Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Westchnęłam. No tak. Może należało obrać inną taktykę? Rozejrzałam się dokoła. Niektóre z gryzoni wyglądy tak, jakby miały zaraz paść z wycieńczenia. Obrałam je za cel. Spróbowałam przejechać pazurami po grzbiecie jednego ze szczurów, który znajdował się pod moją łapą i wyglądał na najbardziej zmęczonego. Mniejsza szansa na to, że uda mu się uciec przed ciosem. Przynajmniej taką miałam nadzieję.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Atak Lśniącej (szczur 4): krytyczny! (150%) → (12+11)-(8+4)=11 → 11x1.5=17
Atak szczura 1: nieudany (0%) Atak szczura 2: nieudany (0%) Atak szczura 3: nieudany (0%) Atak szczura 5: nieudany (0%) Atak szczura 6: nieudany (0%) Atak szczura 7: nieudany (0%) Atak szczura 8: słaby (50%) → (20+4)-(13+13)=-2
Lśniąca Sadzawka wreszcie dopadła porządnie do jednego ze szczurów i zabiła go na miejscu. Rozpłatała go pazurami i, cóż, to by było na tyle. Pozostałe gryzonie natomiast wciąż atakowały i wciąż nic nie robiły.
Lśniąca Sadzawka: S: 11 | Zr: 13 (16) | Sz: 7 (10) | Zm: 15 | HP: 73/75 | W: 31-3=28/65
» wykorzystane przerzuty na kwiatki: 3/3
» rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na lewej przedniej łapie
» wykorzystane przerzuty: 1/4
» celność obniżona o 2
» Zr i Sz obniżone o 3
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Udało się. Zabiłam jednego z tych gryzoni jednym machnięciem łapy i właśnie w taki sposób zamierzałam dalej walczyć, skoro przynosiło to najlepsze efekty. Obserwowałam szkodniki uważnie i starałam się wyłapać te najbardziej zmęczone, by następnie wycelować w jednego z nich łapą i, tak jak jego poprzednika, śmiertelnie przeorać pazurami. Nie zamierzałam jednak narzekać, jeśli uda mi się trafić któregoś z tych bardziej żywotnych. Najważniejsze, by się go pozbyć, by go zmieść i się od niego uwolnić.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Atak Lśniącej (szczur 2): udany (100%) → (17+11)-(11+4)=13
Atak szczura 1: słaby (50%) → (11+4)-(9+13)=-7 Atak szczura 2: słaby (50%) → (16+4)-(10+13)=-3 Atak szczura 3: nieudany (0%) Atak szczura 5: nieudany (0%) Atak szczura 6: nieudany (0%) Atak szczura 7: słaby (50%) → (14+4)-(11+13)=-6 Atak szczura 8: udany (100%) → (20+4)-(8+13)=3 WOW
Na ten moment jeden ze szczurów który wyglądał, jakby miał zaraz paść ze zmęczenia, znajdował się przy lewej tylnej łapie kocicy i to tam skierowała się medyczka. Gryzoń pisnął głośno i próbował się zemścić na medyczce, ale – podobnie jak reszta jego pobratymców – osiągnął tyle, co nic, po czym zemdlał ze zmęczenia. Jedynie jeden ze szczurów atakujących kocicę zdołał wyrwać jej niewielką kępkę sierści na tylnej łapie.
Lśniąca Sadzawka: S: 11 | Zr: 13 (16) | Sz: 7 (10) | Zm: 15 | HP: 73-3=70/75 | W: 28-3=25/65
» wykorzystane przerzuty na kwiatki: 3/3
» rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na lewej przedniej łapie
» wykorzystane przerzuty: 1/4
» celność obniżona o 2
» Zr i Sz obniżone o 3
Szczur 1: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 20 | W: 7-2=5/15
» celność obniżona o 2
» od następnej tury celność obniżona o 4
Szczur 2: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 20-13=7/20 | W: 2-2=0/15
» rana 1. stopnia: długie zadrapania na grzbiecie, krwawi (od następnej tury po -1 HP do końca walki)
» celność obniżona o 4
» od następnej tury statystyki obniżone o 1/4
» omdlenie
Szczur 3: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 20 | W: 7-2=5/15
» celność obniżona o 2
» od następnej tury celność obniżona o 4
Szczur 4: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 0/20 | W: 4/15
» rana 0. stopnia: powierzchowne ślady po zębach na grzbiecie
» rana 2. stopnia: głębokie rany od pazurów na całym ciele
» celność obniżona o 4
» ŚMIERĆ
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Udało mi się, ponownie. To zdecydowanie była dóbr taktyka i nie miałam zamiaru jej zmieniać, zwłaszcza że wszystkie szczury powoli zaczynały wyglądać na przemęczone i to była kwestia czasu nim padną z przemęczenia. Wycelowałam więc łapą w dowolnego szczura, licząc na to, że uda mi się go zabić od razu.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Atak Lśniącej (szczur 5): udany (100%) → (6+11)-(10+4)=3
Atak szczura 1: nieudany (0%) Atak szczura 3: nieudany (0%) Atak szczura 5: nieudany (0%) Atak szczura 6: nieudany (0%) Atak szczura 7: nieudany (0%) Atak szczura 8: nieudany (0%)
Coraz więcej szczurów traciło siły. Ich ruchy i ataki stawały się niemrawe, nie mówiąc o tym, że każdy z nich był chybiony; wyglądało na to, że gryzonie poniosą sromotną porażkę, o ile wcześniej Lśniąca Sadzawka również nie straci przytomności. Medyczka mogła odczuć, jak ciężko jest jej już poruszać łapami, i wręcz od niechcenia machnęła w stronę jednego ze szczurów, praktycznie nic mu nie robiąc. Ten usiłował ugryźć ją w łapę, ale też mu nic nie wyszło… no, i tak to się żyje w tych Wysokich Drzewach.
Lśniąca Sadzawka: S: 11 | Zr: 13 (16) | Sz: 7 (10) | Zm: 15 | HP: 73-3=70/75 | W: 25-3=22/65
» wykorzystane przerzuty na kwiatki: 3/3
» rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na lewej przedniej łapie
» wykorzystane przerzuty: 1/4
» celność obniżona o 2
» od następnej tury celność obniżona o 4
» Zr i Sz obniżone o 3
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Szczury powoli opadały z sił, ale niestety ja także byłam coraz bardziej zmęczona. Czułam, jak moja łapa robi się ciężka, ale, na całe szczęście, część gryzoni zaczynała już tracić przytomność. Spróbowałam więc ugryźć najmocniej jak tylko byłam w stanie jednego z tych nieprzytomnych, licząc na to, że uda mi się go pozbyć na dobre. Poprzednio mi się nie udało, ale może teraz będzie lepiej. Oby.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Atak szczura 1: nieudany (0%) Atak szczura 3: nieudany (0%) Atak szczura 6: nieudany (0%) Atak szczura 8: słaby (50%) → (13+4)-(7+14)=nie
Lśniąca Sadzawka złapała jednego ze szczurów niczym zabawkę i zacisnęła na nim zęby. W pysku zaraz poczuła dużą ilość krwi, wypływającą z gryzonia, który praktycznie zmarł na miejscu. Reszta, cóż, wciąż próbowała, ale coraz bardziej nieudolnie (o ile w ogóle się da, biorąc pod uwagę, że i tak praktycznie nic nie zrobiły medyczce) i niemrawo.
Lśniąca Sadzawka: S: 11 | Zr: 14 (16) | Sz: 8 (10) | Zm: 15 | HP: 70/75 | W: 22-4=18/65
» wykorzystane przerzuty na kwiatki: 3/3
» rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na lewej przedniej łapie
» wykorzystane przerzuty: 1/4 (bo te przerzuty były na atak na szczura bez W)
» celność obniżona o 4
» Zr i Sz obniżone o 2
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Udało się. W końcu zaczynało to jakkolwiek wyglądać, chociaż byłam niesamowicie zmęczona. Nie przypuszczałam, że ta walka będzie aż tyle trwać i gdybym tylko mogła, uciekłabym. Nie mogłam jednak, pomimo wszystko, pozwolić na to, by taka ilość szczurów pałętała się po wichrowych terenach. Przeszłam wojowniczy trening, miałam jakiekolwiek pojęcie o walce - zasmarkani terminatorzy nie, więc są łatwym kąskiem dla takiej ilości gryzoni.
Skierowałam wzrok na jedynego jak na razie nieprzytomnego szczura i to jego spróbowałam zaatakować. Spróbowałam, tak jak w przypadku jego poprzedniego, zacisnąć na nim swoje szczeki i doprowadzić do tego, by zdechł na miejscu. Czułam, że powoli opadam z sił, ale powinnam być w stanie doprowadzić to do końca. Przynajmniej taką miałam nadzieję.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Atak szczura 1: słaby (50%) → (15+4)-(7+14)=nie Atak szczura 3: nieudany (0%) Atak szczura 6: nieudany (0%) Atak szczura 8: nieudany (0%)
Nieruchome, niezdolne do walki szczury mają to do siebie, że nie trudno jest je złapać… i dobić jednym celnym uderzeniem. Właśnie taki los spotkał szczura z numerem 2, który leżał nieprzytomnie od dłuższego czasu, powoli się wykrwawiając - a teraz zakończył żywot, nawet jeżeli Lśniąca Sadzawka była coraz bardziej zmęczona. Na szczęście szczury wciąż nie były w stanie jej nic zrobić – nie mogły jakkolwiek wykorzystać jej osłabienia.
Lśniąca Sadzawka: S: 11 | Zr: 14 (16) | Sz: 8 (10) | Zm: 15 | HP: 70/75 | W: 18-3=15/65
» wykorzystane przerzuty na kwiatki: 3/3
» rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na lewej przedniej łapie
» wykorzystane przerzuty: 1/4
» celność obniżona o 4
» Zr i Sz obniżone o 2
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Kolejny szczur padł, co nie mogłam ukrywać że mi odpowiadało, zwłaszcza teraz, gdy sama zaczynałam opadać z sił. Miałam jednak tę przewagę, że byłam przytomna i zamierzałam ją wykorzystać - nieprzytomne gryzonie nie były w stanie uciekać, czy się bronić, więc wystarczyło je jedynie dobić. Podeszłam więc do kolejnego z nich i zrobiłam to, co robiłam przez ostatnie razy. Chciałam zacisnąć na nim szczęki i pozbawić go życia tak, jak jego poprzedników.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Atak Lśniącej (szczur 8): nieudany (0%), przerzut → nieudany (0%), milion przerzutów później → udany (100%) → (11+11)-(4)=18
Atak szczura 1: słaby (50%) → (15+4)-(7+14)=nie Atak szczura 3: słaby (50%) → (20+4)-(10+14)=0 Atak szczura 6: nieudany (0%)
Medyczka uderzyła kolejnego szczura, ten jednak wciąż oddychał, gdy wypuściła go z pyska – oceniając jednak po głębokich ranach na jego ciele, długo to nie miało potrwać. Reszta szczurów zaś… zemdlała, opadając z sił.
Lśniąca Sadzawka: S: 11 | Zr: 15 (16) | Sz: 9 (10) | Zm: 15 | HP: 70/75 | W: 15-3=12/65
» wykorzystane przerzuty na kwiatki: 3/3
» rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na lewej przedniej łapie
» wykorzystane przerzuty: 1/4
» celność obniżona o 4
» Zr i Sz obniżone o 1
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Kolejny szczur może nie padł od razu, ale zdecydowanie było to kwestią czasu. Nie zawracałam sobie więc nim głowy i pozostawiłam samemu sobie, by się wykrwawił i przeszłam do jego pobratymca, z którym zrobiłam dokładnie to samo. Żmudna to była praca, doprawdy, zwłaszcza gdy sama powoli opadałam z sił, ale jak mus, to mus. Kolejny gryzoń musiał skończyć w moich szczękach.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Atak Lśniącej (szczur 3): nieudany (0%), przerzut → nieudany (0%), milion przerzutów później → udany (100%) → (13+11)-(4)=20
I kolejny szczur trafiony – tym razem jeszcze skuteczniej, gdyż szczur uderzony przez Lśniącą Sadzawkę zmarł od razu. Wszystkie pozostałe się nie ruszały, ale medyczka już czuła, jak ciężko jest się jej ruszać.
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Z tym poszło nieco lepiej, bo od razu zdechł pod naciskiem moich szczęk. Cudownie. Nie pozostało mi więc nic innego, jak tylko podejść do kolejnego ze szczurów i powtórzyć atak po raz kolejny, zapewne z podobną skutecznością, starając się przy tym nie upaść, bo sama nie czułam się już najlepiej. Na całe szczęścia szło mi w miarę sprawnie, więc liczyłam na to, że już niebawem wszystko się skończy i będę mogła wrócić do obozu i odpocząć.