Księżyce: 10 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: kotka Matka: Śnieżny Płatek Ojciec: Warczące Gardło Partner: Gwiezdni mi sterem, żeglarzem, okrętem Trwałe urazy: śmierć i guess | długie blizny po pazurach od lewego policzka po nos, Blada Łapa, brak święta z degradacji szczerbatka :/
Księżyce: 10 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: kotka Matka: Śnieżny Płatek Ojciec: Warczące Gardło Partner: Gwiezdni mi sterem, żeglarzem, okrętem Trwałe urazy: śmierć i guess | długie blizny po pazurach od lewego policzka po nos, Blada Łapa, brak święta z degradacji szczerbatka :/
długa, biała sierść | czarny ogon | czarna plamka pod nosem po lewej stronie | błękitno-szare oczy | średniego wzrostu | długie uszy
od urodzenia dumna z pochodzenia | sztuczna pewność siebie | wytrwałość i upartość | trochę złości
You're draggingme throughhellI know I'm thebladeyou've been counting on But you don't want to cut it off If you'rewaterand I'mfire Why's theflamekeep gettinghigher?
Gotyourclawsinmymindandmyheart
Back offbeforeIdestroy you Oops!꧁ ༺I didn't mean to༻ ꧂
Mistrz: Śnieżne Skrzydło | Mleczny Kieł Płeć: kocur Matka: Ubłocona Mordka [NPC] Ojciec: Ciernisty Grzbiet [NPC] Trwałe urazy: Po zaginięciu: podłużne blizny na lewej tylnej łapie oraz w górnej części tułowia.
Mistrz: Śnieżne Skrzydło | Mleczny Kieł Płeć: kocur Matka: Ubłocona Mordka [NPC] Ojciec: Ciernisty Grzbiet [NPC] Trwałe urazy: Po zaginięciu: podłużne blizny na lewej tylnej łapie oraz w górnej części tułowia.
Mikrus. Jeden z najniższych, o ile nie najniższy, kot jakiego spotkasz. Skrzypiąca Łapa ma krótkie łapki i mnóstwo białego puchu. Jest cały biały, pod futerkiem niezwykle lichy i drobny, czego jednak nie widać nawet w deszczu - musiałby go ktoś zgolić, aby dotrzeć do jego faktycznej postawy. Kocur ma też długi ogon, który mógłby konkurować wielkością z całą resztą jego ciała. Oczy ma złote, przechodzące od żółci do pomarańczu w płynnym gradiencie. Dodać tylko na czubku dwoje drobnych uszu, zawsze uśmiechniętą mordkę oraz uniesione wesoło wąsy, a otrzyma się byłego Rzeczniaka w jego prawdziwej formie - niezależnie od tego, czy jeszcze w Klanie, czy już poza nim. Jedynym dodatkiem po zniknięciu mogłaby być różowa wstążeczka na szyi.
Mały ekstrawertyk, wieczne dziecko. Maminsynek, przylepa i wesołek. Widzi szczęście wszędzie, czy to we wschodzie słońca, czy bzyczącym komarze. Prawdopodobnie to właśnie jego łatwe rozpraszanie się, brak ostrożności i nieposkromiona ciekawość w dążeniu do obserwowania piękna spowodowały, że zniknął w pewnym momencie z Klanu Rzeki. Natrafił na drapieżnika blisko granicy, a będąc na skraju przytomności uciekł w stronę Grzmiącej Ścieżki, co okazało się kluczowe dla jego przyszłości.
Został wywieziony hen daleko. Dostał się pod opiekę Dwungów, którzy wynieśli się dosyć szybko z małej mieściny, z którą graniczyły Klany. Żaden z nowych sąsiadów nie wiedział o co mu chodziło, a jakby tego było mało nadal był mocno osłabiony. Żył jeszcze przez parę, może paręnaście księżyców ze swoimi nowymi opiekunami, nim przekonał się do nowej przygody - do powrotu do domu. Podekscytowany na samą myśl uciekł pewnego wieczora tylko po to, by w ostatecznym rozrachunku nie wrócić już nigdy ani do Klanu Rzeki, ani do Dwunogów.
Bardzo przepraszam rodziców, szczególnie, że to mój pierwszy fabularny miot, ale wolę dać Dudkowi możliwość aktywnej gry, bo czuję wyrzuty sumienia, szczególnie, że jeszcze będę przedłużać nieo :< mogę oddać cały design wraz z artami, gdyby ktoś był zainteresowany, nawet na Toyhousie
Od zawsze wiadome było, że z Sosnowego Ogona nie będzie nic małego. Kocur jest szczupły, z delikatnie zarysowanymi mięśniami na ciele. Ma długie, smukłe łapy na których czasem chodzi nieuważnie, wpadając przy tym na mniejsze koty. Z łatwością można powiedzieć, że jest jednym z najwyższych kotów z Czterech Klanów. Jego futro jest burej barwy, na której rysują się ciemniejsze, tygrysie pręgi. Zaś jego pyszczek i opuszki przednich łap są barwy białej, nie skażonej żadnym innym kolorem. Co jeszcze znajduje się na jego mordce? Bystre, złote ślepia patrzące na każdego z uprzejmością oraz nigdy nie schodzący z jego pyszczka uśmiech.
Gad, lub jak częściej nazywa go Zgniłe Jabłko - Gadzina, choć nieco wychudzony i niziutki, odznacza się wyjątkowo smukłą i lekką sylwetką. Krótka, jedwabista sierść kocurka, ciasno przylega do skóry. Futro przybrało kolor srebrzysto szary, a w miejscach takich jak brzuch, pierś czy wnętrze łap zbliża on się niemal do bieli, w wyniku naturalnych przejaśnień. Na jasnym tle wyraźnie odznacza się czarne pręgowanie na wzór cętek. Gadzia głowa kształtem przywodzi na myśl trójkąt, nawet jeśli jest on dość delikatnie zarysowany. Na jej czubku znajdują się szeroko rozstawione uszy w kształcie delikatnego szpicu. Ich wnętrze wypełnione jest lekko podkręconymi srebrzysto białymi włoskami. Kocurek na świat spogląda okrągłymi, wyrazistymi ślepiami, które póki co są w odcieniu szarości, lecz w przeciągu najbliższych księżyców przybiorą barwę intensywnej zieleni.
Rozrabiaka, czort i łobuz, wiecznie szukający czegoś do zbrojenia, psikusa do zrobienia, lub partnera do kocięcych bójek. Nie potrafi usiedzieć na miejscu, dysponuje mogłoby się wydawać niespożytym zasobem energii, a biorąc pod uwagę stan psychofizyczny Zgniłego Jabłka zdecydowanie nie jest łatwym kocięciem. Nawet kiedy w końcu siada na moment to pysk mu się nie zamyka, zasypuje pytaniami, zaczyna gadać o... wszystkim i niczym. Niezbyt zdaje się przejmować tym czy rozmówca go słucha, czy jest irytujący, lub męczący, bo on bawi się przy tym wybornie. Nie wyróżnia się intelektem, uważnością, a myślenie zdaje się mocno spowolnione, dlatego jeśli już usłyszy czyjeś pytanie, rozmówca może się spodziewać odpowiedzi co najmniej zaskakującej, ale przy tym niezadowalającej. Niezbyt interesują go podziały występujące w Klanie Cienia, to sprawa zbyt poważna i skomplikowana jak na jego kocięcy umysł.
Raczej podporządkowany Psiej Gwieździe i jego ideom z wygody | pewny siebie | są równi i równiejsi | dba o swój wygląd | flirtuje dla zabawy | dumny | zadufany w sobie | edgy
Śmiała Łapa -> zaginieni
Przegoniony przez borsuka
Kocham chłopaków, ale nie czuję ich ostatnio. Nie mam pojęcia jak ich prowadzić, więc na razie daje im przerwę. Pewnie wrócą za jakiś czas.
Przepraszam wszystkich, z którymi miałem sesje za przedwczesne zakończenie.
The OPTIONWASN'T EVEN OPEN to me It's NOTlike I CAMEBECAUSE I WANTED to If I HAD to GIVEA REASON, it's 'cause I'M OPPORTUNISTIC I WENT with the FLOWand FOUNDa good place to STOP In a PLACE I didn't thinkI HAD anyEXPECTATIONS FOR
Długowłosy, czarny srebrny tygrysio pręgowany point z bielą, która pojawia się na jego pyszczku - rozchodzi się od noska (a zasłania tylko jego połówkę!) na podbródek i oba policzki, a później stopniowo zlewa się z resztą jego jasno-szarej barwy na piersi. Biel pojawia się jeszcze na lewej przedniej łapie oraz obu tylnych (poza pojedynczymi plamami), sięgając nieco ponad łokieć i kolana, zaś na prawej przedniej jedynie na palcach. Jest szczupły, niski i o szerokich barkach, co daje mu nieco nieproporcjonalny wygląd, ale chociaż sprawia pozory bycia umięśnionym!... Pozory, bo wcale taki nie jest. Intensywnie niebieskie oczy.
spokojny, cyniczny, zdystandowany, buntowniczy
Connor (P), Rycerzyk (KW), James (S); Dym, Dąb (Z)
Wężowa Łapa -> zaginieni
Można uznać, że ziomeczka pogonił jakiś borsuk.
Wąż 2 to nie to :/ i chociaż go kocham, to nigdy nie zastąpi pierwszego. Sorki chłopaki, szczególnie przepraszam za nieskończony trening :'(
Mały -> zaginieni
Wyszedł poza obóz i nie wrócił. Porwali go dwunożni.
Tutaj też przepraszam, szczególnie Sen (i Kłodę) i Borowika, bo podobały mi się relacje jakie zaczynały się tworzyć. Przepraszam też Miodunkę, z którą nie miałem sesji mimo że chciałem :( I Kornika też, bo był cool ziomkiem.... Mały jest spoczko i go lubię, ale jego charakter lubię chyba nieco mniej. Trudno wbić mi się w niego, a bycie smart-assem na ten moment mi zwyczajnie nie leży :'(
Oba są w sumie postanowione, więc można przerzucać od razu. Małym może jeszcze kiedyś wrócę, Wężem na bank nie. Mam pomysły na inne postaci które już mam, w najbliższym czasie też chcę wrzucić kolejnego kotka do gry, a ta dwójka mnie zwyczajnie zniechęca do wszystkiego powiązanego z kotkowaniem w tej chwili. Sorki wszystkim, którzy liczyli na jakieś relacje, przepraszam za te które przerwałem, ale bez tych ofiar chyba bym w końcu zupełnie się poddał i wrócił do nieskończonych nb albo całkiem odszedł z gry smh
Księżyce: 73 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Księżyce: 73 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Uroda jest formą władzy. Może i dlatego Bajorko z taką uwagą dba o swoją. Ładne umaszczenie to nie wszystko, liczy się wiele rzeczy. Chociażby czystość futra. Długie futro zawsze jest zadbane, starannie ułożone i pozbawione jakichkolwiek wad! Przynajmniej w opinii Bajorka. Kotka nie należy do wysoki, jak i do masywnych. Szczupła, wzrostowo poniżej średniej. Wracając jednak do futerka - jest to zdecydowanie jedna z ważniejszych rzeczy u Bajorka. Niebieski point z bielą, którego charakterystyczną cechą jest biały fragment. Nos o dwóch odcieniach różu jest początkiem białej plamy, która wędruje aż do czoła kotki. Uwielbia owy element określać tiarą nałożoną jej przez Gwiezdnych. Niebieskie futerko rozlało się po jej całym ciele, miesza się tam z białą barwą. Niebieski zdecydowanie dominuje na ogonie, uszach i przednich łapach [poza paluszkami, które są białe] to tutaj są najciemniejsze części Bajorka. Wróciwszy jednak do jej “tiary”, nie można zapomnieć o intensywnym błękicie jej okrągłych oczu. Iście królewski kolor.
niska | długowłosa | niebieski point z bielą | błękitne oczy
Kobieta - rodzi się gwiazdom podległa i kwiatom. Uroda ewidentnie jest podległa jakiejś sile wyższej, bowiem Bajorko idealnie potrafi wykorzystać fakt, iż należy do kotów pięknych. Słodka koteczka, której chichot potrafi rozgrzać serca. Bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, iż może wiele, z czego korzysta. Wykorzystując swoją urodę, słodki głosik i niewinne oczka, sięga po szpileczki, które następnie powolutku wbija. Nie czując się winna swoim uczynkom, powiela poprzednią czynność, posyłając słodkie uśmieszki. Bajorko określić można jako wzorową aktorkę, koteczka łasa jest na komplementy, atrakcje i uwielbia, gdy coś się dzieje. Do grupy uwielbienia przypisać można również wszystko co ładne - zupełnie jak ona sama! Otacza się wszystkim, co przyciąga wzrok i co sprawia, że czuje się przy tym dobrze. Nie omieszka powiedzieć, co siedzi jej w głowie - bowiem mówienie prawdy jest takie ważne! Szczególnie, gdy mówi ją ona. Gdy ktoś podzieli się swoimi obiekcjami, co do jej słów, Bajorko sprawnie odbija piłeczkę chichotem i stwierdzeniem, że ktoś tutaj nie zna się na żartach! Nudziarze. Całe więc szczęście, iż ona nie jest nudziarzem. Jest za to kimś, kto nie lubi być sam. Niemal zawsze stara się mieć kogoś obok siebie, najlepiej kogoś równie, bądź choć trochę, ładnego co ona.
Oki nie będę dłużej się oszukiwać xD
Goździkowa Łapa -> zaginieni
chłop wyszedł i zabrali go dwunożni, można uznać, że ktoś to widział jakiś NPC na przykład
Księżyce: 10 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: kotka Matka: Śnieżny Płatek Ojciec: Warczące Gardło Partner: Gwiezdni mi sterem, żeglarzem, okrętem Trwałe urazy: śmierć i guess | długie blizny po pazurach od lewego policzka po nos, Blada Łapa, brak święta z degradacji szczerbatka :/
Księżyce: 10 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: kotka Matka: Śnieżny Płatek Ojciec: Warczące Gardło Partner: Gwiezdni mi sterem, żeglarzem, okrętem Trwałe urazy: śmierć i guess | długie blizny po pazurach od lewego policzka po nos, Blada Łapa, brak święta z degradacji szczerbatka :/
długa, biała sierść | czarny ogon | czarna plamka pod nosem po lewej stronie | błękitno-szare oczy | średniego wzrostu | długie uszy
od urodzenia dumna z pochodzenia | sztuczna pewność siebie | wytrwałość i upartość | trochę złości
You're draggingme throughhellI know I'm thebladeyou've been counting on But you don't want to cut it off If you'rewaterand I'mfire Why's theflamekeep gettinghigher?
Gotyourclawsinmymindandmyheart
Back offbeforeIdestroy you Oops!꧁ ༺I didn't mean to༻ ꧂
Księżyce: 10 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: kotka Matka: Śnieżny Płatek Ojciec: Warczące Gardło Partner: Gwiezdni mi sterem, żeglarzem, okrętem Trwałe urazy: śmierć i guess | długie blizny po pazurach od lewego policzka po nos, Blada Łapa, brak święta z degradacji szczerbatka :/
Księżyce: 10 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: kotka Matka: Śnieżny Płatek Ojciec: Warczące Gardło Partner: Gwiezdni mi sterem, żeglarzem, okrętem Trwałe urazy: śmierć i guess | długie blizny po pazurach od lewego policzka po nos, Blada Łapa, brak święta z degradacji szczerbatka :/
długa, biała sierść | czarny ogon | czarna plamka pod nosem po lewej stronie | błękitno-szare oczy | średniego wzrostu | długie uszy
od urodzenia dumna z pochodzenia | sztuczna pewność siebie | wytrwałość i upartość | trochę złości
mega przepraszam każdego z kim miałam aktywne sesje, szczególnie Talerz, którą specjalnie pytałam czy będzie wbijać i zestresowałem </33 i Echo, której slota zabrałem sob. buzi wam, ale nie daję rady nią pisać, a co gorsza, w ogóle nie chce mi się nią pisać smh. nie ma się co męczyć tho
I'm thequeenofself sabotage
YoucanbethedaggerthatIputinmyownback
You're draggingme throughhellI know I'm thebladeyou've been counting on But you don't want to cut it off If you'rewaterand I'mfire Why's theflamekeep gettinghigher?
Gotyourclawsinmymindandmyheart
Back offbeforeIdestroy you Oops!꧁ ༺I didn't mean to༻ ꧂
wysoki kocur orientalnej budowy | długie liliowe futro w tygrysie pręgi | białe futerko od brody aż po brzuch | białe skarpetki na palcach łap | poziomo rozcięty zębami bok lewego ucha | wielkie, zielone oczy | długi pysk i uszy
miły i troskliwy dla gangu, gadatliwy, cierpliwy do pewnego momentu, pomocny (dopóki sam na tym zyska)
Księżyce: 117 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Błękitna Łapa Ojciec: nieznany Partner: Jodłowa Gałązka Trwałe urazy: brak znacznej części ogona, uraz lewej tylnej łapy (źle zrośnięta po złamaniu), blizna po operacji; blizny po prawej stronie nosa po pazurach
Księżyce: 117 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Błękitna Łapa Ojciec: nieznany Partner: Jodłowa Gałązka Trwałe urazy: brak znacznej części ogona, uraz lewej tylnej łapy (źle zrośnięta po złamaniu), blizna po operacji; blizny po prawej stronie nosa po pazurach
Średniej wysokości kocur o delikatnie przysadzistej budowie. Nie posiada nadprogramowych kilogramów, ale widać, że jest dobrze odżywiony. Krótkie futro Pszenicy ma jednolicie liliową barwę, na którą w kilku miejscach nachodzi biel. Na przednich łapach tworzy króciutkie skarpetki, sięgające niewiele ponad paluszki, na tylnych natomiast biel sięga aż do stawu skokowego. Biała sierść znajduje się również na grzbiecie nosa, po prawej stronie mordki, brodzie oraz szyi i brzuchu. Futro kocurka często bywa przykurzone albo zmierzwione, a najczęściej można zauważyć oba te stany jednocześnie! Porusza się pewnym krokiem, a ogon zakończony białą plamką często jest wysoko uniesiony. Na czubku okrągłego łebka znajduję się para trójkątnych, szpiczastych uszu zakończonych małymi pędzelkami, różowy nosek i długie białe wąsiki. Jego oczy mają bladożółtą barwę.
Wojownik jest bardzo przyjaźnie nastawiony do wszystkich i wszystkiego, w każdym widząc przyjaciela. Wierzy w wewnętrzne dobro, które znajduje się w sercu każdego kota, przez co może wydawać się dość naiwny. Z łatwością odnajduje pozytywy w różnych sytuacjach i nie poddaje się łatwo. Należy do tych, którzy najpierw robią, a później myślą – z pominięciem tej części o myśleniu. Dość swobodnie podchodzi do życia, ale troszczy się o swoich bliskich oraz klan.
Kolczasty Grzbiet, Słoneczna Łapa
Pszeniczny Kłos -> NPC, jeżeli jest możliwość
Chciałabym, żeby sobie dożył sędziwego wieku w spokoju. W inny wypadku GK.
Słoneczna Łapa -> martwi
Znów przekroczyło granicę Klanu Wichru z ciekawości, jednak tym razem z tragicznym skutkiem. Potrącone przez samochód, to czy ciało zostało znalezione czy nie pozostawiam decyzji innym.
Kolczasty Grzbiet -> GK
Uratowała Ciernikową Łapę przed samotnikiem, który polował na ich terenach. Niestety w trakcie walki okazało się, że intruz miał towarzysza a pomoc, którą sprowadził terminator przybyła za późno.
Na chwilę obecną nie jestem w stanie pisać tak często jak bym chciała, przez co sesje się przeciągają a im dłuższa przerwa, tym ciężej zebrać mi się do odpisu. Nie lubię, gdy moje postaci wiszą w bliżej nieokreślonym limbo, a ta trójka już zbyt długo czekała, aż nastaną dla nich "lepsze czasy" :((
Przepraszam osoby z którymi miałam fabułki i swoich termów, którzy znów potrzebują nowych mistrzów <//3 Byłam przekonana, że koniec kryzysu jest już na horyzoncie, ale życie jak zwykle udowadnia mi, że się grubo myliłam...
Nie żegnam się na zawszę, bo jestem przekonana, że za jakiś czas wrócę do kotkowania ze świeżymi pomysłami, siłami i może trochę większą garścią czasu niż obecnie.
DZWONILIod rana, że • W NOCY • mam【 LOT 】 że toBARDZOpilnei właśniemnieCHCĄ • RAKIETA •jużczeka,【 człowieka 】im brak człowiekazgitarą»toWSZYSTKOco MAM
⋆⭒˚.⋆ 🪐 ⋆⭒˚.⋆
Na• ORBICIE •dźwiękprzeszywałNICOŚĆ, agitarygryfbyłMI【 KOTWICĄ 】nadnie i choć na dole ŚWIATto byłŻART toW TYM【 mrowisku 】gdzieś• DALEKO •tam
Księżyce: 46 Mistrz: Wędrujące Światła -> Świerkowa Igła Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: Żbikopręga || biol. Misia Ojciec: Klekoczący Bocian || biol. nie wiadomo Partner: relacja urojona. Trwałe urazy: 1) urwany ogon (została może 1/4 od nasady) i lekko wystający kikut po ataku psa || -2 do Zręczności (już odjęte w statystykach!)
2) postrzępione prawe ucho, urwany czubek
Europejski typ pyska | przytyła nieco! | nieznacznie niższa od przeciętnej | niebiesko-kremowy szylkret | pręgi tygrysie na kremowych plamach | heterochromia (prawe niebieskie, lewe zielone) | długofutra | uszy typu curl | biel w dolnych partiach ciała, także na pysku (policzek+pod oczami) i łapach, brak bieli na ogonie | króciutki ogon-kikut | postrzępione prawe ucho
Obecny mood: WICHER WRUMĆ
Gołębia Łapa bardzo by chciała wrócić do domu. Po ataku psa i porwaniu przez Dwunoga ma dość Osiedla i próbuje po prostu przeżyć. Będzie potrzebowała czasu, aby zmienić swój tryb życia na bardziej spokojny, póki co żyjąc adrenaliną.
Bajeczna Łapa[KG/nkt]
Skrzypiąca Łapa [GK/KRz]
Bajeczna Łapa -> Zaginieni
Poszła gdzieś na przygodę sama, zgubiła się, coś się zadziało i zniknęła.
xx⋆。゚☁︎ 。⋆。 ゚☾ ゚。⋆ Dla twegozdrowia życiabymnieskąpił Po twąspokojnośćdopiekiełbym zstąpił xx-;Choć śmiałejżądzyniemaw sercu mojem;- xxxxBymbyłdla ciebiezdrowiemi pokojem Iznowusobiepowtarzampytanie: xxxxxCzytojestprzyjaźń? xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxCzytojestkochanie? x x xixxTrawa Stream xxiFabuły: 0/6 [x.xx.xxxx]
Śniąca Łapa -> zaginieni || Dużo wychodziła poza obóz, aż w końcu porwali ją dwunożni ; nie miała jakoś bardzo rozwiniętych relacji, fajna nawet była, to może kiedyś wróci jeszcze :) ale teraz mam takie meh, graniczy mi na tym czy chcę poświęcać na nią teraz czas czy nie i jednak dochodzę do wniosku, że chcę poświęcić siły na inne postaci :(
Dudkowa Łapa -> adopcja || Trochę za bardzo się rzuciłam, na początku miałam jakiś konkretny pomysł, ale pisząc nim poczułam, że to jednak nie jest coś, czym mi się tak dobrze pisze, jak myślałam, że będzie i liczyłam na to, że wygląd mi siądzie, ale jednak nie siadł i mam problem wbić się w jego fabułę szczerze mówiąc. Moim błędem było też, że chciałam zagrać jeszcze fabularną postacią w gromie, impulsywne myśli wygrały i się trochę jednak przejechałam. Do trzech razy sztuka, co nie... Dudek jeszcze na pewno znajdzie dobrego gracza... to dobry chłopak :( Przepraszam bardzo rodziców, tu akurat mi nie wyszło :pray:
Bardzo, bardzo chcę stworzyć nowego goblina i wiem, że nie dam rady z 9 postaciami, a tak naprawdę tymi dwoma teraz nie czułam gry za bardzo i nie chcę grać na siłę. Ani Sen ani Dudek od początku mi nie siedli jakoś nadzwyczaj dobrze, a na tym etapie powinnam rozluźniać liczbę postaci, jak czuję, że coś mi nie siada, a nie dodawać sobie tylko więcej :( Przepraszam rodzinę z obu stron
Dziwnie się czuję, bo dawno nikogo nie porzucałam Można przerzucić od razu, bo myślałam o tym i w końcu uznałam, że jestem dorosła i podejmuję decyzję :/
Kot o krótkim torsie, średniego wzrostu, o grubych tylnych kończynach, małych łapach, krótkim ogonie oraz krótszym pysiu(widocznym na rzut oka, lecz nie na tyle, by mieć poważniejsze problemy). Krótkie, potargane futro. Szerokie barki.
Czekoladowy dymny z bielą na 50-100% ciała, pieprzyk na lewym poliku.
Oczy: Złoto-zielone
Dodatki: Granatowa/czerwona/jasno-niebieska chustka, obroża z kolcami(niegroźnymi, bo plastikowymi).
Nie szuka zguby, czasami pomoże miską własnej karmy, a czasami zaprosi do ogrodu na imprezkę - tylko wtedy Brzuzia woli siedzieć cicho, z takiego powodu, że głośna muzyka i wiele zapachów niekorzystnie wpływa na ich emocje i samopoczucie. Często trzyma się blisko swych dwunogów i matki, tuląc się, bo o dziwo bycie tak przygniecionym jest dość uspokajające dla ciała. Gorzej, że Brzózka nie lubi kotów i ludzi, ale to mniejsza. Cyniczny. Nie lubi popisywania się, czy też większości tego, co się dzieje - stara się jednak trzymać głowę wysoko, czasami aż zbyt.
Okoniowa Łapa-> nkt, zniknął po prostu, bez słowa i świadków
Mega byłam zajarana na granie Szarżą, ale boże, od samego początku wszystko szło nie tak XDDDD Ostatecznie totalnie straciłam chęci i pomimo kilku strzałów motywacji, no nic z tego nie wyszło, jak z resztą widać. Trudna decyzja i strasznie mi szkoda go porzucać, bo miałam na niego fajne plany, ale doskonale wiem, że danie mu kolejnej szansy skończy się wyłącznie na próbach :((
Można przerzucać od razu, mimo wszystko