Logo Artemidy
Góra Wysuszonych Roślin
#76
xxxx Kilka prostych słów, a jak bardzo potrafią ugodzić w serce, prawda? Zagryziony brat brzmi strasznie. Niestety... nie dla Onyks. Nie pozwalała sobie na przejmowanie się śmiercią nieznajomych, nigdy niewidzianych, czy mało interesujących w jej życiu osobistości. Gdyby był to ktoś inny w duchu przewróciłabym oczami, ale... czuła pewnego rodzaju sympatię do Rdzawej Mordki.
xxxx– Współczuję w takim razie. Czemu skończył w psim gardle? – zapytała niezbyt taktowanie, acz z prawdziwym współczuciem, które w niej tkwiło. Nie sądziła, że są pytania i słowa, które da się ubrać w piękną pelerynę, przyozdobić kwiatami i ból słuchającego będzie mniejszy. Niektóre były takie same. Niezależnie od dobranej muzyki. – Uratował kogoś skoro został bohaterem? – dodała ostatecznie. Nie miała nawet pomysłu jak zadać pytanie, a współczuć już współczuła. Ile można się powtarzać. Zresztą sam kocur nie był zbytnio przejęty to też nie sądziła, że musi się powtarzać.
xxxx– Jak żyjecie, trochę dowiedzieć się o terenach na których mieszkacie, czy o Waszych tradycjach. Każdy ma pewnie inne skoro nie żyjecie jako jeden wielki klan – wypowiedziała na tyle wyczerpująco by nie wzbudzać podejrzeń, ale na tyle mało, by nie było trzeba dopytywać. Oczywiście spodziewała się, że takowe mogą nadejść, ale miała nadzieję, że nie. Trochę nadal nie wiedziała po jakim gruncie stąpa.
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#77
- Moją siostrę. Mi nie było nic groźne - odpowiedział wprost, mrużąc do tego oczy. On... zdobyłby przypadkowych parę blizn i tyle by było z walki z psem. Nieśmiertelność w jakiej błądził kiedyś może go wprowadzić do grobu na poważnie. I wtedy, ho, Kamienne Serce się dopiero zdziwi, że wcale nie jest odporny na wszystko. - Jeśliby nie to, najpewniej nie zginąłby tylko on, a wszyscy zamieszani. Nie chciałbym nigdy stracić i jej. Jest zbyt... ważna.
Dla niego, jak i dla Klanu. Wierzył bowiem, że w wypadku porzucenia obozu, zawsze będzie mógł zwrócić się o pomoc do niej i ona faktycznie, będzie w stanie mu jej udzielić. Nie uważał tego nawet za naiwne, po prostu wspierali się od najmłodszych księżyców - czemu los miałby ich podzielić w przyszłości?
- Nijak żyjemy. Jak każdy. Poluje się i je, śpi, znaczy teren. Patrole czasem chodzą, aby oznaczyć granice. Jak się je przekroczy, mogą cię zabić. Tereny... piach. Trochę iglaków mamy, ale to nie jest nie wiadomo co. Ładne tereny, to są przy Czterech Dębach, ale to zbyt daleko, żeby cię przenieść i nikt cię tam nie zauważył - a on nie miał zamiaru ryzykować tym, że jakiś śmieszny Klan miałby go winić o łamanie Kodeksu. Miał go głęboko gdzieś - Klan i Kodeks, nie miał zamiaru mieszać się w ten ohydny związek. Więc nie, nie mógł jej targać nigdzie nawet po granicy. To szczerze zbyt daleko. - Nie różnimy się niczym. Klanowe koty są zbyt słabe i zbyt głupie, by dać sobie radę utrzymać duży Klan. Kłóciliby się, każdy wierzyłby że ma rację, a żaden Przywódca nie byłby wystarczająco pewien siebie, by złapać takiego buntownika za mordę i wytarzać ją w błocie, by go uciszyć. Z takimi trzeba prosto.
Czego on sam nie doświadczył... i może stąd podejrzewał, że gdyby ktoś w porę go uciszył, nie skończyłby w takim stanie jak teraz. A być może to lepiej, że w takim jest. Przynajmniej ma dowód na to, że nie każdy nadawał się na rangę Przywódcy. Nie ważne co.
- Nie doświadczą dużego Klanu. Ich duma im nie pozwoli. Wywołanie wojny by ich połączyło... na moment. I nic więcej. Po niej znów by się rozdzielili, wierząc że będąc w podziałach jest im łatwiej - bo to jedyny sposób do szybkich sojuszów. Aż parsknął pobłażliwym śmiechem. - Planujesz coś?
Uniósł brew do góry. Skoro go pyta...
✦ ✮ ✦
I'm alive but I'm D E A D
hear my voice up in your head
watch it fill you full of dread
TILL YOU GO POW
xx
LVL 5 45 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#78
xxxxAch, no tak. Jemu by nic nie groziło. Chociaż czy powinna w to wątpić? Może wcale nie. Nie znała siły, ani zwinności kocura, a wyglądał na napakowanego, więc pewno by i sobie poradził. Czy jego siostra potrzebowała jakiegoś ratunku? Tego już nie wiedziała, ale nie zamierzała podważać jego słów, nie miała po co. Nie było to też na tyle istotne, by miało ją to obchodzi.
xxxx– Rozumiem, w takim razie dobrze, że żyje – odpowiedziała... w sumie nie wiedziała za bardzo jak. Trochę zaczęła zazdrości kotce, o której była mowa co mogło zacisnąć jej gardło. Onyks? Była nikim. Nieważne jak starała się być silna i znaleźć siłę w samej sobie, czasami chciała wiedzieć, że był ktoś kto uważał ją za istotną w swoim życiu. No, ale nie mogła dawać sobie się smucić, życie było takie, a nie inne, dawała radę i dawać będzie.
xxxxWsłuchiwała się z zaciekawieniem następnych informacji o terenach klanu, tym razem tych gromowych, znała już cieniowe oraz odrobinę rzecznych. Nie była jeszcze pewna, czy są przydatne albo do czego ich użyje, ale zawsze było to jakąś informacją, która mogła się kiedyś przydać. Wzmianka o Czterech Dębach też ją zaciekawiła... co to było? I brzmiało zakazanie, więc chęć wybrania się tam wzrosła w jej oczach bardzo szybko. Musiała się dowiedzieć jak najwięcej mogła o tym... miejscu? Zgadywała, że to miejsce, skoro nie chciał jej tam zabrać z powodu strachu.
xxxx– Huh, no proszę dużo piachu i iglaków... ale co to te Cztery Dęby? Jakaś część Gromu? Jest aż taka wyjątkowa? – zapytała szczerze zaciekawiona. Brzmiało jak coś wyniosłego, ale może się myliła. – Nie wiem, nie żyłam nigdy w gangu, stadzie, czy klanie. Buntownicy brzmią denerwująco, więc mogę się jedynie zgodzić z Twoją wizją radzenia sobie z nimi. Co do słabości... Ty słaby nie jesteś, a pochodzisz z klanu... w końcu ile Ty możesz mieć mięśni? Nie za dużo ich sobie wyrobiłeś? – zbliżyła się zmieniając temat. Akurat się napatoczył moment to go sobie wykorzysta, bo czemu nie. Jej ton zniżył się i zmienił się bardzo szybko w flirtujący, raczej nie było też trudno wyłapać jej parę oczu wpatrujących się w każdy mięsień kocura. Widziała je wcześniej, ale jakoś nie czuła większych chęci, by musieć to pamiętać, i przede wszystkim przyjmować do wiadomości. Traktowała wtedy Rdzawą Mordkę czysto informacyjnie, teraz jak starego kumpla, które nie widziała od dawna.
xxxx– Podziały brzmią bezpiecznie skoro są od dawna są w ich życiu. A duży klan to duże problemy, no i kogo wtedy nienawidzić? Jak nic się nie dzieje? A tak to zawsze masz co robić, prawda? – zaśmiała się lekko, chociaż nie na długo, bo chwilę później dostała dziwne pytanie. I co miała odpowiedzieć? Mogła prawdę, czyli nic. Na razie. Mogła skłamać, że tak. I może byłoby zabawnie. A mogła... – Chcesz się przyłączyć, że pytasz? – podniosła brew do góry w odpowiedzi na jego podniesienie brwi.
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#79
- Skąd... Grom nie zasługuje na coś takiego - zmarszczył brwi. Miejsce święte, jedyne co zostało niewypaczone do końca z głowy rudego. Nie chciałby go kalać takim mianem, jak terenu Gromu. - To miejsce wspólne. Łączy każdy Klan, jest idealnie po ich środku. Stąd trudno byłoby cię tam przetransportować.
Trzepnął ogonem. Sami w sobie buntownicy nie brzmieli denerwująco...co podejście słabego przywódcy. Taki, który umiałby poskromić bunt w zalążku, nie bał się buntowników. Nie bał się żadnego aktu rebelii, bo wiedział że go pokona. A z drugiej strony - czy koty wierzące w dobrego przywódcę chciałby przewrotów? Nie. Tyle, że jak wiadomo, dobrych przywódców poza nim samym nie było. A on już na tym miejscu nie zasiądzie.
Drgnął, wzrok przesuwając na nią. Nie przeszkadzało mu to zbliżenie, ani tym bardziej komplement. Był silny. Był dobrze zbudowany. Podziwiała to, co wypracował niemal w zupełności sam, od parunastu księżyców nie podlegając Klanowemu treningowi. Schlebiało mu to! Poza tym, sam fakt, że po prostu go chwaliła, łechtał jego i tak już zawyżone ego. Ten ton głosu również. Rudy jednak przywykł do subtelnego dawania znaku, że mu się coś podoba. Łagodny, pewny siebie uśmiech wsunął się na jego psyk, oczy minimalnie się zmrużyły.
- Tego, kto jest słabszy. Wtedy się nienawidzi tych, którzy są problemem. Świat jest okrutny i niemal zawsze tak będzie. Ci bezsilni są... niepotrzebni - obrzydliwe, bo to... jego logika. Nie klanów. Askeladd brzydził się słabością, uważałby ją za coś niepotrzebnego w swoim świecie. Oczywiście, nie było to takie znów powierzchowne - Krzyżak bowiem jest ślepy, a traktuje go jako ważnego, przydatnego w społeczeństwie kota. - ...Możliwe, że w przyszłości. Co planujesz?
Powtórzył. Oczywiście, pierwszym punktem do którego by się zwrócił na wypadek ucieczki byłby Orion, ale Onyks... tak. To też dobry towarzysz podróży i rozmów.
✦ ✮ ✦
I'm alive but I'm D E A D
hear my voice up in your head
watch it fill you full of dread
TILL YOU GO POW
xx
LVL 5 45 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#80
Odpowiedź Rdzawej Mordki jak najbardziej ją usatysfakcjonowała, nawet się nie powstrzymywała od lekkiego uśmiechu, nie chciała. Była zadowolona tym co usłyszała, jak najbardziej była. Wspaniała informacja, którą musiała wykorzystać do czegoś, oczywiście, że tak. Siedziała tu już na tyle długo, że miała prawo znaleźć sobie jaką rozrywkę, oprócz ciągłego wracania do miasta, gdy męczyła ją już samotność.
xxxx– Rozumiem – wypowiedziała jedynie nie poruszając dalej tego tematu, chociaż mały uśmieszek nadal widniał na jej pysku. Uwielbiała się dowiadywać nowych informacji, szczególnie 'tak' istotnych.
Reakcja kocura sprawiła, że zachichotała, ale naprawdę! I w dodatku melodyjnie. Lubiła czasami odwracać uwagę, zmieniać temat i flirtować, a on... tak jak czasami dawał jej jedynie powody do wywrotu oczami, tak tym razem wydał jej się jedynie słodki. Jak taki mały kociak, który potrzebuje powiedzenia, że jest wspaniały, bo inaczej będzie naburmuszony. Oczywiście jeśli zapyta czemu chichocze to nie dostanie prawdziwej odpowiedzi, jej piękny śmiech mógł być również wywołany tym jak dobrze czuje się w jego towarzystwie. A czuje się dobrze... może lekko jak z dzieckiem, które ma za dużo problemów, by żyć w prawdziwym świecie.
xxxx– Słabi nie mają łatwo – potwierdziła, chociaż nie sądziła, że musi. Czy zgadzała się, że powinno się nienawidzić słabych? Nie. Wiedziała jak to jest być po tej stronie. Nie lubiła słabych i najczęściej potrafiła ich nękać, ale na sam koniec zawsze dawała im lekcje życiowe. Czy chcieli je przyjąć, była to jedynie ich własna sprawa. – Jeszcze nie wiem. – wzruszyła ramionami. – Aktualnie po prostu słucham jak żyjecie i czy da się to jakoś wykorzystać na moją korzyść. Jakaś grupka po drugiej stronie ulicy wydaje się być tajemnicą, może pora też od tego zacząć. – dodała ostatecznie.
