Logo Artemidy
Gniazdo Sójki
- No właśnie nic! I o to chodziło. Bo to absurrrrdalne, by niedźwiedzie były właśnie tu, a ja oczekiwałem jakiegoś ABSURRRRDU. Zawiodłem się, jak zawsze. Ani u siebie nic ciekawego, ani tu - wzruszył ramionami. No dobra, trochę ją okłamał - u niego było akurat ultra ciekawie. Za parę dni mieli wyruszać do Szepczącej Sadzawki z jego terminatorem i aż go ROZPIERAŁO Z EMOCJI na myśl, że zobaczy gwiezdnych. To były raczej te... negatywne emocje, ale kto by tam na to patrzył. Martwić się o to będzie dopiero za te parę dni.
- Ooo, miło poznać w takim rrazie! Z cienia to ja chyba nikogo nie znam, a szkoda, a szkoda! Jak u was? Chyba w porrrządku, skorro macie w szerrrregach takich wojowników jak ty - uśmiechnął się szeroko, zupełnie niezlękniony jej dumną, obronną postawą.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— …Chyba często nie dzieje się to, czegoś byś chciał, jeśli zawsze oczekujesz jakichś pokręconych rzeczy — stwierdziła z lekkim skrzywieniem na pysku, bo zaczynała być szczerze przekonana, że jej rozmówca upadł na łeb. Albo po drodze tutaj, albo nawet i przy porodzie, jeśli zawsze rozmawiał w ten sposób z innymi.
— Nic dziwnego, skoro nie dzielimy granicy — oznajmiła, choć było to trochę dziwne, gdy dłużej nad tym posiedziała. Z zapachu i wyglądu kocur wyglądał na o wiele starszego od niej, a i tak była jego pierwszym cienistym? Nagły, uch, komplement? tez wziął ją z zaskoczenia - zmarszczyła brwi. No bo niby skąd miałby wiedzieć, czy Pliszka jest dobrym wojownikiem, czy nie? Ale z drugiej strony nie chciała mówić, że jest inaczej, bo bycie dumą było fajne… po prostu chciałaby mieć do tego faktyczny i prawdziwy powód. — W Klanie Cienia wszystko gra. Ale nie potrzebuję pustych pochwał od kogoś, kto mnie nie zna. Zresztą, jak ci na imię? — o ile jakieś ma, w końcu był takim fanem absurdu.

[Obrazek: OyZJ2Tu.png]


czy wiesz już jakie miejsce zajmujesz w szeregu,
czy jesteś wybrańcem czy też pierwszym z brzegu
czy miałeś wpływ na to, kim teraz jesteś
czy płyniesz jak liść unoszony na wietrze?

LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- No, w sumie to tak! Ale już prrrzywykłem, więc jest git. Jak byłem mały, to nawet zdarrrrzało mi się być zawiedzionym - wzruszył ramionami. Poniekąd zmuszono go do przyzwyczajenia się do normalności, a kim był on żeby się sprzeciwiać? No właśnie.
Patrzył na jej zaskoczony pysk. Czy w Cieniu nie przywykli do komplementów? Cis lubił je rzucać na prawo i lewo absolutnie każdym tylko po to, by rzeczniacy się uśmiechnęli. Pliszkowy Zagajnik jednak nie chciała współpracować... i to już był jakiś odstępek od normalności, o! Nawet nie wiedziała, a zaspokoiła jego potrzebę zobaczenia czegoś... innego, niespodziewanego. - Och, to prrzeprrraszam! Zerrrrro pustych pochwał, spoko loko - zreflektował się więc, nie to nie. - Widzisz, to akurrat całkiem zabawne. Chyba... wszyscy wojownicy już muszą znać moje imię, co jest w ogóle TURRRRRBO dziwne. Nigdy się do tego nie prrzyzwyczaję. Spotykam kogoś, mówię HEJ, JESTEM CISOWA GAŁĄZKA, a oni, że już o mnie słyszeli. Bo muszą. Na trrrreningu. Strraszne - miauknął. Jak był młodszy ekscytowało go to, że KAŻDY W LESIE musi znać jego imię. Teraz... było to po prostu dziwne. Inne.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nawet nie wiedziała już, jak to skomentować.
Gdy usłyszała, że wszyscy wojownicy znają jego imię, to pomyslała, że mówi o rzecznych, bo po prostu każdy z nich ma tak go dosyć, że każdy go też kojarzy. Dopiero kolejne zdania naprostowały ją na ten faktyczny tor i myślenia i… co? Patrzyła się na niego ze zmrużonymi oczami, jakby zwyczajnie mu nie ufała, jakby ten robił sobie z niej żarty. Ale ta woń ziół, którą poczuła nieświadomie wcześniej… nie, nie no, nie ma opcji, na osty i ciernie, przecież to jest jakiś popraniec. Zmarszczyła brwi.
— …Jesteś… pewien… że tak się nazywasz… ? — spytała z zacisniętym gardłem. Przecież gdyby taki kot chciał zostać medykiem w Klanie Cienia, to Psia Gwiazda wywaliłby go na zbity pysk, i to najlepiej jakąś publiczną egzekucją, żeby każdy pamiętał, jak NIE zachowują się prawdziwi cieniści. Przecież Czosnkowa Łapa dostała taki opieprz za bycie lękliwym - jakby doszło do tego bycie chorym na łeb, to już w ogóle nie miałaby życia! A jednocześnie… sposób, w jaki się przedstawił, zapach, jaki go otaczał, to wszystko sprawiało, że ta tożsamość mogła być prawdziwa i to bardzo, ale to bardzo dezorientowało Pliszkę, która przecież spotykając MEDYKA powinna być kulturalna i traktować go z szacunkiem, a nie krzywo patrzeć. Ale miała bardzo wielką ochotę spytać, kto w ogóle wpadł na pomysł, żeby pozwolić mu zostać medykiem. Może ułoży to w jakieś bardziej dyplomatyczne pytanie… chwila, a co gdyby… — Nazwali cię tak samo, jak medyka?

[Obrazek: OyZJ2Tu.png]


czy wiesz już jakie miejsce zajmujesz w szeregu,
czy jesteś wybrańcem czy też pierwszym z brzegu
czy miałeś wpływ na to, kim teraz jesteś
czy płyniesz jak liść unoszony na wietrze?

LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Patrzył na jej zdezorientowanie, teraz to on sam nie mając pojęcia skąd się wzięło. Nie wierzyła mu? - Chyba wiem jak się nazywam, nie - rzucił, podnosząc brwi do góry. - Cis po mojej babci, potem Cisowa Łapa, terrrminatorr Barrrrwnej Wody i prrroszę - Cisowa Gałązka. Nazwany przy Szepczącej Sadzawce, przy Mrrrroźnym Nosie. O, właśnie! Dowiedziałem się wtedy, że nasza skała na którrą wchodzi prrrzywódca - Mrroźna Skała, nazywa się tak właśnie po nim. Po dawnym medyku klanu rrrzeki - pochwalił się, że faktycznie spotkał taką personę w swoim życiu. Sam się zdziwił, że ta miała jakieś znaczenie, bo myślał, że to była tak samo losowa nazwa, jak na przykład Królikarnia. A jednak nie!
Przekrzywił łeb na bok, nie rozumiejąc jej pytań. Czemu była taka zaskoczona? - ...nie wiem? A jest dwóch medyków, co się tak nazywają? Mam sobowtórra, czy co.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Odebrało jej na chwilkę mowę. Patrzyła się na niego głucho i próbowała to jakoś poukładać w głowie, żeby miało sens, ale każda próba kończyła się wnioskiem, że albo to Cisowa Gałązka dobrze udaje (pytanie, czy teraz udaje szalonego, czy przed rzeczniakami normalnego), albo to Klan Rzeki cały jest dziwny i zupełnie inny od Klanu Cienia, tak ceniącego sobie, no wiecie… porządność kotów w nim. Czy był dobrym medykiem? Nie było to Pliszce do oceny, ale na pewno był kwestionowalny, jeśli chodzi o reprezentację swojego klanu z wysokiej rangi.
Zamrugała i pokręciła głową niezręcznie na pytanie o sobowtóra. Z jej pyska można było wciąż wywnioskować, że było jej dziwnie niekomfortowo, jakby skruszył się własnie jej światopogląd… przynajmniej na rzecznych.
— Czy twój, um, charakter… nie był problemem przy zostawaniu medykiem? — ona chyba umarłaby w tej lecznicy, jeśli zamiast cienistych medyków opiekowałby się nią ktoś taki, co ciągle gada o niestworzonych absurdach.

[Obrazek: OyZJ2Tu.png]


czy wiesz już jakie miejsce zajmujesz w szeregu,
czy jesteś wybrańcem czy też pierwszym z brzegu
czy miałeś wpływ na to, kim teraz jesteś
czy płyniesz jak liść unoszony na wietrze?

LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Na jej pytanie uśmiechnął się nieco. - W sumie, to nie dziwne, że o to pytasz - przyznał, tańcząc ogonem w powietrzu.- Bo! Ja sam myślałem, że to będzie prrrroblem. Ja to w ogóle nie chciałem być medykiem. Prrrzez. Jakiś czas - wzruszył ramionami. To była prawda - Cis jedynie o czym marzył, to zostanie NAJWIĘKSZYM, NAJODWAŻNIEJSZYM WOJOWNIKIEM KKANU RZEKI. Żeby mama była z niego dumna. Żeby świecił przy rodzeństwie. I żył z takimi marzeniami, aż na jego drodze... nie stanął Barwna Woda. I z początku oriental - mając jakieś pięć księżycy - chciał zostać medykiem jedynie po to, żeby być KIMŚ. Być rozpoznawalny, być kojarzonym absolutnie WSZĘDZIE. Dobrze, że Barwinek szybko wypchnął mu takie pobudki z głowy. - Ale Barrrwna Woda mnie znalazł i powiedział, że byłbym idealny! Wiesz. Taka trrrochę... pozytywniejsza strrrona naszej kadrrry, o! Więc to w sumie nawet nie ja się starrrałem o bycie medykiem, tylko zostałem prrrrzygarrrnięty. TO BYŁ DOPIERO ABSURRRD! Barrrwna Woda do końca życia beształ mnie, że krrzyczę prrrzy chorrrych - uśmiechnął się. Lubił wspominać tamte czasy, były jakieś takie! Lepsze. I chętnie dzielił się takimi historiami, nawet z młodymi wojownikami klanu cienia.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie dość, że miał zupełnie niemedyczną osobowość, to nawet nie chciał nim z początku być. Czy w Rzece naprawdę nie było wówczas bardziej pasującego kota na tą pozycję? Teraz nie wiedziała, czy bardziej powinna oceniać samego Cisową Gałązkę, czy Barwną Wodę, skoro to nawet nie do końca była decyzja liliowego, tylko z jakiegoś powodu sugestia Barwnej Wody. Pliszka czuła się dziwnie słuchając tego. Aż… aż trochę zła, tak szczerze. Że ktoś został kimś tak ważnym nawet się NIE STARAJĄC, ot, po prostu, bo jakiś medyk miał dziwny gust i taki kaprys, a na pewno były koty, które chciały tego bardziej, które przede wszystkim starały się bardziej… i przegrały wyścig (bo tym dla Pliszki była jakakolwiek ważna ranga) z kimś takim, kto po prostu miał czity (radość i figlarność w duszy). Zresztą, zaraz wspomniał, że Barwna Woda go beształ. TO PO CO WZIĄŁ KOGOŚ TAKIEGO?
— Barwna Woda podejmował w takim razie, um… interesujące decyzje… ? — naprawdę, próbowała być kulturalna. Ale chyba nie potrafiła kłamać i nie dać po sobie pokazać własnych odczuć na ten temat. — Czy swojego terminatora też wybrałeś tak losowo, jak twój mistrz?

[Obrazek: OyZJ2Tu.png]


czy wiesz już jakie miejsce zajmujesz w szeregu,
czy jesteś wybrańcem czy też pierwszym z brzegu
czy miałeś wpływ na to, kim teraz jesteś
czy płyniesz jak liść unoszony na wietrze?

LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Nie no, nie zostałem wybrrrany losowo - poprawił, bo co to, to nie! - I żeby nie było, nikt mnie nie zmusił. Barrrwna Woda powiedział, że chciałby mieć takiego ucznia jak ja. Że idealnie podpasuje się pod jego zachowanie, jego i mojej kuzynki, którrrą wtedy już szkolił. Więc ja się zastanawiałem DOKŁADNIE TRRRZY RRRAZY i powiedziałem mu, że nie wiem. Że mogę sprrróbowac, ale nie obiecuję, że nie zrrrezygnuję. Zgodził się, ja nie zrrrrezygnowałem... i jestem - no, taka mniej więcej byłą historia. Już nie wspominając o tym, że Zachodzące Światło to się obraziła na niego śmiertelnie za to, że poszedł tą ścieżką. Mniejsza z tym.
Na kolejne pytanie uśmiechnął się nieco. - Nie, akurat nie. Harrrrmonijna Łapa został mi prrrzedstawiony w wizji - odparł z nieskrywaną dumą. Ciekawe za jakiego wariata Pliszka by go wzięła, gdyby się dowiedziała, że to nie była żadna wizja z Gwiazd, a zwykłe przejęzyczenie się Poety. Ale tego nie wiedział nawet sam medyk i może lepiej mu nie wspominać, bo jego cały światopogląd pogrąży się w ruinie.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
To nie brzmiało dla niej jakoś lepiej. W dalszym ciągu dochodziła do wniosku, że Klan Rzeki jest bardzo, bardzo dziwny… i zwyczajnie łatwiejszy od Klanu Cienia, ale nie uważała tego za coś dobrego. U nich na przykład nie było takich luksusów jak "rozmyślenie się" z czasem, możliwość zrobienia czegoś może - jeśli Czosnek nie skończy treningu, to nie tylko ona, ale mistrzyni też wylatują. I… dobrze, według Pliszkowego Zagajniku dobrze, bo o ile sama nie potrafiłaby potraktować kogoś w ten sposób, to rozumiała, że to własnie tworzy klan silny i zdeterminowany, prawdziwie lojalny, a nie… czymkolwiek była opowieść Cisowej Gałązki.
W wizji. Aha. Biorąc pod uwagę jego miłość absurdu, Pliszka nie zdziwiłaby się, gdyby ta wizja była czymś, co sobie sam wmówił, żeby było mu ciekawiej w życiu, ale zatrzymała język za zębami na tą myśl.
— Jakiej wizji? — spytała, w sumie szczerze zaciekawiona, bo o ile wiedziała, że medycy wizje od Gwiezdnych mają, tak nigdy nie wnikała w to, jak wyglądają i co dokładnie mu tam powiedziało o Harmonijnej Łapie. — I, erm… czy Harmonijna Łapa jest do ciebie podobny? — czy Klan Rzeki może odetchnąć już z ulgą na kolejne pokolenia?

[Obrazek: OyZJ2Tu.png]


czy wiesz już jakie miejsce zajmujesz w szeregu,
czy jesteś wybrańcem czy też pierwszym z brzegu
czy miałeś wpływ na to, kim teraz jesteś
czy płyniesz jak liść unoszony na wietrze?

LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Od Gwiezdnych! - wyjaśnił bliżej, bo ta chyba nie do końca rozumiała. Niemniej faktycznie - Cisowa Gałązka był święcie przekonany, że to przodkowie podesłali mu kocura na swojej drodze. Po wielu, wielu księżycach bez podopiecznego Cis w końcu znalazł tego idealnego. - Nie... on akurrrat nie. Jest barrrdziej stonowany, no! Trrrochę prrzypomina mi moją kuzynkę, te, z którrrą się uczyłem - podzieliłem się. Może jedynie wieczny stres odziedziczył po Barwnej Wodzie, jednak często podczas samej rozmowy widział w Poecie Rybołowi Lot. Albo wcale nie był taki jak ona, ale on z tęsknoty za kuzynką widział ją wcześniej. Nawet w pyszczku Pliszki doszukiwał się czegoś, co przypominałoby niebieskie futro zaginionej medyczki.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Od Gwiezdnych! …I nic więcej. Zmrużyła znów oczy.
— No… no wiem, że od Gwiezdnych, ale co ci powiedzieli, że go wybrałeś? — ta rozmowa była dla Pliszki o tyle dziwna, że już chyba nawet nie potrafiła być tak w pełni uprzejma i sztywna, jak jest zazwyczaj, bo sposób mówienia rozmówcy zbijał ją zupełnie z tropu. Nawet nie wiedziała, co ma z tym wszystkim zrobić, z tą świadomością, że osobiście poznała medyka Klanu Rzeki i okazało się, że zachowuje się jak jakiś kociak. Może nigdy nie wyrósł z chwili, gdy Barwna Woda zaproponował mu to terminatorstwo.
— O… to dobrze — wymsknęło jej się na wiadomość, że Harmonijna Łapa jest stonowany. — Coś się stało z twoją kuzynką? — wspomniał o niej już chyba dwa razy, i to w czasie przeszłym, ale Pliszkowy Zagajnik nawet nigdy nie słyszała o kimś taki, jak inny medyk rzecznych poza Cisem.

[Obrazek: OyZJ2Tu.png]


czy wiesz już jakie miejsce zajmujesz w szeregu,
czy jesteś wybrańcem czy też pierwszym z brzegu
czy miałeś wpływ na to, kim teraz jesteś
czy płyniesz jak liść unoszony na wietrze?

LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Machnął ogonem. - Nawet jakbym chciał, to nie mogę ci powiedzieć - westchnął jedynie. Nie do końca wwiedział, czy wizje od gwiezdnych faktycznie były owiane tajemnicą, a jednak uważał to na tyle intymną i ważną sprawę, że nie podzielił się treścią wizji z nikim. A już tym bardziej z nikim, w kogo żyłach nie płynie rzeczna krew! Więc Pliszka chcąc nie chcąc musiała ostudzić swój entuzjazm, jej ciekawość nie zostanie zaspokojona.
To, że mówił o Rybołów było całkiem naturalne. To, że ktoś o nią pytał... Uśmiech Cisa zniknął na moment. Szybko pojawił się nowy, jednak dużo mniejszy, dużo mniej pewny. - Nie stało. Po prrrrostu zniknęła - powiedział. Nic złego je się nie stało. Nie mogło. Rybołów żyje i ma się dobrze, szuka drogi... do domu. Na pewno tak.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Och. Nie wiedziałam, że to sekret. Przepraszam za drążenie w takim razie — okej, mógł był dziwny, ale tajemnica zawodowa medyków brzmiało jak faktyczna zasada i Pliszka zamierzała ją szanować (i to, że mimo swojej ekscentryczności Cis jej przestrzegał). A potem… potem rozmowa też zeszła na jakieś poważniejsze tory! Nie przewidziała, że gdy spyta, to dostanie w sumie przykrą sytuacją. Jego kuzynka równie dobrze mogła być już gdzieś martwa. Niezręcznie.
— …A. Przykro mi — czy faktycznie było? Nie, nie znała tej całej kuzynki i w sumie co ją obchodzi medyk Klanu Rzeki, ale uprzejmość nakazywała tylko takie słowa. Nerwowo spojrzała gdzieś w bok. — W takim razie… um, miło było Cię poznać? Już pójdę. Czy coś — mruknęła i faktycznie zaczęła wracać do swoich zakopanych zdobyczy, bo nagle zrobiło jej się dziwnie w trochę inny sposób, niż wcześniej. Ona nie była kocim terapeutą.

zt

[Obrazek: OyZJ2Tu.png]


czy wiesz już jakie miejsce zajmujesz w szeregu,
czy jesteś wybrańcem czy też pierwszym z brzegu
czy miałeś wpływ na to, kim teraz jesteś
czy płyniesz jak liść unoszony na wietrze?

LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxxxŚciskało mnie w brzuchu. Dzisiaj rano Senny Świt powiedział, że mogę... wracać do obowiązków. Do bycia wojownikiem. Do bycia mistrzem Drobnej Łapy, do bycia Ognistym Sercem. Tyle, że na samą myśl skręcało mnie w środku. Od parunastu dni nie patrzyłem w wodę, bojąc się, że zobaczę tam swoje odbicie. Nie chciałem widzieć blizn, które zrobił mi bóbr, nie chciałem o nich słyszeć, wiedzieć, że istnieją. Przypominały mi o walce, o tym jak zawiodłem jako wojownik, zawiodłem samego siebie. Wzdrygnąłem się na samą myśl.
xxxxNocny Szkwał kazał mi iść na patrol. Samemu. Wiedziałem dlaczego to zrobił, wiedziałem czemu nie dał mi oddechu ledwo po wyjściu z lecznicy - żebym przestał się bać. Wiedział, że nie będę chciał sam wychodzić w obawie, że nie zdołam zrobić... czegokolwiek w pojedynkę na patrolu. A on nie chce, żebym zaszył się w obozie. Nie chce, żebym popadł w jakąś paranoję, wiem, że o mnie dbał, dlatego nie dyskutowałem - faktycznie wyszedłem. I nie wiedząc czemu, moje łapy od razu skierowały się w stronę Czterech Drzew. Nie oczekiwałem, że spotkam Jaskółkę, nie wiedziałem nawet czy ona chce się ze mną widzieć. W końcu zostawiłem ją na ile... księżyc? Dwa? Bez słowa? Jak idiota. Zresztą, nie chciałem żeby mnie widziała. Takiego. Z dwoma szramami na mordzie, słabego, poszkodowanego.

jaskolka
[Obrazek: jAtNJ2o.png]
LVL 5 510 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości