Księżyce: 151 Mistrz: Grzybowa Polana [*] Płeć: kotka Matka: Trzcinowa Sadzawka [*] Ojciec: Miekki Obłok Partner: wspomnienia Trwałe urazy: rozległa blizna na prawym udzie, blizna na kufie, zasłonięte ślady ugryzienia na karku
Wysoka;krótkowłosa;zgrabna.
Kocica ma długie łapy, łabędzią szyje, kształtny łepek i biczowaty ogon. Szatą przypomina dzikiego zająca, a dokładnie jest szaro-niebieska z ciemniejszym nalotem na czole, karku, grzbiecie który stopniowo przechodzi w jaśniejsze tony i zlewa się w ciepły krem na pyszczku, policzkach oraz podbrzuszu i wewnętrznej części łap jak i stopach. Córka Trzcinowej Sadzawki nie ma widocznego pręgowania! (pręgowanie ticked) Jej oczy są żywo pomarańczowe, nosek w kolorze dojrzałej czereśni, a uszy nieco większe niż u przeciętnego kota z różowawym wnętrzem. Porusza się z gracją i pewnością siebie, a na jej pyszczku niezmiennie jawi się spokojny i łagodny uśmiechem.
Opanowana;doświadczona;pewna siebie;silna;
Obecna Popielny Żar w dalszym ciągu jest łagodną i miłą kocicą, jednak o wiele bardziej doświadczoną i ostrożną. Początkowa panika i strach, teraz przerodziły się w siłę, która ułatwiła niebieskiej przebrnięcie przez trudne dla siebie okresy. Dzięki niemu wykształciła większą pewność siebie i inny pogląd na świat. Wyzbyła się tej dziecinnej naiwności, którą kierowała się tyle księżyców. Spokojna i opanowana, jednak wciąż gotowa do skoku prosto do gardła temu, który śmie zagrozić jej najbliższym. Mimo tego, że okres odchowywania kociąt ma daleko za sobą, wciąż poczuwa się do tego, aby figurować jako ktoś kto będzie wsparciem jak i tym wytyczającym jawne granice. Trudno wyprowadzić ją z równowagi przy zwykłej rozmowie, oraz odznacza się sporą wyrozumiałością i poczuciem humoru. Potrafi dosadnie postawić na swoim kiedy wymaga tego sprawa i nie zamierza się przed nikim płaszczyć. Czasy potulnej i przesadnie milutkiej kotki już dawno minęły, jednak pewne lęki wciąż w niej siedzą, nie jest bez wad. Mimo starań, może być czasem nieco zbyt pobłażliwa.
Wysoka; szczupła; dobrze wyćwiczona i umięśniona; pełna wdzięku; długowłosa; czarny-srebrny ticked z bielą; oczy soczyście zielono-żółte; nos różowy; wąskie blizny nad lewym okiem - ślady po pazurach; mniejsza blizna ciągnąca się przez nos aż do wargi.
Jest typowym przypadkiem kota, który posiada problemy z nawiązywaniem bliższych relacji, choć od jakiegoś czasu sytuacja zaczęła się normować, a ona z własnych doświadczeń oraz obserwacji zaczęła wyciągać wystarczającą ilość wniosków, by nauczyć się nie tylko okazywać szczere uczucia, ale także je przyjmować, nawet jeśli wciąż robi to z lekka nieporadnie.