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#81
Och, chichotu nie potrzebował komentować. Czegokolwiek by nie znaczył, Kamień przeinaczyłby to tak, by było to na jego korzyść, że faktycznie czuła się przy nim dobrze, że ją onieśmiela, że jego towarzystwo wprawia ją w najlepszy możliwy nastrój... a nie dlatego, że był słodki czy coś! Chociaż usłyszeć to, również byłoby miłym. Innym.
- Grupka po drugiej stronie ulicy?... - czyżby teraz on miał zyskać jakieś informacje? Co za grupka? Czemu istniała... i czemu Klany o niej nie wiedziały?
✦ ✮ ✦
I'm alive but I'm D E A D
hear my voice up in your head
watch it fill you full of dread
TILL YOU GO POW
xx
LVL 5 45 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#82
Uśmiechnęła się widząc zainteresowanie kocura, czyli miała rację. Grupka po drugiej stronie ulicy była tajemnicą, czymś niespotykanym, nowym, żyli im pod nosem, a nikt nawet o tym nie wiedział. Przyjemna wiadomość. Łatwa do wykorzystania. Łatwa do zasiania niepokoju.
– Grupka po drugiej stronie ulicy, dokładnie tak... Chociaż czy powinnam to tak palnąć? Nie wydawali się chętni być poznanym skoro o nich nie wiecie – wypowiedziała słodko patrząc w stronę Rdzawej Mordki. Oczywiście mogła więcej opowiedzieć, wszystko wypaplać, ale aktualnie chciała poczekać na więcej pytań, większe zainteresowanie, bo co tak od razu ma gadać! Tym razem nie ma informacji, za informację... chciała trochę teatralności.
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#83
- Nie obchodzi mnie, czy oni chcieli być poznani. Rozmowa o nich nie sprawi, że każdy z nich nagle się o tym dowie. Że oni się dowiedzą - zmrużył oczy. Absurd, skoro nie chciała o nich gadać - bo takie miał wrażenie - czemu zaczęła temat? Nie było opcji, by w tej chwili odpuścił, aż się nie dowie dostatecznie dużo rzeczy na ich temat. - Kim są?
Pociągnął, ogonem uderzył o ziemię. Nie było w tym teatralności. Krótkie, proste polecenie, to jakie zwykle padało z ust Askeladda. Bez owijania w bawełnę zbędnie i głupio, po prostu miała mu powiedzieć jak najwięcej, choćby szczątkowych informacji.
✦ ✮ ✦
I'm alive but I'm D E A D
hear my voice up in your head
watch it fill you full of dread
TILL YOU GO POW
xx
LVL 5 45 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#84
Uśmiechnęła się wesoło widząc jakie emocje wywołała w Rdzawej Mordce, trochę było za spokojnie, a ona czasami lubi nabałaganić, więc czy mogła się tak po prostu powstrzymać? Nie tym razem, za dobrze by było dla tej relacji.
– Hm, nie wiem, możliwe, że wypadałoby ich zapytać, czy chcą być plotką wśród Czterech Klanów? Przecież może być im przykro... a co gorsza może im to zaszkodzi? – zapytała udając przejętą losem kotów, które nijak ją obchodziły i nie czuła względem nich nawet odrobinki sympatii. W sumie nic nie czuła, byli dla niej jak przelotne wspomnienie o spadających liściach. – Już mówiłam, że grupą, głuptasku – dodała wstając z miejsca i przeciągając się, bo widziała też jak sytuacja może zrobić się napięta, a nie zamierzała być nieprzygotowana na ewentualne śmieszne i może groźne sytuacje.
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#85
Zmarszczył brwi. Była głupia czy... głupia? Czy jego obchodziło, że komukolwiek byłoby przykro? Nawet Puchacz mógłby sprawić przykrość i najpewniej w ogóle by się tym nie przejął (wstępnie), co go obchodziły uczucia zgrai jakichś przybłęd? Skąd mieliby wiedzieć, że była o nich mowa.
- Konkrety. Wiesz coś. Kim są. Jaki mają cel. Po co istnieją - powtórzył. Odsunęła się. Nie miał zamiaru wyciągać informacji przemocą, nie był aż taki głupi. Aczkolwiek... zdobył i tak już cenną informację, którą mógłby roznosić jej mianem. - Nie rób ze mnie idioty. Co cię obchodzi jak oni się poczują. Masz tam rodzinę?
✦ ✮ ✦
I'm alive but I'm D E A D
hear my voice up in your head
watch it fill you full of dread
TILL YOU GO POW
xx
LVL 5 45 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#86
Była złakniona trochę zamieszania, jeśli było trzeba sama miała zamiar je wywołać. Niestety co tu dużo mogła zrobić? Lekka kłótnia z Rdzawą Mordką? A może szybkie lanie się po mordach? Nie w jej guście. Niestety zamieszanie, które może wywołać będzie poza jej oczami.
xxxx– Istnieją. Szukają kotów do grupy, nazywają się Nowy Świt z tego co pamiętam. Niewiele ich, tak mi się wydaję. Zaproponowano mi dołączenie, ale nie jestem głupia. Wolałabym nie stać po stronie zwykłych przybłęd, gdy koło nich siedzą cztery potężniejsze klany. Chociażby liczebnie – mruknęła patrząc się prosto w lodowate oczy kocura. Zdradziła co chciała. Chciałaby wiedzieć, czy klany coś z tym zrobią, a jeśli tak to czy mogłaby patrzeć jak powoli i szybko znikają spod nosa Klanów. Nie wiedziała, czy czuła coś szczególnego myśląc o Aurze, czy Rosomak. Ta druga miała słodki pyszczek. Jednak nie widziała w nich nikogo szczególnego, byli. Byli. A potem mogą nie być. Bywa. – I błagam Cię! Rodzinę? Pogrzebałam tę słowo wraz z nimi – warknęła pokazując swoje kły. Nie musi jej urażać. A tak się poczuła. Jej rodzina to nikt. Jest sama. Chociaż łaknie poczuć jak to jest mieć rodzinę. Chce móc Oriona nazwać swoją rodziną. Nie zamierza się do tego przyznawać przed nikim. Jej serce łaknie miłości, której nigdy nie dostanie.
xxxxWyprostowała się po tym jak ze wściekłości, aż zgarbiła grzbiet. Postawiona na sztorc sierść opadła znowu dając sobie nieskazitelny błysk, a czarny podbródek uniosła do góry rzucając słodziakowi najpiękniejszy ze swoich uśmiechów. Wystarczy tego widowiska. Wystarczy tego gadania o niej.
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#87
Jego brew drgnęła do góry. Przybłędy, nie ma ich wielu, a dołączenie do nich jest głupie... Ph!
- Bycie członkiem tego całego... cokolwiek to jest, nie byłoby niczym złym. Dach nad głową, jedzenie. Zależy od zasad. Zaś co do liczebności... Nie widziałaś dobrych przywódców. Nie dziwię ci się, bo takich mało - ale na tym polega cała sztuczka; nie każdy jest dobry. Bo jeśliby mieli kogoś odpowiedniego, liczebnością mogliby przebić Klany. A nawet gdyby nie... to inteligencją. Jeden mądry kot ogra pięciu idiotów - odpowiedział z delikatnym przekąsem, jakoby teraz wskazywał na tych durniów, których rzekomo mógłby ograć. W praktyce, nie mógłby powiedzieć żadnego konkretnego imienia - wiedział jednak, jak by to działało. Wystarczyło odpowiednio dobierać słowo, mieć odpowiednich wspólników i wiedzieć między kim się kręcić... a wtedy Klany byłyby nawet niegroźne, ba! Mogłyby się stać sprzymierzeńcem. Głupim, niesprawiedliwym, ale...! - Zluzuj. Nie wiem co cię z nimi łączy.
Odpowiedział zaraz, brwi teraz mocno ściągając. Ten jego typowy, chłodny, niezainteresowany sposób - nic wielkiego. Nie mógł się przejąć czymś, co go nie dotyczyło, o czym nie wiedział. Skąd wszak miał wiedzieć?
- Zawitam kiedyś do nich. Może wtedy się przekonasz?
✦ ✮ ✦
I'm alive but I'm D E A D
hear my voice up in your head
watch it fill you full of dread
TILL YOU GO POW
xx
LVL 5 45 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#88
xxxxOchota wywrócenia oczami zwiększała się z każdym słowem kocura, a jej pazury aż prosiły się by wydostać się i wbić w ziemię. Głupota. Mogła jedynie tyle powiedzieć o takim beznadziejnym pomyśle, ale też nie mogła oczekiwać za wiele od klanowego kota. Myślał, że dobre przywództwo starczyło, by wygrać z liczebniejszym stadami, myślał, że dałby radę. Gdyby naprawdę chciał być dobrym przywódcą to próbowałby przejąć władzę w stabilnym klanie, powoli wspinając się na szczeble władzy. Wybrać chciał łatwiejszą drogę, która skończyłaby się najpewniej... porażką.
xxxx– Problem jest taki, że nie każdy jest inteligentny i nie każdy takowym może zostać, Rdzawa Mordko – rzekła beznamiętnie poruszając uszami. Pierwszy raz użyła jego pseudonimu na głos. Bo skarbek sobie za bardzo pozwalał w tych krótkich pogaduszkach. Co zaraz pokazał ponowie. Prychnęła na słowa, by się miała zluzować. Trochę się zapędzał w swoich gierkach i zaczynał działać jej na nerwy, ale rozluźniona mimika i chłodne spojrzenie nie zmieniało się już nawet na chwilę.
xxxx– Najpierw to zrób, a potem... – wstała z miejsca i obeszła go zahaczając ogonem o jego całą pierś, delikatnie ocierając futro o futro. – pomyślę – szepnęła patrząc się zdeterminowanie w lodowate oczy znajomego, a następnie ruszyła w tylko sobie znanym kierunku. Zostawiając go samego pośród zwierzyny, którą może zdoła mu się upolować.

/zt
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#89
Jego ucho drgnęło, a pysk nieznacznie się skrzywił na to określenie. Zbyt Klanowe, zbyt dziwne, zbyt nie w jego stylu. Ale coś za coś - on drażnił ją, ona mogła podrażnić jego. Choć nie było to niczym, co odbiło się na nim nazbyt bardzo, bo powiedziane było raz i znaczyło w jego życiu tyle, ile mysie łajno przed wejściem do Obozu, to i tak, można było powiedzieć że są sobie kwita.
- Mm... W takim razie do zobaczenia - rzucił za nią, posyłając jej delikatny uśmiech. Bo to zrobi. Jakkolwiek trudne by to nie było - przejąć władzę to jedno, doprowadzić małą organizację do potęgi, drugie. To nie była droga na skróty, a męczarnie i skupianie się na pracy nad czymś przez kolejne długie księżyce. I był w stanie się tego podjąć.
Teraz jednak bardziej skupiał się na polowaniu, które wcześniej mu przerwano.

[zt]
✦ ✮ ✦
I'm alive but I'm D E A D
hear my voice up in your head
watch it fill you full of dread
TILL YOU GO POW
xx
LVL 5 45 / 400
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#90
_____

Klnę cicho pod nosem, kiedy czuję, że moja łapa zaczyna odmawiać posłuszeństwa. Irytujące; ledwo wyszedłem na spacer i już jestem zmuszony do zrobienia sobie przerwy. Być może Pandora miała rację, kiedy mówiła, bym się oszczędzał. Możesz zwiedzać świat, ale uważaj na siebie, tłumaczone na: nie możesz, bo sobie nie poradzisz. Najwyraźniej taki już los kaleki, którym przyszło mi być.

Wzdycham ciężko, wciskając się między bele siana. Kiedyś z Pandorą grzaliśmy się na identycznych, jednak teraz, zimą, służą mi jedynie za schronienie przed zimnem i śniegiem. Płachta nieprzyjemnie szeleści, targana podmuchami wiatru, ale odnajduję w tym dźwięku jakieś ukojenie. Przymykam oczy, uszy stawiając na sztorc. Może i dźwięk odstrasza zwierzęta z otoczenia, ale nie mogę wykluczyć opcji, że ktoś pójdzie w moje ślady. Wolałbym tego uniknąć. Niestety, życie nauczyło mnie, że nie mam nic do powiedzenia w tej kwestii.

/bluscyk
[Obrazek: dcpzo54-a3af7d73-aca4-4818-b477-9bec634a...ofUSd-O5NA]
♱ I think IM SCARED of all the signs ♱
DONT EVER leave me ALONE at NIGHT
[Obrazek: d6gukm6-bbeaa3e7-2dd0-440a-90a5-624ca80d...s0CEbY9Two]
《 I think IM SCARED, I have NO TIME 》
I SCREAM out loud JUST to see if IM ALIVE
LVL 1 5 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
6
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości