Logo Artemidy
Trening Popielatej Łapy
#76
Biedny Popiołek, ufał Łabędziej Gwieździe do tego stopnia, że nawet nie zauważył podłego podstępu wyjścia poza ustalony temat. Zmiana była na tyle płynna i naturalna by po prostu skupił się na swojej odpowiedzi, nie myśląc pobocznych myśli.
– Zgromadzenia odbywają się z woli przywódców w czasie pełni księżyca? – posłał przywódcy pytające spojrzenie. Ale zanim ten zdołał się odezwać, terminator przypomniał sobie coś i pospiesznie uzupełnił wypowiedź. – W trakcie rozejmu.
Teraz musiało być dobrze, był tego prawie tak pewny jak tego że miał cztery łapy i ogon. A tego rodzaju pewność siebie była rzadka w świecie Popielatej Łapy, wręcz niespotykana. Jednak księżyce wpajania kodeksu przez Śnieżny Płatek nie wyleciały mu drugim uchem, nie pozwolił na to.
– A czy... – zaczął, nieznacznie przeciągając słowa, by zastanowić się jednocześnie nad swoim pytaniem. Jednak nim wyklarowało mu się w głowie, poczuł że było głupie. Potrząsnął łbem. – Albo jednak nic, przepraszam.

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#77
Pytające spojrzenie domagało się odpowiedzi, jednak Łabędź nie zdążył jej udzielić, a uderzenia serca i kilka słów później wątpliwość zniknęła z popiołkowego oblicza. I słusznie.
— O właśnie — odpowiedział zgodnie. — Prawie jak za starych czasów, racja? Pełnia księżyca, rozejm... To się nie zmieniło. A tak czysto hipotetycznie, zakładając, że być może na przestrzeni obiegów pór dokonano jeszcze jakichś zmian czy uzupełnień, jak sądzisz, które punkty Kodeksu mogły nie istnieć w jego pierwotnej wersji? Albo właśnie na pewno były w nim zawarte od samego początku? Nie ma złych odpowiedzi, sam nie mam bladego pojęcia, czy jakiekolwiek inne korekty miały miejsce. Po prostu jestem ciekaw, co myślisz.
Popiołek mógł chcieć wycofać się z pytania, ale takie numery to nie z tym kotem. Łabędzia Gwiazda momentalnie podchwycił temat.
— Nie, nie, mów. Zaciekawiłeś mnie. A czy co takiego?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#78
Popiołek najpierw starał się zastanowić nad tym jakie punkty mogły zostać dodane czy zmienione, ale problem był mianowicie taki, że kandydatów było wielu. A ciężko mu było sobie wyobrazić by ponad połowa Kodeksu uległa zmianie. Z drugiej strony... przy tylu pokoleniach? Może to miało sens, tak jak Zgromadzenia zmieniły się z jakiegoś powodu, tak inne punkty mogły. Ale... chyba łatwiej było mu zacząć od końca.
Paradoksalnie brak dobrych i złych odpowiedzi go wcale nie pocieszał. Wolał wiedzieć czy prawidłowo myślał, a w tym wypadku będzie czekał na ocenę, która nigdy nie nadejdzie. Ale milczeć też niefajnie, bo nie miał pustki w głowie.
– Myślę, że... od początku mogło być nie poluj i nie wstępuj na tereny innego Klanu? Bo od tego się zaczęło... I może też to, że granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia, i trzeba przegonić każdego, kto wkroczył nasze terytorium. Bo to tak... podobnie trochę, tylko od drugiej strony. I może że słowo przywódcy jest prawem? Żeby wszyscy się słuchali Rzeki... i reszty. – przerwał dalsze wymienianie, bo im dłużej myślał tym intensywniej wracał problem, który zdawało mu się, że sprytnie wyminął. Nagle coraz więcej punktów kodeksu brzmiało na takie... mające sens, będące od początku. Ale jeśli miał patrzeć tylko na historię, a nie na swoje doświadczenia? Bo przecież z perspektywy Popiołka wszystkie te punkty istniały od zawsze. Z punktu historii? To już zmieniało postać rzeczy.
– Och... – mógł spodziewać się, że nie wywinie się tak łatwo skoro już otworzył mordkę. Wziął głęboki wdech by zebrać się na odwagę. – Bo tak pomyślałem... skoro zgromadzenia są teraz tak rzadko, że prawie ich nie ma... to czy Klany się od siebie nie oddalają? Ta wspólna historia nie jest za bardzo... przeszłością? Nikt nie boi się, że znowu mogą być walki o tereny? Ale potem pomyślałem, że nie słyszałem o żadnych walkach i jest spokojnie, więc chyba mam swoją odpowiedź...

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#79
Małe ćwiczenie myślowe nie wzbudziło dostrzegalnego entuzjazmu w popielatym, jednak tak długo, jak swobodna dyskusja toczyła się dalej, Łabędź niczego nie żałował. Wcale nie chciał, żeby Popiołek, usłyszawszy już przecież całą historię, a więc spełniwszy cel wizyty, zaczął zbierać się do wyjścia. Słońca nie było widać z wnętrza groty, ale przecież nie mogło unieść się wysoko.
— Mnie też jako pierwsze przeszły przez głowę punkty dotyczące granic — powiedział, z wolna kiwając głową. — Jednak przyznaję, o słowie przywódcy nie pomyślałem, a istotnie, wówczas ta zasada musiała mieć jeszcze większe znaczenie niż teraz. Na pierwsze Gwiazdy spadło nie lada wyzwanie, zjednać sobie koty, w tym zapewne dawnych nieprzyjaciół. Wielki konflikt został zażegnany w tamtą pamiętną pełnię, ale to dopiero początek większego przedsięwzięcia, prawda? Utrzymanie takiego stanu rzeczy to wysiłek sam w sobie.
Pytanie dotyczące Zgromadzeń było celne. Uderzało bliżej, niż Łabędź by sobie tego życzył. Nie było liźnięciem teoretycznego tematu do luźnych rozważań, a dotykało realnego problemu.
— Myślę, że masz rację. Klany oddalają się od siebie — nie uspokoił obaw terminatora. — Nadal naszym wspólnym celem jest utrzymanie pokoju, oczywiście, żaden z Klanów nie chciałby wrócić do dawnych zatargów, może dlatego uzgodniono, że nie ma potrzeby spotykać się co księżyc...? Jeśli tak, to tutaj nic się nie zmieniło. Jednak prawdą jest, że odgrodziliśmy się od siebie, mamy bardzo niewielkie pojęcie, co dzieje się u sąsiadów. Szczególnie tych najdalszych. Nie zaszkodziłyby częstsze Zgromadzenia, żeby rozbudzić na nowo tego ducha wspólnoty.
Szkoda, że zrozumiał to dopiero teraz, a niebezpieczną płytkość relacji międzyklanowych uświadomiła mu dopiero dramatyczna sytuacja Cienia. Przecież gdyby widywali się regularnie... Na pewno ktoś wcześniej wyłapałby niepokojące sygnały.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#80
– Inne koty mogły nie chcieć słuchać przywódców. – pokiwał łbem w ślad za Łabędzią Gwiazdą. – W sensie, gdy się z nim nie zgadzały. A skoro konflikty tak łatwo wybuchały to... no. – dodał od siebie, prostując się nieznacznie. Słowa mu uciekły pod koniec, ale i tak nie było źle. Udało mu się znaleźć więcej niż przywódcy! Chociaż... nie, wiedział tylko, że nie pomyślał o tej zasadzie. – A ten, myślisz że jakieś jeszcze punkty mogły być od samego początku?
Po prostu odbijał uprzejmie pytanie, nie kryło się za tym nic więcej, a już na pewno nie potrzeba porównywania.
– Och... – siedział z lekko uchyloną mordką, jak rybka wyrzucona na brzeg. No to kolejny kamyczek na stos obaw, co nie? Chociaż póki co celem wszystkich Klanów był pokój. Tylko czy mogli mieć pewność skoro się od siebie oddalali? Trochę żałował, że o to spytał. Odrobinkę. – Myślisz, że dałoby się go faktycznie rozbudzić? Tego ducha w sensie. Wspólnoty. I czy ktokolwiek by chciał... Skoro nikt nie próbował. Czy jednak próbował? Ale nie wyszło?

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#81
— Dokładnie — zgodził się chętnie. Nawet dzisiaj podczas żarliwych dyskusji trzeba było przypominać o tym, że ostatnie słowo należało do przywódcy, co dopiero w czasach, gdy nawet w obrębie jednego Klanu dopiero uczono się przyjaźni i wzajemnego szacunku? — Hmm... Stawiałbym na zasadę o tym, że honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy, jest to dozwolone wyłącznie w obronie własnej lub w przypadku kotów wyjętych spod Kodeksu. Ten nacisk na honor wydaje mi się znamienny, zresztą... Po tamtej nocy niepotrzebny rozlew krwi to ostatnie, czego ktokolwiek chciał. To wydaje mi się dość oczywiste. Ciekawszym przypadkiem jest zasada o bronieniu Klanu, nawet kosztem swojego życia. Tę część widziałbym jako coś, co istniało od początku, ale może dopiero później, w miarę tego, jak Klany się ze sobą zapoznawały i spędzały więcej czasu razem, uściślono o fragment o możności zawierania przyjaźni poza swoim Klanem, pod warunkiem, że to właśnie jemu pozostanie się lojalnym w przypadku wojny...?
Pytająco przechylił łeb do boku, wyraźnie zostawiając terminatorowi przestrzeń na wyrażenie swojego zdania.
— Wierzę, że bez problemu — odparł szczerze. — Wystarczyłaby odrobina chęci. Do tej pory, jak sądzę, żadnemu przywódcy po prostu nie przyszło do głowy spróbować. Wiem, że mnie przez niemal całe moje życie nie przychodziło; łatwo przyzwyczaić się do tego, co funkcjonuje od swojego subiektywnego zawsze, i nie zastanawiać się dalej. A zdarzyło ci się zamienić słowo z kimś z innego Klanu? Zatrzymać się z patrolem sąsiadów i pogawędzić przy granicy? To w większości przemiłe koty, wcale tak bardzo się od nas nie różniące. Myślę, że Zgromadzenia tylko by to podkreśliły.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#82
Wspomnienie zasady dotyczącej walk przypomniało mu o jednej kwestii.
– A czy, jak powstawały Klany, wszyscy do nich dołączyli? Czy niektóre koty po prostu odeszły? – miał nadzieję, że to była znana kwestia, o której Łabędzia Gwiazda zapomniał wspomnieć, a nie coś czego należało domyślać. Miało sens by wszyscy pozostali w Klanach – chyba na wizję od Gwiezdnych nie mogli obrócić się ogonem i uznać, że to głupie?? Że lepszy ten rozlew krwi?? – O, no to brzmi jakby zostało dodane. Chyba mogło, bo na początku nikt raczej nie myślał o przyjaźniach, mieli dużo do zrobienia... – zawsze go dziwiło jaki długi był ten punkt, na początku sprawiał mu trudności, gdy starał się go wykuć słowo w słowo. – O, a co z tym? Z tym że zwierzyna zabijana jest tylko po to by się posilić, podziękuj za jej życie Gwiezdnemu Klanowj? Chyba też mogło być od początku?
Starał się ignorować myśl, że tak krok po kroczku to cały kodeks zaraz przedstawią jako jego pierwszą edycję. Nawet jeśli nie wiedział czy prawidłowo myślał, widział aprobatę w niebieskich oczach. Przez moment mógł porozmawiać z przywódcą jakby mógł powiedzieć coś nowego, coś czego kot z ponad setką księżyców doświadczenia jeszcze nie słyszał.
Dziwaczna myśl. Ale podobała mu się.
Zastanawiał się nad spytaniem Łabędziej Gwiazdy czy myślał, że Nocny Szkwał spróbuje zbliżyć do siebie Klany. Ale to wiązałoby się z założeniem, że Łabędź kiedyś umrze. Znaczy, wszyscy kiedyś umierali, oczywiście. Ale to było w przyszłości, nie istniało. A rozmowy o przyszłości sprawiały, że zdawała się być bardziej realna. Zastanawiał nad pytaniem, ale zaraz jego myśli przeskoczyły na zupełnie inny tor. Zjeżył się mimowolnie na grzbiecie.
