Logo Artemidy
Wydeptane Ścieżki
Nie odpuszczał. Świsnęła ogonem, po czym wpadła na najgłupszy pomysł swojego dotychczasowego życia. Widząc jak leci w jej stronę, postanowiła wybić się z tylnych łap i wskoczyć w jego stronę. Celowała w brzuch, mając nadzieję, że naruszy mu trajektorię skoku, albo że chociaż przekoziołkują razem po ziemii.

Rolling 1d10+3: 8 +3 = 11
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
12. tura

Zdezorientowanie jakie poczuł Szum podczas ataku kotki było... było, to na pewno. Ale lekkość, z jaką wichrzaczka przeprowadziła manewr również oddała, bo po bolesnym ataku na brzuch, Szum stracił trajektorię lotu. Złapał jednak czarną kotkę, aby nie lecieć sam przez powietrze. Po tym przekoziołkowali się po ziemii, prosto w krzewy pod jakimś drzewem.
Szumiący Wodospad wypluł futro czarnej kotki oraz liście, po czym wylazł z krzewu, otrzepując futro. Westchnął zrezygnowany, oglądając się na kotkę, która jeszcze leżała zdezorientowana w chaszczach. Słabo się uśmiechnął.
— Wszystko w porządku? Pomóc ci wstać? — powiedział spokojnym, łagodnym głosem.
🗲🗲🗲
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me get up and walk
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me sleepwalk

LVL 6 25 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
16
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie tylko kocur poczuł zdezorientowanie, jego przeciwniczka również. Mimo tego, że właśnie to było jej planem, z którego powodzenia powinna jak najbardziej się ucieszyć, jedyne co poczuła to zaskoczenie, gdy kocur ją pochwycił, a chwilę później znaleźli się w krzakach.
On wyszedł z nich jako pierwszy, podczas gdy ona wciąż jeszcze analizowała to co zaszło. Wystarczyło jednak jedno zdanie, żeby podniosła się na łapy jak oparzona.
- Nie! Znaczy tak, w porządku, ale nie potrzebuje pomocy, dzięki. -Wyszła z krzaka sztywnym krokiem, nie poświęcając czasu na otrzepanie futra z zalegających tam niespodzianek. Zamiast tego zwróciła się do kocura.- Uznaję to za remis! -Oznajmiła nie zamierzając dać mu czasu na przeanalizowane walki i dojście do innych wniosków. Wciąż stała na łapach, on też, co oznacza remis. Koniec, kropka.
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Skinął głową, kiedy kotka podziękowała mu pomocy. To było w porządku. Dalej chodziła, to się liczyło też. Zaraz jednak odwróciła się w jego stronę, oznajmując o tym, że sparing był remisem. Walczyła dobrze, ale...
— Mhm, niech będzie — odparł tylko. Ale to nie ona go wypuściła spod swoich łap, a on ją. To on ją uderzał o ziemię jak mu się żewnie podobało. Ale jeśli to uratuje ego kotki, niech będzie. Szumiący Wodospad znał lepiej. Usiadł na ziemii, owijając ogon wokół łap.
— W takim razie obydwoje sobie odpowiemy na pytania. Chciałaś wiedzieć kim jestem. Mam na imię Szumiący Wodospad. Były wojownik Klanu Cienia, zniknąłem z terenów... kilkanaście księżycy temu. Teraz wracam do domu — odparł, patrząc się prosto na pysk kotki przed nim. Mówił prawdę, nie miał co jej się wstydzić.
— Moim jest: czy zaszły jakieś zmiany ostatnio w Klanie Cienia? Coś o czym bym musiał wiedzieć? Kiedy zaginąłem przywódcą była Śpiewająca Gwiazda — zapytał się. Było to dla niego... ważne pytanie. Śpiewająca Gwiazda była jego matką. Miał nadzieję, że dalej jest w Klanie... Że u niej wszystko w porządku. Pamiętał również o swojej siostrze, o swoich siostrzeniach. Otrząsnął się z zamyśleń.
— Czy mogę poznać twoje imię? — dodał.
🗲🗲🗲
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me get up and walk
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me sleepwalk

LVL 6 25 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
16
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie brzmiał na przekonanego, niemniej wcale nie zamierzała go przekonywać. Nie chciała wyjść na desperata, a przecież i tak wiedziała swoje. Może i znalazła się parę razy na ziemii, ale rozpoczęcie i zakończenie tego sparingu należały w pełni do niej.
Przez pewną chwilę wpatrywała się w kocura tępo. Miała wrażenie, że jego imię coś jej mówiło, ale nie mogła sobie przypomnieć co konkretnie. Ważniejsze jednak było to, że należał do Klanu Cienia. Jak na złość tego jednego klanu, którego nie trawiła. Ale jakby się bardziej zastanowić to pasował tam, trochę ją zirytował podczas walki.
- To ty żeś rzeczywiście dawno tutaj nie był. Teraz przywódcą jest Psia Gwiazda, a rolę jego zastępcy sprawuję Niedźwiedzi Ryk. Medyków też ci podać? -Przechyliła głowę na bok. Oh, gdyby tylko wiedziała, że poprzednia przywódczyni była jego matką, może wtedy powiedziałaby to delikatniej, nie rzeczowo.
- Donośny Krzyk! Jestem zastępcą Klanu Wichru. -Pozwoliła sobie dodać wypinając nieco pierś. Przeważnie nie lubiła zwracać uwagi na swoją rangę, ale coś sprawiło, że tym razem było inaczej.
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
"To ty żeś rzeczywiście dawno tutaj nie był. Teraz przywódcą jest Psia Gwiazda....."
Nagle jakby coś świsnęło nad głową Szuma, a on sam otworzył szerzej złote oczy. Z żalem w oczach przez moment nic nie mówił, w głowie zrobiło mu się... lekko. Jakby świat się zakręcił.
"Drzewa szumią o nadchodzącej czerni…"
Cisza, wbił pazury głębiej w ziemię.
— Ah... — wydukał tylko. Dalej się patrzył na kotkę, zaraz pokręcił łbem. Uspokój się. Oddychaj, Szum. To, że nie byłeś przy tym jak twoja matka odeszła... to, że... nie byłeś przy niej. Opanuj się. Opanuj się. Teraz.
— Nie, nie potrzeba, dziękuję — mruknął. Potrzebował momentu, aby wrócić do pełnych zmysłów. Zamrugał kilka razy, odganiając piekące oczy. Spojrzał na kotkę. Donośny Krzyk. Zbliżył się do niej nieznacznie, obserwując ją dokładnie.
— Hm... — mruknął zamyślony. — My się kiedyś poznaliśmy, zdaje mi się. Jeszcze kiedy byłem terminatorem... Ale to nie ważne — dodał, zaraz pokręcił łbem. To nie było teraz ważne. Nie ważne jaką opinię sobie wyrobił o kotce w tamtym momencie, teraz miał inną. Wszystko... wszystko się zmieniało...
...kogo miał w Klanie? Tak na prawdę?
— Walczyło mi się jednak z tobą naprawdę dobrze. Jeśli wrócę do Klanu, co ty na to, aby spotykać się co dwa księżyce przy Czterech Drzewach, na sparing? Ty mnie możesz nauczyć szybkości i zwinności wichrzaka, a ja ciężkiej łapy i nieustępliwości cienistego — zapytał. Spojrzał do góry, na niebo. Ciemniało. Wracać do domu trzeba było.
— Do zobaczenia, Donośny Krzyku.
Pożegnał się z kotką i odszedł w swoją stronę. Trochę poobijany, tak samo jak zapewne kotka, ale również... z ciężkim sercem. Dopiero kiedy dotarł do swojego schronienia na odludziu, uronił łzę za matką. Pojedynczą, w samotności.
Ale i tak wracał. I tak wróci. Kilka dni i będzie gotowy, aby zmierzyć się ze swoim wujem. Z Psią Gwiazdą.

zt
🗲🗲🗲
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me get up and walk
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me sleepwalk

LVL 6 25 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
16
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie znała kocura, nie wiedziała czego się po nim spodziewać, ale mimo to dało się wyczuć nagłą zmianę nastroju.
- W porządku? -Zapytała, ale niedługo trzymała w pamięci to zmartwienie, bowiem jego następne słowa sprawiły, że trybiki w jej głowie zaczęły się szybko kręcić. Widzieli się? Niby skąd. Nie ważne jak bardzo próbowała sobie przypomnieć, nic nie przychodziło jej do głowy. Już otwierała psyk, chcąc zadać multum pytań, ale przerwał jej swoją niespodziewaną, ale zdecydowanie ciekawą propozycją.
- No ja nie wiem, czy z takimi mięśniami dasz radę nauczyć się tej zwinności, ale stoi. Bo mi też się dobrze z tobą walczyło, tylko się przygotuj, że następnym razem to cię powale tak totalnie. -Niech sobie nie myśli, będzie trenować.- To ten, powodzenia na rozmowie z przywódcą. -Pożegnała się, patrząc za nim, aż ten nie zniknął jej z oczu. Niedługo potem odwróciła się chcąc dogonić resztę swojego patrolu, gdy nagle zatrzymała się jak wryta.
Długie czarne futro, duży, trochę denerwujący, z Cienia... TO BYŁ TEN KOT Z KIJEM POD OGONEM, KTÓRY ZRAZIŁ JĄ DO CAŁEGO KLANU CIENIA?! I ONA MIAŁA Z NIM CYWILIZOWANY SPARING?!

//Zt
LVL 11 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
100
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Traszkowy Grzbiet nie wraca po treningu z Bijącą Łapą do obozu. Zamiast tego postanawia obejść granice do końca – nie ma wystarczających sił na polowanie, ale taka forma pomocy jest jak najbardziej w porządku. Nie wypluwa przecież płuc, po prostu racjonalnie ocenia, że ma niewielkie szanse w gonitwach z zającami tak prędko po sparingu z terminatorką.
Idzie przez Wydeptane Ścieżki żywym truchtem, chociaż się nie śpieszy. Nie zależy jej przecież na jak najszybszym przejściu z punktu A do B i nazwania tego patrolem jak to się zdarza niektórym.

🗲 head’s a M E S S 🗲
she’s responsible
change her M I N D
it’s impossible

[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]xx[Obrazek: dcoq3p9-4c8e362d-5758-4926-b8c6-3305a684...9XMWn4E00s]xx[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]

C L O S E .your mouth
you’ll catch a fly
⋆ ˚。 watch the G I R L ⋆ ˚。
get what she likes

· · ─────── ·· ─────── · ·

⌜˙ you should see their face when they finally realize ˙⌝
⌞. . . . . . . . . . . . she’s a little bit psycho . . . . . . . . . . . .⌟

· · ───── ·· ───── · ·
LVL 6 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Rdza, natomiast, nie musi się martwić o granice czy o treningi, jedynie o swoje własne przeżycie, czy będzie miała co zjeść wieczorem.
Za niedługo miało się to zmienić.
Będąc niedaleko granic Wichru, postanowiła przy nich zawitać. Być może spotka kogoś znajomego, siostrę Świt, albo kogoś innego?
Z delikatnym podrygiwaniem ogona zbliżyła się, rozglądnęła się po granicy i po terenach. I zauważyła pewną kotkę. Oho!
Z uśmiechem schowała się w krzewie niedaleko, a gdy tylko siostra zbliżyła się bliżej...
- BU - wyskoczyła z krzykiem na nią, stojąc dumnie na czterech, rozpostartych łapach. - Przestraszyłam cię?
[Obrazek: ddf9t2i-1eb6f576-8e70-4e32-b857-02887895...6ud8cMyxY8]
Finndu mig í framtíðinni
Malayang maya, malayo-layo
Malayang maya, malayo-layo
LVL 4 225 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Traszkowy Grzbiet maszeruje, niebieskawe oczy uważnie wypatrują zagrożeń w okolicy, ale kierunek wiatru jej nie sprzyja. Tak samo jak krajobraz Pory Opadających Liści umożliwia siostrze idealne wkomponowanie się w tło. I pewnie da się jeszcze na wiele kolejnych sposobów usprawiedliwić najbliższe wydarzenia.
Bo gdy tylko bura kotka wyskakuje z zarośli, a po okolicy niesie się jej rozbawiony krzyk, dowodzenie nad reakcją wojowniczki przejmują odruchy. Znaczenie słów przelatuje koło ciemnobrązowych uszu, a Traszka ugina lekko łapy by wybić się mocniej w stronę intruza i powalić go na ziemię. Najpierw go unieruchomi, potem będzie zadawać pytania i analizować sytuację, to właściwa kolej rzeczy.

Rolling 1d10+3: 3 +3 = 6

🗲 head’s a M E S S 🗲
she’s responsible
change her M I N D
it’s impossible

[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]xx[Obrazek: dcoq3p9-4c8e362d-5758-4926-b8c6-3305a684...9XMWn4E00s]xx[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]

C L O S E .your mouth
you’ll catch a fly
⋆ ˚。 watch the G I R L ⋆ ˚。
get what she likes

· · ─────── ·· ─────── · ·

⌜˙ you should see their face when they finally realize ˙⌝
⌞. . . . . . . . . . . . she’s a little bit psycho . . . . . . . . . . . .⌟

· · ───── ·· ───── · ·
LVL 6 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Co prawda Traszce nie udało się powalić Rdzy jakoś, po prostu łapami zarysowała jej barki.
- Hej, HEJ - wykrzyknęła spłoszona samotniczka, nie poznając... albo właśnie bardzo poznając swoją siostrę. Nastroszyła swoje rdzawe futerko, otrzepując futro z kurzu.
- Siostry nie poznajesz, Traszka?? Dalej masz kij w zadzie jak za kociaka?? - zapytała, dość lekkim głosem ale też było słychać, zaskoczonym. Nie tego się spodziewała po spotkaniu z rodzeństwem.
[Obrazek: ddf9t2i-1eb6f576-8e70-4e32-b857-02887895...6ud8cMyxY8]
Finndu mig í framtíðinni
Malayang maya, malayo-layo
Malayang maya, malayo-layo
LVL 4 225 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie udaje jej się powalić intruza, ten za szybko uskakuje w bok by przywalić mu pełną masą. Ale nic nie szkodzi, Traszkowy Grzbiet ani trochę się nie zraża, jest gotowa do kolejnego podejścia, tym razem skutecznego, o czym świadczą położone płasko uszy, zjeżona sierść i przecinający powietrzę ogon.
Co prawda duch bojowy słabnie, gdy z kolejnymi uderzeniami serca oprócz znajomego widoku, słyszy jeszcze znajomy głos i czuje znajomy zapach. Trzy z pięciu zmysłów to całkiem niezły wynik, pomaga szybko przywołać odpowiednią postać w pamięci. Nie atakuje kolejny raz, głośno wypuszcza powietrze z płuc, ale napięcie w barkach nie znika. Cała ta sytuacja jest... niespodziewana. Wichrzaczka nie ma pojęcia jak się z tym wszystkim czuje, jednocześnie rozpoznaje kota przed sobą, ale też ciężko jej uwierzyć, że to faktycznie Ryś.
– Moja siostra nie byłaby takim kocim móżdżkiem by po księżycach nieobecności wyskakiwać na wojownika na granicy. – prycha, prostując się nieco, na znak, że nie planuje kolejnych skoków. Nie wie co robić, nie wie co czuć. Ale z pewnością, kto jak kto, ale jej siostry są na tyle głupie, to bez dwóch zdań jest Ryś.

🗲 head’s a M E S S 🗲
she’s responsible
change her M I N D
it’s impossible

[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]xx[Obrazek: dcoq3p9-4c8e362d-5758-4926-b8c6-3305a684...9XMWn4E00s]xx[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]

C L O S E .your mouth
you’ll catch a fly
⋆ ˚。 watch the G I R L ⋆ ˚。
get what she likes

· · ─────── ·· ─────── · ·

⌜˙ you should see their face when they finally realize ˙⌝
⌞. . . . . . . . . . . . she’s a little bit psycho . . . . . . . . . . . .⌟

· · ───── ·· ───── · ·
LVL 6 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Stoi również przed wojowniczką Wichru, obserwując ją dokładnie. Widzi, że raczej kotka na nią nie skoczy, więc ciało Rdzy też się luzuje. Odetchnęła cichutko, jedno ucho opadło jak pieskowi. Jednak na prychnięcie kotki znowu się napuszyła, teraz z innego powodu.
- Moja siostra nie byłaby takim mysim łajnem aby ot tak atakować kota, jeju! - odpaliła od razu, marszcząc brwi. Nie tak byli nauczeni, nie? W sensie, nie wiedziała jak przebiegał trening kotki, ale wiedziała, że nawet ONA jak była samotnikiem nie napadała na różnorakie koty!!
W końcu jednak westchnęła.
- Eh, ale jak dochodzi co do czego, to cieszę się, że cię widzę, Traszka, albo powinnam powiedzieć Traszkowy Grzbiecie - hehe, wiedziała, jak Traszka ma na imię, bo przecież Świt jej powiedziała.
[Obrazek: ddf9t2i-1eb6f576-8e70-4e32-b857-02887895...6ud8cMyxY8]
Finndu mig í framtíðinni
Malayang maya, malayo-layo
Malayang maya, malayo-layo
LVL 4 225 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dalej jest spięta, dalej jest napuszona, więc poza gwałtowniejszym machnięciem ogona, ciężko o wyraźniejszą reakcję u Traszki.
– Mysim łajnem to są koty co nie respektują granic Klanów i pozwalają na to innym. – prycha głośno. – I jakiego innego powitana się spodziewasz jak się czaisz i wyskakujesz znienacka? Powinnaś się cieszyć, że pazurów nie użyłam, a nie pretensje mieć. – burczy niezadowolona. Może trochę jej głupio z powodu wyskoczenia na siostrę, ale no skąd miała wiedzieć!! I czego jej ta wypomina to tak bezczelnie teraz!! Szczególnie, że serio czekoladowa pointka całkiem kulturalnie załatwiła tę sprawę. Jak na okoliczności.
Wypuszcza powietrze z płuc i już szykuje się mentalnie na odbicie uprzejmości, bo w gruncie rzeczy miło widzieć, że Ryś nic nie zeżarło. Ale nim otwiera pyszczek, do jej uszu dochodzi jej własne, pełne imię. Wbija ostre spojrzenie w burą mordkę, chociaż formułujące się na języku co, na języku pozostaje. Nie, nie spyta, skąd zna imię. Na pewno jeden z tych paplających pasożytów się wygadał, a to nie jest pierwsza wizyta Ryś. To ma sens. Większy sens niż ingerencja Gwiezdnych. Zgrzyta zębami i z trudem wraca do pierwotnego planu.
– Ta, dobrze widzieć, że nic ciebie nie zjadło, Ryś. Jakie plany teraz? – to ją w gruncie rzeczy ciekawi, miłe spotkanie może poczekać. Najpierw chce wiedzieć co siostra takiego zamierza zrobić ze swoim życiem, oprócz wygłupiania się na granicach.

🗲 head’s a M E S S 🗲
she’s responsible
change her M I N D
it’s impossible

[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]xx[Obrazek: dcoq3p9-4c8e362d-5758-4926-b8c6-3305a684...9XMWn4E00s]xx[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]

C L O S E .your mouth
you’ll catch a fly
⋆ ˚。 watch the G I R L ⋆ ˚。
get what she likes

· · ─────── ·· ─────── · ·

⌜˙ you should see their face when they finally realize ˙⌝
⌞. . . . . . . . . . . . she’s a little bit psycho . . . . . . . . . . . .⌟

· · ───── ·· ───── · ·
LVL 6 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- JA NIE RESPEKTUJE?? JA ZAWSZE RESPEKTUJE GRANICE, O TY! - oburzyła się na siostry słowa. Oczywiście już tak półżartem, bo Rdza to nie za długo trzymała się negatywnych uczuć. Na jej kolejne słowa prychnęła tylko. - AAh, pshh. Jakby to był mały kociak to też byś zaatakowała?? - zapytała, teraz już się delikatnie uśmiechając do siostry. Nie chciała jej wejść na odcisk jakoś bardzo mocno!
Pytanie o plany i użycie wobec jej obcego dla niej imienia. Spojrzała na niebo.
- Chciałabym dołączyć do Klanu Rzeki. Tam jest nasz tata, już trochę starszy. I chcę z nim spędzić czas. Później nie wiem. Może wrócę do Klanu, a może wrócę nad Wielką Wodę. Słuchaj Traszka, tam jest... tak super! - zamruczała wesoło, na moment odsuwając od siebie inne problemy.
[Obrazek: ddf9t2i-1eb6f576-8e70-4e32-b857-02887895...6ud8cMyxY8]
Finndu mig í framtíðinni
Malayang maya, malayo-layo
Malayang maya, malayo-layo
LVL 4 225 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości