Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.
To typ który nigdy nie mówi niczego wprost. Jest tajemniczy, małomówny, stoicko spokojny i cierpliwy. Nie ma sposobu rozszyfrowania go, a tym bardziej wyciągnięcia z niego jakiejkolwiek informacji.
Temat służący do zgłaszania się po przysługujące awanse ze względu na zdobycie odpowiedniej liczby punktów doświadczenia. Przy zgłaszaniu się należy pamiętać, że:
Post z awansem należy wrzucać z konta postaci, której awans dotyczy.
Nowe statystyki można wpisać w profil dopiero po zatwierdzeniu przez członka Administracji bądź Pomocnych Łapek.
Jeśli po zgłoszeniu awansu, a przed jego zatwierdzeniem, postać zdobędzie nowe EXP, nie są one brane pod uwagę przy obecnym awansie. Brane pod uwagę są jedynie EXP z datą poprzedzającą post z awansem.
Jak szybko znaleźć poprzedni awans?
Z pomocą przychodzi opcja Szukaj. Należy tam:
Zaznaczyć szukanie w dziale "Rozwój postaci"
Wpisać imię postaci i wybrać odpowiednie konto z listy użytkowników.
Zaznaczyć pokazywanie wyników jako postów, nie wątków.
Tak powinna wyglądać strona po wykonaniu powyższych kroków:
Po kliknięciu "szukaj" otwiera się taka strona:
Wystarczy wejść w najnowszy post z awansem i skopiować link.
Przed skopiowaniem warto kliknąć na zaznaczony numer postu – aby mieć pewność, że link przeniesie bezpośrednio do awansu, a nie do strony, na której ten się znajduje!
Wysoki, długołapy, proporcjonalny kocur o długim, jasnoszarym futrze, które jest pokryte gęstymi ciemniejszymi zawijasami. Na mordce, szyi, podgardlu, podbrzuszu, przednich stopach i tylnych łapach znajdują się białe znaczenia. Na świat spogląda dużymi, złotymi oczami.
kp
Zajęczy Sus (KW), Łania Łapa (KG), Szerszeniowy Jad (GK)
Co do wyglądu ruda koteczka mało się zmieniła. Co oczywiste, podrosła. Łapy jakby się lekko wydłużyły, sylwetka wysmuklała, a ogon dłuższy o parę centymetrów, wciąż nerwowo drga przy obcym kocie, ot żadnej wielkiej zmiany. Jej oczy przybrały piękny, zielonkawy odcień, z resztą tak samo jak u jej siostry, do której była strasznie podobna, z wyjątkiem, że tęczówki Klonowej Łapy były o wiele jaśniejsze, co nie zmienia faktu, że pozostała w nich ta sama obojętność co zawsze. Futerko wciąż jasne i króciutkie, nie ma na sobie choćby grama brudu, od kiedy młoda kotka zaczęła dbać o higienę. Łapy już nie takie drobne jak kiedyś, teraz chociaż raz na dzień mokre od wody.
Pozorna życzliwość? Odeszła w niepamięć. Klonowa Łapa stała się bardziej ironiczna i bezpośrednia, niż za czasów, gdy była małą kulką. Wciąż jednak pozostała nieufna, ale teraz przynajmniej nie udaje, że śpi, gdy kogoś widzi. Najzwyczajniej w świecie potrafi z tym kimś rozmawiać! Co nie oznacza do końca, że jest miła... Stała się ambitniejsza i za każdym razem próbuje poskromić swoją leniwą naturę, ale i tak czasami można ją zobaczyć pochrapującą w jakimś cichym kącie. Wciąż emanuje od niej pewność siebie, jakżeby inaczej? Coraz lepiej radzi sobie w oszukiwaniu innych oraz poznawaniu ich uczuć po ich mimice czy zachowaniu. Polubiła wodę i najczęściej można spotkać ją nad brzegiem, gdzie odpoczywa. Może nie jest agresywna, ale dość szybko się denerwuje, co nie zapowiada niczego dobrego
Decisions as I go, to anywhere I flow Sometimes I believe, at times I'm rational I can fly high, I can go low Today I got a million, tomorrow, I don't know
Stop claiming what you o w n don't think about the show We're all playing the same game, waiting on our loan We're unknown and known, special and a clone Hate will make you cautious, love will make you glow
Czy ktoś pamięta to czarne chucherko!? Ha! Teraz kocurek widocznie przybrał na masie. Może nie jest jakoś super, wielkiej postury, ale z pewnością nie można powiedzieć, że to sama skóra i kości! Oczy przybrały dość ciekawy pomarańczowy odcień, co nawet ładnie kopmonuje się z czarnym jak smoła futrem, które pokrywa ciało terminatora.
Blizna: trzy podłużne ślady szponów, ciągnące się od karku, między łopatkami, do końca żeber.
Co tu dużo mówić? Tak samo odważny, tak samo towarzyski, tak samo pomocny. Kwintesencja Kroplikowej Łapy! Wszystko co robi ma w sobie jeden cel: Zostanie najsilniejszym wojownikiem na Świecie. Kocurek wierzy w to, że w końcu mu się uda. Nigdy się nie poddaje, a czyjeś niemiłe uwagi nie robią na nim wrażenia. Zawsze jest pewny tego co robi i czy robi to w słusznej sprawie. Charakteryzuje się naiwnością, wierzy, że każdy jest dobry. Nie cierpi wody, zimna i mycia się. Dlatego styka się z tymi rzeczami jak najrzadziej. Kolejną czynnością za jaką nie przepada jest sen, przez to marnuje tyle czasu! Można o nim powiedzieć, że jest nieco próżny, zapatrzony w siebie lubi być w czyichś oczach tym najlepszym.
Mom said: Take your time. Don't livetoo fast Troubles will come and they will p a s s Gofind a woman and you'll find love
And don't forget son, there is someone up above.
And be a simple kind of man
Be something, youlove and understand Baby, be a simple kind of man
Won't you do this for me son, if you can?
Płeć: kocur Matka: Sójczy Śpiew Ojciec: Deszczowy Dzień
Wyrósł nieco, a jego tułowie wydłużyło się znacząco i wyszczupliło nadając mu tym samym bardziej wygląd kota z klanu Wichru niż Gromiaka. Przystosowany jest w znacznej mierze do biegania co zawdzięcza długim łapom, które kiedyś być może wyglądały śmiesznie, ale teraz gdy jego ciało nieco urosło idealnie się z nim zgrywają. Futerko jest dość krótkie i w zabawny sposób zwichrzone, a jego kolor waha się pomiędzy odcieniami niebieskiego a delikatnej szarości. Pokryte jest również nieco ciemniejszymi, ledwo widocznymi pręgami. Oczy są w kolorze błękitnym i zielonym.
Stał się bardziej...cóż, ogarnięty. Jednakże nadal jest pełen pozytywnej energii, która napędza go do działania i treningów. Dzięki wielu księżycom zabaw nauczył patrzeć się na wszystko pod różnymi kątami i brać pod uwagę czynniki, które dla innych mogą okazać się nieważne. Stara się dostrzegać we wszystkim potencjał (choć nie zawsze mu się to udaje) i go wykorzystać. Mimo swojej nadgorliwości do praktycznie wszystkiego jest osobą, którą w razie kłótni trudno sprowokować. Jednak należy pamiętać, że nadal jest tylko młodym terminatorem, który ma swoją dumę, a bardzo często również pychę i nie zamierza dać się obrażać.
Mistrz: Mysiowąsa Płeć: kotka Matka: Sójczy Śpiew Ojciec: Deszczowy Dzień [*] Partner: gwiazdka obok mnie
Po sześciu księżycach siedzenia spokojnie wyrwał ją głos Sójczego Śpiewu. Ceremonia, na której dostała imię Różanej Łapy i siostrę jako mistrzynię. Mysiowąsa, nowa zastępczyni zaczęłą ją trenować. Dzięku temu stała się trochęszybsza, garb zniknął, łapki stały się trochę dłuższe, a jej futro bardziej zmatowiało, gdyż nie dbała już onie jak za czasów kocięcia. Teraz dla terminatorki liczył się bardziej trening, niż uroda. Ale może kiedyś wróci do swoich godzinnych toalet i znów będzie tą czystą, małą pięknisią? Znaczy, nie oznacza to, że nie jest ładna - najpiękniejsza z rodzeństwa. Ma taki medal nawet, o tutaj (kliknij w link!)
No i trening. Jej jąkanie się po paru księżycach ustało i kotka nauczyła się mówić poprawnie, jak na terminatorkę przystało. Stała się odważniejsza i silniejsza. Cieszy się z życia, nie chowie się po krzakach od kiedy tylko wyszłą pierwszy raz z obozu. Poczuła tę magię. Nie będzie już taka, jaka była! Chce skończyć trening i pozwiedzać świat, ale na to jeszcze za wcześnie.
Bardzo niski, lecz całkiem dobrze zbudowany kocur. Podczas swojego życia jako na wpół oswojony kocur, jedzenie dostawał dosłownie na talerzu, co eliminowało potrzebę polowania, ale Dreszcz bynajmniej nie próżnował i zachował swoją formę. Oczywiście nie zmienił się również kształt jego łba - krótki, kanciasty, z dużymi, okrągłymi oczami o złotym kolorze - i jego futro - wciąż krótkie, wciąż czarne, wciąż rzadkie. W niektórych miejscach widać było prześwity jego jasnej skóry, chociaż jest ich już mniej niż za kociaka. Jedyną rzeczą, która mogłaby zaskoczyć jego starych znajomych, była nowa blizna. Ślady czyichś pazurów ciągnęły się od czubka jego głowy do czoła.
Nowy Dreszcz różni się od starego przede wszystkim tym, że nauczył się uciekać przed swoimi problemami zamiast je ignorować. Poza klanem nie mógł już egzystować i czekać aż wszystko się naprawi. Wciąż preferuje kroczyć po linii najmniejszego oporu, jednak zdarza się, że zdecyduje się na drogę okrężną, gdy uzna, że dodatkowy wysiłek się opłaca. Stara się stale zapewniać sobie zajęcia, bo nauczył się, że bezczynność potrafi być zabójcza dla jego woli życia. Zmusza się do pozytywnego myślenia i powtarza sobie, że nie ma czego żałować. Udało mu się nawet w to uwierzyć. No, do pewnego czasu. Inaczej pewnie nigdy by nie wrócił. Stał się również nieco bardziej pewny siebie.
Nie rzuca się w oczy. Jest kocurem średniego wzrostu o dość lekkiej budowie ciała, co nadrabia półdługą sierścią; najdłuższa jest na szyi gdzie tworzy kryzę, brzuchu i ogonie, ale również u nasady szczęki i na policzkach, łokciach i udach; dłuższy kosmyk na jego potylicy często lekko odstaje. Jego kruczoczarna szata nie jest szczególnie gęsta, przypomina nieco pióra; jest też często niedokładnie ułożona bądź wyczesana jedynie w połowie, gdyż stracił zainteresowanie w trakcie pielęgnacji. Biel pojawia się na jego pysku, skąd spływa na szyję, pierś i brzuch, białe ma również przednie łapy od palców po nadgarstki i tylne - aż po kolana. Głowę ma kwadratową, oczy stosunkowo wąskie, o barwie bladej żółci. Różowy nos okolony długimi, białymi wąsami jakie wywijają się ku dołowi.
Cechuje go dość lekkie podejście do życia; nie ma szczególnie wygórowanych ambicji i zadowala się tym, że płynie z prądem. Oportunista, który zawsze ocenia sens swoich poczynań oraz ewentualny zysk z podjętej akcji. Wolny duch, elastyczny i szybko przystosowujący się do zmian. Nie lubi się wysilać, ma stosunkowo słomiany zapał i jest wybitnie energooszczędny. Nie dla niego długie patrole i polowania, choć lubi się włóczyć samotnie, daleko poza ziemie swojego klanu. Nie czuje się szczególnie przywiązany ani do ziemi, ani do zasad, ani do kotów; ignoruje większość poleceń jeżeli nie widzi w nich zysku dla samego siebie. Z lubością nurza się we własnym cynizmie i nie stroni od pełnych kpiny uśmiechów; roztacza wokół siebie aurę tajemniczości, nie stroni od drobnych kłamstw i manipulacji słowem. Lubi towarzystwo pięknych kocic i rozmowy o niczym, rozwija wówczas skrzydła i czuje się jak w swoim żywiole. Życie traktuje z przymrużeniem oka i mało co bierze na poważnie.
if itook youeverywhere, thenwell, youwouldn't knowhow to walk
if i spokeon yourbehalf,then well,you wouldn'tknow how totalk if igave youeverythingand everythingis what ibought
icantake it allback, i nevercared'bout whatyou thought
Bardzo drobna kotka o gładkim, niebiesko-pręgowanym futrze. Ma biały kawałek mordki, pierś i brzuch. Ma skośne oczy w trudnym do określenia kolorze, które kiedyś będą pomarańczowe (pełny wygląd w KP nie zmieścił się)
Koteczka nigdy nie przepadała za zabawami, a jeżeli już jej się zdarzały, traktowała je naprawdę poważnie, jako element treningu. Ma ogromną ambicję i odznacza się dużą dozą dojrzałego rozsądku, zupełnie nie pasującego do jej drobnego ciałka i młodego wieku. Zdaje się być odważna i jednocześnie pełna rezerwy, trudno do niej dotrzeć i zdobyć jej zaufanie. Żyje w swoim wnętrzu, niewielką częścią myśli dzieląc się z innymi kotami. Z tego wniosek, że Sianko jest raczej małomówna, ale kiedy trzeba potrafi wypowiedzieć się bogato i barwnie i dopiero wtedy okazuje się, że ma w istocie delikatny i dźwięczny głos, który znowu nie pasuje do jej twardej osobowości. Na pewno nie jest nieśmiała, wręcz przeciwnie, potrafi domagać się o swoje i nie ma problemów z rozpoczynaniem rozmowy z kimkolwiek. Niejeden również stwierdziłby, że drobna koteczka ma "niewyparzony język", bo właściwie nie jest prawdą, ona po prostu nie boi się wyrażać swojego zdania, ale często potrafi też zamknąć mordkę, kiedy uzna to za konieczne.
runningo u t ofbreath,but I ____________Igot stamina runningnow,Iclosemy eyes well,Igot stamina_________ andI seeanother mountainto climb _______________but Igot stamina I needanotherlover,b e___m i n e ≡CAUSEIGOTSTAMINA≡
Wielki i masywny, szeroki w barach. Kark jest mocny i gruby, sylwetka postawna i umięśniona, wyrobiona dzięki ciągłym treningom i polowaniom. Syn Deszczowego Dnia zdecydowanie wyróżnia się też na tle innych dzięki swojemu wysokiemu wzrostowi. Można go zaliczyć do czołówki najwyższych kotów we wszystkich czterech klanach. Powyciągany wzwyż i wszerz, stał się istnym murem obronnym. Zaopatrzone w muskuły ciało pokrywa gęsta i gruba, miejscami nieco zwichrzona sierść barwą podobna do kory drzewa. Widnieją na nim smoliste pręgi, tworzące tygrysi wzór. Delikatne rozjaśnienia pojawiają się na pysku, brzuchu i łapach kocura. Ceglany, cieniowany nos otacza cała masa białych, krótkich wibrysów, a ponad narządem węchu widnieje para jasnych, chłodnych miętowych ślepi. Doskonale zaprojektowana maszyna do polowania i walki. Kocur porusza się dość energicznym, aczkolwiek spokojnym krokiem, zawsze trzymając ogon na równi z linią grzbietu. [ kp ]
Rozsądny i opanowany, potrafiący zachować zimną krew i stoicki spokój, kiedy sytuacja będzie tego od niego wymagała. W gruncie rzeczy jest bardzo sumienny i wypełnia swoje obowiązki najlepiej jak może. Bije od niego pewność siebie i odwaga, jednak nie jest lekkomyślny, najpierw pomyśli, potem powie. gotowy wskoczyć w ogień za klanowiczami. Zawsze szczery i prawdomówny, nie kłamie i nie wywyższa się, chyba, że w przyjacielskich słownych przepychankach. Okazuje szacunek starszym kotom, jednak tylko tym, którzy w jego mniemaniu na takowy zasługują. Ściśle przestrzega kodeksu wojownika i stara się działać honorowo. Opiekuńczy i troskliwy wobec innych, w szczególności rodziny i najbliższych mu kotów, a także kociąt. Inteligentny, nie pozwoli na obrażanie innych, jednak wie, kiedy ma trzymać język za zębami, aby nie powiedzieć czegoś, czego potem będzie żałować. Może nie jest dobry w udzielaniu rad, jednak stara się jak może i nigdy nie wygada czyjegoś sekretu. Silny psychicznie, silny fizycznie, do każdego nowo poznanego ma zupełnie obojętne nastawienie i to od rozmówcy zależy, jaką opinię w przyszłości będzie o nim miał.
Polna Gwiazda |kc|; Aleksander |p|; Piaszczysty Brzeg, Nietoperze Skrzydło |gk|
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Cóż, z pewnością nie należy do małych. To pierwsze co narzuca się na myśl kiedy widzi się tego Gromiaka... i trzeba zadrzeć szyję, żeby spojrzeć mu w pysk. Tak naprawdę... tak naprawdę to nie aż tak, chociaż zdecydowanie można by go nazwać jednym z większych wojowników. Potężnie zbudowana sylwetka prawie w całości pokryta czarnym jak smoła, gładkim futrem - prawie, bo matka natura, Gwiezdny Klan czy kto wie kto tam jeszcze zapomnieli chyba pomalować również na czarno łapy kocura. Przez to wygląda, jakby brodził po kostki w mleku. Skarpetki są króciutkie na przednich łapach, natomiast na tylnych rozprzestrzeniają się też na część uda, choć widać to dopiero gdy wojownik obróci się tyłem. Nos idealnie czarny, zlewający się z równie ciemnym tłem, można go jednak wyśledzić po śnieżnobiałych wibrysach. Nad nimi - wyraziste, błękitne ślepia, które na obrzeżach tęczówek wpadają wręcz w kobalt.
Najmniejsza kotka w całej okolicy ( trust me, coś mniejszego nie byłoby w stanie się urodzić ), bardzo niska, o nieproporcjonalnie długim tułowiu i lodowobłękitnych ślepiach, w dodatku pokryta puchatą, śnieżnobiałą sierścią. Wibrysy ma lekko uniesione ku górze na samych ich końcach, uszy bardzo malutnkie, zaś nos i poduszki łap - jasnoróżowe. Natura nie mogła chyba wymyślić czegoś o bardziej urokliwym i niewinnym wyglądzie.
Radość! Radość i miłość dla wszystkich o dobrych i czystych serduszkach - czyli dosłownie dla każdego! Trzeba być miłym, nie wolno sprawiać nikomu przykrości, trzeba nawiązywać rozmowę i łączyć niemożliwe do połączenia dla większości fakty, na wszystkie zadane szybko pytania bądź też pytania, na które powinno odpowiadać się wieloma zdaniami reagując jednym gigantycznym, przepełnionym entuzjazmem głosikiem wiecznie podekscytowanej kotki. A jeśli ktoś rzuca się na cienistego, albo w ogóle na innego kota, jeśli oboje nie są cienistymi, to trzeba go zwyzywać i zagrozić mu tym, że urwie się mu ogon i wsadzi się go w jedno ucho, tak, żeby wyszedł drugim - nawet, jeśli jest jakimś tam psem, który ogona nie posiada!
No i pamiętajcie, każdemu, dosłownie każdemu, trzeba ufać, bo każdy jest przyjacielem! A już zwłaszcza cieniści!
Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
Ciemna Toń zatraciła w sobie wysokie ambicje, stała się cichsza, a także wolipo przystawać przy czyjejś racji niżeli wyrazić własne zdanie. Dla niektórych, w szczególności swoich kociaków może wydawać się natrętna i nadopiekuńcza, mimo iż nigdy nie ma złych intencji. Jednak pomimo tego wciąż nie zatraciła swej pogodnej natury. Lubi pomagać innym w rozwiązaniu ich problemów, wdać się w przyjemną rozmowę z innymi Klanowiczami, pójść na spacer, polowanie, czy po porstu pożartować, choć nie zawsze jej to wychodzi.