Logo Artemidy
Żabie Schronienie
#31
Mój uśmiech jeszcze bardziej się rozszerzył, kiedy zagubiona Kukułka zetknęła się z tym, że nie powtarzałem wszystkiego bezmyślnie. Chociaż... Na początku chciałem takiego zagrać, ale nie mogłem nie skorzystać z takiej okazji. Teraz... Jestem zmuszony zagrać osobę inną, niż byłem. Inną niż znali mnie pozostali. Z gardzieli wydobył się cichy chichot, kiedy zaczęła się gubić w swoich słowach, czekając aż posprząta bałagan wywołany przeze mnie w jej głowie, po czym przekrzywiłem lekko zdziwiony głowę na dalsze słowa. Nie powiedziała, że nie to miała na myśli, wycofując się jednocześnie z tego głupiego pomysłu, na który wpadła? Ciekawe. Głównie dlatego, że nie zamierzała się wywijać od konsekwencji swojego błędu tak, jak by to zrobił inny kot. Trochę mnie tym... Zaskoczyła. Aż musiałem się zastanowić, jaka opcja by była najlepsza do zastosowanie teraz.
- Mam nawet dwa życzenia, ale bardzo łatwe do spełnienia. Przejdźmy się przez granicę i opowiedz mi trochę o sobie - mruknąłem cicho w kierunku terminatorki, po czym podniosłem swoje cztery litery, zwracając pysk w kierunku, w którym zamierzałem się udać. Ta rozmowa może być... Interesująca. Szczególnie, że powoli w mojej głowie tworzył się powoli nowy plan przeprowadzania rozmowy.
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#32
Iskrzący akurat patrolował granice i co kawałek zostawiał znaki zapachowe aż tu nagle w oddali dostrzegł dwie kocie sylwetki. Czujnie zmrużył oczy i szybko pokonał odległość dzielącą ich od kotów. W jednym rozpoznał terminatorkę z jego klanu, którą kojarzy z jakiejś tam ceremonii, to chyba ta co jest szkolona przez samego Świetlika, ale drugi kot bez wątpienia jest z Wichru. Niby zwyczajny widok, ale terminatorka wygląda na tak ucieszoną jakby rozmawiała z najlepszym przyjacielem, a czarno-biały szczerzy sie niczym Trynkiewicz do chłopców na placu zabaw. Poza tym ona nie jest za młoda żeby oddalać się tak bardzo od obozu? Ostatnio ciągle się słyszy, że tereny klanu rzeki są naruszane więc lepiej zachowac ostrożność.
- Co się tu dzieje? - Burknął szorstko, zwracał się głównie do córki Pierzastego Serca. - Twój mistrz pozwala ci tak samotnie włóczyć się po granicach? Według mnie powinnaś być teraz na treningu.
[Obrazek: f3rBxI3.png]

A ja mam to wszystko w nosie.
LVL 3 160 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#33
Kukułcza Łapa usłyszała nagle szorstki głos. Nie zdarzyła nawet odpowiedzieć kocurkowi. Popatrzyła się i zauważyła kota z jej klanu. Wiedzała co się szykuje. Więc oddaliła się od nowo poznanego kota.
-Wybacz...Nie chciałam nikomu nic złego zrobić. .Już nie ważne. .
Straciła humor i to od razu. Nigdy nie mogła zwiedzać niczego. ..każdy jej zabraniał. Ale ona już zwiedziła wszystkie zakątki obozu. Zrezygnowana pożegnała się z czarno białym kocurem i powoli kierowała się do obozu. Przecież trzymała się granicy!
- Idę do obozu. . I będę tam już dopuki nie wyrosne na kogoś kogo nie będzie trzeba pilnować. Jeszcze raz przepraszam za to.
-Pa Łosiu.
Uśmiechnęła się słabo i nie czekając na nikogo pobiegła.
Poco miała by to robić skoro wie jak się to skończy.
/zt dzięki za zepsucie mi kolejnej sesji T^T
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#34
Obserwowałem uważnie sytuację, kiedy niebieski kocur musiał wtrącić się do naszej rozmowy. Widocznie w rzece bardziej pilnują terminatorów niż w wichrze... Gdzie nawet ja, który miałem zakaz wychodzenia z obozu do ukończenia treningu mogłem się wymknąć i porozmawiać na granicy z kotką. Spojrzałem ze smutkiem na starszego kocura i... Bez słów przyciągnąłem młodszą kotkę do siebie, aby wpadła mi w ramiona i wtuliła w puszystą klatkę piersiową.
- Kukułcza Łapo... Tylko obiecaj, że nasza rozłąka nie będzie trwać długo - powiedziałem dość głośno, przytulając jej szczupłe ciało mocniej i pochylając głowę w kierunku jej ucha, na początku jedynie mrucząc uspokajająco. Skryłem pysk za tym należącym do terminatorki, aby nieznajomy, co nas przyłapał na granicy nie widział, jak poruszają się moje wargi, gdy wypowiadałem kolejne słowa.
- Spotkajmy się przy brzegu rzeki koło Grzmiącej Ścieżki za trzy wschody słońca. Będę tam czekał, jak słońce zajdzie za drzewami - wymruczałem do jej ucha cicho w taki sposób, żeby wcześniejszy gest był dla mnie przykrywką. Chwilę później wypuściłem ją z uścisku, mierząc drugiego rzeczniaka nieprzychylnym wzrokiem, po czym zirytowany machnąłem ogonem i skręciłem w kierunku obozu mojego własnego klanu. Chciałem wyglądać na zirytowanego zachowaniem nieznajomego, tak jak typowy nastolatek w moim wieku. No bo... Kto by nie był zły, jak przerywa mu się rozmowę z ładną kocicą, prawda? W nocy, poza terenami klanów nikt nie powinien nam przeszkadzać w rozmowie.


zt
a toast to the night_______
a toast to romance_______
to .those .unafraid_______
of taking a chance_______
________[Obrazek: toYgrbf.gif]
______why should you settle for less, dear
___________________when there's more?
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#35
Kocur po raz kolejny przyszedł w pobliże granicy z Klanem Rzeki. Pływać już, zdawałoby się, umiał. Pozostawała nauka łowienia ryb. To jednak mogło zaczekać. On miał ważniejsze sprawy na głowie. W końcu, musiał zdobyć wąs Rzeczniaka dla jego idealnej Gąski. Najbardziej oczywiście liczył, że spotka Kukułeczkę, wtedy byłoby zgoła łatwiej. No i, oczywiście, bardzo tęsknił za swoją "ukochaną", jak to o niej myślał, choć zarazem nie wiedział, czy słusznie używa tego słowa. Tak samo myślał przede wszystkim o Gąsce, choć o niej w sumie bardziej, ale zakładał, że do niej też może się to odnosić. Dlatego też czekał, by w końcu odbyć to spotkanie, na które czekał z tak wielu powodów. Lub by spotkać kogo innego, tak w sumie. Ważne, by miał wibrysy.
LVL 2 30 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#36
Kukułcza Łapa spotkała ostatnio dużo miłych osób z poza klanu. Jednakże nie zapomniała o Szczypiorowej Łapie który był dla niej bardzo miły i sympatyczny. Jednak że trochę na ten fakt była smutna. Był miły i mówił słowa które dla niego tyle nie znaczyły co dla burej terminatorki. Było minęło. Każdy może czasem coś źle powiedzieć lub osoba słuchająca źle odebrać. Nagle zauważyła puchate futerko. Od razu wiedziała do kogo należy.
- Witaj Szczypiorek! Co cie tu sprowadza? - podeszła i trzymała się przy granicy. Usiadła i uśmiechnęła się miło do białego kocurka.
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#37
Poszczęściło mu się, jakby nie patrzeć. W końcu przyszła jego najukochańsza poza Klanem Wichru kotka!
- Cześć Kukułeczko! - Przywitał się. - Jak to co? Czekałem na Ciebie, kochanie. - Dodał, podchodząc bliżej i ściszając głos, by było to skierowane tylko do Kotki. Skoro już jednak byli dosyć blisko granicy z Ziemiami Niczyimi, to po chwili zaprowadził tam Kukułkę, by nie musieli się przejmować naruszeniem cudzych granic. Gdy tylko to się stało, skoczył na kotkę i położył się na niej, uśmiechając się szelmowsko. Polizał ją przez jakiś czas po pyszczku, a potem jedynie czekał, by usłyszeć co kotka ma do powiedzenia. Miał nadzieję, że będą to słowa przepełnione tęsknotą i miłością do niego!
LVL 2 30 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#38
Kukułcza Łapa uśmiechnęła się na słowa białego kocura. Tęsknił za nią. Cieszyło to bardzo Kukułke. Lekko zabrało jej dech na słowo ,, kochanie ". W końcu to bardzo.. Ehem.. Mocne słowo.
Nagle Szczypiorek skoczył na nią tak że wylądowała na plecy. Kocur zaczął ją lizać i uśmiechać się tak.. Aww! Kukułcza Łapa nie chciała znów się nie kontrolować. Niestety ale na jej pyszczku też widniał szczery uśmiech.
- Takkk.. Ja też tęskniłam. Też miło cię widzieć. - zaśmiała się gdy kocur przestał ją lizać.
- A jak tam u ciebie? Może poznałeś kogoś fajnego w klanie?
Chciała wiedzieć czy przypadkiem przypadkiem nie tylko do niej mówi te słowa. Może i kukułka była bardzo zbyt naiwna swym uczucią ale czasem potrafi opanować chociaż na chwilę swoje emocje.
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#39
- Tak, dużo kotów! - Odparł pogodnie. Gąska, Pokrzywa, Pajęcza, Gąska, Pogłos, sporo tego było!
- A ty, Kukułeczko? Poznałaś kogoś? - Oczywiście, z pewnością nikogo tak fajnego jak on, ale może mimo wszystko wartego uwagi.
Obrócił się z nią na plecy, tak by ona leżała na nim. Dzięki temu to nie on będzie wyglądał na tego "dominującego". Złapał ją i przytulił mocno.
- Kochasz mnie? - Po raz kolejny zadał to pytanie. Uwielbiał słuchać jak koty to mu mówią, a zwłaszcza kotki, Kukułka! I chciał mieć pewność, że faktycznie dalej tak jest, bo inaczej będzie musiał jakoś jej przypomnieć, że przecież tak właśnie ona uważa.
LVL 2 30 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#40
- Poznałam. Z poza klanu.. W klanie i tak dalej.
Nie chciała mu opowiadać o tym jak spotkała np Mgiełke lub kogoś innego. Nie miało by to najmniejszego znaczenia.
Zaśmiała się wesoło gdy razem się obrócili. Zaczęła bawić się futrem Szczypiorka robiąc mu różne wywijasy i kształty. Nie spostrzegła się gdy jej towarzysz zadał pytanie. I to jeszcze to przez które Kukułcza Łapa miała mętlik w głowie i traciła dech. Teraz.. Nie wiedziała. Nic się nie działo. Wiedziała że młody biały kocur nie znał dokładnie znaczenia tych słów.. Nie wiedział że mogą oznaczać coś innego.
Na twarzy młodej damy pojawił się smutek pomieszany z zawiedzeniem. Przestała na chwilę się bawić jego futrem i popatrzyła mu się w oczy.
- Czy znasz znaczenie tego słowa? - oczy terminatorki zaczęły się szklić. Nie chciała płakać bo nie miała powodu ale musiała to w końcu powiedzieć. Czy Szczypiorek grał na uczuciach burej terminatorki?
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#41
Tadam, tylko nie tadam że klej do butów co są głodne i rozwierają swe paszczęki, lecz Tęcza, która w sumie również chętnie by coś zjadła, podkarmiając swoją i tak nie chudą sylwetkę, ŻEBY BYŁO WIĘCEJ ENERGII NA ZAPAS, bo czego jak czego, ale energii to akurat nigdy nie za mało, nawet, jeśli byłoby się tak grubym że nie dałoby się w sumie zbytnio chodzić. Wyobrażacie sobie? Taka Tęcza turlająca się po okolicy po przyjęciu kształtu idealnej kuli, udająca, że nadal poluje, skradając się w jakiś specjalny, jak najbardziej toczący się sposób, WALCZĄCA TOCZĄC SIĘ i ucząca swoich terminatorów robić to właśnie w taki sposób, bo przecież inaczej by już nie była w stanie. A potem bum, pół klanu rzeki turla się do walki w obronie swych granic.
Bura to akurat w sumie poszła bronić granicy, bo kiedy wyszła sobie, udając, że poluje, nie łapiąc przy tym absolutnie NICZEGO, bo miała przerobioną jedynie teorię polowania, a to, jak widać, było jednak ZA MAŁO i w sumie nie ma się co dziwić, bo Tęcza łapała jednak z pewnym opóźnieniem i to nawet BARDZO SPORYM opóźnieniem, ale poczuła woń WICHRZAKA dobiegającą z WICHROWEJ granicy. No NIESAMOWITE. Ale jeśli chociaż włosek jego sierści przekroczył granicę... nawet najmniejszy... obowiązek wzywał. Pozbawiona kondycji Tęcza powoli i bardzo ospale ruszyła w tamtym kierunku i w końcu, po CAŁKIEM SPOREJ ILOŚCI UDERZEŃ SERCA dotarła do dwójki kotów, stając obok Kukułczej Łapy, która bawiła się cudzym futrem i pytającą się o znaczenie "tego słowa", nie wiedząc jednak, jakie to słowo było.
- Jakiego - spytała więc, nie myśląc nawet, że Kukułcza mogłaby próbować nawet nawiązać dialog z kocurem, którego powinna przegonić. Z resztą, jak ona go miziała, nie przekraczając granicy? I jak on był miziany jej nie przekraczając? I... czemu w zasadzie przeganiała go samymi łapami? Zapomniała wysunąć pazurów, czy jak? - Nie tak, przegania się. Jak, pokazać ci mogę - powiedziała, wysuwając pazury i z obojętnym wzrokiem patrząc przed siebie. Nie na Szczypiora, nie na Kukułkę, po prostu przed siebie.
[Obrazek: jOcuMrv.png]


His blood, you see, into the boards
it drained,
And to change 'em had I.
But a
Chicken-Duck-Woman thing all we got,
For us, waiting.

***
LVL 3 30 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#42
Huh, ktoś przyszedł? Uf, czyli nie będzie musiał nic tłumaczyć Kukułce.
Przybrał gburowaty wyraz twarzy i odparł:
- Jak to jakie? Intruz! Tłumaczę jej, że jak jest na Ziemiach Niczyich, to one tak naprawdę niczyje są tylko względem czterech Klanów. Oczywiście spór trzeba było rozwiązać sparingiem, bez krwi, by udowodnić kto ma rację. Ta tu stwierdziła, że muszę jeszcze się nauczyć jak faktycznie jest i nie pozwalała mi pójść. Ej, ty - Zwrócił się do Kukułczej Łapy, niby przypadkiem zachaczając o jej wibrys i go urywając. - Oj, przepraszam! I przepraszam za mój błąd, mogę już iść? - Spytał, dalej trzymając w łapie jej wąs.
Spróbował się ruszyć, a jeśli terminatorka pozwoliła, to wstać i najlepiej pójść do obozu. Jeden cel już osiągnął, miał wąs dla Gąski. Jeśli więc było mu to dane, pożegnał się, jeszcze raz przepraszając, oczywiście nieszczerze, ale skrzętnie ten fakt ukrył, i wrócił do obozu, teraz już trzymając wibrys w pysku, gdy te zniknęły z zasięgu wzroku.

/zt? O ile nic go nie zatrzyma
LVL 2 30 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#43
Nie mogła uwierzyć w słowa Szczypiorowej Łapy.. Skłamał.. Bez potrzeby przecież zawsze można to inaczej rozwiązać. Kukułczej Łapie spłynęła jedna łza ale szybko ją otrzepała. Na jej pyszczku pojawił się gniew. I to bardzo prawdziwy. Nie dość że skłamał i to prosto w twarz Kukułki to jeszcze powiedział do niej ,, ej ty ".
Nagle Szczypior urwał jej wąsa. W tedy coś w niej pękło. Bolało ją i to bardzo. Ból fizyczny jak i psychiczny. Czyli ją wykorzystał.. Bo w końcu kto wyrywa wąs bez jakiegokolwiek sensu. Wiedziała że nie zrobił tego na pokaz.
Zabrała powietrze do płuc by móc normalnie mówić bez drżącego głosu.
- Wynoś się kundlu. - warkneła ale jej oczy szkliły się od bólu psychicznego.
Podeszła do Szczypiorowej Łapy który był jej bliskim przyjacielem. Już do nich nie należał.
Zauważyła że nadal trzyma jej wąs. Nim tylko się spostrzegł bura kotka wyrywała mu go i zabrała do Łapy.
- To jednakże należy do mnie.
Zabrała do pyszczka was by móc podejść do Pręgowanej Łapy.
Kukułcza Łapa nienawidziła kłamstw a zwłaszcza kiedy ktoś jej to powie prosto w twarz.
- Wracamy do obozu nie mam ochoty rozmawiać z mało wartościowym.. Kotem
Słowa ją bolały które wypowiadała. Nie chciała walki. Nie chciała konfliktów. Poprostu chciała jak najszybciej stąd iść i zapomnieć..
/z.t ale masakra kuku pierwszy raz była zła uwu
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#44
Z obojętną miną obserwowała, jak Kukułcza każe się tamtemu wynosić, a on wyrywa jej wąsa. Dlaczego? Po co? Nawet nie próbowała rozpoczynać jakichkolwiek procesów myślowych w tym kierunku. Były... niepotrzebne. Zupełnie niepotrzebne. Tamta zabrała mu wąsa i cośtam zaczęła do niego gadać, co to było - nieważne. Ważne, że wichrzak sobie poszedł, a tamta wreszcie oprzytomniała. Przegoniła go, ale jednak powiedziała coś logicznego. "Wracajmy".
Burej takich rzeczy nie trzeba było dwa razy powtarzać. Pójdzie sobie, a potem położy się na środku obozu i będzie spać. Idealnie. Gdyby tylko można było znaleźć się tam bez żadnego zbędnego chodzenia... ale tu zostać nie mogła. Bo coś by ją zaatakowało i wtedy musiałaby marnować energię na walkę. Co prawda gdyby zyskała rany mogłaby nie ruszać się z lecznicy przez księżyc, jednakże nikt nie powiedział, że zaatakuje ją coś wystarczająco dużego...
- Słusznie - odpowiedziała drugiej burasce, po czym ślamazarnie ruszyła w kierunku obozu. Jeśli Kukułcza chciała opuścić to miejsce jak najszybciej, to wspólny powrót do obozu razem z Pręgowaną absolutnie się z tym nie łączył.

z/t
[Obrazek: jOcuMrv.png]


His blood, you see, into the boards
it drained,
And to change 'em had I.
But a
Chicken-Duck-Woman thing all we got,
For us, waiting.

***
LVL 3 30 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#45
//Kończę swoją sesję. A na przyszłość poczekajcie trochę z zaczynaniem nowych, bo moja postać mogłaby chcieć zatrzymać Kuku lub Iskiera.

Kocur prychnął głośno i spojrzał na Kukułkę jak na wariatkę bo ta zaczęła pleść jakieś brednie. Jej reakcja i malownicza ucieczka utwierdziły go w przekonaniu, że kotka ma coś na sumieniu inaczej zachowałaby się inaczej. Po co ta panika i czemu mówi o jakiejś złości? Iskier zadał jej tylko proste pytanie. Zmrużył oczy gdy czarno-biały flak zaczyna się do niej tulić i rzuca prowokacją bo albo jest niezmiernie głupi albo robi to specjanie. Pytanie tylko po co, jeśli zależy mu na Kukułce po co chce ją wkopywać przed jej klanowiczami? Sytuacja między klanami jest napieta, coraz częściej zdarza się, że ktoś przekracza granicę. Iskrzący odwzajemnił spojrzenie drugiego Iskrzącego z odpowiednią dawką pogardy i niesmaku, ale też odszedł w swoją stronę.

zt
[Obrazek: f3rBxI3.png]

A ja mam to wszystko w nosie.
LVL 3 160 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości