Kiedyś ktoś powiedział, że genów nie oszukasz i miał całkowitą rację. Ścieżka urosła jeszcze bardziej niż przypuszczała. Zapewne Raniuszek byłby dumny z córki. Kotka mogłaby spokojnie stawać w szranki z niejednym kocurem. Nadal pozostała również masywna i "puchata". Przynajmniej łapy bardziej się wydłużyły, a dzięki nim Ścieżka nabrała miękkości w poruszaniu się. Coś co powinny umieć kocie wojowniczki, prawda? Poza tym pojawiło się więcej sierści w okolicy długiego, smukłego ogona. Reszta można powiedzieć, że pozostawała bez zmian. Pazury stały się ostrzejsze, zęby jak u drapieżnika, ceglany nosek, jasnozielone ślepia... Natomiast cały łepek wraz z pyszczkiem przypominały Ścieżce o genach jej drugiego taty - Kościstego Wybrzeża. Choć duże uszy przyciągały uwagę innych kotów, to nadal pozostawały nieodmiennym elementem urody koteczki. Dzięki nim wyrażała część emocji, pomagały również wyłapywać dźwięki z okolicy. Ogromne, migdałowate oczy tym razem spoglądają na świat z nostalgią, jak również smutkiem czy akceptacją. Drobny pyszczek ozdabiają długie, biało-szaro-czarne wibrysy. Spod górnych warg nieco widać końcówki Ścieżkowych kłów. Wygląda to tak, jakby kotka miała zaraz przemówić bądź uśmiechnąć się. O, i nos zyskał ciemniejszą obwódkę. Jeśli chodzi o futro, to kotka nadal zalicza się do "tych długowłosych". Choć najbardziej widoczne miejsca, gdzie futro stało się gęstsze to: klatka piersiowa, szyja, ogon, przedramiona, a nawet okolice uszu. Kolorystyka sierści: czerń z dodatkiem srebra, uwydatniła się, a naturalne rozjaśnienie wokół oczu dodaje jej tylko uroku. Białe partie, czyli końcówka pyszczka i większy kawałek szyi nadal pozostają bez zmian. Brakło dodatkowych, innych oznaczeń. Co Ścieżka jeszcze zauważyła? Lepiej "zarysowane", klasyczne, czarne pręgi. Pokrywają one 3/4 ciała kotki, czyli grzbiet, łapy i łepek.
Obecnie Ścieżka powróciła nieco do swoich korzeni. Odkryła wewnątrz siebie dawnego kociaka i znów potrafi marzyć. Jedno z największych marzeń? Własny kąt i przynależność do kociego grona. Cieszą ją też drobne rzeczy jak promienie słońca, świergot ptaków, kwieciste łąki czy nocne niebo. Kocica także kolekcjonuje rzeczy dla samej przyjemności z posiadania ich i opowiadania historii jak je zdobyła. Oczywiście to nie znaczy, że gania gdzieś z głową w chmurach. Życie obieżyświatki nauczyło ją też twardo stąpać po ziemi. Kiedy trzeba, to zawalczy o swoje. Nawet jeśli oznaczałoby to przegraną czy uszczerbek na zdrowiu. Wie, że jeśli nie zaryzykuje, to może coś stracić. Według niej gorzej coś odpuścić niż spróbować i się rozczarować. Generalnie Ścieżka nie ukrywa już swoich prawdziwych emocji. Umie płakać, gdy jej smutno. Umie też być zła czy radosna. Choć najbardziej ceni sobie po prostu towarzystwo innych kotów. Jest typem obserwatorki, ale potrafi podjąć wyzwanie. Nadal chętnie weźmie udział w wyścigu, nadal ubłoci sobie futro dla dobra sprawy, albo po prostu zabawy. Kotka docenia ten czas, który jej pozostał. Dodatkowo, przez inne koty, może być uważana za nieco ekscentryczną. Dlaczego? Ścieżka lubi słuchać wiatru, obmywać się w kroplach deszczu, wąchać kwiaty itp. Taka stara, kocia "Szamanka" co to wie, gdzie są "barwy niesione przez wiatr" albo "czemu wilk tak wyje w księżycową noc". Jednak nie przejmuje się tym wcale, a wcale. Czas udawania już dawno przeminął...
Nick konta: Ścieżka Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: NŚ Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-9180.html Opis aktualizacji: Śmierć przybranej Mamy źle na nią wpłynęła, potem była kłótnia o jej nauczycielkę Sekwoję, a jeszcze później zaginęli jej koledzy Szczur i Świerszcz, a na koniec Tata miał mieć nowy miot, nowe dzieci. To niestety sprawiło, że Ścieżka mocno się załamała i wpadła w swego rodzaju apatię. Przesiedziała w lecznicy nieco czasu, ale teraz już jest lepiej...
Księżyce: 89 Płeć: kotka Matka: Śpiewająca Knieja Ojciec: hm? Trwałe urazy: uderzyła się chyba w główkę
Wysoka, o wyglądzie orientalnym i krótkiej, szylkretowej sierści oraz żółto-zielonych oczach. (Więcej w Karcie Postaci)
Można powiedzieć, że Śmierć dojrzała. Kiedyś wiecznie przerażona, głośna atencjuszka, teraz złagodniała i nauczyła się odrobiny cierpliwości. Wciąż jest uparta i wierzy, że wie najlepiej, ale nie zależy jej na posiadaniu ostatniego słowa w każdej dyskusji. Jest pokorna, przestało jej zależeć na wywyższaniu się, bo poznała już swoją rolę w tym świecie i nie dąży do niczego poza tym. Jest dosyć towarzyska, lubi mieć na sobie uwagę innych, jednak kilka księżyców samotności sprawiło, że jeszcze mniej rozumie pozostałe koty. Wciąż jest strachliwa, lecz nie przeraża ją już wizja ani widok śmierci - przeciwnie, śmierć stała się dla niej bliskim, ważnym tematem. Jest bardzo emocjonalna i często myśli zbyt dużo, przypisuje innym kotom błędnie rozpoznane emocje i z tego powodu panikuje, przekonana, iż jej zadaniem jest pomaganie każdemu w potrzebie. Dodatkowo, Śmierć ma problemy z pamięcią.
Nick konta: Śmierć Obecna grupa: Zaginieni Docelowa grupa: Samotnik Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-9371-pos...#pid432938 Opis aktualizacji: Wyszła z obozu Klanu Cienia i zgubiła się. Przeżyła cudem, kilka księżyców spędziła w Siedlisku i jego okolicach. Wkrótce po tym, jak śmierć pewnego starego kocura coś jej uświadomiła, kotka wróciła w okolice terenów klanowych.
light of ⋆。°✩God ✩ dimming weak nothings wrong, go back to sleep lost the will at infancy
✧*:・゚drown them in charity
lend them comfort for sorrow
enthusiasm they borrow ⋆⁺₊⋆i can cleani m p u r i t y ⋆⁺₊⋆ wash away with kerosene
cant offend my modesty thank you for defiling ‧₊˚ me language pure as binary instruct with dishonesty in nature theres no tragedy bandage them in tapestry ✧・゚: *✧
彡 trade comfort for identity ✩ d r o w n me in k e r o s e n e ✩
Księżyce: 98 Mistrz: 29 mędrców + Łabędzia Gwiazda Płeć: Kotka Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Głosy w głowie Trwałe urazy: mądrość
Przytulia to kotka średniego wzrostu, z dużą ilością długiego oraz zazwyczaj niezadbanego włosia, które faluje przy każdym ruchu. Jej futro jest w większości pokryte bielą, lecz czasami występują na niej niebiesko-kremowe srebrne plamy, które są dumą Przytulii. Ciało szylkretki jest dosyć umięśnione, czego (niestety) nie widać pod wielką ilością futra. Ślepia Przytulii różnią się od siebie, ponieważ lewe ma kolor intensywnej żółci, a prawe zimnego błękitu.
Eksperci rzadko kiedy się z czymś zgadzają, nie ważne, czy mowa o paście do zębów, czy o drzewie genealogicznym mieszkańców Klanu Rzeki. Jest jednak jedno pytanie, na które wszyscy odpowiedzieliby jak jeden mąż "Tak!": Czy Przytulia - teraz Dyskrecja - straciła umysł?
Gdzieś, podczas jej długich podróży po tych znanych jak i nieodkrytych przez leśne koty terenach podziały się resztki zdrowego rozsądku i przewidywalności kotki. Ona sama zarzeka się, że zostawiła je gdzieś w pustej lisiej norze, lecz ich faktyczne miejsce pobytu nie jest nikomu znane. W każdym razie, ten ubytek zmienia rozmowy z Dyskrecją na jedyne w swoim rodzaju przeżycia, podczas których można spodziewać się wszystkiego. Tok myślenia kotki często podąża niezbadanymi ścieżkami, a miejsce w umyśle, która powinna zajmować logika szylkretki, już od dłuższego czasu pozostaje puste. Pomimo tego, jej słowa i czyny emanują pewną tajemniczą, pozaziemską mądrość, która czyni ją niezmiernie pewną siebie istotą.
Nick konta: Przytulna Łapa Obecna grupa: Zagninieni Docelowa grupa: Samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-9141-pos...#pid420643 Opis aktualizacji: Uciekła z klanu, po czym została porwana przez dwunożnych, od których udało jej się uciec.
Księżyce: 98 Mistrz: Węgorzowe Gardło / Płotkowy Potok Płeć: fajna [amab nb] Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Trwałe urazy: mutyzm wybiórczy
Przeciętnego wzrostu, chude, słabo umięśnione. Futro ma długie, srebrne czarne, klasycznie pręgowane. Na lewym boku pod futrem skrywa się długa blizna. Oczy zielone, nos ceglastoczerwony.
Melancholijny włóczęga o bardzo fragmentarycznej pamięci i łagodnym usposobieniu. Pogrążone w anhedonii, niepewne tego, czego samo chce, nawiedzane mrocznymi wspomnieniami, ukojenie odnajduje w syceniu swojego stałego wanderlust.
Nick konta: Księżycowa Łapa
Obecna grupa: zaginieni
Docelowa grupa: samotnicy
Link do KP: https://artemida.webd.pl/thread-8528-pos...#pid393391
Opis aktualizacji: grupa samotników zabrała ich z terenów Klanu, dopiero teraz udało się im wrócić
somepeopleSMILE attheendoftheday 𝘀𝗼𝗺𝗲 𝗽𝗲𝗼𝗽𝗹𝗲 𝗹𝗮𝘂𝗴𝗵, 𝗶 𝘀𝘂𝗽𝗽𝗼𝘀𝗲 but to me there’s nothing
but gloom and despair that’sjusthowthestorygoes
Księżyce: 102 Mistrz: Ślimacza Ścieżka | Lawendowa Gwiazda Płeć: kotka Matka: Zaśnieżona Ścieżka (Lśniąca Sadzawka) Ojciec: Skorpion Partner: Nietoperz? Może Chaos? Trwałe urazy: blizna na prawym policzku - trzy dosyć spore szramy po borsuczych pazurach; blizna na prawym barku - długie ślady po borsuczych pazurach, brak futra w tym miejscu; blizna na prawym boku szyi - ukryta pod futrem
Księżyce: 102 Mistrz: Ślimacza Ścieżka | Lawendowa Gwiazda Płeć: kotka Matka: Zaśnieżona Ścieżka (Lśniąca Sadzawka) Ojciec: Skorpion Partner: Nietoperz? Może Chaos? Trwałe urazy: blizna na prawym policzku - trzy dosyć spore szramy po borsuczych pazurach; blizna na prawym barku - długie ślady po borsuczych pazurach, brak futra w tym miejscu; blizna na prawym boku szyi - ukryta pod futrem
Kocica o dobrze zbudowanych mięśniach, niebieskim futrze
i zielonych oczach
Nie daje sobie wejść na głowę. Podczas księżyców życia na ulicy nauczyła się radzić sobie jeszcze lepiej sama, niż wcześniej. W końcu żyła w zwartej, zorganizowanej kociej grupie, więc nauczenie się życia na własną łapę było czymś trudniejszym.
U wojowniczki nadal pozostała ta kocięca potrzeba rywalizacji. Nie zawsze zdrowej, ale ważne, że jakiejkolwiek. Ponadto nadal trzyma się swoich ambicji i stara się dążyć do ich spełnienia. Nie po trupach, ale ciężką pracą, którą wkłada we wszystko, co jest dla niej istotne.
Czasami dalej wdaje się w niepotrzebne dyskusje - niestety Ostra ma to do siebie, że czasem szybciej powie, niż pomyśli. Wywołuje to niekiedy nie małe kłopoty, z którymi musi się uporać. Gdy jednak konflikty nabiera na sile, nie waha się użyć siły.
Nie lubi większych zobowiązań - udowodniła to podczas rozmowy z Nietoperzym Niebem, gdzie, mimo, iż obie wyznały sobie swoje uczucia, to niebieska zdecydowała się na nie wchodzenie w stały związek. Nie zauważała również tego, iż kotka cierpi przez jej zachowanie. Po prostu potrzebuje kogoś, kto będzie przy niej a nie koniecznie ona przy nim.
Nick konta: Ostry Kolec Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-6789.html Opis aktualizacji: poszła szukać Chaos, szturchnął ją potwór, chwilowo porwana, zagubiona w mieście, teraz chce wrócić jakby nic się nie stało... prawie
x
x <span class="jesion2">All mylifeI’vebeensolonely</span> Allinthenameofbeingholy Still,you’dliketothinkyouknowme
<span class="jesion2">> Youkeepbuyin’stars <</span> Andyoucouldbuyupallofthestars, Butitwouldn’tchangewhoyouare You’restilllivinglifeinthedark
<span class="jesion2">It’sjustwhoyouare</span> ...............................................
Trujący Liść jest kocurem o iście szczurzej urodzie. Długie i szerokie u nasady uszy, długi ogon, a także klinowaty, wręcz iście orientalny pysk to zaledwie część tego, czym wojownik może się pochwalić. Oczy kocura są intensywnie bursztynowe. Nie należy do najbardziej umięśnionych kotów, jest dość szczupły, zdawać by się mogło, że wręcz wychudzony. Mogłoby się zdawać, że natura go pokarała, ale nie, jego braki w tężyźnie fizycznej wynagrodziła w postaci nieprzeciętnego wzrostu. Czekoladowe futro kocura jest gładkie, jedynie na końcówce ogona dopatrzyć się można paru wystających kosmyków. Posiada blizny na szyi zdobyte w starciu z borsukiem.
Charakter kocura jest twardym orzechem do zgryzienia. Czasem wydaje się impulsywny i pochmurny, jakby w poduszeczkę łapy wbił mu się jakiś ostry cierń. Czasem jest jednak wręcz przeciwnie i wojownik zachowuje się uprzejmie, potrafi nawet rzucić jakimś żartem. Przeważnie jednak woli przebywać w samotności, choć nie oznacza to, że stroni od towarzystwa na wszelkie możliwe sposoby. Na pierwszy rzut oka może wydawać się marudny i leniwy, ale jak się go bliżej pozna, to jak to ktoś zauważył to potrafi być miękki niczym zwilżony meszek. Bardzo lubi droczyć się ze swoją siostrą Fiołek. Do kotów starszych i wyższych od niego rangą stara się zwracać z szacunkiem.
Nick konta: Trujący Liść Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Pieszczoch Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-5759-pos...#pid240805 Opis aktualizacji: Odszedł na Siedlisko Dwunogów w poszukiwaniu nowego domu na Porę Nagich Drzew. Mieszka teraz z parą starszych Dwunogów.
WHENyouthinkthatitcannotb e w o r s eanymore,startb a n g i n gTHE boardwithy o u rLEGYouwillsee H O Wrelievedyouf e e lwhenyou S T O P
Nick konta: Pozytywka Obecna grupa: nkt Docelowa grupa: Nowy Świt Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-9429.html Opis aktualizacji: Pozysia wstrząsnęło zniknięcie Raniuszka i był chory
Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Księżyce: 124 Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec Płeć: kotka Zaimki: wszystkie Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień Trwałe urazy: blizny po kocich pazurach, na lewym policzku, jąkanie się
Chucherko, o krótkim, czarnym, lekko przykurzonym futrze. Niebieskie oczy, czarny nos i blizna na lewym policzku.
Nietoperze Niebo jest nieśmiała i nerwowa. Ma tendencje do wahań nastroju lub okazjonalnych dołków. Chce być wsparciem dla swoich najbliższych. Kłopoty z samooceną. Stara się stawiać na swoim i samemu się bronic. Jąka się i nie patrzy rozmówcy w oczy.
Nick konta: Nietoperze Niebo Obecna grupa: zaginieni Docelowa grupa: Samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-7553-pos...#pid350946 Opis aktualizacji zaatakowana przez psa, spotkała ziomka na osiedlu i została ciocią
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay I'm not gruesome, just human
And I've made a few It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay I belive, yes I belive that
you will see a better day
Księżyce: 98 Mistrz: Zmierzchająca Nadzieja Płeć: kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo
Duży, masywny kocur. Jego mięśni nie jest w stanie ukryć nawet długie, puszyste futro. Jest ono koloru niebieskiego srebrnego, przecinane ciemnymi, wchodzącymi w czerń pręgami klasycznymi. Biel również zajmuje sporą część jego sierści - pojawia się na pysku, piersi, brzuchu i wszystkich czterech łapach, na których ciągnie się od samych palców przez całe nogi aż do podbrzusza. Duże łapy o ostrych niczym ciernie pazurach mają różowe poduszki, tak samo ubarwiony jest też nos kota. Cierń urósł, zmienił się odkąd zniknął z terenów Klanu Rzeki, jednak pewna rzecz pozostała bez zmian - jego szeroki uśmiech, a nad nim para intensywnie żółtych oczu.
Nie zmienił się bardzo w kwestii charakteru, choć od kocięcych księżyców minęło już trochę czasu. Wciąż jest tym mocno ciekawskim, wiecznie uśmiechniętym kotem. Jest towarzyski, zależy mu na relacjach z innymi… i bardzo, bardzo zależy mu na tym, by każdy wokół niego postępował według zasad i wiedział, że Gwiezdny Klan ma ich w opiece. Gwiezdny Klan! Cierń bierze go bardzo na poważnie i stara się nawrócić każdego, kto ma nieco inne podejście do tego tematu. Jest przy tym bardzo dociekliwy, naciska i upiera się, ale sam uważa siebie za kota uprzejmego i idealnie ułożonego. A w każdym razie stara się taki być. Jest lojalny, a także opanowany, a to drugie może nawet z przesadą.
Nick konta: Ciernista Łapa Obecna grupa: Zaginieni Docelowa grupa: Samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-9132-pos...#pid420364 Opis aktualizacji: Zgubił się na Osiedlu, spędził tam kilka księżyców nawracając inne koty. Wreszcie usłyszał o kotce, która przebywała kiedyś blisko terenów Klanów i zaczął ją wypytywać o drogę tam. Postanowił, że to pora na wielki powrót.
Dear Wise One, am I worthy? is it okay to be weak sometimes? will You laugh with me and forgive me?
Rudy tygrysio pręgowany kocurek z bielą idącą od noska (między oczami) rozciągając się na pyszczek i policzki, ciągnąc się przez pierś i brzuszek. Pyszczek rudzielca jest dość owalny i drobny. Jego uszy są za to większe i trójkątne. Biel występuje także na łapkach tworząc skarpetki. Na przednich łapach sięga trochę powyżej palców. Na tylnych natomiast sięga kostek. Jego oczy są bursztynowe i owalne, aczkolwiek lekko skośne.Futerko Rudzika jest długie, a kocurek zbudowany jest dość lekko. Ma długie łapki i jest szczupły, przy czym elegancki. Posiada długi, puchaty ogon, który swoim wyglądem przypomina ten u wiewiórki. Rudzik ma dość drobną posturę, wydaje się delikatny i niepozorny. Co mu odpowiada, bo nie jest kotem, który szuka konfliktów. Jego wąsy są długie, czasem wydają się lekko zawinięte w dół przy końcu. Jeżeli chodzi o futerko kocurka, to jest ono miękkie i puchate. Kocurek bardzo starannie dba o higienę i stara się prezentować względnie dobrze.
Sposób w jaki Rudzik patrzył na świat diametralnie się zmienił. Nie przejmuje się teraz kompletnie naukami ojca, czy też kogokolwiek. Pamięta co nieco interakcje z nimi, ale jego punkt widzenia zmienił się. Nie ma ambicji jeżeli chodzi o zostanie jakimś super dobrym wojownikiem, jeżeli kiedykolwiek mu się to uda. Swoją prezentacja też się nie przejmuje. Jednakże jego przeżycia sprawiły, że ma problemy z zaufaniem. W końcu w pewnym momencie zaufał swoim porywaczom, których wtedy uważał za wybawców, a ci znudzili się nim i wyrzucili go w lesie. Fakt, wrócił do domu, ale nie może powstrzymać się od zastanawiania się, czy to on przypadkiem nie był problemem. Rudzik stara się unikać konfrontacji, niekiedy pozwalając po sobie deptać innym. Boi się odrzucenia i ma coś w postaci lęku separacyjnego jeżeli zwiąże się z kimś emocjonalnie. Boi się podejmować ryzyko, gdyż nie chce popełniać błędów. Rudzik mimo wszystko stara się być dość pogodnym kotem. Lubi żartować i stara się być dumny z tego co robi. Nie zawsze się mu to jednak udaje. Każdą porażkę bierze do siebie. Dąży do szczęścia, a nie do wielkich osiągnięć. Jest troskliwy i opiekuńczy. Bywa temperamentny i najczęściej kieruje się emocjami.
Nick konta: Rudzik!
Obecna grupa: Zaginieni
Docelowa grupa: Samotnicy
Link do KP: https://artemida.webd.pl/thread-9347-pos...#pid431347
Opis aktualizacji: Wystraszył się psa, co spowodowało, że się zgubił. Potem Dwunożni go zabrali do siebie. Znudził im się i go wyrzucili do lasu.
Średniego wzrostu niebieski pręgowany tygrysio point bez bieli o budowie europejskiej i błękitnych oczach. Jest nieco przychudy. Ma zarysowane mięśnie.
pozytywny, pajac, szuka plusów we wszystkim co się dzieje, ambitny, chętny do rozmów, boi się wstydu, szybko się nudzi i łatwo traci koncentrację, milutki, people pleaser, kocha każdego kto go lubi (jak go nie lubi to też go kocha), nienawidzi się kłócić
Dorastanie zmieniło ją o... niewiele. Wciąż jest tą samą, wysoką kocicą, którą była przedtem - jest równie chudo i krucho zbudowana, co przez dzieciństwo, a przytrzymują ją ku ziemi wyłącznie jej długie łapy, będące stereotypową cechą dla kota z jej klanu, skąd pochodzi. Mimo to, porusza się z gracją i wdziękiem, delikatnie stąpając po ziemi. Pączek pokryta jest krótkim, czarnym futrem, które dzięki swojej puszystości zakrywa chudziutką postać terminatorki, nie posiadając na sobie żadnych znaczeń innego koloru. Jej pyszczek jest z lekka pulchniejszy od reszty ciała, a nad jej nosem znajduje się para bystrych, inteligentnych oczu o ciekawym, zielonkawym kolorze, a którymi spogląda z zainteresowaniem na świat. Wąsy są z lekka pokręcone, mające zabawny wygląd, dodający uroku kotce. Co wyróżnia ją od innych, a jednocześnie uświadamia, że jest córką takich, a nie innych rodziców? Jej zawinięte do tyłu uszy, będące pamiątką po ojcu i z pewnością służące za znak rozpoznawczy wśród tłumu kotów.
Spędziła księżyce poza obozem Klanu Wichru i bez obecności jej bliskich, pozostała jednakże wciąż tą samą, grzeczną i ułożoną kocicą - z taką różnicą, iż teraz jest o wiele, wiele bardziej ostrożniejsza na temat swojego otoczenia i jeszcze większą uwagę przykłada do słów doświadczonych i starszych od niej kotów, tym bardziej nie wątpiąc w ich słowa. Prezentuje się stoicko, nawet, jeśli w jej głowie zachodzi burza i myśli analitycznie i racjonalnie, nie jest głupia i podejmuje w większości przypadków odpowiednie decyzje... tego przynajmniej stara się uczyć. Nie brakuje jej jednak poczucia humoru! Z łatwością się uśmiecha, choć czasem dosyć nieśmiało i potrafi zarzucić żartem, na przykład by rozluźnić napiętą atmosferę, lub coś podobnego...! Uczy się na swoich błędach i jest dla siebie stanowcza, wydoroślała i zdaje sobie sprawę z zagrożeń, które mogą czyhać na kota nie mającego pojęcia o zagrożeniu z zewnątrz - jest ambitna i pragnie udowodnić, iż mimo swoich błędów w przeszłości, godna jest wojowniczego miana, chcąc ponownie stanowić dobry przykład dla młodszego pokolenia, zwłaszcza, iż jest córką przywódczyni, co uważa w pewien sposób za nałożoną na nią społeczną presję, jednak wszystko znosi z niesamowitą cierpliwością. Asertywna, nauczyła się stawiać na swoim i nie pozwoli, by ktoś bezcześcił dobre imię jej, lub jej rodziny.
Nick konta: Pączkująca Łapa Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Klan Wichru Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-9306.html Opis aktualizacji: wycofanie się z życia klanowego przez zaginięcia rodzeństwa
Żbik jest... dużym, wyrośniętym kocięciem. Widać to na pierwszy rzut oka, a długie futro tylko ją powiększa - ma pulchne policzki oraz masywną, dość grubiutką budowę i zdecydowanie nie porusza się cicho i z gracją tak, jak Drobny Płatek. Prawdopodobnie wyrośnie na średniego wzrostu kocicę, póki co jednak jest komicznie zbudowaną kulą futra.
Na jej sierści w większości przeważa biel, która ciągnie się od pyska, przez brzuch i w pełni zalewa swoją barwą wszystkie kończyny. Na głowie znajduje się największa czarna plama, zaś koło jej uszu są rude plamy, zahaczające o policzki kotki - na jej grzbiecie i barkach również znajduje się czarna sierść, ciągnącą się od głowy przez kark, zaś bliżej brzucha (oraz pomiędzy owymi czarnymi plamkami) pojawia się rudy, który jest także obecny przy udach Żbik. Gdzieniegdzie (na kolorze rudym) przedzierają się klasyczne pręgi o ciemniejszej, rdzawej barwie. Ogon niczym się w tej kwestii nie różni, nie posiada na sobie białych plam.
Oczy, póki co błękitnoszare, wybarwią się w przyszłości na dwie barwy - lewe oko będzie oliwkowozielone, zaś prawe osiągnie kolor soczystego pomarańczowego.
Od młodego można zauważyć w niej te silniejsze cechy - Żbik wyjawia skłonności do rywalizacji, nieważne, o co, z kim... pragnie wygrywać i szczycić się swoim sukcesem, jednakże nie jest przy tym egoistyczna, czy też samolubna; jej postawa nigdy nie wyjawia zawiłej zazdrości o coś, a wszystko traktuje jako bardziej emocjonującą rozrywkę. Denerwuje się jednak szybko i wszystko przejawia się to w jej głosie, to jest, staje się ona jeszcze głośniejsza, niż zazwyczaj. Nierzadko postępuje impulsywnie, robi, zanim pomyśli. Nie potrafi trzymać mordki na kłódkę, często nie potrafi odczytać dobrze sytuacji lub uczuć drugiego kota, co może prowadzić do wielu nieporozumień... których wcale nie miała na myśli. Przy tym jest też trochę głupiutka i sprawia wrażenie posiadania samych pszczół w głowie - co łączy się z jej dosyć słabą pamięcią, zwłaszcza w kwestii nauki. Chciałaby zostać kimś wielkim, starać się... ale najprościej w świecie czasem jej nie wychodzi, ot co, tu przeleci przed jej nosem jakiś motylek, tu coś zastuka i bum, koncentracja Żbik wyskakuje daleko poza tereny Czterech Klanów. Jest energiczna, chciałaby robić wiele rzeczy naraz i rozmawiać o wszystkim, i jak łatwo jest ją zirytować, tak samo łatwo jest ją rozbawić.
Nick konta: Żbicza Łapa Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Klan Gromu Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-9077-pos...#pid418294 Opis aktualizacji: zachorowała i utknęła w lecznicy na dłuższy czas jak największy frajer : /
Księżyce: 109 Mistrz: Orle Skrzydło Płeć: kotka Matka: Cichy Strumyk [NPC] Ojciec: Wężowy Język [NPC] Partner: Nope Trwałe urazy: Długie przecięcie na prawym uchu - ślad po kocich pazurach
Sylwetką bardzo przypomina matkę. Jest szczupłą kotką o wąskich barkach i smukłym tułowiu, na którego końcu znajduje się gruby i długi ogon. Jej ciało porasta krótka, przylegająca do niego, liliowa sierść, a wzdłuż tułowia ciągnie się ciemniejsza pręga, która pokrywa także cały jej ogon, pręgi znajdują się również na czole i łapach kotki, jednak nie rzucają się zbyt bardzo w oczy. Sierść na jej brzuchu i pyszczku przybiera jaśniejszy odcień. Posiada okrągłą głowę, z osadzonymi na niej średniej długości, trójkątnymi uszami. Z czego jedno, konkretnie prawe przecina długa blizna, ślad po kocich pazurach. Pysk kotki jest krótki z różowym noskiem, który otoczony jest przez długie, białe wąsy. Nad kufą osadzone są jasnozielone błyszczące ślepia. Może poszczycić się wysokim wzrostem, a zawdzięcza to swoim długim zwinnym łapom.
Sierść mimo, że odzyskała gładkość dalej jest wiecznie zakurzona i w nieładzie.
Stała się spokojniejsza, co wyraża zarówno jej ton jak i sposób poruszania się. Nie chcę smucić innych kotów, chce je rozweselać, doprowadzać do śmiechu. Dawny wigor jest w rzeczywistości jedynie fasadą, gestem obronnym przed światem. Kotka boi się utraty, dlatego nie chce nikogo do siebie zrażać. Przybiera wieczny uśmiech na pyszczku.
Nick konta: Muszla Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-6127-pos...#pid261845 Opis aktualizacji: Przestraszyła się spotkania z Żubrzą Gwiazdą - trafiła do schroniska, gdzie przygarnęła ją dwunożna. Po jej śmierci postanowiła wrócić do domu.
toooften,weunderestimatethep o w e roftouch »smile,g oo dwords,simplelisteningskills« as i n c e r ecomplimentortheslightestexpressionofcare andyet thesesmallgesturescanc h a n g esomeone'slife
Kocica jest dość wysoka z dużymi łapkami i szerokimi barkami. Jej sylwetka sugeruje, że przy odpowiedniej ilości ćwiczeń byłaby kotką o atletycznej budowie. Nie wykazuje jednak dużego zainteresowania takowymi rozwiązaniami, przez co wygląda na okrąglejszą. Jej mordka jest drobna, tak samo jak jej uszy. Oczy kocicy są duże, owalne i lśniące.Są one koloru bursztynowego. Listek często się uśmiecha i ze wszystkim obchodzi się delikatnie, co widać po sposobie interakcji kocicy. Futerko Listka jest krótkie i czarne oraz nie posiada ono żadnych znaczeń. Ogonek Listka jest proporcjonalny względem ciała kocicy i uwielbia nim ona poruszać. Pachnie trawą, ziemią i różnymi roślinkami, w których często się tarza.
Z opryskliwości i ogólnego nieprzyjemnego stylu obycia Listka nie pozostał ślad. Kotka stara się teraz obchodzić ze wszystkimi tak, jakby chciała by traktowali ją. Jest troskliwa, opiekuńcza i każdemu stara się służyć pomocną łapą. Nie lubi samotności i wszędzie jej pełno. Nie ma kota, do którego by nie zagadała. Jej marzeniem jest posiadanie ogromnej ilości przyjaciół. Listek nie przepada za krzywdzeniem innych i nie jest typem kota, który rwie się do bójki. Preferuje rozwiązania dyplomatyczne. Stara się znać każdego i z każdym wchodzić w interakcje. Bywa czasem przez to nachalna. Jest okropną gadułą, która potrafi zagadać na śmierć. Lubi żartować i przekomarzać się. Ma za to problemy z podejmowaniem decyzji i działaniem na własną łapę. Preferuje mieć wyznaczoną ścieżkę i dokładną listę czynności, według których musi postępować. Ściśle trzyma się zasad, bojąc się konsekwencji. Nie jest może najmądrzejszym kotem, ale nadrabia swoim poczuciem humoru.
Skowronek (zaginieni), Rudzik( samotnicy)
Nick konta: Wilk
Obecna grupa: Zaginieni
Docelowa grupa: Samotnicy
Link do KP: https://artemida.webd.pl/thread-9066.html
Opis aktualizacji: Zgubiła się i została przygarnięta przez starszą panią, która potem zmarła i kotka wróciła do lasu