Kwaśna Łapa - zaginieni, przepędził go jakiś drapieżnik podczas patrolu or sth, niech będzie jastrząb. Może nim kiedyś wrócę
Kotlet - zaginieni, zniknął pewnego dnia bez żadnego ostrzeżenia
Krogulczopióra - GK, dajmy na to, że umarła w legowisku medyka. Może jakaś choroba albo coś się stało, byle nie z obrażeń w walce
Próbowałam te postacie ruszyć i jest mi w uj przykro, ale straciłam na nie po prostu wenę :sob: szczególnie smutno mi z powodu Kwaska i Krogu, ale nie ma co je na siłę trzymać. Kani dam jeszcze szansę
Od dawna wiadomo było, że z Kruka nie będzie nikogo budzącego postrach czy szacunek samą aparycją.Wzrost co najwyżej przeciętny, łapy wciąż jakby lekko za długie w porównaniu z resztą ciała i tylko trochę grubsze od pierwszego lepszego patyka. Dodajmy do tego ogólnie szczupłą sylwetkę i oto jest przedstawiciel nowego pokolenia Wichrowców. Nabrał mięśni, ale są one prawie niezauważalne pod lekko odstającą, krótką białą sierścią. Dzięki ciągłym spacerom i patrolom krok ma o wiele bardziej pewny niż wcześniej, ale nigdy nie będzie poruszać się z gracją czy wdziękiem. Winowajca - skrócony ogon - magicznie nie odrósł, pozostał jedynie kikutem, nad którego nasadą widnieje brązowa plamka. Oczy, niezmiennie zielone, stały się lekko przygaszone, mało co potrafi przywołać dawne rozbawienie czy ciekawość. Trójkątny pyszczek zwieńczony różowym nosem stał się jakby bardziej poważny w wyrazie. Na karku ma bliznę po oderwaniu stosunkowo małego płata skóry przez lisa.
Zmienił się. Zamknął towarzyszący mu zawsze strach gdzieś w głębi umysłu. Wciąż się boi, owszem, lecz teraz skrywa to za maską determinacji. Na pozór nie wie już, czym są silniejsze emocje, a postronnym może czasem wydać się niewzruszony jak głaz, lecz to tylko sposób radzenia sobie Kruczego z otaczającym go, nieprzyjaznym światem. W rzeczywistości jest bardzo emocjonalny, wystarczy poznać go nieco bliżej, aby się o tym przekonać. Prawie wrodzona nieufność, pielęgnowana starannie przez księżyce, odbija się wyraźnie na jego relacjach z otoczeniem, co skutkuje bardzo wąskim gronem bliskich. Do tego jest uparty, chociaż on raczej użyłby sformułowania pokroju "stały w poglądach". Ma swoje własne zdanie, przekonania oraz wyobrażenia o idealnej dla wszystkich sytuacji i nie zmieni ich pierwsza lepsza sugestia nowego porządku. Może dziesiąta skłoni go do namysłu, jeśli zostanie odpowiednio przedstawiona. Znajomość sytuacji, w której się znajduje, także jest dla kocura bardzo ważna. Z tego powodu trzyma się swojskich terenów, nie opuszczając ziem Wichru. Stara się nie pakować w nierozsądne starcia, słowne czy fizyczne, choć bardziej skłania się ku tym pierwszym. Jest gotów poświęcić się dla klanu w każdy możliwy sposób, wciąż mając wrażenie, że jego dotychczasowe starania są niewystarczające. Chciałby sprawić, że obaj jego mistrzowie będą z niego dumni, nawet jeśli jeden z nich nie widzi, jak Kruczy dorasta do roli wojownika klanu Wichru.
Żołądź, Płotka, Padalec, Kawka (GK) | Jeleń (nkt)
eeehhh. przykro mi, że te postaci tak kończą, ale jeszcze bardziej mi przykro, jak patrzę na lecącą do przodu fabułę, której nie mam szansy nadgonić z tą ilością czasu wolnego, jakim teraz dysponuję. wmawiałem sobie, że będzie lepiej, ale no. nie jest. XD
Spróchniały Ząb - znaleziony martwy na terenach, ostro poturbowany przez jakiegoś borsuka czy innego lisa. nie mam szczerze siły próbować ponownie ogarniać, jak ten typ powinien funkcjonować w klanie, kiedy mam zero punktów zaczepienia, zwłaszcza po śmierci polany. będę wdzięczny za pogrzeb czy coś, należy się chłopakowi. Żółwia Łapa- znów zgubił się jednemu z patroli, wywiedziony w krzaki przez żmijkę. tym razem się nie znalazł, trop urwał się gdzieś koło Kamiennych Pazurów i nie wiadomo do końca, co zaszło i dlaczego. nie wykluczam powrotu nim, ale klan to chyba po prostu nie miejsce dla niego na ten moment. SIKE, jednak dam mu jeszcze pół szansy.
daję sobie trzy dni, może magicznie coś się zmieni.
tak to jest jak się robi postać bez absolutnie żadnego zamysłu co nie. daję sobie te trzy dni ale uhhhh w ogóle nie czuję typa i efekt jest jaki jest </3
Od zawsze wiadome było, że z Sosnowego Ogona nie będzie nic małego. Kocur jest szczupły, z delikatnie zarysowanymi mięśniami na ciele. Ma długie, smukłe łapy na których czasem chodzi nieuważnie, wpadając przy tym na mniejsze koty. Z łatwością można powiedzieć, że jest jednym z najwyższych kotów z Czterech Klanów. Jego futro jest burej barwy, na której rysują się ciemniejsze, tygrysie pręgi. Zaś jego pyszczek i opuszki przednich łap są barwy białej, nie skażonej żadnym innym kolorem. Co jeszcze znajduje się na jego mordce? Bystre, złote ślepia patrzące na każdego z uprzejmością oraz nigdy nie schodzący z jego pyszczka uśmiech.
Księżyce: 10 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: kotka Matka: Śnieżny Płatek Ojciec: Warczące Gardło Partner: Gwiezdni mi sterem, żeglarzem, okrętem Trwałe urazy: śmierć i guess | długie blizny po pazurach od lewego policzka po nos, Blada Łapa, brak święta z degradacji szczerbatka :/
Księżyce: 10 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: kotka Matka: Śnieżny Płatek Ojciec: Warczące Gardło Partner: Gwiezdni mi sterem, żeglarzem, okrętem Trwałe urazy: śmierć i guess | długie blizny po pazurach od lewego policzka po nos, Blada Łapa, brak święta z degradacji szczerbatka :/
długa, biała sierść | czarny ogon | czarna plamka pod nosem po lewej stronie | błękitno-szare oczy | średniego wzrostu | długie uszy
od urodzenia dumna z pochodzenia | sztuczna pewność siebie | wytrwałość i upartość | trochę złości
zefir -> zaginieni
daję sobie trzy dni bo może jednak zmienię zdanie bo lubię gostka ALE mam plany i hmhm mam wrażenie że wpadł w trochę nieodpowiednim dla mnie momencie, szczególnie że miał być po prostu comfy gostkiem dla mnie do pisania
I'm thequeenofself sabotage
YoucanbethedaggerthatIputinmyownback
You're draggingme throughhellI know I'm thebladeyou've been counting on But you don't want to cut it off If you'rewaterand I'mfire Why's theflamekeep gettinghigher?
Gotyourclawsinmymindandmyheart
Back offbeforeIdestroy you Oops!꧁ ༺I didn't mean to༻ ꧂
Średniego wzrostu, dużo łapny z futrem między palcami, ostrych pazurach, długowłosy bury pręgus o klasycznych zawijasach, pędzelkach na uszach, zielono-złotych oczach i białej plamce futra na bródce i paluszkach.
Cicha mysz która najchętniej wyrzuciłaby swe obawy za drzwi i ujeździła rysia bo daje to pozory czegoś nowego. Nie, żeby miał jaja to zrobić.
Cięty ozor wtedy, gdy trzeba. Kocha swą rodzinę i byłby w stanie wskoczyć za nią w ogień, lecz swe smutki przeżywa w ciszy. Kto wie jak na długo.
Księżyce: 117 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Błękitna Łapa Ojciec: nieznany Partner: Jodłowa Gałązka Trwałe urazy: brak znacznej części ogona, uraz lewej tylnej łapy (źle zrośnięta po złamaniu), blizna po operacji; blizny po prawej stronie nosa po pazurach
Księżyce: 117 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Błękitna Łapa Ojciec: nieznany Partner: Jodłowa Gałązka Trwałe urazy: brak znacznej części ogona, uraz lewej tylnej łapy (źle zrośnięta po złamaniu), blizna po operacji; blizny po prawej stronie nosa po pazurach
Średniej wysokości kocur o delikatnie przysadzistej budowie. Nie posiada nadprogramowych kilogramów, ale widać, że jest dobrze odżywiony. Krótkie futro Pszenicy ma jednolicie liliową barwę, na którą w kilku miejscach nachodzi biel. Na przednich łapach tworzy króciutkie skarpetki, sięgające niewiele ponad paluszki, na tylnych natomiast biel sięga aż do stawu skokowego. Biała sierść znajduje się również na grzbiecie nosa, po prawej stronie mordki, brodzie oraz szyi i brzuchu. Futro kocurka często bywa przykurzone albo zmierzwione, a najczęściej można zauważyć oba te stany jednocześnie! Porusza się pewnym krokiem, a ogon zakończony białą plamką często jest wysoko uniesiony. Na czubku okrągłego łebka znajduję się para trójkątnych, szpiczastych uszu zakończonych małymi pędzelkami, różowy nosek i długie białe wąsiki. Jego oczy mają bladożółtą barwę.
Wojownik jest bardzo przyjaźnie nastawiony do wszystkich i wszystkiego, w każdym widząc przyjaciela. Wierzy w wewnętrzne dobro, które znajduje się w sercu każdego kota, przez co może wydawać się dość naiwny. Z łatwością odnajduje pozytywy w różnych sytuacjach i nie poddaje się łatwo. Należy do tych, którzy najpierw robią, a później myślą – z pominięciem tej części o myśleniu. Dość swobodnie podchodzi do życia, ale troszczy się o swoich bliskich oraz klan.
Kolczasty Grzbiet, Słoneczna Łapa
Pszeniczny Kłos napisałxPszeniczny Kłos -> NPC, jeżeli jest możliwość
Chciałabym, żeby sobie dożył sędziwego wieku w spokoju. W inny wypadku GK.
Słoneczna Łapa -> martwi
Znów przekroczyło granicę Klanu Wichru z ciekawości, jednak tym razem z tragicznym skutkiem. Potrącone przez samochód, to czy ciało zostało znalezione czy nie pozostawiam decyzji innym.
Kolczasty Grzbiet -> GK
Uratowała Ciernikową Łapę przed samotnikiem, który polował na ich terenach. Niestety w trakcie walki okazało się, że intruz miał towarzysza a pomoc, którą sprowadził terminator przybyła za późno.
Na chwilę obecną nie jestem w stanie pisać tak często jak bym chciała, przez co sesje się przeciągają a im dłuższa przerwa, tym ciężej zebrać mi się do odpisu. Nie lubię, gdy moje postaci wiszą w bliżej nieokreślonym limbo, a ta trójka już zbyt długo czekała, aż nastaną dla nich "lepsze czasy" :((
Przepraszam osoby z którymi miałam fabułki i swoich termów, którzy znów potrzebują nowych mistrzów <//3 Byłam przekonana, że koniec kryzysu jest już na horyzoncie, ale życie jak zwykle udowadnia mi, że się grubo myliłam...
Nie żegnam się na zawszę, bo jestem przekonana, że za jakiś czas wrócę do kotkowania ze świeżymi pomysłami, siłami i może trochę większą garścią czasu niż obecnie.
Dałam sobie jeszcze trochę czasu, ale efektem był jedynie chwilowy zryw aktywności, a zaraz po nim dopadły mnie stare bolączki - brak weny, chęci i możliwości na pisanie. Najwidoczniej to nie jest moja pora na kotkowanie i trzeba się z tym pogodzić. Można przenieść od razu.
Do zobaczenia innym razem <3
DZWONILIod rana, że • W NOCY • mam【 LOT 】 że toBARDZOpilnei właśniemnieCHCĄ • RAKIETA •jużczeka,【 człowieka 】im brak człowiekazgitarą»toWSZYSTKOco MAM
⋆⭒˚.⋆ 🪐 ⋆⭒˚.⋆
Na• ORBICIE •dźwiękprzeszywałNICOŚĆ, agitarygryfbyłMI【 KOTWICĄ 】nadnie i choć na dole ŚWIATto byłŻART toW TYM【 mrowisku 】gdzieś• DALEKO •tam
Długowłosy, czarny srebrny tygrysio pręgowany point z bielą, która pojawia się na jego pyszczku - rozchodzi się od noska (a zasłania tylko jego połówkę!) na podbródek i oba policzki, a później stopniowo zlewa się z resztą jego jasno-szarej barwy na piersi. Biel pojawia się jeszcze na lewej przedniej łapie oraz obu tylnych (poza pojedynczymi plamami), sięgając nieco ponad łokieć i kolana, zaś na prawej przedniej jedynie na palcach. Jest szczupły, niski i o szerokich barkach, co daje mu nieco nieproporcjonalny wygląd, ale chociaż sprawia pozory bycia umięśnionym!... Pozory, bo wcale taki nie jest. Intensywnie niebieskie oczy.
spokojny, cyniczny, zdystandowany, buntowniczy
Connor (P), Rycerzyk (KW), James (S); Dym, Dąb (Z)
Connor -> zaginieni. Wrócił na osiedle, żeby pogadać ze Szponem. Connorem wrócę, trudno mi powiedzieć kiedy dokładnie, ale po prostu nie chce mi się fabularnie iść na osiedle i odgrywać tam rzeczy............... :sob: Można przerzucić od razu!
Księżycowa Łapa -> zaginieni. Podczas jednego z patroli, Noc próbował samodzielnie zapolować. Skończyło się tak, że borsuk próbował zapolować na niego. Księżycowa Łapa - jak można przypuszczać, bo widać było tylko jak się za nim kurzyło gdy borsuk go gonił - przeżył, ale kosztem zniknięcia z terenów. A potem porwali go dwunogi, żeby za łatwo nie było :// Chcę mieć te 3 dni na zastanowienie, mimo że jestem niemal na milion procent pewny, że muszę sobie zrobić od niego przerwę. Uwielbiam Noc, uwielbiam relacje na nim i podobało mi się praktycznie wszystko na nim, ale pewna sprawa zdecydowanie mnie zniechęciła do gry nim i niechęć nie potrafi minąć. Może jak będę miał od niego przerwę to zatęsknię czy coś???? Póki co, myśl o Nocy jedynie sprawia że odechciewa mi się gry w ogóle, więc bez sensu jest się męczyć i powoli zmierzać do tego, że zwyczajnie porzucę wszystko.
Szpon -> GK. Umarł zanim Connor w ogóle do Szczerba dotarł </3 Szpon to moja najulubieńsza postać i głupio mi go zabijać, ale to najlepszy pretekst żeby Connor wrócił do gry. Poza tym, i tak nim nigdy już nie zagram na fabule, a tak to chociaż typek może Szczerba i kociaki w kociarni straszyć. Do przerzucenia od razu.
Przepraszam za nieskończone sesje i przerwane relacje, super przyspieszenie treningu Nocy i nawet nie mianowanie go.
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Księżyce: 37 Mistrz: Sosnowy Szmer Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Traszkowy Grzbiet, Truflowy Nosek, Morze Ojciec: A jest jakiś? (Zatopiona Wyspa) Trwałe urazy: szeroka szrama na prawej skroni (po lisie)
Szczupły, wysoki, krótkowłosy, niebieskie futro, biała plamka na prawym oku i biel ciągnąca się od palców lewej łapy do końca stopy, morskie oczy.
Skaza wyrósł już z kocięctwa, co pozwoliło na ukształtowanie jego charakteru. Wciąż jest synkiem na każde zawołanie Traszkowego Grzbietu, ale odeszła mu chęć na bycie w centrum zainteresowania. Stara się skupić na swoim treningu, żeby móc zostać najlepszym wojownikiem jakiego widział Klan Wichru. Kocur jest małostkowy, potrafi trzymać urazę za najmniejsze przewinienie, a co gorsza dużo rzeczy bierze dosłownie. Łatwo mu idzie przywiązać się do kotów, które były dla niego miłe i niepodobna mu się, gdy okazują to samo innym kotom niż jemu. Bardzo łatwo przychodzi mu zazdrościć, co w połączeniu z nadmiernym analizowaniem rzeczy nie wróży raczej niczego dobrego.
karasiowa łapa -> zaginieni. widać mokre ślady przy torfowym rojście, a rybi zapach karasia łączy się z zapachem lisa i zanika przy grzmiącej ścieżce, gdzie smród potworów maskuje trop. przy torfowym rojście leży złowiona, pozostawiona brzana :( jeszcze nie
odyseusz -> zaginieni, znika z terenów. miał pozostać przy klanach tylko na wiosnę i faktycznie - gdy ta się pojawiła, zniknął bez słowa.
uh ehh mozna od razu przeniesc, moze wroca te pajace moze nie, nwm....... na razie musze ich porzucic zeby sie n wypalic EDIT JEDNAK ODYSEUSZA PRZERZUCIC KARASIA JESZCZE NIE, 3 DNI NA ZASTANOWIENIE POTRZEBUJE
Szopia Łapa -> Zaginieni
Wyszedł z Truflą na spacer, ale po drodze wyskoczyli na nich dwunożni. Trufla zdążyła odbiec, ale Szop nie miał tyle szczęścia i został przez nich złapany do transportera, a potem wywieziony Gwiezdny Klan tylko wie gdzie. Sob
Echo już przeprosiłam, więc tu napiszę tylko - nie wyszło, nie mam na niego okropnie chęci i weny, życie ig Tho, daję sobie te 3 dni jeszcze anyway Jednak poczułam ogromną ulgę wrzucając go tutaj, więc jeśli ktoś to zobaczy szybciej, to można przenieść od razu </3
Grzybowa Łapa -> NPC (jeśli admini się zgodzą), jak nie to zaginieni, nie mam serca jej uśmiercać (została przepędzona przez drapieżnika na patrolu w próbie odwrócenia uwagi od innego klanowicza or sth)
Dochodzę do wniosku, że absolutnie nie potrafię pisać spokojnymi postaciami, a niestety Kania taka jest </3 Ciężko mi się szczególnie ją porzuca ze względu na jej galerię, próbowałam ją wycisnąć ale naprawdę mi nie idzie. Byłabym wdzięczna gdyby udało się ją wcisnąć do tych NPC, ale jak nie to trudno.
Do machnięcia od razu
Księżyce: 73 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Księżyce: 73 Mistrz: [Nagły Grad/Trzmielopręgi] Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Ojciec: Bzycząca Polana / Żmijooki Partner: książę z bajki [Trzmiela Łapa] Trwałe urazy: blizna na gardle, blizna po lisich zębach na lewym barku, trauma związana z lisami Urazy mechaniczne: -2S na stałe (powód: komplikacje porodowe)
Uroda jest formą władzy. Może i dlatego Bajorko z taką uwagą dba o swoją. Ładne umaszczenie to nie wszystko, liczy się wiele rzeczy. Chociażby czystość futra. Długie futro zawsze jest zadbane, starannie ułożone i pozbawione jakichkolwiek wad! Przynajmniej w opinii Bajorka. Kotka nie należy do wysoki, jak i do masywnych. Szczupła, wzrostowo poniżej średniej. Wracając jednak do futerka - jest to zdecydowanie jedna z ważniejszych rzeczy u Bajorka. Niebieski point z bielą, którego charakterystyczną cechą jest biały fragment. Nos o dwóch odcieniach różu jest początkiem białej plamy, która wędruje aż do czoła kotki. Uwielbia owy element określać tiarą nałożoną jej przez Gwiezdnych. Niebieskie futerko rozlało się po jej całym ciele, miesza się tam z białą barwą. Niebieski zdecydowanie dominuje na ogonie, uszach i przednich łapach [poza paluszkami, które są białe] to tutaj są najciemniejsze części Bajorka. Wróciwszy jednak do jej “tiary”, nie można zapomnieć o intensywnym błękicie jej okrągłych oczu. Iście królewski kolor.
niska | długowłosa | niebieski point z bielą | błękitne oczy
Kobieta - rodzi się gwiazdom podległa i kwiatom. Uroda ewidentnie jest podległa jakiejś sile wyższej, bowiem Bajorko idealnie potrafi wykorzystać fakt, iż należy do kotów pięknych. Słodka koteczka, której chichot potrafi rozgrzać serca. Bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, iż może wiele, z czego korzysta. Wykorzystując swoją urodę, słodki głosik i niewinne oczka, sięga po szpileczki, które następnie powolutku wbija. Nie czując się winna swoim uczynkom, powiela poprzednią czynność, posyłając słodkie uśmieszki. Bajorko określić można jako wzorową aktorkę, koteczka łasa jest na komplementy, atrakcje i uwielbia, gdy coś się dzieje. Do grupy uwielbienia przypisać można również wszystko co ładne - zupełnie jak ona sama! Otacza się wszystkim, co przyciąga wzrok i co sprawia, że czuje się przy tym dobrze. Nie omieszka powiedzieć, co siedzi jej w głowie - bowiem mówienie prawdy jest takie ważne! Szczególnie, gdy mówi ją ona. Gdy ktoś podzieli się swoimi obiekcjami, co do jej słów, Bajorko sprawnie odbija piłeczkę chichotem i stwierdzeniem, że ktoś tutaj nie zna się na żartach! Nudziarze. Całe więc szczęście, iż ona nie jest nudziarzem. Jest za to kimś, kto nie lubi być sam. Niemal zawsze stara się mieć kogoś obok siebie, najlepiej kogoś równie, bądź choć trochę, ładnego co ona.
Gęsia Skórka -> zaginieni
mmożna przerzucić od razu.
mało było go w klanie, znikał czasami na kilka dni, więc w pierwszej chwili pewnie nikt nie zauważył, że go nie mma. Finalnie poznał kogoś i poszedł z nim na osiedle, może kiedyś wróci, może nie zobaczymmy
Od zawsze wiadome było, że z Sosnowego Ogona nie będzie nic małego. Kocur jest szczupły, z delikatnie zarysowanymi mięśniami na ciele. Ma długie, smukłe łapy na których czasem chodzi nieuważnie, wpadając przy tym na mniejsze koty. Z łatwością można powiedzieć, że jest jednym z najwyższych kotów z Czterech Klanów. Jego futro jest burej barwy, na której rysują się ciemniejsze, tygrysie pręgi. Zaś jego pyszczek i opuszki przednich łap są barwy białej, nie skażonej żadnym innym kolorem. Co jeszcze znajduje się na jego mordce? Bystre, złote ślepia patrzące na każdego z uprzejmością oraz nigdy nie schodzący z jego pyszczka uśmiech.