Logo Artemidy
Szkolenie Artema i Aury
#1
Dzisiejszy dzień należał do produktywnych, jednak hej, ona przecież tak lubiła żyć i nie miała nic przeciwko temu, nawet jeśli była trochę zmęczona. Tak czy siak, nawet jeśli wróciła do obozu, kiedy było już stosunkowo ciemno i zostało tylko niewiele pasm jasnego nieba, nie oznaczało to, że może sobie odpocząć. Umówiła się na rozmowę, to się umówiła, ot co, da radę, jutro w razie czego weźmie później Pokrzywę... Tak, da radę. Jest Radną i Strategiem, więc musi.
- Witajcie, przepraszam, jeśli się spóźniłam! - zastała już czekającą dwójkę, ale ci przecież nie musieli tu czekać od dawna. - Auro, mam nadzieję, że wszystko dobrze. Coś niepokojącego się dzisiaj działo? - zapytała kontrolnie, tak dla pewności. Po wymianie zdań, nie widząc sensu, by zmarnować czas, przeszła do sedna tematu. - No dobrze, ustaliliście już, jak będziecie się szkolić? Alojzy, czy coś innego wam wpadło do głowy? Albo macie jeszcze jakieś inne pytania organizacyjne, czy coś? - wypytała pośpiesznie, czekając na lawinę pytań. Czy brała na siebie za dużo? Tak. Czy tego żałowała? Nie.
Obrazek- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy ????? dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





LVL 6 260 / 500
MedLVL 0 3 / 100
17
Siła
S
9
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#2
Artem spojrzał w stronę Kos kiedy ta pojawiła się w zasięgu wzroku. On osobiście nie czekał tutaj jakoś specjalnie długo, więc nie przeszkadzało mu późniejsze pojawienie się Radnej. Kiedy usłyszał jej słowa zastanowił się chwilę.
-Osobiście to jeszcze nad tym dokładnie myślę, ale wydaje mi się, że sprawdzenie tego całego Alojzego mogłoby być dobrą opcją… chyba by w niczym nie zaszkodziło, prawda? -powiedział, a potem spojrzał na Aurę, bo może też będzie mieć na ten temat coś do powiedzenia. W końcu oboje wybrali tę samą ścieżkę, którą chcą podążać i mieli szkolenie w tym samym czasie.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#3
Czekali. Aura dłużej niż Artem, ale to nic. Nie było stracone dużo czasu, nie żeby bladorudy kot cokolwiek planował. Wcześniej Artema witał słownie, w kierunku Kos posyła jedynie skinienie głową. Nie ma potrzeby nic mówić.
— Nic mi. Nie jest. Nie. — znowu to samo, przecież... nic się nie stało. To było tylko małe osłabienie. Biała otoczka (a może lepiej powiedzieć... Aura?) wokół kotki zaświeciła trochę mocniej na pytanie, momentalnie wracając jednak do stanu początkowego. — Myślę, że możemy spróbować. Z tym. Alojzym. — odpowiada, czując dwie pary ślepi na sobie. Nie wie zbyt dużo o tym Alojzym, ale miejmy nadzieje, że nie będzie to najtrudniejsze zadanie, aby znaleźć tajemniczego kota. A potem wystarczy tylko solidna rozmowa czy dwie i już. Nauczone.
Może.
Nie, pewnie nie. Zdecydowanie nie będzie tak łatwo. Na ten moment jednak... nie trzeba się tym przejmować, racja? (Nie, nieprawda, trzeba się tym przejmować właśnie teraz. Wrócić do tematu czy w ogóle mam w sobie to, co trzeba, by być zielarzem Nowego Świtu.) Trąci lekko swoją głową. Nie. Teraz. Teraz mają... szkolenie.
— Hej Kos. Czy nasza... ekspedycja. Jest nadal aktualna? — nawiązuje do tej planowanej jakiś czas temu, jeszcze przed zgromadzeniem, wycieczki do "przodków". To przynajmniej chwilowo zablokowało natłok niekoniecznie przyjemnych myśli krążących po głowie młodego kota, niezbyt pomagających w podejmowaniu jakichkolwiek racjonalnych decyzji, jak i również lekko przeszkadzających w rozmowach. Miejmy nadzieję, że ta szybka zmiana tematu coś zadziała. W końcu Kos mówiła, że mogą się popytać o co chcą, nawet nie związane z Nowym Świtem. To był odpowiedni moment, racja?

I once had a thought
But dont know where it went
Cause Ive been living off soda
And cheap cigarettes
[Obrazek: deivqfv-d45812a8-442c-40d1-a1b9-3e5af38b...hBf1O5bEz4]
Maybe when I was a kid
I was dropped on my head
Yeah, that would make some sense
[Obrazek: deivqfv-d45812a8-442c-40d1-a1b9-3e5af38b...hBf1O5bEz4]
I DONT wanna BE myself
It´s making me so unwell
[Obrazek: deivqfv-d45812a8-442c-40d1-a1b9-3e5af38b...hBf1O5bEz4]
I dont WANNA be MYSELF
Just wanna be someone else
LVL 3 55 / 200
MedLVL 1 17 / 200
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#4
- Dobrze - skinęła głową. - Wierzę, że sobie poradzicie. Wyuczone koty na ścieżce Salamandry bardzo by nam się teraz przydały... Jednak nie spieszcie się ze szkoleniem, zależny nam na jakości, nie na szybkości. W razie problemów zawsze jestem gotowa wam pomóc - przedstawiła jeszcze. Przypominało trochę to momenty, gdy jakiś Klan nie miał medyka i wtedy musieli iść się szkolić do innego Klanu. Różnica była taka, że Klany miały u kogo się uczyć...
- Nasza wyprawa jest jak najbardziej aktualna, nie zapomniałam o niej - mruknęła ochoczo do Aury. - Najpierw jednak musimy nauczyć ciebie walczyć, bo nie wiadomo co nas może spotkać po drodze. Właśnie, chcielibyście, żebym nauczyła was również walczyć i polować, oraz pokazać tereny, czy zależy wam tylko na wiedzy o Starych Klanach? - niby mieli sami się z tym ogarnąć, ale kto ich wie? Walka była ciężka, ale Artem chyba umiał walczyć, podobnie jak polować. Co z terenami? Był przecież tutaj od jakiegoś czasu, jednak Kos w Cieniu była ponad trzydzieści księżyców i nie zaprzyjaźniła się z nikim.
- Dobrze więc, od czego chcecie zacząć? Macie jakieś szczególne pytania co do Starych Klanów?
Obrazek- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy ????? dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





LVL 6 260 / 500
MedLVL 0 3 / 100
17
Siła
S
9
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#5
No to w takim razie oboje mieli te same opinie. To dobrze, tak będzie łatwiej się dogadać, a jeśli ktoś ma wiedzę to czemu by z tego nie skorzystać jeśli nadarza się okazja? Artem zna trucizny jakie występują w otoczeniu, więc jeśli ten cały Alojzy będzie coś kombinował, żeby ich podpuścić to ciemnobrązowy point od razu to rozpozna. Nie będzie tak łatwo oszukać już kogoś tak doświadczonego w życiu jak on. W końcu trochę księżyców na karku już ma.
-Wyprawa? -wyrwało mu się, ponieważ nie był w kółeczku wtajemniczonych. Ciekawe co to za wyprawa... chociaż i tak ze swoimi teraźniejszymi obowiązkami pewnie nie mógłby się na nią wybrać- A jeśli chodzi o walkę i polowanie... ja już to umiem. Raczej nie trzeba mnie tego uczyć. Osobiście chyba wolałbym poznać dokładniej tereny niż tylko poglądowo i usłyszeć o tych... Starych Klanach -zawahał się trochę przy tych Klanach. Gdzieś tam w tle znowu pojawiła się myśl o Antylopie, którą szybko postarał się wygonić. Opuściła go, to jej sprawa, on ma teraz inne życie- No, ale nie jestem tu sam żeby o tym decydować całkowicie.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#6
— Okej. Tak, wyprawa. Do Sadzawki. Kos mówiła, że tam Stare Klany rozmawiają. Z tymi. Co umarli. — zwraca się do Artema, wyjaśniając krótko. Jeśli będzie chcieć się dołączyć, to nic nie stoi kotu na drodze, przynajmniej nie że strony Aury. A co tam ma Kos do powiedzenia to już inna rzecz. Zna już jednak kotkę i spodziewa się, że pewnie nie będzie mieć nic przeciwko. Bo to Kos.
— Cóż, nie umiem walczyć. Ani polować. Ale skoro Artem. Umie. To hm. Artemie, czy jeśli znajdziesz czas. To mnie nauczysz? Przynajmniej walki? O polowanie spytam się ma--Tsunami. Możemy poznać w takim razie. Tereny. O Starych Klanach już trochę wiem. Od ciebie, nieprawdaż. Chyba, że czegoś. Nie mówiłaś, Kos. — odpowiada swoim szorstkim, zdecydowanie wypożyczonym od matki sposobem porozumiewania się.
Patrzy na chwilę na Artema. I na Kos. Na dwóch nowoświtowców, jednego mniej znanego niż drugiego. Będzie teraz spędzać więcej czasu z Artemem, Aura pozna tego kota, prędzej czy później. Właśnie, zastanawia się teraz. Czy czuje jakąś różnicę w kotach, oprócz różnych barw ich 'aur'. Tak... To, o czym opowiadała Pokrzywa... Pewnie to to. Chociaż Pokrzywa nie mówiła nic o widzeniu aury. Dziwna sprawa. Ale co do różnic... Jakieś były. Oprócz wizualnych, zdecydowanie tak. Mimo tego, że oba koty mają zdecydowanie podobny zapach, ale trochę inny. Cóż, każdy musiał się jakoś różnić zapachem, co nie? To pewnie nic nie znaczy.

I once had a thought
But dont know where it went
Cause Ive been living off soda
And cheap cigarettes
[Obrazek: deivqfv-d45812a8-442c-40d1-a1b9-3e5af38b...hBf1O5bEz4]
Maybe when I was a kid
I was dropped on my head
Yeah, that would make some sense
[Obrazek: deivqfv-d45812a8-442c-40d1-a1b9-3e5af38b...hBf1O5bEz4]
I DONT wanna BE myself
It´s making me so unwell
[Obrazek: deivqfv-d45812a8-442c-40d1-a1b9-3e5af38b...hBf1O5bEz4]
I dont WANNA be MYSELF
Just wanna be someone else
LVL 3 55 / 200
MedLVL 1 17 / 200
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#7
Kos jedynie machnęła ogonem i wyszła z obozu. - Więc chodźmy. - zapowiadał się dzisiaj solidny spacer, jednak jej to nie przeszkadzało. Cieszyła się, że jej zmęczenie może przynieść komuś szczęście i, co najważniejsze, że przez bycie zmęczoną jest bardziej produktywna.
- I jak mówi Aura, mamy udać się na wyprawę do Szepczącej Sadzawki. Sama Sadzawka znajduje się gdzieś między Borsuczymi Pagórkami - spojrzała się na Artema, bo ten jako jedyny mógł wiedzieć, o czym mówi - czyli kawał drogi stąd. Koty z Klanów też muszą przejść niezłą trasę, żeby tam dotrzeć - przerwała na chwilę, bo zbliżali się do pierwszego terenu. - To, jak pewnie możecie wiedzieć, jest Skraj Lasu. Tutaj zazwyczaj odbywają się wszystkie szkolenia - znów zrobiła przerwę, bo czekał ją dłuższy monolog.
- Wiara w Klanach jest prosta, ale i skomplikowana. Wierzy się w Gwiezdnych, czyli zmarłe dusze wojowników które żyją na Srebrnej Skórce, dla was znanym jako rozgwieżdżone niebo nocą. Dusze te żyją tam w szczęściu, łowią i ogólnie, tkwią sobie wiecznie, opiekując się z góry swoimi potomkami - mruknęła na początek. Dziwnie było o tym opowiadać. Niby powinna zachować stronniczość, ale nie była pewna, czy musi. To nie był Żelazo, który negatywnie wypowiadał się o Gwiezdnych, ani nikt tego typu. - Czy wszystko póki co jest jasne?
Obrazek- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy ????? dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





LVL 6 260 / 500
MedLVL 0 3 / 100
17
Siła
S
9
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#8
Szczerze powiedziawszy Artem zdziwił się trochę, że Aura zwrócił się do niego z nauką walki a nie do Kos, która została im wyznaczona na mentora, opiekuna czy kogoś tam. No po prostu prowadzącego trening. Raczej tego by się bardziej spodziewał niż prośba do kogoś kogo tak naprawdę prawie się nie zna.
-Um… okej, jeśli chcesz -odparł trochę niepewnie, bo nie był pewny czy byłby dobrym nauczycielem- A przynajmniej spróbuję -dodał jeszcze a potem ruszył za Kos.
-Rozmawiają z umarłymi? W jakiejś sadzawce tak daleko stąd? -Artem musiał przyznać, że te klanowe koty miały niezłą wyobraźnię, żeby coś takiego wymyślić. Ciemnobrązowy point rozejrzał się kiedy Kos oznajmiła gdzie się znajdują, żeby dokładnie zapamiętać miejsce i kojarzyć je z nazwą jaką właśnie podała- A jak opiekują się swoimi potomkami skoro już nie żyją? -pointowi jakoś nie za bardzo chciało się w to wszystko wierzyć, jednak starał się żeby jego ton na to nie wskazywał. Jaką rację miał Artem do wyśmiewania tego w co wierzą inni? No żadną.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#9
Rzecz była w tym, że najmłodszy z kotów chciał mieć relację z najlepiej każdym w Nowym Świcie. Nie poznał zbyt wiele swoich grupowiczy — rodziny? — w dzieciństwie, chce więc teraz nadrobić ten temat. Nie chce czuć się wyrzutkiem, przynajmniej no, chce się nim czuć mniej. Ta, o ile to w ogóle możliwe. Temu też proponuje temat nauki walki właśnie Artemowi, jako że Kos bladorudo-biały kot już zna. A Artema... wręcz przeciwnie.

Więc na potwierdzenie ze strony kota o czarno-brązowo-białym (?) umaszczeniu kiwa głową, z lekkim uśmieszkiem. To dobrze, nie odrzuca od razu Aury. Będą musieć się dogadywać, bo przecież... siedzą w tym biznesie razem, czyż nie?
Młody kot idzie tyłem grupy, ale nie jest bardzo oddalony od dwójki kotów. Nie daje po sobie znać, że jeszcze nie zdarzyło jej się wyjść ani razu z obozu. Że widzi ten otwarty świat po raz pierwszy w swoim życiu. Napawa się tym widokiem. Tu jest... Ładnie.

Słucha w spokoju tego, co mówi Kos. Część z tych rzeczy już wie, nie tylko od samej szylkretki, ale i od Tsunami. W końcu to było jednym z punktów Nauk, które Aura musiał zaliczyć przed rozpoczęciem Szkolenia. Na ostatnie pytanie Artema zatrzymuje się w pół kroku, samemu zastanawiając się nad odpowiedzią. Kontynuuje swój chód sekundę czy dwie później, czekając na odpowiedź Kos. Jak martwe koty, o ile w ogóle... mogły się materializować, nie zamieniać się w proch, nie usuwać się z tej ziemi... jak te koty mogły działać na inne, żywe koty? W końcu... ich ciała już dawno nie istniały, albo rozkładały się. W jaki sposób martwe koty z czterech klanów to robiły?

I once had a thought
But dont know where it went
Cause Ive been living off soda
And cheap cigarettes
[Obrazek: deivqfv-d45812a8-442c-40d1-a1b9-3e5af38b...hBf1O5bEz4]
Maybe when I was a kid
I was dropped on my head
Yeah, that would make some sense
[Obrazek: deivqfv-d45812a8-442c-40d1-a1b9-3e5af38b...hBf1O5bEz4]
I DONT wanna BE myself
It´s making me so unwell
[Obrazek: deivqfv-d45812a8-442c-40d1-a1b9-3e5af38b...hBf1O5bEz4]
I dont WANNA be MYSELF
Just wanna be someone else
LVL 3 55 / 200
MedLVL 1 17 / 200
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#10
- W razie czego zawsze macie mnie. Ale wierzę, że sobie poradzisz - dodała natychmiastowo. - Tu mamy Motyli Zagajnik, a przed nami Zdrapana Kora. Rozpoznacie ją, gdy ją miniemy - dała im się rozejrzeć po nowym terenie, po czym zaczęła odpowiadać.
- Można tak powiedzieć. Dzięki tylko niej, ty możesz ich odwiedzić, nie oni ciebie. Bo, Gwiezdni, odwiedzają koty w snach, jednak nie jest to zależne od kota, który śpi. Ot, zasypiasz, a później budzisz się w innym miejscu i rozmawiasz z Gwiezdnym... Jednak przy tej Sadzawce to ty możesz ich odwiedzić, przynajmniej tak sądzę, że działa. Nigdy nie byłam przy tej Sadzawce, bo odwiedzają ją przeważnie tylko przywódcy i medycy, ale do tego przejdziemy później. Wątpię, żeby spotkanie działo się bezpośrednio w Sadzawce, bardziej gdzieś na jej obrzeżu, czy podczas snu u jej brzegu - mruknęła na głos. - Nawiedzenie trwa tak długo, póki kot z zewnątrz nie zostanie obudzony lub nawiedzający go nie opuści. - dodała jeszcze. Niby mogła coś dodać w kwestii nawiedzeń, bo sama takowych doświadczyła trzykrotnie, ale jak im to powiedzieć? Czy jej nie wyśmieją?
Obrazek- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy ????? dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





LVL 6 260 / 500
MedLVL 0 3 / 100
17
Siła
S
9
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#11
Artem nie był typem kota, który odrzucał kogoś w potrzebie. Raczej wątpił czy by w ogóle tak mógł zrobić jeśli przyszłoby co do czego. To sprawiło, że Aury też nie odrzucił kiedy została mu zaproponowana rola nauczyciela. No cóż, przynajmniej się poznają lepiej, prawda? Powinni się dogadywać jeśli mają spędzać razem czas w Ważkowej Grocie w czasie leczenia innych kotów.
-Dziwne to takie... i to wszystko prawda? -zapytał, rozglądając się po kolejnych terenach, które pokazywała im Kos. Nawet jeśli przechodził przez nie przy swoim włóczeniu się czy spacerach to lepiej było je kojarzyć z nazwami, które wypowiadała Radna. Bo jeśli będzie z kimś rozmawiał to ten raczej nie będzie mu opisywać całego terenu, a raczej szybko wypowie nazwę danego miejsca i jak się nie będzie jej znało to trochę głupio- Brzmi tak trochę jak z bajek dla małych kociąt, ale no to tylko moje zdanie -wzruszył barkami- zdanie kota, który w życiu się z czymś takim nie spotkał, więc po prostu ciężko mu uwierzyć.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#12
Kiwa głową na propozycje Kos. Jak coś to ją poprosi o pomoc, jasne. Chociaż Kos była... dziwnym kotem. Aura niekoniecznie ją lubił, ale była przez nich szanowana. Artem byli za to czystą kartą, a Kos... była. Niekoniecznie takową.

Przynajmniej jednak zna się na rzeczy i potrafi dobrze wyłożyć teorię. Opowiadanie o czymś, co jest faktami wychodziło jej zdecydowanie dość dobrze. Gorzej było z opisywaniem czegoś, co niekoniecznie miało jakiekolwiek zasady... czy miało łatwy sposób, by o tym mówić. Wtedy się mieszała, chyba że było tak tylko w głowie Aury. Oczywiście, że w mojej głowie! Po prostu jesteś dziwnym kotem, Aura, pogódź się z tym!

Z wypowiedzi Kos Aura nie wyciągnęła odpowiedz na pytanie Artema. Chciał na to zwrócić uwagę.
— Ci... Gwiezdni. Niekoniecznie się 'opiekują'. Przynajmniej nie um... nie odpowiedziałaś. Na to pytanie. Artema. O tym jak się. Opiekują tymi... co żyją. Przychodzenie w snach. Nie brzmi jak opieka. — zauważa, pierwszy raz od jakiegoś czasu odzywając się, zerkając pierwsze na Artema o biało-błękitnej otoczce, a następnie na biało-różowawą Kos. Na pytanie Artema czy to prawda, Aura wzrusza lekko barkami. Musi się przekonać na własną łapę, bo niekoniecznie w to wierzy. Nawet jeśli... coś tam zobaczy. To prawdopodobnie będzie to spowodowane dziwnymi okolicznościami. Dalekiej podróży i potem spaniu pod szemraną sadzawką. Tak. Lekko kiwa głową, zgadzając się trochę z Artemem, chociaż akurat oni w swoim życiu żadnych bajek o kotkach z gwiazd nie słyszeli.

I once had a thought
But dont know where it went
Cause Ive been living off soda
And cheap cigarettes
[Obrazek: deivqfv-d45812a8-442c-40d1-a1b9-3e5af38b...hBf1O5bEz4]
Maybe when I was a kid
I was dropped on my head
Yeah, that would make some sense
[Obrazek: deivqfv-d45812a8-442c-40d1-a1b9-3e5af38b...hBf1O5bEz4]
I DONT wanna BE myself
It´s making me so unwell
[Obrazek: deivqfv-d45812a8-442c-40d1-a1b9-3e5af38b...hBf1O5bEz4]
I dont WANNA be MYSELF
Just wanna be someone else
LVL 3 55 / 200
MedLVL 1 17 / 200
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#13
- Kiedy słyszy się o tym pierwszy raz, i w dodatku wszystkie informacje spadają na ciebie naraz, na pewno jest to dziwne. W Klanach wszystkim jest to tłumaczone od kocięcia i nikogo to nie dziwi - wzruszyła barkami. Tak już było, nikt na to nie reagował. - W Klanach niby nie ma nakazu wiary, ale zdecydowana większość wierzy. Koty niewierzące to pojedyncze okazy, ale to tak tylko wtrącam - odetchnęła, robiąc kolejną przerwę między słowami. - Tam dalej minęliśmy Zdrapaną Korę. Niedługo miniemy Pajęcze Paprocie, a później Złamaną Jodłę, kolejny punkt graniczny. Po prawej będzie Wietrzna Nora, przyjrzyjcie się jej - poleciła. - Ale tak, ciężko w to mocno wierzyć, kiedy nie doświadczyło się nawiedzenia na własnej skórze - zrobiła przerwę, jakby następne słowa dużo ją kosztowały. - Ja doświadczyłam tego trzy razy - dwa z matką, raz z przypadkową Gwiezdną. Każde pamiętała dokładnie, co do uderzenia serca.
- Tak, zapomniałam, zamieszałam się w słowach. Kiedy ma dziać się coś złego, Gwiezdni zsyłają przepowiednie, najczęściej medykom lub przywódcy. Dzięki temu Klany mogą lepiej przygotować się na nadchodzące niebezpieczeństwa. Czasami nawet, jak mówiłam, zmarli przodkowie odwiedzają zwykłe koty w swoich snach, żeby dodać im otuchy, pocieszyć ich po śmierci czy coś w tym stylu.
Obrazek- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy ????? dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





LVL 6 260 / 500
MedLVL 0 3 / 100
17
Siła
S
9
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#14
Artem też nigdy nie słyszał opowieści o kotach z gwiazd, po prostu takie dostawał wrażenie, takich bajek, kiedy słyszał te opowieści Kos o umarłych rozmawiających z żywymi. No bo w końcu jakby to mogło być możliwe?
Ciemnobrązowy point rozglądał się kiedy Radna mówiła coraz to nowe nazwy. Robiło się ich coraz i coraz więcej. Trochę kłopotliwa sprawa, bo im więcej ich będzie tym ciężej z ich zapamiętaniem.
-Dużo tych nazw… -powiedział bardziej do siebie niż do reszty towarzystwa.
Spojrzał na Kos kiedy usłyszał, że doświadczyła tych całych nawiedzeń. To było coś… interesującego. Artem nagle zechciał się dowiedzieć o tym więcej.
-I jak to wyglądało? Czy coś działo się… przed? -Artem nie chciał bezpośrednio pytać się Radnej czy może brała coś wcześniej i może to po prostu halucynacje. Był po prostu ciekawy, a pod uwagę przydałoby się brać wszystko.
-Czyli niby oni wiedzą kiedy stanie się coś złego? Wiedzą i nic więcej z tym nie robią poza przepowiedniami?
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#15
Tak więc większość Klanowych kotów wierzy w... To. Była to przydatna informacja, dzięki której może łatwo możnaby zacząć rozmowę. W końcu Aura kiedyś spotka jakiegoś Klanowego kota.

Słucha nadal tego, co mówi Kos I kiwa lekko głową, starając się zapamiętać charakterystyczne miejsca na terenach Nowego Świtu. Zgodnie z poleceniem wypatruje Wietrznej Nory. Zgadza się z komentarzem Artem: nazw było sporo. Nic jednak na to nie poradzą, a lepiej mieć nazwy niż nazywać wszystko polanami. Łatwo byłoby się zgubić.

Kos, jak się okazało, doświadczyła tego tak zwanego 'nawiedzenia' trzy razy. Skoro koty przychodziły we śnie, to... Równie dobrze mogło być to snem. Teraz jednak Aura decyduje sie odłożyć tę sugestię na później. Już tak czy siak Kos zdążyła opowiedzieć dużo, a pytanie zdążyło już paść ze strony drugiego kota, więc nie będzie dokładać więcej starszej.

Później kotka poruszyła temat wcześniej przez nią pominięty (lub zapomniany). Tak więc ci cali gwiezdni wiedzieli co się stanie, jakimś sposobem. Mówią, że stanie się coś złego i to tak zostawiają. Czyli widocznie nie wpływają na materialny świat, jedynie mogą porozumieć się z jakimś żywym kotem. Są w takim razie... Dość biernymi obserwatorami, którzy czasami ingerują, aby ostrzec kota. Okej.
— Medycy to... Znachorzy czy zielarze. Czy oba. — pyta się, zdając sobie sprawę z tego, że niekoniecznie zna różnicę. Wie, kim jest medyk I przywódca — obie te rolę pełnią ważne koty w Klanie. Ale jakie są obowiązki tego pierwszego?

Kroczy dalej po terenach Nowego Świtu i ogląda widoki z skrywaną ciekawością. Spogląda raz po raz na boki i próbuje zapamiętać, gdzie wszystko się znajduje.

I once had a thought
But dont know where it went
Cause Ive been living off soda
And cheap cigarettes
[Obrazek: deivqfv-d45812a8-442c-40d1-a1b9-3e5af38b...hBf1O5bEz4]
Maybe when I was a kid
I was dropped on my head
Yeah, that would make some sense
[Obrazek: deivqfv-d45812a8-442c-40d1-a1b9-3e5af38b...hBf1O5bEz4]
I DONT wanna BE myself
It´s making me so unwell
[Obrazek: deivqfv-d45812a8-442c-40d1-a1b9-3e5af38b...hBf1O5bEz4]
I dont WANNA be MYSELF
Just wanna be someone else
LVL 3 55 / 200
MedLVL 1 17 / 200
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości