Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Gdy większość kotów podczas dorastania w pewnym momencie nagle wystrzeliwuje wysokością i jest o wiele wyższych niż wcześniej, Poziomka została prawie tak samo niska i drobna co wcześniej. Jej łapki nadal są krótkie i chude jak jakieś patyki, żebra nadal są widoczne gołym okiem, a rudy ogon jak był cienki i nieproporcjonalnie długi do ciała, tak i został. Jedyna rzecz która zauważalnie się w niej zmieniła to jej pyszczek. Wydaje się on trochę chudszy, przez co uszy bardziej się rzucają w oczy i wydają się trochę większe niż są w rzeczywistości.
Jeżeli kiedyś podszedłbyś do Poziomki i niespodziewanie się o coś spytał, ta od razu by została sparaliżowana strachem i nie ruszyłaby się z miejsca dopóki byś nie odszedł. A teraz? Teraz może i za szybko ci nie odpowie, jednak rezultaty walki Poziomki ze swoim strachem widać już gołym okiem. Mimo to nadal posiada ona problemy z układaniem normalnie brzmiących zdań i przy tym się często zacina. Na szczęście takie zacinanie się u niej trwa zaledwie sekundy i występuje coraz to rzadziej.
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Pewnie, możesz już zakładać konto i pisać KP.
Tak, wpisałam od razu wiek na koniec stycznia.
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Jaszczurka jest bardzo urodziwą kotką. Jest drobnej budowy, a po długich łapach już można zauważyć, iż wzrostem raczej wdała się w ojca, niż w Mysi Krok. Jej smukłe ciałko pokrywa przylegające, gęste, aczkolwiek krótkie, rdzawe futro. Jednak nie jest to ot, zwykły rudzielec! Od czoła aż po sam koniec ogona ciągnie się czarna pręga, od której w dół futro robi się coraz bardziej jasne. Jeśli chodzi o mordkę - widnieją na niej dwa wielkie, intensywnie zielone ślepia, a niżej ciemno-brązowy, prawie wpadający w czerń nos. Na szyi i pyszczku można zobaczyć beżowe znaczenie.
Patrząc na Jaszczurkę można stwierdzić, iż jest ona bardzo czarującym kociakiem. Pełno w niej energii i dobrego humoru, stara się pomagać rodzeństwu, kiedy mają z czymś problem lub pocieszać, gdy któreś złapie gorszy humor, jednak... W większości są to tylko pozory. Tak naprawdę córka Bukowej Kory jest uparta, nietolerancyjna i strasznie arogancka. Lubi dominować i mieć nad innymi kontrolę. Dba tylko i wyłącznie o swój rudy zadek, chcąc zrobić dobre wrażenie i owinąć sobie rzeczniaków wokół paluszka. Nie znaczy to jednak, że jej ''prawdziwa strona'' to same wady, bowiem kotka ma niesamowicie silną wolę, charyzmę oraz potrafi strategicznie myśleć, co pewnie nieraz przyda jej się w przyszłości.
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Pewnie, wpisałam Płomień jako konto w trakcie adopcji, możesz już pisać KP c:
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Jest mała i drobna. Znajduje się w dolnej granicy wzrostu kotek w tym klanie. Posiada krótkie, jasnorude futerko, pokryte ciemniejszymi, klasycznymi pręgami. Pod tym futerkiem skrywa smukłe, chude ciałko, pod którym prześwitują żebra, oraz ledwo widoczne mięśnie. Jej pyszczek jest okrągły i krótki, a na jego końcu widoczny jest różowy nosek. Nad nim widoczne są żółte, duże oczy. Na krańcu głowy posiada długie uszka. Ma strasznie długie i gęste białe wąsy. Przy pyszczku i oczkach jej sierść jest jaśniejsza. Podobnie, chociaż nie tak widoczne przejaśnienia są również na jej klatce piersiowej, brzuchu, oraz wewnętrznej części ud. Jej futerko jest wiecznie zadbane, ponieważ bardzo o nie dba; uważa że jakoś trzeba się prezentować!
Jest typowym introwertykiem. Uwielbia siedzieć sama i po prostu myśleć, obserwować otoczenie. Jednak, jak każdy, czasem potrzebuje obecności innego kota. Jest ona kotką mało rozmowną, wręcz ociekającą nieśmiałością, dopóki kogoś bliżej nie pozna. Zazwyczaj jest optymistką - stara się widzieć wszystko w różowych barwach. Jest bardzo empatyczna. Na pewno chętnie wysłucha i służy jako ostoja do wypłakania się. Jest bardzo niecierpliwa, co ma swoje ujście między innymi w jej czynach - zbytnio się spieszy i robi niektóre rzeczy niedokładnie. Nie ma również idealnej pamięci i często zdarza jej się niektórych rzeczy po prostu zapominać. Jest również niezdarna. Szybko się denerwuje porażkami, ponieważ towarzyszyły jej od kiedy pamięta. Bardzo bierze do siebie wszelkie złe słowa na jej temat. Zazwyczaj jest pełna energii, ale lubi czasami powylegiwać się i nic nie robić przez pół dnia. Szybko się przywiązuje. Nie jest w stanie nic na to poradzić, ale praktycznie każdy, kogo pozna, od razu jest jej przyjacielem. Jest również nieco strachliwa. Jakby przyszło co do czego niewątpliwie prędzej wybrałaby ucieczkę, niż walkę, ponieważ bałaby się co z takiej walki może wyniknąć. Widać u niej typowy brak odwagi również w kontaktach z innymi; czasami zbytnio stresuje się rozmowami, co często widać po tym, że odwraca wzrok, owija ogon dookoła przednich łap, czy cofa uszy.
Mistrz: Polny Chwast Płeć: kocur Matka: Wrzosowa Ścieżka Ojciec: Okopcone Źdźbło Partner: Jeszcze nie :P
Szczawiowa Łapa dużo podrósł, co nie oznacza jednak, że jest większy od swoich rówieśników. Można powiedzieć, że się nie wyróżnia, nadal jest średniego wzrostu. O ile ogon się nie zmienił fo futro już tak, może nie jest już takie puchate, ale cały czas jest długie, to się nie zmieniło. Oczy nabrały intensywnego koloru zielonego, pod skórą coraz wyraźniej rysują się mięśnie. Nie zmienia to jednak faktu, że siła nie jest jego największym atrybutem, jest nim bardziej szybkość.
Entuzjazm Szczawiowej Łapy zdecydowanie nie osłabł, a można nawet zaryzykować stwierdzenie, że wzrósł. Teraz kocur chce go wykorzystać by poznać tajniki wojowniczego życia, ma zamiar przykładać się do treningów jak tylko może, by zostać jak najlepszym wojownikiem. Nabrał natomiast trochę dystansu w poznawaniu nowych kotów, co nie zmienia faktu, że dalej jest bardzo otwarty na nowe znajomości. Może i nie chodzi po obozie, zaczepiając wszystkich członków klanu, ale nadal ma zamiar poznawać nowych przyjaciół, i nawiązywać nowe znajomości. Lubi rozmawiać, a już szczególnie zacieśniając więzi, ze znanymi mu już kotami. Nadal chce pomagać, a już szczególnie członkom swojego klanu, uodpornił się też trochę na mróz – nie zwraca zbytnio uwagi na pogodę, co nie znaczy, że woli spać na ciepłym posłaniu, niż marznąć na dworze.
Mógłbym prosić o puste konto w kc?
codziennierano, zanimsię umyję 》kłaniamsię niebu dziękując, że żyję 《 po cotuględzić - prawdajest taka żeświat jest dla mnie, a jajestem dla świata mamy się ku sobie - świat i ja!
Wysoka (jedna z najwyższych w Cieniu, jak nie w całym lesie), dobrze zbudowana, długowłosa ruda pointka o głębokich, niebieskich oczach. | KP
Co kryje się pod powłoką powagi i lodowatym spojrzeniem? Równie zimny i twardy charakter, można by rzec, choć wcale nie do końca. Płomykówka nie jest dobrym towarzystwem, jeśli szuka się kogoś do dobrej zabawy i pogaduszek. Chociaż potrafi mówić całkiem dużo i tłumaczyć całkiem dobrze, kiedy jest taka potrzeba, na ogół woli się za wiele nie odzywać. Ogranicza się do zwięzłych komunikatów i prostych przekazów, a przy rozmowach zwykle ma jakiś konkretny cel. Jaki? Najczęściej dowiedzenie się czegoś. Uwielbia badać i testować koty, zbierając informacje i tworząc sobie w głowie ich obraz. Nigdy nie wiadomo w końcu, kiedy i jaka wiedza mogłaby jej się przydać. Zadanie to ułatwia z pewnością fakt, że Płomykówkowy Lot jest kocicą inteligentną, która szybko się uczy i z łatwością zapamiętuje rzeczy. O sobie stara się mówić jak najmniej, często w niejasny sposób, pozostawiając wiadomości do odczytania między wersami. Nie czuje się komfortowo z rozmawianiem o sobie otwarcie. Uważa, żeby nie okazać niczego, co można by naznaczyć jako jej słabość i wykorzystać. Bardzo dba o swoją opinię, stąd też zwraca uwagę na każdy detal. Szczególnie ukrywa swoje uczucia. Traktuje je jak największą słabość, więc zazwyczaj nie da się wyczuć ich w jej głosie czy zobaczyć na jej pysku, chyba że celowo daje innym coś odczytać. | KP
<table><td><br>if everynightI goto sleepknowing<br>that.I.gave.everything.that.I<br><br>.............「HADTOGIVE」<br><br>≡then it's allI could'veasked for≡<br>I've.been.standing.u p.beside <br>e v e r y t h i n gI'veeversaid, but<br><br>OH,IT'SSATURDAYNIGHT,YEAH </td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
Mistrz: Polny Chwast Płeć: kocur Matka: Wrzosowa Ścieżka Ojciec: Okopcone Źdźbło Partner: Jeszcze nie :P
Szczawiowa Łapa dużo podrósł, co nie oznacza jednak, że jest większy od swoich rówieśników. Można powiedzieć, że się nie wyróżnia, nadal jest średniego wzrostu. O ile ogon się nie zmienił fo futro już tak, może nie jest już takie puchate, ale cały czas jest długie, to się nie zmieniło. Oczy nabrały intensywnego koloru zielonego, pod skórą coraz wyraźniej rysują się mięśnie. Nie zmienia to jednak faktu, że siła nie jest jego największym atrybutem, jest nim bardziej szybkość.
Entuzjazm Szczawiowej Łapy zdecydowanie nie osłabł, a można nawet zaryzykować stwierdzenie, że wzrósł. Teraz kocur chce go wykorzystać by poznać tajniki wojowniczego życia, ma zamiar przykładać się do treningów jak tylko może, by zostać jak najlepszym wojownikiem. Nabrał natomiast trochę dystansu w poznawaniu nowych kotów, co nie zmienia faktu, że dalej jest bardzo otwarty na nowe znajomości. Może i nie chodzi po obozie, zaczepiając wszystkich członków klanu, ale nadal ma zamiar poznawać nowych przyjaciół, i nawiązywać nowe znajomości. Lubi rozmawiać, a już szczególnie zacieśniając więzi, ze znanymi mu już kotami. Nadal chce pomagać, a już szczególnie członkom swojego klanu, uodpornił się też trochę na mróz – nie zwraca zbytnio uwagi na pogodę, co nie znaczy, że woli spać na ciepłym posłaniu, niż marznąć na dworze.
codziennierano, zanimsię umyję 》kłaniamsię niebu dziękując, że żyję 《 po cotuględzić - prawdajest taka żeświat jest dla mnie, a jajestem dla świata mamy się ku sobie - świat i ja!
Mistrz: Króliczy Sus Płeć: kocur Matka: Cebulowa Skórka Ojciec: Źdźblasty Chwast Trwałe urazy: ślady po pazurach na prawym policzku, mała blizna pod futrem na piersi
Mistrz: Króliczy Sus Płeć: kocur Matka: Cebulowa Skórka Ojciec: Źdźblasty Chwast Trwałe urazy: ślady po pazurach na prawym policzku, mała blizna pod futrem na piersi
Bury ogromy kocur z białymi znaczeniami i charakterystyczną plamę nad nosem.
Zapraszam do karty postaci
Barania Łapa (GK)
Dzień doberek czy mogę poprosić o Mokradło? Zgodę mam uwu
This ain't asong for the broken hearted
No silentprayer for the faith departed I ain't gonna be just a face in the crowd
You're gonna hear my voice When I shout itout loud
IT'S MY LIFE
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
skoro jaśmin już jest w trakcie adopcji od 2 tygodni, a user nie logował się od tygodnia, to może już wrócić, I guess?
bo... jestem chętna na jego miejsce >D zgodę mam!
Jest mała i drobna. Znajduje się w dolnej granicy wzrostu kotek w tym klanie. Posiada krótkie, jasnorude futerko, pokryte ciemniejszymi, klasycznymi pręgami. Pod tym futerkiem skrywa smukłe, chude ciałko, pod którym prześwitują żebra, oraz ledwo widoczne mięśnie. Jej pyszczek jest okrągły i krótki, a na jego końcu widoczny jest różowy nosek. Nad nim widoczne są żółte, duże oczy. Na krańcu głowy posiada długie uszka. Ma strasznie długie i gęste białe wąsy. Przy pyszczku i oczkach jej sierść jest jaśniejsza. Podobnie, chociaż nie tak widoczne przejaśnienia są również na jej klatce piersiowej, brzuchu, oraz wewnętrznej części ud. Jej futerko jest wiecznie zadbane, ponieważ bardzo o nie dba; uważa że jakoś trzeba się prezentować!
Jest typowym introwertykiem. Uwielbia siedzieć sama i po prostu myśleć, obserwować otoczenie. Jednak, jak każdy, czasem potrzebuje obecności innego kota. Jest ona kotką mało rozmowną, wręcz ociekającą nieśmiałością, dopóki kogoś bliżej nie pozna. Zazwyczaj jest optymistką - stara się widzieć wszystko w różowych barwach. Jest bardzo empatyczna. Na pewno chętnie wysłucha i służy jako ostoja do wypłakania się. Jest bardzo niecierpliwa, co ma swoje ujście między innymi w jej czynach - zbytnio się spieszy i robi niektóre rzeczy niedokładnie. Nie ma również idealnej pamięci i często zdarza jej się niektórych rzeczy po prostu zapominać. Jest również niezdarna. Szybko się denerwuje porażkami, ponieważ towarzyszyły jej od kiedy pamięta. Bardzo bierze do siebie wszelkie złe słowa na jej temat. Zazwyczaj jest pełna energii, ale lubi czasami powylegiwać się i nic nie robić przez pół dnia. Szybko się przywiązuje. Nie jest w stanie nic na to poradzić, ale praktycznie każdy, kogo pozna, od razu jest jej przyjacielem. Jest również nieco strachliwa. Jakby przyszło co do czego niewątpliwie prędzej wybrałaby ucieczkę, niż walkę, ponieważ bałaby się co z takiej walki może wyniknąć. Widać u niej typowy brak odwagi również w kontaktach z innymi; czasami zbytnio stresuje się rozmowami, co często widać po tym, że odwraca wzrok, owija ogon dookoła przednich łap, czy cofa uszy.
Świerk ma długie, bure futro, które przez czarne tygrysie pręgi w pewnych miejscach wydawało się nieco ciemniejsze. Od czoła aż po czubek ogona szedł szeroki czarny pas, który zwężał się znacznie tylko na karku. Odchodziły od niego pręgi, niczym żebra od kręgosłupa. Ich zagęszczenie zwiększało się przy łokciach przednich łap, tworząc tam czarne plamy. Kolor czarny pojawiał się także na czubkach uszu, obramowaniu nosa oraz oczu. Od czoła przez kryzę na szyi, pierś i brzuch mieściła się biel, która pokrywała także większą część przednich łap (prawie po same łokcie) oraz stopy tylnych. Mostek nosa pokrywała brązowo-szarawa plama. Nos był ciemnobrązowy, a obok niego po lewej stronie na pyszczku znajdowała się mała ciemna plamka, przypominająca ludzki pieprzyk. Długie wąsy są w pełni białe. Oczy kocura są nieco skośne, przeszywająco zielone z przebłyskami żółci.
Świerk do wszystkiego podchodził dość sceptycznie i raczej przyjmował czarniejszy scenariusz nauczony swoim przykładem, gdy mówiono mu, że wkrótce wyzdrowieje. Dodatkowo przez ciągłe różnorakie dolegliwości stał się zrzędliwym i sarkastycznym kocurem. Ładna pogoda? Ehh, słońce świeci za mocno, a ćwierkanie ptaków jest uciążliwe. Pada deszcz? Brudno, zimno i mokro. W narzekaniu mógłby dorównać starszyźnie, a nie pomagało to, iż kocurek cierpiał stale na światłowstręt. Po matce odziedziczył lenistwo oraz skłonność do kombinowania. Wszystko, co wymagało od niego jakiegoś wysiłku, uznawał za uciążliwe i niepotrzebne, a gdyby nie nuda i smętna atmosfera, może i by polubił przesiadywanie w lecznicy. Po urwaniu kontaktów Lekkiego Kroku z rodziną jednak nabawił się panicznego strachu przed samotnością i zawsze musiał przebywać niedaleko innego kota. Nie należał też do bardzo gadatliwych kotów, a jak już się odzywał, to przeważnie zrzędził, krytykował albo stękał, że coś go boli lub się nudzi. I chociaż nie zbudował silnych relacji z rodzicami, to jednak przebywanie przez tak długi okres czasu w Wydrążonym Pniu uwrażliwił go na cierpienie innych, nawet jeśli nie zawsze to pokazywał. Miał miękkie serce i zawsze chciał jakoś pomóc, szczególnie młodszym od niego samego.
Wieczór[S], Pietruszkowa Łapa[C],
witam
jestem zainteresowana adopcją pustego konta na miejsce Pogłos