Logo Artemidy
Trening Karasiowej Łapy
#91
Wydawało mu się, czy coś w postawie Karasia się zmieniło? Nie? To wyłącznie myślenie życzeniowe? Ciężko jednoznacznie stwierdzić, bo niezaprzeczalnych znaków na potwierdzenie tezy brakowało. Niemniej jakieś wrażenie było, co pozwalało mieć nadzieję, że tak do końca mu się nie wydawało. W przeciwieństwie do towarzyszki, z pyska kremowego uśmiech nie znikał. Duma i radość rozpierały go tak mocno, że chyba cudem się nie popłakał.
- Ja nie miałem tyle szczęścia - powiedział sugerując, że coś w słuszność pesymistycznych podejrzeń Ości nie wierzy i chyba szczęście początkującego nie miało wpływu na wyniki starcia z siłami natury. - Może następnym razem zapolujemy razem?
Przysiadł na brudnej ziemi i skinieniem pyska zachęcił kotkę do tego samego. Bądź co bądź od obozu dzielił ich kawałek drogi, dodajmy do tego przebieżki za zwierzyną i mamy prosty wynik: córka Potężnego Strumienia na pewno się tym wszystkim zmęczyła. No i tak się składało, że Łabędź miał o czym gadać, a czas ich nie gonił. Szara nie mogła uwolnić się od niego tak prędko.
- Skoro potrafisz polować, to chyba powinnaś wiedzieć, co o polowaniach mówi Kodeks. A Kodeks mówi o tym, żeby zabijać zwierzynę tylko po to, by się nią pożywić. - Spojrzał w niebo. - Dziękujemy Gwiezdnym za jej życie.
Przeczuwał, że Karasiowa Łapa nie uzna drugiej części przykazania za równie piękne, za jakie on je uważał, ale Gwiezdni chyba tego nie sprawdzali.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#92
- Podejrzane. - rzuciła jedynie. No nie skłoniło jej to do głębszych refleksji, bo ona już swoje wiedziała i zamierzała się tego trzymać. Skinęła głową na propozycję. - Możemy zapolować, jasne.
Nie dopytywała o konkretny termin, pasowało jej, że jest to w nieokreślonej przyszłości i tyle. Nie żeby zgodziła się na to polowanie na odczepnego i nigdy nie zamierzała brać w nim udziału, ale nawet jeśli dzisiaj dobrze jej poszło to wcale nie śpieszyło jej się aż tak do kolejnych łowów. Tym bardziej, że Łabędź chyba uważał teraz, że szara kotka jest naturalnie dobra w mordowaniu innych zwierzątek.
Ten punkt kodeksu ogólnie był jasny. Ogólnie, bo jednak był pewien mały problem. - Ale że jak dziękujemy? - spytała, mrużąc oczy. Co mieli Gwiezdni do tego? W międzyczasie usiadła, bo trzeba przyznać, że takie polowanie to jednak męcząca sprawa.
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#93
O czym Ość nie wiedziała, to że w umyśle Łabędzia ta nieokreślona przyszłość była znacznie bardziej określona. Nie zamierzał poprzestawać na tym jednym polowaniu. Owocnym, to prawda, lecz w szerszej perspektywie niewystarczającym, by wyszlifować świeżo nabyte umiejętności terminatorki. Z doświadczenia wiedział, że różnie z polowaniem wychodzi. Raz lepiej, raz gorzej, bez względu na rangę i staż. Musieli przebrnąć przez wszelkie scenariusze, gatunki zwierząt, wyciągnąć kilka potrzebnych wniosków i... nauczyć się porażki. Paradoksalnie, z nastawioną na niepowodzenie przyjaciółką to ostatnie mogło nie pójść zbyt dobrze.
- To nic wielkiego - zapewnił prędko. - Żadna filozofia. Wystarczy wymruczeć ciche podziękowanie. Jestem pewny, że wystarczy sama wdzięczność. Przede wszystkim pamięć, dzięki czemu żyjemy.
Posłał kotce nieśmiały uśmiech. Ten podejrzliwy wzrok trochę go peszył, jednak nie miał w zamiarze do niczego jej zmuszać, a sama zasada nie należała - w jego odczuciu przynajmniej - do tych, co mają znaczący wpływ na funkcjonowanie. Widział w niej nie nakaz, a powód do refleksji nad istnieniem. Podziękowanie Gwiezdnym było jak podziękowanie samej naturze za dbałość o ciągłość kręgu życia oraz zapewnienie kotom przetrwania.
- Chcesz kontynuować spacer czy odpoczywamy i wracamy?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#94
- Hm, dobra, może być. - zgodziła się. Jeśli nie wymagali od niej wielkiej modlitwy w środku lasu to mogła dziękować Gwiezdnym, za wiele to nie kosztowało. Znaczy o ile będzie pamiętać o tym, przy kolejnym polowaniu. A całkiem możliwe, że zapomni jeśli nie będzie to w najbliższej przyszłości.
- Wracajmy lepiej. To polowanie było męczące mimo wszystko. - odparła, starając się by nie brzmieć jak zupełny niewdzięcznik, który to był tu za karę i przez cały czas myślał jedynie o powrocie do ciepłego legowiska. Bo jednak... no czasami o tym nie myślała, dobra? Momentami udało jej się skupić czy na rozmowie, czy na polowaniu. Nie rozkładała się za bardzo na mokrej ziemi, bo jeszcze kolejnego przeziębienia jej brakowało. Gdy tylko w miarę odpoczęła, dała znać kremowemu, chwyciła wróbelka w pysk, licząc że towarzysz weźmie drozda i ruszyła w drogę powrotną.
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#95
***
I znów minęło kilka wschodów słońca, podczas których Łabędź nie zamęczał Karasia swoją obecnością, nie wyskakiwał z dziwnymi propozycjami ani nie wymagał od niej bycia społeczną. Dobre czasy w końcu musiały minąć i tak się stało, kiedy wojownik uznał, że przyjaciółka najpewniej się zregenerowała po ostatnim. Przypuszczał, że stała teraz na pograniczu bycia zdolnej do odrobiny kontaktu z drugim kotem a obrastania w kamienną skorupkę, z której po dłuższym czasie zwlekania nie będzie co wyciągnąć. Jak brudnobiały, ciężki i wyjątkowo niewinnie wyglądający duch, syn Lodowego Kła pojawił się wśród Zrośniętych Drzew, skąd miał już krótką drogę do nawiedzenia Karasiowej Łapy.
- Cześć, co powiesz na spacer? - spytał uśmiechając się lekko. - Tym razem najzwyklejszy spacer, słowo. Płonący Świt i Owocowa Gałązka idą razem na patrol przy granicy z Klanem Wichru. - To powiedziawszy, ściszył głos. - Nie to, że uważam, że sobie nie poradzą, ale czułbym się spokojniejszy będąc nieopodal... Drapieżne ptaki to nie przelewki. Zresztą, przez to ostatnie polowanie trochę zaniedbaliśmy szukanie kwiatów, będzie szansa to nadrobić. Mama i Owocowa Gałązka świetnie się dogadują, nie będą od nas wymagać rozmowy. Będziemy sobie powolutku iść z tyłu.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#96
Nie można było powiedzieć by dni bez nękania przez kremowego mijały milej, ale przynajmniej męczyły w inny sposób, ten który już oswoiła i do którego była przyzwyczajona. Więc tak nie do końca wypatrywała kolejnego spotkania, bo było jej całkiem komfortowo z tym unikaniem innych i przesypianiem większości dnia. Tym bardziej, że od kiedy się ociepliło to pozostałe koty nie chowały się po legowiskach, miała je głównie dla siebie.
- A nasza obecność im pomoze w jaki sposób? - spytała unosząc jedną brew. Jeśli Łabędziowi rzeczywiście zależało na zdrowiu matki to mógł wziąć jakiegoś postawnego wojownika na ten spacer, nie ją. No chyba, że szara miała robić za przynętę, jako to najmniejsze, najsłabsze zwierzę z grupy. Trochę niemiło, ale tak szczerze? Mogłaby objąć tę rolę, czemu nie. Przynajmniej jej trud byłby skończon.
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#97
- Im może wcale, ale mnie na pewno pomoże na psychikę - odparł prostolinijnie. - Zresztą, ja mogę walczyć, a ty masz całkiem długie łapy, w razie co pobiegniesz po pomoc.
To był ten jego genialny plan, rzecz jasna. Bo w gruncie rzeczy nie sądził, by Płonącemu Świtowi groziło poważne niebezpieczeństwo, nie czuł potrzeby wszczynania alarmu czy wyciągania połowy klanu poza obóz. Tamte ptaki jak dotąd nie przejawiały niebywałego zagrożenia, jednakże były czymś, o czym należało pamiętać i na co uważać. Zarazem plan dnia Łabędzia posiadał drugie dno, którego przed przyjaciółką nie ukrywał. Spacer miła rzecz, a jak ma się powód wyjścia z obozu, tym lepiej. Dlatego patrzył na nią wyczekująco, jakby chciał spytać: "No co, ze mną się nie przejdziesz?".
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#98
- No nie wiem czy wystarczająco długie by się rzeczywiście przydały. - odparła z powątpiewaniem. Jasne, może polecieć po Ćmią Gwiazdę by jej przekazać, gdzie można szukać trzech kolejnych kotów do pochowania, o ile ptaszyska ich nie zjadły. Chciałaby być bardziej asertywna i wytrzymać to jego wyczekujące spojrzenie, bo wcale jej się nie uśmiechało bliskie spotkanie ze śmiercią. A może jednak? Czy rzeczywiście aż tak szalenie zależało jej na tym wybitnym życiu? Podniosła się, przeciągając zastałe mięśnie. - Ale niech ci będzie, mogę się przejść. To na pewno tylko spacer? Żadnych niespodzianek?
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#99
Tym razem spotkał się z jakimś oporem, co chciał uznać za dobrą nowinę. Wydawało mu się to bardziej w stylu szarej, niż pozbawiona emocji zgoda. W takim razie chyba powinien się cieszyć? Nie do końca wiedział jak. Bo prawda była taka, że miał zerowe pojęcie, jak jej pomóc, a jego dotychczasowa technika nie przynosiła rezultatów. Oczywiście nie kładł tak dużych nadziei w te ich spotkania, bo miały zerową wartość terapeutyczną, ale... Ale co z Potężnym Strumieniem? Co z Szerszeniową Łapą? Co z samą Karasiową Łapą? Oni wszyscy nadal żyli. Przemawiała przez niego lekka dramatyczność, nie mógł wymagać od przyjaciółki, że tak łatwo podniesie się po tragicznej śmierci brata. Ale. To słowo pozostawało niewzruszone i uwierało w jego głowie. Czy to źle, że chciał zobaczyć ją przynajmniej w minimalnie lepszym stanie? Albo chociaż żeby coś się ruszyło? Wolałby nie zostać znienawidzony przez Karasia i zdecydowanie wolał słuchać o tym, co w niej siedziało, jak wcześniej, lecz teraz chyba przyjąłby cokolwiek. Reakcję niebędącą przygaszonym milczeniem, rozmową jak na autopilocie.
- Żadnych niespodzianek - obiecał i ruszył ku wyjściu ze Zrośniętych Drzew.
Łabędź zarzucił dość pospieszne tempo, aby nadgonić Płonący Świt wraz z Owocową Gałązką, które zdążyły wyjść z obozu i wyruszyć na patrol. Zwolnił dopiero kiedy ujrzał znajome sylwetki w oddali, wtedy westchnął i uśmiechnął się do towarzyszki.
- Byłaś tam już? Na granicach? - zagadał.
Nie spodziewał się, że i dla niego te "treningi" będą obciążające. Mógł to przewidzieć. Gwiezdni, dajcie mi znak, że dobrze robię, pomyślał smętnie. Ość nie była nim. Co jeśli to szukanie jej zajęć nie pozwalało jej na spokojnie przeżyć żałoby? I przez niego nigdy się z nią nie upór? Co jeśli ona wcale nie chciała zostać wojowniczką, a nowe umiejętności były jej obojętne?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Skinęła głową. Oby nie kłamał, bo jeśli w połowie wyprawy okaże się, że sobie zaplanował jakieś szalone aktywności na dzisiaj to z miejsca zawróci do obozu, bez zważania na to, czy jakieś ptaszyska niebezpieczne tu krążą czy nie. Niby miała długie te łapy, ale ogólnie cała była mała, więc i tak musiała nimi przebierać, by nadążyć za Łabędziem ścigającym matkę. Na szczęście patrol Płonącego Świtu nie uciekł zbyt daleko, więc szara nie zdążyła wypluć płuc na tej trasie.
- Na Wichrowych? - spytała dla pewności. Bo o tych rozmawiali, nie? Nie o tym czy Karaś kiedykolwiek podeszła pod granice? - Parę razy, ostatnio jak jeszcze był śnieg. - biel bijąca od wzgórz przykrytych białym puchem bolała w oczy momentami, szczególnie gdy trening wypadał w słoneczne dni.