Zbliżenie się do niej nigdy nie należało do najłatwiejszych i nawet jeśli się zdawało, że poczuwa do kogoś sympatię, w rzeczywistości, i najczęściej, było to jedynie sztuczne wrażenie, będące wielką kolorową bańką w której zamyka swoją biedną, nazwijmy to ofiarę. Wartość danej znajomości jest w oczach Białej Burzy mierzona przede wszystkim korzyściami, jakie z niej płyną, choć niekiedy pozwala sobie zapomnieć o tym podejściu, by w ramach relaksu poluźnić smycz i pozwolić sobie na odrobinę beztroskiej przyjemności. Już za młodu zdecydowała się zaprzedać duszę rzecznej władzy, jakakolwiek by nie była i jakiekolwiek przetasowania by w niej nie występowały, a także samemu i całemu Klanowi Rzeki. (reszta, tj. drugie tyle, w kp)
Bardzo drobna, lekka i niewielka przedstawicielka Klanu Wichru, która swoim rozmiarem nijak nie wpisuje się w tamtejsze standardy i największym kotom mogłaby spokojnie przemknąć pod brzuchem, gdyby tylko lekko ugięła chudziutkie łapki. Jej chucherkowatość skryta jest jednak pod miękkim jak ptasi puch długim futerkiem, które gładko przylega do sylwetki i jedynie wokół szyi tworzy gęstszą, uroczo zakrzywioną w łezkę kryzę, a także odstaje zwiewnie na długim ogonie, przypominając przy tym sunące się po ziemi pawie pióra. Nieustannie musi nosić końcówkę kity wygiętą ku górze, ponieważ w innym wypadku szoruje nią po podłożu i zbiera wszelkie kawałeczki ziemi oraz listków, które wyraźnie odcinają się na jej śnieżnobiałym futerku, upstrzonym w niektórych miejscach głęboką czernią. (cd w kp)
Cicha, spokojna, kulturalna i po prostu dobrze ułożona. Piórko nigdy nie unosi się gniewem i zawsze trzyma nerwy na wodzy, a przynajmniej próbuje, zwłaszcza publicznie, choć jest to bardzo niezdrowe i często odbija się na niej 'po godzinach'. Głos ma gładki, bardzo przyjemny dla ucha i opanowany, momentami być może nawet odrobinę senny, a przy tym nigdy nie zamienia się w krzyk. Głośne powiedzenie czegokolwiek jest dla niej barierą nie do przejścia, a na samą myśl o chociażby zawołaniu kogoś po imieniu gardło zaciska jej się z siłą odejmującą oddech, a stres wzrasta w przeciągu sekundy od zera do okrągłej setki, objawiając się szybkim biciem serca i mrowieniem w łapach.
Jest na ogół asertywna; lubi, kiedy wychodzi na jej, tak jak i lubi mieć rację, choć rzadko kiedy obnosi się tymi cechami, które przygniatane są czymś zupełnie innym, a mianowicie potrzebą usilnego przypodobania się wszystkim dookoła i zaskarbienia sobie sympatii każdego napotkanego kota. (cd w kp)
Wysoka; szczupła; dobrze wyćwiczona i umięśniona; pełna wdzięku; długowłosa; czarny-srebrny ticked z bielą; oczy soczyście zielono-żółte; nos różowy; wąskie blizny nad lewym okiem - ślady po pazurach; mniejsza blizna ciągnąca się przez nos aż do wargi.
Jest typowym przypadkiem kota, który posiada problemy z nawiązywaniem bliższych relacji, choć od jakiegoś czasu sytuacja zaczęła się normować, a ona z własnych doświadczeń oraz obserwacji zaczęła wyciągać wystarczającą ilość wniosków, by nauczyć się nie tylko okazywać szczere uczucia, ale także je przyjmować, nawet jeśli wciąż robi to z lekka nieporadnie.
Zbliżenie się do niej nigdy nie należało do najłatwiejszych i nawet jeśli się zdawało, że poczuwa do kogoś sympatię, w rzeczywistości, i najczęściej, było to jedynie sztuczne wrażenie, będące wielką kolorową bańką w której zamyka swoją biedną, nazwijmy to ofiarę. Wartość danej znajomości jest w oczach Białej Burzy mierzona przede wszystkim korzyściami, jakie z niej płyną, choć niekiedy pozwala sobie zapomnieć o tym podejściu, by w ramach relaksu poluźnić smycz i pozwolić sobie na odrobinę beztroskiej przyjemności. Już za młodu zdecydowała się zaprzedać duszę rzecznej władzy, jakakolwiek by nie była i jakiekolwiek przetasowania by w niej nie występowały, a także samemu i całemu Klanowi Rzeki. (reszta, tj. drugie tyle, w kp)
Mistrz: Króliczy Sus Płeć: kocur Matka: Cebulowa Skórka Ojciec: Źdźblasty Chwast Trwałe urazy: ślady po pazurach na prawym policzku, mała blizna pod futrem na piersi
Mistrz: Króliczy Sus Płeć: kocur Matka: Cebulowa Skórka Ojciec: Źdźblasty Chwast Trwałe urazy: ślady po pazurach na prawym policzku, mała blizna pod futrem na piersi
Bury ogromy kocur z białymi znaczeniami i charakterystyczną plamę nad nosem.
Zapraszam do karty postaci
Barania Łapa (GK)
Dzień dobry czy mogę poprosić o puste konto w Cieniu? Mam zgodę na multi :
This ain't asong for the broken hearted
No silentprayer for the faith departed I ain't gonna be just a face in the crowd
You're gonna hear my voice When I shout itout loud
IT'S MY LIFE
Wysoka; szczupła; dobrze wyćwiczona i umięśniona; pełna wdzięku; długowłosa; czarny-srebrny ticked z bielą; oczy soczyście zielono-żółte; nos różowy; wąskie blizny nad lewym okiem - ślady po pazurach; mniejsza blizna ciągnąca się przez nos aż do wargi.
Jest typowym przypadkiem kota, który posiada problemy z nawiązywaniem bliższych relacji, choć od jakiegoś czasu sytuacja zaczęła się normować, a ona z własnych doświadczeń oraz obserwacji zaczęła wyciągać wystarczającą ilość wniosków, by nauczyć się nie tylko okazywać szczere uczucia, ale także je przyjmować, nawet jeśli wciąż robi to z lekka nieporadnie.
Zbliżenie się do niej nigdy nie należało do najłatwiejszych i nawet jeśli się zdawało, że poczuwa do kogoś sympatię, w rzeczywistości, i najczęściej, było to jedynie sztuczne wrażenie, będące wielką kolorową bańką w której zamyka swoją biedną, nazwijmy to ofiarę. Wartość danej znajomości jest w oczach Białej Burzy mierzona przede wszystkim korzyściami, jakie z niej płyną, choć niekiedy pozwala sobie zapomnieć o tym podejściu, by w ramach relaksu poluźnić smycz i pozwolić sobie na odrobinę beztroskiej przyjemności. Już za młodu zdecydowała się zaprzedać duszę rzecznej władzy, jakakolwiek by nie była i jakiekolwiek przetasowania by w niej nie występowały, a także samemu i całemu Klanowi Rzeki. (reszta, tj. drugie tyle, w kp)
Sosnowa Łapa jest wysoką, żylastą kocicą. Mimo młodego wieku już wyraźnie widać formujące się pod skórą mięśnie. Ma krótkie białe futerko w bure, tygrysio pręgowane łaty rozmieszczone na grzbiecie, ogonie i częściowo na łapkach. Jej oczy są jasnozielone. Ma mały, jasnoróżowy nos i długie, jasne wąsy.
Sosnowa Łapa jest bardzo wrażliwa. Przez nieobecność w kocięcym życiu swojego rodzeństwa nie dogaduje się z nimi, jednak podjęła próbę naprawienia tych relacji. Ma mocne poczucie sprawiedliwości. Chce być uważana za odpowiedzialną. Poza tym, kocha kwiaty i wszystko co kolorowe.
Hej c: Mogę zaadoptować puste konto w Klanie Wichru?[hide][/hide]
Wysoka; szczupła; dobrze wyćwiczona i umięśniona; pełna wdzięku; długowłosa; czarny-srebrny ticked z bielą; oczy soczyście zielono-żółte; nos różowy; wąskie blizny nad lewym okiem - ślady po pazurach; mniejsza blizna ciągnąca się przez nos aż do wargi.
Jest typowym przypadkiem kota, który posiada problemy z nawiązywaniem bliższych relacji, choć od jakiegoś czasu sytuacja zaczęła się normować, a ona z własnych doświadczeń oraz obserwacji zaczęła wyciągać wystarczającą ilość wniosków, by nauczyć się nie tylko okazywać szczere uczucia, ale także je przyjmować, nawet jeśli wciąż robi to z lekka nieporadnie.
Zbliżenie się do niej nigdy nie należało do najłatwiejszych i nawet jeśli się zdawało, że poczuwa do kogoś sympatię, w rzeczywistości, i najczęściej, było to jedynie sztuczne wrażenie, będące wielką kolorową bańką w której zamyka swoją biedną, nazwijmy to ofiarę. Wartość danej znajomości jest w oczach Białej Burzy mierzona przede wszystkim korzyściami, jakie z niej płyną, choć niekiedy pozwala sobie zapomnieć o tym podejściu, by w ramach relaksu poluźnić smycz i pozwolić sobie na odrobinę beztroskiej przyjemności. Już za młodu zdecydowała się zaprzedać duszę rzecznej władzy, jakakolwiek by nie była i jakiekolwiek przetasowania by w niej nie występowały, a także samemu i całemu Klanowi Rzeki. (reszta, tj. drugie tyle, w kp)
Księżyce: 134 Mistrz: Zachodzące Światło [*] Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: każdy i nikt Trwałe urazy: blizna na podgardlu po ataku borsuka, blizna na karku, blizna na tylnej łapie i zadrapanie pod prawym okiem
Księżyce: 134 Mistrz: Zachodzące Światło [*] Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: każdy i nikt Trwałe urazy: blizna na podgardlu po ataku borsuka, blizna na karku, blizna na tylnej łapie i zadrapanie pod prawym okiem
Duży, masywny kocur o szerokich barkach i silnych łapach. Ma garbaty nos, skośne, zielone oczy i pędzelki na uszach. Jego umaszczenie jest ciemne, bure tygrysio pręgowane i około połowy jego ciała pokrywa biel, charakterystycznie przecinając mu lewe oko. Ogon jest gruby, średniej długości, zakończony czernią.
[pełny charakter w KP] Bystry i uważny kocur, obserwuje wszystko, co się wokół niego dzieje i nie pozwala, by coś umknęło jego uwadze. Towarzyski i uśmiechnięty, z łatwością nawiązuje nowe znajomości. Bywa wścibski i lubi się przyjacielsko droczyć. Nie lubi granic, zasad i religii, skrycie tym gardząc. Jest elastyczny i często dostosowuje się do sytuacji i rozmówcy. Zależy mu na jego najbliższych - czy to przyjaciołach czy rodzinie.
Rybołowi Lot, Liliowa Łapa. Bratek [KRz]
Oczywiście. Za moment wyślę ci dane do konta Amura :piona:
Są takie>>DNI<< [są takie dni, takie dni] Kiedywiatr, kiedy deszcz i tęskniędo ciebie Są jeszcze ciągle takie dni
Są takie>>SNY<< [są takie sny, takie sny] Kiedyja, kiedy z niąbiegniemy do siebie Są jeszcze ciągletakiesny.
Średnich rozmiarów typowy kocur. Gęsta i gruba warstwa długiego futra nadaje mu nieco okrąglejszych kształtów, przez co wydaje się mniej zgrabny od reszty kotów. Nie odznacza się zarysowanymi mięśniami na ciele czy unikalną urodą. Bażancik to zdrowy dziki kot jak każdy inny. Kolor futra głównie biały z kilkoma rudymi pręgowanymi (tygrysie) łatami na głowie, grzbiecie aż po ogon, który jest cały rudy. Nos jak i opuszki różowe. Wibrysy tej samej barwy co ciało - białe. Oczy przeciętnej barwy bladożółtej.
Promyk energii, szczęścia i radości. Bażancik jest stereotypowym ekstrawertykiem, który lubi być w centrum uwagi zwłaszcza kiedy ktoś reaguje na jego zaczepki. Jego motto to "Nieważne jak o tobie mówią, ważne by mówili". Bardzo naiwny, nieostrożny i dziecinny co często wprowadza go w kłopoty, z których zawsze znajdzie sposób by wybrnąć. Idzie na impuls przez całe życie, a konsekwencje traktuje jedynie jako niepożądany efekt uboczny. Nie martwi go nic, a czyjeś problemy widzi jako dobry punkt do żartowania i naśmiewania się. Potrzeba naprawdę poważnej sytuacji by zachował powagę, chociażby na chwilę.
Jak najbardziej, aczkolwiek jest to postać do stworzenia od 0, więc nie może to być ta sama Cietrzew, tylko nowa postać :
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Trochę urosła odkąd została terminatorką, jednak nie da się jej nazwać dużą. Jest nieco większa niż przeciętny kot, nic poza tym się nie zmieniło. Futro wciąż jest pół długowłose, w szarym i białym kolorze, gdzie dodatkowo szary pokrywają ciemniejsze, tygrysie pręgi. Biel zdobi brodę i pysk, i rozciąga się w górą przypominając coś a'la gwiazdę/strzałkę. Dalej zdobi gardło, pierś, brzuch i łapy. Na przednich łapach biel rozciąga się od samych palców, na lewej łapie sięga do łokcia, na prawej do prawie samego końca ramienia. Na tylnych łapach ponownie rozciąga się od palców, jednak na obydwóch kończy się w połowie ud. Oczy są w pięknym odcieniu złotego, a nosek i środek uszu są jasnoróżowe. Dodatkowo ze środka uszu wystaje troszkę białego futerka.
Choć już od wielu księżyców Przebłysk jest terminatorką, niewiele się zmienił jej charakter, o ile w ogóle jest jakaś różnica. Od samego początku swojego marnego życia była cicha, i taka też jest nadal. Mało mówi, bardzo mało, tak naprawdę robi to tylko wtedy kiedy trzeba. Nie jest przyzwyczajona do odzywania się, bo niemal z nikim nie rozmawia. Nie posiada żadnych przyjaciół do których by się mogła odezwać, z mamą też mało gada bo często jej nie ma, o ojcu nawet nie wspominając. Z rodzeństwem też średnio jej wychodzi, więc nawet nie ma jak zmienić swojego niemówienia. Jest też bardzo wstydliwa, co jest kolejnym problemem, ponieważ wstydzi się nawet jeść przy innych, co nie jest dobre. Ale kompletnie nie potrafi tego zmienić, nie umie się za to zabrać, to za trudne dla niej. Nieśmiałość to kolejny z jej problemów z którym się chyba urodziła, i ponownie nie jest w stanie tego zmienić. To też przez ten problem nie gada z nikim i nie próbuje nawet pierwsza do kogoś zagadać, bo nie ma odwagi. Brak jej odwagi bardzo często, przez co musi się zmuszać do zrobienia czegoś, chociażby do odpowiedzenia komuś. Niestety, nie zawsze jej się to udaje, ale to głównie przez stres, który ją często atakuje. Podczas stresu czuje pewne kłucie w piersi, a im większy on jest, tym gorzej się dzieje.
Księżyce: 134 Mistrz: Zachodzące Światło [*] Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: każdy i nikt Trwałe urazy: blizna na podgardlu po ataku borsuka, blizna na karku, blizna na tylnej łapie i zadrapanie pod prawym okiem
Księżyce: 134 Mistrz: Zachodzące Światło [*] Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: każdy i nikt Trwałe urazy: blizna na podgardlu po ataku borsuka, blizna na karku, blizna na tylnej łapie i zadrapanie pod prawym okiem
Duży, masywny kocur o szerokich barkach i silnych łapach. Ma garbaty nos, skośne, zielone oczy i pędzelki na uszach. Jego umaszczenie jest ciemne, bure tygrysio pręgowane i około połowy jego ciała pokrywa biel, charakterystycznie przecinając mu lewe oko. Ogon jest gruby, średniej długości, zakończony czernią.
[pełny charakter w KP] Bystry i uważny kocur, obserwuje wszystko, co się wokół niego dzieje i nie pozwala, by coś umknęło jego uwadze. Towarzyski i uśmiechnięty, z łatwością nawiązuje nowe znajomości. Bywa wścibski i lubi się przyjacielsko droczyć. Nie lubi granic, zasad i religii, skrycie tym gardząc. Jest elastyczny i często dostosowuje się do sytuacji i rozmówcy. Zależy mu na jego najbliższych - czy to przyjaciołach czy rodzinie.
Rybołowi Lot, Liliowa Łapa. Bratek [KRz]
Spoczko, pisz KP.
Są takie>>DNI<< [są takie dni, takie dni] Kiedywiatr, kiedy deszcz i tęskniędo ciebie Są jeszcze ciągle takie dni
Są takie>>SNY<< [są takie sny, takie sny] Kiedyja, kiedy z niąbiegniemy do siebie Są jeszcze ciągletakiesny.