Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
Ciemna Toń zatraciła w sobie wysokie ambicje, stała się cichsza, a także wolipo przystawać przy czyjejś racji niżeli wyrazić własne zdanie. Dla niektórych, w szczególności swoich kociaków może wydawać się natrętna i nadopiekuńcza, mimo iż nigdy nie ma złych intencji. Jednak pomimo tego wciąż nie zatraciła swej pogodnej natury. Lubi pomagać innym w rozwiązaniu ich problemów, wdać się w przyjemną rozmowę z innymi Klanowiczami, pójść na spacer, polowanie, czy po porstu pożartować, choć nie zawsze jej to wychodzi.
Kocica przede wszystkim schudła. Jest absolutnie przeciętnej sylwetki na ten moment. Jej łapy nadal są masywne i dosyć umięśnione. Ogon kocicy nie urósł od jej terminatorskiego życia i nie stał się nagle długi. Nadal jest dosyć krótki, lecz nikt jej go nie odgryzł, więc jego długość jest dosyć rozsądna. Głowę ma okrągłą i pełną. Tak samo miłą dla oka jak wiele księżycy temu. Pysk za to ma dosyć drobny z różowym noskiem niczym guzikiem. Oczy są w głębokiej i ciepłej barwie zieleni, które przybierają jeszcze cieplejszy ton dzięki charakterowi kocicy. Uszy stojące zawsze do góry są raczej niewielkie. Jej futro nie odstaje już jak w przeszłości. Dalej gęste i krótkie, zawsze przylega do ciała ułożone. Może czasem w niektórych miejscach gdzie nie domyje się Kropelka lekko odstaje. Barwę dalej ma niebieską rozjaśnioną na lekko kremowy odcień na brzuchu, szyi, łapach ogonie i pysku oraz przeplataną tygrysimi pręgami a jakże niebieskimi. Na dolnej wardze posiada bliznę.
Jasna Kropla jest niczym oaza spokoju. Zawsze spokojna, pogodna. Po obozie chodzi zawsze z wysoko uniesionym ogonem i pogodnym uśmiechem. Podczas rozmów zachowuje opanowany ton głosu. Samo wymienianie zdań z innymi jest czymś co bardzo lubi. Nie przepada za byciem samemu. Bez przyjaciół czułaby się bardzo szybko samotna i przybita. Jej życiowym mottem jest nie martwić się. Kropelka słynie z szybkim radzeniem sobie z przykrymi wydarzeniami w jej życiu. Owszem na początku będzie mieć parę nieprzespanych nosy, ale nie wiele księżycy później wraca do normalności. Klan Cienia jest dla niej ważny, wypełnia swoje obowiązki jak najbardziej przykładnie. Uwielbia polować, co często widać po tym, że w tym celu potrafi w ciągu dnia wyjść parę razy. Nie przesadza już z tym jednak, bo kiedyś była niemożliwą pracoholiczką. Nie jest za bardzo ambitna, nie marzy jej się być podziwianą czy posiadać wysoką rangę. Od młodych lat uwielbiała być w cieniu i nie wystawać z szeregu. Jej największym marzeniem od księżycy terminatroskich jest po prostu założyć kochającą się rodzinę. Tyle jej do życia potrzeba. Bliscy, których może kochać.
Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
Kocur ten jak i wyglądem, jest inny też charakterem. Od młodego wieku nie przepadał za różnymi zabawami, woli rozmawiać i dowiadywać się ciekawych rzeczy. Nie jest typowym śmieszkiem, często podchodzi do spraw poważnie. Mimo, że ma krótkie futro to dba o wygląd i czystość wokół siebie. Zawsze stara się pomóc i niekiedy nie potrafi powiedzieć ,, Nie ". Czasem potrafi być jednak miły i czuję się nieswojo w towarzystwie kotek bo obawia się, że może coś złego powiedzieć.
Modliszkę można by opisać bardzo krótko: po prostu ładna. Ale dla wszystkich tych, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej, jest ona zgrabną, choć nie maleńką i nie wychudzoną kotką, plasującą się gdzieś w okolicach średniego wzrostu. Porusza się wdzięcznym krokiem, z lekko uniesionym kolorowym ogonem i zawsze szeroko otwartymi zielonymi ślepiami. Jej krótkie futro jest kolorystycznie idealną mieszanką tego rodziców. Brzuch, przednie łapy i część mordki pokrywa śnieżna biel, resztę ciała natomiast czarne i rude łaty, w tym po jednej na każde oko: ruda na prawym i czarna na lewym. Jedna niesforna plamka usadowiła się również zaraz przy jej różowym nosku.
Kotka, przez swoją chorobę nigdy nie miała szansy wyzbyć się swojej dziecięcej nieśmiałości i niepewności co do otaczającego ją świata. Wszystko co nieznane budzi w niej mniejszą lub większą dozę nieufności, lub nawet strachu który jednak powoli stara się przełamywać. Wyjątkiem jest otaczająca ją natura, której z pewnością jest największą fascynatką w klanie. Potrafi godzinami przyglądać się kroplom deszczu, robakom między źdźbłami trawy, czy też ptaszkom w gnieździe, na które wszak powinna polowa. Potrafi nawet w trakcie spotkania z innym kotem odpłynąć do swojego własnego świadka przemyśleń i fantazji. To może w jakiś sposób pozwala jej wynagrodzić brak możliwości konwersacji z innymi kotami, gdyż Modliszka w skutek traumy stała się niemową.
Sucha Łapa mimo że od zawsze była wysoka i szczupłe zbudowana teraz jest to jeszcze bardziej widoczne. Długie nogi kotki są całe czarne i dość patykowate. Długie czarno-rude futro jest długie i zwykle zadbane. Oczy córki Jaskółczego Głosu są złote.
Jest największy i najwyższy ze swojego rodzeństwa oraz dużo powyżej średniej w klanie. Cechują go długie, smukłe łapy i sprężysta sylwetka o szerokich barkach oraz długim, kudłatym ogonie. Jedną z cech charakterystycznych Królewicza jest mocna, silna broda odznaczająca się silnie na jego pysku, nad którą jarzą się bladozielone, lśniące ślepia. Pokrywają go tak gęste czarne, zawijasy, że zdaje się być smoliście czarny, jedynie na łapach i na pysku przebijają piaskowo-brązowawe przejaśnienia, świadczące o tym, że jednak jest bury bez ani grama bieli. Całe jego ciało pokrywa długa, bujna sierść, która w szczególności nabiera objętości wokół szyi i na piersi, zaś z trójkątnych uszu wyrastają gęste, długie czarne pędzle.
Jest ogromnym egoistą oraz egocentrykiem, który prawdopodobnie będzie szedł przez życie po trupach do obranego celu. Urodził się jako siódmy syn potomka nie jednego, a dwóch przywódców i czuje, że został stworzony do wyższych rzeczy. Kocur jest bardzo ambitny i przy okazji pozbawiony empatii; nie wzrusza go krzywda innych kotów. Dodatkowo matka wpoiła mu niechęć do znajd i przybłęd przyjmowanych do klanu, co podbudowało u niego silne poczucie wyższości w związku z pochodzeniem. Uważa się za błękitnokrwistego. Reszta Klanu Cienia jest gorsza od jego rodziny. Bywa milczący, ale umie używać języka, szczególnie wtedy gdy tego potrzebuje. Jego osobowość stanowi mieszankę rodziców - od ojca przyjął wyciszenie i rozwagę, zaś z mlekiem matki wchłonął jej, dla niektórych krzywdzące poglądy i nieprzyjemny charakter. Potrafi się szybko dostosować. Zasady są dla niego istotne i woli ich nie naginać, choć przede wszystkim zależy mu na zysku i czynieniu tego, na czym mu zależy i do czego został stworzony.
Mistrz: Wiewiórczy Skok Płeć: kotka Matka: Żołędziowa Cętka [NPC] Ojciec: Słony Wiatr [NPC] Trwałe urazy: cztery podłużne rysy po pazurach na lewym barku
Córka Żołędziowej Cętki zawsze była przeciętnego wzrostu. To nie zmieniło się z wiekiem. Jedynie jedna rzecz uległa uaktualnieniu. Z małej niewyróżniającej się kuli futra wyrosła bardzo urodziwa kocica. Jej ciało jest wyjątkowo smukłe, niesione na chudych nogach zakończonych małymi łapami. Całość pokryta jest krótkim, przylegającym do ciała futrem, o ciekawym umaszczeniu. Niemalże cała kotka ma rudy intensywny kolor przecinany przez ciemniejsze pręgi układające się w cętki po bokach. Na tym jednak się nie kończy bo niczym mgiełką w paru miejscach znajduje się czerń. Między innymi u nasadzie, końcówce ogona jak i lewym ramieniu oraz na prawej tylnej łapie. Najbardziej mocna czerń znajduje się na jej nosie idąc ku górze tworząc wzór niczym bujnego drzewa na czole kociaka. Jej niegdyś niewybarwione oczy z kolei są teraz niczym dwa ognie, soczysty i wyrazisty pomarańcz błyszczy na jej smukłym pysku. To wszystko zakończone jest małym brzoskwiniowym nosem z plamami czerni.
Rybka to jeszcze młodą istotą która przede wszystkim jest wybita z rytmu Klanowego życia. Czuje się dosyć zagubiona po długich księżycach w lecznicy. Odziedziczyła wręcz po matce swą umiejętność do bycia fajtłapą. Czasem zdarza się jej na coś lub nawet kogoś wpaść w swych powolnych ruchach jak i częstym zamyśleniu. Nie jest też jakoś wesołą i energiczną kocicą. Szylkretka to bardziej skryta w sobie i wstydliwa kotka. Obawia się wyrażania swoich opinii czy tego, że powie coś nie tak. Ma bardzo zawiłą wyobraźnię i zdecydowanie za dużo myśli. To wszystko łączy się z praktycznym brakiem humoru u Rybki. Wszystko bierze całkowicie dosłownie, a ona sama nie potrafi do niczego podchodzić z dystansem. Stąd też często bardzo się stresuje gdy weźmie coś na opak. Ma w sobie jednak ambitną duszę. Widzi w sobie te wszystkie wady i chciałaby siebie zmienić. Przede wszystkim bierze przykład ze starszych Klanowiczy i jest bardzo ambitna. Trening widzi jako coś co rozwinie ją i przystosuje do tego jakim być. Bardzo zależy jej na zdobywaniu wiedzy i zostaniu wojowniczką.
x | ·•● ☀ ●•· |thesky'd befallingand I'd holdyoutight and therewouldn'tbe a reasonwhy wewouldevenhave to saygoodbye |ifthe worldwas ending you'dcome over,right? |★right?★ |ifthe worldwasending you'dcome over,right? |r i g h t ?
✦
Księżyce: 151 Mistrz: Grzybowa Polana [*] Płeć: kotka Matka: Trzcinowa Sadzawka [*] Ojciec: Miekki Obłok Partner: wspomnienia Trwałe urazy: rozległa blizna na prawym udzie, blizna na kufie, zasłonięte ślady ugryzienia na karku
Wysoka;krótkowłosa;zgrabna.
Kocica ma długie łapy, łabędzią szyje, kształtny łepek i biczowaty ogon. Szatą przypomina dzikiego zająca, a dokładnie jest szaro-niebieska z ciemniejszym nalotem na czole, karku, grzbiecie który stopniowo przechodzi w jaśniejsze tony i zlewa się w ciepły krem na pyszczku, policzkach oraz podbrzuszu i wewnętrznej części łap jak i stopach. Córka Trzcinowej Sadzawki nie ma widocznego pręgowania! (pręgowanie ticked) Jej oczy są żywo pomarańczowe, nosek w kolorze dojrzałej czereśni, a uszy nieco większe niż u przeciętnego kota z różowawym wnętrzem. Porusza się z gracją i pewnością siebie, a na jej pyszczku niezmiennie jawi się spokojny i łagodny uśmiechem.
Opanowana;doświadczona;pewna siebie;silna;
Obecna Popielny Żar w dalszym ciągu jest łagodną i miłą kocicą, jednak o wiele bardziej doświadczoną i ostrożną. Początkowa panika i strach, teraz przerodziły się w siłę, która ułatwiła niebieskiej przebrnięcie przez trudne dla siebie okresy. Dzięki niemu wykształciła większą pewność siebie i inny pogląd na świat. Wyzbyła się tej dziecinnej naiwności, którą kierowała się tyle księżyców. Spokojna i opanowana, jednak wciąż gotowa do skoku prosto do gardła temu, który śmie zagrozić jej najbliższym. Mimo tego, że okres odchowywania kociąt ma daleko za sobą, wciąż poczuwa się do tego, aby figurować jako ktoś kto będzie wsparciem jak i tym wytyczającym jawne granice. Trudno wyprowadzić ją z równowagi przy zwykłej rozmowie, oraz odznacza się sporą wyrozumiałością i poczuciem humoru. Potrafi dosadnie postawić na swoim kiedy wymaga tego sprawa i nie zamierza się przed nikim płaszczyć. Czasy potulnej i przesadnie milutkiej kotki już dawno minęły, jednak pewne lęki wciąż w niej siedzą, nie jest bez wad. Mimo starań, może być czasem nieco zbyt pobłażliwa.
Kocica przede wszystkim schudła. Jest absolutnie przeciętnej sylwetki na ten moment. Jej łapy nadal są masywne i dosyć umięśnione. Ogon kocicy nie urósł od jej terminatorskiego życia i nie stał się nagle długi. Nadal jest dosyć krótki, lecz nikt jej go nie odgryzł, więc jego długość jest dosyć rozsądna. Głowę ma okrągłą i pełną. Tak samo miłą dla oka jak wiele księżycy temu. Pysk za to ma dosyć drobny z różowym noskiem niczym guzikiem. Oczy są w głębokiej i ciepłej barwie zieleni, które przybierają jeszcze cieplejszy ton dzięki charakterowi kocicy. Uszy stojące zawsze do góry są raczej niewielkie. Jej futro nie odstaje już jak w przeszłości. Dalej gęste i krótkie, zawsze przylega do ciała ułożone. Może czasem w niektórych miejscach gdzie nie domyje się Kropelka lekko odstaje. Barwę dalej ma niebieską rozjaśnioną na lekko kremowy odcień na brzuchu, szyi, łapach ogonie i pysku oraz przeplataną tygrysimi pręgami a jakże niebieskimi. Na dolnej wardze posiada bliznę.
Jasna Kropla jest niczym oaza spokoju. Zawsze spokojna, pogodna. Po obozie chodzi zawsze z wysoko uniesionym ogonem i pogodnym uśmiechem. Podczas rozmów zachowuje opanowany ton głosu. Samo wymienianie zdań z innymi jest czymś co bardzo lubi. Nie przepada za byciem samemu. Bez przyjaciół czułaby się bardzo szybko samotna i przybita. Jej życiowym mottem jest nie martwić się. Kropelka słynie z szybkim radzeniem sobie z przykrymi wydarzeniami w jej życiu. Owszem na początku będzie mieć parę nieprzespanych nosy, ale nie wiele księżycy później wraca do normalności. Klan Cienia jest dla niej ważny, wypełnia swoje obowiązki jak najbardziej przykładnie. Uwielbia polować, co często widać po tym, że w tym celu potrafi w ciągu dnia wyjść parę razy. Nie przesadza już z tym jednak, bo kiedyś była niemożliwą pracoholiczką. Nie jest za bardzo ambitna, nie marzy jej się być podziwianą czy posiadać wysoką rangę. Od młodych lat uwielbiała być w cieniu i nie wystawać z szeregu. Jej największym marzeniem od księżycy terminatroskich jest po prostu założyć kochającą się rodzinę. Tyle jej do życia potrzeba. Bliscy, których może kochać.
Tak też przychodzimy z niespodzianką, bo chwileczkę przed czasem! Myślałyśmy nad wszystkimi wysłanymi nam konceptami i były na prawdę wyjątkowe. Niestety nie mogliśmy wybrać wszystkich, także w ten sposób prezentuje się skład miotu!
- Wiewiórczy Skok jako Kukułka!
- Popielny Żar jako Olcha!
- Polna Gwiazda jako Toń!
- Topniejący Lód jako Lampart!
Zdecydowałyśmy zrobić także miejsce zapasowe na piątego kociaczka. To który się urodzi oraz czy w ogóle powstanie zależy głównie od wyników miotu pajojajo. Jeśli jedna z nas dostanie się do miotu w Rzece to druga wskakuje tutaj. Jeśli obie się dostaniemy, w miocie Jasnej i Wieruszka są 4 kocięta. A jeśli nie dostaniemy się obie to ustępuję miejsca Kukułczemu Puchowi. Wszystko myślę, że brzmi w miarę jasno ^^'
- Jasna Kropla jako Jajo lub Kukułczy Puch jako Szczypek!
Prezentujemy także naszą propozycję kolejki porodowej, lecz możecie finalnie poukładać się w brzuszku jak chcecie.
1. Kukułka - jako jedyna córeczka może zacząć porodzik i oczarować rodziców
2. Olcha
3. Lampart
4. Toń
5. Jajo/Szczypek
Możecie śmiało się pomieszać z tą uwagą, że bardziej naturalne byłoby nazwanie Tonią czarnego kocurka urodzonego się w pierwszej kolejności (Szczypek musi być po nim)
Jeszcze raz dziękujemy wszystkim za piękne koncepty! Bardzo dziękujemy za takie zainteresowanie miotem :
Księżyce: 151 Mistrz: Grzybowa Polana [*] Płeć: kotka Matka: Trzcinowa Sadzawka [*] Ojciec: Miekki Obłok Partner: wspomnienia Trwałe urazy: rozległa blizna na prawym udzie, blizna na kufie, zasłonięte ślady ugryzienia na karku
Wysoka;krótkowłosa;zgrabna.
Kocica ma długie łapy, łabędzią szyje, kształtny łepek i biczowaty ogon. Szatą przypomina dzikiego zająca, a dokładnie jest szaro-niebieska z ciemniejszym nalotem na czole, karku, grzbiecie który stopniowo przechodzi w jaśniejsze tony i zlewa się w ciepły krem na pyszczku, policzkach oraz podbrzuszu i wewnętrznej części łap jak i stopach. Córka Trzcinowej Sadzawki nie ma widocznego pręgowania! (pręgowanie ticked) Jej oczy są żywo pomarańczowe, nosek w kolorze dojrzałej czereśni, a uszy nieco większe niż u przeciętnego kota z różowawym wnętrzem. Porusza się z gracją i pewnością siebie, a na jej pyszczku niezmiennie jawi się spokojny i łagodny uśmiechem.
Opanowana;doświadczona;pewna siebie;silna;
Obecna Popielny Żar w dalszym ciągu jest łagodną i miłą kocicą, jednak o wiele bardziej doświadczoną i ostrożną. Początkowa panika i strach, teraz przerodziły się w siłę, która ułatwiła niebieskiej przebrnięcie przez trudne dla siebie okresy. Dzięki niemu wykształciła większą pewność siebie i inny pogląd na świat. Wyzbyła się tej dziecinnej naiwności, którą kierowała się tyle księżyców. Spokojna i opanowana, jednak wciąż gotowa do skoku prosto do gardła temu, który śmie zagrozić jej najbliższym. Mimo tego, że okres odchowywania kociąt ma daleko za sobą, wciąż poczuwa się do tego, aby figurować jako ktoś kto będzie wsparciem jak i tym wytyczającym jawne granice. Trudno wyprowadzić ją z równowagi przy zwykłej rozmowie, oraz odznacza się sporą wyrozumiałością i poczuciem humoru. Potrafi dosadnie postawić na swoim kiedy wymaga tego sprawa i nie zamierza się przed nikim płaszczyć. Czasy potulnej i przesadnie milutkiej kotki już dawno minęły, jednak pewne lęki wciąż w niej siedzą, nie jest bez wad. Mimo starań, może być czasem nieco zbyt pobłażliwa.
Mleko to kotka o błękitnych jak niebo oczkach i mlecznym, białym futerku. Jest ona dość normalnych gabarytów, taki na Klan Cienia, posiada mocne łapy oraz długi ogon. Jej futerko jest krótkie, dosyć puszyste i miłe w dotyku. Jej pyszczek zdobią długie, białe wibrysy. Ważne w wyglądzie mleka jest fakt, że ma ona naderwane lewe ucho.
Mleko można opisać wieloma epitetami. Na pewno jest miła oraz spokojna, jednak na pewno nie cicha. Mimo tego, że siedzi na uboczu obserwując, to głośno wyraża swoje zdanie oraz nie boi się sprzeciwu. Broń Klanie Gwiazdy, uległa to ona nie jest. Mleczna Łapa jest asertywna, jednak zawsze stroniła od przemocy. Nie jest agresywna, jest elokwentna oraz uprzejma. Kotka jest bardzo ciepło nastawiona do wszystkich i wszystkiego. Byłaby dobrym przywódcą, jednak życie w Klanie ją cieszy, nie ważne na jakim stopniu. Nie lubi patrzeć na bezczynność, często więc się wyrywa z tłumu gapiów z pomocą.
Rysi Pomruk (KW), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
CIOCIA MLEKO!!!!!!!!!!!!! :lgbt: :lgbt: :lgbt:
tell me did you sail acrossthe sun did you make it tothemilkyway to seethe lights all faded and that heaven is overrated
Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
Kocur ten jak i wyglądem, jest inny też charakterem. Od młodego wieku nie przepadał za różnymi zabawami, woli rozmawiać i dowiadywać się ciekawych rzeczy. Nie jest typowym śmieszkiem, często podchodzi do spraw poważnie. Mimo, że ma krótkie futro to dba o wygląd i czystość wokół siebie. Zawsze stara się pomóc i niekiedy nie potrafi powiedzieć ,, Nie ". Czasem potrafi być jednak miły i czuję się nieswojo w towarzystwie kotek bo obawia się, że może coś złego powiedzieć.
wysoki; smukły; atletyczna sylwetka; przystojny;
Jako dorosły kocur, Olcha, jest wysokim, smukłym i atletycznie zbudowanym kocurem o eleganckim, lekkim kroku. Olcha odziedziczył długie, ciemno-bure pokryte smolistymi, grubymi i klasycznymi pręgami gdzie nie gdzie prześwitujące ciemnym beżem futro. Jego futro jest zawsze nieskazitelnie ułożone i czyste, a to tego wciąż charakterystycznie puchate. Posiada charakterystyczną, ciemną maskę na mordce ze zlanych, grubych pręg, jasny pyszczek i obwódki wokół oczu. Krągła mordka stała się wizualnie nieco kwadratowa, została jednak jego prosta kufa, szary nosek i trójkątne uszka pozbawione frędzelków. Jego ślepia są już w pełni wybarwione na zielono. Nie posiada żadnych widocznych blizn.
małomówny; pogodny; wesoły; skryty; inteligentny
Olcha wciąż jest tym wesołym i ciekawskim kotem co za czasów dzieciństwa. Z wiekiem jednak zyskał znacznie lepszą percepcje. Jest spostrzegawczy i inteligentny. Jedną, niezmienną i znaczącą rzeczą jest fakt, że Olcha wciąż niewiele mówi zarówno w zwykłych rozmowach, czy osobie. Jak musi, odzywa się zwięźle i na temat, wiele z tego co sądzi o danej sprawie, zostawiając tylko i wyłącznie dla siebie. Jest za to dość wylewny w kwestii mimiki czy gestów; ogon, uszy, wąsy, kufa, ślepia czy łapy; wszystko pracuje wraz ze zmieniającymi się emocjami Olchy. Myśli do przodu, wiele spraw rozstrzyga sam przed sobą. Typ myśliciela, częściowego obserwatora, tła.
Pogodny i przyjazny kocur, który gotów jest poświęcić własne dobro w imię rodzinnej spuścizny. [reszta w KP]
Księżyce: 128 Płeć: kocur Trwałe urazy: pozioma szrama po lewej stronie grzbietu, ślady po pazurach na prawym boku, blizna na lewej skroni i wargach, mnóstwo innych mniejszych blizn na ciele, ucięta część lewego ucha
Księżyce: 128 Płeć: kocur Trwałe urazy: pozioma szrama po lewej stronie grzbietu, ślady po pazurach na prawym boku, blizna na lewej skroni i wargach, mnóstwo innych mniejszych blizn na ciele, ucięta część lewego ucha
Ciężki do uchwycenia osobnik, wyraźnie lubiący kamuflować się wśród leśnej roślinności, dzięki swojemu ciemnemu umaszczeniu. Imponującego wzrostu, atletycznie zbudowany, smukły kocur. Łapy ma długie i szczupłe, a gibkie i sprężyste ciało zwinnie porusza się między drzewami i krzewami. Na klatce piersiowej widnieją delikatne zarysy żeber, pysk ma suchy, z wyraźnie zaznaczonymi kośćmi policzkowymi. Czarna, miejscami nieco zbrązowiała od słońca. krótka sierść jest szorstka, mocno poczochrana i zmierzwiona, często brudna. Ślepia szaroniebieskie. Dziąsła i język poplamione są ciemnymi znaczeniami, a kilka jego wibrysów połamało się lub skrzywiło.
Chodzi ścieżkami, które sam sobie wyznacza. Powsinoga i włóczykij, kocha wałęsać się całymi długimi godzinami, a nawet i dniami po lesie, i robi to non-stop, od kiedy zostawił za sobą swój Klan i wszelkie pętle zakładane na łapy, które go ograniczały. Wolność dodała mu wyraźnej werwy i chęci do zwiedzania tego, czego jeszcze nie odkrył. Nie toleruje słabeuszy, miękkich kotów, które nie są w stanie udowodnić swojej siły, nieważne, czy psychicznej, czy fizycznej, bo on sam musiał nauczyć się na przestrzeni księżyców przeskakiwać wszystkie kłody, jakie życie rzuca pod łapy. Nie brak mu pewności siebie i brawury. Wolna dusza o niewielkich hamulcach i małych pokładach cierpliwości.