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Kierowali się do Kociego Grzbietu, skąd miała wystartować ich faktyczna podróż po granicach. Wzniesienie wyróżniało się na tle nizinnych terenów wokół, jak i samego obozu. Łabędź z tęsknotą popatrywał na znajomy kształt. Z miejscem treningów rzecznych terminatorów wiązał wspomnienia wszelkiej maści, zarówno te dobre, jak i złe. Jak było w przypadku Karasiowej Łapy? Kocur zakładał, że do niedawna przeważały te dobre, wnioskując po ich wcześniejszych rozmowach. Teraz to się zmieni, prawda? Potrzebowali Czereśniowej Gałązki, dlaczego musiała pochorować się akurat w takim momencie? Albo inaczej - dlaczego Drobna Łapa musiał umrzeć? To teraz każdy członek klanu będzie przeżywał splot nieszczęśliwych wydarzeń? Syn Lodowego Kła był pierwszy, aktualnie z problemami zmagała się Karaś... Na tę myśl zimny dreszcz przebiegł mu po plecach. Pech. Męczący go pech, o którym przestawał panicznie myśleć, nie miał zamiaru tak łatwo odpuścić. Wojownik zacisnął zęby.
- Mhm - potwierdził z lekkim skinieniem głowy. - To dobrze, znasz drogę. Zakładam, że wtedy było przyjemniej, teraz musimy uważać na błoto i te nieszczęsne ptaki... Ale za to jest szansa, że natkniemy się na jakieś kwiaty. Chyba nigdy nie ma sytuacji idealnej, co?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
- Noo... nie do końca lepiej. Jak świeciło słońce to oczy bolały. - podzieliła się z kocurem tym o czym jeszcze chwile temu myślała. Z drugiej strony może miał rację, przeprawa przez błota będzie dużo gorsza niż nieco zbyt jasny krajobraz. No i te ptaki jeszcze. Czemu ona się na to godziła w ogóle, to nie będzie w żadnym stopniu miły spacer. Szła przy puchatym boku i szybko porzuciła myśl o kontynuowaniu zarzuconego przez kremowego tematu. Dlaczego ona się na tę wyprawę zgodziła? Przecież sama z siebie nawet po obozie nie spacerowała, a tu praktycznie szła jako wątpliwej jakości obstawa. Jasne, mieli szukać kwiatów, ale to chyba nie takie proste, gdy trzeba ciągle wypatrywać zagrożeń na niebie? Wbrew swoim obawom kierowała blade oczy pod łapy, wychodząc z założenia, że to Łabędź będzie pilnować ich bezpieczeństwa, a ona nie musi nadwyrężać szyi.
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Szli, każde z nich borykając się z własnymi wątpliwościami. Łabędź miał misję poboczną, wypatrywał ciekawych roślinek, które mógłby pokazać Karasiowi, ale bez efektu. Przeszli bokiem Kociego Grzbietu i nieubłaganie zbliżali się do granicy. To dobrze, bo z natury mało rozmównemu kocurowi brakowało tematów do rozmowy, zwłaszcza że czuł presję nie wchodzenia w żadne głębsze obszary. Nie przy obecnym stanie przyjaciółki, a jeśli już, to ona powinna rozpocząć rozmowę. Na to nadziei nie miał.
- I jesteśmy na Trawiastej Dolince. To znaczy... nie mówię oczywistości, to miejsce na serio tak się nazywa - powiedział. - W sumie trochę liczyłem na kwiaty tutaj, ale nic nie wiidzęęę... Nie, sama trawa. Chyba?
Rozczarowujące. To druga ich wycieczka i jeśli wszystko, na co mogli liczyć to szafirki z tego poprzedniego spaceru, to pewnie logiczniej by było szukać lepszych powodów na wyjście z obozu. Tyle że co ciekawego można robić w miejscu, gdzie nietrudno o kałużę albo błoto? Suche obszary prezentowały się całkiem-całkiem, cała reszta natomiast... bez komentarza. Nic wartego uwagi, o ile nie mieli zamiaru wchodzić w filozoficzne rozważania na tematy piękna i tym podobnych zagadnień. Z tego wszystkiego Łabędź zapomniał o istnieniu Kwiecistej Łąki; zapewne dlatego, że kwiatów tam nie uświadczył, zbyt późną porą odwiedził ją po raz pierwszy.
- A oto granica, o czym pewnie doskonale wiesz. - Spojrzał pod łapy. Dreptali naprawdę blisko granicy z Terenami Niczyimi. Wojownik zaciągnął się powietrzem o mieszaninie woni. - Ładniej to teraz wygląda, do niedawna mnóstwo tu było wody. Tędy szliśmy do Szepczącej Sadzawki, swoją drogą. Odbiliśmy tam o, w Szare Brzozy, tylko trochę dalej stąd. Dziwne uczucie opuścić tereny klanu, obce ziemie tak inaczej pachną, od razu traci się całą pewność siebie. A za lasem jest Grzmiąca Ścieżka. Akurat szczęśliwym trafem nie widziałem potworów. Ponoć są śmiertelnie niebezpieczne. Myślisz, że pieszczochy dwunogów też dają się im... zjadać...?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Zmrużyła oczy starając się wypatrzeć w trawach cokolwiek. Udało jej się wychwycić jedynie parę drobnych kwiatków, których koło Chruśniaka zresztą było dużo, dużo więcej.
- Stokrotki? - rzuciła niepewnie, bo nie do końca wiedziała czy są one w ogóle warte wspomnienia. Chyba nie, nie opłacało się wychodzić na te tereny tylko po to by je zobaczyć.
Skinęła głową. Granica z Terenami Niczyimi. - Jak ona wyglądała? Ta Grzmiąca Ścieżka? - spytała, słuchając znacznie dłuższej wypowiedzi kocura, niż którakolwiek z jej wypowiedzi (cóż, to nie ona go wyciągała na ten spacer przecież). Nigdy nie zbliżała się do Grzmiącej Ścieżki, a już szczególnie w czasach kiedy rzeka wylała. Czy i tam zebrała się wtedy woda? Musiała się nieco zastanowić nad pytaniem Łabędzia, bo nigdy o tym nie myślała. A pewnie powinna. O potworach nie słyszała w sumie aż tak wiele, jedynie parę informacji. Spojrzała w kierunku drzew, zastanawiając czy mignie zaraz jakieś stworzenie między nimi w oddali, jak to się czasem zdarzało. Nic takiego się nie stało, dzisiaj było dziwnie spokojnie.
- Chyba nie? To są potwory dwunogów, więc pewnie są im posłuszne? Chyba wiedzą, że nie wolno zjadać pieszczochów? Nie wiem. - nie myślała o tym wcześniej, ale przecież w ludzkim siedlisku musiała być masa tych potworów, a jednak te koty jakoś z nimi żyły. I z tego co się orientowała to wiele z nich żyło z ludźmi (jak to tamten samotnik z granicy określił) dobrowolnie. Więc wniosek był taki, że to dzikie kotki z lasu były głównym celem potworów.
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
- To to samo, co rośnie przy Chruśniaku? - spytał nieświadomie naśladując towarzyszkę i mrużąc oczy. Nie miał pewności, nie widział kwiatków z bliskiej odległości, z kolei te chruśniakowe... Cóż, były ładne, nie dało się ich przegapić, ale nadmiernym rozgarnięciem Łabędź nie grzeszył i każde niewielkie, białawe kwiatki mógł uznać za te. Akurat na ten brak dbałości o szczegóły nawet ukończenie treningu niewiele zdziałało.
- To taka... duża, czarna, śmierdząca ścieżka - odpowiedział. W głowie przywołał obraz miejsca, które znajdowało się przecież niedaleko nich; mogli tam pójść nawet teraz, a jednocześnie... Grzmiąca Ścieżka była odległa, dzika, kocurowi wydawała się jak z innego świata. Bo kto przy zdrowych zmysłach i bez powodu opuszczałby klanowe tereny? - Cała mokra, ale wiesz, wtedy wszystko było zalane. Słowem, zabawnie nie było, bo chociaż głębokość wody różniła się na poszczególnych odcinkach, to tak czy siak Ćmia Gwiazda i Gorzka Łapa musiały zanurzyć się po szyję. Nie wiem, jak tacy Gromiacy albo Wichrzacy by sobie poradzili. Paskudne warunki.
Zastrzygł uszami na kolejną wypowiedź Karasia. Powoli pokiwał głową na znak niepewnej zgody.
- Chyba tak, ale... Dwunodzy się przemieszczają za pomocą potworów. To głupio brzmi, no ale skoro tak jest, to raczej pieszczochy podróżują z nimi? Ja bym się bał. - Westchnął. Niby się nasłuchał o tym, jacy dwunożni potrafią być mili i dobrzy, wierzył, że to prawda, ale nie sądził, by był w stanie tak po prostu jednemu z nich zaufać i dać się gdzieś zabrać. Tak samo jak nie musiał obserwować na żywo potworów, aby chcieć trzymać się od nich jak najdalej.
- Kodeks zakazuje bratania się z dwunogami, poniekąd. Wojownik odrzuca wygodne życie pieszczocha. Myślisz że pieszczochy chcą łamać Kodeks?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości