Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Przez dłuższą chwilę nie udało mu się wpaść na żadną zwierzynę. Może złe miejsce, może pora nagich drzew nie sprzyjała polowaniu aż tak bardzo. W końcu jednak złapał jakiś trop, a tym tropem była wrona. Ptak wylądował między drzewami jakieś trzy lisie długości od terminatora. Wrona w pierwszej chwili uniosła głowę, jakby rozglądając się wokoło, po czym zaczęła dziubać coś na ziemi przed sobą. Może wydziobywała robaki, albo szukała gałązek czy czegokolwiek innego, tak czy inaczej była zajęta, co mogło dać Sztormowej Łapie szansę do zrealizowania łowów.
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Olbrzymie bydlę o długiej i puchatej złotej sierści z pręgami ticked. Po treningu nabrał ciała, nie jest już chudy, a przeciętny. Jego grube, gęste i długie futro skrywa ten fakt nadając mu wygląd wielkiego, puchatego niedźwiedzia. Tak jak się zapowiadał wyrósł na najwyższego kota z klanu rzeki. Sztormowy Pazur posiada białe znaczenia ciągnące się od pyszczka przez szyję po sam brzuch. Mordkę zdobi różowy nos, przeciętnej wielkości trójkątne uszy oraz oliwkowej barwy oczy, czy raczej oko. Lewe zostało wydziobane przez kruka, pozostawiając po sobie pusty oczodół. Długie łapy uzbrojone są w cztery komplety długich pazurów, z czego te u przednich łap są ponadprzeciętnie duże. Ogon jest długi i puchaty, przypomina szczotkę do butelek.
Nonszalancki, głośny, przekonany o własnej świetności i skory do wygłupów energiczny dureń, posiadający bardzo dziwne, wprost skrzywione poczucie humoru. Rwie się do każdej akcji, nieważne jak niebezpiecznej, a odwaga graniczy u niego z głupotą. Bardzo lubi sprawianie innym głupich, czy nawet niebezpiecznych żartów; gniewne reakcje tylko go bawią. Nie zna słowa "wstyd" ani "dobre wychowanie", za to jego drugie imię to "challenge accepted", gdyż nie ma rzeczy, której by nie stawił czoła, chyba że uzna coś za nudne bądź głupie. Żyje przeświadczeniu, że wszystko mu wolno, a konsekwencje nie istnieją, co jest skutkiem wychowania i nauk Kwiatowej Przełęczy, choć ostatnio hamuje go kodeks wojownika.
Niecierpliwił się. Chciał jak najszybciej zwęszyć zdobycz, gdyż to najłatwiejszy etap polowania. Nie spodziewał się sukcesów przy pierwszych próbach, jako że rzeczy do spamiętania jest naprawdę dużo, a że pora roku daje za przeproszeniem d*** jeśli chodzi o śnieg, mróz i te sprawy, to większość zwierząt nie śpi; ze znalezieniem ich nie powinno być problemów. Miał ochotę fuczeć i prychać jak obrażone kocię, lecz w porę wytropił wronę.
Co tam o ptakach mówiła staruszka...? A tak, wzrok. Tak więc z odpowiednią postawą brzucha, ogona i głowy ruszył przed siebie na ugiętych nogach i pod wiatr, patrząc pod łapy i zachowując ciszę. Krył się przed spojrzeniem wrony zastygając w bezruchu gdy podnosiła głowę. Trzymał się cienia oraz kryjówek, a gdy znalazł się odpowiednio blisko zaatakował celując pazurami w skrzydła, a kłami w kark pierzastego zwierzęcia.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Szło mu całkiem nieźle. Zaczaił się na wronę, która zajęta była skubaniem w ziemi, a za każdym razem gdy ta unosiła lekko głowę, ten zastygał w bezruchu by ta go nie spostrzegła. Jednak gdy był już blisko, to ptak nagle obrócił dziób i zatrzepotał skrzydłami, próbując poderwać się do lotu. Przez to, gdy terminator na nią skoczył nie złapał jej tak, jak planował. Uderzył ją łapami i sprowadził do parteru, ale ptak zaczął się wyrywać i Sztormowej Łapie udało się uszkodzić tylko jedno z jego skrzydeł, drugim natomiast wrona uderzyła kocura w bark. Nic mu się nie stało, poczuł tylko lekki ból od ciosu.
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Olbrzymie bydlę o długiej i puchatej złotej sierści z pręgami ticked. Po treningu nabrał ciała, nie jest już chudy, a przeciętny. Jego grube, gęste i długie futro skrywa ten fakt nadając mu wygląd wielkiego, puchatego niedźwiedzia. Tak jak się zapowiadał wyrósł na najwyższego kota z klanu rzeki. Sztormowy Pazur posiada białe znaczenia ciągnące się od pyszczka przez szyję po sam brzuch. Mordkę zdobi różowy nos, przeciętnej wielkości trójkątne uszy oraz oliwkowej barwy oczy, czy raczej oko. Lewe zostało wydziobane przez kruka, pozostawiając po sobie pusty oczodół. Długie łapy uzbrojone są w cztery komplety długich pazurów, z czego te u przednich łap są ponadprzeciętnie duże. Ogon jest długi i puchaty, przypomina szczotkę do butelek.
Nonszalancki, głośny, przekonany o własnej świetności i skory do wygłupów energiczny dureń, posiadający bardzo dziwne, wprost skrzywione poczucie humoru. Rwie się do każdej akcji, nieważne jak niebezpiecznej, a odwaga graniczy u niego z głupotą. Bardzo lubi sprawianie innym głupich, czy nawet niebezpiecznych żartów; gniewne reakcje tylko go bawią. Nie zna słowa "wstyd" ani "dobre wychowanie", za to jego drugie imię to "challenge accepted", gdyż nie ma rzeczy, której by nie stawił czoła, chyba że uzna coś za nudne bądź głupie. Żyje przeświadczeniu, że wszystko mu wolno, a konsekwencje nie istnieją, co jest skutkiem wychowania i nauk Kwiatowej Przełęczy, choć ostatnio hamuje go kodeks wojownika.
Miauknął zaskoczony poczuwszy cios. Nie spodziewał się, że zwierzyna zacznie się bronić i chociaż uderzenie skrzydła naprawdę trudno nazwać czymś bolesnym przy okazie wielkości wrony, mimo wszystko instynktownie najeżył się i szarpnął. Dobrze, że to tylko skrzydło, a nie pazury bądź dziób. Złoty kocur planował przyszpilić wronę do ziemi i wydusić z niej życie za pomocą kłów.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Tym razem w końcu się udało. Co prawda doszło do lekkiego zamieszania, ale Sztormowa Łapa dał radę uziemić ptaka i zagryźć. Wrona próbowała jeszcze trzepotać uszkodzonymi skrzydłami, ale nie miała szans by wyrwać się z łap młodego kocura, przez co w końcu znieruchomiała i wyzionęła ducha.
Przywódczyni wyszła spomiędzy otaczających Sztormową Łapę drzew i podeszła do niego, spoglądając na jego pierwszą nie-wodną zdobycz. xx - W po'ządku. Pamiętaj jednak o p'zenoszeniu cięza'u na tylne łapy, pod koniec sk'adania zaczęło ci to uciekać. Nawet mimo tego, ze jest to najwazniejsze p'zy g'yzoniach to inne zwie'zęta tez mogą cię p'zez to spost'zec. - powiedziała - To by było na tyle z podstawowego t'eningu. Niedługo powinna być ce'emonia kociąt Wydmowego Wiat'u, zostaniesz wtedy mianowany wojownikiem. Masz jeszcze jakieś pytania albo wątpliwości? - zapytała.
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas
Olbrzymie bydlę o długiej i puchatej złotej sierści z pręgami ticked. Po treningu nabrał ciała, nie jest już chudy, a przeciętny. Jego grube, gęste i długie futro skrywa ten fakt nadając mu wygląd wielkiego, puchatego niedźwiedzia. Tak jak się zapowiadał wyrósł na najwyższego kota z klanu rzeki. Sztormowy Pazur posiada białe znaczenia ciągnące się od pyszczka przez szyję po sam brzuch. Mordkę zdobi różowy nos, przeciętnej wielkości trójkątne uszy oraz oliwkowej barwy oczy, czy raczej oko. Lewe zostało wydziobane przez kruka, pozostawiając po sobie pusty oczodół. Długie łapy uzbrojone są w cztery komplety długich pazurów, z czego te u przednich łap są ponadprzeciętnie duże. Ogon jest długi i puchaty, przypomina szczotkę do butelek.
Nonszalancki, głośny, przekonany o własnej świetności i skory do wygłupów energiczny dureń, posiadający bardzo dziwne, wprost skrzywione poczucie humoru. Rwie się do każdej akcji, nieważne jak niebezpiecznej, a odwaga graniczy u niego z głupotą. Bardzo lubi sprawianie innym głupich, czy nawet niebezpiecznych żartów; gniewne reakcje tylko go bawią. Nie zna słowa "wstyd" ani "dobre wychowanie", za to jego drugie imię to "challenge accepted", gdyż nie ma rzeczy, której by nie stawił czoła, chyba że uzna coś za nudne bądź głupie. Żyje przeświadczeniu, że wszystko mu wolno, a konsekwencje nie istnieją, co jest skutkiem wychowania i nauk Kwiatowej Przełęczy, choć ostatnio hamuje go kodeks wojownika.
Jednak mu się udało. Sztormowa Łap podniósł na przywódczynię zaskoczony wzrok. Nie spodziewał się, że uda mu się złapać zwierzynę już za pierwszym razem. Informacja, że nie zrobił wszystkiego doskonale nie stanowiła dla niego żadnego zaskoczenia, spodziewał się tego i mimo niedociągnięć był z siebie niezwykle dumny. W następnych dniach można go było często zobaczyć, jak chwalił się swoim sukcesem szybkiego wykończenia wrony za pierwszym podejściu w polowaniu każdemu kto chciał go słuchać (bądź i nie chciał, Sztormowa Łapa ani myślał się swoim rozmówcą przejmować).
- Woah, będę wojownikiem jako pierwszy z rodzeństwa! - ucieszył się i aż podskoczył, przez co wrona upadła na ziemię z cichym pacnięciem. - Spoko, mistrzyni, nie zawiodę! I nie, nie mam pytań. No, a tak ten, w kwestii imion... nie to, że nadajesz je brzydkie, czy coś, ale nie chcę zostać Stopą, Skórką lub Palcem. Źle bym się czuł. W sumie to chciałbym się nazywać Sztormowy Pazur, podoba mi się to imię i do mnie pasuje, bo, o zobacz, jakie są długie - rozgadał się, wysuwając na pokaz pazury i prezentując te na przednich łapach Czerwonej Gwieździe. Mógł mieć tylko nadzieję, że jego prośba zostanie pomyślnie rozpatrzona. Cóż, przekona się o tym na kolejnej ceremonii. Na razie mógł tylko chwycić martwą wronę i zanieść ją do obozu, rozpytując przy okazji w jakim wieku są te szczylki od Wydmy. No i oczywiście pochwalić się swoim sukcesem wszystkim, którzy mu się nawiną pod łapy.
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Zamrugała zaskoczona na słowa Sztormowej Łapy. Rzadko spotykała się z tego typu prośbami. To nie znaczy, że nikt nigdy nie prosił jej o jakieś konkretne imię, ale, tak czy inaczej, było to rzadkie zjawisko. Koty lubiły mieć niespodziankę w związku z tym, albo wstydziły się wystosować prośby do samej przywódczyni, w dodatku takie, jak Czerwona Gwiazda. xx - A szkoda, aku'at chciałam cię nazwać Szto'mowym Palcem - zażartowała poważnym tonem. Tego typu żarty nie były za bardzo w jej stylu, ale stwierdziła, że raz na jakiś czas może sobie na coś takiego pozwolić. Majtnęła ogonem z rozbawieniem, stwierdzając, że Sztormowy Palec to w sumie całkiem legitne imię. Nie wpadła wcześniej na człon taki jak Palec i, definitywnie, będzie musiała go prędzej czy później wykorzystać. xx- Jeśli ci na tym zalezy... mogę cię nazwać Szto'mowy Pazu' To dob'e, silne imię - powiedziała, po czym ruszyła w stronę obozu dając mu znak głową, żeby wziął zdobycz i ruszył za nią. Mało członów przychodziło jej do głowy gdy dochodziło do członu Sztormowy. Jej poprzednia terminatorka nazywała się Sztormowa Chmura i Czerwona Gwiazda nie chciała tego imienia powtarzać, a imię Niebo wciąż było dla niej... bolesne o specjalne. Nie wiedziała, czy była gotowa nazwać kogokolwiek Niebo.
★
Gdyemocjejuż opadną Jak po wielkiej bitwiekurz
Gdy nie można mocą żadną Wykrzyczanychcofnąć słów
Czy w milczeniubiałych, haniebnychflag Zejść z barykady
Czy podobnym być doskały Posypując soląból Jak posąg pychysamotnie stać
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść ┍━━━━━━━━━━━━━━━┑ N IE PO KO NA N Y M ┕━━━━━━━━━━━━━━━┙
Wśród tandetylśniąc jak diament Być zagadką której nikt Niezdążyzgadnąć nim minie czas