Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
||| czarne futro z przebarwieniami | przeciętnego wzrostu | barczysty i spory | bursztynowe oczy | przerośnięte górne kły | pionowa blizna idąca przez lewe oko | oderwane prawe ucho | lśniąca, zadbana sierść |||
Mimo wielu księżyców spędzonych w ludzkim gnieździe, Szczerbatek jest dość barczysty i solidnie zbudowany, niekoniecznie gruby, zwyczajnie spory, wdając się w ojca. Ma zadbane, czarne futro, dobrze odżywione i lśniące, gładko okalające ciało. Kły ma nieco stępione, choć nadal dumnie prezentujące się na brodzie, za to bursztynowe oczy odznaczają się nieco większą obojętnością niż kiedyś. W ogólnym rozrachunku prezentuje się dobrze, całkiem harmonijnie i dumnie, mimo dość zmarnowanego kroku i postawy.
Wydaje się być nieco bardziej zobojętniały, a jednocześnie na nowo lękliwy. Gdzieś we wnętrzu jeszcze kryje się jego naturalna złośliwość, ale zasłonięta maską doświadczenia nabytego przez księżyce, przez co potrafi hamować swoje odzywki, mądrzej dobierać słowa. Wiedziony melancholią, ponowną tęsknotą za rodzimymi stronami. Może być oschły albo nieprzyjemny, choć on sam argumentuje to raczej ograniczoną rotacją towarzystwa.
Hura jest sporych rozmiarów. Srebrno czarne, długie, klasyczno pręgowane miękkie futro. Biel pokrywa policzki, brodę (nie zakrywając nosa), łącząc się z plamą zakrywającą całą pierś, brzuch i tworzy ala spodenki na tylnych nogach. Skarpetki na przednich łapach. Zielonożółte oczy.
Hura jest cichym obserwatorem. Nie wychyla się i nie wtrąca, nie jest jednak nieśmiałe. Skupione na zadaniu i swojej misji udowodnienia Klanowi Cienia że nadaje się na medyka. Uprzejme i grzeczne, czyli takie jak ich wychowali rodzice i jakiego oczekują. Ogromne pokłady cierpliwości. Wrażliwe na uczucia innych kotów, zawsze stara się pomóc jeśli może.
Księżyce: 117 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Błękitna Łapa Ojciec: nieznany Partner: Jodłowa Gałązka Trwałe urazy: brak znacznej części ogona, uraz lewej tylnej łapy (źle zrośnięta po złamaniu), blizna po operacji; blizny po prawej stronie nosa po pazurach
Księżyce: 117 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Błękitna Łapa Ojciec: nieznany Partner: Jodłowa Gałązka Trwałe urazy: brak znacznej części ogona, uraz lewej tylnej łapy (źle zrośnięta po złamaniu), blizna po operacji; blizny po prawej stronie nosa po pazurach
Średniej wysokości kocur o delikatnie przysadzistej budowie. Nie posiada nadprogramowych kilogramów, ale widać, że jest dobrze odżywiony. Krótkie futro Pszenicy ma jednolicie liliową barwę, na którą w kilku miejscach nachodzi biel. Na przednich łapach tworzy króciutkie skarpetki, sięgające niewiele ponad paluszki, na tylnych natomiast biel sięga aż do stawu skokowego. Biała sierść znajduje się również na grzbiecie nosa, po prawej stronie mordki, brodzie oraz szyi i brzuchu. Futro kocurka często bywa przykurzone albo zmierzwione, a najczęściej można zauważyć oba te stany jednocześnie! Porusza się pewnym krokiem, a ogon zakończony białą plamką często jest wysoko uniesiony. Na czubku okrągłego łebka znajduję się para trójkątnych, szpiczastych uszu zakończonych małymi pędzelkami, różowy nosek i długie białe wąsiki. Jego oczy mają bladożółtą barwę.
Wojownik jest bardzo przyjaźnie nastawiony do wszystkich i wszystkiego, w każdym widząc przyjaciela. Wierzy w wewnętrzne dobro, które znajduje się w sercu każdego kota, przez co może wydawać się dość naiwny. Z łatwością odnajduje pozytywy w różnych sytuacjach i nie poddaje się łatwo. Należy do tych, którzy najpierw robią, a później myślą – z pominięciem tej części o myśleniu. Dość swobodnie podchodzi do życia, ale troszczy się o swoich bliskich oraz klan.
Średniego wzrostu, dużo łapny z futrem między palcami, ostrych pazurach, długowłosy bury pręgus o klasycznych zawijasach, pędzelkach na uszach, zielono-złotych oczach i białej plamce futra na bródce i paluszkach.
Cicha mysz która najchętniej wyrzuciłaby swe obawy za drzwi i ujeździła rysia bo daje to pozory czegoś nowego. Nie, żeby miał jaja to zrobić.
Cięty ozor wtedy, gdy trzeba. Kocha swą rodzinę i byłby w stanie wskoczyć za nią w ogień, lecz swe smutki przeżywa w ciszy. Kto wie jak na długo.
Księżyce: 138 Płeć: kotka Matka: Jasmine (*) Ojciec: Wartki Strumień (?) Trwałe urazy: blizna na przedniej, lewej łapie po ugryzieniu psa; szrama na grzbiecie; ledwie widoczny ślad po pazurach na policzku, przykryty przez gęste futro.
Księżyce: 138 Płeć: kotka Matka: Jasmine (*) Ojciec: Wartki Strumień (?) Trwałe urazy: blizna na przedniej, lewej łapie po ugryzieniu psa; szrama na grzbiecie; ledwie widoczny ślad po pazurach na policzku, przykryty przez gęste futro.
Wydoroślała. Pierwsze, co można z łatwością powiedzieć. Rysy twarzy zrobiły się nieco szlachetniejsze, poważniejsze. Naznaczone zębem czasu. Delikatne we własnej smukłości, nadające jej tej dziwnej wrażliwości, najczęściej widzianej w porcelanowych lalkach. Oczy ma sarnie, okrągłe, w ciepłej barwie złota. Raz po raz błyskające z pomocą blasku słońca, który wyjątkowo chętnie się w nich odbija. Znajduje w nich swoją ostoje. W jej szacie dominuje biel, gdzieniegdzie przecinana miedzianymi łatami, mieszającymi się z czernią. Jedna znajduje się na samym czubku głowy koteczki, ciągnąc się do tyłu i rozlewając za uszami. Dalej jest pojedyncza, spora ciemna plama po prawej stronie jej tułowia, przecinana przez przebłyski jaśniejszej sierści. I ostatnia - obejmująca cały ogon koteczki. Na wierzchu w kolorze smoły, a pod spodem w kolorze jasnego brązu. Na jej łatach można wyróżnić również grube, czarne, klasyczne pręgi. Bokobrody ma gęste, nieco zaokrąglone, widocznie odstające od kryzy. Wraz z nią tworząc kształt podobny do ósemki. Długie futro Perły jest jedwabiste, bardzo zadbane. Przyjemne w dotyku, miękkie. Zapadające się pod najmniejszym dotykiem. Trudno na nim o jakąkolwiek nieskazitelność, czy też paproch. Nos ma różowy, tak samo jak opuszki. Na jej wywiniętych do tyłu uszach (tak jak u kotów rasy american curl) goszczą drobne, białe frędzelki. Ogon ma pawi – futro niczym wodospad zaczynające się od jej grzbietu skierowane jest ku dołowi. Z budowy filigranowa, sylwetkę ma mocno zdefiniowaną, odznaczającą się pod jasnym futrem. Wzrostowo mieści się raczej w niższym przedziale, ale można uznać, że jest średnia. Posiada bliznę na przedniej, lewej łapie po ugryzieniu psa, szramę na grzbiecie i ledwie widoczny ślad po pazurach na pysku, przykryty przez gęste futro.
Delikatna niczym płatek śniegu. Wzbijająca się w górę i powoli opadająca, łącząc się z biała pierzyną. Po jej całym ciele ciągnie się ścieżka wydeptana poprzez kocięce łapy. Nawyki, zachowania, ideały, które wgryzły się w jej skórę. Brak autorytetów, mogących prowadzić ją przez życie, skutecznie sprawił, że dawny sposób bycia niczym zaraza przeniósł się na kotkę, permanentnie ją naznaczając. Jej całokształt został stworzony na błądzeniu w chmurach, w poszukiwaniu gwiazd. Na niewinności i braku krzty zrozumienia dla ogólnego działania świata. Niepewna siebie, w pełni świadoma tego, że tak naprawdę mimo tylu księżycy na karku nie wie absolutnie nic oprócz tego, jak przetrwać. Niskie poczucie własnej wartości i brak wiary we własne słowa, postanowienia, śmiało zrodził łatwowierność. Chętne łykanie miodu, nawet tego złożonego z samych, wyjątkowo widocznych kłamstw. Bo uważa większość kotów za mądrzejsze o niej, bardziej obeznane, dlatego własne wątpliwości wobec nich śmiało wycisza samokrytyką. Zarzucaniem sobie zbyt dużej wrażliwości. Przeprasza dosyć często, zwykle za błahostki, mogąc tym wręcz irytować. Uprzejma, pokorna i grzeczna. Jej dystynkcja śmiało zakrywa ślad życia pod kloszem własnego infantylnego rozumienia otoczenia, jednak nie należy jej podpinać pod miano chłodnej skorupy. W swojej elegancji jest wyjątkowo ciepła, serdeczna. Prędzej jak matka, niżeli dumna panna. Ma tendencje do bycia nazbyt opiekuńczą, nawet do kotów zupełnie jej obcych. Wyolbrzymia urazy, czy też drobne uwagi. Pozwala sobie wchodzić na głowę i rzadko kiedy odmawia, nawet, jeżeli może na tym stracić. Albo najzwyczajniej nie chce tego robić. Wytrzymała, silna. Mimo braku twardego charakteru, potrafi sama się sobą zająć i najzwyczajniej na świecie zacisnąć zęby w niektórych sytuacjach. Opanowana, wszelką złość na kogoś przekierowuje na siebie, wciąż pozostając bez możliwości krytycznej oceny innych. Często trzyma się tonącego już statku – zaciska pazury na ogniu, mimo tego, że ją parzy. Boli. Bo twierdzi, że to ona sama robi sobie krzywdę, nie on. Ekspresyjna, chociaż ze swojej strony zwykle otacza ciepłem. Nie stroni od żartów i śmiechu, skrycie wręcz je uwielbiając. Łatwo ją rozbawić i tym samym uspokoić zszargane nerwy z pomocą paru słów. Najbardziej ceni sobie towarzystwo innych i ich starania – nawet, jeżeli nie prowadzą one do niczego. Cieszy się z drobnostek, samego faktu, że ktoś chciał coś dla niej zrobić. Nie potrzebuje wiele, aby już do końca dnia nosić uśmiech na pyszczku. Zdolna do poświęceń, jednocześnie bojąca się ich konsekwencji. Pełno w niej strachu, objawiającego się dopiero w sytuacjach kryzysowych, najczęściej po prostu ją paraliżując. Najbardziej powszechnym czynnikiem, który może wytrącić jej z łap poczucie bezpieczeństwa, jest… Krzyk. Łatwo wywołać u niej nim płacz, a nawet zmusić do pospiesznego opuszczenia drugiego kota. Ma tendencje do chodzenia z głową w chmurach, preferując rozmowy na temat pogody, czy też ćwierkających ptaków, niżeli własnej osoby. Umiar, to najlepsze słowo które w tym przypadku ją opisuje.
Śpiew jest kotką dobrze zbudowaną, raczej niewysoką, wpasowującą się w średnią wielkość klanowych kotów. Charakteryzuje ją krępa sylwetka i stosunkowo krótkie łapy. Jej ciało okryte jest długą, gęstą sierścią o umaszczeniu niebiesko-kremowym szylkretowym pozbawionym pręg czy bieli, choć przez przejaśnienia na piersi i bokach można odnieść inne wrażenie. Posiada długi, puszysty ogon, z którego jest bardzo dumna. Jej mordkę zdobią sporej wielkości uszy oraz oczy, obecnie błękitne, które w wieku czterech księżyców przybiorą barwę wiosennych liści.
Charakter koteczki dopiero się kształtuje, a dzieciństwo na pewno będzie miało na nią niemały wpływ. Obecnie Śpiew jest ciekawską, beztroską, optymistyczną i odrobinę naiwną personą, na której łatwo wywrzeć pozytywne wrażenie... a także wmówić jej, że myszy latają. Śpiew ma nawyk wierzenia we wszystko, co powiedzą jej starsi, nie nauczyła się jeszcze odróżniać prawdy od kłamstwa. Jak większość kociaków jest energiczna, lubi się bawić, zadawać dorosłym mnóstwo pytań, a z rodzeństwem dokazywać. Jest towarzyska i przyjazna, acz jednocześnie bywa marudna, gdy ktoś jej czegoś odmówi, ponadto źle znosi niewygody i przeciwności losu. Miewa problemy z brakiem wiary w siebie pomimo dużego wsparcia rodziców.
Wbrew wszystkiemu, ten konkretny Ogórek wcale nie ma w sobie ani grama zielonego. No, może okazjonalnie, gdy podczas podróży, czy lenienia wytarza się w trawie – ale tylko wtedy! Nawet jego oczy nie są za specjalnie ogórkowe, zamiast zielonych, wybarwiając się w oliwkowe. Futerko kocura jest krótkie, sterczące i trochę białe. Dodatkowo posiada burą czapeczkę z płaszczykiem, ciągnącym się od łopatek poprzez pręgowane tygrysio boki po sam czubek ogona, omijającym za to przednie łapy, a u tylnych sięgając jedynie do pięt. Całkiem przeciętnie, prawda? Ale, ale! Poza tym ma w asortymencie zupełnie normalny wzrost (chociaż jest raczej dłuższy i szerszy, niż wyższy), powywijane na wszystkie strony wąsy pod różowym nosem i zadziwiającą gibkość, tak potrzebną w odkrywaniu świata.
Ogórek jest kotem, którego bardzo trudno uchwycić. Lubuje się w znajdowaniu kryjówek i już od najmłodszych księżyców chętnie uciekał spomiędzy opiekuńczych łap rodziców. O dziwo, nie jest przy tym zbytnim rozrabiaką; nie sprawia kłopotów innych, niż znikanie na całe godziny, a potem wracanie z burczącym brzuchem do klanowego stosu (chociaż i to zdarza się teraz rzadziej, gdy może polować sam dla siebie, OCZYWIŚCIE NAJPIERW bardzo kodeksowo wrzucając na niego parę kąsków). Unika bezpośrednich kontaktów z innymi, preferując obserwację, słuchanie co mają do powiedzenia, bądź też zwyczajnie siedząc cicho w ich towarzystwie. Przypomina w tym snujący się z kotami cień, nie wnoszący nic do rozmowy, ale zdecydowanie zauważalny. A gdy się znudzi… puf! I po Ogórku! W końcu ile można słuchać biadolenia innych, gdy można zwiedzać tereny Klanu Cienia.
Gołąbek [w], Sroczy Ogon [gk], Modrzewiowa Kora [gk]
Łąka to długowłosa koteczka o srebrno buro-rudej szylkretowej barwie futra ozdobionej klasycznymi pręgami. Już jako kociak jest bardzo drobnym i niziutkim stworzeniem, co w przyszłości nie ulegnie zmianie: będzie zadbaną pięknością o filigranowej, wiotkiej aparycji. Co prawda dzięki długiemu, grubemu futerku nie będzie to aż tak widoczne, jak mogłoby być, choć i tak będąc kociakiem wygląda, jakby miał ją porwać pierwszy lepszy podmuch wiatru. Łąka posiada sporej wielkości uszy, urokliwe błękitne oczy (które pozostaną takie nawet, gdy kocica dorośnie), białe, długie wibrysy i trójkątny nos ceglastej barwy.
Swoje drobne rozmiary i brak siły Łąka nadrabia temperamentem, niezłomnym charakterem, nieustępliwością i ciętym językiem. Jest bardzo zdeterminowana w dążeniu do wyznaczeniu celów, które jednak muszą odpowiadać głównie jej samej. Nie jest arogancka bądź zapatrzona w siebie, jednakże troszczy się głównie o własne potrzeby uznając to za zdrowe podejście, wszak żyje dla siebie, nie dla innych.
Księżyce: 98 Mistrz: Trujący Kieł, Nocny Szkwał Płeć: kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo
Przewyższa wzrostem przeciętnego kota w jego wieku. Pokrywa go długa, w większości kremowa sierść. Tylko mordka, szyja, brzuch i stopy przybrały białą barwę. Białe znaczenia łap kończą się tuż nad palcami. Na przednich łapach posiada pomarańczowe, słabo zarysowane pręgi. Rzadko kiedy ma skołtunione czy zabłocone futro, a jeśli tak się stanie, kocur zaraz je wyczyści. Ze swoich wypraw w celu poznania świata wraca za to ozdobiony listkami, gałązkami, strzępkami mchu, nitkami pajęczyn i nasionami niczym trofeami. To dowód, że dobrze się bawił i pewnie odkrył kolejny urokliwy zakątek. Na świat patrzy okrągłymi oczami o szaroniebieskich, w przyszłości złotych tęczówkach. Jego uszy wieńczą niewielkie pędzelki. Poduszki łap ma różowe, a nos ceglasty. Kiedy się mocno zamyśli albo zmiesza, marszczy nos i ściąga kąciki pyska, co nadaje mu dość nieprzyjemny wyraz. Poza tym często się uśmiecha. Porusza się zwinnie, z gracją na długich łapach. Jego puszysty ogon jest nieco krótszy niż powinien być, jednak nie na tyle, żeby od razu rzucało się to w oczy.
Kozioł ma problem, bo chciałby jednocześnie być łobuzem i grzecznym kotem. Lubi poszaleć z rodzeństwem, ale potrafi też usiedzieć cicho i spokojnie podczas ceremonii, być ułożony i w ogóle... Jednak woli biegać, skakać i się wygłupiać. Roznosi go energia. Łatwo się ekscytuje, zwłaszcza jeśli chodzi o odkrywanie nowych miejsc poza obozem. Jest ciekawski. Kiedy widzi, że ktoś robi coś interesującego, też tam biegnie. Chętnie zaczepia inne koty i rozmawia z nimi, chociaż dalej nie udało mu się spamiętać wszystkich członków Klanu Rzeki. Ma dość słabą pamięć, jednak wyostrza się ona przy rzeczach, które go interesują - są to choćby ptaki i ciekawostki opowiedziane mu przez inne koty. Upiera się przy swoim zdaniu i swoim sposobie robienia jakiejś rzeczy. Nieraz tworzy jakieś dziwne teorie dzięki swojej bujnej wyobraźni. Nie jest jednak aż taki głupi jak się wydaje. Stara się być jak najlepszym terminatorem, a potem wojownikiem. Nie ma problemu z mówieniem tego, co myśli, czym jednak może niechcący urazić inne koty. Chętnie podrzuca różne rzeczy albo sprawia, żeby drugi kot "latał" podczas sparingu - kopnięcie tylnymi łapami to jego popisowy numer. Ciągle wynajduje sobie jakieś zajęcia, nawet banalne i rzadko kiedy się nudzi. Jest przekonany, że świat jest niesamowity i tylko czeka na niego, aż on to wszystko odkryje, a nawet najdrobniejszy listek ma swoje znaczenie. Często się uśmiecha i stara się być życzliwy dla innych, ale lubi się czasem z kimś poprzekomarzać tak dla zabawy. Ma duszę artysty, lubi ładne krajobrazy czy rzeczy - jak choćby jego kolekcja piórek. Nieraz można go zobaczyć jak siedzi na brzegu rzeki pogrążony w myślach, wpatrzony w jej nurt, a potem nagle biegnie coś robić. Myśli, że jest bardziej zabawny niż jest w rzeczywistości.
wszystko się zgadzało, ale w międzyczasie został przyklepany trening, więc doliczyłam
Stand up,everybody lookalive Say come on,come on,come on Wegonnaget it now Hands up if you`rereadyfor a fight Say come on, come on, come on Wegonnawinitnow
Wiele się nie zmieniła - czarna dziura pochłaniająca twoją uwagę. Jeśli nie poprzez swoje zachowanie, to poprzez gabaryty - jest duża (choć łapy ma trochę krótsze niż przeciętny kot) i tęga, a długie, lśniące futro jeszcze dodaje jej objętości. Puszysty ogon, który bardzo jej się podoba, przypomina pióropusz i często jest postawiony na sztorc. Okrągły łepek obraca się w poszukiwaniu kogoś, kogo można zaczepić i pobawić się z nim. Ma spiczaste uszy i krótką szyję. Nos również ma czarny, podobnie jak poduszki łap, a wszechobecną czerń przełamują żółte tęczówki, różowawe wnętrze uszu i długie, powykręcane wąsy. Wokół szyi posiada kryzę nieco jaśniejszą niż reszta futra, jednak wciąż czarną. Jej futro jest czasem splątane, kiedy się czymś zajmie i zapomni go wyczesać, jednak dba o nie i utrzymuje w czystości.
Z czasem zaczęła się trochę bardziej przejmować opinią innych i próbować być bardziej bardziej "dorosła", lecz bądźmy szczerzy, ciężko jej usiedzieć w jednym miejscu. Dalej lubi biegać, skakać, rzucać w koty różnymi rzeczami jak mały kociak. I dobrze jej z tym. Nie jest już aż tak uparta jak kiedyś, jednak kiedy już coś sobie wymyśli, tak ma być. Przy tym często zaczyna jakieś rzeczy i ich nie kończy, bo zapomni albo się zajmie czymś innym. Jest energiczna, bardzo rozmowna, bezpośrednia i dość nierozgarnięta, ale na swój sposób urocza. Ma wiele pomysłów i bujną wyobraźnię. Zawsze wymyśli jakiś temat do rozmowy. Na przykład chętnie opowie innym ciekawe historie. Jeszcze do końca nie wie kim tak naprawdę chce być (chociaż wiadomo, że najlepszą wojowniczką - i już nią jest). Jest spontaniczna, co przeszkadza jej podczas polowania, jednak nie jest już kociakiem i potrafi się opanować przed rzuceniem się na zwierzynę od razu po zobaczeniu jej. Niby nie jest nieśmiała, ale jednak unika konfliktów. Źle je znosi i tak naprawdę bardzo się stara, żeby wszyscy ją lubili. Łatwo się nudzi i potrzebuje towarzystwa innych kotów. Optymistycznie nastawiona do świata, stara się rozweselić innych (co nie zawsze się udaje). Ciężko jej się skupić przez dłuższy czas, ale za to ma niespożyte pokłady energii. Kiedy inni są już zmęczeni, ona dalej spaceruje poza obozem albo chodzi po obozie i zagaduje do każdego napotkanego kota.
Niebieska klasycznie pręgowana z bielą, o gęstej i puszystej sierści. Oczy koloru złota, a sylwetka lekko umięśniona i smukła.
Z Burzą lepiej nie zadzierać. Łatwo jest ją wkurzyć i narazić się na jej gniew, a nawet zemstę. Potrafi pokazać pazurki, jednak dość szybko się uspokaja (dopóki ktoś znów nie zalezie jej za skórę). Wobec swoich bliskich jest wyrozumiała i kochająca, jednak nie zawsze to okazuje. Można nawet rzec, że jest jak burza lodowa - nie raz przez przypadek zrani kogoś, na kim jej zależy, lecz w końcu przyzna się do błędu i okaże szczerą skruchę. Natomiast, gdy prawdziwie kogoś pokocha, będzie walczyć o tą miłość nawet za cenę życia czy śmierci. Z kolei, jeśli kiedykolwiek zostanie pobłogosławiona kociakami, będzie nieco wymagającą, ale troskliwą matką.
na przyszłość – przy awansie otrzymuje się +1 punkt do: siły, zręczności, szybkości i zmysłów, ponadto +2 punkty do dowolnego rozdzielenia, oraz +5 punktów do: HP i W. w razie wątpliwości polecam wątek ze statystykami ♥
Księżyce: 101 Mistrz: Bzycząca Polana Płeć: nb (afab) Matka: Agrestowy Krzew Ojciec: Zmarznięty Nos Trwałe urazy: Brak ojca
Typ budowy europejski; długie klasycznie pręgowane futro o maści czekoladowej; biały na piersi, brzuchu i łapach; na jednej łapie beżowa plama; na pyszczku znajduje się ruda plamka; oczy żółto-zielone; niewysoki, wydaje się być masywny;