Logo Artemidy
Kretowisko
Posyła Łabędziowi płaskie spojrzenie, gdy ten oświadcza, że nie ma złych intencji. Trudno go i tak o nie podejrzewać, gdyż wygląda na taką rozlazłą kluchę. Zabawnie jest obserwować, jak próbuje sobie poukładać we łbie informacje. Złoty Język mrużą oczy, nie kryjąc lekkiego rozbawienia, które jednak pozbawione jest złośliwości.
- Blissko. Njeta- nie. Nje tajmni- sa. - Kocisko na moment kładzie uszy po sobie, nieco rozdrażnione nieposłusznymi mięśniami pyska.
Na tym kończy wypowiedź. Nie lubi mówić dużo na raz, gdyż w ten sposób frustracja narasta znacznie szybciej. Jeśli Rzeczniak chce się dowiedzieć więcej, musi się trochę nagimnastykować, inaczej nie wyciągnie wiele ze złotego kota, które wyraźnie ma problemy z mówieniem.
<center><table><td><img src="https://i.imgur.com/ElZyNMn.png"></td><td>
「 I know exactly what I want and who I want to be 」
「 I know exactly why I walk and talk like a machine 」
「 I'm now becoming my own self-fulfilled prophecy 」

don't want cash, don't want card
- ̗̀ ★ want it fast, want it hard ★ ̖́-
don't need money, don't need fame
I just want to make a change

enter, ok
</td></div></table>
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Blisko. Kolejna zadziwiająca odpowiedź do kolekcji. Skoro blisko, to chyba tym bardziej powinien coś o tym wiedzieć? Rozmawiał z kotami, uważał na treningu, a mimo to nic z tego nie brzmiało znajomo. Miał wrażenie, jakby ktoś mu wyjął mózg z głowy i takiego bezmózgiego próbował czegoś uczyć. Z tą różnicą, że złotemu kocisku nieszczególnie zależało na dzieleniu się informacjami. Do tego nie mówiło dużo, co z jednej strony było dobre, bo nie przytłaczało przeciążonego pytaniami umysłu terminatora, ale z drugiej - no właśnie, miał tak wiele pytań!
- Gdzie? - zaryzykował kolejne pytanie. I na tym chwilowo zakończył; to nie przesłuchanie, przynajmniej nie chciał, by tak to wyglądało, no i mieli czas. Złoty miał problem z wypowiadaniem się, zarzucanie rozmówcy tysiącem pytań byłoby nie w porządku.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
***
Kolejny dzień, kolejny oby spokojny dzień. Pora młodych liści przyszła do klanów szybkim tempem i po zalewach nie zostało zbyt wiele śladów, a jedynie rozkwitająca roślinność. Szylkretka mogłaby przysiąc, że nigdy nie widziała aż tylu rozkwitających kwiatów, nawet pełen obieg pór temu! Całe szczęście, że roztopy nie wyrządziły aż takich szkód.
Wojowniczka dzisiaj udała się na polowanie, wraz z dwójką wspaniałych towarzyszy - terminatorem swojego przyjaciela Zbożem i znajomą Rybką. Co zabawniejsza ta miła dwójka była rodzeństwem Bawełny... Nie wiedziała jakim cudem spośród takich przyjemnych charakterów przybyła na świat ostra Bawełna, ale no... zdarza się. Cała trójka właśnie dotarła do kretowiska, które było wystarczająco daleko od rzeki, by Płotka mogła się czuć... komfortowo. Po znalezieniu dwóch zwłok i małego kociaka wojowniczka miała dość wrażeń nad wodą. Tak więc kretowisko było dobrym wyborem, a szczególnie że ilość zwierzyny była tu dość obfita!
- Chyba to dobre miejsce, by zacząć... W takim razie powodzenia! Zobaczymy, kto najwięcej złapie. - dodała zachęcająco, posyłając dwójce ciepły uśmiech, a następnie jako pierwsza kilkoma susami oddaliła się od ekipy, znikając w wysokiej trawie. Gdy uznała, że jest wystarczająco daleko, ale nie za daleko by usłyszeć alarmujące wołanie, przeszła do pozycji łowieckiej. Ostrożnie zaczęła się poruszać pod wiatr, rozglądając się dookoła, oraz mając nadzieje, że wpadnie w jej łapki coś ciekawego.
≺☉)͜͡˒ ⋊
lady, running down to the riptide
taken away to the dark side
i wanna be your left-hand man
i love you when you're singing that song
and I got a lump in my throat
'cause you're gonna sing the words w r o n g
LVL 6 15 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Rybia Łapa była już ze Zbożem nie raz na polowaniu. Towarzystwo Płotkowego Potoku w niczym jej nie wadziło. Lubiła burą szylkretkę, więc wręcz z entuzjazmem podeszła do dzisiejszego wyjścia na łowy.
- Nawzajem - odpowiedziała, gdy wojowniczka życzyła im powodzenia.
Wzięła głęboki oddech i ruszyła. Wielkie skupienie wymalowało się na jej pysku, a szylkretka uważnie śledziła wszystko co było przed nią. Wiatr wiał delikatnie w jej pysk, gdy skierowała swe kroki pod prąd. Szukała zwierzyny z pełną powagą. Czuła się jak ryba w wodzie polując.
x
|

·•● ☀ ●•·
|the sky'd be falling and I'd hold you tight
and there wouldn't be a reason why
we would even have to say goodbye
|if the world was ending
you'd come over, right?
|★ right? ★
|if the world was ending
you'd come over, right?
|r i g h t ?
✦

Obrazek

6e6cf0 ⟶ ➛
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zboże tak w sumie to nie znało Płotki, ale no nic nie stało na przeszkodzie, by iść wspólnie na polowanie, nie? A tak jakoś się załapało na wyjście akurat siostry i wojowniczki, więc wydawało jej się, że to spoko okazja jest. Miało nadzieje tylko że te wszystkie kwitnące kwiaty za bardzo jej nie rozproszą, jak będzie próbowało się skupić na polowaniu!
- Powodzenia! - rzuciło do towarzyszek, i też w kilku hopsach znalazło się dalej.
Zaczęło rozglądać się po okolicy, idąc pod wiatr i szukając zwierzyny. Miało nadzieje, że no znajdzie i upoluje coś ładnego i fajnego i smacznego. Pogoda sprzyjała, więc miało nadzieje, że szczęście też będzie!
MY DRESS IS ON FIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑

and I hurl myself, I heal myself, I drag myself
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlike a rug in the rain
and my S A I N T she is dancing
as every step I choose to take begins to
begins to set the world aflame
LVL 5 195 / 400
MedLVL 0 41 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Płotkowy Potok już chwilę po wyruszeniu poczuła kilka mieszających się ze sobą zapachów; w jednym z nich rozpoznała woń bobra, i już po chwili, o ile rzecz jasna odwróciła się w jej kierunku, ujrzała w oddali, w pobliżu szemrzącej rzeki, sylwetkę jej właściciela. Nie zwracał na nią uwagi i ona również nie musiała, mogąc ze spokojem zająć się pozostałymi zapachami. W pobliżu słyszała jakiś syk, pochodzący od zaskrońca wolno pełzającego wśród traw, niemal idealnej ofiary; natomiast trzepot skrzydeł zasygnalizował jasno wylądowanie o jakiś lisi ogon przed wojowniczką pięknej orzechówki. Na cóż by tutaj się porwać?

Płotkowy Potok: S: 14 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55
Bóbr: S: 18 | Zr: 8 | Sz: 6 | HP: 60 | W: 40

Rybia Łapa nie miała tyle szczęścia, ile jej starsza koleżanka. Ani jeden zapach nie należał do zwierzyny, za to - gdzieś w oddali ujrzała białą postać kołującego nad ziemiami ptaka. Czarne pióra na skrzydłach, czerwony dziób i nogi... Bocian wylądował dosyć daleko od niej, zdecydowanie jednak nie wydawało się możliwe, żeby w jakikolwiek sposób mogła go zaatakować, a on też nie wydawał się być zainteresowany atakowaniem jej.
Było jednak coś więcej. Szelest zaalarmował ją o pojawieniu się tutaj zwierzęcia; z zarośli przed nią wyłoniła się szara sylwetka jenota. Czy warto było go zaatakować, skoro ten jeszcze jej nie zauważył?

Rybia Łapa: S: 5 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50
Jenot: S: 15 | Zr: 8 | Sz: 8 | HP: 45 | W: 30

Najmniej szczęścia ze wszystkich miało chyba Zboże. Ledwie zdołało ruszyć przed siebie, ledwo poczuło gdzieś w pobliżu poruszenie się traw, a już pojawiła się przed nią postać borsuka, tuż przed nią, którego wielkie pazury z każdą chwilą znajdowały się bliżej. I bliżej... Nim Zboże zdążyło nawet zareagować, pazury rozcięły jej skórę na czubku głowy. Jakiś cud jednak sprawił, że cios był słaby i pozostawił jedynie stosunkowo płytkie obrażenia.

Zbożowa Łapa: S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 - 12 = 43 | W: 55
Rana 1 stopnia: głębokie, lecz nierozległe rozcięcia na czubku głowy, krwawią, -1 HP do końca walki
Borsuk: S: 25 | Zr: 12 | Sz: 7 | HP: 80 | W: 60 - 4 = 56
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮‌🇸‌́🇨‌́ 🇼‌ 🇧‌🇴‌́🇯‌ 🇼‌ 🇮‌🇲‌🇮‌🇪‌̨ 🇨‌🇮‌🇪‌🇷‌🇵‌🇮‌🇪‌🇳‌́ 🇮‌ 🇰‌🇷‌🇿‌🇾‌🇼‌🇩‌
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T

I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zboże było gotowe! Gotowe polować, znajdywać, cieszyć się przyrodą! Absolutnie NIC nie było w stanie zmienić tego nastawienia! To był piękny dzień i Zboże zamierzało to wykorzystać!!
Ale dzień chyba jednak nie lubił Zboża, bo zanim się zorientowało... Stało się coś.
- AAAAA! - krzyknęło, czując potężne uderzenie w głowę. Nie do końca ogarniało co się dzieje, zupełnie z odruchu odskoczyło do tyłu, próbując się odsunąć, by dojrzeć co w ogóle ją zaatakowało.
Najeżyło się całe, gdy do niej dotarło, że ten przeciwnik to potężny borsuk, który... Który co? No był zagrożeniem. I co teraz? Co teraz, co teraz? Mogłoby... Uciekać. Mogłoby uciekać. Ale jeśli to zrobi to co z pozostałymi? I co z innymi którzy mogą się natknąć na stworzenie? Yyyy... Cóż, jedna próba nie powinna zaszkodzić, prawda?
- POMOCY! - krzyknęło w przestworza, i nawet nie czekając na to czy Rybka i Płotka odpowiedzą rzuciło się na przeciwnika.
Zboże było małe, borsuk był duży, miał przewagę, miał możliwość właściwie wszytkiego... Po pierwsze należało pozbawić go przewagi. Zboże celowało w oczy. Chciało je uszkodzić, chciało je wydrapać. Chciało bo borsuk miał co najmniej kłopoty z samopomocą.
MY DRESS IS ON FIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑

and I hurl myself, I heal myself, I drag myself
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlike a rug in the rain
and my S A I N T she is dancing
as every step I choose to take begins to
begins to set the world aflame
LVL 5 195 / 400
MedLVL 0 41 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Spokój cisza i pięknie mieszające się ze sobą trzy zapachy świeżej zwierzyny. Pierw dostrzegła bobra, na którego obecność się dość mocno zaskoczyła, jednak widząc, że nie był chętny do walki, trochę się uspokoiła... Nie ma mowy, że samotnie zaatakuje bobra, tak więc nie chcąc naruszyć jego terenu, wojownicza zignorowała stworzenie, odwróciła się i kontynuowała swe tropienie. Niedługo po tym usłyszała również znajomy syk, a wraz z nim trzepot skrzydeł dość przeciętnego ptaka, lądującego przed nią. Zatrzymała się w miejscu, zastanawiając, na co się skusić... Za ptakami nie przepadała, wężami zresztą też, jednak orzechówka wydała się trochę ciekawszą opcją. Poza tym zaskroniec nie odleci aż tak szybko... racja? Tak więc szylkretka zgięła łapy, szykując się do skoku, jednak... W powietrzu rozległ się krzyk, krzyk przerażenia. W tej drobnej chwili serce Płotki stanęło w gardle, mrożąc wojowniczkę na krótki moment. Dopiero drugi krzyk, wołający o pomoc ją obudził. Co się stało? Drapieżnik? Samotnik? Całkowicie ignorując zwierzynę, wojowniczka wystrzeliła i najszybciej jak potrafiła, zaczęła biec do miejsca, z którego dochodziło wołanie.
Gdy dotarła na miejsce, znów o mało nie zamroziło ją z przerażenia. Borsuk, najprawdziwszy borsuk, o którym ostatnio słyszała na zgromadzeniu. A przed nim Zboże... drobne i małe Zboże walczące samotnie. Jedno potężne machnięcie tej carno-białej kupy futra i mogłoby się skończyć nie za ciekawie... Całe szczęście, że wojowniczka zdążyła. - ZBOŻE BIEGNIJ PO POMOC. SZYBKO! - rzuciła, kładąc największy nacisk na szybko. Drużynie składającej się z dwóch terminatorów i niedoświadczonej wojowniczki będzie trudno pokonać to coś bez ofiar, czy poważnych ran.
Nie marnując więcej cennego czasu, szylkretka położyła uszy i rzuciła się w stronę drapieżnika. Planowała złapać się łapami za jego kark, by następnie ugryźć go porządnie w szyje. Nie tylko chciała go zranić, ale również zwrócić uwagę na siebie, by kolejny cios nie padł na Zboże. Nie mogła pozwolić, by młody został jeszcze bardziej ranny...
≺☉)͜͡˒ ⋊
lady, running down to the riptide
taken away to the dark side
i wanna be your left-hand man
i love you when you're singing that song
and I got a lump in my throat
'cause you're gonna sing the words w r o n g
LVL 6 15 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No i wyruszyła. Jej całe ciało mrowiło w podekscytowaniu by znaleźć jakąś zwierzynę. Zamiast tego ujrzała bure cielsko jakiegoś drapieżnika. Serce stanęło jej w gardle, a sierść stanęła dęba. To czego najbardziej się obawiało właśnie się wydarzyło. Bezszelestnie zaczęła się wycofywać, tak by jenot jej nie zauważył. Już trochę się oddaliła nie mając w sumie pewności czy drapieżnik nie zdał sobie sprawy z jej obecności, gdy do jej uszu dotarł krzyk. Bolesny, przeszywający całe jej ciało. To Zboże krzyczało. Bez jakiejkolwiek trzeźwości umysłu wybiła się mocno swymi łapami by natychmiast przejść do biegu. Leciała niczym błyskawica po niebie z nadzieją, że uda jej się znaleźć na miejscu zanim wydarzy się coś tragicznego. Jej oczy rozszerzyły się w przerażeniu, gdy zobaczyła swe biedne rodzeństwo w walce z borsukiem. Drapieżnikiem tak ogromnym, że tamten sierściuch spotkany wcześniej wyglądał jak niegroźny piszczek. Nie czuła teraz strachu o samą siebie. Zrobiłaby wszystko byle tylko, żeby Zboże było całe. Bez wahania ruszyła w stronę tylnych łap borsuka chcąc jedną złapać w swe szczęki i wbić się najmocniej jak potrafiła. Ugryźć głęboko lub oderwać skórę. Tak wyglądał najlepszy scenariusz.
x
|

·•● ☀ ●•·
|the sky'd be falling and I'd hold you tight
and there wouldn't be a reason why
we would even have to say goodbye
|if the world was ending
you'd come over, right?
|★ right? ★
|if the world was ending
you'd come over, right?
|r i g h t ?
✦

Obrazek

6e6cf0 ⟶ ➛
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak Zboża: 1d10 + 2 = 4, nieudany
Przerzut: 1d10 + 2 = 11, krytyczny!
[(4d6 + 6) - (3d6 + 9)] x 1.5 = (19 - 25) x 1.5 = (-6) x 1.5

Atak Rybki:[/u] 1d10 + 2 = 3, nieudany
Przerzut: 1d10 + 2 = 6, słaby
[(4d6 + 5) - (3d6 + 9)] x 0.5 = [(17 - 18)] x 0.5 = (-1) x 1.5

Atak Płotki: 1d10 + 3 = 11, krytyczny
[(4d6 + 14) - (3d6 + 9)] x 1.5 = (28 - 20) x 1.5 = 8 x 1.5 = 12

Kogo zaatakuje borsuk?
1 - 9, atakuje Zboże
10 - 19, atakuje Płotkę
20 - 29, atakuje Rybkę

Wypada 21, borsuk atakuje Rybkę


1d10 + 2 = 9, udany
[(4d6+25) - (3d6 + 8)] = 46 - 17 = 29

Atak na ślepo:
nieparzyste - Płotka, parzyste - Zboże
Wypada 5, borsuk atakuje Płotkę


1d10 = 6, słaby
[(4d6 + 25) - (2d6 + 11)] x 0.5 = (35 - 19) x 0.5 = 16 x 0.5 = 8

Zboże, wznieciwszy alarm, rzuciło się na borsuka z zamiarem zaatakowania jego oczu. Czyn dzielny, jednak nie przyniósł owocu, jak wiele wielkich czynów: łapa zupełnie minęła się ze swoim celem. Nie lepiej poszło Rybce, która jedynie kłapnęła szczęką gdzieś obok nogi borsuka. Z całej trójki jedna Płotka coś osiągnęła, wgryzając się w kark borsuka; lecz pomimo, że wykorzystała wiele sił i zapału, nie zraniła go głęboko ani dotkliwie. Za tą zuchwałość ona i Rybka zapłaciły cenę; rozjuszony borsuk wymierzył pazurami gwałtowny cios terminatorce, zadając jej głęboką i bolesną ranę na boku. Oberwała również Płotka, po której policzku gwałtownie pociekła struga ciepłej krwi.

Rybia Łapa: S: 5 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 60 - 29 = 31 | W: 50 - 1 - 3 = 46
Rana 2 stopnia: głęboka rana na boku, krwawi, - 3 HP w pierwszej kolejce i po -2 HP do końca walki
Przerzuty: 1/1
Płotkowy Potok: S: 14 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 75 - 8 = 67 | W: 55 - 1 - 3 = 51
Rana 1 stopnia: płytkie rozcięcie na lewym policzku, krwawią, -1 HP do końca walki
Zbożowa Łapa: S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 43 - 1 = 42 | W: 55 - 3 = 52
Rana 1 stopnia: głębokie, lecz nierozległe rozcięcia na czubku głowy, krwawią, -1 HP do końca walki
Borsuk: S: 25 | Zr: 12 (9) | Sz: 7 (4) | HP: 80 - 12 = 68 | W: 56 - 3 - 3 = 50
Statystyki obniżone ze względu na walkę 1:3
Rana 1 stopnia: rana na karku, krwawi, -1 HP do końca walki
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮‌🇸‌́🇨‌́ 🇼‌ 🇧‌🇴‌́🇯‌ 🇼‌ 🇮‌🇲‌🇮‌🇪‌̨ 🇨‌🇮‌🇪‌🇷‌🇵‌🇮‌🇪‌🇳‌́ 🇮‌ 🇰‌🇷‌🇿‌🇾‌🇼‌🇩‌
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T

I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie wyszło. Nie wyszło w najmniejszym stopniu. Nawet nie trafiło w borsuka, który przecież był tak duży. Zamiast tego przybiegły dwa pozostałe koty, co skończyło się dla nich źle. Jak tak mogło się stać? Jak tak Zboże mogło dać się zaskoczyć? Dlaczego szło tak źle? Nie chciało zawinić, nie chciało dać się zabić ani reszty dać zabić. Płotki by nie żałowało, bo nawet jej nie znało, ale Rybka? Rybka była tą jedną jedyną siostrą którą lubiło! Nie mogło dać Rybce umrzeć przez głupiego borsuka!
Odskoczyło od borsuka. Odskoczyło od reszty. Płotka krzyczała by biec po pomoc. Tak, powinno to zrobić jak najszybciej i przyprowadzić kogoś silnego. Pożara, albo innego wielkiego wojownika!! Tak!! To był plan!!
Absolutnie spanikowane Zboże wzięło nogi za pas i zaczęło uciekać w kierunku obozu, by przyprowadzić kogoś, kto mógłby pomóc.
MY DRESS IS ON FIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑

and I hurl myself, I heal myself, I drag myself
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlike a rug in the rain
and my S A I N T she is dancing
as every step I choose to take begins to
begins to set the world aflame
LVL 5 195 / 400
MedLVL 0 41 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Udało jej się wbić w kark... jakoś. Choć szylkretka musiała przyznać, że skórę to miało dość twardą! Ta drobna chwila triumfu nie trwała długo, bo borsuk zamachnął się łapą i dość porządnie przejechał po jej policzku, na co wojowniczka syknęła i zmuszona wypuściła drapieżnika ze swoich objęć, odskakując trochę w bok. Serce jej tak okropnie waliło, a w żyłach płynęła adrenalina, dlatego prócz początkowego bólu nie przejęła się aż tak tą drobną raną. Choć musiała przyznać, że się bała, tak panicznie bała. Rzuciła krótkie spojrzenie na towarzyszy, Zbożu nic nie było natomiast Rybka... U niej sytuacja nie wyglądała za ciekawie. Nie przyjrzała się długo jej ranom, ale lecąca z nich krew wystarczyła, by Płotka wreszcie ogarnęła, przed jak wielkim niebezpieczeństwem stoją. Na szczęście Zboże posłuchało się jej i pobiegło po pomoc i... Oh gwiezdni, oby do jego powrotu Rybka wytrzymała!
Spróbowała wykonać ten sam atak, co przed chwilą Zboże. Wyskoczyła i pazurami wycelowała w oczy drapieżnika. Chciała skupić na sobie całą uwagę, bo jeszcze jeden taki cios i dla Rybki mogło się to źle, oj bardzo źle skończyć...
≺☉)͜͡˒ ⋊
lady, running down to the riptide
taken away to the dark side
i wanna be your left-hand man
i love you when you're singing that song
and I got a lump in my throat
'cause you're gonna sing the words w r o n g
LVL 6 15 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jej szczęki zacisnęły się na powietrzu. Sytuacja była beznadziejna, najbardziej i tak martwiła się o Zboże. Nie minęła chwila a przed sobą ujrzała wielką borsuczą łapę. Nie miała nawet jak uniknąć ataku. Pazury drapieżnika wbiły się w jej skórę na boku, pozostawiając głęboką ranę. Przez jej ciało przeszedł dreszcz, a ból rozpromienił się po całym jej boku. Warknęła w złości. Jej wzrok jednak powędrował ku rudej, by zobaczyć czy wszystko z rodzeństwem dobrze. Posłuchało się Płotki i pobiegło po pomoc ku jej uldze. Nie mogła jednak się zastanawiać. Muszą walczyć. Sytuacja nie wyglądała ciekawie, a nawet nie patrzyła się na swoją ranę, z której sączyła się intensywnie krew. Ugięła swe kruche łapy by wyskoczyć w stronę boku borsuka. Chciała wbić się pazurami w jego skórę i pozostawić jakieś chociaż zadrapanie.
x
|

·•● ☀ ●•·
|the sky'd be falling and I'd hold you tight
and there wouldn't be a reason why
we would even have to say goodbye
|if the world was ending
you'd come over, right?
|★ right? ★
|if the world was ending
you'd come over, right?
|r i g h t ?
✦

Obrazek

6e6cf0 ⟶ ➛
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
don't mind me, ale to mój prywatny soundtrack

Atak Płotki: 1d10 + 3 = 4, nieudany
Przerzut 1: 1d10 + 3 = 4, nieudany
Przerzut 2: 1d10 + 3 = 4, nieudany
Przerzut 3: 1d10 + 3 = 5, słaby

[(4d6 + 14) - (3d6 + 10)] x 0.5 = (31 - 18) x 0.5 = 13 x 0.5 = 6.5, zaokrąglamy w dół - 6

[i]Atak Rybki:
1d10 + 2 = 10, krytyczny!

[(4d6 + 5) - (3d6 + 10)] x 1.5 = (13 - 16) x 1.5 = (-3) x 1.5

Kogo zaatakuje borsuk?
Parzyste - Płotkę, nieparzyste - Rybkę
Wypada 9, atakuje Rybkę

Atak borsuka: 1d10 + 2 = 10, krytyczny!

[(4d6 + 25) - (3d6 + 8)] x 1.5 = (44 - 21) x 1.5 = 23 x 1.5 = 34.5, zaokrąglamy w górę - 35

Atak borsuka na ślepo: 1d10 = 10, krytyczny!

[(4d6 + 25) - (2d6 + 11)] x 1.5 = (39 - 18) x 1.5 = 21 x 1.5 = 31.5, zaokrąglamy w górę, 32

Płotka rzuciła się dzielnie w stronę borsuka, celując w jego oczy; cios ten nie tylko zostawił na pysku borsuka kolejne skaleczenia, ale i zapewne odwrócił jego uwagę od uciekającego Zboża, które wymknęło się spomiędzy pazurów potwora i rzuciło na poszukiwanie pomocy. Oby się udało, oby się powiodło wszystko! Wojowniczka zapłaciła za ten promyk nadziei wysoką cenę. Z dzikim rykiem borsuk grzmotnął swoimi wielkimi pazurami w gardło atakującej go kocicy, zostawiając jej głębokie i poważne rany. Czy było to warte odwrócenia uwagi od młodszego kota biegnącego po pomoc, która mogła nie nadejść na czas, spóźnić się, nie zdołać ocalić żadnego z walczących kotów?...

O ile Płotka cierpiała z pewnością bardzo, to Rybka... Rybka, chociaż ranna i krwawiąca, rzuciła się odważnie na atakującego borsuka. Gdyby zdołała do niego dotrzeć, z pewnością dokonałaby wielkiego dzieła; nim jednak zdołała go trafić, i ją dosięgły długie pazury. Gwałtowny, silny cios. Niesprawiedliwie gwałtowny, niesprawiedliwie silny, niesprawiedliwie wymierzony właśnie w nią. Niesprawiedliwie był tak potężny, że rozdarł jej tętnicę szyjną, niesprawiedliwie to właśnie jej krwią spłynęła świeża, jasna trawa Pory Młodych Liści. Uderzenie rzuciło nią o ziemię niczym szmacianą lalką, czego Rybia Łapa może już nawet nie czuła. Czy miała to być hekatomba dla żądnych krwi Gwiezdnych, ofiara za ocalenie Klanu Rzeki, chwalebne poświęcenia, czy po prostu pech? Krótkie, młode i pełne potencjału życie dobiegło końca tak, jak przekwitają pierwiosnki - kwitnące szybko i równie szybko więdnące, umierające, nim zobaczą po raz pierwszy piękno letniego nieba.

Rybia Łapa: S: 4 (5) | Zr: 6 (8) | Sz: 5 (7) | Zm: 4 (6) | HP: 31 - 3 - 35 = -7 | W: 46 - 3 = 43
Rana 2 stopnia: głęboka rana na boku, krwawi, - 3 HP w pierwszej kolejce i po -2 HP do końca walki
Od następnej tury wszystkie statystyki spadają o 1/4 ze względu na utratę HP
Przerzuty: 1/1
Pożegnała łez padół :(((

Płotkowy Potok: S: 14 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 67 - 1 - 32 = 34 | W: 51 - 3 = 48
Przerzuty: 3/3
Rana 1 stopnia: płytkie rozcięcie na lewym policzku, krwawią, -1 HP do końca walki
Rana 3 stopnia: głęboka, krwawiąca rana na gardle, - 5 HP w następnej turze, - 3 HP do końca walki
Od następnej tury obniżenie statystyk z uwagi na spadek HP

Zbożowa Łapa: S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 42 - 1 = 41 | W: 52
Rana 1 stopnia: głębokie, lecz nierozległe rozcięcia na czubku głowy, krwawią, -1 HP do końca walki

Borsuk: S: 25 | Zr: 12 (10) | Sz: 7 (5) | HP: 68 - 1 - 6 = 61 | W: 50 - 4 - 4 = 42
Statystyki obniżone ze względu na walkę 1:2
Rana 1 stopnia: rana na karku, krwawi, -1 HP do końca walki
Rana 0 stopnia: zadrapanie na pysku, nie krwawi
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮‌🇸‌́🇨‌́ 🇼‌ 🇧‌🇴‌́🇯‌ 🇼‌ 🇮‌🇲‌🇮‌🇪‌̨ 🇨‌🇮‌🇪‌🇷‌🇵‌🇮‌🇪‌🇳‌́ 🇮‌ 🇰‌🇷‌🇿‌🇾‌🇼‌🇩‌
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T

I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wystarczyła jedna krótka chwila, jedno uderzenie. Chwila oszałamiającego bólu, by już po chwili nie czuć nic, ani zapachu krwi, ani słabości. To wszystko dla Rybki minęło, teraz wystarczyło tylko otworzyć oczy.
Wysoka kocica stała przy leżącej koteczce, pomiędzy nią a borsukiem, jakby chciała bronić terminatorki nawet po śmierci. Futro Pliszki przetkane było gwiazdami. Córa Kukułki nawet po śmierci zachowała swoje naderwane ucho.
- Wsdań Rybia Łapo i nie oglądaj się za siebie.
Martwe ciało kocicy nie było miłym widokiem i mogło być nieco szokujące dla kogoś, kto dopiero co przeszedł na drugą stronę. Zielonooka posłała kotce dumny uśmiech. Ryba była dużo młodsza od Pliszki, ale zrobiła to co należało. Chroniła Klan, chroniła rodzinę. Gwiezdna przez chwile się zawahała. Pierwszy raz to ona robiła za przewodnika dla nowego gwiezdnego. Odrobinę się stresowała, ale była też podekscytowana, może będzie mogła sprowadzać więcej kotów do Gwiezdnego Klanu? Zwłaszcza że młodsza mogła jej nie znać. 
- Jesdem Osdra Łapa. Do co zrobiłaś, było świedne, chroniłaś swoją rodzinę, najlepiej jak umiałaś. Mam więc den zaszczyd zaprosić cię na srebrną skórkę Rybia Łapo jako prawdziwą rzeczniaczkę.
Czarno-biała była skłonna poprowadzić młodszą wprost na srebrną skórkę, coś jej jednak podpowiadało, że kocica może zechcieć zaczekać i zobaczyć co się jeszcze stanie. Pliszka sama by to zrobiła jeśliby chodziło o któreś z jej rodzeństwa.
» Girls love g i r l s and boys «
And NEVER did i think that I
Would be caught in the way you got m e
But girls love girls and boys
And l o v e is NOT a choice
LVL 3 10 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości