Księżyce: 32 Mistrz: Kwaśna Grubaśna czy jak jej tam Klacz Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: Śmierdzący Śledź [NPC] Ojciec: Śmierdzący Śledź [NPC] i Monte Christo [NPC] Rodzic: Śmierdzący Śledź [NPC]
Księżyce: 32 Mistrz: Kwaśna Grubaśna czy jak jej tam Klacz Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: Śmierdzący Śledź [NPC] Ojciec: Śmierdzący Śledź [NPC] i Monte Christo [NPC] Rodzic: Śmierdzący Śledź [NPC]
budowa standardowa | długie futro | bimetaliczny niebieski szylkret | pręgowanie dzikie | biel pokrywa całego kota oprócz wewnętrznego palca lewej przedniej łapy | błękitne oczy
Ulubieniec nauczycieli, który bije inne dzieci, gdy dorośli nie patrzą.
Nick konta: Krwista Łapa Obecna grupa: nieaktywni Docelowa grupa: Wicher Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-10954.html Opis aktualizacji: nawracające przeziębienia, jedni powiedzą, że słaba odporność, drudzy powiedzą, że idzie w ślady Śmierdzącego Śledzia by unikać obowiązków, a Krwinka po prostu chciałaby już żeby skończyły te mrozy, bo niepoważnie wygląda z cieknącym nosem
Księżyce: 64 Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat Płeć: kotka Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC] Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC] Partner: jeszcze czego Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę (-1 do statystyk); blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie
Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem wychudzona kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
Już wiele razy zdawało się, że kurtyna opadnie na dobre. Już wiele razy śmierć zaglądała jej wprost w oczy. Już wiele razy stała jedną nogą w grobie. I równie wiele razy rozpoczynał się kolejny akt, a Pomurnik wymykała się mniej lub bardziej brawurowo grabarzowi spod łopaty, odnalazłszy w sobie zaskakujące pokłady przedsiębiorczości, która pcha ją do walki o przeżycie na złość wszystkim zazdrośnikom. Obdarzono ją ostrym językiem, który kole humorem czarniejszym niż futerko właścicielki, przy tym niezbyt wyszukanym i brutalniej cynicznym, niż kiedykolwiek; niemniej jednak Pomurnik ma na tyle samokontroli, że potrafi powstrzymać się od obsypywania wszystkich swoimi złośliwościami, zwłaszcza w chwilach brzemiennych w skutki. Pesymistka z lubością narzekająca na dosłownie wszystko wokół, a przy tym sceptyk, który kwestionuje niemal każdą kwestię metafizyczną i niematerialną.
Nick konta: Pyląca Jabłoń Obecna grupa: Zaginieni Docelowa grupa: Samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-10130.html Opis aktualizacji: po ostrej kłótni ze Śpiewającym Raniuszkiem, która wygarnęła mu, co myśli o jego współpracy z Psią Gwiazdą, Niepylak zniknął z terenów Klanu i błąkał się po świecie bez celu
Księżyce: 46 Mistrz: Wędrujące Światła -> Świerkowa Igła Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: Żbikopręga || biol. Misia Ojciec: Klekoczący Bocian || biol. nie wiadomo Partner: relacja urojona. Trwałe urazy: 1) urwany ogon (została może 1/4 od nasady) i lekko wystający kikut po ataku psa || -2 do Zręczności (już odjęte w statystykach!)
2) postrzępione prawe ucho, urwany czubek
Europejski typ pyska | przytyła nieco! | nieznacznie niższa od przeciętnej | niebiesko-kremowy szylkret | pręgi tygrysie na kremowych plamach | heterochromia (prawe niebieskie, lewe zielone) | długofutra | uszy typu curl | biel w dolnych partiach ciała, także na pysku (policzek+pod oczami) i łapach, brak bieli na ogonie | króciutki ogon-kikut | postrzępione prawe ucho
Obecny mood: WICHER WRUMĆ
Gołębia Łapa bardzo by chciała wrócić do domu. Po ataku psa i porwaniu przez Dwunoga ma dość Osiedla i próbuje po prostu przeżyć. Będzie potrzebowała czasu, aby zmienić swój tryb życia na bardziej spokojny, póki co żyjąc adrenaliną.
Bajeczna Łapa[KG/nkt]
Skrzypiąca Łapa [GK/KRz]
Nick konta: Gołębia Łapa Obecna grupa: zaginieni Docelowa grupa: samotnik Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-10649-po...#pid505114 Opis aktualizacji: Gołębia Łapa chorowała, ku własnej zgrozie. Kiedy poczuła się trochę lepiej, ruszyła na patrol, na którym capnął ją wściekły pies, kiedy oddaliła się nieco od reszty. Jego dalszy atak powstrzymał Dwunóg, który wyprowadzał wspomnianego psa, po czym wziął Gołąb i zawiózł na koci SOR. Straciła większość ogona, ale poza tym wszystko się zagoiło. Uciekła przy pierwszej lepszej okazji od Dwunogów, raniąc z kolei ucho w pośpiechu o wystające pręty w płocie, przez co jest postrzępione. Teraz szuka drogi powrotnej do Klanu Wichru.
Jeśli byłaby możliwość to podmieniłabym Bajeczną Łapę na zaginioną (wyruszyła na przygodę życia, zgubiła się, zaginęła, she gone), żeby mieć tylko jedną postać aktywną
xx⋆。゚☁︎ 。⋆。 ゚☾ ゚。⋆ Dla twegozdrowia życiabymnieskąpił Po twąspokojnośćdopiekiełbym zstąpił xx-;Choć śmiałejżądzyniemaw sercu mojem;- xxxxBymbyłdla ciebiezdrowiemi pokojem Iznowusobiepowtarzampytanie: xxxxxCzytojestprzyjaźń? xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxCzytojestkochanie? x x xixxTrawa Stream xxiFabuły: 0/6 [x.xx.xxxx]
dość wysoka, umięśniona i lekko okrągła. krótkie czarne futro z bielą na brodzie, szyi, brzuchu i łapach. oczy o intensywnie złotej barwie. brak połowy ogona, długa blizna wzdłuż kręgosłupa i lekkie rozcięcie na lewym uchu.
głośna. dużo krzyczy, jeszcze więcej gada. wesoła, towarzyska, ciekawska, zapominalska, emocjonalna. nie jest najostrzejszym pazurem w łapie. fanatyczka robactwa. głośna.
Nick konta: Kawkowy Wzlot Obecna grupa: zaginieni Docelowa grupa: samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-10071.html Opis aktualizacji: pies ją poturbował, potem zabrali ją dwunożni, aż w końcu uciekła
Księżyce: 29 Płeć: kotka Matka: Stardenburdenhardenbart Ojciec: Wierzba Trwałe urazy: Blizny po pazurach jastrzębia po lewej stronie ciała - od policzka, przez urwane ucho, po dół szyi. || Kastracja
Księżyce: 29 Płeć: kotka Matka: Stardenburdenhardenbart Ojciec: Wierzba Trwałe urazy: Blizny po pazurach jastrzębia po lewej stronie ciała - od policzka, przez urwane ucho, po dół szyi. || Kastracja
Pisklę zapowiadała się na naprawdę urodziwego ptaszka, jednak samotnicze życie pozostawiło na jej wyglądzie swój odcisk. Oscylujące raczej w niższej granicy średniego wzrostu ciało - niegdyś smukłe - stało się kościste. Okrywające je zaś niebieskie futerko o pręgowaniu ticked jest szorstkie i nieco matowe - jakby kurz i deszcz na dobre wpisały się w jej codzienność. Brzuch, dolna część ogona, podgardle aż po dół pyszczka, końcówki uszu i okolice brwi, jak również wewnętrzne części łap pokrywa rozjaśnienie, które przypomina kremowy kolor. Jedyna biała plamka na ciele kotki ukrywa się na spodzie jej ogona.
Pierwsze co rzuca się w oczy spoglądając na jej trójkątny pyszczek to zielonkawo-brązowe ślepia, które wydają się nieco za duże przez kontrast z chudą mordką i znajdująca się pod ceglanym noskiem cienka blizna, która przecina jej wargę - jedna z licznych pamiątek życia na ulicy. Kotka najczęściej pachnie sianem ze stadniny koni, gdzie spędza większość czasu.
Rzadko już szybuje na skrzydłach wyobraźni, a zamiast tego stąpa twardo po ziemi. Dawna dziecięca naiwność zniknęła wraz z trudnymi doświadczeniami życia na własną łapę, pozostała za to upartość, ostrożność i płochliwość, choć tego ostatniego stara się nie okazywać, ukrywając niepewność pod twardym, zdystansowanym wyrazem pyska. Kotka nauczyła się przede wszystkim polegać na sobie i nie ufać łatwo obcym. Mimo to nie utraciła ciekawości świata. Nadal lubi obserwować nowe miejsca i stworzenia, choć robi to już z większą rozwagą. Najwięcej spokoju odnajduje w stadninie koni, gdzie spędza większość czasu. Obecność tych dużych, spokojnych zwierząt daje jej namiastkę bezpieczeństwa i pomaga zagłuszyć samotność, która często jej doskwiera.
Księżyce: 25 Płeć: kotka Matka: Kozia Skarpa Ojciec: Kudłaty Obłok Trwałe urazy: blizna na karku [łysy fragment skóry]
Widząc Perliczkę, w głowie ma się tylko jedno - jak tak kruche ciałko może funkcjonować? Kotka jest drobna, a orientalna budowa tylko owe wrażenie potęguje. Krótkie, przylegające futro, które na domiar wszystkiego jest kręcone, szczupłe, patykowate łapy dezinformują jakoby nie było w niej ni krzty siły. Perliczka jest czarno-rudą chimerą z bielą. Najbardziej charakterystyczna jest granica na jej pyszczku. Bowiem przechodzi niemal równo przez orientalny pyszczek kotki. Dzieli jej głowę na pół, tym samym jeszcze to bardziej podkreślając różne kolory oczu. Futro na reszcie ciała Perliczki miesza się, a czerń z rudym, tygrysiopręgowanym odcieniem toczy zawzięty bój.
Krzywy pyszczek Perliczki wiecznie upiększa uśmiech. Piękny uśmiech! Myk polega w tym, iż owy wyraz głównie prezentuje iście sarkastyczne poczucie humoru. Perliczka uwielbia być szczerą, szkoda tylko, iż przejawia się to w niezbyt przyjemnych przytykach. Ale cóż poradzić? Przecież jest szczera! Pewna siebie i swoich złotych racji. Wszelkie miłe słowa, które z siebie wydobywa mają charakter ironiczny. Córka Kózki jest tą jedną kwoką ze stada, która za punkt honoru obrała sobie za cel drobne, wręcz nie groźne zaczepki. Łatwo ją sprowokować do wszelkiego rodzaju zachowań, bo jak to ona nie da rady? Patrz teraz! Nie było więc niczym dziwnym widząc ją poobijaną, brudną, czy Gwiezdni wiedzą jaką jeszcze.
Nick konta: Perlicza Łapa Obecna grupa: zaginieni Docelowa grupa: samotnik Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-11006.html Opis aktualizacji: opuściła Klan z zamiarem odnalezienia zaginionego Osiołka. Osiołka nie znalazła, spotkała za to kota, który pomógł jej opatrzeć nabytą ranę i teraz idą razem do Klanu
Przymusowo wydoroślał. Księżyce z dala od domu sprawiły, że musiał choć trochę spoważnieć i zacząć traktować świat na serio, a konieczność zadbania o siebie wymusiła na nim myślenie. Ciągłe podróże nie zmniejszyły jego ciekawości świata, jednak teraz nie pcha się we wszystko, co wyda się interesujące, bez najmniejszego nawet zastanowienia. Zaczął w końcu myśleć, a nie tylko robić i przyjmować ewentualne konsekwencje. Nie przeszkadza mu samotność, bo zdążył do niej przywyknąć, ale towarzystwem nie pogardzi. Gdy tylko znajdzie sobie jakiegoś kompana, chętnie porozmawia, jednak nauczył się w końcu słuchać, a nie tylko mówić. Co prawda dalej wyraża swoje opinie głośno i dobitnie, ale zdarza mu się ugryźć w język, jeśli sytuacja tego od niego wymaga.
Nick konta: Gniewoszowa Łapa Obecna grupa: zaginieni Docelowa grupa: samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-9582.html Opis aktualizacji: zgubił się i złapali go dwunożni, potem uciekł i wędrował po świecie
Drobny i smukły, niebieski dymny kocur, trochę podrósł i z pewnością nie przypomina kulki. Pysk i budowę ma typowo Europejską, wzrostu również jest przeciętnego. Prawe oko ma niebieskie, jak matka, a lewe żółte, jak ojciec. Nosek ma różowy nakrapiany trzema ciemno brązowymi plamkami.
Mimo braku pręg, przy odpowiednim świetle, da się zauważyć lekko rozmyte wzory na futrze. Uroku dodaje mu duża ilość białych znaczeń, czynią go nietypowym. Znajdują się one na całym ciele, zaczynając od prawej strony pyszczka, ciągnąc się przez białą brodę i brzuch oraz ciapki na plecach, na końcówce ogona kończąc. Plamy są poszarpane i nieregularne. Również łapki ma pokryte bielą, wyglądają jakby przed chwilą biegał po śniegu. Skarpetki ma nie do pary, prawy przód zaczyna się robić biały, trochę poniżej łokcia, a prawy tył poniżej okolic stawu skokowego, lewy przód i tył chociaż podobnie w oko nadgarstka i stępu, to od tej ostatniej, wychodzi plama pokrywająca połowę długości łapy.
Długie futro ma wiecznie w nieładzie, często da się w nim znaleźć wplątane liście, gałęzie, pióra i wszystko inne co było po drodze.
Nick konta: Chabrowa Dróżka Obecna grupa: Zaginieni Docelowa grupa: Samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-10592-po...#pid501878 Opis aktualizacji: wyszedł na spacer na Ziemie Niczyje (w kierunku Łanu Rzepaku), poszedł trochę za daleko, zgubił się, potem wędrował po świecie
Księżyce: 49 Płeć: kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: blizna przy lewym oku, ból, męty i zaburzona głębia widzenia w lewym oku Urazy mechaniczne: -1Zm na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 49 Płeć: kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: blizna przy lewym oku, ból, męty i zaburzona głębia widzenia w lewym oku Urazy mechaniczne: -1Zm na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Pod względem wielkości i budowy, Mszar nie wyróżnia się w żaden sposób od przeciętnego kocięcia. Nic nie wskazuje także na to, by miało się to zmienić w przyszłości – wyrośnie prawdopodobnie na kota średniej wielkości i takiej również budowy. Całe jego ciało pokrywa krótkie, miękkie futerko, co również nie należy do cech szczególnych – jednak jego umaszczenia zaczyna się już nieco wyróżniać. Jego podstawę stanowi całkiem klasyczny dla klanu Cienia bury odcień poprzecinany dość grubymi, czarnymi tygrysimi pręgami, w sporej części przykrytych bielą. I to te właśnie białe znaczenia układają się w sposób dość rzadko spotykany. Pokrywają szczególnie oba boki kociaka, gdzie zajmują ich większą część, tworząc nieregularne łaty spod których gdzieniegdzie widać fragmentu prawdziwego umaszczenia. Biały jest także w zdecydowanej większości brzuch Moczara, a mniejsze plamy tej samej barwy można zauważyć również na jego czole, pod oczami oraz na prawym policzku, gdzie tworzy się dłuższa, jasna smuga. Poza tym, na reszcie głowy, ogonie oraz łapach można oglądać już niezakryte niczym burą sierść, potwierdzającą czyim dzieckiem jest. Dość istotnym elementem są także oczy kociaka, póki co jeszcze szaroniebieskie, dziecięce, ale całkiem niedługo zaczną wybarwiać się na złotobrązowe.
Podczas gdy całkiem spora część jego rodzeństwa domaga się uwagi rodziców oraz całego świata, Mszar woli trzymać się gdzieś z tyłu, próbując nie zwrócić na siebie zbyt dłużej uwagi. Należy do kociaków dość cichych i spokojnych, starających się zwykle unikać konfliktów, jeśli jest to tylko możliwe. Jak na syna kotów tak potężnych jak Psia Gwiazda i Grząskie Bagno, nie ma także zbyt ambitnych planów na przyszłość – myślenie o tym, że w przyszłości miałby zostać jednym z najpotężniejszych wojowników, napełnia go raczej niepokojem niż radością. Dlatego ucieka od świata w zastanawianie się nad sprawami zupełnie innymi, marzeniami odległymi i zwykle niemożliwymi do spełnienia. Często skupia się na tych wyobrażeniach na tyle mocno, że sprawia wrażenie nieobecnego, ignorującego rzeczywisty świat wokół niego. Mimo wszystko, stara się być posłusznym synem swoich rodziców, bo absolutnie nie chciałby ich zawieść i nawet, jeśli uznaje, że najlepszy nigdy nie będzie, wolałby nie stać się tym najgorszym. W kontaktach z innymi kotami, lubi przede wszystkim słuchanie opowieści – o dawnych czasach, o Gwiezdnych, dalekich miejscach, właściwie o wszystkim, co nie jest aktualnym życiem Mszara.
Nick konta: Szepczące Topielisko Obecna grupa: zaginieni Docelowa grupa: samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-10370.html Opis aktualizacji: odszedł z klanu i żył na Osiedlu przez pewien czas, a teraz wraca z dziećmi w okolice klanów
Księżyce: 47 Mistrz: Płotkowy Potok, Wiewiórczy Skok Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Ślimacza Muszla* [NPC] Ojciec: Ostowy Kolec* [NPC] Trwałe urazy: brak lewego oka
Kocur ma umaszczenie czarne srebrne pręgowane. Jego futro jest długie jasnoszare z ciemniejszymi pręgami oraz trochę jaśniejszą szyją, pyszczkiem i brzuszkiem. Uszy ma długie, a pozostałe oko złotawe. Kwiat jest duży wzdłuż, wszerz oraz wzwyż, jak taki potężny klocek. Od kiedy zaczął trening jego mięśnie się uwydatniły i syn Ślimaczej Muszli zrobił się silniejszy, a do tego wygląda całkiem pokaźnie już z daleka.
Kwiat w dalszym ciągu jest precyzyjny, punktualny i obowiązkowy, jednak z czasem intensywność tych cech zaczęła opadać i stanęła na chyba całkiem znośnym dla innych poziomie. Po tym co zrobił mu Czarna Łapa, po zaginięciu matki i śmierci ojca, syn Ślimaczej Muszli wyciągnął trochę lekcji z życia po swojemu. Przede wszystkim uznał, że te wszystkie trudności, które los rzucał mu pod nogi miały na celu zahartować jego ducha aby Kwiatka nic nie mogło odciągnąć od celu, który ten sobie postawi. Zaczął też wierzyć, że świat urządzony jest w sposób racjonalny i że z każdej sytuacji można wyjść w jakiś sposób pozytywnie jeśli tylko się o to postara, a on po prostu w przeszłości popełniał błąd za błędem przez swoje narwaństwo i dlatego tak skończył jak skończył. To sprawiło, że się uspokoił i bardziej myśli o swoich słowach, jednak nie sprawiło że stał się milszy niż wcześniej. Jeśli chodzi o intensywność upartości co do jego przekonań to w tym przypadku nic się nie zmieniło, tak samo z jedzeniem.
Zaczynając więc od samej góry - na czubku jej czarnych uszu znajdują się delikatne, subtelne, białe pędzelki. Następnie wcześniej wspomniane czarne antenki, które od środka przybrały różową barwę. Prawa część pyska pokryta jest niemalże całkowicie białą barwą. Wyjątek stanowi jedynie mała plamka, która nachodzi na różowy nos kotki. Lewą część natomiast w większości zakrywa czarna łata. Jej oczy zabarwiły się na dwa różne kolory - prawe oko na lodowobłękitną, a lewe na zieloną barwę.
Szyję kotki zdobi przepiękna, puchata, biała kryza, przez co może nieco przypominać lwa - podobnie jak Porzeczkowa Pestka. Sama kocica jest również jedną z wyższych w klanie, co umożliwiają jej długie, dobrze zbudowane łapy. Dzięki temu również jej ciało jest niezwykle proporcjonalne i jednocześnie eleganckie. Przechodząc dalej, na grzbiecie kotki można zaobserwować ciekawą, czarną plamę, która wyglądem przypomina nieco motyla. W oczy łatwo rzucić się może również ogromny, puszysty, czarny ogon, który również zawdzięcza genom matuli.
Charakterem zdecydowanie przypomina swoją prababcię, dziadka, ojca i pewnie wielu innych swoich przodków, których można znaleźć w jej drzewie genealogicznym. Egocentryczka, przekonana tylko o tym, że świat powinien kręcić się tylko i wyłącznie wokół niej. Nie potrafi również zrozumieć, że inne koty mogą mieć nieco inne poglądy niż ona i nie zgadzać się z nią dosłownie ze wszystkim. Nie zwraca uwagi po ilu trupach będzie musiała przejść, aby dojść do swojego celu. Jej cel i TYLKO jej cel jest najważniejszy. Jeśli czegoś chce to zrobi wszystko aby to zdobyć - uczciwie czy też nie, liczą się efekty, a nie to jak zostały zdobyte. Jeśli czegoś chcę, to zrobi wszystko, aby to dostać.
Pierworodna córka Tnącej Zawiei jest również straszną zazdrośnicą. Nienawidzi gdy ktoś jest od niej w czymś lepszy, bądź szybciej się czegoś nauczy. Zaczęła więc kierować się prostą zasadą - kiedy pojawi się ktoś ważniejszy to należy się go pozbyć. To, że nienawidzi być gorsza od innych już wiadomo - ale kiedy już coś robi, to musi to od razu robić perfekcyjnie. Szybko się denerwuje, gdy coś nie wychodzi bądź nie wygląda tak, jakby chciała. Nie dopuszcza do siebie myśli, że potrzeba czasu na naukę - ona MUSI być idealna JUŻ. Potrafi wtedy naprawdę dostać ataku agresji, w którym oberwać może drzewo, kamień, zwierzę bądź, co gorsza, kot.
Nick konta: Lawendowa Łapa Obecna grupa: nieaktywni Docelowa grupa: klan wichru Link do KP: artemida.webd.pl/thread-11041.html Opis aktualizacji: przeziębiła się
Nick konta: Galopująca Łapa Obecna grupa: nieaktywni Docelowa grupa: klan gromu Link do KP: artemida.webd.pl/thread-10748.html Opis aktualizacji: wykonuje obowiązki, nie wychyla się
Nick konta: Dębowa Korona Obecna grupa: nieaktywni Docelowa grupa: klan cienia Link do KP: artemida.webd.pl/thread-10402.html Opis aktualizacji: przeziębił się i siedzi w lecznicy
Czarny chacrocal z rozetowym pręgowaniem. Europejski styl pyska. Sierść krótka a oczy koloru zielonego odcieniem zbliżonym do rozjaśnionej mięty.
Koteczka jest młoda i ciekawska świata. Pomimo tego, że jest już dorosłym kotem to dalej wykazuje cechy charakteru kocięcia. Ciekawska i zdeterminowana. Zawsze stara się dokończyć swoje sprawy. Jest również ambitna chociaż tego po niej jeszcze nie widać. Prowadzi samotniczy tryb życia toteż nie przeszkadza jej bycie samym. Lubi polować i poznawać nowe rzeczy jednak.. Jeśli chodzi o inne koty, bywa zdystansowania. Nie daje się zbyt łatwo poznać i raczej stroni od nich. Naciskana, potrafi okazać agresję. Zdecydowanie nie lubi być dotykana bez pozwolenia. Tę cechę wykazywała jako kociak. Nawet względem matki. Za co zawsze się jej obrywało jednak nigdy to tej kwestii nie zmieniło. Mięta jest pewną siebie i zdecydowaną w swoich działaniach kocicą.
Nie
Nick konta: Mięta Obecna grupa: Zaginieni Docelowa grupa: Samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-11276-po...#pid535436 Opis aktualizacji:
Po nieudanej próbie zabicia Tchórza Stacha kocica została poturbowana i uratowana przez inną kocicę. Nie została jednak by podziękować czy cokolwiek. Uciekła by lizać obrażenia i swoje ego. Minęło kilka księżycy a kocics daleh boi sie wielu rzeczy i nie podejmuje polowań na większą zwierzynę. Jej nieobecność nie została jakoś mocno odnotpwana jako, że nie znała zbyt wielu kotów a tych co znała, niewiele to obeszło.
Powyżej przeciętnego wzrostu, puchaty długowłosy czarny mink z bielą na palcach przednich łap i piersi, pomarańczowymi oczami oraz oklapniętymi uszami.
Gadatliwy, głupi dzieciak. Kocha się bawić, odkrywać i biegać. Czasami zrobi czy palnie coś głupiego, ale nigdy nie specjalnie.
Nick konta: Atakująca Łapa Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Klan Gromu Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-11011.html Opis aktualizacji: Idiota się tak bardzo ucieszył na widok kwiatów, że zjadł parę. Przez to się rozchorował i finalnie wylądował w lecznicy na jakiś czas
Malutka, drobna, jednolicie biała, krótkowłosa o ładnych, niebieskich oczach
Słodka, naiwna, niepewna siebie, łagodna koteczka. Niewiele wie o świecie, ma niewiele swoich opinii i przekonań, mimo tego że sporo czasu spędza na przemyśleniach i wyobrażaniu sobie scenariuszy. Bardzo kocha swoją mamę, która jest jej najważniejszym źródłem poczucia bezpieczeństwa, kocha też rodzeństwo, tylko wśród najbliższej rodziny czuje się zupełnie swobodnie i zdaje się, że tylko przy nich jest prawdziwą sobą: rozchichotaną, o ogronych zasobach dobra i empatii.
You were the better part
Of every bit of beating heart that I had
Whatever I had
I finally sat alone
Pitch black flesh and bone
Couldn't believe that you were gone