Logo Artemidy
Pęknięta Skała

► Kogo zaatakuje teju? Parzyste Lśniąca, nieparzyste Wirek. Wypada 6 (czemu mu ciągle dropią parzyste???).
Atak teju: Udany (39 - 24) = 15HP
Próba obalenia teju Lśniącej Sadzawki (odejmowane od siebie rzuty 1d10+modyfikator celności Lśniącej od teju): (14 - 7) = Udana
Atak Lśniącej Sadzawki: Krytyczny! Niemożliwy atak dodatni = 1HP
Atak teju na ślepo: Słaby (29 - 23) = 6 ► 3HP
Atak Wirującego Pióra: Udany (38 - 17) = 21HP

Na pole bitwy dołączył ciekawy gość, od razu rzucając się w ferwor walki. Lśniąca Sadzawka, medyczka Wichru pojawiła się znienacka, poszukując innej grupy walczącej z teju, znalazła jednak grupę złożoną z praktycznie umierającego przywódcy i zastępcy, który od pięciu tur starał się zadać jakiekolwiek obrażenia wielkiemu gadowi. Oni chyba bardziej potrzebowali pomocy, hm. Zanim białofutra zdążyła nawet dotknąć teju, ten zaatakował ją i wykorzystując to, że znajdował się pod nią, z łatwością przejechał jej przez spory kawałek podbrzusza, zakańczając go schludnie na boku. Była jednak w stanie coś osiągnąć coś sporego, jedną łapą pacnęła go w kark, a oprócz tego, próba obalenia wielkiego gada powiodła się i Lśniąca Sadzawka całym ciałem trzymała zwierzę przybite do ziemi. Teju zaatakował na ślepo burego zastępcę, dużo mu jednak nie robiąc, uderzając od drugiej strony pod barkiem, który poprzednio został obity, a kocur odwdzięczył się, trafiając prosto w oko, przejeżdżając po jego całości, na co gad syknął w chwili oślepienia. Trudno będzie teraz teju celować z jednym ledwo co sprawnym okiem, które dodatkowo było przysłonięte cienką warstwą kapiącej na nie krwi znad powieki.
Polna Gwiazda, tępo patrząc na toczącą się walkę, mało co rozpoznając oprócz poruszających się rozmazanych kształtów powoli przymykał oczy, aż finalnie odpłynął, ledwo co oddychając, nie kontaktując ze światem. Powoli przed nim pod powiekami rozświetlało się symboliczne 'światło w tunelu'. Teraz na własną skórę cała trójka zobaczy, co się stanie.

Teju: S: 11(22) | Zr: 10 [21 (23)] | Sz: 8 [17 (19)] | H: 49 - 21 - 1 - 1 - 1 = 25 (85) | W: 55 - 5 = 50 (65)
• walka 2 na 1: obniżone statystyki szybkość oraz zręczność -2 do obu
• HP poniżej 50%! Statystyki obniżone o 1/4 od następnej tury.
○ rana 0. stopnia: wyrwane 2 łuski z szyi
○ rana 1. stopnia: parę szarpanych ran na grzbiecie, krwawią (-1hp do końca walki)
○ rana 1. stopnia: trzy głębokie, krótkie zadrapania pod oczami, krwawią (-1hp do końca walki)
○ rana 0. stopnia: oderwane 2 łuski z grzbietu
○ rana 0. stopnia: porysowane łuski
○ rana 0. stopnia: porysowana łuska na grzbiecie
○ rana 0. stopnia: oderwane łuski z karku
○ rana 0. stopnia: pacnięty kark
○ rana 2. stopnia: uszkodzona gałka oczna, krwawi, modyfikator celności -2! (aktualny modyfikator wynosi 0) (-3hp w następnej turze, -2hp do końca walki)
× Obalenie! Statystyki obniżone o 1/2.

Lśniąca Sadzawka: S: 15 | Zr: 18 | Sz: 12 | Zm: 24 | HP: 85 - 15 = 70 (tak blisko) | W: 75 - 4 = [/b]71[/b]
• wykorzystane przerzuty: 0/6
○ rana 2. stopnia: rozległa rana na podbrzuszu, krwawi (-3hp w następnej turze, -2hp do końca walki)

Wirujące Pióro: | S: 20 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 56 - 3 - 1 - 1 = 51 (85) | W: 59 - 3 = 56 (65)
• wykorzystane przerzuty: 1/5
○ rana 1. stopnia: parę średniej długości ran z boku, krwawią (-1hp do końca walki)
○ rana 0. stopnia: obicie barku od siły upadku
○ rana 1. stopnia: ugryzienie w szyję, krwawi (-1hp do końca walki)
○ rana 0. stopnia: lekkie uderzenie w bok

Polna Gwiazda: S: 16(20) | Zr: 12(16) | Sz: 6(8) | Zm: 5(7) | HP: 6 - 2 - 2 = 2HP (85) | W: 61 (65)
• wykorzystane przerzuty: 0/5
• HP poniżej 50%! Statystyki obniżone o 1/4. HP poniżej 1/4! Statystyki obniżone o 1/2 od następnej tury.
○ rana 2. stopnia: długie, płytsze rany w okolicy gardła, obite, krwawią (-2HP do końca walki)
○ rana 1. stopnia: silne uderzenie w łapę wraz z dłuższymi zadrapaniami, które nie krwawią
○ rana 0. stopnia: wyrwana kępka futra i lekkie obicie
○ rana 2. stopnia: oderwane około 75% ogona, krwawi (-2hp do końca walki)
× Omdlenie!
and ya know, ya know, ya know, xlife can be beautiful
you hope, you dream, you pray, and you get your way!
ask me xhow xit feels xlooking xlike xhell xon wheels

。.。:+♡ my god, it's beautiful! ♡+:。.。
LVL 3 80 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Z małą satysfakcją dostrzegł, że trafił. Idealnie, perfekcyjnie, prosto w oko. Co prawda, od razu w zamian oberwał w bok od jaszczura, ale nie jakoś mocno, na pewno nie bolało tak, jak obity bark, na który upadł, gdy wyleciał w kosmos po tym, jak jaszczur go z siebie zrzucił. Zdecydowanie miał teraz szczęście i coś dodało mu sił. Odwrócił się, by spojrzeć na drugiego kota, dopiero teraz w białej kocicy dostrzegając, że była to Wichrowa medyczka, co nie powie, że nie, ucieszyło go, bo hej, w razie, jakby Polny umierał, to ta na pewno mu pomoże, co nie? Chwilowo pomagała jemu, bo widocznie stan Polnej Gwiazdy nie był aż tak niestabilny, jak by się wydawało. Szybko odwrócił pysk w jego stronę, marszcząc brwi, gdy zobaczył, że nadal leży, ale nie zastanawiał się nad tym dłużej, bo przecież zaraz obok niego był pysk gada. Co prawda, stał po jego ślepej stronie, ale życie. Wycelował więc pazurami w szyję zwierzęcia, zaraz za pyskiem, mając nadzieję, że tam łuski są jeszcze słabsze, i że fakt że ten jest oślepiony z tej strony krwią wpadającą mu do oka i faktem, że miał na gałce ocznej ślad po pazurach, spowolni jego ruchy i będzie mu ciężej w niego trafić, by się zrewanżować, o.
[Obrazek: v3KIHAQ.png]
LVL 7 335 / 500
MedLVL 0 0 / 100
23
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie poszło po mojej myśli. Nie, zdecydowanie nie poszło tak, jak chciałam. Udało mi się przyszpilić potwora do ziemi, ale kosztowało mnie to poważną ranę na podbrzuszu, która, nie ukrywając, pomimo lekkiej dawki adrenaliny, nieprzyjemnie bolała. Nie przybyłam tu jednak po to, by uciec po oberwaniu i zadaniu jednego, nieudanego zresztą, ciosu. Spróbowałam dalej trzymać jaszczura pod sobą, a do tego chciałam mu przeorać kark pazurami, najmocniej jak umiałam. Konającym Polnym Gwiazdą się nie przejmowałam. To było jego pierwsze stracone życie, nie było czym się martwić.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz

► Czy teju zrzuci z siebie Lśniącą Sadzawkę? Rzuty 1d10+modyfikator celności teju odjęte od Lśniącej. Uwaga nie jest wliczany w to modyfikator -2 do celności teju, jako że nie wykorzystuje do tego wzroku. (8 - 7) = 1 – Próba udana. Statystyki zostają przywrócone teju, Lśniąca Sadzawka otrzymuje obrażenia od upadku -3HP.
► Kogo zaatakuje teju? Parzyste Wirek, nieparzyste Lśniąca. Wypada 6.
Atak teju: Udany (29 - 18) = 10HP
Atak Lśniącej Sadzawki: Krytyczny! (31 - 27) = 4 | 4 * 1,5 = 6HP
Atak teju na ślepo: Nieudany
Atak Wirującego Pióra: Udany (36 - 24) = 12HP

Triumf nie trwał długo. Lśniąca Sadzawka chwilę utrzymała się na teju, pazurami łapiąc skórę pod łuskami na grzbiecie, wielki gad jednak rzucał się niemiłosiernie, co spowodowało, że kotka w końcu utraciła równowagę i spadła z jego grzbietu. Gdy pasiasty stwór został uwolniony pierwsze co zrobił, to rzucił się prosto na burego zastępcę Klanu Cienia, co zdarzyło mi się pierwszy raz (bo ktoś tutaj lubił atakować parzyste liczby...) otwierając szeroko swój pysk. Słychać było klapnięcie, nie trwało to długo i Wirek zdołał stracić część ucha znajdującego się po przeciwnej stronie od blizny widniejącej na jego policzku. Jaszczur nie zdołał mu oderwać ani połowy, tym bardziej całego ucha, ale stworzył ładny wzorek na kształt jego szczęki od boku. Kolejna w kolejce była Lśniąca Sadzawka, która po podniesieniu się z ziemi, na którą rzucił nią teju zaatakowała prosto w kark zwierzęcia, odrywając pomniejszy płat łusek, który odsłaniał praktycznie kompletnie połać skóry, którą mogłaby zaatakować następnym razem, gdyby zdarzyła się okazja. Na koniec zaatakował Wirujące Pióro, który w odpowiedzi na oderwany fragment ucha uderzył w bardziej odsłonięte miejsce na szyi gada, dostając się do skóry i finalnie zarysowując to miejsce pazurami do krwi, która zaczęła kapać z tamtego miejsca. I w tym momencie z nadmiaru ulatującej z jego ciała czerwonej cieczy gad padł na ziemię nieprzytomny, na skraju życia.
Zignorowany Polna Gwiazda powoli tracił oddech spowodowany znacznym krwawieniem i ogólną kondycją. Rana przy gardle nie pomagała i gdzieś pomiędzy wymienianymi atakami z ogromną jaszczurką oddychał coraz słabiej i słabiej, finalnie zatrzymując ten proces, co spowodowało zaprzestanie pracy serca, powodując utracenie życia. Swoje pierwszego z dziewięciu... o ile to nie są bujdy, rzecz jasna.

Teju: S: 16(22) | Zr: 15 [21 (23)] | Sz: 12 [17 (19)] | H: 25 - 6 - 12 - 1 - 1 - 3 = 2 (85) | W: 50 - 5 = 45 (65)
• walka 2 na 1: obniżone statystyki szybkość oraz zręczność -2 do obu
• HP poniżej 50%! Statystyki obniżone o 1/4.
• HP poniżej 1/4! W następnej turze statystyki obniżone o 1/2.
○ rana 0. stopnia: wyrwane 2 łuski z szyi
○ rana 1. stopnia: parę szarpanych ran na grzbiecie, krwawią (-1hp do końca walki)
○ rana 1. stopnia: trzy głębokie, krótkie zadrapania pod oczami, krwawią (-1hp do końca walki)
○ rana 0. stopnia: oderwane 2 łuski z grzbietu
○ rana 0. stopnia: porysowane łuski
○ rana 0. stopnia: porysowana łuska na grzbiecie
○ rana 0. stopnia: oderwane łuski z karku
○ rana 0. stopnia: pacnięty kark
○ rana 2. stopnia: uszkodzona gałka oczna, krwawi, modyfikator celności -2! (aktualny modyfikator wynosi 0) (-2hp do końca walki)
○ rana 0. stopnia: oderwany mały płat łusek na karku, odsłaniając to miejsce
○ rana 1. stopnia: krótkie, lecz głębokie rany po pazurach na szyi
× Omdlenie!

Lśniąca Sadzawka: S: 15 | Zr: 18 | Sz: 12 | Zm: 24 | HP: 85 - 3 - 3 = 79 (85) | W: 71 - 2 = 69 (nice x2) (75)
• wykorzystane przerzuty: 0/6
○ rana 2. stopnia: rozległa rana na podbrzuszu, krwawi (-2hp do końca walki)
○ jednorazowe -3hp od upadku

Wirujące Pióro: | S: 20 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 51 - 10 - 1 - 1 = 39 (85) | W: 56 - 3 = 53 (65)
• wykorzystane przerzuty: 1/5
• HP poniżej 50%! Statystyki obniżone o 1/4 od następnej tury.
○ rana 1. stopnia: parę średniej długości ran z boku, krwawią (-1hp do końca walki)
○ rana 0. stopnia: obicie barku od siły upadku
○ rana 1. stopnia: ugryzienie w szyję, krwawi (-1hp do końca walki)
○ rana 0. stopnia: lekkie uderzenie w bok
○ rana 1. stopnia: odgryziony fragment ucha od boku (-1hp od następnej tury)

Polna Gwiazda: S: 10(20) | Zr: 8(16) | Sz: 4(8) | Zm: 3(7) | HP: 2 - 2 - 2 = -2HP (85) | W: 61 (65)
• wykorzystane przerzuty: 0/5
• HP poniżej 1/4! Statystyki obniżone o 1/2.
○ rana 2. stopnia: długie, płytsze rany w okolicy gardła, obite, krwawią (-2HP do końca walki)
○ rana 1. stopnia: silne uderzenie w łapę wraz z dłuższymi zadrapaniami, które nie krwawią
○ rana 0. stopnia: wyrwana kępka futra i lekkie obicie
○ rana 2. stopnia: oderwane około 75% ogona, krwawi (-2hp do końca walki)
× Omdlenie!
×
Śmierć! – pozostałych żyć: 8.
and ya know, ya know, ya know, xlife can be beautiful
you hope, you dream, you pray, and you get your way!
ask me xhow xit feels xlooking xlike xhell xon wheels

。.。:+♡ my god, it's beautiful! ♡+:。.。
LVL 3 80 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jak Polna Gwiazda miał się zaraz przekonać, mit dziewięciu żyć bujdą nie był - na jego szczęście. Gdyby kocur zignął bezmyślnie, tracąc wszystkie życia, to dziwnooka kocica z pewnością przetrzepałaby mu skórę za bycie głupim.
Najpierw ciebisty przywódca nie słyszał nic, nie widział nic - jakby przestrzeń wokół niego niw istniała. Potem, po kilku uderzeniach serca, do jego uszu dotarł cichy szum, stający się z każdą chwilą głośniejszy - szum fal, przypominający ten przy Czarnym Ogonie, jednak o wiele mocniejszy. Do jego nozdrzy zaś dotarł wilgotny, słony zapach, nie przypominający niczego, co mógł znaleźć na terenach swojego klanu. Kiedy otworzył oczy, nad nim stała odziana w gwiezdny pył, biała kocica, która już wyzionęła ducha. Teraz jednak wyglądała zaskakująco żywo.
- Pora wstawać, mój drogi. Jeszcze nie pora, żebyś do nas dołączył - wymruczała chłodnym, spokojnym głosem, a następnie odsunęła się o kilka kroków, siadając na piasku i owijając ogon wokół łap.
Na ten moment, Polna Gwiazda trafił w nieznajome dla niego miejsce. W jego futrze tkwił gwieździsty piach, a z nad wody wprost w jego pysk wiała morska bryza. Cała scena była zaskakująca ciemna, oświetlana jedynie przez lśniący pył dookoła nich, zupełnie jakby cały teren został okryty przez wielko cień. W takiej właśnie scenerii Polna Gwiazda miał szansę ponownie (i przedwcześnie) zobaczyć swoją medyczkę, obserwującą go uważnym wzrokiem.
there's so much more here, a life worth living
and with time you drown the FEELING out
it's so n o s t a l g i c
maybe all the love was worth the pain?
[Obrazek: wAuc6Vj.png]

<style>.tloCieńsz{height:110px; width:170px;background:url('https://imgur.com/wAuc6Vj.png');border-style: solid; border-width: 0.2px; border-left-width: 0.2px; border-right-width: 0.2px; border-color: transparent; border-radius: 0px 0px 0px 0px} .Cieńsz1{height:54px; width: 240px; margin-top:45px; font-size:10px; text-align:center; line-height:11px; background-color: rgb(105, 95, 86, 0.35);border-style: solid; border-width: 0.0px; border-left-width: 0.0px; border-right-width: 0.0px; border-color: #000000; border-radius: 0px 0px 0px 0px} .Cieńsz2 {font-family: 'Shippori Mincho B1'; font-size: 14px; line-height:14px}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Shippori+Mincho+B1&display=swap" rel="stylesheet">}<style>.Cieńsza3 {font-family: 'Cormorant Unicase'; font-size: 15px; line-height:14px;text-shadow: 0.45px 0.45px white;}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cormorant+Unicase:wght@300&display=swap" rel="stylesheet">}<style> .Cieńśny3 {text-shadow: 0.45px 0.45px black;}</style> <style> .Cieńśny {font-family: 'Homemade Apple'; font-size: 11px; line-height:14px; text-shadow: 0.45px 0.45px black;}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Homemade+Apple&display=swap" rel="stylesheet">}
LVL 5 235 / 400
MedLVL 8 591 / 1300
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Odgłosy walki przestały do niego docierać, stając się jedynie głuchymi dźwiękami. Pysk opadł mu na ziemię wymieszaną z krwią, a powieki stawały coraz cięższe i choć bardzo chciał, nie był w stanie ich unieść. Dławił się krwią wymieszaną ze śliną, ale o dziwo - przestało mu to przeszkadzać. Czuł, jak z jego ciała ulatują wszelkie siły, jak jego łapy stają się niczym z waty, nawet ból zdawał się słabnąć, dając mu kojący odpoczynek. Było cicho, było spokojnie… tak spokojnie…
Cichy szum, poprzedzony ciszą wybudził go z letargu. Nagle, jakby odzyskał siłę, wciąż leżał, w podobnej pozycji, jednak… czuł się lepiej? Uchylił powieki bez ani cienia wysiłku, a jego oczom ukazała się była medyczka, upstrzona gwiezdnym pyłem. Wyglądała tak znajomo, a jednak… tak majestatycznie. Niczym przodkowie, jakich widział podczas swojej ceremonii. I już wiedział. Umarł. Naprawdę umarł, naprawdę wykrwawił się na śmierć. Słowa Cierń wybrzmiały w jego uszach echem, poczuł dreszcze na skórze, a jego wibrysy zadrżały w rozemocjonowaniu. Przez całe życie wierzył w to, że rzeczywiście przywódcy mają swoje dziewięć żyć, że ceremonia ich nadania nie jest jednym wielkim przedstawieniem i teraz właśnie otrzymał dowód na to, że była najprawdziwszą prawdą.
Szum bryzy był orzeźwiający, rześki, muskał jego pysk pobudzająco. Spojrzał na Ciernisty Kwiat, która usiadła na piasku i… gdzie tak w ogóle się znajdowali? Okolica nie wyglądała znajomo, nigdy w życiu nie widział czegoś podobnego. Jego nos wypełniony był słoną wonią, zaskakująco obcą, nieznajomą, której z pewnością przez długi czas nie wyprze z pamięci.
– Cierń... – wydusił z siebie, zaskakująco słabym głosem. Czuł się taki mikry taki nieznaczący w porównaniu z Gwiezdną, która emanowała siłą. Wypuścił powoli powietrze z nozdrzy i podniósł wzrok. – ... gdzie jestem? – zapytał. Czy bał się? Nie inaczej. Tylko kot niemądry nie odczuwałby lęku przed śmiercią, tylko kot niemądry nie okazywał by skruchy w takiej sytuacji.

ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ɪɴ, ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ᴏᴜᴛ
ʜᴏᴡ ʏᴏᴜ ʙᴇᴇɴ? Yᴏᴜ sᴇᴛᴛʟᴇᴅ ᴅᴏᴡɴ?
ʏᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ʀɪɢʜᴛ? Yᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ᴘʀᴏᴜᴅ?
ʜᴏᴡ ᴀʀᴇ ʏᴏᴜʀ ᴋɪᴅs? Wʜᴇʀᴇ ᴀʀᴇ ᴛʜᴇʏ ɴᴏᴡ?

ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʙᴏᴀᴛ, ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʟɪғᴇ
ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ғʀɪᴇɴᴅs, ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ᴡɪғᴇ


LVL 9 165 / 500
MedLVL 0 0 / 100
29
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dała kocurowi czas na zapoznanie się z otoczeniem. W końcu nie codziennie się umiera, nieprawdaż? Pytanie o to, gdzie właściwie są nie było niczym zaskakującym, w końcu cienisty przywódca urodził się już na nowych terenach. Kotów pamiętających to miejsce było w klanach coraz to mniej i jeśli dalej tak będzie, to wkrótce część ich historii zostanie zapomniana... przynajmniej w świecie żywych.
- Nad Wielką, Słoną Wodą - odparła w odpowiedzi, jakby było to oczywiste. - Dokładniej nad jej odwzorowaniem. To na tych terenach klany mieszkały jeszcze przed twoim urodzeniem. Jestem do nich nieco bardziej przywiązana, ponieważ to tutaj zostałam medykiem - poruszyła wąsami w czymś w rodzaju dumy. Tutaj kiedyś mieszkała i tutaj trenowała... co prawda nie dokładnie w tym miejscu, lecz Dziwnooka uważała plażę za najpiękniejszą część ich dawnego domu. Mieli jeszcze moment na rozmowę, więc pozwoliła mu zadać jakiekolwiek pytania, jakie mogły mu przyjść do głowy.
there's so much more here, a life worth living
and with time you drown the FEELING out
it's so n o s t a l g i c
maybe all the love was worth the pain?
[Obrazek: wAuc6Vj.png]

<style>.tloCieńsz{height:110px; width:170px;background:url('https://imgur.com/wAuc6Vj.png');border-style: solid; border-width: 0.2px; border-left-width: 0.2px; border-right-width: 0.2px; border-color: transparent; border-radius: 0px 0px 0px 0px} .Cieńsz1{height:54px; width: 240px; margin-top:45px; font-size:10px; text-align:center; line-height:11px; background-color: rgb(105, 95, 86, 0.35);border-style: solid; border-width: 0.0px; border-left-width: 0.0px; border-right-width: 0.0px; border-color: #000000; border-radius: 0px 0px 0px 0px} .Cieńsz2 {font-family: 'Shippori Mincho B1'; font-size: 14px; line-height:14px}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Shippori+Mincho+B1&display=swap" rel="stylesheet">}<style>.Cieńsza3 {font-family: 'Cormorant Unicase'; font-size: 15px; line-height:14px;text-shadow: 0.45px 0.45px white;}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cormorant+Unicase:wght@300&display=swap" rel="stylesheet">}<style> .Cieńśny3 {text-shadow: 0.45px 0.45px black;}</style> <style> .Cieńśny {font-family: 'Homemade Apple'; font-size: 11px; line-height:14px; text-shadow: 0.45px 0.45px black;}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Homemade+Apple&display=swap" rel="stylesheet">}
LVL 5 235 / 400
MedLVL 8 591 / 1300
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
W tym samym czasie, w którym przywódca radośnie gawędził sobie z ich poprzednią medyczką, w świecie żywych nadal toczyła się bitwa, którą Wirujące Pióro, na współę z Lśniącą Sadzawką, najwidoczniej wygrywali, bowiem wielki jaszczur dostał dość solidną dawkę kocich pazurów, bowiem po chwili upadł, widocznie już bez sił na dalszą walkę. Oczywiście, Puchacz zamierzał go dobić, choć ten nie wyglądał jakby miał przeżyć długo nawet bez tego, więc zamachnął się w to samo miejsce, co przed chwilą, pazurami, mając nadzieję, że medyczka z Wichru w tej właśnie chwili skacze pomóc Polnej Gwieździe, który chyba próbował również wyzionąć tam ducha. Bardzo ułatwiłoby to sprawę, bo nie był pewien, czy ich aktualne terminatorki dadzą sobie radę z aż takimi ranami.
[Obrazek: v3KIHAQ.png]
LVL 7 335 / 500
MedLVL 0 0 / 100
23
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wielka Słona Woda.
Czy słyszał o niej? Jak najbardziej, opowieści starszych o dawnych terenach Klanów zawsze go interesowały, jednak, pomimo najszczerszych chęci, nigdy nie potrafił wyobrazić sobie jeziora bez krańca, teraz widział, co prawda w gwiezdnym pyle i ciemności, jednak było to coś, co zapierało mu dech w piersi.
Milczał przez kilka, może kilkanaście uderzeń serca, które zdawały się być wiecznością. Czy gdy umrze, wszystko tak już będzie wyglądać? Wszędzie będą gwiazdy, wszędzie będzie blask i migotania? Spojrzał jeszcze raz na Ciernisty Kwiat, jakby starając się zapamiętać jej mordkę, jej oczy i wyraz pyska, tak dawno ją widział. Zaschło mu w gardle, chciał coś powiedzieć, jednak po rozchyleniu żuchwy wydał z siebie tylko niemy głos. Odchrząknął.
– Ja… powinienem tam wracać. Muszę wracać – wydusił z siebie w końcu. Miał pytania, oczywiście, ale był najwidoczniej w zbyt dużym szoku, aby w ogóle rozmyślać o czymkolwiek bardziej. Był już na srebrnej skórce, ale nigdy w takiej sytuacji. Fakt, że umarł… sprawiał, że nie do końca był świadomy wszystkiego. Bo to było dla niego tak… szlachetne, majestatyczne, aż sam nie mógł w to uwierzyć. Chciał wracać z powrotem, do swojego świata, do Klanu, do Ostrej i swoich dzieci, nigdy by sobie nie wybaczył, gdyby miał ich zostawić na zawsze.

ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ɪɴ, ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ᴏᴜᴛ
ʜᴏᴡ ʏᴏᴜ ʙᴇᴇɴ? Yᴏᴜ sᴇᴛᴛʟᴇᴅ ᴅᴏᴡɴ?
ʏᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ʀɪɢʜᴛ? Yᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ᴘʀᴏᴜᴅ?
ʜᴏᴡ ᴀʀᴇ ʏᴏᴜʀ ᴋɪᴅs? Wʜᴇʀᴇ ᴀʀᴇ ᴛʜᴇʏ ɴᴏᴡ?

ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʙᴏᴀᴛ, ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʟɪғᴇ
ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ғʀɪᴇɴᴅs, ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ᴡɪғᴇ


LVL 9 165 / 500
MedLVL 0 0 / 100
29
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Udało mi się go uderzyć. Nie jakoś mocno, ale na tyle, by choć delikatnie go zranić. Zresztą, nie musiał to być mocny cios. Wirujące Pióro sprowadził go do parteru, przez co jaszczur padł nieprzytomny. Dopiero teraz, kiedy poczułam ulgę, dotarło do mnie jak straszliwie doskwiera mi ból brzucha.
- Wykrwawi się. - rzuciłam, sapiąc, po czym usiadłam na ziemi twardo, przez moment ledwo łapiąc równowagę. Starałam się jednak nie dać po sobie poznać, że rana jest dla mnie... kłopotliwa. Byłam Medyczką, starszą niż tych oboje tu.
- A on zaraz się obudzi. Przyniosłam trochę opatrunków, mogę się zająć... niektórymi ranami. Chyba że wolicie się oddać w łapy swoich terminatorek, o ile Ciernisty Kwiat była w stanie ich czegokolwiek nauczyć. - zaproponowałam, nie mogąc powstrzymać się od wbicie igiełki. Już na zgromadzeniu wątpiłam w Ciernisty Kwiat i jej zdolność do pozostania na swoim stanowisku. Zapewniano mnie, że wszystko jest w porządku, a tu proszę, zniknęła, zostawiając klan w łapach terminatorek. Wspaniałe uczucie, mieć zawsze rację.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz

Atak Wirującego Pióra: Krytyczny! (26 - 10) * 1,5 = 24HP

Omdlałego potwora dużo łatwiej było obalić niż wtedy, gdy jeszcze się ruszał. Wirek po prostu zakończył jego życie chwilę wcześniej niż mógłby się tego spodziewać stwór. Tu już nawet nie było czasu na furię, teju po prostu padł i już nie wstał. Był to triumf kotów z Klanów. Zmierzyli się z trudnym przeciwnikiem i podołali. No, oprócz Polnej Gwiazdy... ale to już trzeba zostawić do załatwienia Lśniącej Sadzawki i Wirującego Pióra.

Teju: S: 11 (22) | Zr: 10 [21 (23)] | Sz: 8 [17 (19)] | H: 2 - 24 - 1 - 1 - 2 - 1 = Dużo poniżej 0 (85) | W: 45 (65)
• walka 2 na 1: obniżone statystyki szybkość oraz zręczność -2 do obu
• HP poniżej 1/4! Statystyki obniżone o 1/2.
○ rana 0. stopnia: wyrwane 2 łuski z szyi
○ rana 1. stopnia: parę szarpanych ran na grzbiecie, krwawią (-1hp do końca walki)
○ rana 1. stopnia: trzy głębokie, krótkie zadrapania pod oczami, krwawią (-1hp do końca walki)
○ rana 0. stopnia: oderwane 2 łuski z grzbietu
○ rana 0. stopnia: porysowane łuski
○ rana 0. stopnia: porysowana łuska na grzbiecie
○ rana 0. stopnia: oderwane łuski z karku
○ rana 0. stopnia: pacnięty kark
○ rana 2. stopnia: uszkodzona gałka oczna, krwawi, modyfikator celności -2! (aktualny modyfikator wynosi 0) (-2hp do końca walki)
○ rana 0. stopnia: oderwany mały płat łusek na karku, odsłaniając to miejsce
○ rana 1. stopnia: krótkie, lecz głębokie rany po pazurach na szyi (-1hp do końca walki) ► przejście rany na ranę 2 stopnia
× Omdlenie!
×
Śmierć!

Lśniąca Sadzawka: S: 15 | Zr: 18 | Sz: 12 | Zm: 24 | HP: 79 - 2 = 77 (85) | W: 69 (nice) (75)
• wykorzystane przerzuty: 0/6
○ rana 2. stopnia: rozległa rana na podbrzuszu, krwawi (-2hp do końca walki)
○ jednorazowe -3hp od upadku

Wirujące Pióro: | S: 20 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 39 - 1 - 1 - 1 = 36 (85) | W: 53 - 1 = 52 (65)
• wykorzystane przerzuty: 1/5
• HP poniżej 50%! Statystyki obniżone o 1/4 od następnej tury.
○ rana 1. stopnia: parę średniej długości ran z boku, krwawią (-1hp do końca walki)
○ rana 0. stopnia: obicie barku od siły upadku
○ rana 1. stopnia: ugryzienie w szyję, krwawi (-1hp do końca walki)
○ rana 0. stopnia: lekkie uderzenie w bok
○ rana 1. stopnia: odgryziony fragment ucha od boku (-1hp do końca walki)

Polna Gwiazda: S: 20 | Zr: 16 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP:85 | W: 65
• wykorzystane przerzuty: 0/5
○ rana 2. stopnia: długie, płytsze rany w okolicy gardła, obite, krwawią (-2HP do końca walki)
○ rana 1. stopnia: silne uderzenie w łapę wraz z dłuższymi zadrapaniami, które nie krwawią
○ rana 0. stopnia: wyrwana kępka futra i lekkie obicie
○ rana 2. stopnia: oderwane około 75% ogona, krwawi (-2hp do końca walki)
× Omdlenie!
× Śmierć!– pozostałych żyć: 8.
× Kolejne życie – odnowienie HP i W, rany nie krwawią już tak intensywnie (nie krwawią w ogóle, bo poza walką)

+ 45 EXP dla Polnej Gwiazdy
+ 55 EXP dla Wirującego Pióra
+ 30 EXP dla Lśniącej Sadzawki
and ya know, ya know, ya know, xlife can be beautiful
you hope, you dream, you pray, and you get your way!
ask me xhow xit feels xlooking xlike xhell xon wheels

。.。:+♡ my god, it's beautiful! ♡+:。.。
LVL 3 80 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Im dłużej znajdował się na srebrnej skórce, tym bardziej pragnął powrotu. I nie, żeby mu się tu nie podobało, było pięknie i zjawiskowo, a migające dookoła gwiazdy i światełka dodawały temu miejscu tylko więcej magii. Niemniej jednak… czuł się dziwnie, dopadł go ścisk w żołądku. Cofnął uszy, przymykając powieki. Próbował się skupić, całe swoje myśli zogniskować na jednej jedynej rzeczy, na jakiej mu aktualnie najbardziej zależało - powrocie do świata żywych. Nie mógł zostawić tych, za których był odpowiedzialny. Łapy mu nagle zmiękły, a szum wody zdawał się z każdym uderzeniem ustawać, pozostając gdzieś w przestrzeni, ale już poza nim.
Wirujące Pióro i Lśniąca Sadzawka wciąż tu byli, nie odnieśli aż tak poważnych ran, jednak z pewnością jaszczur dał im porządny wycisk. Polna Gwiazda leżał na brzuchu, wsparty przednimi łapami, z pyskiem opartym o zimną ziemię, w kałuży krwi, która na szczęście nie powiększała się już. Kikut, który pozostał zamiast ogona, wyglądał szpetnie, sam kocur wyglądał szpetnie. Sztywne ciało trwało w bezruchu przez uderzenia serca, prezentowało się dokładnie tak, jak większość zwłok przytarganych do obozu przez losowych klanowiczów.
Nagle boki jego klatki piersiowej znów zaczęły się rytmicznie unosić i opadać, a bury przywódca nabrał potężnego haustu zimnego powietrza, które wciąż smakowało i pachniało krwią. Uchylone prędko powieki pozwoliły mu w końcu zobaczyć świat, do którego tak bardzo chciał wrócić. Chaotycznym spojrzeniem omiótł oba koty, a także martwe cielsko teju, unosząc na moment łeb.
Nie zdobył się jednak na odwagę, aby wstać. Promieniujący ból wciąż mu doskwierał, przytępiony, ale tak bardzo dający mu się we znaki. Nie wiedział, co ma powiedzieć, jak zareagować, zacisnął zęby do bólu, kładąc głowę z powrotem na ziemi.

ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ɪɴ, ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ᴏᴜᴛ
ʜᴏᴡ ʏᴏᴜ ʙᴇᴇɴ? Yᴏᴜ sᴇᴛᴛʟᴇᴅ ᴅᴏᴡɴ?
ʏᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ʀɪɢʜᴛ? Yᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ᴘʀᴏᴜᴅ?
ʜᴏᴡ ᴀʀᴇ ʏᴏᴜʀ ᴋɪᴅs? Wʜᴇʀᴇ ᴀʀᴇ ᴛʜᴇʏ ɴᴏᴡ?

ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʙᴏᴀᴛ, ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʟɪғᴇ
ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ғʀɪᴇɴᴅs, ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ᴡɪғᴇ


LVL 9 165 / 500
MedLVL 0 0 / 100
29
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ostatnie uderzenie i... jaszczur padł na ziemię, martwy, bez tchu. Puchacz również cicho sapnął, bo dopiero teraz, gdy adrenalina zaczęła opadać, poczuł zmęczenie, niemoc, oraz ból. W każdej ranie, w obiciu na boku, mimo że nie było specjalnie poważne, ale miał wrażenie, jakby obiło mu same płuca, oraz w uchu, które zaczęło teraz szczypać, szczególnie, gdy zaczął nim ruszać. Co prawda nie krwawiło, ale szczypało. Co prawda, medyczka powiedziała, że jaszczur sam się wykrwawi, ale Puchacz chciał mieć ostatnie słowo w tej walce. Dopiero kolejne słowa Lśniącej Sadzawki sprowadziły go z powrotem na ziemię. Kto się obudzi? Zamrugał skonsternowany, by dopiero po chwili przypomnieć sobie, że przecież Polna Gwiazda był w stanie krytycznym. Szybko zerwał się na łapy by podejść do przywódcy i sapnąć ze strachu. Boki przywódcy się nie unosiły, a z jego nozdrzy nie uszedł żaden oddech. Rzucił szybkie spojrzenie medyczce, ale ta zdawała się nie być tym przejętą. Czyżby... to była prawda, że przywódcy mają 9 żyć? Że bury się zaraz ponownie przebudzi? I, nim zdołał w ogóle zadać pytanie i być może wyjść na największego idiotę czterech klanów usłyszał gwałtowne nabranie powietrza od Polnego właśnie, na co natychmiast odwrócił głowę w jego stronę, pochylając się nad nim, i dopiero upewniwszy się, że na pewno oddycha, odwrócił się znów w stronę wichrowej medyczki.
- Byłbym wdzięczny, gdybyś się nim zajęła. Nie mówię, że nasze terminatorki nie umieją niczego, ale będę pewniejszy, że z tego wyjdzie i nie straci... więcej żyć - mruknął, przysiadając przy kocurze, by móc w razie co uważnie obserwować ruchy medyczki. Nadal była obcą. Medyczką, czyli stała powyżej ich niesnaskami klanowymi, ale nadal - członkiem innego klanu. - Ale może najpierw chcesz się zająć sobą? - dopytał, skinąwszy głową na jej brzuch. Nie mówił, że jest słaba, czy coś, ale jej rana również wyglądała na poważną. On na spokojnie mógł się dotoczyć do obozu. Wszystko go bolało, ale nie miał aż tak poważnych ran, jak ta dwójka, która mu towarzyszyła.
[Obrazek: v3KIHAQ.png]
LVL 7 335 / 500
MedLVL 0 0 / 100
23
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Mną zajmie się Krwawnikowy Liść. - powiedziałam jedynie, kierując swoje obolałe kroki do zmartwychwstającego Polnej Gwiazdy. Pierwszy raz doświadczyłam utraty życia przez Przywódcą i było to... dość ciekawe. Niezwykły widok, gdy kot, który jest już na Srebrnej Skórce z niej wraca, jak do pozbawionego życia ciała... wszystko wraca.
Najpierw spróbowałam oczyścić ranę po urwanym ogonie, chyba najpaskudniejszą jaką w życiu widziałam, będąc szczera. Następnie przerobiłam na maść korzeń łopianu i posmarowałam nią ogon, by następnie owinąć go pajęczyną. Następnie powtórzyłam działanie przy ranach w okolicach gardła.
- Będzie się goiło około księżyca. Na ciebie zabrakło mi ziół. - zwróciłam się do Wirującego Pióra, widząc, że Polna Gwiazda jeszcze nie do końca może być świadomy. Następnie pożegnałam się z cienistymi wojownikami i powolnym, obolałym krokiem ruszyłam w stronę obozu.

zt!
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Leżał niczym posłuszne kocię, kiedy medyczka z Klanu Wichru opatrywała jego rany, nie do końca jeszcze rozumiejąc, co się dzieje. “Będzie się goiło około księżyca.” Księżyc w Lecznicy. Dla Polnego było to niczym wyrok, a przecież zbliżała się ceremonia jego własnych dzieci. Co im powie, że będą musieli jeszcze poczekać? Niestety, nie było innego wyboru, no chyba, że poprosi Wirujące Pióro, jednak… tak bardzo chciał osobiście rozdać im mistrzów i nadać imiona terminatorów… tak bardzo chciał być przy nich w tym trudnym czasie.
Zacisnął zęby i podniósł łeb, a jego wzrok wyostrzył się w końcu, rozmazane kształty nabrały wyraźnych konturów i szczegółów. Lśniąca Sadzawka odeszła, zostawiając ich samych. Buro-biały przywódca próbował się podnieść, jednak przez jego tył przeszedł promieniujący ból. Znowu. Syknął cicho i został w pozycji siedzącej, trzymając równowagę na rozszerzonych łapach.
– Trzeba… go zakopać – powiedział ochryple, spoglądając na martwego jaszczura. Nie mogli go tu tak zostawić, prędzej czy później przyciągnie on drapieżniki, lub, co gorsza, kolejne potwory. Odchrząknął, spoglądając na własny ogon… a raczej to, co z niego pozostało. Kikut otoczony pajęczyną. Nic więcej. Cofnął uszy, czując ukłucie w klatce piersiowej, a potem spojrzał lśniącymi ślepiami na swojego zastępcę. – Długo byłem… no wiesz... – martwy, mogło cisnąć się mu na język, ale nie zdołało mu to słowo przejść przez gardło. Wciąż w pewnym stopniu nie mógł w to uwierzyć, że naprawdę zginął i stracił życie, że był na srebrnej skórce i wrócił do świata żywych.
Tak czy inaczej, był szczęśliwy, że udało im się pokonać jaszczura, że przynajmniej ten jeden stwór stracił dzisiaj życie i może jego towarzysze choć przez jakiś czas będą trzymać się z daleka od ich terenów, przerażeni odorem śmierci swojego koleżki. Oby, w razie czego Polny gotowy był poświęcić kolejne życia, aby tylko zatrzymać te monstra przed ruszeniem w głąb ich terytorium.

ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ɪɴ, ʙʀᴇᴀᴛʜɪɴ` ᴏᴜᴛ
ʜᴏᴡ ʏᴏᴜ ʙᴇᴇɴ? Yᴏᴜ sᴇᴛᴛʟᴇᴅ ᴅᴏᴡɴ?
ʏᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ʀɪɢʜᴛ? Yᴏᴜ ғᴇᴇʟɪɴ` ᴘʀᴏᴜᴅ?
ʜᴏᴡ ᴀʀᴇ ʏᴏᴜʀ ᴋɪᴅs? Wʜᴇʀᴇ ᴀʀᴇ ᴛʜᴇʏ ɴᴏᴡ?

ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʙᴏᴀᴛ, ʏᴏᴜ ʙᴜɪʟᴅ ᴀ ʟɪғᴇ
ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ғʀɪᴇɴᴅs, ʏᴏᴜ ʟᴏsᴇ ʏᴏᴜʀ ᴡɪғᴇ


LVL 9 165 / 500
MedLVL 0 0 / 100
29
Siła
S
15
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości