Księżyce: 46 Mistrz: Rusałkowy Zagajnik, Mknący Strumyk Płeć: niebinarna [afab] Zaimki: ona/ono/jej Matka: Księżyc [*] Trwałe urazy: lekki oczopląs i krótkowzroczność[-1 zm, okazjonalne bóle głowy]; nadwrażliwość na słońce; rozległe blizny po poparzeniach[chroniczne bóle/swędzenie, lekko zniekształcona prawa strona głowy]; brak połowy prawego ucha
Budowa Soli jest przeciętna pod każdym możliwym względem-ani przesadnie krucha, ani jakoś specjalnie mocna. Jej sylwetka jest całkiem proporcjonalna, pokryta puchatą i miłą w dotyku sierścią. Grzbiet różowego nosa jest wyraźnie zgarbiony.
Od pierwszego lepszego białego kota Sól wyróżnia źródło owego koloru; wynika on z albinizmu, przez który łatwiej choruje i musi unikać słońca. Jej oczy mają bardzo bladą, błękitną barwę, ale przez większość czasu wydają się czerwone. Inną, jeszcze bardziej charakterystyczną cechą są rozległe, lekko wypukłe blizny na ciele Soli. Największe ciągną się przez grzbiet i prawą stronę tułowia. Trzy kolejne znajdują się również po tej samej stronie: na przedramieniu, łopatce i głowie- te ostatnie wraz z wiekiem nieco zniekształciły prawą stronę jej mordki. Brakuje jej też połowy prawego ucha.
Sól jest cicha, ze skłonnościami do izolowania się od innych kotów; mimo to zagadnięta nie unika interakcji. Nocny tryb życia nie ułatwia socjalizacji, choć pozwala jej unikać przytłaczającego, Obozowego gwaru. Stłumiona, ale już nie zastraszona jak kiedyś–coraz częściej przebija się na zewnątrz frustracja, która nie pozwala jej się w pełni zatrzymać. Stara się otwierać na ile może z bliskimi jej kotami, ale w stosunku do reszty jest dość zamknięta w sobie. Mimo to nie straciła swojej łagodności i empatycznego podejścia do innych kotów.
Niska samoocena trzyma jej się zawzięcie, szczególnie kręcąc się wokół blizn na mordce, które z upływem księżyców odrobinę zniekształciły jej głowę. Stara się funkcjonować nawet w gorsze dni, kiedy jej blizny swędzą nieprzyjemnie, ale jej nastrój jest wyraźnie gorszy. Strach przed ogniem i dwunogami podąża za nią nieustannie, co jakiś czas jawiąc się pod postacią koszmarów. Ma frustrującą tendencję do jąkania się.
Underneath it all, we're just savages
Hidden behind shirts, ties and marriages
How could we expect anything at all?
We're just animals still learning how to crawl
Długonoga kotka o szczupłej sylwetce, którą zdobi większości biała, krótkowłosa sierść. Srebro i czarne tygrysie pręgi znalazły są ostoję jedynie pod postacią plamy z tyłu prawej, przedniej łapy; łatą, która rozciąga się od prawego policzka, przechodząc przez oko aż do czubka głowy oraz do spiczastych, dużych uszu. Rozlewa się nierówno, pozostawia sierść wokół lewego oka białe, tworząc pewnego rodzaju strzałkę; oraz na krótkim, grubym ogonie. Drobny pyszczek zamieszkują duże, okrągłe ślepia o soczystozielonej barwie i różowy nosek. Chodzi dumnie z wysoko podniesionymi uszami i głową.
Rosa nie należy do najprzejrzystszych kotów. Wyuczona by na początku słuchać – potem mówić, woli taktycznie odpowiadać niż angażować się z rozmówcą. Pasuje jej to, gdyż i tak woli wchłaniać wiedzę i klanowe plotki, ale jak już musi coś powiedzieć zrobi to ostrożnie. Na początku myśli potem działa. Pogardliwie patrzy na koty w podobnym wieku, zwłaszcza na terminatorów młodszych od niej. Często za plecami ich plecami obraca oczami lub wzdycha z zażenowania, gdy wchodzi z nimi w jakąkolwiek interakcje. Nie powiedziałaby nigdy wprost czegoś okrutnego czy niemiłego, no bo tak to nie wypada, aczkolwiek jej słowa nigdy nie należą do … najszczerszych. Jedynym autorytetem dla niej i kotami, do których zwraca się pełnym szacunkiem są jej matki, starsi wojownicy i trójka klanowa. Jest bardzo ambitna, chciałaby zaistnieć swoim Klanie i służyć mu jak najlepiej, zrobiłaby wszystko by dowieść swoją wartość.
Księżyce: 20 Mistrz: Strusie Stado Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: Wilgotna Łąka [NPC] Ojciec: Lelkowy Krzyk [NPC] Trwałe urazy: lekko skrzywiona lewa przednia łapa. Łasica mocno na nią kuleje łącznie z zanikami czucia. Okazjonalna sztywność i bóle, szczególnie przy zmianach pogody (-4 zr -2 sz)
Smukła, o długich, patykowatych łapach. Nie wyróżnia się wzrostem wśród rówieśników. Jej głównym kolorem jest czekoladowy. Żuchwę ma białą. Po lewej stronie nosa tuż nad żuchwą znalazła się biała plamka nadająca jej mordce asymetrii. Wewnętrzną część przednich łap i palce są białe, a co do tylnych łap białe znaczenie sięga dwóch trzecich nogi. Na szyi posiada okazałą kryzę z bieli, a brzuch także przybrał kolor śniegu. Puszysty ogon przypomina dumny, spiczasto zakończony pióropusz. Nos jest czekoladowy, a poduszki łap różowe. Mordkę okalają długie wibrysy. Ciemnożółte ślepia obserwują świat z ciekawością, aczkolwiek z dozą znudzenia czy irytacji.
Przekonała się już, że nie zawsze "chcieć to móc". Nie do końca wie, jak sobie poradzić z nieprzyjemnymi emocjami, więc w razie ich doświadczenia wychodzi na spacer poza obóz. Wciąż chce, żeby inni ją podziwiali za jej zdolności i ułatwiali jej życie, jednak teraz zwraca większą uwagę na to, żeby nie być roszczeniowa. Miła, choć potrafi sobie z kogoś zażartować. Wciąż jest impulsywna, choć stara się przemyśleć swoje działania, a po działaniu wyciągnąć wnioski. Podczas treningu dotarło do niej, że czasem trzeba się wysilić, żeby zapracować na sukces. Ciężko jej skupić na czymś uwagę przez dłuższy czas. Jest ambitna. Nie ufa wszystkiemu ślepo, a także stara się wszystkiego ślepo nie odrzucać, choć nie słuchanie się dorosłych sprawia jej przyjemność. Z tym, że sama staje się dorosła. Zżyta z rodzicami, a także z rodzeństwem.
drobna postura; przeciętnego wzrostu; futro krótkie, pręgowane klasycznie, czarno-rude (szylkret); przerzedzona sierść na piersi; czarne piórko wystające z lewej strony karku, często zmieniane na nowsze; oczy (duże, okrągłe) intensywnie pomarańczowe; nosek czarny; chód mocny i pewny siebie
Pierwszy rzut oka – zaradna, pewna siebie, gotowa do działania. Całkowicie oddana Gwiezdnemu klanowi i kodeksowi… klanowi Gromu. Nie do zdarcia, zawsze z miną nie wyrażającą żadnych emocji i głosem równie zimnym, oschłym, co sama jej postura.
Słowa zawsze wypowiada ostro i z przemyśleniem, nie daje ponieść się emocjom, chociaż maska czasami spada i widać prawdę. Jest to jednak rzadkie. Nadal również nie uważa, że kogoś obraża, taki ma po prostu styl bycia – mówi to co myśli, bez owijania w bawełnę. Zawsze trafia tak jak powinna, a fakt że coś może brzmieć jak obelga to już zależy od słuchającego.
Co jednak kryje się pod maską nie jest nikomu znane – oprócz samej Wschód.
Księżyce: 42 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
Księżyce: 42 Mistrz: korzenna woń, niezapomniana łapa, senny świt Płeć: transpłciowa kotka Zaimki: ona/jej Matka: źdźbło Ojciec: korzenna woń (biol. jakiś jaszczur [npc]) Trwałe urazy: załamana końcówka lewego ucha; blizna na lewej łapie po zerwaniu skóry przez lisa, ślady po pazurach na lewym boku
szczupła, długonoga, wyższa od przeciętnego kota | długie, lecz nienajgęstsze, lejące się i na ogół przylizane futro | czarny, dymny, ghost markingi [klasyczne] | biel na końcówce ogona, lewego ucha, na skarpetce lewej przedniej łapy oraz mordce | prawe oko niebieskie, lewe wybarwi się na złoto | załamana końcówka lewego ucha
sztywna jakby połknęła kij | zgrywająca nad wiek dojrzałego | ambitna | nieco atencyjna i zazdrosna | niezręczna w kontaktach | ciekawa świata
Księżyce: 55 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Czarny Koń [NPC] Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC] Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
Księżyce: 49 Płeć: kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: blizna przy lewym oku, ból, męty i zaburzona głębia widzenia w lewym oku Urazy mechaniczne: -1Zm na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 49 Płeć: kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: blizna przy lewym oku, ból, męty i zaburzona głębia widzenia w lewym oku Urazy mechaniczne: -1Zm na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Pod względem wielkości i budowy, Mszar nie wyróżnia się w żaden sposób od przeciętnego kocięcia. Nic nie wskazuje także na to, by miało się to zmienić w przyszłości – wyrośnie prawdopodobnie na kota średniej wielkości i takiej również budowy. Całe jego ciało pokrywa krótkie, miękkie futerko, co również nie należy do cech szczególnych – jednak jego umaszczenia zaczyna się już nieco wyróżniać. Jego podstawę stanowi całkiem klasyczny dla klanu Cienia bury odcień poprzecinany dość grubymi, czarnymi tygrysimi pręgami, w sporej części przykrytych bielą. I to te właśnie białe znaczenia układają się w sposób dość rzadko spotykany. Pokrywają szczególnie oba boki kociaka, gdzie zajmują ich większą część, tworząc nieregularne łaty spod których gdzieniegdzie widać fragmentu prawdziwego umaszczenia. Biały jest także w zdecydowanej większości brzuch Moczara, a mniejsze plamy tej samej barwy można zauważyć również na jego czole, pod oczami oraz na prawym policzku, gdzie tworzy się dłuższa, jasna smuga. Poza tym, na reszcie głowy, ogonie oraz łapach można oglądać już niezakryte niczym burą sierść, potwierdzającą czyim dzieckiem jest. Dość istotnym elementem są także oczy kociaka, póki co jeszcze szaroniebieskie, dziecięce, ale całkiem niedługo zaczną wybarwiać się na złotobrązowe.
Podczas gdy całkiem spora część jego rodzeństwa domaga się uwagi rodziców oraz całego świata, Mszar woli trzymać się gdzieś z tyłu, próbując nie zwrócić na siebie zbyt dłużej uwagi. Należy do kociaków dość cichych i spokojnych, starających się zwykle unikać konfliktów, jeśli jest to tylko możliwe. Jak na syna kotów tak potężnych jak Psia Gwiazda i Grząskie Bagno, nie ma także zbyt ambitnych planów na przyszłość – myślenie o tym, że w przyszłości miałby zostać jednym z najpotężniejszych wojowników, napełnia go raczej niepokojem niż radością. Dlatego ucieka od świata w zastanawianie się nad sprawami zupełnie innymi, marzeniami odległymi i zwykle niemożliwymi do spełnienia. Często skupia się na tych wyobrażeniach na tyle mocno, że sprawia wrażenie nieobecnego, ignorującego rzeczywisty świat wokół niego. Mimo wszystko, stara się być posłusznym synem swoich rodziców, bo absolutnie nie chciałby ich zawieść i nawet, jeśli uznaje, że najlepszy nigdy nie będzie, wolałby nie stać się tym najgorszym. W kontaktach z innymi kotami, lubi przede wszystkim słuchanie opowieści – o dawnych czasach, o Gwiezdnych, dalekich miejscach, właściwie o wszystkim, co nie jest aktualnym życiem Mszara.
Standardowy pysk, malutka, długie czarne dymne futro, ghost marking, białe znaczenia na palcach przednich łap, szyji, części brzucha, spodzie ogona i po bokach mniejsze, gęsto ułożone plamki, oczy intensywnie brązowe i szaroniebieskie
Momentami cichsza, kontaktowa, kieruje się ciekawością, czasem złośliwa i nachalna
Underneath it all, we're just savages
Hidden behind shirts, ties and marriages
How could we expect anything at all?
We're just animals still learning how to crawl
Wysoki, o długim, niebieskim na czubku głowy, uszach, policzkach i przy nosie oraz tułowiu i ogonie futrze. Reszta ciała biała, a na niebieskich plamach występuje ciemniejsze, tygrysie pręgowanie, choć trzeba się trochę przyjrzeć, by te pręgi dostrzec. Należy do jednych z tych wyższych kotów, co zdecydowanie odziedziczył, oraz porządnie zbudowanych, jak przystało na wojownika, ale mimo to smukły i szczupły, pod tymi mięśniami, nie ma zbędnej masy tłuszczowej, przez co mięśnie tylko trochę wybijają się przez futro. Oczy niebieskie.
Księżyce: 24 Mistrz: Kozia Gwiazda Płeć: Kocur Zaimki: On/jego Matka: Śpiewający Raniuszek [NPC] Ojciec: Biały Kruk [NPC] Trwałe urazy: duża blizna po ugryzieniu lisa na lewym barku; blizna po lisich zębach na prawej łapie
Księżyce: 24 Mistrz: Kozia Gwiazda Płeć: Kocur Zaimki: On/jego Matka: Śpiewający Raniuszek [NPC] Ojciec: Biały Kruk [NPC] Trwałe urazy: duża blizna po ugryzieniu lisa na lewym barku; blizna po lisich zębach na prawej łapie
Masywny, duży, o kanciastej a zarazem proporcjonalnej budowie. Długowłosy, umaszczenia czarnego dymnego. Oczy koloru złocistego.
Dumny, ponury indywidualista. Pragnie być jak najlepszym wojownikiem klanu, jednocześnie nie będąc zbyt oddany aktualnej przywódczyni. Ambitny i zagadkowy, nieangażujący się w bliskie relacje z innymi kotami.
Ta niedziela jest jak film tani klasy "B"
Facet się pałęta w nim w nieciekawym tle
Scenarzysta forsę wziął, potem zaczął pić
I z dialogów wyszło dno, zero czyli nic
Wszyscy święci balują w niebie
Złoty sypie się kurz
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do piekła mam tuż