Jest niemalże kopią swojego ojca. Szczupłe ciało utrzymują dwie pary długich, aczkolwiek chudych łap. Posiada długi biczowaty ogon, a na czubku głowy widnieje para dużych uszu. Oczy z kolei przybrały odcień żółci. Ciało Szpak pokrywa krótka, szorstka w dotyku sierść. Jest to też jedyne co różni ją od Zajęczego Ucha. Kotka jest smoliście czarna.
Szpak jest nijaka, a przynajmniej sama tak siebie postrzega. Bardzo chciałaby być tak uparta i energiczna jak tata, albo ambitna i piękna jak mama, albo chociaż pełna charakteru jak jej rodzeństwo. Co prawda bardzo stara się pójść w ślady Bławatek, chętnie próbuje nowych rzeczy, jednak ostatecznie nigdy się do nich nie przykłada. Nie jest leniwa, aczkolwiek nie uważa, że jest w stanie dać z siebie wszystkiego, dlatego zawsze robi jedynie konieczne minimum. Stara się uchodzić za duszę towarzystwa, a jednocześnie ściska ją w żołądku kiedy musi z kimś rozmawiać. Szczególnie z kimś kto wygląda lepiej od niej, a w jej oczach całość klanu taka właśnie jest. Ma zły nawyk idealizowania świata i otaczających ją kotów, przez co jedynie dokłada sobie zmartwień. Jednak jest jeszcze ledwie kociakiem, którego charakter dopiero się kształtuje, więc może z czasem przyjdą jakieś zmiany?
Trochę mi z tym ciężko, bo uwielbiam jej wygląd, ale z charakterem nie umiem się wpasować. Chciałam jej dać szansę po ceremonii, ale nie wiem czy dam radę. Nie chcę żeby się kurzyła, bo nie mam czasu. Przepraszam osóbki, z którymi miałam sesje :((
Wyjątkowo długi munchkin, o długiej niebieskiej klasycznie pręgowanej sierści. Białe znaczenia zajmują większość futra kocurka. Charakterystyczną cechą są dwie duże niebieskie plamy w kształcie serca, umieszczone na jego boczkach. Oczy ma koloru zielonego, uszka małe i trójkątne, a nosek drobny i pastelowo różowy. Na jego szyi widnieje niebieska obroża z jakimiś obrazkami i na dodatek śmierdzi odświeżaczem powietrza.
Kupa energii. Wiecznie radosny, wszędzie go pełno. Nie grzeszy rozumem i nie boi się niebezpieczeństwa. Otwarty na poznawanie nowych znajomości, od razu przechodzi na “ty”. Nie przejmuje się opinią innych, no jedynie może siostry. Kiepsko wyczuwa klimat i nawet w najmniej odpowiednich momentach udaje śmieszka.
Księżyce: 108 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Księżyce: 108 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Potężnej budowy długowłosa czarna szylkretka pozbawiona całkowicie bieli. W miejscach gdzie widoczny jest rudy kolor można dostrzec pręgowanie ticked. Największe rude plamy znajdują się na prawej stronie pyska, oraz na grzebiecie. Ślepia kotki przybrały kolor żółty. Krok Lisicy mimo wszystko nie należy do ociężałych. Porusza się dość zgrabnie, pochylając często przy tym łeb.
Ciekawa świata kotka, nie bojąca się zadawania pytań. Uwielbia rozmawiać i nie ma problemu z dostosowaniem się do rozmówcy, mimo tego jednak często jedno mówi, a drugie robi i myśli. Nie wie co to posłuszeństwo. Dlatego też nie zamierza wierzyć, w takie bujdy jak Gwiezdni..
Bez wątpienia można ją określić mianem inteligentnej, o czym niewątpliwie można się już przekonać w pierwszych chwilach rozmowy z nią.
Bobrzy Bór (KC)
Mak -> adopcje
Najmocniej przepraszam Łatkę za zrobienie nadziei. Może wróci kiedyś pod postacią kogoś innego w innym klanie.
Nieduży, piękny kocur o atletycznej sylwetce, smukłym, zgrabnym ciele i przystojnym pysku. Ma długie kremowe futro, oznaczone gdzieniegdzie ciemniejszymi plamami. Jego futro ściemniało z wiekiem i owe plamy nie rzucają się już aż tak w oczy. Przy chwili przyglądania się można dostrzec przyciemnienie na lewej stronie pyska, na prawym udzie, prawym nadgarstku i na zadzie, przy nasadzie ogona. Na jego sierści widnieją również białe znaczenia. Na nosie, piersi i tylnych łapach poniżej stawów skokowych. Ma pasujące do koloru futra, miodowe oczy. Nieduże, szeroko ustawione uszy zakończone małymi pędzelkami.
Wyrósł na spokojnego i rozsądnego kota. Można nazwać go cichym, z pewnością nie jest typem gaduły. Ma szlachetne ideały i wielkie marzenia. Wierzy w prawdę, przyjaźń i lojalność. Stara się by każdy jego czyn i każde wypowiadane słowo miało przynieść jakąś korzyść dla jego rodziny, jego samego lub całego Nowego Świtu. Jest towarzyski, łatwo nawiązuje kontakty, a z interakcji z kotami czerpie dużo przyjemności i energii. Ambitny, odpowiedzialny, uczciwy, uparty.
Tundra (NŚ), Płocha (KR)
Pęd i Tundra - Zaginieni
Podczas pożaru ratowali tyle kotów, ile zdołali, sami odnieśli rany, ostatecznie zdołali uciec, odeszli z daleka os tych terenów i gdzieś daleko z zapoczątkowali nową grupę złożoną z kotów, które uciekły z Nowego Świtu i innych, spotkanych po drodze.
Pęd niedługo później został pełnoprawnym medykiem, zmienił też imię ale o jego brzmieniu słuchy już ich nie doszły.
Tundra nigdy nie znalazła już partnerki ani partnera, nie chcąc nawet próbować pokochać nikogo tak, jak kochała Pokrzywę.
Po jakimś czasie udało im się osiągnąć szczęście.
Broken down and hungry for yourlove Withno wayto feedit
Whereare you tonight? Child, ya know how much I need it
It's neverover All my blood for the sweetness of his laughter
It's neverover He'sthetearthathangsinsidemysoulforever.
Księżyce: 84 Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo
Długowłose (ale nie jakieś bardzo długie i gęste) stworzenie o srebrno-niebieskiej, klasycznie pręgowanej sierści z niewybarwionymi oczami, oraz bielą na palcach u wszystkich łap, ogonie, brzuchu oraz całej szyi i klatce piersiowej aż po tył głowy oszczędzając pysk gdzie na czole jedynie znajduje się małe białe znaczenie. Jest małe i tłuste a futro ma rozwiane.
Bezkres jak na razie jest ostrożnie stawiającym kroki kłębkiem rozwagi. Nie przepada za niebezpieczeństwem i byciem zranionym, ale jednocześnie, o ironio, jakoś go do tego ciągnie. Nie zrobi czegoś, co uważa za głupie i jest uparty, a do tego głośno mówi co myśli. Nie znaczy to jednak, że będzie paplać jakieś głupoty, bo przecież to bez sensu i jeszcze uznają cię za debila. To taka mądrala co zadziera nosa jeśli tylko dowie się czegoś nowego, chcąca udowodnić wszystkim wkoło, że są w błędzie, oczywiście jeśli rzeczywiście są! Już teraz lubi zatajać pewne fakty, jeśli miałyby wpakować go w kłopoty, chociaż nie specjalnie umie kłamać i zaczyna się w takich momentach stresować.
Bezkresna Łapa - można dać do adopcji, jak się nikt nie zgłosi to niech zaginie.
Starałam się zebrać do odpisów ale naprawdę strasznie opornie mi to idzie, a słowa nie potrafią się złożyć w pełną całość. Być może problem leży w Bezkresie samym w sobie, do którego nie umiem się przekonać. Możliwe też, że jeszcze kiedyś wrócę, ale jak widać kompletnie się nie wczułam i jedyne co robię, to jestem martwa.
Przepraszam całą rodzinkę i mentora z którym mogłam mieć fajny trening, może innym razem się uda.
duży, włochaty, biały kot z brązowym ogonem. jasnozielone, migdałowate w kształcie oczy, prosty profil
młody gniewny arogancki
Pochmurny Sen || Śpiewająca Knieja
Brodząca Łapa -> zaginieni
wyszedł z obozu i poszedł sobie gdzieś, bo mu się znudziło i go to wszystko zmęczyło
i've got afever,don't breathe on mexxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a believer in N O B O D Y won't let meleave 'cause I've seen something hopeI don't sneeze(I don't)
xxxxxxxxxxxxxxreally we just need to fear something only pretending to feel something xxxxxxxxxxxxxxxxi know you're dying to run, i wanna turn you AROUND
Księżyce: 117 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Błękitna Łapa Ojciec: nieznany Partner: Jodłowa Gałązka Trwałe urazy: brak znacznej części ogona, uraz lewej tylnej łapy (źle zrośnięta po złamaniu), blizna po operacji; blizny po prawej stronie nosa po pazurach
Księżyce: 117 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Błękitna Łapa Ojciec: nieznany Partner: Jodłowa Gałązka Trwałe urazy: brak znacznej części ogona, uraz lewej tylnej łapy (źle zrośnięta po złamaniu), blizna po operacji; blizny po prawej stronie nosa po pazurach
Średniej wysokości kocur o delikatnie przysadzistej budowie. Nie posiada nadprogramowych kilogramów, ale widać, że jest dobrze odżywiony. Krótkie futro Pszenicy ma jednolicie liliową barwę, na którą w kilku miejscach nachodzi biel. Na przednich łapach tworzy króciutkie skarpetki, sięgające niewiele ponad paluszki, na tylnych natomiast biel sięga aż do stawu skokowego. Biała sierść znajduje się również na grzbiecie nosa, po prawej stronie mordki, brodzie oraz szyi i brzuchu. Futro kocurka często bywa przykurzone albo zmierzwione, a najczęściej można zauważyć oba te stany jednocześnie! Porusza się pewnym krokiem, a ogon zakończony białą plamką często jest wysoko uniesiony. Na czubku okrągłego łebka znajduję się para trójkątnych, szpiczastych uszu zakończonych małymi pędzelkami, różowy nosek i długie białe wąsiki. Jego oczy mają bladożółtą barwę.
Wojownik jest bardzo przyjaźnie nastawiony do wszystkich i wszystkiego, w każdym widząc przyjaciela. Wierzy w wewnętrzne dobro, które znajduje się w sercu każdego kota, przez co może wydawać się dość naiwny. Z łatwością odnajduje pozytywy w różnych sytuacjach i nie poddaje się łatwo. Należy do tych, którzy najpierw robią, a później myślą – z pominięciem tej części o myśleniu. Dość swobodnie podchodzi do życia, ale troszczy się o swoich bliskich oraz klan.
Kolczasty Grzbiet, Słoneczna Łapa
Pszeniczny Kłos, Kolczasta Łapa -> zaginieni
Dużo się ostatnio dzieje w moim życiu i nie jestem w stanie nadążyć nad forum, pomimo rezygnacji z funkcji jr admina wcześniej, zmniejszenia ilości postaci do dwóch i ograniczenia się do jednego klanu. Dałam sobie sporo czasu, bo aż od maja i chociaż były próby powrotu do aktywności to kończyło się tak, że sesje były umówione, a postów brak. Nie odchodzę z forum zupełnie, zostaje na discordzie i chciałabym kontynuować grę, gdy już mi się zacznie wszystko układać. Na ten moment nie wiem czy to potrwa miesiąc, dwa czy pół roku, a nie chcę żeby moje postacie były widmami, które są w klanie tylko z koloru :((
Fabularnie Kolec po kłótni z ojcem uciekła poza tereny, a Pszeniczny Kłos ruszył jej poszukać. Trop dwójki urwał się gdzieś za Borsuczymi Pagórkami. Można uznać, że ktoś był tego świadkiem, że może Pszenic zdążył komuś powiedzieć, co się stało, a może nikt nic nie wie - cokolwiek co będzie wam lepiej pasowało.
Przepraszam bardzo całą rodzinkę, wszystkich razem i każdego z osobna, a także terminatorów. Bardzo się cieszyłam i liczyłam na wspólną grę, ale sesje, które w najlepszym wypadku urywałyby się po dwóch postach, ciężko nazwać grą. Mam nadzieję, że uda mi się szybko wrócić do pisania.
DZWONILIod rana, że • W NOCY • mam【 LOT 】 że toBARDZOpilnei właśniemnieCHCĄ • RAKIETA •jużczeka,【 człowieka 】im brak człowiekazgitarą»toWSZYSTKOco MAM
⋆⭒˚.⋆ 🪐 ⋆⭒˚.⋆
Na• ORBICIE •dźwiękprzeszywałNICOŚĆ, agitarygryfbyłMI【 KOTWICĄ 】nadnie i choć na dole ŚWIATto byłŻART toW TYM【 mrowisku 】gdzieś• DALEKO •tam
Księżyce: 105 Mistrz: Pokrzywa -> Tundra Płeć: kotka Zaimki: ono/jej Matka: Tundra i Pokrzywa Ojciec: nie potrzebny
Mała chuda, cienkie, patykowate nóżki. Długie, kremowe i wiecznie powykręcane na wszystkie strony futro dodaje jej rozmiarów. Pokryte ciemniejszymi klasycznymi pręgami, widocznymi w okolicach pyska, łap i ogona. Parę pomarańczowo-złotych ślepi, spory, różowy nos i poduszki wszystkich czterech łap w tym samym kolorze. Długie, białe, powykręcane wibrysy i grymas na pysku wygląda jakby była zawsze wkurzona.
Oschła, nieprzyjemna. Mówi krótkimi zdaniami. Nieufna, filtruje zasłyszane informacje. Tundra, Pokrzywa i cała jej rodzina były centrum jej istnienia, a ich strata boli niemiłosiernie, chociaż stara się tego nie okazywać. Zmęczona i podłamana stratą większości rodziny. Tylko wobec nich potrafi się ocieplić. Boi się wody. Bardzo pewna siebie. Zerowa cierpliwość i łatwo ją zdenerwować. Nie boi się powiedzieć swojego zdania i jest gotowa go bronić. Chce stać się silniejsza.
Nietoperze Niebo and else
Sekwoja -> zaginieni
Starała się upewnić że cała pozostała jej rodzina przeżyje pożar i nie zgubi się reszcie grupy, ale w chaosie ciężko było kogokolwiek upilnować i pewnie będzie się obwiniać do końca życia.
Uciekła razem z niewielkim odsetkiem Nowego Świtu i zostanie z nimi aż do śmierci. Nie planuje nią wracać. Po przeprowadzce w końcu pogodziła się z Pędem i Tundrą. Chociaż dalej nienawidzi Rzeki, to jeżeli jest tam z nimi Raniuszek, to toleruje go ze względu na syna. Myślę że na swój własny sposób odnalazła szczęście.
Dziękuje całemu Świtowi i wszystkim kotkom z którymi miałxm sesje, za wspólną grę. Będę tęsknić za moim blond pudelkiem i wszystkimi relacjami jakie na niej miałam. Cmok
Można od razu przerzucić, nie zmienię zdania.
Don't carewhat yousay Don't carehow youfeel Get outof myway 'Cause I gotaheart ofsteel
Księżyce: 109 Mistrz: Orle Skrzydło Płeć: kotka Matka: Cichy Strumyk [NPC] Ojciec: Wężowy Język [NPC] Partner: Nope Trwałe urazy: Długie przecięcie na prawym uchu - ślad po kocich pazurach
Sylwetką bardzo przypomina matkę. Jest szczupłą kotką o wąskich barkach i smukłym tułowiu, na którego końcu znajduje się gruby i długi ogon. Jej ciało porasta krótka, przylegająca do niego, liliowa sierść, a wzdłuż tułowia ciągnie się ciemniejsza pręga, która pokrywa także cały jej ogon, pręgi znajdują się również na czole i łapach kotki, jednak nie rzucają się zbyt bardzo w oczy. Sierść na jej brzuchu i pyszczku przybiera jaśniejszy odcień. Posiada okrągłą głowę, z osadzonymi na niej średniej długości, trójkątnymi uszami. Z czego jedno, konkretnie prawe przecina długa blizna, ślad po kocich pazurach. Pysk kotki jest krótki z różowym noskiem, który otoczony jest przez długie, białe wąsy. Nad kufą osadzone są jasnozielone błyszczące ślepia. Może poszczycić się wysokim wzrostem, a zawdzięcza to swoim długim zwinnym łapom.
Sierść mimo, że odzyskała gładkość dalej jest wiecznie zakurzona i w nieładzie.
Stała się spokojniejsza, co wyraża zarówno jej ton jak i sposób poruszania się. Nie chcę smucić innych kotów, chce je rozweselać, doprowadzać do śmiechu. Dawny wigor jest w rzeczywistości jedynie fasadą, gestem obronnym przed światem. Kotka boi się utraty, dlatego nie chce nikogo do siebie zrażać. Przybiera wieczny uśmiech na pyszczku.
Umarła we śnie, zadowolona ze swojego życia i z tego, że było jej dane przeżyć ostatnie dni w domu, który odnalazła.
Ostatnie dni starała się spędzać już nie tyle na obowiązkach, co w towarzystwie rodziny.
Przepraszam za niedokończone sesje :((
toooften,weunderestimatethep o w e roftouch »smile,g oo dwords,simplelisteningskills« as i n c e r ecomplimentortheslightestexpressionofcare andyet thesesmallgesturescanc h a n g esomeone'slife
Księżyce: 99 Mistrz: łuna Płeć: kocur Matka: łuna Trwałe urazy: blizna po uderzeniu kamieniem na czubku głowy; anizokoria (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej), problemy z pamięcią, bezsenność. wiele drobnych, cienkich blizn pod futrem
Księżyce: 99 Mistrz: łuna Płeć: kocur Matka: łuna Trwałe urazy: blizna po uderzeniu kamieniem na czubku głowy; anizokoria (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej), problemy z pamięcią, bezsenność. wiele drobnych, cienkich blizn pod futrem
wysoki, atletycznie zbudowany | krótkowłosy | czarny lynx point [tygrysie pręgi] | białe znaczenia | błękitne oczy | anizokoria: źrenice o dwóch różnych rozmiarach (prawa źrenica zawsze nieco większa od lewej)
smutny | flegmatyczny | pesymista | antyspołeczny | o dobrym sercu | ma kręćka na punkcie odnalezienia klanów, sam nie rozumie czemu | ma problemy z pamięcią
fajny ten nowy miot w gromie XDDDD
wawrzyś wróci <3 na 1000% wróci, zbyt go kocham
znam swojemyśli – prowadzą mnie xxxxxxxxxxxxxxxxtak jak PROWADZĘ się sam wciąż jestem czysty a czuję się xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxjakbym coś brał budzą mnie nerwyxtrujące jak wilczego łykakrzew xxxxxxxxxxkwitnie mi w oczachczerwony krzak xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxPRZELEWAM KREW
Księżyce: 79 Płeć: Kotka Matka: Agrestowym Krzew Ojciec: Zmarznięty Nos
Kotka o delikatnych rysach oraz krótkim, kremowym futrze z ciemniejszymi pręgami tygrysimi, białym końcem pyszczka i przednich łap. Dość wysoka, o małej główce i dużych uszach oraz oczach. Jej tęczówki są póki co niebieskie, ale później będą zielone przy zewnętrznej krawędzi i złote przy wewnętrznej.
Dość zamknięta w sobie kotka, która nie będzie wpychać nosa w nie swoje sprawy. Całkiem przyjacielska, ciężko ją do siebie zrazić. Dumna i drażliwa.
Łosoś
Sen - konto od zera
Miałam czas na namysł i lepiej mi będzie zostać przy jednej postaci, na której i tak nie jestem jakoś bardzo aktywna. Ktoś inny pewnie lepiej się nią zaopiekuje.
Dzięcioł jest przeciętnej wielkości kociakiem o szczupłej sylwetce. Może teraz tego nie widać z powodu kocięcego tłuszczyku, ale w przyszłości kocur będzie mógł poszczycić się dobrze zbudowanym ciałem o widocznych dobrze zarysowanych mięśniach Całe ciało młodzika pokryte jest krótką, gładką śnieżnobiałą sierścią nie odznaczająca się żadnymi szczególnymi znaczeniami. Jak jesteśmy już przy ciele należy wspomnieć że jest ono utrzymywane przez długie, mocne, choć jeszcze nieco pulchne łapki. Dzięcioł posiada niebieskie oczka, które z wiekiem zabarwią się na kolor jasno zielony. Nie wiele wyżej nad oczami znajdują się średniej wielkości trójkątne uszka. Pysk kocura jest niemalże okrągły, można powiedzieć że praktycznie zawsze, choć mimowolnie wyraża on obojętność.
Charakter kocura można porównać z tym jego matki. Jest spokojny i jak na swój wiek dość cierpliwy lecz w przeciwieństwie do Jałowcowej Jagody nie stroni od towarzystwa. Chętnie zamieni słówko lub dwa z innym klanowiczem. Jeżeli już mowa o rozmowach trzeba przyznać że kocurek jest lepszym słuchaczem niż rozmówcą, ale gdy już ma zamiar się odezwać stara się być przy tym uprzejmy i odnosić się z szacunkiem do rozmówcy. Przez specyficzny sposób wychowania swoich rodziców uważa że Klan Cienia jest najważniejszy i najwspanialszy, ponadto ceni sobie zasady i dyscyplinę. Lecz mimo tych wszystkich poglądów i słów rodziców na temat brudnokrwistych nie wywyższa się ponad nich, ani nie czuje się lepszy, wręcz przeciwnie stara się traktować je niemal na równi z pełnokrwistymi członkami Klanu, jednak nie oznacza to że nie jest wobec nich czujny, bo jest i to bardzo, jeden fałszywy ruch i uprzejmość syna Zroszonego Pąku może przemienić się w zniewagę.
Pierwiosnkowy Przesmyk -> nkt
Pewnego razu wybrał się na polowanie. Jego zapach urywa się przy granicy z ziemiami niczyimi zmieszany z zapachem lisa.
Nie chciałam ich porzucać, ale podejrzewam, że będę miała teraz coraz mniej czasu na kotki, a nie chce z nich całkowicie rezygnować. Przepraszam kotki, które miały z nim jakiekolwiek relacje, gdy już się u mnie wyprostuje to pewnie nim wrócę.
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Księżyce: 96 Mistrz: Bursztynowy Wschód Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: Księżycowe Jezioro Trwałe urazy: podłużna blizna na prawym udzie, blizna na szyi po wyrwanym płacie skóry, wyszczerbiona małżowina na lewym uchu, brak prawego ucha
Masywny, wysoki kocur o długim, burym futrze o pręgowaniu ticked. Oczy ma ciemnożółte. Jego normalny wyraz pyska jest raczej dość nieprzyjemny, obojętny, nawet jeśli kocur jest całkiem ciepły i przyjacielski. Ot, takie sprawie wrażenie na pierwszy rzut oka.
Można go nazwać fanatykiem, w pewnym sensie. Uważa, że każde wydarzenie w jego życiu jest swego rodzaju znakiem od Gwiezdnych. Darzy szacunkiem każdego starszego od siebie kota - rangą i wiekiem. Cały czas ma znudzony, zażenowany wyraz pyska, przez co wydaje się być nieprzyjemnym typem, co nie do końca jest zgodne z prawdą.
walczył z psem, umarł. Od dawna ukrywał się w obozie przed własną rodziną, pełen wstydu za to, co im zrobił. Pomimo starań i chęci, po prostu nie potrafił tego naprawic, nie potrafił nawiązać relacji z wnukami, czuł że najlepiej będzie jeśli po prostu nie będzie się nikomu pokazywał na oczy, bo w tej sposób nikomu nie zrobi większej krzywdy. No i już nie zrobi bo nie żyje XD
ja osobiście przepraszam rodzinkę, ale skra stał się strasznie męczący, popadł w depresję i straciłam na niego siły. I tak nie zostało mu jakoś wiele czasu na tym padole łez, więc niech chociaż umrze jak wojownik a nie stary dziad
Księżyce: 63 Mistrz: jaśniejący płomień, łabędzia gwiazda i los Płeć: kotka Matka: roziskrzona gwiazda Ojciec: łabędzia gwiazda Partner: wolność
Rdza to długowłosy kot, o smukłej budowie ciała. Ma duże uszy, z końcówkami, które stercza na końcu uszu. Jest wysoka. Jej imię odpowiada jej wyglądowi, jest to rdzawy kot: ciemna pręga na grzbiecie, pyszczku, ogonie i palcach przecinają jej rdzawe ciało. Brzuch, pysk oraz łapy są pokryte rozjaśnianiem, a jej grzbiet jest pokryty ciemnym nalotem. Jej oczy są intensywnego, pomarańczowego koloru, jej nosek ceglany. Wiecznie napuszone i brudne futro jest jej znakiem szczególnym.
Jeśli myśleliście, że Rdza dorosła to haha, dobry żart. Rdza się absolutnie nic nie zmieniła, dalej jest głupia, dalej żartuje, dalej się wygłupia i jest zbyt pewna siebie. Cholera wie czy kiedyś coś jej nie zje przez ta pewność siebie. Chaotyczna i o krótkiej pamięci. Żyje pełnią dnia, niespecjalnie myśląc o konsekwencjach swoich czynów. Raczej wyluzowana, z czystą głową i myślami. Jedna komórka mózgowa.
Rysia Łapa > zaginieni. błagam tylko nie do adopcji ok.
wyszła dalej niż chciała, szukając Kumaczka, zgubiła się i nie potrafiła już wrócić do obozu
ryś jest cudną postacią, i na pewno wróci!! Ale myślę, że potrzebuje chwili w zaginionych, aby powrócić do swojego poprzedniego stanu debila i pajaca, a nie tego, czym teraz jest
Księżyce: 128 Płeć: kocur Trwałe urazy: pozioma szrama po lewej stronie grzbietu, ślady po pazurach na prawym boku, blizna na lewej skroni i wargach, mnóstwo innych mniejszych blizn na ciele, ucięta część lewego ucha
Księżyce: 128 Płeć: kocur Trwałe urazy: pozioma szrama po lewej stronie grzbietu, ślady po pazurach na prawym boku, blizna na lewej skroni i wargach, mnóstwo innych mniejszych blizn na ciele, ucięta część lewego ucha
Ciężki do uchwycenia osobnik, wyraźnie lubiący kamuflować się wśród leśnej roślinności, dzięki swojemu ciemnemu umaszczeniu. Imponującego wzrostu, atletycznie zbudowany, smukły kocur. Łapy ma długie i szczupłe, a gibkie i sprężyste ciało zwinnie porusza się między drzewami i krzewami. Na klatce piersiowej widnieją delikatne zarysy żeber, pysk ma suchy, z wyraźnie zaznaczonymi kośćmi policzkowymi. Czarna, miejscami nieco zbrązowiała od słońca. krótka sierść jest szorstka, mocno poczochrana i zmierzwiona, często brudna. Ślepia szaroniebieskie. Dziąsła i język poplamione są ciemnymi znaczeniami, a kilka jego wibrysów połamało się lub skrzywiło.
Chodzi ścieżkami, które sam sobie wyznacza. Powsinoga i włóczykij, kocha wałęsać się całymi długimi godzinami, a nawet i dniami po lesie, i robi to non-stop, od kiedy zostawił za sobą swój Klan i wszelkie pętle zakładane na łapy, które go ograniczały. Wolność dodała mu wyraźnej werwy i chęci do zwiedzania tego, czego jeszcze nie odkrył. Nie toleruje słabeuszy, miękkich kotów, które nie są w stanie udowodnić swojej siły, nieważne, czy psychicznej, czy fizycznej, bo on sam musiał nauczyć się na przestrzeni księżyców przeskakiwać wszystkie kłody, jakie życie rzuca pod łapy. Nie brak mu pewności siebie i brawury. Wolna dusza o niewielkich hamulcach i małych pokładach cierpliwości.
po odwiedzinach rodzinnych stron i znajomych pysków postanowił wrócić znów na osiedle, postanawiając spędzić tam jesień oraz zimę, leniwie planując następne odwiedziny dopiero na wiosnę