Pysk budowy orientalnej, z ciągnąca się przez całą jego długość blizną i brakiem gałek ocznych. Szylkret, krótkie, bure futro z rudymi plamami i dominująca liczbą białych znaczeń, na brzuchu, bokach, łapach i pysku.
Jest nieufną i twardą kotką, która zwykle jest ostra dla rozmówców. Nigdy jednak nie jest obojętna na to co się dzieje i nie odmówi pomocy kotu w potrzebie. W głębi serca, ciągle czuje rozpacz po utraconych członkach rodziny. Jeśli może, nigdy nie ryzykuje, bojąc się utraty tego co ma. Nie znosi pytań o jej przeszłości. Ma zdolność wykrywania intencji i emocji innych kotów.
Księżyce: 101 Mistrz: Polna Gwiazda Płeć: Kotka Matka: Agrestowy Krzew [NPC] Ojciec: jakiś czub Trwałe urazy: Dwie blizny po szponach ciągnące się od czoła po nos, trzy płytkie blizny na grzbiecie, rozcięte ucho, trzy blizny po szponach w okolicach zadka [puchacze].
Księżyce: 101 Mistrz: Polna Gwiazda Płeć: Kotka Matka: Agrestowy Krzew [NPC] Ojciec: jakiś czub Trwałe urazy: Dwie blizny po szponach ciągnące się od czoła po nos, trzy płytkie blizny na grzbiecie, rozcięte ucho, trzy blizny po szponach w okolicach zadka [puchacze].
Nieco przydługie łapy, krótkie i przylegające, błyszczące czarne futro z białymi znaczeniami na piersi i palcach u przednich łap, błękitne oczy, których intensywność zmienia się wraz z humorem kocicy. Wiecznie widoczne pazury. Długi, biczowaty ogon. || kp
Nie straciła na intensywności, wręcz przeciwnie. Jej obecność wciąż jest mocno odczuwalna, mimo że Trzask nie jest już aż tak głośna, jednak nie można powiedzieć by jej charakter poszedł w tą lepsza stronę. Stała się bardziej porywcza, dość nietaktowna i bezpośrednia, bywa niemiła i oschła, pyskata. Zdecydowanie brak jej cierpliwości, łatwo się denerwuje. Posiada problemy z wyrażaniem uczuć i emocji we właściwy, cywilizowany sposób chociaż się stara. Bardzo ambitna i zawzięta w dążeniu do obranego sobie celu. Postanowiła zostać najlepszą wojowniczką Klanu Cienia i uparcie się tego trzyma. Mimo swoich licznych wad chce bronić współklanowiczów za wszelką cenę, nie ważne czy im się to podoba czy nie. Potrafi się jednak otworzyć przed innymi w odpowiednich dla niej warunkach pokazując też że nie taki wilk straszny jak go malują.
Księżyce: 101 Mistrz: kamienie na brzegu Płeć: kotkaaaaaa Matka: Agrestowy Krzew Ojciec: nie posiada
Natura nie obdarowała tej kotki ani aksamitnym futerkiem Agrestki ani długim, białym jak śnieg okryciem Przymrozka. Dostała za to krótkie, pozlepiane buro-białe futro. Wiecznie skołtunione i brudne, trudno się domyślić gdzie kończy się ciemniejsza część a gdzie zaczyna jaśniejsza. Przy trochę bliższej obserwacji, pod warstwą kurzu i błota, można dostrzec, że grzbiet i część ogona są zdecydowanie ciemniejsze, pręgowane klasycznie, podczas gdy cały front kotki, łącznie z brzuchem, aż do szczęki jest domyślnie 'biały'. Tylnie łapy natomiast do połowy uda również są pokryte brunatną plamą, żeby później przejść w nieco jaśniejszy kolory i tak pokryte wieczną warstwą brudu. Pyszczek ma, dość smukły, z ciemnym nosem i brązowymi oczami, zwieńczony przez cienkie, szerokie uszy. Jej kocie ciało wciąż do końca nie zorientowało się w proporcjach jakie powinien mieć kot, przez co wygląda jak wyrośnięte kocię na łapach bardziej przypominających szczudła. Jest również zaskakująco koścista, skóra wydaje się być w kilku miejscach niesamowicie napięta, jakby ledwo trzymała tą kupę kości razem. Podsumowując, kocica jest dziwnie niekształtna, niedelikatnie mówiąc brzydka, i jak na razie z tego nie wyrosła. Jedyne co się zmieniło to wzrost kotki, pnie się się w górę jak młode drzewko, ale już wiadomo, że nie będzie ani największa ani najwyższa z rodzeństwa.
Mianowanie na Terminatora nie zmieniło wiele w jej podejściu do rzeczywistości. Wciąż jest zafascynowana światem zewnętrznym, szczególnie teraz gdy przestał być ograniczony do czterech ścian obozu. Odpowiedzialności i obowiązki nie interesują ją za bardzo, coś tam niby pomoże, przyniesie, ale odwala minimum (i to nie zawsze) by tylko móc robić to na co ma ochotę. Wciąż nie przejawia nawet ułamków szacunku do autorytetów w jej życiu, a jeśli coś ją zainteresuje, będzie zadawać niewygodne i drążyć temat do bólu. Niestety szybciej powie niż pomyśli i całe szczęście, że umie szybko myśleć, bo co chwila pakuje się w kłopoty i jest gotowa wić się tak długo jak będzie to konieczne, byleby nie przyznać się do winy. Jeśli uważa, że ktoś popełnia błąd to powie o tym głośno. Ma zaskakująco dużą wiarę w siebie, swoje umiejętności i determinację by pokonać każdą, możliwą przeszkodę. Nastoletni wiek cechuje burza emocji, ale u Skowyt to prawdziwy tajfun. Kotka wszystko odczuwa intensywnie, nie ważne, smutek, złość czy radość - wypełnia ją, pochłania i zdaje się kierować nią bardziej niż logika. Obok silnego kompasu moralnego, ma też silną pamięć i jeśli ktoś, według niej, traktuje ją lub innych z góry nie przepuści tego, ani nie zapomni. Wciąż jest młoda i wciąż uwielbia psocić, wygłupiać się i wymyślać psikusy, które może uciąć innym. Pomimo szczerej miłości i troski jakimi darzy swoją mamę i rodzeństwo, nie czuje się komfortowo z wizją trwania w Klanie do końca swoich dni. Ma w sobie silny zew przygody i włóczęgi, za którym chce podążać. ale wciąż jest tylko dzieciakiem, który pod koniec dnia czuje się bardzo mały w bardzo dużym świecie.
Księżyce: 101 Mistrz: kamienie na brzegu Płeć: kotkaaaaaa Matka: Agrestowy Krzew Ojciec: nie posiada
Natura nie obdarowała tej kotki ani aksamitnym futerkiem Agrestki ani długim, białym jak śnieg okryciem Przymrozka. Dostała za to krótkie, pozlepiane buro-białe futro. Wiecznie skołtunione i brudne, trudno się domyślić gdzie kończy się ciemniejsza część a gdzie zaczyna jaśniejsza. Przy trochę bliższej obserwacji, pod warstwą kurzu i błota, można dostrzec, że grzbiet i część ogona są zdecydowanie ciemniejsze, pręgowane klasycznie, podczas gdy cały front kotki, łącznie z brzuchem, aż do szczęki jest domyślnie 'biały'. Tylnie łapy natomiast do połowy uda również są pokryte brunatną plamą, żeby później przejść w nieco jaśniejszy kolory i tak pokryte wieczną warstwą brudu. Pyszczek ma, dość smukły, z ciemnym nosem i brązowymi oczami, zwieńczony przez cienkie, szerokie uszy. Jej kocie ciało wciąż do końca nie zorientowało się w proporcjach jakie powinien mieć kot, przez co wygląda jak wyrośnięte kocię na łapach bardziej przypominających szczudła. Jest również zaskakująco koścista, skóra wydaje się być w kilku miejscach niesamowicie napięta, jakby ledwo trzymała tą kupę kości razem. Podsumowując, kocica jest dziwnie niekształtna, niedelikatnie mówiąc brzydka, i jak na razie z tego nie wyrosła. Jedyne co się zmieniło to wzrost kotki, pnie się się w górę jak młode drzewko, ale już wiadomo, że nie będzie ani największa ani najwyższa z rodzeństwa.
Mianowanie na Terminatora nie zmieniło wiele w jej podejściu do rzeczywistości. Wciąż jest zafascynowana światem zewnętrznym, szczególnie teraz gdy przestał być ograniczony do czterech ścian obozu. Odpowiedzialności i obowiązki nie interesują ją za bardzo, coś tam niby pomoże, przyniesie, ale odwala minimum (i to nie zawsze) by tylko móc robić to na co ma ochotę. Wciąż nie przejawia nawet ułamków szacunku do autorytetów w jej życiu, a jeśli coś ją zainteresuje, będzie zadawać niewygodne i drążyć temat do bólu. Niestety szybciej powie niż pomyśli i całe szczęście, że umie szybko myśleć, bo co chwila pakuje się w kłopoty i jest gotowa wić się tak długo jak będzie to konieczne, byleby nie przyznać się do winy. Jeśli uważa, że ktoś popełnia błąd to powie o tym głośno. Ma zaskakująco dużą wiarę w siebie, swoje umiejętności i determinację by pokonać każdą, możliwą przeszkodę. Nastoletni wiek cechuje burza emocji, ale u Skowyt to prawdziwy tajfun. Kotka wszystko odczuwa intensywnie, nie ważne, smutek, złość czy radość - wypełnia ją, pochłania i zdaje się kierować nią bardziej niż logika. Obok silnego kompasu moralnego, ma też silną pamięć i jeśli ktoś, według niej, traktuje ją lub innych z góry nie przepuści tego, ani nie zapomni. Wciąż jest młoda i wciąż uwielbia psocić, wygłupiać się i wymyślać psikusy, które może uciąć innym. Pomimo szczerej miłości i troski jakimi darzy swoją mamę i rodzeństwo, nie czuje się komfortowo z wizją trwania w Klanie do końca swoich dni. Ma w sobie silny zew przygody i włóczęgi, za którym chce podążać. ale wciąż jest tylko dzieciakiem, który pod koniec dnia czuje się bardzo mały w bardzo dużym świecie.
Mistrz: Kosowa Pieśń, Skrzące Słowo Płeć: kocur Matka: Błękitny Poranek Ojciec: Brązowy Pysk
Od razu można uznać, że syn Brązowego Pyska wdał się bardziej w matkę, niż w ojca w budowie ciała. Nie ma żadnego zbędnego tłuszczyku bądź kolejnych podbródek. Chudy z niego okaz, co z pewnością zawdzięcza po części chorobie, która uziemiła go na dobre kilka księżyców w Rzecznej lecznicy, jednak nie zapowiada się, aby łatwo byłoby mu przytyć. Szczupłe ciało kocura jest uniesiony na mało umięśnionych łapach, oraz jest pokryte, krótka i miękką sierścią o niebieskich odcieniach. Dokładniej skupiając się na samym rysunku na sierści, niebieski kocurek ma umarszczenie ticked, czyli, że grzbiet, głowa i większość część ciała jest ciemniejsza niż zwykłego, niebieskiego kota. Ciemna barwa odpuszcza sobie, przy kończynach, jak najbliżej łap, przy brzuchu oraz pysku, zostawiając po sobie złośliwe i łatwe do rozróżnienia. Niemniej, na samym końcu tych części ciała pojawia się kremowa barwa, o której pochodzenie tylko Gwiezdny Klan zna. Ślepia posiadają żółtą barwę.
Dziecinny, jak na kociaka zastało, który czerpie radochę z chodzenia i wchodzenia do przeróżnych miejsc i zakamarkach, nie przejmując się, że rozczochra bądź pobrudzi swoje futro. Żadna z tego tragedia, w końcu zawsze można umyć się i ponownie wrócić do zabawy, ale głównie to poddaje się myciu kiedy Błękitny Poranek czy Brązowy Pysk nalegają, że powinien wyglądać jak kot, a nie jakaś wypluwka po sytym obiedzie. Żwirek uwielbia wyolbrzymiać fakty, przez co jego posiedzenie w leczniczy, zamiast trwać z trzy-cztery księżyce, trwała z sześć albo i więcej, zależności z tym, z kim ma okazję porozmawiać. Wszystko, co może być duże, ma być większe w jego myślach. Na dodatek, ciężko mu zauważyć, kiedy ktoś próbuje mu coś delikatnie podsunąć, potrzebuje bezpośredniego mówienia, bo tak to kocurek nie pojmie, co od niego chcą, koniecznie na srebrnej tacy. Ogółem jest otwarty do innych i nie zawaha się przy zaczepieniu, starszych bądź młodszych od siebie, każdy przecież może znać ciekawe rzeczy.
Księżyce: 101 Mistrz: Polna Gwiazda Płeć: Kotka Matka: Agrestowy Krzew [NPC] Ojciec: jakiś czub Trwałe urazy: Dwie blizny po szponach ciągnące się od czoła po nos, trzy płytkie blizny na grzbiecie, rozcięte ucho, trzy blizny po szponach w okolicach zadka [puchacze].
Księżyce: 101 Mistrz: Polna Gwiazda Płeć: Kotka Matka: Agrestowy Krzew [NPC] Ojciec: jakiś czub Trwałe urazy: Dwie blizny po szponach ciągnące się od czoła po nos, trzy płytkie blizny na grzbiecie, rozcięte ucho, trzy blizny po szponach w okolicach zadka [puchacze].
Nieco przydługie łapy, krótkie i przylegające, błyszczące czarne futro z białymi znaczeniami na piersi i palcach u przednich łap, błękitne oczy, których intensywność zmienia się wraz z humorem kocicy. Wiecznie widoczne pazury. Długi, biczowaty ogon. || kp
Nie straciła na intensywności, wręcz przeciwnie. Jej obecność wciąż jest mocno odczuwalna, mimo że Trzask nie jest już aż tak głośna, jednak nie można powiedzieć by jej charakter poszedł w tą lepsza stronę. Stała się bardziej porywcza, dość nietaktowna i bezpośrednia, bywa niemiła i oschła, pyskata. Zdecydowanie brak jej cierpliwości, łatwo się denerwuje. Posiada problemy z wyrażaniem uczuć i emocji we właściwy, cywilizowany sposób chociaż się stara. Bardzo ambitna i zawzięta w dążeniu do obranego sobie celu. Postanowiła zostać najlepszą wojowniczką Klanu Cienia i uparcie się tego trzyma. Mimo swoich licznych wad chce bronić współklanowiczów za wszelką cenę, nie ważne czy im się to podoba czy nie. Potrafi się jednak otworzyć przed innymi w odpowiednich dla niej warunkach pokazując też że nie taki wilk straszny jak go malują.
Księżyce: 81 Mistrz: brak Płeć: kotka Matka: Jodłowa Gałązka Ojciec: Pszeniczny Kłos Partner: brak
Wyraźnie szczupła, drobna i całkiem wysoka. Na razie pokryta długim, czarnym futerkiem w wiecznym nieładzie i dużych, szaroniebieskich oczkach oraz ciemnym nosku.
Kruczek należy do dość specyficznych kotów. Na razie jednak głównie charakteryzuje się byciem wygadaną, rozkrzyczaną i wiecznie przepełnioną energią. Mówi co jej ślina na język przyniesie, bywa bezpośrednia, ale nie ma problemów z nawiązywaniem przyjaźni, a nawet sama szuka kontaktu z drugim kotem. Jest jednak w tym dość osobliwa, a przy czym kompletnie obojętna na to co sądzą o niej inne koty. Wolny duch pod każdym względem i to od najmłodszych księżyców!
Księżyce: 82 Płeć: kotka Matka: księżycowe jezioro Ojciec: skrzące słowo
Czarny srebrny szylkret klasycznie pręgowany z bielą. Rudy kark, prawy policzek, czoło, góra tylnej lewej łapy; na grzbiecie znajdują się mniejsze, losowo rozłożone rude kępki sierści. Biel na nosie, pysku, szyi, brzuchu i wszystkich łapach. Docelowo złote oczy.
Wycofana; nie odzywa się zbyt często, wydaje się być nieśmiała. Dojrzała, jak na kociaka; nie interesują ją zabawy, bardziej lubi spokojniejsze aktywności i własne towarzystwo. Przywiązana do konkretnej rutyny, kłębek nerwów gdy coś idzie nie tak.
Okopcona Gałązka paczka II
Gruszkowa Łapa paczka 16
jeśli czegoś z tego nie da się uznać za rudego dymnego to proszę mnie kopnąć
Księżyce: 82 Płeć: kotka Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo
Zadra należy do mniejszych kotów, mimo to posiada proporcjonalną, smukłą sylwetkę i stosunkowo długie łapy. Jej pyszczek ma zgrabny kształt i zwieńczony jest czarnym, trójkątnym noskiem. Pokrywa ją długie, proste futerko, które można określić jako czarno – dymne. Najczęściej jest ono zwichrzone i w mocnym nieładzie. Na szyi sierść jest jeszcze dłuższa i przybiera bardziej ciemnoszary odcień tworząc coś w rodzaju kołnierza, który nadaje kotce dostojniejszego wyglądu. Trójkątne uszy zakończone są uroczymi szarymi pędzelkami. Futerko na jej długim ogonie również jest jaśniejsze, szarawe i tworzy bujną kitę. W niebieskich oczach kotki igrają psotne iskierki. Z czasem przybiorą one odcień złoto – pomarańczowy.
Zadra to mały rozrabiaka. Wtyka nos w nie swoje sprawy i wszędzie jest jej pełno. Lubi spędzać czas z innymi kotami i uczyć się nowych umiejętności, a rozpierająca ją młodzieńcza energia sprawia, że musi być w ciągłym ruchu. Nie grzeszy cierpliwością, gdy sytuacja każe jej zachować powagę i spokój zaczyna się kręcić i wiercić. Nie zawsze wie czego nie wypada mówić albo robić. Lubi zadawać niewygodne pytania i wygłaszać aż nazbyt szczere opinie nie myśląc o tym, że komuś może sprawić tym przykrość. Nie oznacza to jednak, że ma złe serce, a wręcz przeciwnie. Będzie wierną i oddaną przyjaciółką dla kogoś kto nauczy się przymykać oko na jej wrodzony nietakt.
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Geny Pliszka odziedziczyła po ojcu, bo - podobnie jak Zmarźniętego Nosa - jej ciało naturalnie jest raczej duże i wysokie, choć oczywiście nie przesadnie - w końcu spędziła dużą część życia w lecznicy, a to rozwojowi mięśni nie sprzyja. Ma jednak do tego potencjał w przyszłości. Pokrywa ją długie, szare o niebieskim podtonie futro, na którym układa się wzór grubych, klasycznych pręg. Część jej ciałą pokryte jest białymi znaczeniami: ciągną się od czoła, przez pysk, kryzę, klatkę piersiową - gdzie lekko się zwężają, ale zaraz znów rozszerzają na brzuchu, gdzie kończą swój bieg. Bielą oblane są też jej łapy: przednie mają skarpetki do połowy, zaś tylne do stawu skokowego. Jej oczy są niebieskie, wpadające lekko w turkus.
Ominął ją etap socjalizacji, gdy była kocięciem. Nieco niezręczna, nadmiernie poważna, ale o ambitnym i szlachetnym sercu. Lubi brać na siebie więcej odpowiedzialności, niż potrafi udźwignąć i zachowywać się na starszą, niż faktycznie jest.
czy wiesz jużjakie miejscezajmujesz w szeregu, czy jesteśwybrańcem czy teżpierwszym z brzegu czy miałeśwpływ na to,kim teraz jesteś czy płyniesz jak liść unoszonyna wietrze?
Długi i chudy, niski, czarna, szorstka i rzadka sierść, bura lewa zewnętrzna część nogi i ogona [tygrysie pręgowanie], niebieskie oczy, mielone w pysku źdźbło
prosty, bez wyobraźni, pragmatyczny, głupi, narwany, odważny, nie umie wyrażać uczuć
Księżyce: 61 Mistrz: Traszkowy Grzbiet Płeć: Kotka Matka: Księżycowe Wzgórze Ojciec: Słoneczny Brzeg Partner: Gwiezdny Klan :D Trwałe urazy: Mowa się poprawiła, ale cały czas sprawia duże trudności bo stan umysłowy kotki nie pozwala na pełną sprawność w tym zakresie. Zacięcia przy każdym słowie, częste łapanie oddechu i większy wysiłek przy dłuższych wypowiedziach lub bardziej skomplikowanych słowach. W gorsze dni, zwłaszcza przy zdenerwowaniu możliwy regres do wcześniejszego sposobu mówienia. Nadal może wpadać w złość, gdy ktoś krytykuje jej mowę, ale teraz potrafi nad tym zapanować.
Księżyce: 61 Mistrz: Traszkowy Grzbiet Płeć: Kotka Matka: Księżycowe Wzgórze Ojciec: Słoneczny Brzeg Partner: Gwiezdny Klan :D Trwałe urazy: Mowa się poprawiła, ale cały czas sprawia duże trudności bo stan umysłowy kotki nie pozwala na pełną sprawność w tym zakresie. Zacięcia przy każdym słowie, częste łapanie oddechu i większy wysiłek przy dłuższych wypowiedziach lub bardziej skomplikowanych słowach. W gorsze dni, zwłaszcza przy zdenerwowaniu możliwy regres do wcześniejszego sposobu mówienia. Nadal może wpadać w złość, gdy ktoś krytykuje jej mowę, ale teraz potrafi nad tym zapanować.
Wielka, wręcz ogromna kotka o zdrowym ciele i dużych łapach. Aż co poniektórzy mogliby się zastanawiać jakim cudem Księżycowe Wzgórze zdołała bezproblemowo urodzić taką olbrzymkę. A jednak tak właśnie się stało. Bijąca Niedźwiedzica ma futro o długim włosie w umaszczeniu czarnym złotym, często bywa ono jednak w nieładzie z powodu wszczynania przez nią nieustannych przepychanek i walk. Baza samicy jest złota. Z kolei na głowie, grzbiecie i ogonie kotki znajduje się ciemnoszary nalot, ma ona klasyczne pręgi na ciele w nieco ciemniejszym rudo-złocistym odcieniu, a także czarne pręgi na głowie i czarną końcówkę ogona. Typ jej pyszczka jest europejski, średniej długości, a więc niestety nie tak cudownie płaski jak u jej ojca, przez co samica bardzo nad tym boleje. Z kolei jej nos jest nieduży i ma różowy kolor. Nie licząc białego podbrzusza z oczywiście trochę krótszym i bardziej miękkim włosem, niż jej grzbietowe futro, mordka kotki i jej pierś także mają biały kolor. Bijąca Niedźwiedzica, podobnie jak i wiele innych kotów, posiada też białe „skarpetki” na łapach. Na przednich sięgają jej one do nadgarstków, zaś na tylnych do pięt. Uszy kotki są lekko zaokrąglone i dość obficie porośnięte futrem, a jej ogon długi i puszysty, choć stan jego zadbania też nieraz pozostawia wiele do życzenia, gdyż samica zdecydowanie więcej myśli o bójkach i szarpaninach, niż o swoim wyglądzie. Bijąca Niedźwiedzica jako kocię miała niebieskie oczy, zaś teraz w dorosłym wieku posiadają one piękną zieloną barwę. Kotka ma obecnie 46cm wysokości w kłębie, 104cm długości ciała razem z puchatym ogonem i waży 10kg.
Na co dzień spokojna, dojrzała kotka, ale nie stroni od walk kiedy ma ku temu okazję, choć już jako dorosła podchodzi do nich w sposób bardziej przemyślany. Nie wszczyna konfliktów bez wyraźnego i wystarczająco poważnego powodu oraz twardo trzyma się ustalonych reguł. Mimo, że nie jest zbyt bystra, a jej maniery często mogą pozostawiać wiele do życzenia przestrzega Kodeksu Wojownika i jest oddana Gwiezdnemu Klanowi. Jednak największym priorytetem jest dla niej dobro Klanu Wichru, wobec którego pozostaje lojalna i gotowa poświęcić własne życie. Mimo problemów z mówieniem i przyswajaniem nowych informacji panuje nad swoimi emocjami i nie poddaje się już napadom furii jak dawniej. Dla swojej rodziny jest bardzo opiekuńcza, choć ciągłe lizanie przez nią po głowie i uszach może czasami bywać dla niektórych uciążliwe. Samica kocha ich jednak całym swoim sercem i za nimi wskoczyłaby nawet w ogień. Zresztą i tak jest bardzo odważna, to wręcz ryzykantka, bo jeżeli na polowaniu natknie się na drapieżnika to nigdy nie będzie uciekać, ani wzywać pomocy. Nieustraszenie stanie do walki i nie odpuści do samego końca, by chronić bezpieczeństwa klanu.