– Spotkałem dwa razy taką kotkę z Gromu... Zupełnie nie była jak my. I zupełnie nie była miła. Trochę nie lubię patroli przy Gromie przez to... nie wiem jak przy niej zachowywać, a nie chcę przed nią uciekać, bo będzie źle myślała o Rzece. – przyznał spuszczając wzrok. – I takiego kocura z Wichru spotkałem. Też... Też nie był najmilszy. Znaczy nie. Mówił niemiłe rzeczy, ale był miły? Bo ugrzązłem w błocie. I poczekał ze mną na patrol, nie zostawił samego. I nabijał się ze mnie, ale nie okrutnie? Chyba go po prostu bawiło, że utknąłem. Ale nie życzył mi źle.
Gwiezdni, z Gromową dziwaczką sprawa była dużo prostsza, Wichrzaka nie potrafił odpowiednio opisać. Miał wrażenie, że szylkret mówił jedno, a robił drugie.

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#83
Uszy kocura uniosły się wyżej.
— O, to dopiero interesujące. Wiesz, że nigdy się nad tym nie zastanawiałem? A obawiam się, że legenda nic nam na ten temat nie zdradza — musiał rozczarować Popiołka. Może był ktoś, kto znał odpowiedź na to pytanie, jednak wersja historii, którą przekazano jemu, ni słowem nie poruszała tej kwestii. — Zgadywałbym, że tuż po powstaniu Klanów dołączyli do nich wszyscy. Trochę z braku wyboru, po części ze strachu co będzie, jeśli się wyłamią. Nikt nie chciał być na straconej pozycji tuż po wojnie. Z biegiem księżyców, gdy nastały spokojniejsze i stabilniejsze czasy, niektórzy mogli się wykruszyć. Mimo że my funkcjonujemy w Klanach od pokoleń, to przecież nadal zdarzają się ci, którym takie życie nie odpowiada i decydują się na obranie samotniczej ścieżki.
Padł kolejny kandydat na pierwotną zasadę Kodeksu Wojownika; no proszę, jak sprawnie szło im przeanalizowanie całości.
— Miałoby sens. Trudności w zdobyciu pożywienia to w końcu jedna z przyczyn wybuchu wojny, nikt raczej nie liczył, że dobrobyt nastąpi prędko. Każda piszczka miała znaczenie dla budujących się Klanów i regenerujących po boju kotów. Odpowiedzialne podejście do łowów powinno być jedną z pierwszych myśli w takich okolicznościach — i tym razem przyznał terminatorowi zasadność rozumowania. — A co z takim: „Wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka”? Uważasz, że przed tym Gwiezdni przestrzegli od razu, czy raczej później, na przykład za sprawą jakichś konkretnych zdarzeń?
Och, takiego zburzenia optymistycznego spojrzenia na sąsiadów się nie spodziewał. I wyraźnie się zatroskał, słysząc o przykrych doświadczeniach srebrnego. Jego samego, jako przywódcę, spotykały w głównej mierze pełne obustronnego szacunku pozdrowienia bądź równie uprzejme wymiany zdań. Zapomniał, jak to jest być terminatorem. Młodym kotem w ogóle.
— Mam nadzieję, że mówimy o terminatorach, a nie wojownikach — powiedział, marszcząc brwi. — Którzy jeszcze nauczą się odpowiedniego podejścia do drugiej osoby. Nie żeby to ich usprawiedliwiało. Rozumiem, że ta kotka z Gromu jest nieprzyjemna, ale respektuje granice? Nie ma niczego złego w zrobieniu, co do ciebie należy, i ruszeniu dalej. Nie ma powodu poświęcać czasu komuś nieuprzejmemu. Bo rzeczywiście, nie zawsze da się uniknąć kotów z muchami w nosie... W każdym Klanie znajdą się takie osobniki. A spotkałeś kogoś jeszcze? Z kim udało się zaprzyjaźnić?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#84
– Och, szkoda. – westchnął sobie cicho. Właśnie tego się obawiał, więc tak jak doceniał rozważania, tak... no wciąż były tylko rozważaniami, a nie historią (nie dał rady siedzieć ze swoim smętnym nastawieniem do końca wypowiedzi, zaraz coś sprawiło, że zastrzygł uszami). – Ale są też koty, które nie urodziły się w Klanie, ale chcą do niego dołączyć.
Patrzył wyczekująco, chociaż sam w żadnym konkretnym kierunku nie poszedł z tą myślą. Chyba nie wiedział jakiej informacji potrzebował. Może opinie, może historie, nie miał pojęcia.
Znowu została przyznana mu racja i koniec pręgowanego ogona poruszył się lekko.
– Och, nie wiem... Może był od początku? – skoro Łabędzia Gwiazda o tym wspominał w tym momencie to mogła to być jedna z pierwszych zasad? Och, a może to było podchwytliwe pytanie? Wolałby nie...
– Chyba terminatorzy... Ale nie wiem, nie przedstawili się. Może są wojownikami, to było jakiś czas temu, a niektórzy szybciej kończą treningi... Ale może terminatorzy. – chciał pomóc, ale brakowało mu tej informacji. Ale skoro Łabędzia Gwiazda wolał terminatorów to chyba mogli uznać, że to bardziej prawdopodobne? – I tak, raczej je respektuje. Przynajmniej przy mnie nie przekraczała ich... – ... jakoś bardzo, dodał w głowie, bo pilnowanie granicy to ostatnie o czym wtedy myślał. I wcale nie miał pewności. – Ale to będzie wyglądać jakbym uciekał przed nią... Na pewno tak pomyśli... Jak ruszyć dalej, żeby to było takie... no nie takie? – jeśli istniało konkretne rozwiązanie, był chętny. Odwrócił wzrok na jedną ze ścian. – Raczej nie bardzo się udało...

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#85
Uśmiechnął się lekko.
— To prawda, i część z nich doskonale się w Klanie odnajduje, dlatego wychodzę z założenia, że warto dać chętnemu kotu szansę, można dzięki temu zyskać oddanego wojownika. Gdyby samo pochodzenie świadczyło o tym, czy ktoś nadaje się do życia w grupie jak nasza, Klany nigdy by nie powstały, prawda? — A jednak istnieli tacy, którzy z automatu traktowali samotników z nieufnością. Szczęśliwie — w doświadczeniu Łabędzia przynajmniej — była to mniejszość.
Wydał z siebie cichy pomruk zastanowienia.
— No właśnie mam problem z tym konkretnym punktem — przyznał się kocurkowi. — Nie wiem, co o nim myśleć. Brakuje nam wiedzy, jak do pieszczochów podchodzili pierwsi członkowie Klanów, zanim jeszcze Klany powstały. I czy ktokolwiek później obawiał się odejścia wojowników do dwunożnych? Może dawną taktyką było zdobywanie pożywienia na Osiedlu, dopiero Klany postanowiły od niej odejść i postawić na samowystarczalność? Tyle pytań!
No i patrzcie, jak niefortunnie wdepnął z tematem. Naprawdę nie spodziewał się, że Popiołek miał aż takiego pecha do sąsiadów.
— Mnie też nigdy nie udało się nawiązać wielu głębszych relacji międzyklanowych — rzucił pocieszająco. — Nigdy się nie składało, a może to ja nie potrafiłem pociągnąć rozmowy w odpowiednim kierunku... A co do tej Gromiaczki, zaczepia cię? Nie daje ci odejść? Krótkie: przepraszam, muszę wrócić do swoich obowiązków powinno załatwić sprawę. To nie jest niegrzeczne ani tchórzowskie. Ona też raczej nie włóczy się tylko po to, żeby szukać kłopotów na granicach. Możesz na odchodne życzyć jej udanego patrolu, zrozumie aluzję.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#86
Hm, w sumie prawda. Klany kiedyś składały się z samych ex-samotników, bo w momencie utworzenia nie było innych kotów. To... hm, dość ciekawa uwaga. Nie spodziewał się jej, a teraz zdawało mu się to takie oczywiste.
Od ilości tych pytań aż rozbolała go głowa. On miał zastanawiać teraz na odpowiedzią na każde z nich?? Sam Łabędź powiedział, że nie wie co o tym myśleć!! Och... to może jednak i Popiołek nie musiał.
– Trudne to. – pokiwał głową, nie mając nic więcej do dodania w temacie. Chociaż... inna zasada nasunęła mu się na myśl. – To o kociętach też trochę... Trochę tak nie wiem. Ciężko mi sobie wyobrazić. Bo to że żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie wydaje się takie... takie oczywiste. Ale hmm... nie tak oczywiste jakby było od samego początku? Tylko jakby było nawet zbyt oczywiste by dodawać? Ale wtedy by nie dodali chyba... ale jeśli musieli dodać później to trochę strasznie. Bo wychodziłoby na to, że kocięta były zostawiane same sobie. – zwoje mózgowe Popiołka zwijały się w coraz ciaśniejszy kłębek. – No i końcówka, że nawet jeśli kocię należy do innego klanu brzmi jak coś dodanego później? Bo chyba miałoby sens, że swoje kocięta ratowali, a obcych nie... Ale może to było od początku, bo już wtedy wszyscy razem ustalili, że należy chronić każde kocię.
Spojrzał na Łabędzia pytająco. Dobrze?? Czy radził sobie z tymi rozważaniami? Czy jego słowa miały sens, czy zamotał się nadmiernie?
– Ale jakieś się udało, prawda?? Mówiłeś wczoraj o regularnych sparingach z Roziskrzoną Gwiazdą, więc to chyba przynajmniej jedna znajomość? – powiązał kropki z różnych spotkań, Gwiezdni mu świadkiem, że powiązał. Chyba że dla Łabędziej Gwiazdy te głębsze relacje miały jeszcze wyższe kryteria... Popielata Łapa skakałby z radości pod niebo mając i tyle. – Aluzję? – jak miała ją złapać, skoro sam cętkowany nie był do końca pewny. – Ale tak. Zaczepia i się zbliża. I raz chciała bym poszedł z nią nad rzekę. Nie pamiętam dlaczego, ale chciała mnie wepchnąć pod wodę. Ale... Ale ona kiedyś pytała czy mam skrzela, chciała je zobaczyć. To może myślała, że pod wodą będę lepiej czuł.

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#87
Im obu najwyraźniej zabrakło szarych komórek do uporania się ze stojącą przed nimi zagwozdką. Bardzo dobrze, że ani jednego, ani drugiego nikt nie miał sprawdzać i mogli sobie odpuścić dalsze rozważania... na rzecz innych.
— Może wcale nie było takie oczywiste dla kotów, które od dłuższego czasu żyły głównie dla siebie i swojego najbliższego, znacznie węższego otoczenia? — zastanawiał się głośno. — Jednak przy tworzeniu Kodeksu zapewne ważnym było, żeby podnieść ten temat od razu i uciąć wszelkie spekulacje. Te dotyczące pochodzenia kociąt również. Nie zdziwiłbym się, gdyby zasada została stworzona głównie ze względu na jej końcówkę — dla podkreślenia wagi życia każdego kocięcia. Żeby nigdy nie było wątpliwości, jak należy postąpić.
On również nie był fanem teorii, jakoby dla ustalenia konkretnego sposobu postępowania musiały najpierw ucierpieć jakieś młode. Wolał wyobrażać sobie ich odległych Przodków jako mądrych i upewniających się o bezpieczeństwie bezbronnych malców.
— Za to myślę, że nad jednym nie trzeba główkować. Jest kilka takich zasad poruszających kulturę Klanów, które niejako podkreślają naszą klanowość w oczach innych; musiały zostać wymyślone na początku, aby Klany zdołały obrać konkretny kierunek. Jak chociażby ta mówiąca o pierwszeństwie starszyzny i kociąt przy stosie, zanim za posiłek wezmą się terminatorzy i wojownicy. Wiesz, o jakie mi chodzi? — upewnił się, bo może tym razem to on troszkę zamotał się z przekazywaniem swojej myśli.
Rozmowa toczyła się dalej, w pełni nieświadomości Łabędzia, jaka tuż zaraz spadnie na niego bomba.
— Masz rację — odpowiedział z przyjemnym zdziwieniem, że Popiołek w ogóle o tym pamiętał. — I zawsze będę zdania, że lepiej nawiązać mniej relacji, ale za to jakościowe. Jak moja z Roziskrzoną Gwiazdą.
Skinął głową.
— Tak jest. Aluzję, że ona także powinna zająć się swoimi sprawami — doprecyzował. A później... spokojne oblicze przywódcy przybrało wyraz podobny sarnie na autostradzie; jego oczy rozwarły się w przerażeniu, uszy powędrowały na tyły czaszki. Co on mówił? Czy Łabędziowi aby się nie przesłyszało? — Wepchnąć pod wodę? Gwiezdny Klanie, dlaczego nic nie mówiłeś, nie zgłosiłeś Nocnemu Szkwałowi albo mnie? Jak ona wyglądała, ta kotka? Przedstawiała ci się?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#88
– Może być i tak... – zgodził się, mając w głowie przede wszystkim ostatnią myśl. O utworzeniu zasady głównie ze względu na ostatni fragment.
Zmarszczył lekko brwi, nie do końca pewny dokąd przywódca zmierzał. Podkreślające klanowość? Wymyślone na początku, aby klany obrały konkretny kierunek? Nie wiedział czy się z tym zgadzał, bo to by znaczyło, że – tak jak się obawiał – jak odpowiednio długo się zastanowić to cały Kodeks przeciągną na jedną stronę. Okaże się, że nic nie zostało później dodane. To była w ogóle opcja? Och, postanowił skupić nq podkreślaniu klanowości.
– Albo że terminatorom nie wolno jeść, dopóki nie zapolują dla starszyzny? – najbezpieczniejsza opcja, bo miał wrażenie, że zawsze szła w parze z tą wymienioną przez przywódcę. Ale zaraz też do głowy przyszła mu inna, niepowiązana. – Och, albo ta o milczącym czuwaniu, które musi odbyć każdy wojownik w noc po swoim mianowaniu?? To jest chyba najbardziej klanowe... Bo gangi też mogą pilnowač granic, albo słuchać przywódcy, ale tego by nie robiły.
Musiał teraz trafić w dziesiątkę, nie widział innej opcji.
– Umm... A co to znaczy? W sensie, że jakościowe relacje? Jakie to? – zapytał, nie bardzo płynąc na tej samej fali co przywódca. Jasne, z grubsza rozumiał, że to lepsze niż luźna znajomość, ale daleko mu było do pełnego obrazu.
– O... A powinienem? Skoro nie wepchnęła... – szczerze się zdziwił. Mama by nie chciała by zaprzątać jej tym głowę, tak czuł, więc co dopiero zastępca czy przywódca? Chociaż... Może to miało mniej wspólnego z Popiołkiem, a więcej z zachowaniem Gromiaczki na Rzecznej granicy. – Nie przedstawiła. Ale taka czarna? Tylko nie do końca... W sensie jest cała czarna, ale jakby miała jeszcze ciemniejsze cętki? I ma krótką sierść.
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#89
— Właśnie — przytaknął z zadowoleniem. — I jeszcze ta, że kocię musi mieć przynajmniej sześć księżyców, by zostać terminatorem, jak mniemam? Ciężko oczekiwać od samotników kłopotania się odpowiednim czasem na mianowanie na terminatora, kiedy nie mają terminatorów. Hmm, to co tam jeszcze nam zostaje...
Odnalezienie pozostałych punktów Kodeksu zostawił Popielatej Łapie. Po części, żeby kocurek mógł się wykazać, a po części dlatego, że im dłużej trwała dyskusja i im więcej zasad omówili, tym trudniej było wygrzebać te pominięte. Czy na pewno wspomnieli o wszystkich, prócz zestawu dotyczącego zastępców...?
— Takie, które dodają do twojego życia dużą wartość. Miło móc zagadać z kimś o pogodzie albo okazjonalnie zjeść wspólnie piszczkę przy stosie, nie zrozum mnie źle, ale raczej nie powiesz o kocie, z którym relacja opiera się na okazjonalnych grzecznościach, że naprawdę go znasz; wiesz o nim, jaki jest w gorszych i lepszych momentach, o czym w sekrecie marzy, co go obchodzi czy jakie ma problemy. Gdy z kimś jesteś bliżej, chcesz dzielić się z nim swoimi troskami i zależy ci na usłyszeniu o jego troskach. Szukacie sposobu na wspólne spędzanie czasu i na wspólne aktywności, zamiast pozostawić sprawę przypadkowi. Utrzymanie i pielęgnowanie kontaktu staje się ważne i trudne do odpuszczenia. Teraz trochę jaśniej? — spytał z uśmiechem. Jeżeli o to chodzi, mogliby rozmawiać cały dzień, a i tak nie zdołaliby wyczerpać tematu.
— Oczywiście. Całe szczęście, że ostatecznie nic się nie stało, ale przecież mogło. Właściwie to trochę się stało, skoro mniej chętnie chadzasz na granicę z Klanem Gromu, prawda? Mówiłeś, że spotkałeś ją dwa razy, tak? Jak wyglądały te spotkania? Ten, hm, incydent z wodą wydarzył się za pierwszym czy drugim razem? — drążył dalej, niegotowy na odpuszczenie kwestii niemiłej Gromiaczki.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#90
Pokiwał głową. W sumie to miało sens, ciężko mianować terminatorów jeśli nie istnieją.
– Och, jeszcze chyba tylko cztery. – odparł krótko i zaraz przeliczył w głowie. No ok, chwilę mu to zajęło, bo musiał zastanowić się o czym dzisiaj wspominali i zestawić z Kodeksem. – Chociaż nie. Wydaje mi się, że trzy? Że po śmierci lub odejściu zastępcy, nowy zastępca musi zostać wyznaczony zanim księżyc dojdzie do szczytu nieba. W sumie co jeśli o śmierci zastępcy Klan dowie się wieczorem? Czy wtedy też chodzi o najbliższe szczytowanie księżyca? A, ale dalej. Zastępca zostaje przywódcą po śmierci obecnego przywódcy. No i zastępcą może być mianowany jedynie kot, który uczył chociaż jednego terminatora. I wydaje mi się, że nic więcej nie zostało?
Spojrzał kontrolnie na Łabędzią Gwiazdę. Czy o czymś nie wspomnieli? Przeszedł w głowie po kolei przed kodeks, przypisując kolejne zasady do punktów rozmowy, wydawało mu się, że nic nie pominął, ale nie dałby sobie za to łapy odgryźć.
– O... To w sumie brzmi bardzo... miło, mieć kogoś takiego. Fajnie tak. Ciężko znaleźć takie jakościowe relacje? Można... można nigdy nie znaleźć, mimo że się próbuje? – czy on miał szansę na znalezienie takiego przyjaciela? Z jego szczęściem? Patrząc na to co on miał do zaoferowania drugiemu kotu? Nie napawało go to optymizmem. – Kiedy ty poznałeś kogoś takiego? Pierwszy raz?
Potrzebował odnośnika, do własnego wieku. Czy była jeszcze jakaś nadzieja?
– O, no w sumie... ma sens. I tak, dwa razy. Pierwsze było bardzo krótkie, bo na szczęście Biały Jeleń zauważył, że mnie zostawili i się wrócił. Była wtedy trochę straszna, ale nie niemiła? Chyba? Tylko się zdziwiła, że mówię po kociemu... i wtedy pytała o skrzela. Za drugim razem było gorzej. I to wtedy chciała mnie wrzucić do wody, tak. I się jej postawiłem wtedy, no i nie poszedłem z nią nad wodę. Ale... nie wydaje mi się by to zrobiło na niej wrażenie. Jakiekolwiek.

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości