Logo Artemidy
Szuwar Turzycy
Ze spojrzeniem zawieszonym jeszcze na poruszonej tafli, gdy do ciemnych uszu dotarły słowa, wybałuszyła oczy w niedowierzaniu. W pierwszym odruchu posądziła żabcię o odpowiedź. Dziwnie zrozumiałą i zgodną zresztą? Jakby dopiero co nie walczyła nie rozumiejąc, że to wszystko dla jej dobra? Skoro była rozumna to nie mogły sobie tego wcześniej dogadać i ograniczyć trudności?? Jednak po żabce zostały już jedynie rozchodzące się, okrągłe fale. Dopiero z kolejnym uderzeniem serca, rdzawa wojowniczka uniosła łeb; wystarczająco gwałtownie by zafalowały frędzelki na końcach uszu. Po krótkiej chwili błądzenia, zatrzymała spojrzenie na zielonych oczach po drugiej stronie akwenu, momentalnie napinając mięśnie w gotowości do skoku. Ale to nie był odruch leśnego kota, który musiał wykazywać się niesamowitym refleksem by przetrwać, a odruch spłoszonej małolaty, która odkryła, że jej żenujące zachowanie miało swojego świadka.
Myśli w burej głowie poruszały się chaotycznie, odbijały się od siebie, mieszały wzajemnie, a Roziskrzona Noc nie była w stanie podjąć decyzji. Co teraz? Co niby powinna powiedzieć? W jaki sposób zareagować? Tak by ograniczyć dodatkowe straty moralne. To nie było proste, klarowność jej umysłu była obecnie porównywalna do mętnej kałuży.
– Jak... uh... długo już tam siedzisz? – spytała niepewnie, stawiając ostatecznie na ocenę dotychczasowych strat. Chociaż bardzo nie chciała znać odpowiedzi, szczególnie że już się domyślała jak będzie ona brzmieć.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxxxPrzyglądanie się poczynaniom kotki jest bardzo przyjemne, a zmieszanie jakie wyskakuje na jej pyszczku wprawia Onyks w rozbawienie pomieszane z litością. Czyżby ktoś właśnie pomyślał o tym, że żaba gada, czy to jakiś nowy sposób na przekazanie zielonemu kumplowi, że pora się rozejść? Nie mogła zdecydować, ponieważ obie opcje były dla niej przyjemnie rozśmieszające.
xxxx– W sumie to leżę, ale... odpowiadając na pytanie to bardzo długo. Nie wiedziałam, że wariujecie w tych klanach na tyle, by żabki musiały zostać waszymi jedynymi kumplami. My możemy się zaprzyjaźnić, a może nawet więcej... kto wie. Aktualnie jesteś w moim oczach – zatrzepotała rzęsami – przesłodką kruszynką – odpowiedziała wyczerpująco i wstała z miejsca rozciągając swoje zastałe mięśnie. Widziała po kocicy, że ta raczej zaatakować nie powinna to chyba może opuścić gardę, prawda? Już widziała jak Rzeka pilnuje kociaki. Wicher też nie musiał być rozgarnięty. Chociaż nie jej sprawa. Liczyło się tu i teraz. A bardziej liczyła się śliczna kotka z dwukolorowymi oczami... Och? I nie obchodziło czarną piękność, czy kotka wykonywała swoje obowiązki należycie.
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Bardzo długo. Oczywiście. Skrzywiła się wewnętrznie, chociaż z samej mimiki, bardziej niż zdegustowaną kotkę, przypominała szczeniaczka, któremu oberwało się za niewinność. Dopiero, gdy zeszło na krytykę żab, na rdzawy pyszczek przebiły się bardziej wyraziste emocje. Zmarszczyła brwi w niezadowoleniu.
– Kojarzą mi się z przyjacielem. To tyle. – mruknęła krótko pod nosem na swoją obronę. Jasne, na pierwszy rzut oka to wyglądało... nieciekawie, bo dla postronnych świadków było ratowaniem konkretnej żabki, a nie symbolu przyjaźni z Łabędzią Szyją. No jasne, same płazy też zaczynała darzyć jakąś sympatią, ale to nie one w tej chwili były najważniejsze!!
I jeszcze do tego momentu wszystko było w porządku. Jak się spodziewała, mamrotanie pod nosem nie powstrzymało czarnej kocicy od kontynuowania swojej wypowiedzi, Iskrze mogło umknąć parę słów, gdy sama się odezwała, ale sam koniec słyszała wyraźnie. Chociaż była prawie pewna, że się przesłyszała. Przesłodka kruszynka? Że co? Że jak? Że czemu?
– Że co? – jęknęła słabo. Bura była chyba przede wszystkim w tym momencie... zmieszana. Na treningu nigdy nie przerabiała jak reagować w takich sytuacjach, więc bezpiecznie było uznać, że trening to jednak jej do życia w dziczy nie przygotował. Bez gotowego wzorca reakcji była zagubiona. Och, żeby chociaż jej ktoś podsunął listę czterech sensownych odpowiedzi w tej chwili... ale oczywiście, że nie miała co liczyć na takie luksusy. Pozostawała jedynie wzbierająca się chęć ucieczki przed niekomfortową sytuacją, a także... – Chcesz się bić? – rzucone przy jednoczesnym poprawianiu pozy, by nie wyglądać jakby miał ją zdmuchnąć byle powiew wiatru.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxxxPrzyjrzała się kocicy, a jej nagła zmiana mimiki zaintrygowała czarną piękność. Nie musiała jednak dopytywać, bowiem niedługo potem i tak dostała odpowiedź na nurtujące ją przez chwile pytanie. Przytaknęła ze zrozumieniem, skoro robiła coś przez przyjaciela to Onyks jak najbardziej to rozumiała, sama przecież szukała jednego gagatka, który to pałętał się gdzieś obok Klanów. Nawet kartki z wakacji nie wysłał. Żałosne.
xxxxKocica zaczęła się jednak zastanawiać, czy miała jakieś szczególnie rzeczy, które kojarzyły jej się z przyjacielem i to było chyba bycie... wolnym? Może troszeczkę psocenie. Jednak najbardziej była to wolność... a może bliskość tylko? Nie mogła w sumie zrozumieć, po prostu zawsze przy Orionie czuła się mniej samotna, bardziej żywa, tak jakby był tym takim gościem, który zawsze dawał siłę, gdy się upadało na pysk. Przez tyle księżyców, które wędrowała samotnie - nawet jeśli poznawała nowe koty - czegoś ciągle brakowało. I zastanawiała się, czy Orion czuł to samo, bo co jeśli nie? I młodzieńcza przyjaźń już go nie interesowała? Co jeśli przyjdzie dowiedzieć się, że nigdy nie brakowało mu towarzystwa z jej strony? A znała go, skoro ją zostawił to...
xxxxHuh? Propozycji bicia się nie spodziewała, ale... może to dobry pomysł, by nie myśleć? Można i tak, prawda? Jakoś trzeba uciekać od dziwnych myśli to nie w je stylu.
xxxx– Jasne – powiedziała lekko i doczłapała się bliżej kocicy, ale w odpowiedniej odległości. – Ja pierwsza – dodała z lekkim uśmiechem. Dziwne to było. Czuła się jakby nie musiała jakoś konkretnie się zachowywać. Nie czuła potrzeby trzymania gardy, a otwartość kocicy w tym momencie dawała jej pewnego rodzaju spokój i po prostu chęć pogadania, czy pobicia się właśnie. Chyba zaczynała lubić wichrzaczkę.

xxxxSkoczyła do kocicy, by przywalić jej barkiem w bok, najlepiej jakby się wywaliła, ale stracenie równowagi było równie przydatne w... bójce? O bóstwa, czy ona naprawdę właśnie miała bójkę z obcą kocicą? Chociaż... było to w sumie - emocjonujące. Uśmiechnęła się pod nosem na samą myśl.

Rolling 1d10+3: 1 +3 = 4
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Aha, no to tego się nie spodziewała. Zazwyczaj koty słysząc to pytanie zaczynały wyjaśniać, że to wcale nie tak, że nie szukają kłopotów i w ogóle. Znaczy nie żeby Roziskrzona Noc często rzucała takimi tekstami, a już z pewnością nie wystarczająco często, żeby z tego jakieś wiarygodne statystyki uklepać, ale była praktycznie w stu procentach pewna, że jasne, ja pierwsza nawet nie byłoby w pierwszej piątce najpopularniejszych reakcji na groźbę przemocy. Co ciekawsze, czarna kotka rzeczywiście ruszyła w jej stronę, więc wszystkie rozmyślania nad tym jak to bura nie do końca takich efektów się spodziewała zeszły na dalszy plan. Uskoczyła przed rozpędzonym barkiem, machnęła puchatą kitą dla stabilizacji i z kolejnym uderzeniem serca odwróciła się w stronę przeciwniczki, chcąc skorzystać z tego jak niewielki dzielił je dystans i pchnąć ją przednimi łapami na rozmiękłe podłoże. Jeśli dobrze wyliczyła to powinna ją trafić gdzieś na wysokości żeber.

Rolling 1d10+3: 1 +3 = 4
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxxxOnyks nie była typem kota, który nie zaskakuje. Dlatego też nie byłaby zdziwiona dowiadując się, że kolorowooka nie spodziewała się jej otwartości i chęci na bicie się... Jednak proszę. Samą siebie również zaskoczyła, bowiem nie spodziewała się nie trafić w kocicę, a wręcz prawie wywalić. Na szczęście przesunięcie łap dodało jej stabilności, dzięki czemu chwilę później była gotowa odskoczyć od ciosu żabkowej pomocniczki. I odskoczyła z sukcesem. Idealnie.
xxxxTrochę nie podobało jej się, że nie trafiła wcześniej, dlatego tym razem rzuciła się podobnym ciosem do burej, tyle że chciała ją uderzyć... i trafiła... pokracznie. Skończyła przewieszona przez ciało kocicy jakby szykowała się na przejażdżkę na grzebiecie. I jakby na tym miało się zakończyć to byłoby jeszcze w porządku. Niestety przeciwniczka straciła równowagę i razem runęły jak zestrzelone ptaszyska prosto w... wodę. Pięknie.
xxxxWoda była lodowata, Onyks czuła jak ciągnie ją w dół, a one obie właśnie topiły się w jakimś oczku wodnym. Mimo to czarna piękność mogłaby zatrzymać czas tylko po to, by popatrzeć trochę dłużej na żabkową pomocniczkę. Futro latało jej jak najpiękniejsze ususzone trawy, miotane przez wiatr próbując przetrwać nadciągające huragany, zaś oczy - och, w tym świetle wyglądały jak skrzący się szmaragd z dodatkiem urwanego nieba. Mogłaby przysiąc, że nie widziała tak pięknej istoty, ale skłamałaby samej sobie. Nie mogła jednak napatrzeć się na scenerie przed oczami, płuca proszące się o tlen musiały przypomnieć o tym co się działo.
xxxxWyłoniła się w końcu na powierzchnię, by wziąć oddech i zaśmiała sama z głupoty oraz żałosności zaistniałeś sytuacji, co tu się w ogóle wydarzyło? Nie zapomniała jednak o towarzyszce i od razu odwróciła się w jej stronę, by zobaczyć jak sobie radzi z doczłapaniem się do brzegu. Czy w ogóle wynurzy się, czy może będzie musiała uratować kocicę, której nie zna?
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Sytuacja w jedno uderzenie serca z rangi zwyczajnie żenującej awansowała na potencjalnie niebezpieczną. Z ciężarem na grzbiecie i zachwianą równowagą wpadła do tej samej wody, do której parę chwil temu wypuściła żabkę. Z głośnym pluskiem i gracją kłody. Chłodna toń momentalnie oblepiła burą ze wszystkich stron, a widmo paniki ścisnęło serce. Szybko dotarła do dna, szurając grzbietem o piaszczyste podłoże, więc gdzieś w kącie świadomości pojawiły się dwie opcje - albo nie było tu tak głęboko, albo nosiła w sobie geny kamienia i tonęła z prędkością jej przodków. Zamiast jednak rozważać swój rodowód w warunkach ograniczonego tlenu, Roziskrzona Noc odbiła się od dna ku powierzchni.
Okazało się, że rzeczywiście nie było głęboko i nawet bez umiejętności pływania, dało radę wydostać się na brzeg. Zakaszlała kilkukrotnie, bo chyba na którymś etapie musiała nałykać się wody i spojrzała krótko w bok. Widziała błyszczące, czarne futerko, więc nieznajoma nie została na dnie. W porządku. To dobrze. Wojowniczka otrzepała sierść i usiadła na moment na piasku, próbując uspokoić oddech. To trwało tylko parę uderzeń serca, a okradło ją z całej energii.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxxxBura przeciwniczka wyłoniła się z sadzawki już parę sekund później na co Onyks mogła odetchnąć z ulgą. Nie mogła zaprzeczyć, że uratowanie damy z opałów nie było na jej liście podrywów, ale mimo wszystko nie była najlepszym pływakiem, a to już było lekką przeszkodą. Chociaż nadal widziała przed oczami kolorowooką, która to podczas topienia się przyprawiła ją o opuszczenie parę uderzeń serca, tak teraz na powierzchni miała ochotę się tylko pośmiać.
xxxx– Co powiesz na to, że cała ta żenująca sytuacja pozostanie między nami? – zapytała wesoło, uśmiechając się szczerze do Wojowniczki. Dawno nie czuła się jak głupi dzieciak, przy pierwszym spotkaniu z kimś, a to było właśnie takie spotkanie. Jej oczy szczerze śmiały się, a małe ogniki szczęścia tańczyły w nich. – Nic Ci nie jest tak poza tym? Bo ja jestem chyba tylko mokra – dodała po chwili nadal z widniejącym lekkim uśmiechem. Lubiła kocice obok siebie. Nawet bardzo. Zazwyczaj musiała trzymać się na dystans, pamiętać o tym, że każdy może zrobić jej krzywdę, a tutaj wyszło wszystko jakoś dziwnie... naturalnie.
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
W skali od jeden do zaśnięcia na milczącym czuwaniu, obecna sytuacja znajdowała się niebezpiecznie blisko tego bardziej żenującego końca skali. Jakby samo przyłapanie na przenoszeniu żab do wody nie starczyło. A potem wpadniecie do wody. Niefortunna sytuacja, wysysająca całą energię. Bura ponownie otrzepała sierść, chcąc się pozbyć kolejnej porcji wody, przez co ściśle przylegające do ciała kłaczki, zaczęły teraz sterczeć we wszystkie strony. Trochę jak u przerośniętego jeża, chociaż pewnie wkrótce grawitacja zrobi swoje i Iskrę czeka kolejne otrzepywanie sierści. Chociaż przynajmniej nie czuła się jak już szczur ulizany na otwarcie nowego kanału i dopóki język nie pójdzie w ruch przy osuszaniu to raczej nie powinna też zacząć takiego przypominać.
– Uh, byłabym wdzięczna. – rzuciła tylko z niemrawym uśmiechem. Najchętniej puściłaby w niepamięć to spotkanie od samego początku, ale coś jej mówiło, że kotka o orientalnej urodzie miała na myśli tylko tę część, w której i dla niej zrobiło się żenująco. Resztki godności jednak powstrzymywały przed przywołaniem tematu żab. Albo to był wstyd. Ważne, że efekt ten sam.
Nie podzielała radości nieznajomej, w najmniejszym stopniu i dużo chętniej schowałaby się pod kamieniem, niż śmiała z kimś zupełnie obcym ze swoich potknięć, ale napięcie powoli opuszczało jej barki. To wszystko było dziwne i dalekie od komfortowego, nawet nie zamierzała sobie wmawiać, że jest inaczej, ale nie rozumiała dlaczego aż tak. I chyba nie była w stanie zrozumieć. Trochę jakby parę chwil temu znalazła się w skórze innego kota i usilnie starała się nie zdradzić po sobie, że wcale nie jest gospodarzem tego ciała. Z marnym skutkiem.
– Nic, nic, tylko no właśnie... cała przemokłam. – odparła bez wielkiego użalania się nad sobą, jedynie stwierdzała fakty. Tylko po prostu szło jej to nieco... niezręcznie. Podniosła spojrzenie na czarnofutrą. Pogoda już była całkiem sympatyczna, ale woda nie zdążyła jeszcze się nagrzać na tyle by zachęcać do kąpieli; a krótkie futro orientalnej było no... krótkie. – Nie zamarzniesz? – spytała po chwili, z przyczajonym widmem troski w głosie.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxxxUśmiechnęła się lekko na odpowiedź wichrowej kocicy i odetchnęła z ulgą, widać było jak obie nie chciały, by zostało to kiedykolwiek komuś powiedziane. Nie dość, że obie nie trafiły w siebie, ani razu to jeszcze wpadły do wody, chociaż Onyks zawsze miała przewagę, bo widziała rudawo-burą jak przenosi żabki, a to zawsze coś! Jakby nie chciała milczeć o tym to musiałaby użyć swojego liścia w futerku, co innego mogłaby począć?
xxxx– To dobrze, bo nie za bardzo bym wiedziała jak Ci pomóc, chociaż... wy chyba macie jakieś medyki w klanie, prawda? – zapytała nie za bardzo pamiętając, czy w ogóle dobrze to powiedziała, ani czy to na pewno była ta rola. Niby interesowały ją klany, ale też czasami po głowie chodził jej jeden gromiak i jedna samotniczka. Oba słodziaki, głupkowate. – Hm? A co, chcesz mnie ogrzać? – odpowiedziała filuternie z lekkim śmiechem. – Wątpię, jest ciepło można się wygrzać i zaraz będzie po sprawie, chociaż trzeba futro przylizać, a Ty już na pewno – dodała rozbawiona wszystkim, dla niej sytuacja miała inne kolory, wydawała się bardzo luźna i zabawna. Nie mogła przestać mieć wrażenia, że to wszystko to jakoś tak naturalnie śmiesznie wyszło.
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– Mhm, mamy, ale takie wizyty to raczej nic przyjemnego. – podzieliła się od razu swoją opinią na temat wizyt w Ziołowym Wzgórzu. Same zabiegi były w porządku, ale możliwość zostania zamkniętym w tej zatęchłej norze na pełen księżyc czy dłużej... okropieństwo. A Lśniąca Sadzawka była nieugięta. I oczywiście nie chciała pomocy od kurujących się, ci mieli tylko siedzieć na tyłkach w legowiskach i tyle. Sami. Ze swoimi myślami.
Istne tortury.
Ciemne uszka powędrowały w tył, gdy jej szczera troska została odebrana w taki sposób. Bo to nie tak!
– Uh, jak nie trzeba to w porządku. To dobrze. Zapomnij, że to mówiłam. – wycofała się ze swojej propozycji. I bardzi chętnie chwyciła się zapasowego tematu, który czarna kotka podsunęła przed chwilą. – A, mnie problem przylizywania futra nie dotyczy. Dziwnie się czuję z takim, więc no... – zamiast kończyć zdanie, ponownie otrzepała opadające kłaczki. Mówiło samo za siebie.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxxxUszy czarnej piękności od razu powędrowały w kierunku nowej-mokrej towarzyszki, a oczy od razu podniosły się z łapy, którą właśnie próbowała lekko ulizać. Nie było za wiele roboty, w końcu miała śliskie futro, ale zawsze warto zadbać.
xxxx– Czemu? Słyszałam, że medycy was leczą, więc co takiego złego w tym? – zapytała zaciekawiona, czekając na odpowiedź. Naprawdę nie mogła dać umknąć takiej ciekawej ploteczce uciec, może Medyk Wichru był jakimś niespełna rozumu szamanem? W sumie nie wiedziała jak dokładnie leczą takie koty... w ogóle ktoś przeżywał od nich? Miała nadzieję, że wyciągnie jakieś informacje.
xxxx– Och, co od razu marudzisz, żartowałam – odpowiedziała z lekkim uśmiechem starając się załagodzić sytuację, ale kotka była specyficzna... Może tylko pogorszy sprawę? Nie była pewna, ale miała nadzieję, że nie będzie tak źle jak założyła. W końcu naprawdę miała nadzieję na znajomość z wichrzaczką, może nie jakąś głęboką... bo nie większość kotów i tak znikała... albo to ona się zaraz może wyniesie? Nie wiedziała, ale... no liczyła po prostu na coś małego. – Rozumiem, wolisz na mokrą żabę? – zapytała wesoło z zadziornym uśmieszkiem. – Czemu je w ogóle przynosiła do stawu? I się tylko nie zaczynaj pultać, nikomu nie powiem. Twój sekret jest ze mną bezpieczny, o ile nasz wspólny będzie bezpieczny z Tobą – dodała z małym grymasem, ale nadal pozytywną nutką w głosie. Nie groziła, ale naprawdę nie chciała, by ktoś wiedział o tej dziwnej wpadce.
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pytanie nieznajomej na szczęście zostało tak skonstruowane, że (gdy zignorować ciekawość) dało się na nie odpowiedzieć bez nadwyrężania mózgu. Bura musiała gdzieś podświadomie czuć, że kocica liczyła na ploteczki, ale była skłonna to zignorować i ją zbyć czymś dużo prostszym.
Bo przecież nie przyzna się, że cały problem leży w bezczynności po zabiegach.
– No wiesz, leczą i nic w tym złego nie ma, ale połowa tych zielsk leczniczych strasznie śmierdzi, a druga paskudnie smakuje. Więc fajnie, że pomaga, ale wolałabym nie musieć iść do medyka. Po prostu. – wzruszyła barkami z cieniem przepraszającego uśmiechu.
Na kolejny komentarz nie odpowiedziała nic. Wymusiła na moment przyjaźniejszy grymas, ale naiwną byłaby wiara w to, że nie odczuła jeszcze dosadniej swojej niezręczności. Przecież wiedziała, że to żart. Tylko że... nikt jej nie powiedział nigdy jak wówczas zareagować by było jasne, że zrozumiała intencje.
– Właśnie wręcz przeciwnie, mokrej żaby wolę uniknąć. – parsknęła w lekkim rozbawieniu, ale ostatecznie powstrzymała się przed dalszymi wyjaśnieniami dlaczego brak pielęgnacji futra dawał najlepsze efekty w jej przypadku. To był żart, przecież nieznajoma wcale nie chciała o tym słuchać.
– Noo... jeśli obiecujesz nikomu nie zdradzić to... – zaczęła, bo co w sumie miała do stracenia? Godność? Pff, tego się pozbyła, gdy w ogóle dała się przyłapać na noszeniu żab. – Po prostu wichura je rzuciła z dala od wody i same coś nie mogły znaleźć drogi powrotnej. Chciałam pomóc chociaż kilku, bo i tak nie zajmowałam się teraz niczym konkretnym.
Darowała kotce opowieść o tym dlaczego te płazy były takie istotne, szczególnie, że chyba już coś o tym wspominała wcześniej.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
xxxxCóż, może i liczyła na jakieś dodatkowe ploteczki, ale cała wypowiedź burej i tak ją usatysfakcjonowała, a najważniejsze było to, że zrozumiała jak ich leczą. Zioła... czyli w sumie trochę mniej szamańskie, a to już coś. Czyżby klany miały medycynę na poziomie?
xxxx– Rozumiem, ja podczas swojego życia też wolałam nie chodzić do... medyków, czy szamanów może raczej. Ich metody nie były najlepsze, ale niektórzy byli dobrzy – odpowiedział niezbyt zaciekawiona tematem i tak nie wyglądało na to jakby miała dostać więcej informacji, a to bardzo nijakie. Znaczy... może nie byłoby takie nijakie, jakby aktualnie nie traktowała tego tylko jako zdobywanie informacji. Czasami bycie chytrą przewyższało jej chęć do poznania kogoś.
xxxxZachichotała lekko na odpowiedź wichrzaczki, przynajmniej miała nadzieję, że cała sytuacja się trochę bardziej... rozpogodzi, a nie tak lekko sztywno, ze strony kocicy oczywiście.
xxxx– Ach, w ten sposób, rozumiem w takim razie. Jakbyś kiedyś potrzebowała pomocy i będę w pobliżu to możesz mnie zawołać, a pomogę chętnie, chociaż... w przenoszeniu żab nie mam żadnego doświadczenia – powiedziała żartobliwie, chociaż nie odmówiłaby nawet jakby miała dostać taką propozycje i tak nic ciekawego nie porabia ostatnio, prawda?
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOOD
I'M seventeen again........I AM not scared of ;; death ;;
I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin
════════════════════
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
      
If you miss the < train >
I'm on
you will know that I am g o n e.

∘₊✧───────────────────✧₊∘
You can hear the whistle blow a hundred miles.
      
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
– Podczas swojego życia? A co, teraz jesteś duchem? – uniosła brew w rozbawieniu, chociaż sama nie była nadmiernie zainteresowana ciągnięciem tego tematu. Z kolejnym uderzeniem serca zresztą zrobiło jej się głupio, że to wytknęła kotce, skoro sama często potykała się o własne słowa czy zmieniała koncept zdania w połowie, ale... tylko trochę głupio, bo po czarnej wszystko zdawało się spływać jak po kaczce, więc chyba tego tak nie odbierze?
– Też nie. – przyznała beztrosko. – Ale z tego co zdążyłam do tej pory zrozumieć to... niełatwa to sprawa, bo one są raczej przyzwyczajone do kotów, które na nie polują. I nie wytłumaczysz takiej, że to dla jej dobra i że jak nie będzie się wyrywać to sprawniej pójdzie.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości