Mistrz: Mysiowąsa Płeć: kotka Matka: Sójczy Śpiew Ojciec: Deszczowy Dzień [*] Partner: gwiazdka obok mnie
Po sześciu księżycach siedzenia spokojnie wyrwał ją głos Sójczego Śpiewu. Ceremonia, na której dostała imię Różanej Łapy i siostrę jako mistrzynię. Mysiowąsa, nowa zastępczyni zaczęłą ją trenować. Dzięku temu stała się trochęszybsza, garb zniknął, łapki stały się trochę dłuższe, a jej futro bardziej zmatowiało, gdyż nie dbała już onie jak za czasów kocięcia. Teraz dla terminatorki liczył się bardziej trening, niż uroda. Ale może kiedyś wróci do swoich godzinnych toalet i znów będzie tą czystą, małą pięknisią? Znaczy, nie oznacza to, że nie jest ładna - najpiękniejsza z rodzeństwa. Ma taki medal nawet, o tutaj (kliknij w link!)
No i trening. Jej jąkanie się po paru księżycach ustało i kotka nauczyła się mówić poprawnie, jak na terminatorkę przystało. Stała się odważniejsza i silniejsza. Cieszy się z życia, nie chowie się po krzakach od kiedy tylko wyszłą pierwszy raz z obozu. Poczuła tę magię. Nie będzie już taka, jaka była! Chce skończyć trening i pozwiedzać świat, ale na to jeszcze za wcześnie.
Sowa powoli osiągnęła swój limit wielkości. Jest wysoka, masywna i ciężka, będąc nie lada przeciwnikiem. Jest typowym kotem europejskim więc nie posiada żadnych unikalnych cech fizycznych. Jej ciało okryte jest gęstym, ale krótkim rudym futrem ozdobionym klasycznymi pręgami i białymi łatami na piersi i łapach. Jej mimika twarzy przeważnie przyjmuje kształt protekcjonalny i arogancki patrząc z góry na każdego swymi pomarańczowymi oczami.
Jest niczym bomba zegarowa, która w każdej chwili może wybuchnąć. Nie ma sobie ani krzty litości czy wyrozumiałości dla słabszych od niej, czy to pod względem psychicznym, czy fizycznym. Gardzi nimi jak rozdeptaną żabą w błocie. Przetrwają tylko najsilniejsi. Nie zawaha się użyć siły, jeśli jej rozmówca jest uparty i nie wykona jej życzenia (tudzież rozkazu). Są chwile, gdy jest całkiem spokojna, lecz prędko może się to zmieć. Z trudem powstrzymuje się od reagowania impulsywnie, a tym bardziej ukrywania swoich odczuć wobec kogoś. Ci którzy ją zdradzą odpłaci się tym samym bez względu na to kim ktoś dla niej jest. Staje się jednak całkiem inna gdy ma do czynienia z kimś na kim jej zależy.
Iskrzący Nos [KRz]
Szczerze to nawet oba mi pasują xD
Zaczniesz już gdzieś?
Mistrz: Zajęczy Sus Płeć: kotka Matka: Gronostajowy Krok [*] Ojciec: Kusowąsy [*] Trwałe urazy: rozległa blizna na prawej pięcie
Ogromna, klasycznie pręgowana bura kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i palcach, o bladozłotych oczach. Nieco zgarbiona, zawsze z nonszalancko potarganym futrem.
wesolutka i milutka
złoty pysk [kw], artemis [p]
halo halo, sprzedam każdą z postaci (szorstki szyszka i owca) na jedną sesję! muszę się rozruszać po przerwie
saraiprontoperlottare percercaresemprelalibertà eandareunpassopiùavanti, esseresemprevero spiegarecosa è ilcolore achivedebiancoenero
Mistrz: Krogu || Ważkowa Sadzawka || Krogu again Płeć: kotka Matka: Krogulczy Szpon Ojciec: Wiewiórczy Ogon [*] Partner: nikt nie jest jej godzien
Jednolicie czekoladowa koteczka niesamowicie podrosła w ciągu tych kilku księżyców - jej łapy się wydłużyły i wydają się być nieproporcjonalnie długie w porównaniu do reszty ciała. Ogółem Wydra wygląda na taką, która kiedy skończy już rosnąć to nie dość, że będzie dosyć wysoka, to jeszcze do tego szczupła i poruszająca się z niezwykłą gracją jak to na eleganckie koty przystało. Jej futerko oczywiście zostało jak już mówiłam jednolicie czekoladowe, bez żadnych fancy znaczków i jedyne co zmieniło u niej swój kolor to oczy - wreszcie posiadają one żółtą barwę niesamowicie podobną do tej u jej ojca.
oddam Poziomkę i Pajęczynę na jedną/dwie sesję, bo przyda się ich trochę rozruszać i w ogóle
chętnych na sesję zapraszam na pw Wydry uwu
«» - ̗̀ sennośćgęstajakśniegikrążącajakś n ie g ̖́- zasypujeśnieżnymipłatkamisennymi bez przyczynnymójdzień,bezsensownymójw i e k i teślady bezładnych moichkrokówpoziemi
Czarno-biały kwiat, który już od jakiegoś czasu rozkwitał i rósł na coraz to większą i większą. Białe plamy zasłaniające czarne futro układają się nieregularnie, granice między bielą a czernią, wędrowały krętą drogą, tworząc zawijasy i ciekawą kompozycję. Największa z owych plam, zaczyna się tuż na prawej stronie pyszczka, ciągnie się przez dolną szczękę, omijając mały element na brodzie z tego oto powodu na brodzie koteczki znajduje się czarne futerko. Biała nieregularna plama ciągnie się przez brzuch aż do wewnętrznej strony ud, ostatecznie jednak wchodzi na zewnętrzną stronę lewego uda, a tam spływa już w dół tworząc swego rodzaju krzywą skarpetkę. Białe skarpetki zostały nałożone również i na pozostałe łapy, na każdej jednak różnej długości. Na pyszczku osadzone żółte oczy. Na jej karku widnieje duża blizna, pamiątka po walce z rzeczną terminatorką. Brak 3/4 małżowiny lewego ucha. Na szyi obroża z pudroworóżową apaszką.
Ze wszystkich sił stara się zaistnieć w oczach wymagającego ojca, nie chce zawieść jego zaufania, ani sprawić, że będzie się jej wstydził. Po długim czasie spędzonym z ojcem zaczęła od siebie sporo wymagać i oczekuje tego również od rodzeństwa. Kwiatuszek nie ma czasu na głupie zabawy - ona jest poważnym kotem - a jeśli już zaplątała się w jakąś zabawę, starała się wyciągnąć z niej coś pożytecznego, coś co przyniesie jej potrzebną wiedzę i umiejętności. Jak na tak młody wiek jest bardzo ambitna i pewna swoich racji, a jej ogromna pewność siebie tylko to pogłębia.
Mistrz: Wich :3 Płeć: kotka Matka: Agrestowy Kolec Ojciec: Jaszczurzy Język Partner: Co
Czarna, mała, krótkowłosa kotka z za dużą, skórzaną obrożą z dzwoneczkami, która cudem nie spadła z jej chuderlawej szyi. Jest ślepa i ma krzywą szczękę || KP
Chaotyczna kotka, która wydrze się na ciebie o byle co || KP
Kasztan [KR]
Pstt, oddałabym (w szczególności) Kulkę i Ringo na parę sesji >:3(
Jeśli ktoś jest chętny to zapraszam na pw Kulki
Kolec z pewnością część wyglądu odziedziczył po rodzicach. Skąd wzięła się reszta jego ubarwienia jest tajemnicą znaną jedynie Gwiezdnemu Klanowi. Kocurek w dużej mierze ma białe futro - na piersi, przednich i większości tylnych łap oraz niemalże na całym pyszczku. Na brodzie ma uroczą czarną plamkę. Reszta to wszelkie możliwe odciecie brązu oraz beżu przeplatane czarnymi pasmami. Dookoła oczu ma czarną obwódkę. Jego prawe ślepie pokrywa bielmo, lewe zdaje się być w lepszym stanie. Wąsy ma długie, lekko zakręcone na końcach. Jego futro nie jest z pewnością bardzo długie, nie należy jednak również do najkrótszych. Kolec nie jest zbyt wielkim kotem, może sprawiać wrażenie delikatniejszego, niż w rzeczywistości jest.
Kolec pomimo swego wrodzonego kalectwa nie jest mrukliwy. Wręcz przeciwnie. Zupełnie, jakby chciał sobie zrekompensować ten ból i niepewność, ciemność - w jakiej musi poruszać się na co dzień. Cieszy się każdym dniem życia, kocha odkrywać nowe rzeczy. Nie jest jednak bezgranicznie ufny, a kierując się tym, co podpowiada mu zapach i słuch może dostrzegać więcej, niż w pełni sprawny kot. Czerpać z życia wszystkimi czterema łapami.
Wysoki, chudy, krótkowłosy oraz bury lynx point o niebieskich oczach, długich uszach oraz trójkątnym pyszczku. Na prawej tylnej łapie posiada ledwo widoczną bliznę.
Patrząc na długie łapy zapewniające mu nie tylko wysoki wzrost, ale i szybkość, oraz smukłą, harmonijną sylwetkę, można stwierdzić, że należy on do kotów całkiem urodziwych. Mimo to jego futerko nie należy do jakoś szczególnie niezwykłych – jest krótkie i zadbane, w kolorze jednolicie czekoladowym, takim jakie ma jego matka, Śliwkowa Gałązka. Po niej też Rudzik odziedziczył żółte oczy, zazwyczaj pełne powagi. Zawsze chodzi z dumnie uniesioną głową.
Przez te wszystkie księżyce Rudzik w gruncie rzeczy niewiele się zmienił. Jedynie jego ego nieco się zmniejszyło (chociaż wciąż jest całkiem spore), jednak nie uważa się już za ósmy cud świata i potrafi dostrzec coś więcej niż tylko czubek własnego nosa. O ile chce, oczywiście. Ogień jest też kocurem poważnym, dokładnie spełniającym swoje obowiązki, który w pewnym sensie nawet cieszy się z tego jak zwyczajne i rutynowe jest jego życie. Pełen lojalności dla Klanu Rzeki, nawet jeśli nie wszystko w nim mu się podoba. Nie zrobił się milszy niż wcześniej, jednak już nie prowokuje kłótni do rozrywki aż tak często. Łatwo ocenia inne koty i równie łatwo je przekreśla, a wtedy zazwyczaj jego niechęć (zazwyczaj bardzo silna), przenosi się też na inne koty bliżej związane z nielubianym osobnikiem. Łatwo się irytuje i szybko wpada w gniew. Ma problemy ze zrozumieniem, że inni mogą myśleć inaczej niż on.
skoro wracam do życia, to z chęcią oddam i jasnego, i rudzika na jakieś sesje uwu. chętni pisać na pw czy coś
and we dream of the day, when our kids can play
in the streetswith no fear of them being taken away fathers raise their sons with respect and love
handle anger and pain with no need for no guns
Chłodny nigdy nie był zbyt wysoki i tak już pozostało. Jest średniej wielkości, dość przysadzistym, ale dobrze zbudowanym kocurem. Posturę odziedziczył po ojcu, choć jest osadzony na nieco dłuższych łapach. Po Niebie może także poszczycić się krótkim, miękkim i gęstym futrem, którego barwa to połączenie obojga rodziców - szarość ojca, którą miejscami pokrywa obecna w mniejszej ilości matczyna biel. Jest ona obecna na piersi, brodzie, brzuchu, końcówce ogona oraz wszystkich czterech łapach w postaci krótkich skarpetek. Lekko wydłużony pysk kocura zdobią dwa ciemnoniebieskie ślepia, spiczaste uszy (prawe naderwane), ciemnoszary nos i gęste, białe wąsy. Podczas życia poza Klanem nazbierał też trochę blizn. Ma dwie szramy od pazurów na prawej skroni, wyraźne ślady po ugryzieniu psa na karku, podłużną bliznę na lewym udzie oraz kilka pomniejszych, słabo widocznych - głównie na łapach.
Chłodny wydoroślał mentalnie, wyraźnie wyzbył się skrępowania i stał się bardzo śmiały. Jego psychika mocno się zahartowała i uodporniła na krytykę, nie jest łatwo go stłamsić czy obrazić, a on sam często nie ma oporów przed szczerością i odważnymi słowami. Zmądrzał i nabrał pewności siebie. Wyrobił sobie też poczucie humoru, choć umie zachować powagę, gdy trzeba. Z reguły pogodny optymista. Czasem bywa nonszalancki, potrafi też dobrze kłamać. Uczucia nie są mu obce, choć nie jest szczególnie wylewny i czasem ma problemy z empatią. Potrafi okazać zdenerwowanie, ale swoje emocje i uczucia stara się kontrolować.
Mistrz: Rozerwana Mordka (Gwiazda) (*) Płeć: kotka Matka: Sójczy Śpiew (*) [NPC] Ojciec: Deszczowy Dzień (*) [NPC] Partner: Akacja (*) Trwałe urazy: Brak środkowego palca na prawej przedniej łapie.
Mysz to całkiem ładna, szczupła kotka o zgrabnej sylwetce i długich łapach. Jedna z najwyższych kotów w klanie. Posiada zadbane, puszyste i miękkie futerko w kolorze ciemnej szarości na grzbiecie, zaś na brzuchu, łapach, pyszczku i szyi stopniowo przechodzące w płowy (niebieski abisyńczyk). Jej kolejną cechą charakterystyczną jest długi, puszysty ogon, na którym futerko wydaje się być jeszcze bardziej puchate. Pyszczek kotki ma smukły, nieco trójkątny kształt, zaś zdobi go para dużych, szeroko rozstawionych uszu, dwoje okrągłych, zielonych oczu oraz ciemnoróżowy nosek otoczony białymi wąsami. Nie zapominajmy też o wiecznym uśmiechu. Po mamie odziedziczyła ładny, melodyjny głos.
Szczerze? To Śnieżna Zamieć ani trochę nie podrosła! Dalej wygląda jakby dopiero co została terminatorką. Jej białe futerko, układane przez Ognisty Żar, ani trochę nie chce się dostosować i cały czas rozkłada się na boki, dalej upodabniając kotkę do chmurki, bądź też śnieżnej zaspy. Stało się jednak... puszyste! Gdyby ktoś zechciał się przytulić, to mógłby to poczuć, a ona do tulenia jest skora. Teraz już ładne, błękitne oczy spoglądają na bawiące się w kociarni, kociaki.
Kotka teraz już praktycznie w ogóle nie rozmawia z cudami natury. W końcu Śnieżna Zamieć ma teraz na głowie żłobek! Tak, tak ona zdecydowała się na zostanie matką. Z racji tego, iż kociaki są słodkie i śnieżnobiała ukocha każdego, nie sprawia jej to problemu a frajdę. Na jej mordce zawsze gości uśmiech. Jej głos zawsze jest spokojny i pełny miłości, zwłaszcza, jeśli jest skierowany do najmłodszych członków Klanu Gromu!
Lis aparycję odziedziczył po matce. Jest wysoki, acz nie wybija się z tłumu znacząco. Posiada długie, smukłe łapy, a gdy wykonuje tak trywialną czynność jak chodzenie, robi to z niesamowitą dokładnością i lekkością, jakby płynął w powietrzu. Podbródek ma uniesiony zwykle lekko do góry, acz niespecjalnie wpada to w oczy. Cóż, można śmiało przyznać, iż nie tylko spryt łączy go z jego imiennikiem, bowiem, podobnie jak to stworzenie, posiada puszystą kitę, a także rude futro. Na tym właśnie futrze odznaczają się ognistorude znaczenia, przybierające postać przeróżnych, wymyślnych wzorów. Sierść jest półdługa na piersi i brzuchu, natomiast na ogół raczej krótsza. Na uszach wyróżniają się pędzelki, zaś pyszczek Lisa pokryty jest rdzawymi pręgami, które przywodzą na myśl piegi. Tę całość podkreślają ślepia o barwie trawy.
z zewnątrz róże, w środku ciernie i chwasty | więcej w karcie postaci
Cedrowy Kolec [GK]; Niknący Obłok [nkt]
zapraszam kogokolwiek do dzielenia języków Lisa — nie gwarantuję, że będę odpisywała szybko, ale postaram się robić to w miarę regularnie
i want b l o o d, guts and chocolate cake i wanna be a
- ̗̀ ???? ???? ̖́-
the wasted years, the wasted youth the pretty lies, the ugly truth
Mistrz: Jesionowa Kora [*] Płeć: kocur Matka: Nie ma jej [Łasicze Futerko] Ojciec: Gorsza kopia [Jastrzębi Krzyk] Partner: Stracił chyba ich obu
Jeden z najwyższych w klanie Cienia, umięśniony, aczkolwiek szczupły czarny point o niebieskich oczkach. Nos, koloru smoły, wtapia się w czerń, która pokrywa jego mordkę. Krótkie futerko, barwy białej, przechodzi na lekką szarość. Tylko ogon, łapki, uszy i pyszczek są czarne.
Piętnastolatek, który siedem razy nie przeszedł do kolejnej klasy, generalnie to same mięśnie na mięśniach, prawie całkiem wygolone włosy itp., siedzi z ośmiolatkami w ostatnim rzędzie i pali skręta
~Grzyb
//Więcej w KP//
Kto na sesje z tym oto wariatem?
Najlepiej NIE w obozie xD Pora pozwiedzać swoje (lub nie) tereny >:)
Mam jeden slot
Aa i piszcie na pv, bo tu rzadko zaglądam
Kotka ma krótką sierść w kolorze intensywnie rudym, pokrytą nieco ciemniejszymi pręgami (pręgowanie tygrysie). Charakterystycznego wyglądu dodaje jej biały pyszczek oraz ciemniejszy kolor końcówek uszu. Jest nieco większa i mocniej zbudowana niż przeciętne kotki w jej wieku. Oczy ma koloru bursztynowego. Od innych kotów łatwo można ją rozpoznać patrząc na jej puchaty ogon, który nienaturalnie przekrzywia się w lewo. Od urodzenia przeszkadzał on kotce w swobodnym poruszaniu się - został jednak naprawiony przez medyka i od tego czasu funkcjonuje prawidłowo, jednak wygląda nieco inaczej niż ogony innych kotów. W dodatku zdarza się jej być nieco niezdarną, ponieważ jej rozwój przebiegał inaczej niż u przeciętnego kociaka.
Z nieco wycofanej, nieśmiałej kotki przeistoczyła się w jedną z najodważniejszych kocic w Klanie Rzeki - o ile nie w całym lesie. Nie jest może zbyt wygadana czy charyzmatyczna, ale zdecydowanie nie boi się wyrażać swojej opinii, a jej wypowiedzi są zawsze przemyślane. Przez zdecydowaną większość swojego życia na pierwszym miejscu stawiała sprawy Klanu Rzeki i jest gotowa do poświęceń, co niejednokrotnie udowodniła ratując życia współklanowiczom. Po przejściu do Starszyzny jednak przestała być na bieżąco ze sprawami Klanu, skupiając się bardziej na swojej rodzinie.
Gradowy Podmuch (KW), Bagienna Trzcina (KC), Dymne Niebo (KC), Kamienny Potok (KG), Niski Krok (GK), Lady (P/Z), Kacza Łapa (KR)
Szukam chętnych na sesje z Ognik, Dymkiem i Bagno. Tereny klanów, granice lub. ew okolice. Chętnych zapraszam na PW :3
Panie dzieju, ja to już nie jednych takich przeżyłam.
Panie dzieju, nie jedno widziałam, gdy się tak tu kręciłam.
Nosiłam wdechy takich, wdechy takich, wdechy takich cnych
Nosiłam gnojów jak but głupich, tych do cna, tych do cna złych.