Logo Artemidy
T'ening Szto'mowej Łapy
Przez dłuższą chwilę nie udało mu się wpaść na żadną zwierzynę. Może złe miejsce, może pora nagich drzew nie sprzyjała polowaniu aż tak bardzo. W końcu jednak złapał jakiś trop, a tym tropem była wrona. Ptak wylądował między drzewami jakieś trzy lisie długości od terminatora. Wrona w pierwszej chwili uniosła głowę, jakby rozglądając się wokoło, po czym zaczęła dziubać coś na ziemi przed sobą. Może wydziobywała robaki, albo szukała gałązek czy czegokolwiek innego, tak czy inaczej była zajęta, co mogło dać Sztormowej Łapie szansę do zrealizowania łowów.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Niecierpliwił się. Chciał jak najszybciej zwęszyć zdobycz, gdyż to najłatwiejszy etap polowania. Nie spodziewał się sukcesów przy pierwszych próbach, jako że rzeczy do spamiętania jest naprawdę dużo, a że pora roku daje za przeproszeniem d*** jeśli chodzi o śnieg, mróz i te sprawy, to większość zwierząt nie śpi; ze znalezieniem ich nie powinno być problemów. Miał ochotę fuczeć i prychać jak obrażone kocię, lecz w porę wytropił wronę.
Co tam o ptakach mówiła staruszka...? A tak, wzrok. Tak więc z odpowiednią postawą brzucha, ogona i głowy ruszył przed siebie na ugiętych nogach i pod wiatr, patrząc pod łapy i zachowując ciszę. Krył się przed spojrzeniem wrony zastygając w bezruchu gdy podnosiła głowę. Trzymał się cienia oraz kryjówek, a gdy znalazł się odpowiednio blisko zaatakował celując pazurami w skrzydła, a kłami w kark pierzastego zwierzęcia.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Szło mu całkiem nieźle. Zaczaił się na wronę, która zajęta była skubaniem w ziemi, a za każdym razem gdy ta unosiła lekko głowę, ten zastygał w bezruchu by ta go nie spostrzegła. Jednak gdy był już blisko, to ptak nagle obrócił dziób i zatrzepotał skrzydłami, próbując poderwać się do lotu. Przez to, gdy terminator na nią skoczył nie złapał jej tak, jak planował. Uderzył ją łapami i sprowadził do parteru, ale ptak zaczął się wyrywać i Sztormowej Łapie udało się uszkodzić tylko jedno z jego skrzydeł, drugim natomiast wrona uderzyła kocura w bark. Nic mu się nie stało, poczuł tylko lekki ból od ciosu.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Miauknął zaskoczony poczuwszy cios. Nie spodziewał się, że zwierzyna zacznie się bronić i chociaż uderzenie skrzydła naprawdę trudno nazwać czymś bolesnym przy okazie wielkości wrony, mimo wszystko instynktownie najeżył się i szarpnął. Dobrze, że to tylko skrzydło, a nie pazury bądź dziób. Złoty kocur planował przyszpilić wronę do ziemi i wydusić z niej życie za pomocą kłów.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Tym razem w końcu się udało. Co prawda doszło do lekkiego zamieszania, ale Sztormowa Łapa dał radę uziemić ptaka i zagryźć. Wrona próbowała jeszcze trzepotać uszkodzonymi skrzydłami, ale nie miała szans by wyrwać się z łap młodego kocura, przez co w końcu znieruchomiała i wyzionęła ducha.
Przywódczyni wyszła spomiędzy otaczających Sztormową Łapę drzew i podeszła do niego, spoglądając na jego pierwszą nie-wodną zdobycz.
xx - W po'ządku. Pamiętaj jednak o p'zenoszeniu cięza'u na tylne łapy, pod koniec sk'adania zaczęło ci to uciekać. Nawet mimo tego, ze jest to najwazniejsze p'zy g'yzoniach to inne zwie'zęta tez mogą cię p'zez to spost'zec. - powiedziała - To by było na tyle z podstawowego t'eningu. Niedługo powinna być ce'emonia kociąt Wydmowego Wiat'u, zostaniesz wtedy mianowany wojownikiem. Masz jeszcze jakieś pytania albo wątpliwości? - zapytała.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Jednak mu się udało. Sztormowa Łap podniósł na przywódczynię zaskoczony wzrok. Nie spodziewał się, że uda mu się złapać zwierzynę już za pierwszym razem. Informacja, że nie zrobił wszystkiego doskonale nie stanowiła dla niego żadnego zaskoczenia, spodziewał się tego i mimo niedociągnięć był z siebie niezwykle dumny. W następnych dniach można go było często zobaczyć, jak chwalił się swoim sukcesem szybkiego wykończenia wrony za pierwszym podejściu w polowaniu każdemu kto chciał go słuchać (bądź i nie chciał, Sztormowa Łapa ani myślał się swoim rozmówcą przejmować).
- Woah, będę wojownikiem jako pierwszy z rodzeństwa! - ucieszył się i aż podskoczył, przez co wrona upadła na ziemię z cichym pacnięciem. - Spoko, mistrzyni, nie zawiodę! I nie, nie mam pytań. No, a tak ten, w kwestii imion... nie to, że nadajesz je brzydkie, czy coś, ale nie chcę zostać Stopą, Skórką lub Palcem. Źle bym się czuł. W sumie to chciałbym się nazywać Sztormowy Pazur, podoba mi się to imię i do mnie pasuje, bo, o zobacz, jakie są długie - rozgadał się, wysuwając na pokaz pazury i prezentując te na przednich łapach Czerwonej Gwieździe. Mógł mieć tylko nadzieję, że jego prośba zostanie pomyślnie rozpatrzona. Cóż, przekona się o tym na kolejnej ceremonii. Na razie mógł tylko chwycić martwą wronę i zanieść ją do obozu, rozpytując przy okazji w jakim wieku są te szczylki od Wydmy. No i oczywiście pochwalić się swoim sukcesem wszystkim, którzy mu się nawiną pod łapy.
[Obrazek: VOC9rAd.png]
LVL 4 15 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Zamrugała zaskoczona na słowa Sztormowej Łapy. Rzadko spotykała się z tego typu prośbami. To nie znaczy, że nikt nigdy nie prosił jej o jakieś konkretne imię, ale, tak czy inaczej, było to rzadkie zjawisko. Koty lubiły mieć niespodziankę w związku z tym, albo wstydziły się wystosować prośby do samej przywódczyni, w dodatku takie, jak Czerwona Gwiazda.
xx - A szkoda, aku'at chciałam cię nazwać Szto'mowym Palcem - zażartowała poważnym tonem. Tego typu żarty nie były za bardzo w jej stylu, ale stwierdziła, że raz na jakiś czas może sobie na coś takiego pozwolić. Majtnęła ogonem z rozbawieniem, stwierdzając, że Sztormowy Palec to w sumie całkiem legitne imię. Nie wpadła wcześniej na człon taki jak Palec i, definitywnie, będzie musiała go prędzej czy później wykorzystać.
xx - Jeśli ci na tym zalezy... mogę cię nazwać Szto'mowy Pazu' To dob'e, silne imię - powiedziała, po czym ruszyła w stronę obozu dając mu znak głową, żeby wziął zdobycz i ruszył za nią. Mało członów przychodziło jej do głowy gdy dochodziło do członu Sztormowy. Jej poprzednia terminatorka nazywała się Sztormowa Chmura i Czerwona Gwiazda nie chciała tego imienia powtarzać, a imię Niebo wciąż było dla niej... bolesne o specjalne. Nie wiedziała, czy była gotowa nazwać kogokolwiek Niebo.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości