Najmniejsze z kociąt Fiołkowego Świtu i Malinowej Gwiazdy. W klanie pod względem wzrostu wygląda jednak w miarę przeciętnie. Pijawka jest również drobna, ale na pewno nie wygląda jak chucherko! Jej ciało pokrywa śnieżnobiałe, długie futerko, a na uszach znajdują się niewielkie pędzelki. Mordkę kotki zdobią również złote oczka.
Pijawka pod względem charakteru, praktycznie w ogóle się nie zmieniła. No... może trochę. Odkąd została porwana przez dwunożnych, jest jeszcze bardziej strachliwa, niż była w lesie. Praktycznie w ogóle nie opuszcza miejsca przy szybkie okna lub pod łóżkiem młodego dwunoga. Boi się praktycznie wszystkiego, co jest głośne lub jej praktycznie nieznane... Chociaż dosyć długo żyła u ludzi to nie przyzwyczaiła się do wielu ich rzeczy... Na szczęście wreszcie wróciła na znane tereny, gdzie mimo wszystko, czuję się bezpiecznej...
Nick konta: Biały Puch Obecna grupa: nieaktywni Docelowa grupa: Wicher Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-5646.html Opis aktualizacji: Pijawce się zachorowało na zielony kaszel, po którego odchorowaniu była osłabiona co skutkowało jej wycofaniem się z klanowego życia
Should I ask myself in the water What a warrior would do? Tell me, underneath myarmor Am Iloyal, brave andtrue? Am Iloyal, brave andtrue?
Nick konta: Lawina Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Nowy Świt Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-8313-pos...#pid385421 Opis aktualizacji: Po ogłoszeniu wybrania nowej Rady Lawina potrzebowała czasu, aby pogodzić się z utratą kota, którego podziwiała, przez co usunęła się w cień. Jednakże śmierć Zroszonego Listka oraz postęp infekcji zmusiły kotkę do ponownego wyjścia z legowiska.
Miód, wbrew pozorom, wcale nie wygląda miodowo. Jako kocię wyróżnia się na tle swojego rodzeństwa, pokrytego jasnymi barwami mleka czy chmur burzowych, swoją węgielną sylwetką. Czarne futro urośnie w przyszłości długie i aksamitne, pojawią się frędzelki na uszach, a cała sylwetka będzie długa i dostojna. Gdy oczy w końcu się wybarwią pokażą światu barwę zachodzącego słońca, ciepłą lecz odległą. Ale na razie Miód jest tylko małą czarną kulką o czarnym nosku i czarnych poduszeczkach, który po prostu daje nadzieję, że wyrośnie na silnego kocura.
Miód jest spokojny. Nie kwapi się do rześkich zabaw ze swoim rodzeństwem, czy zbyt głośnego zachowania. Woli być trochę bardziej na uboczu niż narażać się na nadmiar bodźców. Ma wrażliwy słuch, co w połączeniu z synestezją która sprawia że widzi dźwięki, daje kociaka którego łatwo przeciążyć samą rozmową. Z drugiej strony jednak nie jest milczkiem. Lubi rozmawiać z innymi, przebywać z mamą i rodzeństwem, poznawać nowe koty. Zwyczajnie potrzebuje trochę więcej przestrzeni dla siebie.
Pochmurny Sen || Zbożowy Kłos, Miraż
Nick konta: Miód. Obecna grupa: nieaktywni Docelowa grupa: Klan Wichru Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-8872.html Opis aktualizacji: Przez pierwsze księżyce życia Miód nie był zbyt przebojowym kocięciem i nic nie zapowiadało, by miało się to zmienić. Żył spokojnie w lecznicy razem z mamą, nie wychodząc zbyt często bo zbyt łatwo przytłaczał go chaos i głośność obozu Klanu Wichru.
Księżyce: 128 Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć Płeć: kotka Matka: Wrzeszczący Pysk Ojciec: Trzmiela Gwiazda Partner: Cyprysowa Łuska Trwałe urazy: zez rozbieżny w lewym oku; szpetna, szeroka blizna na lewej łopatce; mała, wąska blizna na prawym nadgarstku; cztery głębokie blizny po pazurach na piersi
Księżyce: 128 Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć Płeć: kotka Matka: Wrzeszczący Pysk Ojciec: Trzmiela Gwiazda Partner: Cyprysowa Łuska Trwałe urazy: zez rozbieżny w lewym oku; szpetna, szeroka blizna na lewej łopatce; mała, wąska blizna na prawym nadgarstku; cztery głębokie blizny po pazurach na piersi
Szczupła, niska, potargana; sucha, atletyczna budowa uwydatnia rozbudowaną muskulaturę. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna, na piersi blizna po pazurach.
krzykacz i buntownik
Rogata Łapa, Piaszczysta Łapa
Nick konta: Żubrza Gwiazda Obecna grupa: nieaktywni Docelowa grupa: klan gromu Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-3807.html Opis aktualizacji: Żubr zachorowała na czarny kaszel, umarła i żyje
Drobniutki kocur o krótkim, jednolicie czarnym futrze. Niegdyś bladobrązowe oczy teraz pokryły się bielmem ślepoty. Obrazu dopełniają charakterystyczne oklapnięte uszka i blizna przecinająca lewy bark.
Błędny rycerz. Często zagubiony we własnych myślach do tego stopnia, że dla postronnego obserwatora sprawia wrażenie nieszkodliwego poczciwiny, bujającego w obłokach marzyciela. W głębi duszy pełen sprzeczności: z jednej strony niespokojny, z drugiej łagodny; z jednej ciekawy świata, z drugiej pełen lęków i zahamowań; z jednej wiecznie opanowany, z drugiej targany wszelkimi emocjami.
Nick konta: Krzyżakowa Nić Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Klan Gromu Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-8119-pos...#pid376548 Opis aktualizacji: trzymał się na uboczu, nie mówił z innymi. wiedział, że odejdzie. trudno tęsknić za milczącym, nieobecnym kotem.
jest to proporcjonalnie zbudowana, harmonijna kotka. Ani za gruba, ani za chuda, niemal jak wycięta z katalogu ze swoją budową ciała. Delikatnie wyższa niż przeciętnego wzrostu. Nie wyróżnia się z tłumu w żaden sposób. O niektórych kotach można powiedzieć, że mają garbate nosy, wielki uszy, skośne oczy lub coś podobnego - o niej natomiast nie. Uszy średniej wielkości, nos trochę prosty, ale ogólnie to ładnie wygięty, niezbyt mocno zaznaczone kości policzkowe, okrągłe ślepka. Futro krótkie, miękkie i przyjemne, ale dosyć gładkie, w kolorze jednolicie niebieskim. Jedynym co się odróżnia na tle szarości jest biel, która ukazuje się na końcu ogona Rybołów, na jej tylnych łapach po pięty oraz na klatce piersiowej, gdzie znajduje się niewielka plama w kształcie "serca". Kotka porusza się energicznie a wzrok ma bystry. Właśnie, jeśli chodzi o kolor jej oczu, to lewe jest jaskrawo zielone niczym świeże liście, a prawe intensywnie niebieskie niczym niebo podczas słonecznego dnia.
Idealistka, ale nie naiwna. Stara się wierzyć w dobro i lepszy świat oraz w to, że swoimi czynami może pomóc innym. Nie ma skomplikowanego charakteru, wręcz przeciwnie, jej osobowość opiera się na bardzo prostych zasadach. Inteligencji, otwartości, chęci do pracy i chęci pomocy innym. Wciąż jest dosyć energiczna i gadatliwa, ale zdecydowanie jest bardziej stonowana w porównaniu z czasem gdy była małym kocięciem, głównie przez utratę całej bliskiej rodziny oraz tragedie z jakimi musiała sobie radzić. Bardzo starała się ukrywać swoją depresję spowodowaną śmiercią, zaginięciami i zdradą rodziny, ale im była starsza tym szło jej gorzej, przez co czasem sprawiała wrażenie wyalienowanej lub melancholijnej, pogrążonej we własnych myślach. Nie chciała jednak nikogo martwić swoją osobą. Rybołów ogólnie zdaje sobie sprawę ze swoich cech, wie, że jest wystarczająco silna by sobie poradzić. Ma silną psychikę i wielkie pokłady determinacji, które mogą być nieco przerażające. Dużo myśli, czasem odrobinę za dużo, analizując wszystko, co ją otacza.
Płonące Niebo, Liliowa Łapa, Bratek [KRz]
Nick konta: Rybołowia Łapa Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Klan Rzeki Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-8106.html Opis aktualizacji: ze względu na utratę rodziców Rybołów kierowana żałobą i złym stanem psychicznym zaszyła się w lecznicy na kilka księżyców i dopiero po jakimś czasie zaczęła próbować się z owego stanu wykaraskać.
Zaproszędzieńi noc, zaproszę czterywiatry Dlawszystkich [ drzwi ] otwarte, ktoś poda pierwszyton Zagramy na góry koncert buków porą pachnącą
> Nasiąkną ścianygrą < [ Bo takibędzie mój>>DOM << ]
Cebula to mały ale bardzo puszysty kociak z lekkim tłuszczykiem. Ma krótkie czarne futerko, a oczy kociaka nie są jeszcze wybarwione ale powoli robią się żółte. Futro kociaka jest zawsze ubrudzone w błocie, świeżym czy zaschnietym zależy tylko od tego jak dawno pluskał się w kałuży.
Pod tą całą kupą futerka, głęboko w środku kociaka jest duża kulka złości. Na co ta złość? Na wszystko. Kociak może nie jest wielkim smutasem przez swoje dość energiczne zachowanie, ale uwielbia na wszystko marudzić. Sam uznaje się na jednego z najlepszych, jak nie najlepszego. Jest jeszcze mały, więc w sumie nie zna wielu innych kotów do porównania ze swoją wspaniałością. Jest bardzo ciekawski świata, bo wierzy że kiedyś będzie nim władał. Pewnie jego plany są trochę zbyt ambitne dla takiego stworka jak on, ale jeszcze jest kociakiem więc niech sobie pomarzy. Nie lubi zbytnio pomagać innym, ale jeśli trzeba to ruszy swój puszysty tyłek i poda pomocną łapę. Głównie dla swojego rodzeństwa, ale jest szansa że inni też mogą poznać jego rzadką do spotkania dobroć. Kociak jako iż jest najlepszy to nienawidzi się mylić. Ba! On nigdy się nie myli, to inni się mylą! Gdyby to było tylko prawdą… No ale on nie przyzna się do błędu. Jeszcze jedna rzecz która jest dość ciekawa u kociaka to, to że twierdzi że wszystko wokół niego do niego mówi. Jedzenie, kamienie, rośliny. On sądzi że to wszystko z nim rozmawia i on może z nimi również rozmawiać. Nie są to żadne duchy lub takie rzeczy które do niego mówią, a bardziej jego wyobraźnia. Ogólnie Cebula jest dość dziwnym kociakiem, ale może to jego urok.
Nick konta: Cebula Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Klan Rzeki Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-8793-pos...#pid405635 Opis aktualizacji: Mimo że Cebula bardzo chce być najlepszym kotem w klanie, to jako kociak spał sobie ciągle, a to że jeszcze złapał niedawno jakieś choróbsko i spał więcej nie pomogło.
Księżyce: 118 Mistrz: Rudzikowy Ogień | Czarny Bez Płeć: kotka Matka: Śliwkowa Gałązka[*] Ojciec: Zakurzony Grzbiet[*] Partner: Kornik Trwałe urazy: blizna przechodząca przez prawe oko, blizna na barku
Szczupła, ale umięśniona, wysoka kocica o czekoladowym futrze i zielonych ślepiach. Widać oznaki starzenia się - siwiejące włosy na mordce.
Charakter Zachodzącego Światła jest nie do zdarcia. Cały czas pozostaje pewna siebie. Jej ambicja nadal jest niespełniona, chociaż jest jeszcze bliżej celu, niż wcześniej. W końcu wreszcie została wojowniczką, na co czekała bardzo, bardzo długo. Jej pyskata natura nadal pozostała. Przykleiła się w sumie jak rzep! Podobnie jak mówienie swojego zdania na cały głos. Ma prawo wyrażać swoje myśli na głos nieprawdaż? Oczywiście. Pozytywne emocje prawie całkowicie z niej zniknęły. Jedyne jakie czuje to... to takie dziwne uczucie przy jednej z wojowniczek Klanu Rzeki. Ale co to? Ona sama w sumie nie wiem...
Nick konta: Zachodzące Światło Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Rzeka Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-4659.html Opis aktualizacji: Sama nie przyznała się do tego nawet Kornikowi, ale zaginięcie każdego z dzieci odbijało się na niej psychicznie, przez co wycofała się jeszcze bardziej z klanowego życia
She, Queen of the Kings Broken her cage, threw out the keys She will be the warrior of NorthandSouthern seas
Księżyce: 122 Mistrz: Płomykówkowy Lot Płeć: kocur Matka: Kukułcze Jajo Ojciec: Chrzanowy Korzeń Trwałe urazy: blizna po wyrwanym płacie skóry z lewego uda; blizna na boku po ugryzieniu przez lisa; długa blizna z tyłu głowy po pazurach; słabo widoczna, przykryta futrem blizna po zębach na gardle
Księżyce: 122 Mistrz: Płomykówkowy Lot Płeć: kocur Matka: Kukułcze Jajo Ojciec: Chrzanowy Korzeń Trwałe urazy: blizna po wyrwanym płacie skóry z lewego uda; blizna na boku po ugryzieniu przez lisa; długa blizna z tyłu głowy po pazurach; słabo widoczna, przykryta futrem blizna po zębach na gardle
Szczupły, wysoki, niebieski, tygrysio-pręgowany kocur o długim futrze, z białymi znaczeniami i zawsze wypielęgnowaną sierścią. Posiada złote, chłodne oczy, obserwujące wszystko dookoła.
Zazwyczaj jest chłodny, zdystansowany, niezdradzający po sobie zbyt wiele. Jego odpowiedzi są w głównej mierze krótkie i rzeczowe, nie jest to kot do luźnych pogawędek, już nie wspominając o tym, że najczęściej nie podejdzie do ciebie popchnięty własną ciekawością. Ma bardzo ograniczone tematy rozmów, nie jest kreatywny pod żadnym względem. Porażki przyjmuje bardzo źle, nie poddaje się i nigdy nie przyznaje się do błędów. Często kłamie.
Krwawnikowy Liść, Lamparci Krok, Wróbelek
Nick konta: topniejący lód Obecna grupa: nieaktywni Docelowa grupa: klan cienia Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-5889.html Opis aktualizacji: wycofanie się z życia klanowego
Księżyce: 113 Mistrz: Kornikowy Konar! | Łabędzia Gwiazda Płeć: kotka Matka: Zachodzące Światło Ojciec: Kornikowy Konar Trwałe urazy: brak tylnej, lewej łapy (-2zr, -2sz na stałe)
wysoka, krótkowłosa, orientalna, czekoladowa kotka o pomarańczowych oczach, brak tylnej lewej łapy
Piórko straciła swoją energię. Tak duża ilość śmierci niezwykle ją przytłoczyła - stała się przez to wyciszona, nieco wycofana. Straciła również swoją pewność siebie - raczej już nie podchodzi do kotów sama z siebie. Po prostu czeka, aż ktoś podejdzie do niej albo w ogóle nie podejdzie. Nie jest pewna swoich kroków, boi się podejmować jakieś drastyczniejsze kroki. Zaczęła też uważać się za szkaradną oraz nieprzydatną przez to, iż straciła łapę. Był to główny powód, przez który nie wracała do klanu. Nie chciała być ciężarem dla klanowiczów.
Mimo to, gdy już złapie z kimś dobry kontakt, to bardzo troszczy się o drugiego kota. Zaczyna też wtedy nieco bardziej się otwierać i rozmawiać. Nie tak dużo jak kiedyś, ale zawsze coś!
Nick konta: Pierzasta Łapa! Obecna grupa: Zaginieni Docelowa grupa: Samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-8292-pos...#pid384373 Opis aktualizacji: uciekała przed psem, zgubiła się, ale znalazła drogę
Every night in my dreams
I see you, I feel you That is how I know you go on
Far across the distance
And spacesbetween us You have come to show you go on
Księżyce: 151 Mistrz: Grzybowa Polana [*] Płeć: kotka Matka: Trzcinowa Sadzawka [*] Ojciec: Miekki Obłok Partner: wspomnienia Trwałe urazy: rozległa blizna na prawym udzie, blizna na kufie, zasłonięte ślady ugryzienia na karku
Wysoka;krótkowłosa;zgrabna.
Kocica ma długie łapy, łabędzią szyje, kształtny łepek i biczowaty ogon. Szatą przypomina dzikiego zająca, a dokładnie jest szaro-niebieska z ciemniejszym nalotem na czole, karku, grzbiecie który stopniowo przechodzi w jaśniejsze tony i zlewa się w ciepły krem na pyszczku, policzkach oraz podbrzuszu i wewnętrznej części łap jak i stopach. Córka Trzcinowej Sadzawki nie ma widocznego pręgowania! (pręgowanie ticked) Jej oczy są żywo pomarańczowe, nosek w kolorze dojrzałej czereśni, a uszy nieco większe niż u przeciętnego kota z różowawym wnętrzem. Porusza się z gracją i pewnością siebie, a na jej pyszczku niezmiennie jawi się spokojny i łagodny uśmiechem.
Opanowana;doświadczona;pewna siebie;silna;
Obecna Popielny Żar w dalszym ciągu jest łagodną i miłą kocicą, jednak o wiele bardziej doświadczoną i ostrożną. Początkowa panika i strach, teraz przerodziły się w siłę, która ułatwiła niebieskiej przebrnięcie przez trudne dla siebie okresy. Dzięki niemu wykształciła większą pewność siebie i inny pogląd na świat. Wyzbyła się tej dziecinnej naiwności, którą kierowała się tyle księżyców. Spokojna i opanowana, jednak wciąż gotowa do skoku prosto do gardła temu, który śmie zagrozić jej najbliższym. Mimo tego, że okres odchowywania kociąt ma daleko za sobą, wciąż poczuwa się do tego, aby figurować jako ktoś kto będzie wsparciem jak i tym wytyczającym jawne granice. Trudno wyprowadzić ją z równowagi przy zwykłej rozmowie, oraz odznacza się sporą wyrozumiałością i poczuciem humoru. Potrafi dosadnie postawić na swoim kiedy wymaga tego sprawa i nie zamierza się przed nikim płaszczyć. Czasy potulnej i przesadnie milutkiej kotki już dawno minęły, jednak pewne lęki wciąż w niej siedzą, nie jest bez wad. Mimo starań, może być czasem nieco zbyt pobłażliwa.
Nick konta: Popielny Żar, Owieczka Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Klan Cienia, Klan Gromu Link do KP:
Popiel: https://artemida.webd.pl/thread-5699-pos...#pid236794
Owieczka: https://artemida.webd.pl/thread-8888-pos...#pid409478 Opis aktualizacji: Popiel dokuczały silne bóle mieści w tylnej łapie, a później doszedł lekki katar, który jednak trzymał ją długo w lecznicy. Natomiast Owieczka w lecznicy spędziła znaczną część swoich księżyców chorując na kocięcy kaszel.
I rzeczywiście... wyrosła na bardzo urodziwą kocicę, co prawda jedno się nie zmieniło. Nadal jest dość mała w porównaniu do reszty kotów, ale gęste długie futro optycznie ją do nich przybliża. Złote pasma zawsze wyczyszczone i zadbane układają się w piękne morze stworzone z fal jej sierści. Nie nabyła również żadnych blizn, które odjęłyby jej urodzie. Mimo to ostatnie księżyce kiepsko się odżywiała, dlatego pod szatą kryje się chudziutkie ciałko i zarysowane żebra.
Zapytasz na pewno kim stała się ta młoda pannica? Otóż nie wiele się minęło z założeniami. Nadal dumnie nosi głowę i stara się być najlepszą wersją siebie, głównie z uwagi na wymagających za młodu rodziców. Jej długa nieobecność w klanie pozwoliła jej jednak doszlifować kruchą psychikę kotki, rzadko spotykała innego osobnika, więc wielu przyzwyczajeń zdołała się wyzbyć. Nadal zdaje się być impulsywna i nawet do dziś zdarza jej się więcej mówić niż myśleć.
Osa [S] Kruczek [KRz]
Nick konta: Tygrysi Skok Obecna grupa: Zaginieni Docelowa grupa: Samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-7307.html Opis aktualizacji: Ciężki moment w życiu Tygrys pogorszył się w chwili gdy tropiąc samotnika, który przekroczył granicę udała się w obce strony. Kocica straciła także szansę na drogę powrotną przez ulewę, która zmyła z traw jej zapach. Przez spory czas próbowała wrócić do rodzinnego klanu, lecz na nic były jej próby. Dwa księżyce temu podjęła ciężką decyzję o podróży przed siebie, jej ostatniej nadziei powrotu do grupy w której się urodziła, tym jednak razem dopisało jej szczęście.
Księżyce: 151 Mistrz: Mknąca Zawierucha Płeć: kocur Matka: Kruchy Listek Ojciec: Sucha Kora Trwałe urazy: trzy podłużne blizny od lisich szponów na prawym barku, naderwane lewe ucho i cztery długie, rozciągające się od lewego ucha do prawej żuchwy blizny po kocich pazurach na pysku
Księżyce: 151 Mistrz: Mknąca Zawierucha Płeć: kocur Matka: Kruchy Listek Ojciec: Sucha Kora Trwałe urazy: trzy podłużne blizny od lisich szponów na prawym barku, naderwane lewe ucho i cztery długie, rozciągające się od lewego ucha do prawej żuchwy blizny po kocich pazurach na pysku
Wojownik jest chudej, drobnej postury, trochę mniejszej niż u przeciętnego kota. Futerko ma krótkie o niebieskiej barwie, a około połowy jego powierzchni zajmują białe znaczenia. Charakterystyczną cechą kocura jest to, że owe znaczenia omijają miejsce nad nosem i pod bródką. Uszy są trochę spore a nosek wręcz przeciwnie - mały i różowy z szarą plamką u góry. Oczy o nienasyconym, zielonym kolorze.
Cichy. Tym jednym słowem można opisać większość jego charakteru. Nie wyróżnia się w tłumie, zawsze siedzi gdzieś tam na uboczu niezauważony. Nie jest najlepszym rozmówcą, jednak jest za to dobrym słuchaczem. Uwielbia zdobywać różnego rodzaju informacje, czy to te bardziej przydatne, czy też po prostu... pierdoły. Zniechęcić może jego wiecznie obojętny pyszczek i znudzone oczy. Rzadkością jest w nich zobaczyć jakieś wyraźne emocje, przez co trudno zgadnąć co mu siedzi w głowie.
Nick konta: Niknący Płomień Obecna grupa: Zaginieni Docelowa grupa: Samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-7319.html Opis aktualizacji: Czując, że nic go nie trzyma po cichu odszedł z klanu. Poszwendał się trochę tu i tam, ale ostatecznie zdecydował się wrócić na najbardziej znane mu tereny.
⋆ ✦ ☁ ✦ ⋆ the citysleepsxxxx xxxxxxxwithautumleaves on thesidestreets,uninvitingnever g onna givei spendmy daysin asummerhaze xxxby the pine trees
Skowronek zmienił się. Urósł do rozmiarów dość wysokiego kota o szerokich barkach i mocnych łapach. Skowron pozbył się tłuszczyku nabytego u Dwunożnych błądząc. Jest dość wychudzony i głodny. Jego długie niebiesko złote pręgowane tygrysio futro lśni teraz i dość ładnie się prezentuje. Oczy samotnika są złotawo-zielone, duże i lekko skośne. Młody kocur jest wyjątkowo elegancki przez swój chód i długi ogon. Porusza się z gracją. Na uszach posiada pędzelki futerka. Pachnie nad wyraz ładnie, jak mech i kwiaty z lekkim zapachem ziemi.
Niekonfliktowy, spokojny, mądry, troskliwy, zabawny. Jest uparty i zdesperowany, rozpaczliwie starając się odzyskać klanowe życie
Wilk (grom)
Nick konta: Skowronek
Obecna grupa: Zaginieni
Docelowa grupa: Samotnicy
Link do KP: https://artemida.webd.pl/thread-8789.html
Opis aktualizacji: Porwany przez Dwunożnych, od których udało mu się uciec. Błądzi teraz szukając swojego dawnego życia
The paths of fate are not known but he believed in predictions. The heroes were named -
the answer of the gods to the invocations. Ultima re viva polas
Protectorat iest cusia Bone si lecorimat
Conta tabulas lintopia
Urokliwa koteczka, której chude, dość kościste ciałko osłania gruba warstwa długiego futra. Zapowiada się na dość wysoką, ale na pewno nie dorastającą do wichrowych standardów. Na pierwszy rzut oka jawi się jako biała kulka, jednak po pierwszym spojrzeniu można dostrzec, że oprócz ogromnych ilości bieli, jej ciało zdobią też srebrne niebieskie, cieniowane znaczenia. Przede wszystkim na głowie, rozlewając się z jej czubka na centralną część pyszczka (zasłonięte jedynie bielą lecącą od nosa na prawo i na górę, między ślepia), a także pod oczy; podobnie na przednich łapach (za wyjątkiem nierównych skarpetek) i ogonie, gdzie jawią się także delikatne, jasne pręgi. Jej nos jest jasnoróżowy (z ciemniejszą lewą połówką), a na opuszkach łap róż miesza się z czernią. Ślepia ma żółte z zielenią przy źrenicach. Na średniej wielkości uszach ma niewielkie pędzelki.
To ta biała smuga, która miga przez obóz. Energiczna, całkiem wesoła, nie bardzo przejmująca się kotami spoza własnej rodziny. Robi, co chce, co potrzebuje, a jeśli kot, który nie jest Lśniącą Sadzawką, zwróci jej uwagę... Wzruszy barkami, kontynuując to, co zaczęła. Ciekawa świata, zadająca dużo pytań, o wszystko - dosłownie. Widać, że Mak bardzo zależy na uznaniu starszych, ważnych kotów; głównie matki, jednak jednocześnie coś krzyczy w jej głowie, kiedy inni ograniczają ją, rozkazują.
Zima (nś)
Nick konta: Mak! Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Wicher Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-8892.html Opis aktualizacji: chorowała na nieodpuszczający kaszelek i rozszarpywała ze złości mech w lecznicy