Jest szczupłym i niewielkim przedstawicielem gatunku felis silvestris catus. Posiada niezwykle krótkie, ale bardzo gęste jednolicie czarne futro. Budowę ma raczej delikatną, z wyglądu bardziej przypomina kotkę.. Ani tkanka mięśniowa ani tłuszczowa nie odznacza się swoją zbytnią obecnością, za czym idzie fakt, że kocur wygląda na nieco niedożywionego. Długi czas spędził na stanowisku wyrzutka Klanowego, zapewne stąd pochodzi jego sylwetka. Głód nastąpił niestety w kluczowym dla niego momencie rozwoju, przez co jest tak mały, jaki jest.
Posiada parę żółto-pomarańczowych, niemal idealnie okrągłych oczu. Jego uczy są dość małe a głowa, patrząc z przodu, okrągła.
Mimo wcześniej wymienionych cech, w kocurze jest coś, co sprawia, że może mówić o sobie "Jestem z Klanu Gromu". Może to krew Wielkiego Wojownika i byłej Zastępczyni, która w nim płynie to sprawia? Delikatny błysk w oku, który teraz rośnie z upływem czasu nadaje mu wojowniczego wizerunku. Na jego szczęście.
Blask jest... jakby to łagodnie ująć... inny. Jest przede wszystkim, spokojny i mało gwałtowny.
Ma w głowie wszystko szczegółowo poukładane i nie lubi, kiedy coś się zmienia. Woli, żeby świat był nudny i jednolity, niż żeby zachodziły w nim ciągłe, męczące zmiany, do których bardzo trudno się przyzwyczaić. Nie lubi śmierci ani narodzin. Nie lubi jak ktoś odchodzi ani przychodzi. To zaburza jego spokój, musi wszystko od nowa analizować, układać. A jak wiadomo w dzisiejszym świecie wszystko się szybko zmienia, więc kocur nie ma łatwo. Do wszystkiego i wszystkich podchodzi z nieodłącznym dystansem, nieufnością.
Ma stałe autorytety i cele, których trwało się trzyma. Wydaje się być plastyczną gliną, która miękko daje się formować przez społeczeństwo, ale tak nie jest. Nocny może i jest nieśmiały i delikatny, ale jest również niezmienny. Jest niezmiernie odporny na cudze wpływy i choć na ogół nie oponuje ostro przeciw zdaniu innych, nie daje go sobie nigdy narzucić. Rzadko bywa zrozumiały przez innych. Trudno go polubić, bo niczym się nie wyróżnia. Jest zwykły dla zwykłych kotów. Tylko na prawdę spostrzegawcze koty ujrzą w nim to, co powinny widzieć.
Biały Pyszczek, Jasna Łapa
Poproszę o ten awatar
Z tego postu
(Paczka 15 od Trawiastego Zbocza, strona 3)
To tylko krok by granice przekroczyć,
spuścić wzrok nie patrzeć w oczy.
Przeszłość oddzielić grubą kreską,
lecz może zdążę ułożyć jeszcze wszystko przed śmiercią. To tylko krok by pomyśleć i się cofnąć,
zatrzymać w gardle słowo, które może kogoś dotknąć ,
czasem nie wolno odpuścić i stanąć z boku,
bo w życiu są sprawy dużo ważniejsze niż spokój.
Tak wiele ocen wystawionych zbyt pochopnie,
wiele decyzji podjętych zbyt gwałtownie,
wracały do mnie, dlatego dziś biję się z sobą,
jedynie, a w życiu innych stoję obok.
Mistrz: Szepcząca Gwiazda, Złamane Ucho no i życie. Płeć: kocur Matka: Ippon (Pieszczoszka) Ojciec: Len (Pieszczoch) Partner: Była; Łzawa Łapa. Żałuję.
Jasna Łapa jest kocurem sporych rozmiarów. Dobrze zbudowany, mocno umięśniony. Całe jego ciało pokrywa gruba, długa sierść, idealnie pasująca na niego w każdym calu tak samo długa i puszysta. W większości miejsc jest niebiesko-pręgowana. Między innymi na grzbiecie, na ogonie, jak i do połowy przednich łap. Część pyska jest biała, między innymi nos i miejsce, z którego wychodzą jego wąsy. Jego ciała nie zdobi wiele blizn. Posiada je między innymi na przednich łapach i kilka niewielkich na barkach.
Ma mocną, dużą głowę a na niej dwoje szarych, zakończonych pędzelkami uszu. Wąsy długie i białe. Oczy Jasnej Łapy są często znudzone, przymknięte. Jasnoniebieskie, piękne okna na jego duszę odziedziczone po Ojcu.
Na szczególną uwagę zasługuje ogon kocura; jest bowiem ardzo długi, szeroki i pusztysty. Wydaje się, że sam jest takiej długości jak całe jego ciało. To jego duma, można powiedzieć. Pasuje do typowego Rzeczniaka.
Ciężko będzie opisać w całości jego charakter. Zacznę może od porównania dzisiejszego Jasnej Łapy do niegdysiejszego Bogusia. A więc, kocur bardzo się zmienił. Stał się przede wszystkim mężny i poważniejszy. Kiedyś dotyk obcego kota wywoływał u niego dreszcze, krzyk, panikę... teraz, jego fobia nieco złagodniała. Tak, bo nie można nazwać tego inaczej; Jasna Łapa ma fobię przed dotykiem obcego kota. Kiedy czuje cudzy język na swoim futrze, czuje jak owe miejsce swędzi, później pali i ma ochotę z całym impetem odsunąć go od siebie. Nie jest łatwo żyć z tym w Klanie, w którym dzielenie języków jest tradycją. Dlatego między innymi, Jasnego rzadko spotkać można w Obozie. Zmieniło się również jego nastawienie do świata. Nie traktuje życia już jak kłębek zagadek, raczej jako... coś, co musi przetrwać niezależnie od tego jakie by nie było. Nadal jednak ma ogromne skłonności do wpadania w zadumę. Ale przejdźmy do konkretów. Jest bardzo obrażalski a ponad wszystko ceni honor. Jest to dla niego wartość. Bywa agresywnym i bezwzględnym egoistą. Nie można mu odmówić posiadania swojego stylu. Gdyby jeszcze nie był przy tym tak zarozumiały... Przez te swoje kaprysy, jest trudny do zniesienia na dłuższą metę. Potrafi być jednak całkowicie oddany, może być koleżeński - musi się tylko do kogoś całkowicie przekonać. Jedną z jego cech jest ego realizm w podejściu do życia. W działaniu jest bardzo gwałtowny. Jest świadomy swojej odrębności i trudności.
Biała, Traffka, Drobniak
Fajna paczka od Kąsającego Zimna ze strony 6
Trochę zmodyfikowałam ale biorę
I remember tears streaming down your face, When I said I’ll never let you go. When all those shadows almost killed your light, I remember you said don’t leave me here alone, But all that’s dead and gone and passed tonight.
Nie żałuj umarłych, Harry. Żałuj żywych. A w szczególności tych, którzy nie wiedzą, co to miłość.
Jagnięca Łapa nie zmieniła się za bardzo od dzieciństwa. Urosła, jednak nadal jest jednym z najmniejszych kotów w Klanie Wichru. Od kiedy trenuje wydaje się trochę bardziej umięśniona. Stara się dbać o swoje krótkie, białe futro, jednak przychodzi jej to z trudem i zdarza się, że momentami jest bardziej szara. Jest ono najbardziej niesforne na głowie, gdzie tworzy swego rodzaju różki. Pod nimi z kolei znajdują się duże, niebieskie oczy, a jeszcze dalej jest jasnoróżowy nos. Uszy Jagnięcej Łapy najczęściej przylegają do jej głowy.
Nie wyróżnia się wyglądem, nie wyróżnia się charakterem. Jest po prostu... Normalne, przynajmniej na tę chwilę. Nie wyrywa się przed szereg, choć za razem nie lubi być ostatnia. Jest spokojna i z reguły nie sprawia kłopotów swoim rodzicom. To typ, który podąża, a nie przewodzi. Zdarza się, że zrobi coś wbrew swojej woli, ponieważ ktoś ją o to poprosił. Nie lubi się kłócić i z nikim konfrontować, więc zazwyczaj nie stawia na swoim. Poza tym jest łagodne i nie szuka zwady. Stara się być miła i życzliwa, ponieważ tak ją nauczono – a to, co mówią dorośli, jest święte, dlatego kurczowo trzyma się wymyślonych przez nich zasad. Jagnię jest bardzo ufna, bowiem na ten moment nie rozumie, że ktoś może chcieć dla niej źle. Często nie jest w stanie powstrzymać swoich emocji i płacze, dlatego nie radzi sobie w stresie. Mimo to odznacza się ciekawością charakterystyczną dla kotów w jej wieku, chociaż ze względu na swoją lękliwość nie zawsze daje się jej ponieść.
Księżyce: 106 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Księżyce: 106 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Potężnej budowy długowłosa czarna szylkretka pozbawiona całkowicie bieli. W miejscach gdzie widoczny jest rudy kolor można dostrzec pręgowanie ticked. Największe rude plamy znajdują się na prawej stronie pyska, oraz na grzebiecie. Ślepia kotki przybrały kolor żółty. Krok Lisicy mimo wszystko nie należy do ociężałych. Porusza się dość zgrabnie, pochylając często przy tym łeb.
Ciekawa świata kotka, nie bojąca się zadawania pytań. Uwielbia rozmawiać i nie ma problemu z dostosowaniem się do rozmówcy, mimo tego jednak często jedno mówi, a drugie robi i myśli. Nie wie co to posłuszeństwo. Dlatego też nie zamierza wierzyć, w takie bujdy jak Gwiezdni..
Bez wątpienia można ją określić mianem inteligentnej, o czym niewątpliwie można się już przekonać w pierwszych chwilach rozmowy z nią.
Bobrzy Bór (KC)
Paczka XI - Mchowe Futro
PACZKA I - Wiewiórczy Ogon
Paczka 4 - Jastrzębi Szpon
niska, szczupła, długowłosa biało-niebieska cętkowana kotka o niebieskich oczach
Jej imię zdecydowanie nie oddaje istoty jej charakteru. Woda nie należy do najspokojniejszych kotów - ciężko jej siedzieć w jednym miejscu, gdy może robić tyle innych rzeczy! Podejmie wszelkie wyzwanie o ile ktoś najedzie jej na ambicje tekstem typu "na pewno nie dasz sobie rady!" albo "ah tak? a jeże zaczną latać". Mimo, iż jest dopiero kociakiem, już teraz widać, że zaczyna mówić, co myśli... a to nie zawsze jest pozytywne. Z reguły raczej nie jest pozytywne, gdyż marudny charakter jej ojca, przeszedł na nią. Potrafi również się odgryźć, jeśli ktoś skieruje wobec niej nieprzyjemny komentarz. Szybciej robi niż myśli i potrzebuje obok siebie kogoś, kto będzie ją hamować w przeróżnych, głupich pomysłach.
Wysoka i długowłosa, lecz nie puchata. W większości biała, z liliowymi, pręgowanymi miejscami - na czole, na uszach, na zadzie, ogonie i dwóch palcach. Oczy pomarańczowozłociste.
Przestraszona i nieśmiała. Fajniejsza, jak ją poznasz, ale pewnie jej nie poznasz. Ma kryzys tożsamości.
szadowa nr 4. na króliczka. "ten kot nie jest liliowy gościu" pozwolę sb edytować zdjęcie chyba że to nielegalne
you don'tsee what youpossess, abeauty calmand clear it floods thesky andblurs the darknesslike a chandelier all thelight thatyou possess isskewed by lakesand seas the shattered surface, so imperfect,
Jednym słowem - chuchro. Chuderlawa oraz niska, w rankingu wzrostu dzieci Zgniłego Jabłka plasuje się na ostatnim miejscu. Jej krótkie, czarne futerko jest widocznie przerzedzone na przegubach przednich łap oraz u nasady ogona w wyniku nadmiernego jego wylizywania. Z tego samego powodu jest również często widziana z wilgotnym futerkiem. Ma duże, okrągłe oczy o intensywnie żółtych tęczówkach, grafitowe opuszki łap i nosek.
Wycofana, nerwowa, nieśmiała. Obecność Zgniłego Jabłka przestała przynosić Chrust komfort, bo chociaż kiedyś mogła spodziewać się z jej strony pouczeń, gdy zachowywała się niepoprawnie i pochwał, gdy spełniła jej oczekiwania, teraz czekało ją jedynie rozczarowane spojrzenie i zimna apatia. Z rodzeństwem nigdy nie udało jej się nawiązać bliskich więzi, przy ojcu czuła się... skonfliktowana. Stara się za wszelką cenę unikać kontaktu z innymi kotami. Ciągły stres i izolacja pogłębiły jej problem z nadmiernym wylizywaniem sierści.
Księżyce: 78 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Trwałe urazy: cienka, pionowa blizna na grzbiecie nosa; ślady po kocich pazurach na lewym boku; ślady ugryzienia psa na barku; trzy wąskie szramy przechodzące po prawym oku; ślepota prawostronna Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 78 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Trwałe urazy: cienka, pionowa blizna na grzbiecie nosa; ślady po kocich pazurach na lewym boku; ślady ugryzienia psa na barku; trzy wąskie szramy przechodzące po prawym oku; ślepota prawostronna Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Pomimo upływu księżyców, kocica wciąż jest solidnie zbudowana. Jakże mogłaby nie być? Część jej mięśni niestety zastąpiło się tłuszczem, a stres narastający i przesiadujący na stałe w jej organizmie odbił się na jej kondycji i ogólnej posturze, jednak wciąż pozostała mocna, choć nie tak, jak niegdyś. Rysy jej pyska nie są delikatne, nos jest garbaty, łapy nieco beczkowate, kark gruby, grzbiet mocny, ogólnie rzecz biorąc jest dość... baryłkowata, a i wzrostem sięga tylko nieco ponad górną granicę. Pokrywa ją krótka, bura sierść z ciemnym pręgowaniem na głowie, kończynach i ogonie (ticked). Biel pojawia się w śladowych ilościach jedynie na żuchwie, niewielkim kawałku podbrzusza, gardle i pod ceglastoczerwonym nosem. Spód ciała w nieco jaśniejszym, ciepłym odcieniu, stopy zaś od spodu są w zupełności czarne, podobnie cała końcówka grubego i dość krótkawego ogona. Ślepia, intensywnie żółte, niegdyś bystro spoglądające, wyszukujące najdrobniejszych szczegółów, teraz jakby zmęczone, zmarnowane, ze zmarszczkami w kącikach. Prawe oko zupełnie ślepe, z okolicą pokrytą szramami i nie do końca odrośniętym futrem.
Zmęczona. Drogą, którą przeszła, stresem, który nią włada i uczuciami, których nie potrafi opisać. Oddzielenie od Klanu i rodziny podłamało ją na tyle, że przez większość czasu ciężko było jej zebrać jej jakiekolwiek uporządkowane myśli. Wciąż jednak jest prosta i bezpośrednia, choć większość tego, co uważa zachowuje dla siebie, a język trzyma za zębami, miarując słowa, jakie opuszczają jej pysk. Wiara w niej pozostaje jednak silna, na tyle, na ile może ona silna być, choć brak szczęścia i zwyczajny pech wciąż ją doświadcza. Niczym klątwa, której nie może się pozbyć, która zawisła nad nią i pomimo pozornego spokoju - wciąż się nad nią unosi. Jakaś iskra nadziei wciąż jednak tli się w jej sercu, może jest głupia, naiwna w swoim myśleniu, może rzeczywiście wciąż wierzy, że potrafi naprawić to, co niegdyś zepsuła - w końcu gdyby nie ona, Cień nie zostałby do takiego stopnia zniszczony.
Jagnięca Łapa nie zmieniła się za bardzo od dzieciństwa. Urosła, jednak nadal jest jednym z najmniejszych kotów w Klanie Wichru. Od kiedy trenuje wydaje się trochę bardziej umięśniona. Stara się dbać o swoje krótkie, białe futro, jednak przychodzi jej to z trudem i zdarza się, że momentami jest bardziej szara. Jest ono najbardziej niesforne na głowie, gdzie tworzy swego rodzaju różki. Pod nimi z kolei znajdują się duże, niebieskie oczy, a jeszcze dalej jest jasnoróżowy nos. Uszy Jagnięcej Łapy najczęściej przylegają do jej głowy.
Nie wyróżnia się wyglądem, nie wyróżnia się charakterem. Jest po prostu... Normalne, przynajmniej na tę chwilę. Nie wyrywa się przed szereg, choć za razem nie lubi być ostatnia. Jest spokojna i z reguły nie sprawia kłopotów swoim rodzicom. To typ, który podąża, a nie przewodzi. Zdarza się, że zrobi coś wbrew swojej woli, ponieważ ktoś ją o to poprosił. Nie lubi się kłócić i z nikim konfrontować, więc zazwyczaj nie stawia na swoim. Poza tym jest łagodne i nie szuka zwady. Stara się być miła i życzliwa, ponieważ tak ją nauczono – a to, co mówią dorośli, jest święte, dlatego kurczowo trzyma się wymyślonych przez nich zasad. Jagnię jest bardzo ufna, bowiem na ten moment nie rozumie, że ktoś może chcieć dla niej źle. Często nie jest w stanie powstrzymać swoich emocji i płacze, dlatego nie radzi sobie w stresie. Mimo to odznacza się ciekawością charakterystyczną dla kotów w jej wieku, chociaż ze względu na swoją lękliwość nie zawsze daje się jej ponieść.
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Księżyce: 57 Mistrz: lisia czaszka Płeć: kocur Ojciec: smoła Trwałe urazy: drobne zadrapania na ciele, ledwo widoczne pod sierścią
Żylasty, patykowaty, suchy, wszystkie te określenia poprawnie opisują biednego Wymoczka. Sam kocurek jest chorobliwie wręcz chudy i niedożywiony, o wyraźnych krzywiznach żeber, a wzrostem ledwie sięgając do średniej poprzeczki i to jak stanie na koniuszkach swoich palców. Generalnie wszystkie jego krawędzie są ostre, kanciaste. Aż dziw, że te chude łapy trzymają jakkolwiek jego wąski korpus w pionie! Jego sierść jest zupełnie białą, jednak bardzo zaniedbana, przerzedzona w kilku miejscach, stercząca na wszystkie strony i brudna przez brak pielęgnacji, a gdzieniegdzie, przy uważniejszym przyjrzeniu się, dostrzec można niewielkie zadrapania, głównie po bokach i w okolicy piersi. Oczy ma w kolorze błękitu, jak niebo podczas bezchmurnego dnia.
Zdziczały. Brakuje mu przez to ogłady i umiejętności ugryzienia się w język, szczególnie, kiedy górę biorą emocje. Panikuje z byle powodu, boi się dużych i masywnych kotów, które mogłyby stanowić dla niego potencjalne zagrożenie. Przez wychowanie na osiedlu, pośród gangusów, jest czujny i podejrzliwy wobec każdej napotkanej osoby. Kieruje się tym, co mu jego instynkt podpowie i najczęściej jest to po prostu ucieczka w bezpieczne miejsce, poza zasięg niebezpieczeństwa, zwłaszcza teraz, kiedy zostawił go ojciec, Wymoczek zdaje się zupełnie nie ufać nikomu i niczemu, jedyne, o czym marząc, to aby znaleźć swój własny, bezpieczny kąt.
Jednym słowem - chuchro. Chuderlawa oraz niska, w rankingu wzrostu dzieci Zgniłego Jabłka plasuje się na ostatnim miejscu. Jej krótkie, czarne futerko jest widocznie przerzedzone na przegubach przednich łap oraz u nasady ogona w wyniku nadmiernego jego wylizywania. Z tego samego powodu jest również często widziana z wilgotnym futerkiem. Ma duże, okrągłe oczy o intensywnie żółtych tęczówkach, grafitowe opuszki łap i nosek.
Wycofana, nerwowa, nieśmiała. Obecność Zgniłego Jabłka przestała przynosić Chrust komfort, bo chociaż kiedyś mogła spodziewać się z jej strony pouczeń, gdy zachowywała się niepoprawnie i pochwał, gdy spełniła jej oczekiwania, teraz czekało ją jedynie rozczarowane spojrzenie i zimna apatia. Z rodzeństwem nigdy nie udało jej się nawiązać bliskich więzi, przy ojcu czuła się... skonfliktowana. Stara się za wszelką cenę unikać kontaktu z innymi kotami. Ciągły stres i izolacja pogłębiły jej problem z nadmiernym wylizywaniem sierści.
Żmijooki [KC]
strona 5, Sasanka
strona 4, Mrówcza Ścieżka 3
strona 4, Górska Rosa
strona 3, Łaciate Futerko 24
strona 2, Łaciate Futerko 9
strona 1, Fiołkowy Świt 2
LOVE ◇whenyou ◇ 4.99 Makes me feel so ◆ L U X U R Y N e v e rxxl e txxy o u r s e l fxxf e e lxxb a d
LOVE ◆ TOUCH ◆ 9 1 1 What'syour emergency? Ican't seemtobreathe or feel anything
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Księżyce: 56 Mistrz: Kozia Gwiazda, Błękitne Bajorko Płeć: Kocur Zaimki: twoja/stara Matka: Jaskółka by chance, Kozia Gwiazda by choice Ojciec: Bolinoga - bio dad, Kudłaty Obłok - dad who stepped up Partner: łobuz kocha najbardziej Trwałe urazy: blizna po dziobnięciach nad okiem, blizna na prawym policzku, ślady po lisich kłach na szyi, odgryziony kawałek ucha; częsty zanik czucia w łapie po złamaniu, brak możliwości poruszania kostką, ból nadgarstka przy zmianie pogody oraz ból przy dużym wysiłku; rozdarta skóra na czubku głowy - ZAKOLE Urazy mechaniczne: -2Zr, -2Sz na stałe (powód: złamanie nadgarstka)
Księżyce: 56 Mistrz: Kozia Gwiazda, Błękitne Bajorko Płeć: Kocur Zaimki: twoja/stara Matka: Jaskółka by chance, Kozia Gwiazda by choice Ojciec: Bolinoga - bio dad, Kudłaty Obłok - dad who stepped up Partner: łobuz kocha najbardziej Trwałe urazy: blizna po dziobnięciach nad okiem, blizna na prawym policzku, ślady po lisich kłach na szyi, odgryziony kawałek ucha; częsty zanik czucia w łapie po złamaniu, brak możliwości poruszania kostką, ból nadgarstka przy zmianie pogody oraz ból przy dużym wysiłku; rozdarta skóra na czubku głowy - ZAKOLE Urazy mechaniczne: -2Zr, -2Sz na stałe (powód: złamanie nadgarstka)
Jaki z charakteru, taki i z wyglądu lisi. Po tacie.
Wyrósł chłopak wysoki jak dąb, nieprzeciętnie wręcz - no właśnie - tyczkowaty, bo objętości wszerz to mu natura poskąpiła - orientalna budowa. Na ciele Paliwody dopatrzyć się można przebijającego się przez skórę zarysu kręgosłupa, czy kości miednicy, dobrze, że tę kocią marność długie futro przykrywa, bo całość wychodziłaby dość zaostrzona i kanciasta. I to jakie futro! Jak anielskie włosy... jasne, z paluszkiem prawej łapy skąpanym w bieli; tylko pyszczek ma ognisty, płomienisty, rudy - gdzie też ujawniają się jego tygrysie pręgi, jak pioruny na wzburzonym niebie, okalające całość (flame lynx point). Płomienie te i rudość sięgają również jego uszu oraz łap. Z tego klinowatego pyszczka, o nosie szlachetnie prostym i wyraźnie zarysowanych kościach jarzmowych, spoglądają oczy... och, i jakież to ślepia! Łagodne, poczciwe, o kształcie migdału i w pięknym szafirowym kolorze... każdy w końcu widzi to, co chce widzieć. Harmonię tylko te pokrzywione jak antenki stojące wąsy nieco psują, mała fabryczna wada, ot co - uroku tylko dodaje. Postawione na sztorc uszy, trójkątne i górujące jak u nietoperza, ogon jak lisia ruda kita. Grzbiet wyciągnięty, łapy niebotycznie długie. Krok za to ma dziarski, pełen energii, werwy i żywiołu. Na pierwszy rzut oka widać, że to takie narwane. A na drugi to już nie ma co do tego wątpliwości, dobrze, że tym uroczym szczurzym pyskiem nadrabia za całe zło świata!
Imię zobowiązuje. Paliwoda to... istny paliwoda. Kot w gorącej wodzie kąpany, narwany taki, choleryczny trochę, ale chłopak dobry, potrafi 'dzień dobry' powiedzieć i przez ruchliwą drogę przeprowadzić, o ile takie przedsięwzięcie w jakikolwiek sposób mu się opłaca, wszak samotnicze życie nauczyło go merkantylnego podejścia do codzienności. Street smart, bystry, sprytny, ale też i przebiegły, wycwaniony, cyniczny, osiedlowy filozof, jak mu się zachce coś od serca powiedzieć. I tak samo, jak Pędziwiatr, niekiedy maniery to ma nienaganne, potrafi czarować, łagodne spojrzenie, miły uśmiech i słówka jak miód słodkie... ale z reguły to pluje pod łapy i plag egipskich życzy. Bywa gwałtowny, porywczy, ale i lekkomyślny. Lekkoduch z niego jak mało kto. Najtrafniej jednak byłoby nazwać go małym łotrzykiem, nieszkodliwym takim, co najwyżej mysz ci zwędzi. Trochę blagier, trochę łgarz, ale, musicie dać wiarę, chłopak w sercu niewinny jak jagnię, tylko taki... niesforny trochę. Z problemami, dzieciństwo miał trudne. Z wiekiem mu przejdzie.... miejmy nadzieję!
Jagnięca Łapa nie zmieniła się za bardzo od dzieciństwa. Urosła, jednak nadal jest jednym z najmniejszych kotów w Klanie Wichru. Od kiedy trenuje wydaje się trochę bardziej umięśniona. Stara się dbać o swoje krótkie, białe futro, jednak przychodzi jej to z trudem i zdarza się, że momentami jest bardziej szara. Jest ono najbardziej niesforne na głowie, gdzie tworzy swego rodzaju różki. Pod nimi z kolei znajdują się duże, niebieskie oczy, a jeszcze dalej jest jasnoróżowy nos. Uszy Jagnięcej Łapy najczęściej przylegają do jej głowy.
Nie wyróżnia się wyglądem, nie wyróżnia się charakterem. Jest po prostu... Normalne, przynajmniej na tę chwilę. Nie wyrywa się przed szereg, choć za razem nie lubi być ostatnia. Jest spokojna i z reguły nie sprawia kłopotów swoim rodzicom. To typ, który podąża, a nie przewodzi. Zdarza się, że zrobi coś wbrew swojej woli, ponieważ ktoś ją o to poprosił. Nie lubi się kłócić i z nikim konfrontować, więc zazwyczaj nie stawia na swoim. Poza tym jest łagodne i nie szuka zwady. Stara się być miła i życzliwa, ponieważ tak ją nauczono – a to, co mówią dorośli, jest święte, dlatego kurczowo trzyma się wymyślonych przez nich zasad. Jagnię jest bardzo ufna, bowiem na ten moment nie rozumie, że ktoś może chcieć dla niej źle. Często nie jest w stanie powstrzymać swoich emocji i płacze, dlatego nie radzi sobie w stresie. Mimo to odznacza się ciekawością charakterystyczną dla kotów w jej wieku, chociaż ze względu na swoją lękliwość nie zawsze daje się jej ponieść.