Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Bardzo wysoki, atletycznie zbudowany kocur o długich łapach. Krótkowłosy, rudy, klasycznie pręgowany, z białymi znaczeniami na pysku, szyi i przednich łapach. Siwe włosy zaczynają oprószać jego pysk i grzbiet. Duże, zielone oczy coraz wyraźniej pokrywa mgła. Najbardziej widoczne blizny: rozcięcia na nosie, duża blizna na lewej pięcie i grzbiecie.
Mroźny Nos napisałxPytałam już na sb o to i dostałam odpowiedź od Fiołka: "nie wiem, nie ja przenosiłem tę część tematów". W takim razie powtórzę tutaj, może doczekam się odpowiedzi od Malinowych Chaszczy albo Malinowego Nosa - GDZIE podziały się poprzednie "Ogłoszenia od administracji"? Czy zostały skasowane?
zostały przez przypadek przeniesione do starego archiwum, podobnie jak kilka innych tematów.
Szalej napisałxCześć, jestem tu nowy i mam pytanie. Sytuacja taka: Nasza postać ma mało siły i normalnie ze względu na sz i zr przeciwnika nie zadałaby mu praktycznie żadnych obrażeń, jednak wrogowi kończy się wytrzymałość i nie jest w stanie dalej walczyć. Czy wtedy jakoś pomijane są jego statystyki obronne, czy dalej atakująca go postać zadawałaby te -1/-2 obrażenia?
... muszę ci powiedzieć, że nie było jeszcze takiej sytuacji na forum, bo z reguły zanim silniejszemu przeciwnikowi spadnie wytrzymałość to ten słabszy już zdążyłby dwa razy umrzeć lub stracić całą wytrzymałość
قالوا:تموتبهاحبـاًً؟قلـت:ألاآذكروهاعلـىقبـريلتحيينـي they asked:"do youloveher todeath?"
I said "speakof herover my graveand
watchhow shebringsme backtol i f e"
Niebo, jak każdy inny kociak przypomina na tym etapie kluskę. Dobra, może jest delikatnie chudszy, ale cicho. Jego całe ciałko pokrywa krótka(acz puchata!) sierść która jest... bura. Kocurek jest najzwyklejszym brązowym kociakiem w tygrysie prążki. Jego plama jest ciągnięta od kącików, jak na razie, niebieskich oczu przez całe ciało aż do końcówki ogona, która jest biała. Tylko jeszcze na jego przedramieniu, do połowy ramienia(od wewnątrz) ciągnie się plama, oraz delikatne zabarwienie koło nosa(z prawej strony), który jest różowo-czarny. Cała reszta jest biała. Cały ten obraz niszczy podnoszące się, raz na jakiś czas futerko. A jest to spowodowane tikiem nerwowym, które na stałe zagościło w ciele, w przyszłości, bursztynowookiego kocurka.
Mimo iż dopiero odczepił brzuch od ziemi i zaczął stawiać pierwsze, chwiejne kroki, można zobaczyć w jego zachowaniu jedną ważną cechę. Niebo jest bowiem nerwusem. Szybko się denerwuje, co często skutkuje nerwowym, acz nieprzyjemnym drgnięciem mięśni zwanym tikiem. Kocurek jest także dość strachliwy przez co prawie każdy nagły, niespodziewany krzyk czy ruch może wywołać u niego przytulenie uszu do czaszki i otworzenie szerzej oczu. Mimo tego dość miły, a nawet zdarza mu się, choć niepewnie, zażartować. Jednak cała reszta to ciągle się kształtuje.
Chudy(A/KG); Zamglona Łapa(NA;S)
A ja mam pytanie co do Krzywej, naszej tutejszej samotniczki-NPC. Są postaci grywalne jako samotnicy, przykładowo Bystra i czy jeśli oni pójdą do niej na leczenie... będzie to jakoś odgrywane z MG czy offscreen?
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Bardzo wysoki, atletycznie zbudowany kocur o długich łapach. Krótkowłosy, rudy, klasycznie pręgowany, z białymi znaczeniami na pysku, szyi i przednich łapach. Siwe włosy zaczynają oprószać jego pysk i grzbiet. Duże, zielone oczy coraz wyraźniej pokrywa mgła. Najbardziej widoczne blizny: rozcięcia na nosie, duża blizna na lewej pięcie i grzbiecie.
tak, można prosić MG o poprowadzenie postaci Krzywuchy i odegranie sesji z leczeniem. w jej wypadku rzuty na leczenie są na tej samej zasadzie, co dla klanowych matek w wypadku braku medyka - tylko że można do niej iść z każdą raną, niezależnie od stopnia i nie ma możliwości pogorszenia, chyba że trzy razy wypadnie brak poprawy.
Nora Krzywuchy napisałx
[Zaczynając sesję w tym miejscu można prosić MG o poprowadzenie NPC i opatrzenie rany bądź przyjęcie drobnego zadania-questu zleconego przez zielarkę]
قالوا:تموتبهاحبـاًً؟قلـت:ألاآذكروهاعلـىقبـريلتحيينـي they asked:"do youloveher todeath?"
I said "speakof herover my graveand
watchhow shebringsme backtol i f e"
Kotka ma krótką sierść w kolorze intensywnie rudym, pokrytą nieco ciemniejszymi pręgami (pręgowanie tygrysie). Charakterystycznego wyglądu dodaje jej biały pyszczek oraz ciemniejszy kolor końcówek uszu. Jest nieco większa i mocniej zbudowana niż przeciętne kotki w jej wieku. Oczy ma koloru bursztynowego. Od innych kotów łatwo można ją rozpoznać patrząc na jej puchaty ogon, który nienaturalnie przekrzywia się w lewo. Od urodzenia przeszkadzał on kotce w swobodnym poruszaniu się - został jednak naprawiony przez medyka i od tego czasu funkcjonuje prawidłowo, jednak wygląda nieco inaczej niż ogony innych kotów. W dodatku zdarza się jej być nieco niezdarną, ponieważ jej rozwój przebiegał inaczej niż u przeciętnego kociaka.
Z nieco wycofanej, nieśmiałej kotki przeistoczyła się w jedną z najodważniejszych kocic w Klanie Rzeki - o ile nie w całym lesie. Nie jest może zbyt wygadana czy charyzmatyczna, ale zdecydowanie nie boi się wyrażać swojej opinii, a jej wypowiedzi są zawsze przemyślane. Przez zdecydowaną większość swojego życia na pierwszym miejscu stawiała sprawy Klanu Rzeki i jest gotowa do poświęceń, co niejednokrotnie udowodniła ratując życia współklanowiczom. Po przejściu do Starszyzny jednak przestała być na bieżąco ze sprawami Klanu, skupiając się bardziej na swojej rodzinie.
Gradowy Podmuch (KW), Bagienna Trzcina (KC), Dymne Niebo (KC), Kamienny Potok (KG), Niski Krok (GK), Lady (P/Z), Kacza Łapa (KR)
Czy jest jakiś powód, dla którego goście nie mogą zobaczyć tematów fabularnych klanu, za to swobodnie mogą czytać offtop więc m.in. wątek o spotkaniach? XD
Panie dzieju, ja to już nie jednych takich przeżyłam.
Panie dzieju, nie jedno widziałam, gdy się tak tu kręciłam.
Nosiłam wdechy takich, wdechy takich, wdechy takich cnych
Nosiłam gnojów jak but głupich, tych do cna, tych do cna złych.
Mistrz: Mleczny Kieł Płeć: kotka Matka: Dzwonkowa Łąka Ojciec: Gwałciciel [*] Partner: Można go tak nazwać?
Zmieniła się, nie jest już niewielką kotką, ale wyrośniętą o długich łapach i zgrabną sylwetce kocicą. Mimo że mięśnie nie są tak widoczne, jak u niektórych rzeczniaczek Różany Kolec do chuderlaków nie należy, można śmiało powiedzieć, że jest czymś pomiędzy nie zbyt wiotka, ale i nienapakowana. Ślepia, oczy. Na pewno można powiedzieć to, że nabrały barwy, stając się teraz bardziej pomarańczowo-rdzawe niż złote. Jeśli chodzi o jej umaszczenie, to samo białe futro, które z biegiem czasu jakby nieco urosło, dodając kotce jeszcze więcej urody i wdzięku. Uszy stały się bardziej szpiczaste, a ogon bardziej sprężysty, przez co jest bardziej giętki.
Zacznijmy od tego, że jej charakter nieco się zmienił i stał się bardziej wyraźny. Pierwsze co rzuca się w oczy to to, iż najwidoczniej nie dorosła jeszcze do roli wojownika. Nie raz, nie dwa ma głowę w chmurach, myślami jest zupełnie gdzie indziej. Jest teraz znacznie mniej wyrywna, a nie raz robi dobrą minę do złej gry. Jej troskliwość i potrzeba opieki nad innymi zdecydowanie się zwiększyło, zależy dla kogo oczywiście, ciągle nie boi się powiedzieć swojego zdania, a momentami jest nadwyraz stanowcza, a czasami nawet bywa arogancka i samolubna, nie tak oczywiście, jak jej siostra.
Sójka [*], Hiacynt (S), Osa (KC)
Ja nie rozumiem w ogóle powodu, dla którego temat np, z gromu mogą zobaczyć tylko członkowie, jakby na sb kwestie fabuły nie były poruszane i nikt poza nimi nie wiedział, co się tam dzieje ;-;
Jest spory, ale wciąż mieści się w granicy ogólnie przyjętej przeciętności.
Budową ciała nadrabia za to wszelkie wady wzrostu. Brak ograniczeń, jeśli chodzi o źródła pokarmu i sposoby jego zdobywania sprawił, że Jesion wyrósł na o wiele potężniejszego kocura, niż zapowiadał się Liść. Ma krótkie, ale niemal niewiarygodnie gęste futro w jasnoszarym kolorze.. Futro pokrywa równomiernie całe jego ciało z wyłączeniem kilku miejsc na pysku w których ma blizny po ciosach pazurów pewnej uroczej koteczki.
Syn Zakurzonego Grzbietu ma grube, mocne łapy zakończone szerokimi stopami o krótkich ale dość ostrych pazurach. Ma umięśnione barki, które poruszają się rytmicznie, kiedy chodzi. Ma też gruby kark, na którym utrzymuje się spora głowa, zakończona drobnymi spiczastymi uszami.
Sam pysk również robi wrażenie, bo jasny samiec ma mocną szczękę, duże, robiące wrażenie policzki i niemal czerwone oczy, które zwracają uwagę i wyróżniają się mocno na tle jego stonowanego, jasnego futra.
Zwykle wycofuje się ze świata na rzecz życia we własnym umyśle. Wydaje się być gburowaty i niecierpliwy, ale zwykle oznacza to tyle, że czuje się niekomfortowo w danej sytuacji. Tak naprawdę w umyśle Jesiona wszystko zachodzi bardzo powoli, choć nie należy do półgłówków. Jemu po prostu nigdy się nie spieszy, a im bardziej skomplikowany proces ma do przemyślenia, tym dłużej i mozolniej się to odbywa. Kocur ma wielką obawę przed kontaktami z innymi, bojąc się że będzie czuł się przytłoczony i pochłonięty. Dlatego zwykle stoi z boku, będąc przy tym świetnym obserwatorem i bardzo rzadko się odzywając. Jest dość mocno antysocjalny, ale ma imponujące umiejętności gromadzenia wiedzy i analizy, choć rzadko jest w stanie skorzystać ze swojej wiedzy ze względu na nieśmiałość i wycofanie.
Ma jednak zalety, którą jest na przykład umiejętność zachowania zimnej krwi w sytuacjach stresu i pozostawanie logicznie myślącym, kiedy inni mogliby panikować, czy być zmieszanymi.
Wobec innych zwykle zachowuje niecodzienną mieszaninę bezstronności i współczucia. Jest on bardzo powolny w okazywaniu swoich uczuć, ponieważ potrafi dosięgnąć tych uczuć poprzez długie i żmudne okresy przemyśleń. Jego zachowanie waha się pomiędzy pomiędzy chęcią odosobnienia, a przypływami przyjacielskiej troski.
Dzwoneczek, Plusk, Sianko.
Różany Kolec napisałxJa nie rozumiem w ogóle powodu, dla którego temat np, z gromu mogą zobaczyć tylko członkowie, jakby na sb kwestie fabuły nie były poruszane i nikt poza nimi nie wiedział, co się tam dzieje ;-;
Mnie to na przykład odpowiada. Że nie mam na każdym koncie 653412 nieprzeczytanych postów z każdego Klanu.
Jak dobrze!Mogęzbierać
jagody w lesie
myślałem - nie malasu i jagód.
Jak dobrze!Mogę leżeć
w cieniu drzewa
myślałem - drzewa
już nie dają cienia.
Jak dobrze!Jestem z tobą
tak mi serce bije myślałem- człowiek nie ma serca.
Czy stary temat z awansami został usunięty? :0 Chciałam powpisywać expy do KP i dla pewności wolałam się upewnić, że wszystko mi dobrze powychodziło, a nie mogę tego znaleźć.
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Może i z charakteru nie jest czarujący, ale z wyglądu - jak najbardziej. No, może ma nieco smętną twarzyczkę, ale wyrósł na dużego, smukłego kocura. Zapowiadał się na kogoś tłustego i raczej grubego, ale księżyce spędzone jako samotnik dały się we znaki. Jego ciało pokrywa długie, srebrzyste futerko zdobione klasycznymi, czarnymi prążkami. Od pyska, przez szyję, pierś i brzuch, a kończąc na czubku ogona ciągnie się białe znaczenie. Ma również białe skarpetki na każdej z łap. Na końcu uszu ma raczej krótkie, czarne pędzelki. Jego oczy zaś w większości są jasno-brązowe, ale gdzieniegdzie znajdują się zielone "nitki". Jego nosek jest czerwony, z czarną otoczką.
Chrząszcz na pewno się zmienił. Uciekło z niego jakiekolwiek młodzieńcze szczęście czy motywacja - większość dnia spędza w swojej dziupli, głównie leżąc. Lisi Wrzask sprawiła, że kocur czasami wyjdzie i posiedzi w obozie dłużej niż kilka uderzeń serca, i chociaż zaczyna czuć się już coraz bardziej komfortowo wśród kotów, nadal mózg mówi mu...różne rzeczy. Że go nie lubią, że oceniają, że każdy śmiech to nabijanie się z niego. Szybko się stresuje i ma w sobie wiele emocji, które boi się okazywać w publice. A Chrząszczyk cały czas jest jak tykająca bomba i potrafi płaczem wybuchnąć w każdym momencie, dlatego tak unika wychodzenia z dziupli. Jest raczej miły i uległy, nie chce narażać się innym kotom, ale w środku często buzuje zirytowanie czy zazdrość. Ma niską samoocenę i uważa, że kompletnie nie nadaje się na kocura...albo w ogóle na wojownika. Nie jest samodzielny i do wszystkiego potrzebuje drugiej osoby, której często mu brakuje. Bardzo chciałby się zmienić, ale z natury jest leniwy i szybko się poddający - cóż, czas pokaże, czy wyjdzie kiedyś z tego żałosnego dołka.
Łatka, polecam wpisać w pasek adresu nazwę tematu, jeżeli byłaś tam kilka razy. Może ci wyskoczyć.
<div class='chrzo'> <span class='tekst1'>s i t b a c k , r e l a x , e v e r y t h i n g a t t a c k s</span>
<span class='tekst2'>anxious, your heart rate is in a state</span> sunshine is too bright for your eyes
you lay wide awake 'cause sleep never came
<span class='tekst3'>there's a panic in you</span> there's a panic in myself
talkin' heads, inside our heads
and they try to bring me
<span class='tekst3'>DOWN</span>
</div>
Przede wszystkim - ten wojownik Klanu Cienia przewyższa większość wojowników nie tylko w swoim klanie, ale także w całym lesie. Należy po prostu do tego gatunku kotów, których gabaryty świadczą o przewyższającej inne atuty sile. Ciało Wężowookiego jest mocno zbudowane, trzymające się na potężnych filarach łap. Pokrywająca go sierść jest krótka, gęsta, zapewniająca ciepło nawet w najsroższe zimy. Do tego jest bura, jak u większości cienistych kotów. Zachowana w ciepłych odcieniach, jak brązy i delikatne rudości, poprzecinana ciemniejszymi pręgami. Jedynym jasnym - beżowo białym akcentem, jest broda wojownika, a także nieznaczny fragment znajdujący się pod nią. Kocur ma duże oczy, o zwykle badawczym, przenikliwym wyrazie, barwy intensywnej żółci.
Matka natura obdarzyła Wężowego siłą i proporcjonalnym co do tego ciałem, jednak na szczęście oszczędziła mu topornego umysłu, który szedłby w parze z mięśniami. Myśli burasa zwykle krążą szybko, zagłębiając się często w miejsca kłopotliwe i trudno dostępne. Kocurek całym sobą chłonie wszelkie informacje jakie płynął od innych; słowa, gesty, mimikę, drobne niedopowiedzenia, tembr głosu i stara się je analizować na bieżąco by następnie umieścić w odpowiedniej szufladce w swojej głowie. Uwielbia posiadać i zdobywać informacje. Sprawia mu to niemałą satysfakcję, gdy może rozwiać wątpliwości innych, odpowiadać na ich pytania, ale także pokazywać w ten sposób, że jest od nich lepszy. Nie znaczy to jednak, że jest bezmyślną gadułą. Mówi co chce i co uważa w danej sytuacji za stosowne. Dostosowuje słowa, gesty i wszelkie drobnostki do rozmówcy, nie chcąc pozwolić sobie na spontaniczność mimo, że takie wrażenie sprawia.
Jest niezwykle empatyczny - zarówno pod względem emocjonalnym jak i poznawczym - potrafi z większą łatwością wyczuwać panujące nastroje i orientować się w najdelikatniejszych ich zmianach. Wykorzystuje to jednak na swój sposób; dąży do uzyskania korzyści i zaprezentowania sobą tego, czego dana osoba potrzebuje.
Jest niezwykle łasy na pochwały, a przez to niezwykle dumny. Ewidentnie pragnie pokazać wyższość nad innymi, a porażka dla niego nie wchodzi w grę.
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Bardzo wysoki, atletycznie zbudowany kocur o długich łapach. Krótkowłosy, rudy, klasycznie pręgowany, z białymi znaczeniami na pysku, szyi i przednich łapach. Siwe włosy zaczynają oprószać jego pysk i grzbiet. Duże, zielone oczy coraz wyraźniej pokrywa mgła. Najbardziej widoczne blizny: rozcięcia na nosie, duża blizna na lewej pięcie i grzbiecie.
temat jest, potrzebujesz exp tylko z Łatki czy z innych kont też?
قالوا:تموتبهاحبـاًً؟قلـت:ألاآذكروهاعلـىقبـريلتحيينـي they asked:"do youloveher todeath?"
I said "speakof herover my graveand
watchhow shebringsme backtol i f e"
Z Wiewióra też bym chciała, jeżeli to nie problem :0
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda Płeć: kocur Matka: Dzwonkowa Łąka Ojciec: Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać Partner: Czarny Książę
Jako młody kocur Biała Łapa wygląda już dużo proporcjonalniej, niż gdy był kocięciem. Jego głowa nabrała odpowiedniej szerokości, przez co duże, jasnoniebieskie oczy nie wydają się wystawać poza jej obrys. Nisko osadzone, szerokie uszy dopełniają harmonii, a chociaż w rzeczywistości są zaokrąglone, to delikatne pędzelki na ich końcówkach optycznie je wydłużają. Jego szata, poza szerokim pasem ościstej sierści ciągnącej się wzdłuż grzbietu, jest miękka, krótka, z tendencją do lekkiego falowania się. Pod wpływem czasu jego mięśnie się uwidoczniły, a dzięki szerokiej klatce piersiowej, długie łapy wyglądają, jakby wyginały się w kształt beczułki. Uwieńczeniem jego sylwetki jest długi, dość cienki ogon, którym macha na boki, kiedy jest rozluźniony bądź zadowolony.
Ci, którzy znają matkę, zapewne uznają, że poza kolorem i oczami niewiele po niej odziedziczył i przyjdzie im uznać, że kocur wyglądem bardziej musi przypominać ojca.
Wraz z upływem czasu w kocurze zachodzą pewne zmiany, przede wszystkim spowodowane tym, że ten nie mówi. Chociaż nikt nie wie, co jest tego przyczyną i czy pewnego dnia się to zmieni, Biała Łapa sukcesywnie wycofuje się z życia towarzyskiego, ciesząc się urokami samotności. Musi minąć kilka miesięcy, nim ten wreszcie akceptuje swoją ułomność i podejmuje ryzyko związane z możliwością bycia nierozumianym. Jako terminator jest osobnikiem o dość wyważonej psychice, który mimo trudności z porozumiewaniem się z innymi kotami, nie unika z nimi kontaktu. Sam często wybiera się w dalsze wędrówki, wiedziony ciekawością świata, która nie opuściła go, odkąd po raz pierwszy otworzył oczy.
Brzask [*] Gorycz (KW)
Podłączam się, byłabym wdzięczna za informację o ilości exp przy awansie i dacie, kiedy go wpisywałam, bo mam dziką rozkminę, czy dodawałam już exp z kwietnia, czy nie :) Chodzi mi o Pióro ^^
Pospolicie przeciętna, swoje imię zawdzięcza wyblakłemu, szylkretowemu umaszczeniu. Szare futro przeplatają mniejsze lub większe jasnorude plamy, cętki i prześwity, nadając mu nieregularnej, pozbawionej ładu mozaiki. Jedne z większych osłaniają prawy policzek i podbródek, reszta stanowi chaos. Budowa ciała krępa, wzrost średni. Sprytne ślepia barwi zielony, wręcz groszkowy odcień. Ma naderwany koniuszek lewego ucha. Oprócz tego posiada wyjątkowo żółte uzębienie, mimo młodego wieku, co potwierdza przypadłość paskudnego oddechu. W dodatku roznosi pchły, ale już dawno przestała się tym przejmować.
Silna i niezależna kocica, czy jakoś tak. Wolny, beztroski duch, któremu nie straszna samotność, walka, przygoda czy brud. Nie dba o nic, od zasad po własne futro, krnąbrna, rubaszna, a jeśli złośliwa, to tylko dla czystej przyjemności. Nie przemawiają przez nią żadne głębsze wartości, żyje z dnia na dzień, by przetrwać i nieco się przy tym zabawić. Słynie z lekkomyślnych decyzji i dziarskiego podejścia do życia, jednak nie ma złych intencji: dba tylko o własny ogon. W przeciwieństwie do klanowych kotków, za wszelką cenę unika podporządkowania komukolwiek.
Spieniona Łapa, Sasanka
TFW Pstra Chmura nadal jest medykiem Klanu Wichru w Ogłoszeniach XD (Wicher #TRIGGERED)
Księżyce spędzone na samotnej tułaczce sprawiły, że jedynym adekwatnym do jego wyglądu określeniem byłoby słowo "wrak". Nie można było już powiedzieć, że kocur był szczupły i zdrowy. Jego ciało stało się wręcz wychudzone, zmizerniałe. Na pierwszy rzut oka każdy gotów jest stwierdzić, że racje żywnościowe jegomościa były znacznie ograniczone przez dłuższy okres czasu. Bure futro ozdobione ciemnymi pręgami straciło swój dawny blask, jest widocznie zaniedbane, brudne i pełne kołtunów. Gdzieniegdzie przebija się przez nie kilka różnej wielkości blizn. Tylne łapy kocura zdobią małe, białe skarpetki. Najbardziej widoczną jednak zmianą w jego wyglądzie jest ogon. A raczej brak jego części - jest on bowiem skrócony o połowę. Orzechowe ślepia, które odziedziczył po matce, opuścił wcześniej zagnieżdżony tam błysk radości i ciekawości. Teraz były one puste i zmęczone, a jedyną ekspresją, jaką maluje pysk kocura jest smutek i strach.
Wszystko nad czym pracował, wszystkie słabości jakie starał się przezwyciężyć... jego wysiłek spełzł na niczym. Już wcześniej miał problemy z komunikacją z innymi i choć zapowiadało się, że uległo to zmianie na lepsze, to tyle czasu spędzonego z dala od bezpiecznych i znajomych mu terenów, a także od rodziny sprawiło, że kocur nie odzywa się do nikogo. Zupełnie jakby był niemową. Jego umysłem przemawia strach i lęk. Obecnie jego rozwiązaniem na wszystkie problemy jest izolacja. Mimo że pragnie miłości i ciepła, tęskni mocno za obecnością kogoś, komu mógłby zaufać, to ucieka od jakiejkolwiek nowej okazji utrzymania z kimś bliższego kontaktu. Gdy już jednak do kogoś się mocno przywiąże, to stara się za wszelką cenę utrzymać tę więź. Panicznie boi się odrzucenia, pragnie być dla kogoś ważnym i fakt ten wywołuje w nim w pewnych wypadkach zazdrość. Gdy osoby mu bliskie trzymają go na dystans, lub gdy widzi, że spędzają większość czasu z kimś innym niż on, odcina się od nich, zamykając się w sobie i obarczając się winą za to, że nie jest wystarczająco dobry, żeby ktokolwiek utrzymywał z nim głębsze relacje. Negatywne słowa bierze zbyt bardzo do siebie, brakuje mu dystansu. Prócz tego nie można jednak zapomnieć, że jest (nawet aż nadto) bardzo lojalnym i opiekuńczym kotem, gotowym oddać życie za wszystkich, których kocha.
Borsu [nieaktywne], Foka [KG]
Czy wiadomo, gdzie są stare tematy z awansami, ukończonymi treningami etc.? Bo mam drobny problem ze statystykami na Ćwierku (ma o jeden punkt za dużo z domyślnej, startowej puli) i zastanawiam się, czy pomyliłam się kiedyś na samym początku przy rozdzielaniu, czy może został mi on kiedyś przydzielony w jakiś sposób. Zaczęłam więc szukać tych tematów i albo jestem ślepa, albo nigdzie ich nie ma?
ukradkiemspoglądamw twojeoczy,pełnow nich mojejzazdrości;xzniszczyć,xodepchnąćxbyna końcu.zostać.sam-smutne.to.jak.zgniatanie ??????????????? ?
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Bardzo wysoki, atletycznie zbudowany kocur o długich łapach. Krótkowłosy, rudy, klasycznie pręgowany, z białymi znaczeniami na pysku, szyi i przednich łapach. Siwe włosy zaczynają oprószać jego pysk i grzbiet. Duże, zielone oczy coraz wyraźniej pokrywa mgła. Najbardziej widoczne blizny: rozcięcia na nosie, duża blizna na lewej pięcie i grzbiecie.
tak jak pisałem parę postów wyżej, temat jest, tylko że w ukrytym dziale. zaraz przetrząsnę archiwum i ci podeślę to, co znalazłem ;>
قالوا:تموتبهاحبـاًً؟قلـت:ألاآذكروهاعلـىقبـريلتحيينـي they asked:"do youloveher todeath?"
I said "speakof herover my graveand
watchhow shebringsme backtol i f e"