^^^ Podbijam. W Cieniu jest ogromny problem z miejscem :(
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Mistrz: Pstra Chmura Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka* Ojciec: Północny Podmuch* Partner: this is fine
Szczupły, acz już nie wychudzony i wyniszczony, długołapy kocur. Posiada krótkie, wciąż roztrzepane, dymne futro, które nabrało blasku, podobnie zresztą jak jego intensywnie zielone ślepia.
W sumie to chyba możecie też sami tworzyć tematy do obozu, jeśli macie pomysły? W sensie; podsyłać je przywódcom, by je wstawiali, myślę, że to by rozwiązało problem, jeśli więcej osób by się zaangażowało! Chociaż racja, zakładanie DJ przez kociaki to dobry pomysł w takiej sytuacji, sama nie gram już w tych klanach, ale popieram jak najbardziej!
x jak.dużo'.niebo .może .znieść gdymodlę się,.gdy .modlę'się ileptaków, .ile burz niema blizn,skądwiedziećjuż czy.moje .łzy..udźwignie .też? x
Z tego co wiem, poszło dość sporo propozycji, zarówno do Błyska jak i Węża. Nie wiem, jak z ich jakością i czy nadawały się do użytku, ale coś takiego miało miejsce.
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Mistrz: Pstra Chmura Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka* Ojciec: Północny Podmuch* Partner: this is fine
Szczupły, acz już nie wychudzony i wyniszczony, długołapy kocur. Posiada krótkie, wciąż roztrzepane, dymne futro, które nabrało blasku, podobnie zresztą jak jego intensywnie zielone ślepia.
Huh, to może przydałoby się podesłać też do administracji, o ile nikt tego nie zrobił? Nie wiem co jest powodem tego, że nikt nie dodał w końcu tych tematów, ale przywódcy nie są - na szczęście - jedynymi osobami, które je mogą dodać. A jak to nie pyknie, to nie wiem wtedy :C
x jak.dużo'.niebo .może .znieść gdymodlę się,.gdy .modlę'się ileptaków, .ile burz niema blizn,skądwiedziećjuż czy.moje .łzy..udźwignie .też? x
Trzmiel to w głównej mierze biały z pręgowaniem na niebieskich łatach na głowie oraz grzbiecie, jaki ogonie z niemalże czarną końcówką, oraz ciemnopomarańczowych ślepiach. Jego sylwetkę można raczej zamknąć w kształcie zbliżonym do kwadratu. Wyrósł nieco powyżej średniej wzrostu kocurów w Klanie Gromu, ale pod względem tuszy zajmuje w klanie czołowe miejsce. Pod znacznym tłuszczykiem rozbudowały się porządne mięśnie. Kocur-czołg.
Blizny: przedłużony uśmiech od lewego kącika pyska aż po ucho; oderwana część małżowiny prawego ucha od boku od zewnętrznej strony po całej wysokości. Po udarze w wieku 65 księżyców jego lewe oko się nie domyka, a lewy kącik pyska jest wiecznie opuszczony.
Życie Trzmiela nie było raczej zbyt emocjonujące. Właściwie on sam nigdy nie kierował się emocjami, które starał się ukrywać bardzo głęboko w sobie. Zaczął uczyć się tego chwilę przed zostaniem wojownikiem, a obecnie wypracował swoje kamienne, obojętne i niczym niewzruszone lico do perfekcji. Rzadko kiedy się unosił, czy denerwował. Nabrał trochę więcej szacunku do nieznanych mu kotów i przestał być aż tak zarozumiały jak kiedyś (co nie zmienia faktu, że nadal trochę jest). Kocur jest oschłym, obowiązkowym i ambitnym typem, który lubi jak wszystko chodzi, jak w zegarku, a najlepiej po jego myśli. Nadal nie przepada za tym, gdy ktoś wchodzi mu w drogę, jednakże stał się na tyle obojętny (przynajmniej zewnętrznie), że przestał pokazywać jakiekolwiek oznaki irytacji. Odkąd urodziły mu się kocięta zmiękł nieco, choć nadal jest twardy i bardziej przypomina zimny kamień niż delikatny kwiat.
Skoro już pokazujemy, że administracji nie ma i nie wypełnia swoich obowiązków należycie, to trzeba też wskazać na przywódców, bo, bądź co bądź, zrobienie obozów leżało w ich zakresie i pomoc graczy jest jedynie dobrą wolą oraz (po części) desperacją, ponieważ w gruncie rzeczy nie ma gdzie pisać xD. Rozumiem nieobecności i brak czasu, ale to jednak zdecydowanie mocniej wpływa na rozgrywkę, niż brak expów za miesiąc. Zgadzam się z tym, co Zając napisała.
To dobrze zbudowana, proporcjonalna koteczka z puchatym, gęstym futrem w kolorze, hehe, jasnobrązowym przywodzącym na myśl kawę z mlekiem. Dużą ilością mleka, która w słońcu sprawia rudawe wrażenie, może dlatego, ze była posłodzona miodem. Jej oczy są intensywnie niebieskie a całe ciało jest pokryte pręgami. Ogółem to opis się nie zmieścił dlatego dla większej liczby informacji zerknij sobie do KP.
Ciężko coś powiedzieć o kociaku, gdyż kocięcy charakter z reguły ulega diametralnym zmianom wraz z rozwojem i mijaniem księżyców. Lwica należy do maluchów ciekawskich oraz tych o niewyparzonym języku. Nie jest celowo chamska, broń Gwiezdny Klanie. Po prostu, jak to kociak, jest szczera i bezpośrednia, przez co brak jej taktu. Z reguły mówi to, co myśli, nie owijając w bawełnę. Bywa uparta i bardzo stanowcza, ewidentnie przejawia duże pokłady determinacji. Nie jest wszędobylska ani entuzjastyczna, nie rzuca się wszędzie jak piskorz, jak co poniektóre kocięta. Ale bez problemu można wyczuć jej obecność. Ma silny charakter i trudno wpłynąć na jej decyzje ale nie jest to niemożliwe. Trzeba po prostu podać argumenty, które ją przekonają, bowiem lubi słuchać i nie upiera się nigdy przy czymś tylko dla samego faktu postawienia na swoim. Ma swój honor.
Ja napisałam około 60 tematów dla 3 różnych obozów (Rzeki, Cienia i Gromu) więc, jeśli chcecie mieć gdzie pisać, to wymyślcie coś w oparciu o mapy obozów i tak, by nie pokrywało się z już istniejącymi tematami i wyślijcie swoim przywódcom, a oni to wstawią.
Owszem, wiem, że niektóre z propozycji wysłanych przywódcom nie zostały wstawione, ale to dlatego, że się nie nadawały do wstawienia (tak, patrzę chociażby na cb Nocka) ale tak poza tym to wszyscy przywódcy chętnie przyjmują opisane tematy.
Wysyłając taki temat napiszcie, do jakiego jest działu (czyli np centrum obozu, kociarnia albo legowisko terminatorów), nazwę tematu oraz opis gotowy do wstawienia, a nie "propozycje" jaki temat mógłby powstać.
No, to do roboty :wilcza:
Dziśosiem serc,w szklance na dnie.................................................... Przezlodową taflę przedrzeć się chce................................................ Ja szukamciebie, ty szukaszmnie...................................................... A międzynami sześć obcychserc....................................................... ......................................................I możemiłość stopi tenlód ...............................................Aciepłosprawi, że stanie sięCUD ................................................Szesnaście połówekpołączy się
Poprzez ciężką pracę, zbudowała potężne mięśnie. Szeroka w barkach, jednocześnie jest dość niska jak na członka Klanu Gromu - jej głowa wchodzi kotu o przeciętnym wzroście pod szyję. Krótka, zadbana i błyszcząca sierść przylega do ciała, eksponując wszystko, co Malina ma do zaoferowania, jednak w jednym miejscu na szyi sierść się kończy, ustępując miejsca bladej, krótkiej bliźnie z dzieciństwa. Złote oczy patrzą ze spokojem, który ukrywa zmęczenie, a krok jest pewny i energiczny. Przy wargach, zaczęły się pojawiać pojedyncze, widoczne dopiero z bliskiej odległości, siwe włoski.
Zagłusza swoje problemy i rozterki skupianiem się na swoich obowiązkach. Obecnie zrezygnowała z części patroli, ograniczając się jedynie do tych niezbędnych, by móc opiekować się lecznicą oraz kotami w niej się znajdującymi. Stara się, aby dodatkowe obowiązki nie odbiły się na jej terminatorach, co się jej udaje. Obecnie stara się wzbudzić część utraconej wrażliwości, aby móc lepiej pomagać członkom klanu po sytuacji z Ognistym Żarem, a także uczy się dobierać odpowiednie słowa i rozwiązywać problemy innymi sposobami, niż zazwyczaj.
Odnośnie otwarcia działu archiwum administracyjnego - zostanie to zrobione. Ale prawdopodobnie nie przeze mnie, bo nie umiem tego zrobić (albo i tak, jak ktoś mnie nauczy, bo za nic nie mogę tego znaleźć w panelu)
Jeśli sprawa była niecierpiąca zwłoki, można była przesłać to do mnie. Fiołek jest obecnie mało aktywny, tak samo druga Malina, a jestem, chcecie lub i nie, członkiem administracji. Ew. napisać do dwójki innych adminów na fb, tam zawsze szybciej odpowiadają na wiadomości.
Tematy w działach - sprawa jest niedokończona, ale można przesyłać te propozycje do mnie. Jak się nie będą nadawać to powiem, że ich nie wstawię albo poprawię, jak liczba błędów nie będzie zbyt rażąca. Przywódcy na chwilę obecną nie są zbyt chętni do wstawiania tematów ani opisow działu, także...
I_f e l t_likeI won,but I_w a s n' t_done,--------- the_nightmare_repeatsitselfevery_t i m e-
gottokeepmy calm,andcarry on stayawakeuntilthe sunwill shine
----------butI'm notso_s t r o n g, and they're notgone --they'restill out there totake what'sleft of_m i n e
Najmniejsza kotka w całej okolicy ( trust me, coś mniejszego nie byłoby w stanie się urodzić ), bardzo niska, o nieproporcjonalnie długim tułowiu i lodowobłękitnych ślepiach, w dodatku pokryta puchatą, śnieżnobiałą sierścią. Wibrysy ma lekko uniesione ku górze na samych ich końcach, uszy bardzo malutnkie, zaś nos i poduszki łap - jasnoróżowe. Natura nie mogła chyba wymyślić czegoś o bardziej urokliwym i niewinnym wyglądzie.
Radość! Radość i miłość dla wszystkich o dobrych i czystych serduszkach - czyli dosłownie dla każdego! Trzeba być miłym, nie wolno sprawiać nikomu przykrości, trzeba nawiązywać rozmowę i łączyć niemożliwe do połączenia dla większości fakty, na wszystkie zadane szybko pytania bądź też pytania, na które powinno odpowiadać się wieloma zdaniami reagując jednym gigantycznym, przepełnionym entuzjazmem głosikiem wiecznie podekscytowanej kotki. A jeśli ktoś rzuca się na cienistego, albo w ogóle na innego kota, jeśli oboje nie są cienistymi, to trzeba go zwyzywać i zagrozić mu tym, że urwie się mu ogon i wsadzi się go w jedno ucho, tak, żeby wyszedł drugim - nawet, jeśli jest jakimś tam psem, który ogona nie posiada!
No i pamiętajcie, każdemu, dosłownie każdemu, trzeba ufać, bo każdy jest przyjacielem! A już zwłaszcza cieniści!
Z tego, co słyszałam ostatnio, akurat w chwili obecnej to przywódcy odpowiadają za tematy ich klanów i wygląd obozów i to do nich zostałam skierowana z tematami, opisami i nazwami. Jeśli nie były one dobre - cóż, trudno. Jeśli tematy Nocki nie były dobre - cóż, też trudno. Ale fakt faktem, że Cień jest obecnie NAJLICZNIEJSZYM ( nie wiem, jak to się stało xD ) klanem, a Grom jest zaraz po nim, a tematów brak, do tego stopnia, że nowi gracze wychodzą postaciami poza obozy, żeby mieć jakąkolwiek sesję. Nie mówiąc już o tym, że to naprawdę może mocno zniechęcać.
Czerw, odwaliłaś kawał dobrej roboty przy tematach w Rzece, tam jest mnóstwo miejsca do pisania, ogółem podzwiam.
Kiedyś płynęłam prosto, jak między liniami, teraz miotam się w kółko rozpaczliwym pieskiem.
Malinowe Chaszcze napisałxOdnośnie otwarcia działu archiwum administracyjnego - zostanie to zrobione. Ale prawdopodobnie nie przeze mnie, bo nie umiem tego zrobić (albo i tak, jak ktoś mnie nauczy, bo za nic nie mogę tego znaleźć w panelu)
Malinowe Chaszcze napisałxJeśli sprawa była niecierpiąca zwłoki, można była przesłać to do mnie. Fiołek jest obecnie mało aktywny, tak samo druga Malina, a jestem, chcecie lub i nie, członkiem administracji. Ew. napisać do dwójki innych adminów na fb, tam zawsze szybciej odpowiadają na wiadomości.
Przykro mi, ale po wyjściu pewnych spraw na jaw wolę niektóre rzeczy omawiać z innymi adminami.
Poprzez ciężką pracę, zbudowała potężne mięśnie. Szeroka w barkach, jednocześnie jest dość niska jak na członka Klanu Gromu - jej głowa wchodzi kotu o przeciętnym wzroście pod szyję. Krótka, zadbana i błyszcząca sierść przylega do ciała, eksponując wszystko, co Malina ma do zaoferowania, jednak w jednym miejscu na szyi sierść się kończy, ustępując miejsca bladej, krótkiej bliźnie z dzieciństwa. Złote oczy patrzą ze spokojem, który ukrywa zmęczenie, a krok jest pewny i energiczny. Przy wargach, zaczęły się pojawiać pojedyncze, widoczne dopiero z bliskiej odległości, siwe włoski.
Zagłusza swoje problemy i rozterki skupianiem się na swoich obowiązkach. Obecnie zrezygnowała z części patroli, ograniczając się jedynie do tych niezbędnych, by móc opiekować się lecznicą oraz kotami w niej się znajdującymi. Stara się, aby dodatkowe obowiązki nie odbiły się na jej terminatorach, co się jej udaje. Obecnie stara się wzbudzić część utraconej wrażliwości, aby móc lepiej pomagać członkom klanu po sytuacji z Ognistym Żarem, a także uczy się dobierać odpowiednie słowa i rozwiązywać problemy innymi sposobami, niż zazwyczaj.
Dziękuję, powinno być już wszystko widoczne dla wszystkich.
Cóż, widocznie sprawa nie była na tyle pilna, żeby załatwić ją w trybie natychmiastowym, skoro nie zwróciłaś się z tym do mnie. Szkoda, że nie wyszła na jaw to, że nie wysyłam nikomu spraw delikatnych chyba, że wymagają one omówienia z innymi adminami.
I_f e l t_likeI won,but I_w a s n' t_done,--------- the_nightmare_repeatsitselfevery_t i m e-
gottokeepmy calm,andcarry on stayawakeuntilthe sunwill shine
----------butI'm notso_s t r o n g, and they're notgone --they'restill out there totake what'sleft of_m i n e
Mistrz: Mleczny Kieł Płeć: kotka Matka: Dzwonkowa Łąka Ojciec: Gwałciciel [*] Partner: Można go tak nazwać?
Zmieniła się, nie jest już niewielką kotką, ale wyrośniętą o długich łapach i zgrabną sylwetce kocicą. Mimo że mięśnie nie są tak widoczne, jak u niektórych rzeczniaczek Różany Kolec do chuderlaków nie należy, można śmiało powiedzieć, że jest czymś pomiędzy nie zbyt wiotka, ale i nienapakowana. Ślepia, oczy. Na pewno można powiedzieć to, że nabrały barwy, stając się teraz bardziej pomarańczowo-rdzawe niż złote. Jeśli chodzi o jej umaszczenie, to samo białe futro, które z biegiem czasu jakby nieco urosło, dodając kotce jeszcze więcej urody i wdzięku. Uszy stały się bardziej szpiczaste, a ogon bardziej sprężysty, przez co jest bardziej giętki.
Zacznijmy od tego, że jej charakter nieco się zmienił i stał się bardziej wyraźny. Pierwsze co rzuca się w oczy to to, iż najwidoczniej nie dorosła jeszcze do roli wojownika. Nie raz, nie dwa ma głowę w chmurach, myślami jest zupełnie gdzie indziej. Jest teraz znacznie mniej wyrywna, a nie raz robi dobrą minę do złej gry. Jej troskliwość i potrzeba opieki nad innymi zdecydowanie się zwiększyło, zależy dla kogo oczywiście, ciągle nie boi się powiedzieć swojego zdania, a momentami jest nadwyraz stanowcza, a czasami nawet bywa arogancka i samolubna, nie tak oczywiście, jak jej siostra.
Sójka [*], Hiacynt (S), Osa (KC)
Cytat:Ale fakt faktem, że Cień jest obecnie NAJLICZNIEJSZYM ( nie wiem, jak to się stało xD ) klanem, a Grom jest zaraz po nim
Długowłosy, tygrysio pręgowany rudy kocur o żółtych oczach. Ma bliznę idącą od lewego oka, pod nos i do prawego oka oraz na szyi, z prawej strony, po wyrwanym płacie skóry. Oprócz tego, na karku, z lewej strony, posiada również ślad po ugryzieniu przez lisa.
Trzmiel to w głównej mierze biały z pręgowaniem na niebieskich łatach na głowie oraz grzbiecie, jaki ogonie z niemalże czarną końcówką, oraz ciemnopomarańczowych ślepiach. Jego sylwetkę można raczej zamknąć w kształcie zbliżonym do kwadratu. Wyrósł nieco powyżej średniej wzrostu kocurów w Klanie Gromu, ale pod względem tuszy zajmuje w klanie czołowe miejsce. Pod znacznym tłuszczykiem rozbudowały się porządne mięśnie. Kocur-czołg.
Blizny: przedłużony uśmiech od lewego kącika pyska aż po ucho; oderwana część małżowiny prawego ucha od boku od zewnętrznej strony po całej wysokości. Po udarze w wieku 65 księżyców jego lewe oko się nie domyka, a lewy kącik pyska jest wiecznie opuszczony.
Życie Trzmiela nie było raczej zbyt emocjonujące. Właściwie on sam nigdy nie kierował się emocjami, które starał się ukrywać bardzo głęboko w sobie. Zaczął uczyć się tego chwilę przed zostaniem wojownikiem, a obecnie wypracował swoje kamienne, obojętne i niczym niewzruszone lico do perfekcji. Rzadko kiedy się unosił, czy denerwował. Nabrał trochę więcej szacunku do nieznanych mu kotów i przestał być aż tak zarozumiały jak kiedyś (co nie zmienia faktu, że nadal trochę jest). Kocur jest oschłym, obowiązkowym i ambitnym typem, który lubi jak wszystko chodzi, jak w zegarku, a najlepiej po jego myśli. Nadal nie przepada za tym, gdy ktoś wchodzi mu w drogę, jednakże stał się na tyle obojętny (przynajmniej zewnętrznie), że przestał pokazywać jakiekolwiek oznaki irytacji. Odkąd urodziły mu się kocięta zmiękł nieco, choć nadal jest twardy i bardziej przypomina zimny kamień niż delikatny kwiat.
Malinowe Chaszcze napisałxCóż, widocznie sprawa nie była na tyle pilna, żeby załatwić ją w trybie natychmiastowym, skoro nie zwróciłaś się z tym do mnie. Szkoda, że nie wyszła na jaw to, że nie wysyłam nikomu spraw delikatnych chyba, że wymagają one omówienia z innymi adminami.
Malina, zagalopowujesz się. Zgadzam się z Tobą, ale mogłaś napisać to w łagodniejszy sposób. Osoby zarządzające forum powinny pilnować pewnej formy wypowiedzi, czego ostatnimi czasy mocno brakuje na forum. Szczególnie te, które są na "celowniku". To nie pierwszy raz kiedy pozwalasz sobie na niepotrzebne, chamskie komentarze. (o ironio, że to ja na to zwracam uwagę xDDD)
Mistrz: Pstra Chmura Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka* Ojciec: Północny Podmuch* Partner: this is fine
Szczupły, acz już nie wychudzony i wyniszczony, długołapy kocur. Posiada krótkie, wciąż roztrzepane, dymne futro, które nabrało blasku, podobnie zresztą jak jego intensywnie zielone ślepia.
Malinowe Chaszcze napisałxJeśli sprawa była niecierpiąca zwłoki, można była przesłać to do mnie. Fiołek jest obecnie mało aktywny, tak samo druga Malina, a jestem, chcecie lub i nie, członkiem administracji. Ew. napisać do dwójki innych adminów na fb, tam zawsze szybciej odpowiadają na wiadomości.
Przykro mi, ale po wyjściu pewnych spraw na jaw wolę niektóre rzeczy omawiać z innymi adminami.
A ja się z tym, mimo wszystko, zgodzę, choć z bólem. Niestety w takiej sytuacji i ja wolałabym omawiać wszystko z innymi adminami, bo Krogulec - nawet jeśli i ją lubię, szanuję jako użytkowniczkę - w moich oczach straciła jako admin. Ale, tak, myślę, że to już akurat na inną dyskusję.
x jak.dużo'.niebo .może .znieść gdymodlę się,.gdy .modlę'się ileptaków, .ile burz niema blizn,skądwiedziećjuż czy.moje .łzy..udźwignie .też? x
Przede wszystkim - ten wojownik Klanu Cienia przewyższa większość wojowników nie tylko w swoim klanie, ale także w całym lesie. Należy po prostu do tego gatunku kotów, których gabaryty świadczą o przewyższającej inne atuty sile. Ciało Wężowookiego jest mocno zbudowane, trzymające się na potężnych filarach łap. Pokrywająca go sierść jest krótka, gęsta, zapewniająca ciepło nawet w najsroższe zimy. Do tego jest bura, jak u większości cienistych kotów. Zachowana w ciepłych odcieniach, jak brązy i delikatne rudości, poprzecinana ciemniejszymi pręgami. Jedynym jasnym - beżowo białym akcentem, jest broda wojownika, a także nieznaczny fragment znajdujący się pod nią. Kocur ma duże oczy, o zwykle badawczym, przenikliwym wyrazie, barwy intensywnej żółci.
Matka natura obdarzyła Wężowego siłą i proporcjonalnym co do tego ciałem, jednak na szczęście oszczędziła mu topornego umysłu, który szedłby w parze z mięśniami. Myśli burasa zwykle krążą szybko, zagłębiając się często w miejsca kłopotliwe i trudno dostępne. Kocurek całym sobą chłonie wszelkie informacje jakie płynął od innych; słowa, gesty, mimikę, drobne niedopowiedzenia, tembr głosu i stara się je analizować na bieżąco by następnie umieścić w odpowiedniej szufladce w swojej głowie. Uwielbia posiadać i zdobywać informacje. Sprawia mu to niemałą satysfakcję, gdy może rozwiać wątpliwości innych, odpowiadać na ich pytania, ale także pokazywać w ten sposób, że jest od nich lepszy. Nie znaczy to jednak, że jest bezmyślną gadułą. Mówi co chce i co uważa w danej sytuacji za stosowne. Dostosowuje słowa, gesty i wszelkie drobnostki do rozmówcy, nie chcąc pozwolić sobie na spontaniczność mimo, że takie wrażenie sprawia.
Jest niezwykle empatyczny - zarówno pod względem emocjonalnym jak i poznawczym - potrafi z większą łatwością wyczuwać panujące nastroje i orientować się w najdelikatniejszych ich zmianach. Wykorzystuje to jednak na swój sposób; dąży do uzyskania korzyści i zaprezentowania sobą tego, czego dana osoba potrzebuje.
Jest niezwykle łasy na pochwały, a przez to niezwykle dumny. Ewidentnie pragnie pokazać wyższość nad innymi, a porażka dla niego nie wchodzi w grę.
Co do tematow; mialam to zrobic do konca tamtego tygodnia ale niestety, nie bylam w stanie. Postaram sie wiec zrobic to jutro raczej pod wieczór. Jeśli ktoś z cienia ma co do tego jakieś uwagi, lub mial, to ja na prawdę wbrew pozorom nie gryze i mozna do mnie pisac pw, co poskutkuje szybsza odpowiedzia jak na temat poruszony w tym dziale.