Księżyce: 97 Mistrz: Korzenna Woń Płeć: Kotka Matka: Żbikopręga Ojciec: Klekoczący Bocian Trwałe urazy: pionowe blizny od ran po ptasich szponach; po obu bokach [trzy po lewej, jeden po prawej, od żeber do kręgosłupa]
Księżyce: 97 Mistrz: Korzenna Woń Płeć: Kotka Matka: Żbikopręga Ojciec: Klekoczący Bocian Trwałe urazy: pionowe blizny od ran po ptasich szponach; po obu bokach [trzy po lewej, jeden po prawej, od żeber do kręgosłupa]
Źdźbło jest dorosłą już kotką o przeciętnym wzroście i krótkiej sierści, stosunkowo puszystej, ale ostatnimi czasy trochę zmatowiałej, pomimo uporczywego wylizywania każdego brudnego miejsca. Większość jej ciała pokrywa biel, z wyjątkiem rudego obszaru wokół nosa, okolicy pomiędzy uszami i obszaru z tyłu przedniej, prawej łapie. Bury kolor także pojawia się pomiędzy uszami i na łapie, mieszając się z rudym. Dodatkowo kotka ma całkowicie bury ogon.
Na pyszczku wyróżnia się para intensywnie niebieskich oczu o trochę bardziej zmęczonym wyrazie, niż można było się kiedyś spodziewać po kotce. Być może sytuację tłumaczą pionowe blizny na obu bokach ciała - trzy na lewym, jedna na prawym, ciągnące się od żeber do kręgosłupa.
Wiele księżyców uwięzienia u Dwunogów sprawiło, że rozwój charakteru Źdźbła uległ spowolnieniu, jeśli nie zupełnemu zatrzymaniu. Na wierzch wypłynęły wszystkie traumy i strachy, przez co kotce towarzyszy ciągły strach, a przede wszystkim niepewność swojej pozycji i przyszłości. Nie wierzy w rozsądność swoich decyzji, czuje, że może opierać się tylko na poprzednio popełnionych błędach. Ironicznie, nadal tak samo wielką - zbyt wielką - wiarę pokłada w innych, których uważa za mądrzejszych od siebie, bardziej nadających się do udzielania komukolwiek rad.
W środku pozostała jednak taka sama, jak była. Nadal bezwzględnie wierzy w zasady, tym bardziej świadoma tego, jak skończyła, gdy posłuchała kogoś, kto je łamał. Jest jeszcze bardziej spięta, niż dawniej, świadoma ciężaru wychowania kociąt na jej barkach. Chce dobrze dla nich i, wewnątrz siebie, dla każdego (lub prawie każdego), kogo napotka. Po prostu uparcie trzyma się jedynych wartości, które jej kiedyś przedstawiono, wierząc, że przyniosą jej w końcu coś dobrego.
W związku z tą przeszłością jest też dość niezręczna towarzysko, trochę nudna, może męcząca. Z zasady nieco nieśmiała, poza tymi szczególnymi osobnikami, w których pokłada ogrom winy za to, jak wygląda teraz jej życie. Wobec nich potrafi wykrzesać zdecydowanie więcej ostrego języka i nieufności.
Nick konta: Biedronkowa Łapa (proszę o zmianę na Źdźbło <3) Obecna grupa: zaginieni Docelowa grupa: samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-9206.html Opis aktualizacji: porwana przez dwunogów, potem zaszła w ciążę, spotkała Pająka, urodziła, zmierza do Wichru
Księżyce: 84 Mistrz: Przepiórczy Śpiew Płeć: kocur Matka: Lśniąca Sadzawka Ojciec: Barwna Woda Trwałe urazy: blizna po rozcięciu na lewym barku + ślad w kształcie psich zębów na prawej, przedniej łapie + łyse placki na lewym policzku oraz długa blizna ciągnąca się od odsłoniętego kła aż do policzka
Księżyce: 84 Mistrz: Przepiórczy Śpiew Płeć: kocur Matka: Lśniąca Sadzawka Ojciec: Barwna Woda Trwałe urazy: blizna po rozcięciu na lewym barku + ślad w kształcie psich zębów na prawej, przedniej łapie + łyse placki na lewym policzku oraz długa blizna ciągnąca się od odsłoniętego kła aż do policzka
Duży, silny | Długie, białe futro i uszy zakończone pędzelkami | Bladoniebieskie oczy | Różowy nos | Dużo blizn na pysku, jeden wiecznie odsłonięty kieł
Zawiedziony i odrzucony przez większość kotów, na których mu zależało. Wygnany raz za razem, znienawidzony, pokrzywdzony… tak zawsze widział siebie Pająk i to oczywiście się nie zmieniło. Trzyma się dawnych przeżyć jakby bez nich miał umrzeć, pozwala, aby wciąż kierowały jego decyzjami. Nadal jest okropnie uparty, humorzasty, dramatyzujący i gniewny. Wraz z upływem księżyców zaczął wracać do dawnych sposobów na wyładowanie emocji - wyżywania się na innych. Mimo wszystko, może chociaż trochę dojrzał i coś się w nim zmieniło, albowiem Pajęczyna jest nieco poważniejszy i mniej skłonny do wygłupów. To znaczy, gdy robi coś durnego, przynajmniej robi to z poważną miną.
Rosomak (martwi), Raniuszek (nkt)
Nick konta: Zroszona Pajęczyna Obecna grupa: Zaginieni Docelowa grupa: Samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-8879.html Opis aktualizacji: Potrącony przez potwora, leczył się parę księżyców u dwunogów aż do momentu ucieczki. Od tamtej pory kręcił się po Siedlisku, nie mogąc znaleźć swojego miejsca ani spokoju. Gdy pewnego dnia spotkał Biedronkową Łapę, widocznie w ciąży, obiecał sobie, że zapewni jej bezpieczeństwo i zaprowadzi z powrotem do Klanów (tam też zmierzają)
iście kuriozalne stworzenie. Przede wszystkim dość spore i włochate. Wyraźnie dobrze odżywione, z pewnością wyrośnie na kogoś postawnego i wysokiego. Jego sierść w większości jest popielnie szara, zaś wszystkie kończyny, ogon, mordka i grzbiet przyjmują smoliście czarny kolor. Zawierucha może dodatkowo poszczycić się… dziwnym ułożeniem fragmentów sierści, bo jej nadmierna ilość pojawia się na polikach, kryzie, końcówkach uszu oraz za nimi, przez co opadając, na środku czoła ułożyła się na wzór stylowego irokeza. Oczy, póki co szaroniebieskie, zupełnie normalne, w przyszłości przybiorą stonowany, oliwkowy kolor.
podatny na słowa, na czyny, na wpływy, wszystko chłonie niczym gąbka. Zdecydowanie lubi obserwować inne koty, lubi być pośród nich, ale póki co jest zbyt mały, aby cokolwiek rozumieć. Z pewnością jednak dość bystry, posłuszny... często zdaje się być przytłoczony i zestresowany, gdy dzieje się za dużo, a on sam traci poczucie spokoju.
Nick konta: Zawierucha Obecna grupa: niektywni Docelowa grupa: Klan Cienia Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-10380.html Opis aktualizacji: po prostu siedział sobie cicho w obozie i nie wychylał jakoś za bardzo
duży, bury, tygrysio pręgowany kociak o niebieskawych oczach i nieobecnym wzroku, brak białych znaczeń. || więcej w kp
prosty jak budowa cepa i jak ten cep inteligentny, niezbyt wiele rozumie i jeszcze mniej się zastanawia. podatny na sugestie, nawet takie grubo ciosane.
Księżyce: 126 Mistrz: Niedźwiedzi Kieł [*] Płeć: kotka Matka: Wydmowy Wiatr [*] Ojciec: kto? (Głogowy Cień) [*] Trwałe urazy: szpetna, ogromna i rozległa blizna na szyi po pazurach borsuka, rozciągająca się od prawej strony żuchwy aż do okolic lewego barku; ślady psich kłów na karku
Księżyce: 126 Mistrz: Niedźwiedzi Kieł [*] Płeć: kotka Matka: Wydmowy Wiatr [*] Ojciec: kto? (Głogowy Cień) [*] Trwałe urazy: szpetna, ogromna i rozległa blizna na szyi po pazurach borsuka, rozciągająca się od prawej strony żuchwy aż do okolic lewego barku; ślady psich kłów na karku
Z wiecznie nierozgarniętej kupy futra stała się naprawdę śliczną kotką! Posiada długie rudo-bure futro wraz z tygrysimi pręgami, o które bardzo dba w wolnym czasie. Widnieje na nim również kilka białych znaczeń, a mianowicie na brodzie, końcówkach łap i brzuchu. Wzrostem nie dominuje, choć jest trochę wyższa od przeciętnego kota. Z figury jest trochę chuda, jednak przez puchate futro na pierwszy rzut oka wydaje się że jest wręcz odwrotnie. W jej charakterystycznych bursztynowych oczach często widać iskierki. Idealnie wraz z nimi komponują się spore uszka oraz długie białe wibrysy.
Jej wieczna energia zdecydowanie przygasła, pozostawiając za sobą inną Płotkę, niż za czasów, gdy była wszystkiego ciekawym terminatorem, mimo tego w jej oczach często znajdują się iskierki, a na pyszczku widnieje ciepły uśmiech. Wciąż jest gadatliwa i chętna do poznawania nowych rzeczy. Będąc u dwunożnych, miała aż nadto czasu do namysłu i zregenerowania się. Nie wróciła do marzenia, by zostać przywódczynią, jednak chce dać z siebie wszystko jako wojownik. Najważniejsza jest dla niej rodzina i przyjaciele, to oni jako jedyni są dla niej cenniejsi niż klan czy własne życie.
Nick konta: Płotkowy Potok Obecna grupa: nieaktywni Docelowa grupa: Klan Rzeki Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-6851.html Opis aktualizacji: źle się czuła na starość, sporo czasu spędziła w lecznicy i w legowisku u starszyzny pół przytomna, ale jest jej już trochę lepiej
≺☉)͜͡˒ ⋊
lady,runningdownto theriptide taken awayto thedarkside i wannabe yourleft-handman i loveyouwhen you'resingingthat song and I gota lumpin mythroat 'causeyou're gonnasingthe wordsw r o n g
Księżyce: 71 Mistrz: Płotkowy Potok Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Karasiowa Ość [*], Płotkowy Potok [*]
długowłosy, niebiesko-kremowy szylkret z białymi znaczeniami na szyi, brzuchu i łapach; prawe oko zielone, lewe pomarańczowe; wypłosz z przerzedzoną sierścią, wysoki, choć często się garbi; pachnie mieszaniną wszelkiego zielska i Grzmiącej Ścieżki; ma pojedyncze siwe włosy na pysku
Zależny od układu gwiazd na niebie. Punktem stałym jest unikanie konfliktów i planów na odległą przyszłość.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
Nick konta: Głębinowy Minóg Obecna grupa: nieaktywni Docelowa grupa: Klan Rzeki Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-9134.html Opis aktualizacji: spędził ten czas między lecznicą, a legowiskiem starszyzny pilnując czy Płotka oddycha
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶ shadowssettleontheplace – that you left – Our mindsare{ t r o u b l e d } by the emptiness
We are the reckless, we are the wildyouth ⋅౨ৎ‧₊C h a s i n g.visions of { our futures } One day, we'll revealthe truth That one{ will die } . . . . . ◟੭. . . . . . . . . . . . . . . . . . .beforehegetsthere
Zawieja nie należy do najmniejszych kotów, nie jest też najwyższa. Wpasowała się jednak idealnie w przyjętą średnią. Jej ciało pokrywa czarne, długie futro, wzdłuż grzbietu nosa, jak i pod nim, szyi, piersi i brzuchu pojawia się biel. Również każda z łap posiada swoją własną skarpetkę. Przednie łapy zdecydowanie krótsze - z przodu sięgają one do nadgarstków, od tyłu do łokci. Tylne natomiast zachodzą aż po kolana. Kotka wydaje się być najbardziej pospolita. Wszystko zmienia się jednak, gdy dostrzeże się jej oczy. Zawieja ma bowiem heterochromię, prawe oko ma barwę złotą, lewe natomiast błękitną.
Mamy przed sobą istotę, która wychowała się w przekonaniu o swojej wspaniałości. Łatwo przyszło jej przyswajać nauki matki, jak i narzucone z góry postrzeganie świata. Swoją prawdę uważa więc za jedyną, najprawdziwszą. Zawieja postrzega swoją matkę jako czysty ideał kota, dążąc więc do perfekcji, chce być całkowicie taka sama jak ona… Nie bez powodu dostała właśnie takie imię. Już z góry przesądzone było, iż podążanie ścieżką rodzicielki jest jej pisane - a przynajmniej takowa wiara się w niej zakorzeniła. Imię zobowiązało ją do osiągnięcia wielkich celów. Nie wybaczyłaby sobie, gdyby przyszło jej zawieść. Kotka wymaga więc od siebie wiele, źle reaguje na krytykę, jak i na przypadkowe porażki. Nie lubi marnotrawstwa - w szczególności czasu. Dlatego też krzywo patrzy na tych, którzy - jej zdaniem - nie przykładają się wystarczająco bardzo do swoich zadań. Zawieja jest perfekcjonistką, więc wszystko - za co jest odpowiedzialna - musi być bardziej niż idealne.
Kod: Nick konta: Zawieja Obecna grupa: nieaktywni Docelowa grupa: Klan Cienia Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-10407.html Opis aktualizacji: odsunęła się od właściwie wszystkich, oprócz matki. była w stanie ignorować każdego, kto nie był Rwącą Zawieją, chodząc za matką niemal krok w krok. odseparowała się od rodzeństwa.
chodzący szkielet, o bardzo wypłowiałej sierści, pozbawionej blasku i objętości, zapadnięte oczy, wystające kości biodrowe, widoczne żebra. Niebieska srebrna pręgowana pointka z dużą ilością bieli o jasnoniebieskich oczach. Porusza się powoli, oszczędnie, brak jej dawnej gracji i energii.
cicha, uparta, ponura, pozbawiona skrupułów, bezczelna, spokojna, zgorzkniała, pamiętliwa. Słowem: trudna, inna, wypłowiała, parodia dawnej siebie
Paziowa Łapa (Rzeka)
Nick konta: Kaszmir Obecna grupa: Pieszczoszki Dwunogów Docelowa grupa: zaginieni Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-9760-pos...tml#switch Opis aktualizacji: ciężka choroba u dwunożnych, otarcie się o śmierć, depresja po śmierci partnera
Żołędziowiec jest dosyć wysoką kotką o bardzo długim i puszystym futerku, pod którym skrywa się dosyć smukła i zgrabna sylwetka. Większość jej sierści jest pokryta bielą, spod której wychodzi parę rudych oraz burych plamek. Na głowie zdobi ich trzy, oraz kark jedna bardzo duża, ruda plama, która wygląda, jakby rozlał się na kotkę sok pomarańczowy. Ogon jest calutki buro-rudy, odróżniając się od reszty. Nosek i uszy są różowe, wibrysy bardzo długie. Jej pyszczek zdobi para złotawych oczu, które często mienią się na ciepłą zieleń. Żołędziowiec poduszki ma różowe, jednak w paru miejscach mogą wyglądać na pobrudzone brązowymi plamkami. Jej mordka ma troszkę ostrzejsze rysy, które można dostrzec spod dużej ilości futra.
Pomimo jej dosyć sceptycznego wyglądu, kotka nastawiona jest przyjaźnie do innych. Czasem może być jednak nieufna—zależy od sytuacji, w jakiej poznała danego kota. Kotka stara się czerpać radość z życia, odsuwając pesymizm w kąt. Przerażenie na mordce jest głównie spowodowane jej dużymi oczami i najczęściej nie ma nic wspólnego z tym, jak szylkretka się czuje. Kotka również często filozofuje o rzeczach dookoła, więc w oczach poniektórych kotów może się wydawać czasem dużą myślicielką lub także marzycielką. Pomimo tych cech, Żołędziowiec potrafi stąpać po ziemi i ma orientacje w tym, co się dzieje dookoła. Również, jest bardzo dociekliwa i czasem może za bardzo się czymś interesować. Jednak zaraz po zauważeniu, że jej rozmówca nie czuje się z tym komfortowo, przeprasza za błąd i stara się opanować swoją ciekawskość.
Popłoch [nkt], Ważkowa Łapa [nkt]
Nick konta: Żołędziowiec Obecna grupa: Zaginieni Docelowa grupa: pieszczochy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-10255.html Opis aktualizacji: Wyjazd razem z właścicielami do rodziny za granicę na dłuższy okres czasu, później parotygodniowa choroba.
Zorzynek to niski i pulchny kocurek o zadbanej, gęstej, długiej rudo-białej sierści, która sprawia, że wygląda on na wiele większego, niż w rzeczywistości jest. Rude plamy na jego ciele poprzecinane są przez ciemniejsze, rdzawe tygrysie prążki. Kryza, klatka piersiowa, brzuch oraz lewa strona pyszczka pieszczoszka pokryte są bielą. Jego łebek jest okrągły i pyzaty, zdobi go para ogromnych, błyszczących, bursztynowych oczu. Pysk jest krótki i nieco płaski, osadzony na nim nosek jest malutki i różowy a wąsy długie i zakręcone. Na czubku głowy postawione są małe trójkątne uszka, z których wystają bardzo długie charakterytsyczne kępki jasnego futra przypominające małe rogi. Ogon kocurka jest duży i puszysty, zakończony jaśniejszą końcówką.
Typowy leniwy domowy piecuch, mimo swoich chęci zmian w życiu jego lenistwo i strach przed zmianami w życiu nie pozwala mu na wyjście ze swojej strefy komfortu. Pasuje mu życie domowego kota i bardzo chętnie korzysta ze wszystkiego co zapewniają mu jego dwunożni właściciele, mimo tego, że jego codzienna rutyna jest bardzo powtarzalna i nieciekawa. Przez brak kontaktu z innymi kotami podczas dorastania nigdy nie nauczył się jak być dorosły i odpowiedzialny, żyje w swoim własnym świecie i często zachowuje się jak nierozsądny kociak. Rudzielec często jest uparty i przeciwstawia się wszystkiemu co mu się nie podoba i zawsze stara się udowodnić, że to on ma jednak rację. Jednak mimo tego, Zorzynek potrafi być dobrym towarzyszem dla kotów, które zyskały jego zaufanie. Jest naprawdę uczuciowy i zależy mu na dobru jego bliskich. Podchodzi do życia w bardzo optymistyczny sposób, ucieka od wszystkich swoich problemów i nie bierze niczego na poważnie.
Najpiękniejsza, najcudowniejsza, najśliczniejsza... a to dopiero początek jej zalet. Choć jeszcze jest małą larwą, zapowiada się na to, iż wzrostem pójdzie w ślady Krokus - okrągła, puchata, z niesamowicie puszystymi policzkami, lecz na patyczkowatych i długich nogach, córka parki Rzeczniaczek może wydawać się widokiem dosyć zabawnym, lecz w jej własnych oczach jest zdecydowanie największym pięknem, jakie mogłoby zstąpić na Klan Rzeki.
Ciałko koteczki pokryte jest długim, śnieżnobiałym futrem, swobodnie wijącym się we wszystkie strony na jej postaci, przez co nierzadko najczęściej czas spędza na ułożeniu go jak najlepiej i najbardziej elegancko, by nie wyglądać niezadbanie. Na mordce Rusałki natomiast sprawa się komplikuje - pojawia się tam kolor liliowy. Występuje on nad prawą powieką kocicy w formie plamki, w pobliżu prawego oka jako pomniejsza plamka przypominająca pieprzyk, na jej brodzie, oraz wokół lewego oka, gdzie plama przypomina skrzydło motyla, rozciągając się w tym kształcie w dwie strony. W połowie grzbietu, poniżej łopatek na futrze zaś liliowy kolor objął kształt przypominający małe serduszko, a ostatnia niesforna plamka znajduje się na środkowych palcach tylnej prawej łapy.
Pyszczek Rusałki jest delikatny, zakończony ciemnym nosem oraz przyozdobiony błękitnoszarymi oczami, które w przyszłości wybarwią się na złoty kolor. Czubek głowy został natomiast ukoronowany uszami z frędzelkami.
Tak jak z wyglądu jest piękna... tak z charakteru jeszcze piękniejsza. Naprawdę.
Pewna siebie i świadoma swojej wartości, chodzi z głową uniesioną wysoko w górze i nie daje sobie w kaszę dmuchać, jak i również obdarzona asertywnością... którą bardzo dobrze wykorzystuje. Mimo, iż jest niesamowicie ambitna, nie powstrzymuje jej to od próby zrzucenia tych mniej przyjemnych zadań, lub chociażby niewygodnej dla niej części zabawy, na biedną ofiarę, która dosyć często okaże się kocurem - Rusałka zamruga wtedy pięknie oczętami, obiecując złote góry... by później udawać, że wcale tego kota nie zna, oraz o nic go przecież nie prosiła, to nie ona! Zdecydowanie musieli ją z kimś pomylić, przecież taka szlachetna i niesamowitej wielkości ambicjach, migałaby się od ciężkiej, niewygodnej pracy? Nigdy w życiu... Nie ma nikogo tak godnego zaufania, jak Rusałeczka.
Pedantka, niesamowicie dbająca o swój wygląd i przykładająca do niego ogromną wagę - godziny mogłaby spędzać nad czyszczeniem i układaniem swojego długiego futra, próby upiększania siebie znalezionymi liśćmi lub piórkami, czymkolwiek ładnym i urokliwym, co tylko zdołałoby wpaść w jej łapy.
Choć można by ją uznać za dosyć nieprzyjemną i niedostępną, jest ona o dziwo bardziej czułym kotem, niż mogłoby się wydawać... jednak póki co możliwym jest, iż tylko jej najbliższa rodzina w stanie jest ujrzeć tę część jej osobowości, oraz ci, którym będzie w stanie zaufać. Gdy nie jest zajęta owijaniem sobie drugiego kota wokół własnej łapy, jest kotką dosyć spokojną, podchodzącą pod cichą, choć sama preferuje określać siebie jako dumną, która najprościej w świecie nie ma czasu na rozmowę z kotami nie będącymi wart jej spojrzenia.
electric personality,personafabulosity, withromance,bloodshed, andintrigue!give thepeoplewhat theyneed!a star!for humanity!my face on amillion screens!
Nick konta: Krogulec Obecna grupa: Zaginieni Docelowa grupa: Samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-9117.html Opis aktualizacji: Zaginiona, porwana przez samotnika za młodu (Apdejt, jednak nie, zmieniłam XDDD), wrzucam tu przed edycją KP jak coś, zaraz ładnie uzupełnię!!1! | Apdejt, uzupełnione KP B))
Nick konta: Gąsienicowa Łapa Obecna grupa: zaginieni Docelowa grupa: samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-10119-po...#pid474968 Opis aktualizacji: pies ją poturbował, a potem dwunogi ją porwali :(
: ̗̀ ⋆Ś w i a t ๋࣭ ⭑⚝ ₊⊹ wypadł miz moichrąk ⋆·˚ ༘ * Jakoś tak
๋࣭ ✮⋆˙
๋࣭ ⋆✩ ༯ nie jest minawet「 żal 」⊹ ࣪ ˖ ✧˖° ₊⊹