Logo Artemidy
Żabie Schronienie
– A jakiego byś chciał?? Cichy, ponury, ale pilny? A może wrażliwy, gadatliwy, jednak potrzebujący więcej czasu by przyswoić każdy temat? Oo, albo buntownik, ale taki co jednak przywiązuje się do swojego mistrza! – Oh tak, spekulacja, to lubimy. Ciekawe jak Roześmiany Wąs poradziłby sobie z Sowią albo Księżycową Łapą…
Więcej informacji o wichrowym łowieniu ryb przynosi tylko więcej znaków zapytania. – Czyli… nie ganiacie już głównie za zającami i w ogóle..? – W sumie nie trzeba się długo zastanawiać aby zauważyć, że jedno drugiego nie wyklucza – sam Wichrzak wspomniał, że chodzić może o zwiększenie opcji zdobywania piszczek, wydajniejsze wykorzystanie swoich terenów oraz… Oh! Genialne! – Oo, to ma sens! Roziskrzona Gwiazda mógł chcieć uhonorować Klan Rzeki adoptując nasze tradycje. To może by powinniśmy też wziąć coś od Wichru? Chyba, że już coś takiego posiadamy i nigdy nie zdałem sobie z tego sprawy… Jakie macie tam jeszcze zwyczaje, hm?? – Nuta podejrzliwości i detektywistycznej dociekliwości, która na moment próbowała zapłonąć w słowach cętkowanego wyparowała równie szybko jak się pojawiła. Zastąpiona została niewinną kocięcą ciekawością
LVL 4 270 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Może taki jak ja? Wiesz, energiczny, wszędzie go pełno. Ja to raczej nie nadaję się do rozmów z cichymi kotami, bo je przytłaczam. - Koniec końców nie miał kompletnie wpływu na to, kogo dostanie, najpewniej starałby się polubić z każdym i każdego rozumieć, skoro Sosnowy Szmer tak wiele dawała z siebie w treningu Liska, a widać było, że było to dla niej ciężkie.
- Ooo ganiamy, a jakże! Nawet Wielki Wyścig niedawno mieliśmy! I BYŁEM DRUGI WYOBRAŹ SOBIE!!!! Jestem mega szybki. Chcesz się ścigać? - Zaproponował bez krzty żartu, gotowy na to, by pognać w dal z Wilczą Górą i zobaczyć co z tego wyjdzie.
- Zwyczaje... malujemy kociaki jak stają się termami, a woje odciskują łapkę na kamieniu. - Tyle pamiętał, bo sam też był w to zaangażowany. Jeśli coś jeszcze istniało, to sory, ale to nie było na lisią pamięć.
✧・゚: *✧・゚:*
⨯ I'm not ⨯ a perfect person
There's • many • things I wish I didn't do
But I continue learning
I never meant | to do those things to you . . .
✧・゚: *✧・゚:*
And so, I have to say before I go ◦•≫
That I just want you to know
I've • found • a reason for me

. . . To change who | I used to be . . .

. . . A reason to start over new
LVL 5 80 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pokiwał głową z taktem godnym leśnego mędrca, wysłuchując odpowiedzi rudego. Niby przeciwieństwa się przyciągają, ale czy aby na pewno? Podobne charaktery na treningu pozwalają łatwiej się zrozumieć i zapewne ułatwiają powstanie sprawnego tempa i dobrej atmosfery. Z drugiej strony, nietrudno zauważyć wartość odmiennych charakterów i górę nauki dla obu stron, jaką niesie wspólnie spędzany czas… Trudna sprawa, nie ma najwyraźniej jednoznacznej odpowiedzi!!
Z zadumy wyrwał go nagle podniesiony głos Wichrzaka. Cętkowany wytrzeszczył oczy i potrząsnął głową, jakby wracał właśnie do teraźniejszości. – Yyy, wyścig. Znaczy Wielki Wyścig. I byłeś pierw- drugi. W tym wyścigu. Gratuluję!! I chcesz się ścigać? Ze mną?? – Na pysku Rzeczniaka widać było… ekscytację! Zanim cokolwiek, postanowił jednak odnieść się wpierw do dalszych informacji jakie padły. Był jednak znacznie bardziej ożywiony. – Malowanie kociaków? Brzmi ciekawie, u nas niczego takiego nie ma! Ale z tym odciskaniem łapy na kamieniu to mamy coś podobnego – znaczy niekoniecznie tylko wojownicy, ale rodzice zwykle trzymają u siebie w legowiskach odciśnięte w glinie łapki swoich kociąt. – Odchrząknął i szybko kontynuował. – Ale to ściganie się to tak serio?? Bo ja chętnie! Tylko może znasz jakieś metody jak szybciej biec, albo cokolwiek. Tak abym wiesz, miał równe szanse! – Warto zapytać, może dzięki temu cętkowany pozna jakieś tajemne wichrowe techniki… To byłoby coś!
LVL 4 270 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Tak, dawaj! Do Czterech Dębów. - Zaproponował, a wiedział, że stać go na to, by tam faktycznie dobiec. Nie obawiał się swojej przegranej, co najwyżej remisu! Chociaż no nie ukrywajmy... rzeczniak nie powinien wygrywać z wichrzakiem... nawet jeśli Lisek polubił Wilczomlecza.
- O czyli też macie swoje własne tradycje, mega. - Odpowiedział radośnie. - Po drodze opowiesz mi więcej! - Czy łączyło ich klany coś jeszcze?Póki co to było trochę tak jakby byli jednym klanem rozdzielonym na dwa dla samego faktu, żeby to zrobić... Ciekawe...
- Metody? Hm, moja przyjaciółka biegła szybciej jak położyła uszy po głowie. - Co prawda uszy orientali to był inny wymiar, ale może jemu tez pomoże?
A potem pobiegli w siną dal.

//zt
✧・゚: *✧・゚:*
⨯ I'm not ⨯ a perfect person
There's • many • things I wish I didn't do
But I continue learning
I never meant | to do those things to you . . .
✧・゚: *✧・゚:*
And so, I have to say before I go ◦•≫
That I just want you to know
I've • found • a reason for me

. . . To change who | I used to be . . .

. . . A reason to start over new
LVL 5 80 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No i przypieczętował swój los – będzie ścigać się z prawdziwym Wichrzakiem. Brzmiało jak zdrowa rywalizacja, oby tylko nie został doszczętnie zgnieciony! – Dobra! To dawaj! – Zero zawahania, chętnie opowie więcej, chyba że nie będzie mógł złapać oddechu.
Uszy, oczywiście, przylepił do czaszki, zgodnie z podaną przez rudego instrukcją. Pora się przekonać czy ta metoda coś da, cętkowany zapewne będzie z niej korzystać do końca swoich dni.

z/t!
LVL 4 270 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Stały element każdego dnia – polowanie. Bliskość granicy z Szarymi Topolami wzbudzała w niej pewne napięcie, ale nie aż takie, jak skradanie się na mniej patrolowanych terenach. Miejsce tuż przy Klanie Rzeki wydawało jej się względnie bezpieczne, odpowiednie, by połowić ryby.
  Stateczność tego zajęcia niegdyś jej nie przeszkadzała, ale teraz zaczynała rozumieć słowa Kałużowej Doliny. Przy braku ruchu trudno zająć myśli. Pod tym względem wolała polowania na ziemi, ale ostatnio miała wrażenie, że idą jej gorzej, niż zazwyczaj, i przez tę przygnębiającą myśl nie przynosiły jej upragnionej ulgi. Mogła więc spróbować tu.
  Podeszła powoli do brzegu i ostrożnie zajęła pozycję tak, by jej cień zlał się z tym roślinności. Wsunęła koniec lewej łapy do wody, po czym zastygła w bezruchu, śledząc wzrokiem świetliste refleksy powierzchni w poszukiwaniu płoci.

//mg!
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Los nie podarował Dzikiemu Czartowi co prawda tego, na co liczyła, ale uśmiechnął się do niej z czymś innym. Do łapy kotki podpływała właśnie brzana! Piękny, dorosły okaz i nawet wszystkie płetwy miała w całości. Takim czymś to niejeden rybak by się chwalił. Zamachnęła pod wodą kilka razy niepewnie ogonem, a potem podpłynęła do łapy i kotki i przyglądała jej się, po czym skubnęła raz, drugi, trzeci...

Dziki Czart: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 12 | HP: 80 | W: 60
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Och. No proszę. Oby tylko tego nie spartoliła. Czekała w napięciu, aż ryba ustawi się w dogodnym miejscu, wkładając wysiłek w to, aby nie poruszyć palcami, aż wreszcie rzuciła się obiema łapami do wody, starając się zaczepić o śliskie łuski pazurami. A potem, miejmy nadzieję, wyciągnąć rybę z wody na pożytek klanowego stosu, zamiast sama zostać przez nią wciągnięta w głąb.
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
I tyle by było z chęci zdobycia brzany. Ryba zorientowała się w porę przez błysk pazurów i nagły ruch. Była zbyt uważna, może nawet uczona, jakaś taka ryba-mędrzec albo coś, że tak szybko się zorientowała. W każdym razie nim pazury dotknęły łusek, to łuski te już oddaliły się szybkim machnięciem płetw w tył i ryba zniknęła w wodnej głębinie. Nie ta, to inna!

Dziki Czart: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 12 | HP: 80 | W: 60-1=59/60
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Prychnęła z frustracją, otrzepując się z wody. Skąpała się na nic. Nie pierwszy i nie ostatni raz, więc nie było co się nad tym dłużej rozwodzić, tylko wracać do pracy, ale zdecydowanie nie poprawiło jej to humoru. Odsunęła się nieco od powierzchni i spędziła chwilę na zlizywaniu kropel z miejsc, w których ją denerwowały, podejrzewając, że druga ryba i tak nie ma szans zjawić się tak szybko, po czym wróciła do wcześniejszej pozycji i znów ostrożnie zanurzyła koniuszki palców w rzece. Tamta ryba... była imponująca, musiała to przyznać; mogłaby siedzieć na brzegu dłuższą chwilę tylko po to, żeby się jej przyglądać. Ale jeśli tak miał się ten gatunek zachowywać, to nadal wolała płocie.
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czy płocią można było nazwać to coś co do niej płynęło? Takie trochę zbyt kolorowe jak na zwyczajną, rzeczną płotkę. Mniejsze jakieś i ciekawiej ubarwione. Zupełnie niepodobne do żadnej ryby, którą wojowniczka znała albo chociaż widziała czy to na stosie czy podczas innych połowów. Miała jednak okazję przyjrzeć się bliżej dziwnej rybie, bo ta zaplątała się w zaroślach tuż przy brzegu i o dziwo nie ruszała się, tylko w bezruchu spoczywała w rzecznej trawie, jakby pogodziła z losem. Z daleka dało się stwierdzić, że miała pomarańczowo-białe pasy po bokach z czarnymi akcentami. Błyszczała podobnie do ryby, ale o ile Warchlak nie zbliży się bardziej, to ciężko będzie stwierdzić coś więcej

Dziki Czart: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 12 | HP: 80 | W: 59/60
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Z zaskoczeniem, a potem niepokojem przyglądała się nietypowej rybie. W pierwszej chwili myśl, że natknęła się na zupełnie nowy, nieznany dotąd gatunek podnieciła ją odrobinę, ale przedłużający się bezruch przywołał nieprzyjemne wspomnienia sezonu martwych piszczek i zatruć. Czyżby podobna plaga miała ponownie nawiedzić Klan Wichru? Czy zostali przeklęci...?
  Ryba nie leżała jednak brzuchem do góry, a trzymała się w wodzie. Po krótkiej chwili namysłu postanowiła sprawdzić sprawę z bliska. Ostrożnie wyjęła łapę z wody, przeniosła się bliżej traw i powoli zanurzyła ją z powrotem, cały czas obserwując czujnie pstrokaty kształt. Ryzykowała tym samym, że ruchem spłoszy dziwną rybę – ale była gotowa poświęcić sukces polowania, żeby odzyskać spokój ducha. I tak nie zanosiło się na to, żeby przy zachowaniu pozycji miała do niej podpłynąć sama z siebie.
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie ryzykowała ewentualnym spłoszeniem dziwnej ryby i może to dobrze? Ale tak naprawdę zanurzenie łapy w wodzie kolejny raz nie zmieniło za bardzo biegu zdarzeń. Pomarańczowo-biało-czarna ryba nadal przebywała w zaroślach i jedynie bujała się do rytmu wody, a płetwy zmieniały lekko kierunki pod wpływem nurtu, ale widać było, że były niesione przez podwodne fale, a nie mięśnie zwierzęcia. Nie dało się dostrzec bąbelków wody sugerujących, że ta oddycha, ani większych ruchów charakterystycznych dla ryb - nagłych, zrywnych, szybkiej zmiany kierunku ciała. Ryby raczej nie spały tuż przy brzegu? Dziwna sprawa. Co gorsza - żadna inna ryba nie była chwilowo zainteresowana jej łapą, gdyby ta chciała złowić coś innego. A może to dobrze? Mogła skupić większą uwagę na to cudo natury. Zależy jak spojrzeć.

Dziki Czart: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 12 | HP: 80 | W: 59/60
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Czekała dłuższą chwilę z łapą nieruchomo, ale wreszcie wypuściła powietrze z frustracją, rozumiejąc, że się wygłupiła. Coraz mniej jej się to wszystko podobało. Jeśli ryba naprawdę była martwa, nie chciała jej dotykać, ale nie umiała stwierdzić, co było z nią nie tak, kiedy unosiła się niby to zwyczajnie pod powierzchnią wody. No i te kolorowe łuski...
  Zawahała się, po czym rzuciła się łapami do wody, chcąc pazurami schwytać rybę i wyciągnąć ją na brzeg, skoro i tak się nie ruszała.
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼

Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮

╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
    To kopiemy kolejny raz
Kop!    
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ryba nie zrobiła sobie nic z faktu, że ktoś się do niej zbliżał. Ślepa, stara, może chora? Nie wiadomo. Wszystko jednak miało wyjaśnić się tuż po zahaczeniu pazurami Dzikiego Czarta i wyciągnięciu jej na brzeg. Wtedy też kotka zobaczyła prawdę - twarde, połyskujące ciało, jednak ani jednej łuski, ogon na jakimś dziwnym szpikulcu, oczy cały czas otwarte. Nie miało to kompletnie znanej jej mięsistości typowej dla ryby, a na prawym boku wystawała jakaś dziwna część, a na jej końcu pokrętło, które kręciło się swobodnie bez użycia siły. Czy była to porzucona, może zepsuta rzecz dwunogów? Czy dziwna, ale prawdziwa ryba? Cóż, mięsem to na pewno nie pachniała, a gdyby ją ugryzła, poczułaby, że nie jest w stanie wbić kłów.

Dziki Czart: lvl: 5 | S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 12 | HP: 80 | W: 59/60
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości