Logo Artemidy
Nora
#91
Starsza wojowniczka spoglądała zmartwiona na młodziutką terminatorkę i cichutko westchnęła na jej słowa. Pokręciła delikatnie głową na boki, posyłając jej delikatny, ale ciepły i pełen współczucia uśmiech. Zdarzało się. Koty ginęły, odchodziły lub się gubiły. Nie było nic w tym złego.
- Cóż... Przyzwyczaiłam się do tego, nawet, jeśli brzmi to brutalnie. Wiesz, tak bywa. Jest to po prostu zapisane w życiu, ale najważniejsze jest to, aby nie obwiniać się za to, że ktoś się zgubił, ale nadal wierzyć, że gdzieś tam jest i że kiedyś wróci - westchnęła. Spojrzała na terminatorkę, chcąc z niej wyczytać, o czym lub o kim teraz myślała. Aby odwrócić jej uwagę od tego tematu, Mleko postanowiła podjąć inny.
- Wiesz, że ja kiedyś też zniknęłam z terenów Cienia?
[Obrazek: mini-graphics-food-and-drinks-027148.gif]
tell me did you sail across the sun
did you make it to the milky way
to see the lights all faded
and that heaven is overrated
LVL 3 145 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#92
Rybia Łapa tego nawet tak nie odczuwała. Do momentu, gdy Żbik ewidentnie zaginął. Dopiero teraz mogło do niej dochodzić zniknięcie Suma, Glona czy Serca. Koty, które wychodziły i nie wracały były wśród nich. A składy Klanów wiecznie będą się zmieniać.
- Rozumiem.
Czy zamierzała nie zapomnieć o Żbiku? Jeszcze nie jest w stanie stwierdzić. W końcu jeśli zamierza go rozpamiętywać cały czas to popadnie tylko w depresyjną tęsknotę. Do czego nie za bardzo chciała doprowadzić. Wiadomo, mógłby on wrócić. Lecz co jeśli wiele długich księżycy będzie wyczekiwać a bury nie będzie wracał? Tylko się zawiedzie. Następne słowa Mlecznej Strugi zabrzmiały w jej uszach niczym grom. Była mocno zaskoczona tym co powiedziała wojowniczka. Ona też należała do kotów, które z dnia na dzień wyparowały?
- Też się zgubiłaś?
x
|

·•● ☀ ●•·
|the sky'd be falling and I'd hold you tight
and there wouldn't be a reason why
we would even have to say goodbye
|if the world was ending
you'd come over, right?
|★ right? ★
|if the world was ending
you'd come over, right?
|r i g h t ?
✦

Obrazek

6e6cf0 ⟶ ➛
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#93
Na pytanie ze strony terminatorki delikatnie skinęła łbem, aby potwierdzić jej słowa. Na chwilę wstała, aby wyciągnąć się w pokaźny łuk, po czym usiadła na swoim miejscu, patrząc się błyszczącymi ślepiami na koteczkę.
- Owszem. Świeżo po mojej ceremonii na terminatora. Poczułam wiatr w futrze i wolność... i krótko po tym porwali mnie Dwunożni. Uh, ohydne, nadal czuję na języku te niby-jedzenie od nich, co smakowało jak... Nawet nie wiem jak co, pewniej lepiej ziemia by smakowała - zaśmiała się radośnie na swoje słowa, po czym skierowała błękitny wzrok w jej stronę. Przekręciła delikatnie łbem na bok. - Chcesz posłuchać o tym?
[Obrazek: mini-graphics-food-and-drinks-027148.gif]
tell me did you sail across the sun
did you make it to the milky way
to see the lights all faded
and that heaven is overrated
LVL 3 145 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#94
Rybia Łapa przyglądała się Mlecznej Strudze, gdy ta się przeciągała. Jej białe, zgrabne ciało wygięło się w łuk. Wojowniczka wyglądała w tym momencie bardziej majestatycznie niż byle jakiś łabędź. Był w niej wdzięk, a pozytywna energia dalej od niej biła. Szylkretka patrzyła się tak bez najmniejszego oddechu. Zdała sobie z tego sprawę, więc odwróciła szybko wzrok i polizała się po piersi parę razy nerwowo. Wojowniczka jednak usiadła z powrotem i zaczęła mówić, na co Rybka po woli zwróciła swą uwagę ponownie na kocicy. Cienista zaczęła opowieść o tym jak... została porwana przez dwunogów? Ledwo co kojarzyła czym to dziwactwo było. Matka mówiła jej, że chodzą na dwóch łapach i nie mają sierści. Położyła uszy po sobie i spojrzała zdziwiona w oczy Mlecznej Strugi.
- To musiało być okropnie... możesz opowiedzieć o tym jeśli tylko chcesz.
Nie wiedziała czy kotka czuła się komfortowo z mówieniem o tym. Lecz po jej słodkim śmiechu, można było wywnioskować, że źle jej się o tym dyskutowało.
x
|

·•● ☀ ●•·
|the sky'd be falling and I'd hold you tight
and there wouldn't be a reason why
we would even have to say goodbye
|if the world was ending
you'd come over, right?
|★ right? ★
|if the world was ending
you'd come over, right?
|r i g h t ?
✦

Obrazek

6e6cf0 ⟶ ➛
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#95
Młoda, biała kocica zauważyła, że podczas tego jak się wyciągała terminatorka patrzyła się na nią. Patrzyła się na nią dość, hm. Wojowniczka nie mogła nawet tego określić dobrze w swojej głowie. Po prostu Rybia Łapa wlepiła w nią swoje pomarańczowe spojrzenie. Mleczko, oczywiście, że to zauważyła, dlatego też postanowiła do młodej puścić oczko, wystawiając przy tym początek różowego języczka. A bo co. Kto zabroni, przecież to tylko przekomarzanie, a Rybka może wyciągnąć z tego jakąś lekcję. Powiedzmy. No po prostu Mleko miała taką ochotę na psoty.
Kiedy usiadła już na tyłku, a Rybka wyraziła chęć posłuchania jej historyjki z nią w roli głównej, Mleko wzięła głębszy wdech i uśmiechnęła się szeroko do kotki.
- Nie pamiętam dokładnie ile miałam księżycy, jak zaginęłam. Ale to było jakoś w krótkim odstępie czasowym od mojej ceremonii na terminatora. Nie wiem czy księżyc, czy dwa, a może kilka dni później. Oddaliłam się od obozu, a tam mnie porwali dwunożni. Dwunożni są ogółem dziwni, i głupi. Można ich łatwo oszukać. Wracając - siedziałam w ich siedlisku przez chyba dziewięć księżycy! To było okropne przeżycie. Mieszkał już z nimi jakiś kot. Kocur. Dość stary, osiwiały. Na początku nie był do mnie przekonany, w końcu nosiłam na sobie zapach Cienia i lasu, jednak w końcu mnie zaakceptował, przynajmniej tolerował. Nie pamiętam już jego imienia. Wróbel? Nie wiem, pamiętam, że coś od ptaka. A wiesz jak dwunożni chcieli mnie nazwać? Chmurka. I cały czas na mnie tak wołali, przynajmniej to mi ten starszy kocur wytłumaczył - mówiła spokojnie, i na chwilę się zatrzymała, sprawdzając, czy czasami Rybia Łapa nie zasnęła u jej boku, bo tak nudno opowiada.
[Obrazek: mini-graphics-food-and-drinks-027148.gif]
tell me did you sail across the sun
did you make it to the milky way
to see the lights all faded
and that heaven is overrated
LVL 3 145 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#96
Gdy Rybia Łapa zaużywała wzrok Mlecznej Strugi na swym pysku jej ciało zesztywniało. Widziała. Widziała jak się na nią patrzyła. W dodatku wojowniczka mrugnęła do niej zadziornie i wystawiła swój różowy język. Nie żyła. Rybka umarła. Oficjalnie. W jej głowie był mętlik. Czy to wyglądało bardzo źle? Że przyglądała się jak Mleko pięknie przeciąga się w delikatnym słońcu? Córka Żołędziowej Cętki położyła po sobie uszy i zagryzła delikatnie wargi w zawstydzeniu. Nie było jej nigdy w życiu tak ciepło. Czuła się głupio. Jakby zrobiła coś wyjątkowo obrzydliwego. A kocica złapała ją na tym i jeszcze z nią pogrywała. Mina Mlecznej Strugi w tamtym momencie była dosyć urocza, lecz Rybka czuła się nią wtedy zaatakowana. Teraz jednak po woli ochłaniała i próbowała sobie to ułożyć w głowie. Nie było po niej widać większej paniki. Była jak słup. Patrzyła się jakiś czas po prostu na łapy w milczeniu. Wróciła jednak wzrokiem do kocicy, gdy ta zaczęła mówić. Na początku z zawstydzeniem, lecz rozluźniła się.
- I on żył normalnie z dwunogami? Nie przeszkadzało mu to?
Nieszczególnie potrafiła pojąć jak można chcieć żyć z czymś tak brzydkim jak łysej chodzące na dwóch łapach dziwadło. Być ich zabawką. Nigdy nie rozmawiała z pieszczochem. Ani nawet nie widziała żadnego. Ale na pewno ich nie rozumiała. Uśmiechnęła się delikatnie słysząc drugie imię Mlecznej Strugi. Brzmiało dla niej dosyć zabawnie bo kojarzyło jej się tylko z jednym.
- Jak imię dla wyjątkowo puchatego kociaka - takie było jej pierwsze wrażenie.
x
|

·•● ☀ ●•·
|the sky'd be falling and I'd hold you tight
and there wouldn't be a reason why
we would even have to say goodbye
|if the world was ending
you'd come over, right?
|★ right? ★
|if the world was ending
you'd come over, right?
|r i g h t ?
✦

Obrazek

6e6cf0 ⟶ ➛
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#97
Na pytanie młodszej skinęła łbem w potwierdzeniu.
- Tak. Mówił mi, że mieszkał z nimi od kociaka, więc jest przyzwyczajony do życia z dwunogami. I w sumie to rozumiem. W sensie - w lesie czułby się tak samo wyobcowany, jak ja kiedy mieszkałam z dwunożnymi - miauknęła spokojnym głosem i spojrzała się w stronę, gdzie były siedliska. Może kiedyś go odwiedzi, a może nie. Pewnie nie, Mleczna Struga nie miała już ochoty na dłuższe spacerki! Po prostu raczej się z tym nie czuła, aby znowu iść w stronę siedlisk. Kto wie, znowu ją złapią i będzie trudno.
- Prawda. Też tak myślałam. Jak opowiadałam to mojej przyjaciółce, to powiedziała, że pasuje, bo mam puchate i miękkie futro - zamruczała rozbawiona, drgając delikatnie wibrysami. - Wracając. Próbowałam uciekać od dwunożnych przez długi czas. Ale za każdym razem, jak próbowałam uciec albo zamykali mi drogę przed nosem, albo mnie łapali! Było to strasznie irytujące. Kiedy już myślałam, aby się poddać, dwunożni zostawili taką... dziurę w ścianie, nie wiem. Była ona też zamykana. Zostawili ją otwartą, a oni gdzieś poszli. Nie słyszałam, aby potwór się budził, ale gdzieś sobie poszli, więc była to idealna okazja, aby uciec. I uciekłam. Biegłam przez długi czas, ile sił w łapach, aby uciec. Dopiero zwolniłam, kiedy nie widziałam już siedlisk za sobą. Pamiętałam zapach Klanu Cienia, w końcu nigdy się nie zapomina skąd się pochodzi. Skierowałam się na granicę z moim Klanem, mając nadzieję, że akurat spotkam jakiś patrol.
[Obrazek: mini-graphics-food-and-drinks-027148.gif]
tell me did you sail across the sun
did you make it to the milky way
to see the lights all faded
and that heaven is overrated
LVL 3 145 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#98
Nie wiedziała jak kocur nie mógł czuć się źle żyjąc z dwunożnymi. Ale może to działa tak jak mówi Mleczna Struga - w dwie strony. Im trudno było myśleć o byciu pieszczochem, a mu o życiu w lesie jako kot Klanowy. Koty dwunożnych były czymś zupełnie innym niż oni będący w dziczy. Machnęła tylko na to ogonem zostawiając temat pieszczoszka. Zrozumiała jak prawdopodobnie wyglądało życie w zamknięciu od urodzenia. Nabierało to dla niej po woli sensu. Co nie zmienia faktu, że gdy myślała o życiu cały czas z dwunogami to jest to najgorszym możliwym scenariuszem.
Słysząc rozbawione mruczenie Mlecznej Strugi, szylkretka uśmiechnęła się delikatnie. Osobiście nie widziała by biała kocica miała takie puchate futro. Taka Oleander zdecydowanie posiadała sierść bardziej podobną do chmurki. Ale z ubarwienia burzowej. Skupiła się jednak na dalszej części opowieści. To wszystko brzmiało przerażająco. Uciekać i cały czas być łapanym. Wieczny bieg. Wieczny strach. Wojowniczce jednak po wielu próbach wreszcie się udało. A drogę do domu znalazła już szybko. Szczęśliwe zakończenie. Czy takie będzie też w przypadku Żbika?
- To musiało być bardzo ciężkie. Dobrze, że już nie jesteś tam zamknięta.
x
|

·•● ☀ ●•·
|the sky'd be falling and I'd hold you tight
and there wouldn't be a reason why
we would even have to say goodbye
|if the world was ending
you'd come over, right?
|★ right? ★
|if the world was ending
you'd come over, right?
|r i g h t ?
✦

Obrazek

6e6cf0 ⟶ ➛
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#99
Koteczka skinęła delikatnie łbem na słowa Rybiej Łapy. Odetchnęła głęboko z piersi i spojrzała na niebo. Zaraz musi wracać.
- Tak, było ciężkie. Też było ciężkie dla głowy. No, ale jak już stałam przy granicy, przyszedł patrol, który zawołał Płomykówkową Gwiazdę. Była to przywódczyni jeszcze przed Krogulczą Gwiazdą, która była poprzedniczką Polnej Gwiazdy. Nie mniej jednak, ta przyjęła mnie do Klanu, a ja wznowiłam swoje szkolenie z moją Mistrzynią... - Mleko przez chwilę milczała i spojrzała się na szylkretkę. - I mam nadzieję, że o kimkolwiek myślisz, będzie miał takie samo zakończenie swojej zaginionej historii - dodała, uśmiechając się do córki Rzeki. Zaraz jednak wstała i znowu przeciągnęła się w miejscu, teraz aby po prostu wyciągnąć przed siebie łapy. - Będę iść. Zaraz będzie patrol. Do zobaczenia kiedyś, Rybia Łapo - zamruczała ciepło, po czym pobiegła w stronę terenów Cienia, znikając w nich po krótkiej chwili. A może to był po prostu sen?

[zt]
[Obrazek: mini-graphics-food-and-drinks-027148.gif]
tell me did you sail across the sun
did you make it to the milky way
to see the lights all faded
and that heaven is overrated
LVL 3 145 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Cisowa Łapa nie miał w zwyczaju spacerować poza swoim terenami. Na - owszem, chociaż dla własnego bezpieczeństwa nie powinien, ale za granicę to się nie wychylał. Znaczy, nie licząc spotkań z Orionem, ale nie było to aż tak liczne by uznać, że kocur jest regularnym podróżnikiem ziem niczyich. Tak więc, gdy tylko poczuł się lepiej po swojej STRASZLIWEJ chorobie, postanowił wyjść, przewietrzyć się, odpocząć trochę od rzecznego zgiełku.
No i tak właśnie znalazł się w Czterech Dębach, a potem dupą w norze, która okazała się nieco zbyt wąska niż się spodziewał. I naprawdę, naprawdę nie wiedział jak to się stało, że teraz absolutnie nie potrafił wyjść, utknąwszy w norze. Cudownie. I zrobił jedyne co mu pozostało, pomimo ryzyka, że zamiast kota usłyszy go niemile nastawiony drapieżnik:
- POMOOOOOCYYYYYYYY!!!!!!!!!

nurt
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nurt trochę bardziej miała w zwyczaju łazić tam, gdzie nie powinna, gnana głupotą... Znaczy się duszą podróżnika i odkrywcy. O, no i medyka, rzecz jasna, bo podczas spacerów zawsze można natknąć się na cenny medykament! Zwłaszcza teraz. W śniegu.
Podążając za odciskami łap wyrytymi w pamięci poszła jak po sznurku aż do Czterech Dębów, tą samą trasą, którą niedawno szła z Truskawkowym Gąszczem. Wreszcie wiedziała, jak tam dojść, ha! I jakkolwiek zdążyła poznać magię tego miejsca podczas medycznego zgromadzenia, to odczuwała potrzebę obadania miejscówki w świetle dnia. Wtedy, kiedy uwagi od dębów nie odwracają gadające na ważne tematy koty i w ogóle. A jeżeli natrafi na ślady po jaszczurach, to będzie wręcz wniebowzięta! Słyszała o tym, że potwory znikły, ale czy aby na pewno? Czy klany były bezpieczne? Musiała przekonać się na własne oczy.
Nim jednak przekonała się o czymkolwiek na własne oczy, przekonała się na uszy, że wcale nie była jedyna z pomysłem udania się w te okolice. Ba, głos brzmiał dziwnie znajomo, ale nawet uzmysłowienie sobie tego zeszło na dół w liście priorytetów, gdy na szczyt wybił się komunikat stojący za przeciągłym "pomocy". Ten ktoś, kim by nie był, potrzebował... no, pomocy!
- Cisowa Łapa! - wykrzyknęła po dotarciu do miejsca, z którego usłyszała krzyk i gdzie ukazał się jej liliowy kocurek. Znowu się spotykali! Dziwne! Ale dziwniejsze było to, w jakiej pozycji rzeczniak się znajdował. - O rany, co ty tu robisz! Wyciągnąć cię stamtąd? Mogę... złapać cię za skórę na karku i pociągnąć, co ty na to?
Przetuptała z jednego boku Cisowej Łapy na drugi, myśląc nad sposobem ratunku. Żeby nie było, że jedna część zostanie w norze, a druga z niej wystrzeli po pociągnięciu!!
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szarpał sie ile miał siły, serio, ale ani drgnął. Wydawało się, że jego zad już na zawsze utknął tam, gdzie nie wiadomo jakim cudem się usadowił. Rozpaczliwie kręcił sie w wszystkie strony, jednak i to nie działało, a Cis czuł jak powoli zaczyna panikować. I pewnie poskradałby tutaj już wszystkie zmysły, zalewając się łzami, kiedy to zobaczył znajome, szarawe futerko zbliżające się w jego stronę. - Nurrrtowa Łapo! Błagam, błagam cię, ja wszystko zrrrrobię, tylko mi pomóż - miauknął w jej stronę, choć wydawało się, że nawet bez jego słów zamierzała go jakoś stąd wyciągnąć. Jak dobrze, że to akurat ona nadeszła, a nie jakiś obcy ktoś, kto pewnie by się z niego śmiał. - Dobrrra, to złap za karrrk, a ja sprrróbuję się odepchnąć - powiedział, zdeterminowany do tego by rzeczywiście wyciagnąć się z tego... bagna.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wiadoma rzecz, nie zostawiłaby Cisowej Łapy w potrzebie! Ani nikogo innego. No, może z chlubnymi wyjątkami, ale to nieistotne. Najważniejsze, że jej plan został zaaprobowany i mogła przystąpić do działania. I tylko odrobinkę czuła się z tym niepewnie. Wolałaby, żeby cała akcja przebiegła gładko i bezproblemowo. Co zrobią, jeśli Cis utknął na dobre?!
- No to uwaga! - miauknęła zbliżając się mordką do niebieskiego karczka. Niech będzie przygotowany, w końcu ma jej pomóc!
Zaparła się łapami o ziemię, na ile była w stanie, jako że nie miała pojęcia, jak trudno (bądź jak łatwo) będzie wyswobodzić kocurka. Następnie, zgodnie z zapowiedzią, chwyciła go za skórę (głupio tak było go gryźć, ale czy miała wyjście?!), a gdy upewniła się, że chwyt jest mocny, pociągnęła go ku sobie.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zacisnął zęby w momencie, gdy kotka krzyknęła, po czym skupił się na wypychaniu swojego ciała z norki. Na początku ani drgnęło, serio, jakby miało tam zostać na zawsze! Dopiero po chwili, wspólnymi siłami poczuł, jak zaczął się zsuwać, a zaraz potem mocne uderzenie w zad, kiedy to wylądował na ziemi. Będzie miał siniaka, ale...
- WYSZEEEEEEEDŁEM! - krzyknął szczęśliwy, patrząc na niebieską kotkę. Uratowała go! Naprawę go uratowała! Zaczął skakać wokół niej, uśmiechając się od ucha do ucha. - Nurrt, jesteś najlepszą, najsuperrrowszą, najfajniejszą i moją ulubioną przyjaciółką pod słońceeeem! Jak ja ci mogę podziękować??? No jak??? Powiedz, a ja zrrrrobię totalnie WSZYSTKO! - powiedział głośno. Musiał w końcu się jakoś odpłacić, bo nie ma tak że ona ratuje go z opresji i nie dostaje niczego w zamian. Jego oczy się zaświeciły, kiedy wpadł na cudowny pomysł. - Wiem! Złoże ci pakt wierrrności! Ja, Cisowa Łapa, oświadczam że zawsze i na zawsze...
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie było łatwo. Wysiłek obu stron wydawał się nic nie znaczyć dla okrutnej nory, która jak kocurka pochłonęła, tak za nic nie chciała go zwrócić. Córce Żubrzej Gwiazdy przeszło przez myśl, że bez planu B się nie obejdzie, i dokładnie wtedy opór zelżał, a ona o mały włos nie wywinęła orła, gdy odrzuciło ją w tył. W walce o równowagę cofnęła się o dodatkowe kilka kroczków, aż w końcu zatrzymała się.
W oszołomieniu rzuciła szybkie spojrzenie wokół, aby zorientować się w sytuacji i wyciągnąć następujące wnioski: ciągnięcie nie spowodowało, że Cisowa Łapa przerwał się w połowie, oraz: akcja zwrócenia mu wolności przebiegła pomyślnie!
Szary ogon poszybował w górę i Nurt wesoło podskoczyła w miejscu.
- Udało się! - weszła mu w słowo i po tym krótkim okrzyku zamilkła, radośnie szczerząc ząbki i wymachując głową to w lewo, to w prawo, tak aby nie stracić skaczącego wokół niej Cisa z oczu.
Zachichotała. Lubiła go; emanowała z niego energia, która doskonale współgrała z jej własną energią i przez to... czuła się jeszcze mocniej zenergetyzowana! No i tak śmiesznie wymawiał "r". Przeciągle, może nawet ostro, ale wcale nie brzmiał przez to mniej sympatycznie.
- Hmm... A na czym polega pakt wierności? - podchwyciła żywo. Cieszyła się, że mogła mu pomóc i nie chciała niczego w zamian, lecz tajemniczy pakt pochwycił jej uwagę.

/sesja wygasła
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości