Logo Artemidy
Gniazdo Sójki
Bratkowe Wzgórze była lojalna. Jeśli miałaby powiedzieć, to uważała, że była wręcz bardzo lojalna względem Klanu Rzeki. Ale znała również swoją wartość i wiedziała, kim jest, i nie potrzebowała Klanu Rzeki by jej to mówił. I godziła się dawać Rzece swoją lojalność tylko dlatego, że zgadzała się z rzeczna polityką i szanowała Łabędzią Gwiazdę. Gdyby Rzeka nie była, w jej mniemaniu, najlepszym, najlepiej działającym Klanem, to raczej Bratek również wstrzymałaby trochę te swoją lojalność. Może to dlatego to, co mówiła Niepylak wydawało jej się tak... pokręcone.
xxx - Mhm, pewnie - doparła tym samym tonem co wcześniej - i jesteś z tego powodu szczęśliwa, jak rozumiem?


[Obrazek: ddi1iuf-ebc23db4-10c0-4e6f-bfe8-9facbfce...49PeTNyaiw]


They talk about [ ME ], I forget to l i s t e n
At least I get the recognition

Heavyweight, I pull up on you with the [ REPETITION ]
You in the pit, it's << n o t >> no exhibition
[ OH! ] they big mad, I'm the big boss
Talk a big game, take a big loss

[ Growin' up, I was the problem that they didn't S O L V E ]
[Obrazek: HrUiJJ0.png]

LVL 4 70 / 300
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
   — To nie ma znaczenia — odpowiada płynnie, praktycznie nie robiąc żadnej pauzy. O Klanie Cienia nie mówi się źle, nigdy. To terminator ma się dostosować do Klanu, nie Klan do terminatora. Problemy takie, jak smutek i niechęć do życia w Cieniu rozwiązywało się w pojedynkę, nie pracą zespołową. Przez polanę przetacza się podmuch zimnego wiatru, Niepylak jeży srebrne futerko.
wróć, coś działo się i podziało gdzieś, teraz chowasz się jak mysz, twoje echo odbija się od ścian, więc wróć, morza burzą się, rozrywają brzeg, teraz lecisz gdzieś, więc fruń, wracaj tu, gdzie ulice chodzą spać i wróć do przyjaciół co przebaczyli ci, doradców złych, ███ ████ ████████ ██████ ███, więc wróć, miałeś dobre sny, teraz stary śnieg odchodzi gdzieś, a ty masz garnitur pełen wielkich dziur
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxx - Nie zapytałam ciebie, czy to ma znaczenie, tylko czy jesteś szczęśliwa. - odparła twardo, wbijając w Niepylak swój intensywnie pomarańczowy wzrok. Nie wykręcaj kota ogonem, Niepyląca Łapo. Bratek nie była głupia i była w stanie dostrzec gdy ktoś unika odpowiedzi na zadane mu pytanie. Wiedziała, że to, co powiedziała terminatorka było z premedytacją wymijające i odrobinę ją to zirytowało, bo nie lubiła, jak ktoś próbuje robić ją w bambuko.


[Obrazek: ddi1iuf-ebc23db4-10c0-4e6f-bfe8-9facbfce...49PeTNyaiw]


They talk about [ ME ], I forget to l i s t e n
At least I get the recognition

Heavyweight, I pull up on you with the [ REPETITION ]
You in the pit, it's << n o t >> no exhibition
[ OH! ] they big mad, I'm the big boss
Talk a big game, take a big loss

[ Growin' up, I was the problem that they didn't S O L V E ]
[Obrazek: HrUiJJ0.png]

LVL 4 70 / 300
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Ani drga. Bratkowe Wzgórze jest teraz taka podobna do matki, gdy ta jest zdenerwowana. — ... robię to, co mam robicz, by Klan dobrze funcjonował. Gdyby Klan dżałał sprawniej dżęki mnie, gdybym mogła powiedżecz sobie, że mój wysziłek pomaga Klanowi Czenia, mogłabym spacz spokojnie — mówi, nie patrząc jej w pysk, a w niknące warkocze szronu na ziemi. Wreszcie przymyka oczy, spogląda na Bratkowe Wzgórze. — Tak. Tak, jestem szczęszliwa.
wróć, coś działo się i podziało gdzieś, teraz chowasz się jak mysz, twoje echo odbija się od ścian, więc wróć, morza burzą się, rozrywają brzeg, teraz lecisz gdzieś, więc fruń, wracaj tu, gdzie ulice chodzą spać i wróć do przyjaciół co przebaczyli ci, doradców złych, ███ ████ ████████ ██████ ███, więc wróć, miałeś dobre sny, teraz stary śnieg odchodzi gdzieś, a ty masz garnitur pełen wielkich dziur
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zaśmiała się, ale nie rubasznie czyli tak, jak miała w zwyczaju. Bowiem tym razem jej oczy się nie śmiały.
xxx - Oczywiście. Oczywiście, że to co mówisz, to przecież prawda- odparła pobłażliwym tonem i majtnęła swoim puchatym ogonem - Do zobaczenia, Niepyląca Łapo - pożegnała ją i po prostu odbiegła, nie czekając na odpowiedź terminatorki i zostawiając ją samą w Czterech Dębach.
Cóż za śmieszna kotka. Naprawdę myślała, że Bratek nie dostrzega jej wymijających odpowiedzi, spłoszonego zachowania, uciekania wzrokiem i patrzenia się byle gdzie, byle nie w oczy Bratek. Niepylak szczętnie próbowała ukryć jakieś szczegóły na temat sytuacji panującej w Klanie Cienia. Nie wiedziała, jakie dokładnie, ale już samo to było wystarczającą odpowiedzią na dręczące ją pytania. Terminatorka pewnie nawet nie zdawała sobie sprawy ile informacji udzieliła Bratkowemu Wzgórzu tym jednym spotkaniem.

//zt


[Obrazek: ddi1iuf-ebc23db4-10c0-4e6f-bfe8-9facbfce...49PeTNyaiw]


They talk about [ ME ], I forget to l i s t e n
At least I get the recognition

Heavyweight, I pull up on you with the [ REPETITION ]
You in the pit, it's << n o t >> no exhibition
[ OH! ] they big mad, I'm the big boss
Talk a big game, take a big loss

[ Growin' up, I was the problem that they didn't S O L V E ]
[Obrazek: HrUiJJ0.png]

LVL 4 70 / 300
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Kuli się, kładzie po sobie uszy, gdy Bratek parska śmiechem, już nie obchodzi jej, jak wygląda, jak się prezentuje. Pozostaje w tej pozycji, gdy Rzeczniaczka nagle żegna się i odbiega w swoją stronę. Dopiero później podnosi się i powoli człapie ku obozowi Klanu Cienia.
  Nie skłamała. To, czy jest szczęśliwa, nie ma znaczenia. Liczy się tylko to, czy wykonuje swoją pracę. Tylko i wyłącznie to.
  A to, że już nie ma sił, to furda.

zt
wróć, coś działo się i podziało gdzieś, teraz chowasz się jak mysz, twoje echo odbija się od ścian, więc wróć, morza burzą się, rozrywają brzeg, teraz lecisz gdzieś, więc fruń, wracaj tu, gdzie ulice chodzą spać i wróć do przyjaciół co przebaczyli ci, doradców złych, ███ ████ ████████ ██████ ███, więc wróć, miałeś dobre sny, teraz stary śnieg odchodzi gdzieś, a ty masz garnitur pełen wielkich dziur
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
***

Łażenie po terenach łażeniem po terenach, ale jakoś dawno nie było mnie w okolicy Czterech Dębów. Nie ma co się dziwić, w końcu pogoda średnio sprzyjała dalszym spacerom - jeśli nie było zimno, to było mokro albo wiało. Teraz też wiatr hulał po terenach, od czasu do czasu większym podmuchem przerzucając właściwie całe moje futro na jedną stronę ciała, jeśli w ogóle pozwalał na ruszenie się z miejsca. Byłem jednak zdeterminowany, aby dotrzeć do miejsca zgromadzeń; ot, choćby po to, by zobaczyć, czy te zawieruchy wywiały w końcu gniazdo, które jakiś ptak kiedyś uwił w gałęziach dębów.
I tak, faktycznie, dalej tam było, zahaczone dobrze o wystające odnogi. Uśmiechnąłem się sam do siebie, zadzierając wysoko głowę. Dałbym sobie ucho odgryźć, że gdzieś tam wysoko, wyżej niż stare gniazdo, pojawiły się już pierwsze pąki liści. A może tylko tak mi się zdawało, więc umysł próbował mnie uspokoić wizją nadchodzącej Pory Nowych Liści.

//świetlik
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Terminatorka wytrenowana, kolejnego podopiecznego nie dostała. Więc sobie chodziła, polowała sobie sama. Tak dużo, jak tylko mogła. Okres pąków i budzącej się natury był jej chyba ulubionym. Zbliżyła się do Czterech Dębów, zauważając kremowego kota. Zaciągnęła powietrze, wyczuwając Klan Rzeki. Dużo znajomości miała w Klanie Rzeki!
- Dzień dobry! - zamruczała ciepło, posyłając uśmiech nieznajomemu kotu. Spokojnym krokiem zaczęła truchtać w stronę nieznajomego, spokojnie i skocznie. Tak, jak na Świetlik przystało.
- Wspaniała pogoda, prawda? - zapytała.
Two birds on a wire
One says, "C'mon" and the other says, "I'm tired"
The sky is overcast and I'm sorry
One more or one less
Nobody's worried
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
18
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Najpierw był lekki zapach klanu Cienia, a potem głos. W pierwszej chwili myślałem, że to Dryfująca Łapa, jakby był jedynym kotem w Cieniu, który kręcił się w okolicy Czterech Dębów. Głupie. Głos jednak rozwiał moje wątpliwości, jednocześnie przykuwając uwagę. Zamrugałem i przeniosłem wzrok na nowoprzybyłą kotkę. A witam.
- W końcu! - przyznałem. - Chyba wszyscy mieli już dość Pory Nagich Drzew, a te dęby to na pewno. - Uśmiechnąłem się lekko. To co teraz? Gadka o pogodzie, pitu pitu o słońcu i drzewkach? Na to wygląda - nie narzekałem.
- Piołunowy Pazur - przedstawiłem się. Tak wypadało, prawda? Może i nikt mnie nie wychowywał, ale coś udało mi się złapać po drodze przez te wszystkie księżyce.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przytruchała bliżej nowego dla niej kota, przez moment go obserwując. Kremowe futro, długie, trochę poplątane. Ale i tak miało swój... urok. Z jakiegoś powodu miała naprawdę szczęście do poznawania kotów z Rzeki, a gdzie był Grom i Wicher. Chyba tam nie było po prostu ciekawych kotów, m. Na pyszczek wojowniczki wstąpił delikatny, ciepły uśmiech. Zaciągnęła się powietrzem po momencie.
- Oh, definitywnie! Już powoli koniuszki uszu mi odmarzały przez tę pogodę. Ty na pewno na to nie narzekałeś, m? - zamruczała rozbawiona, mrużąc oczy na kota obok niej. Zaraz nastąpiło do przedstawienia się sobie nawzajem, więc Świetlik skinęła głową.
- Świetlikowa Knieja, przemiło poznać - odparła na imię kocura.
Two birds on a wire
One says, "C'mon" and the other says, "I'm tired"
The sky is overcast and I'm sorry
One more or one less
Nobody's worried
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
18
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Roześmiałem się.
- Są przyjemniejsze rzeczy niż czyszczenie zimnego błota z długiej sierści, ale całe szczęście, nie będziesz musiała się o tym przekonywać. - Na samą myśl o zimnych, mokrych strąkach zwisających mi przy łapach robiło mi się gorzej. Może nie musiałem trząść się z zimna, ale Pora Nagich Drzew nie była łaskawa dla nikogo.
- Cała przyjemność po mojej stronie - powiedziałem, właściwie zgodnie z prawdą. Przyjrzałem się kotce trochę uważniej, skoro miałem chwilę. Nie umniejszając osobowości nowej znajomej, której jeszcze nie miałem okazji bliżej poznać, na ten moment wzory na sierści Cienistej były wyjątkowo ciekawe. Nie miałem jeszcze okazji poznać nikogo z takimi właśnie zdobieniami, ale nie mogłem zaprzeczyć - prezentowały się całkiem nieźle. Odchrząknąłem lekko i przeniosłem wzrok z boku kotki na jej pyszczek. Nie chciałem wyjść na jakiegoś oblecha, który włóczy się po terenach, żeby popatrzeć na obce kocice.
- Więc… Co cię tu sprowadza? Zwykły spacer? - Temat pogody się trochę wyczerpał, czas na kolejne standardowe zagadnienia rozmów z sąsiadami.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie zareagowała na pierwsze słowa kocura inaczej, niż po prostu chichotem. Nie miała co tutaj dodawać więcej, zdawałoby się, że pierwszy łamacz lodów został złamany.
- Hm - zamruczała cichutko, kiedy zauważyła, jak Piołunowy Pazur uważnie jej się przygląda. Jej wibrysy drgnęły, rozbawione. Wiedziała, że jej futro było... inne. Przyciągające uwagę. I podobało jej się to. Lubiła, bardzo lubiła atencję. - Jeśli cię interesuje moje futro to wystarczy tylko powiedzieć. Naprawdę, nie gryzę - powiedziała spokojnie, jeszcze w kilku krokach zbliżając się do kremowego kocura. Jej głos był wesoły i po prostu, ociekający aż ostoją. Na pyszczku delikatny uśmiech, a niebieskie oczka zmrużone. Naprawdę, nie chciała, aby Piołun pomyślał, że miała mu to za złe.
- Tak. Niedawno wytrenowałam swoją terminatorkę, nie mam więcej podopiecznych, więc mam więcej czasu. Aby zwiedzać, patrzeć. Poznawać interesujące koty - odparła, obserwując dokładnie wojownika przed nią. - Uwierzysz, że jesteś pierwszym wojownikiem, którego poznałam z Klanu Rzeki? Wcześniej tylko terminatorzy, hm.
Two birds on a wire
One says, "C'mon" and the other says, "I'm tired"
The sky is overcast and I'm sorry
One more or one less
Nobody's worried
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
18
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gdybyśmy znali się lepiej albo spotkali w bardziej odosobnionym miejscu, mógłbym uznać to za mało moralną propozycję. Ale tutaj, pod Czterema Dębami, w promieniach słońca? Nie, gdzie tam. Prawie na pewno po prostu nie zdawała sobie sprawy z tego, jak to brzmiało. Uśmiechnąłem się, nie tracąc fasonu na dłużej niż uderzenie serca.
- Wybacz, nie chciałem, ekhm, wyjść na ostatniego prostaka. Twoja sierść ma po prostu… dość nietypowy wzór. Mam nadzieję, że nie masz mi za złe takiego gapienia się. - Lekkie skinienie głową, lekki ruch uchem, obraz skruchy.
- Ach, gratuluję. Chociaż domyślam się, że nie było to dla ciebie specjalnie trudnym zadaniem. - Zamieniliśmy może cztery słowa, ale przecież trochę komplementów nikomu jeszcze nie zaszkodziło. - Mam nadzieję sprostać zadaniu i faktycznie być interesujący w takim razie! - Poruszyłem wąsami z rozbawieniem. To, czy się uda, zależało jednak od zadawanych mi pytań i tego, jak szybko znajdę na nie odpowiedzi.
- Uwierzysz, że uwierzę? Niewielu mamy wojowników, którzy postanowili nie wsadzać sobie kija pod ogon - jeśli wiesz, co mam na myśli.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zamruczała ciepło na słowa Piołunowego Pazura. Był bardzo skryty w swoich słowach, z jakiegoś powodu. Byli tutaj sami, mogli na spokojnie porozmawiać. Raczej by poczuli, gdyby ktoś nagle postanowił się pojawić.
- Nie no, spokojnie, naprawdę. Nie ty pierwszy, nie ostatni na pewno - odparła wesoło, przekręcając łbem. Nie, żeby uważała siebie za jakąś tam piękność (mimo tego, że tak było, heh), ale wzór na jej futrze robił dużo.
- Schlebiasz - odpowiedziała. - A o sprostanie zadaniu nie musisz się martwić - dodała, mrugając wesoło oczkiem do rzecznego wojownika.
Na kolejne słowa Piołunowego Pazura zatrzymała się, zastanawiając. Ha.
- Huh, interesujące. W ogóle mam wrażenie, że koty Klanowe jakoś takie... nieprzyjazne są do innych. Czasami nawet same dla siebie - mruknęła spokojnym tonem głosu.
Two birds on a wire
One says, "C'mon" and the other says, "I'm tired"
The sky is overcast and I'm sorry
One more or one less
Nobody's worried
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
18
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Bardzo chciałem wierzyć, że uda mi się zabawić cienistą kocicę, ale nie byłby to pierwszy raz, gdy rozmawiałem z kimś interesującym, a rozmowa zwyczajnie się rozmyła. Póki co uśmiechałem się z jakąś nonszalancją i próbowałem bardzo szczerze stanowić godne towarzystwo, żeby chociaż te kilka chwil nie było stratą czasu. Na ostatnią uwagę rozmówczyni poruszyłem lekko uchem.
- Taka kocia natura, przynajmniej z mojego doświadczenia. Każdy chce dobrze przede wszystkim dla siebie, niezależnie od tego, czy żyje w klanie, czy jest samotnikiem na osiedlu. - Machnąłem ogonem. Miała rację, przynajmniej po części, a życzliwe do siebie koty należały do rzadkości, nawet w klanie. Nie trzeba było daleko szukać; sam nie byłem idealny pod tym względem i gdybym miał wybór między zjedzeniem ryby a odstąpieniem jej głodującemu Nocnemu Podmuszkowi, to nawet bym się nie zastanawiał.
dust yourself off, G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿, keep your chin u.p
you wanna hold a
.G U N. but they made you a pin-up
...
oh, we’re a lousy bunch
to tell the truth, r.o.l.e. .m.o.d.e.l.s. weren’t around me much
on a BAD day, you could say i’m sweeter than ice cream
they told me to ❝be nice❞ and I told ’em to

˅∧.B.I.T.EXM.E.∧˅
...
i don’t wanna be a nice G̷̛̏ ̵͊̀I̸͛͠ ̸͆͋R̶̿̓ ̶͂͝L̵̎̿
LVL 2 125 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości