutku. Nie udało jej się oślepić gada piaskiem, ani tym bardziej zaatakować oczu. Zamiast tego ponownie znalazła się w jego szczękach. Tym razem to łapa została pogryziona. Już Lawenda myślała, że właśnie straciła kończynę. Czuła potworny ból. Na szczęście teju puścił i mogła zabrać łapę w całości. Serce biło jej jak szalone. Widziała jak Deszczowa Pogoda ucieka, co oznaczało, że jest już bezpieczna. Ona mogłaby postąpić tak samo. Jej Klanowiczom nie grozi już nic złego. Tylko czy może zostawić koty z Klanu Rzeki, które przybyły im na ratunek? Mimo, że są z innego Klanu nie może ich teraz opuścić.
Lawenda nie zastanawiając się dłużej postanowiła zaatakować. Tym razem wyciągnęła wnioski z poprzednich ataków i postanowiła zająć się... ogonem. Tak, szczęk ma już dosyć. Wiadomo, do trzech razy sztuka. Tym razem gadowi mogłoby się udać i zginęłaby. Z jednej strony fajnie umrzeć na polu walki, a z drugiej poza terenami Klanu to tak przypał. Niebieska kotka odskoczyła na bok i zamierzała szybkimi susami dostać się do ogona teju. Planowała skoczyć na niego, aby go unieruchomić swoim ciężarem ciała i drapać ile sił ma w łapkach.
Nie spojrzała nawet za uciekającą Deszczową Pogodą. Skupiona była na teju i własnych łapach, tak, by jej ruchy i były celne, by w razie czego mogła ataku uniknąć, a z jej pazurów padało najwięcej obrażeń. Chwilowo jednak nic nie wyglądało tak ciekawie, jak wyobrażała to sobie jeszcze chwilę temu - zabrakło im jednego wojownika do walki, teju potrafił się wybronić atakując z podwójną siłą, a ona wraz z Skrą jak na razie nie zmienili obiegu gry. Na razie. Czujne, zielone oko kremowej szybko spostrzegło nieduże uszkodzenia na karku gada. Zadrapanie i parę wygiętych łusek nie brzmiało dobrze, ale postanowiła pogłębić te obrażenia zamiast zabierać się za nowe. Zamachnęła się łapami, zamierzając wbić mocno swoje ostre pazury w kark zwierzęcia.
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Masywny, wysoki kocur o długim, burym futrze o pręgowaniu ticked. Oczy ma ciemnożółte. Jego normalny wyraz pyska jest raczej dość nieprzyjemny, obojętny, nawet jeśli kocur jest całkiem ciepły i przyjacielski. Ot, takie sprawie wrażenie na pierwszy rzut oka.
Można go nazwać fanatykiem, w pewnym sensie. Uważa, że każde wydarzenie w jego życiu jest swego rodzaju znakiem od Gwiezdnych. Darzy szacunkiem każdego starszego od siebie kota - rangą i wiekiem. Cały czas ma znudzony, zażenowany wyraz pyska, przez co wydaje się być nieprzyjemnym typem, co nie do końca jest zgodne z prawdą.
Nie wyglądało to dobrze. Choć Skrzące Słowo, przynajmniej w swoim mniemaniu, robił najwięcej, nadal było to zdecydowanie za mało. Tyle dobrego, że wichrowa wojowniczka zdołała uciec i zdaje się była już bezpieczna. Względnie.
Wojownik czujnie obserwował pole bitwy i gdy tylko dostrzegł, że Lawendowa Gwiazda zwalnia pysk jaszczura, zdecydował się to wykorzystać. Zeskoczył zeń i stając z nim oko w oko spróbował wymierzyć potężny cios prosto w jego przerażające, lśniące ślepia. Skoro nie udało się to nikomu wcześniej, to może jemu w końcu dopisze szczęście. Starał się przy tym nie oberwać też na tyle, by łapa wisiała mu na jednym włosku, czy coś w tym rodzaju. Nie chciał tu tracić kończyn, oczu, czy umierać, co to, to nie.
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
akcja lawendy (unieruchomienie teju): krytyczny sukces? [150%] atak lawendy: krytyczny! [150%] » (23-20) x 1½ = 5hp atak bawełny: słaby [50%] » (20-21) = -1hp IKSDE atak skry: nieudany [0%] » przerzut » słaby [50%] » (33-17) x ½ = 8hp
akcja teju (próba wyrwania się): nieudana [0%]
rzut na to kogo atakuje teju na ślepo:
» parzyste: skra, nieparzyste: bawełna
» wypada: 3 » jaszczur atakuje bawełnę
atak teju (na lawendę która na nim wisi): udany [100%] » (38-26) = 12hp atak teju na ślepo: nieudany [0%]
Pierwszy raz w walce polała się krew innego stworzenia, niż kotów.
Lawendowa Gwiazda, najwyraźniej, całą swoją siłę włożyła w próbę przygniecenia jaszczura do ziemi - i udało się, jednak jej atak okazał się być już zdecydowanie słabszy. Teju z mrożącym krew w żyłach głośnym syknięciem próbował przekręcić się na bok, kłapnąć szczękami, cokolwiek, aby zrzucić z siebie kocicę - i na chwilę zakleszczył zębiska na jej łapie, dopóki Skrzące Słowo nie rozorał skóry na ciemnym pysku.
Gad zasyczał ponownie, puszczając kończynę Wichrowej gwiazdy i zamykając jedno oko, zalane własną krwią. Chciał pazurami przeorać pysk kocurowi, który mu to zrobił, ale z ilości napastników... był zdezorientowany, próbował trafić w Bawełnianą Nić (która, notabene, również kompletnie spudłowała przez to, jak jaszczur się szarpał), ale chybił.
teju | S: 22 | Zr: 10 (23) | Sz: 16 (19) | HP: 68-5-8=55/85 | W: 52-5=47/65
» rana 0. stopnia: zarysowane łuski na grzbiecie
» rana 0. stopnia: nadgryzione kilka łusek na karku
» rana 0. stopnia: drobne zadrapanie na karku
» rana 0. stopnia: więcej zarysowanych łusek na grzbiecie
» rana 1. stopnia: długie zadrapanie na pysku, tuż obok lewego oka; krwawi (-1hp co turę do końca walki)
» statystyki obniżone z racji walki 1:3
» obalenie; zręczność obniżona o ½
lawenda | lvl: 7 | S: 13 | Zr: 16 | Sz: 16 | HP: 67-12-1-1=43/85 | W: 70-5=65/75 | prz: 6/6 | życia: 9
» rana 1. stopnia: płytkie ugryzienie na szyi; krwawi (-1hp co turę do końca walki)
» rana 1. stopnia: ślady zębów na przedniej łapie; krwawią (-1hp co turę do końca walki)
» rana 1. stopnia: głębsze ugryzienie na nadgarstku; krwawi (-1hp co turę do końca walki)
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Masywny, wysoki kocur o długim, burym futrze o pręgowaniu ticked. Oczy ma ciemnożółte. Jego normalny wyraz pyska jest raczej dość nieprzyjemny, obojętny, nawet jeśli kocur jest całkiem ciepły i przyjacielski. Ot, takie sprawie wrażenie na pierwszy rzut oka.
Można go nazwać fanatykiem, w pewnym sensie. Uważa, że każde wydarzenie w jego życiu jest swego rodzaju znakiem od Gwiezdnych. Darzy szacunkiem każdego starszego od siebie kota - rangą i wiekiem. Cały czas ma znudzony, zażenowany wyraz pyska, przez co wydaje się być nieprzyjemnym typem, co nie do końca jest zgodne z prawdą.
Nie wyszło tak, jak tego chciał, ale udało się przelać krew, udowodnić, że jaszczur jest najbardziej śmiertelny. Oczywiście udało się to dopiero jemu, co tylko udowodniło że spośród kotek był bez dwóch zdań najsilniejszy. Zachęcony sukcesem, spróbował jeszcze raz wymierzyć potężny cios w oczy przeciwnika, tym razem jednak miał nadzieję, że skończy się na czymś więcej, niż tylko drobnym zadrapaniu.
Księżyce: 148 Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus Płeć: kotka Matka: Mknący Ptak Ojciec: Czyżykowy Głos Partner: Tonące Słońce Życia: 1 Trwałe urazy: Blizny na szyi po ugryzieniu
Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
Lawenda jest wesołą kotką. Prawie zawsze jest uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do życia.Ciekawa świata kotka, która tryska energią. Lubi spędzać czas w towarzystwie innych. Jest łagodna i chętna do pomocy. Ma pogodną osobowość i ciężko wyprowadzić ją z równowagi. Lawenda jest wytrwała w dążeniu do celu i nie poddaje się łatwo. Czasem ma bujną wyobraźnie, zwłaszcza w przypadku rzeczy których nie zna.
Tnąca Zawieja
Niebieska kotka łudziła się, że teraz wszystko będzie dobrze. Udało jej się dostać na grzbiet teju i już żywiła nadzieje, że w ten sposób uniknie jego szczęk. Jak to się stało, że znowu one ją dosięgły? Czyżby pisane jej było zginąć od zębów tego gada? Wszystko na to wskazywało. Lawenda poczuła przeszywający ból w łapie. Zaczęła powoli panikować. Już druga łapa, która odmawia jej pełnego posłuszeństwa. Jak długo jeszcze wytrzyma? Lawenda przełknęła głośno ślinę, a po jej policzku spłynęły łzy. Przygryzła wargi i postanowiła przekierować cały swój ból gryząc teju w kark. Starała się również skulić, aby kończyny wraz z ogonem jak najbardziej przylegały do jej ciała. Może wtedy jej łapy i inne części ciała nie zostaną zaatakowane szczękami?