Kozak to wysoka - jedna z najwyższych kotów w klanach - kotka, pokryta długim rudym futrem. Prążki na nim są ułożone tygrysio. Ma również białe znaczenia, które zaczynają się od brody, rozszerzają się na kryzie, po czym znowu zwężają i ciągną się do jej brzucha. Białe są też jej łapy: u przednich są to jedynie palce, zaś przy tylnych ciągną się aż do stawu skokowego. Kilka białych plam znalazło się też na jej pierzastym ogonie. Ślepia są zaś złociste, chociaż w zależności od światła mogą też przybrać brązową lub zieloną barwę.
Pełna werwy, wesoła kotka. Charyzma pozwala jej łatwo docierać do innych, tworząc przyjaźnie, które bardzo sobie ceni - i gdy tylko znajdzie dla siebie towarzystwo, wspiera i wierzy w nich z całego serca. Żyje lekko, starając się nie bawić w sprzeczki i spory. Liderka, która świetnie zmotywuje innych do działania. Pewna siebie, pewna swego i pewna swoich. Wyjdzie ze swoim zdaniem na przód, co, póki jest młoda, może skończyć się najlepiej; nie nauczyła się jeszcze dobrze przyjmować krytyki, nie ma za wiele pokory ani dojrzalszego spojrzenia. Wiele uwag bierze zbytnio do siebie, roztrząsając to przez dłuższy czas; nie zmienia to jednak faktu, że nieugięcie będzie walczyć o swoje! Tak samo mocno poczuje sumienie, jeżeli nie spełni obietnicy. Łatwowierna - myśli, że każdy jest dobry i swoją wiarą chce zrobić jedynie dobrze. Nie dzieli kotów, akceptując każde skrzywienie z drogi przeciętnego, dopóki nie krzywdzą innych. Jeżeli ma do dokonania trudnego wyboru, może ją złapać paraliż, przez który nie wybierze nic i będzie od tego uciekać najdłużej, jak może.
Bratkowa Łąka (KRz), Zaćmiona Łapa (KG)
Półmrok napisałxJasne ^^ Mogę zacząć, chyba że ty wolisz
ukocham
✦—✦—✦—✦—✦—✦—✦—✦
od latza tobąszłam,przez cały czas ale dziśnie wiemgdzie cię szukaćmam tenbólciągnie mniena dnojak wielkigłaz chociaż wduszy głosszepczerazpo raz
❝<span class='rzal'>błądzisz gdzieś, nie masz nic</span> ❝ - ̗̀ ☆ALE WSTAŃ I IDŹ✩ ̖́- BY MÓC JUŻ TY WIESZ CO
Księżyce: 86 Mistrz: niedźwiedzi kieł [*] Płeć: kotka Matka: świetlikowy zagajnik Ojciec: co to; bycza łapa Partner: po co :/ Trwałe urazy: spora blizna na lewej łopatce, podłużna blizna na szyi
Niegdysiejsza rzeczna ślicznotka, z wiekiem nie straciła wiele ze swej urody. To kotka wysoka i masywna, acz jednocześnie obdarzona sporą dawką naturalnej gracji i elegancji, o kształtnym pyszczku, migdałowych oczach barwy zielonej niczym trawa i różowym nosie otoczonym długimi, białymi wąsami. Tym, co w jej przypadku zawsze rzucało się w oczy, było jej długie, wyjątkowo puchate futerko, zawsze miękkie, idealnie czyste i ułożone (o taki skarb grzechem byłoby przecież nie dbać!), oraz — co chyba najważniejsze — wyjątkowo pstrokate. Odcienie czerni i szarości tworzą na jej ciele barwną mieszankę; najwięcej rudego widać na uszach, prawej łapie oraz plamce nad oczami. Paletę kolorów dopełnia biel, zaczynająca się między oczami i ciągnąca przez pyszczek i pierś, aż do brzucha. Również jej łapy poznaczone są bielą — na przednich łapach obejmuje tylko palce, na tylnych zaś sięga aż do pięt. Kilka rzeczy się w niej jednak zmieniło; schudła nieco i zmizerniała a jej futro zdaje się być bardziej matowe. Największą i najbardziej rzucającą się w oczy zmianą jest jednak spora blizna na lewej łopatce oraz mniejsza, podłużna blizna na szyi.
Dumna, pewna siebie kotka o optymistycznym nastawieniu, sympatyczna i łatwo nawiązująca nowe znajomości, dość próżna, skupiona na tym, co tu i teraz, oddana swojemu Klanowi.
szukam kogoś na tak z trzy sesje
może być rzeka, ale z chęcią spotkam się z kimś spoza :0
Tak bym chciał Cię. . . . .⁺ spotkaćraz
₊. . . . .w tenjedyny dzień
Lub o tydzieńcofnąć czas, a l enie da się Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innychniedzielbrak, . . . . . . . . . . . . . . . .trudno co mi tam . . .
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]
˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z A jawłóczę sięznówbez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż Świat się tylko już ze mną kręci Gwiazdyp ł o n ą jak stal
nie wierzy w jedną prawdę; spontaniczna; eksploratorka; obserwatorka; zbyt empatyczna (czująca innych bardziej niż siebie); kreatywna; potrafi przyznać się do niewiedzy, woli ją od zgubnej pewności; bywa wścibska; indywidualistka, ale rozmowna, interesuje ją życie Klanu jako wspólnoty; żyje teraźniejszością, lubi być na bieżąco; uczy się elastyczności; uznaje, że światem rządzi ciągła zmiana i nic nie jest pewne.
Mała Łapa vel Huba [kw], Okopcona Gałązka [gk]
wygląda na to, że mogę zaczynać :>
szukam kogoś w obozie Rzeki, ogólnie jestem otwarta: może być rodzeństwo, kociak, terminator, wojownik (gdyby ktoś chciał poprowadzić mi nauki to ja jestem chętna! mam już w zasadzie cztery księżyce), generalnie chyba lubię gadać ze starszymi 8D
Niezwykle drobniutki, chudy kocurek, którego długawe, niebieskie, tygrysio pręgowane futerko pokryte jest sporą ilością bieli. Jego oczy są ślicznego odcieniu zieleni.
Cichy. Taki właśnie jest Pisk. Nie lubi mówić. Nie dlatego, że jest nieśmiały(choć właśnie taki jest), ale dlatego, że tak właściwie nie wie, co mówić. Nie jest typowym kociakiem, który lubi się bawić czy poznawać świat. Jasne, jest głodny wiedzy, jednak nie lubi zwiedzać na własną łapę. Woli słuchać i samemu siedzieć cicho, chłonąc wszelką wiedzę która jest mu przedstawiana. Lubi obserwować, nie ważne, czy to koty, czy też owady. Czuje wielką niechęć do przemocy, zapewne przez to, jak bardzo jest słaby i jak bardzo sam się nie nadaje do walki. Trudno stwierdzić, czy syn Łabędzie Skrzydła jest emocjonalny, czy też nie - zdaje się jednak, że kompletnie nie wie jak je okazywać i określać. Dusi je w sobie, aż do momentu, kiedy go nie przerastają i po prostu wybucha. Pomimo tego, że jest dosyć nieśmiały, a słowa rzadko opuszczają jego pyszczek, bardzo lubi przebywać wśród innych kotów. Uwielbia ciepło innych, ich głosy, ich śliczne futerka... Po prostu uwielbia inne koty, nawet jeśli się ich dosyć boi. Rzadko kiedy żywi do kogoś urazę - kociak bardzo szybko i łatwo przebacza. To połączenie naturalnej dobroci kocurka, jego szybkiego przebaczania oraz siedzenie cicho sprawia, że jest dosyć dużym popychadłem. Małego kocurka niezwykle frustruje jego własny wzrost i słabowitość, więc nic dziwnego, że bardzo zazdrości innym i podziwia silne koty, nawet jeśli nie lubi przemocy.
Rzeżuchowa Łapa [kw]
wszystko mi wygasło(przepraszam tych z którymi miałam wtedy sesje fgdjjgdfkkljdgf), także szukam chętnych na dwie sesję. dopiero po cerce, albo w czaso przed cerką
Mistrz: Nie ma Płeć: kotka Matka: Trzcinowa Sadzawka Ojciec: Miekki Obłok Partner: Hahaha dobre
Noc jest bardzo piękna. To kotka dobrze szczuplutka, drobnej budowy z klinowatym chudym pyszczkiem i dużymi oczami oraz uszami. Te pierwsze są szaroniebieskie, w przyszłości wybarwią się na kolor szmaragdowy. Noc zdobi długie futerko o barwie czarnej ticked. Jej długi ogon jest biczowaty, ale ze względu na długość futra ta cecha nie jest widoczna. Łapy kotki są długie i szczuple, dodaja jej dziewczęcego uroku. Wdała się w Trzcinowa Sadzawkę i jest kotem orientalnej budowy.
Noc jest kotką piękną i natura niczego jej nie poskąpiła. Z charakterem jest inna sytuacja. Noc jest kapryśna, bardzo humorzasta i zwyczajnie złośliwa. Ma bardzo cięty języczek i wysokie wymagania. Jest trochę niewychowana, bywa krytyczna, ciężko ją zadowolić. Do jej dobrych cech zalicza się lojalność, solidarność oraz zdolność do poświęceń. Noc jest typem, który ma niewislu przyjaciół, ale jeśli ich już ma, to bardzo ich ceni. Kotka jest także niecierpliwa, cechuje ją duża ciekawość i chęć poznawania świata.
nie
Z tego co widzę mam już akcept i mogę pisać. Czy weźmie mnie ktoś na fabułe żebym mogła się rozkręcić i zaaklimatyzować? Dotyczy tylko Cienia
Może poszczycić się wzrostem, bo należy do jednych z tych wyższych Wichrzaków. Jest szczupły, może nawet odrobinę wychudzony, ale ciężko to dostrzec spod długiego futra. Jego sierść jest ruda, pokryta klasycznymi pręgami z białymi akcentami. Biel tworzy trójkątna plamkę nad nosem, ciągnie się przez prawą wargę aby sięgnąć brody i gardła kocura. Oprócz tego posiada cztery krótkie skarpetki, obejmujące zaledwie paluszki. Uszy kocurka są szpiczaste, ale niezbyt pokaźne. Ma różowy nos, a jego oczy są orzechowej barwy.
Świt żyje sobie na uboczu. Nie ciągnie go do brania aktywnego udziału w życiu klanu, właściwie nie czuje się do niego zbytnio przywiązany. Można by go nawet uznać za pracowitego, ale on jedynie wykonuje swoje obowiązki, aby nikt się nie czepiał. Nie wykazuje inicjatywy, woli pozostawać bierny względem tego co się dzieje - dopóki jest to zgodne z jego przekonaniami.
Oprócz tego jest kocurkiem całkiem towarzyskim, chociaż unika większych zbiorowisk. Chętnie rozmawia, a przy tym okazuje się być całkiem przyjazny i szczery. Jest bardzo lojalny wobec kotów, które są mu bliskie i potrafi wiele poświęcić, aby zagwarantować im bezpieczeństwo i dobrobyt. Z reguły jest bezkonfliktowy. Stroni od kłótni, woli komuś przytaknąć niż wdawać się w jałową dyskusję. Czasem jednak komuś zdarzy się nadepnąć Świtowi na odcisk i wtedy kocur nie oszczędza w środkach.
Iglasty Pazur [nkt]; Tygrysiopręgi [nkt]
Szukam kogoś na sesję w zbliżonym do Świtka wieku, klan obojętny :
czarna, długa sierść ; brak jakichkolwiek znaczeń i prążków ; szaro-błękitne oczy
Już od pierwszych chwil kocurek będzie stronił od towarzystwa, także własnej rodziny. Wyciszony, aspołeczny, chadzający własnymi ścieżkami - nawet jeżeli te ścieżki to tylko wybór innego motyla do pogonienia. Małomówny, raczej wypowiadający się równoważnikami zdań niż pełnymi zdaniami. Z wiekiem to może przerodzić się w zgorzkniałość i zdystansowanie, chociaż wszystko może uwarunkować jego środowisko. Jego główną cechą zdaje się być nieufność, choć nie strachliwość.
Szukam kogoś na sesję, niestety tylko z Cienia. To moja pierwsza postać więc proszę o wyrozumiałość ^^ Odpisuję zwykle raz-dwa dziennie.
Przeciętnych rozmiarów kotka o lekkim kroku, długich łapach oraz gibkiej, szczupłej sylwetce, która skryta jest pod warstwą gładko przylegającego do ciała długiego futra, nabierającego objętości przede wszystkim na polikach, szyi oraz długim ogonie. Jest niebiesko-kremowym szylkretem point (jasne ciało i ciemny pysk, łapy i ogon), czego za dobrze na pierwszy rzut oka nie widać, ponieważ białe znaczenia pokrywają aż połowę jej ciała, obejmując pysk (za wyjątkiem podbródka), pierś, przednie łapy, brzuch oraz część boków i tylne łapy. Kremowy kolorek przebija się jedynie ponad łokciem prawej przedniej łapy, która, gdyby nie znaczenie, byłaby niemalże w całości pokryta tą barwą, za wyjątkiem kilku niebieskawych ciapek;
Kotka o przyjaznym nastawieniu do otoczenia, bynajmniej nieszukająca zwady z kimkolwiek i świetnie odnajdująca się w rozmowie. Jest dobrze wychowana i ułożona, zawsze zachowuje się kulturalnie oraz wypowiada z uprzejmością, a przy tym nie brak jej czystej, dziewczęcej niewinności i lekkiego poczucia humoru. Ma w sobie mnóstwo cierpliwości, wyrozumiałości, ciepła, wrażliwości oraz empatii. Potrafi bezproblemowo wejść w czyjąś skórę i dobrze doradzić, lecz nie jest przy tym wścibska, czy natarczywa.
Jest po prostu dobra, tak z natury i czystej chęci niesienia pomocy oraz wsparcia potrzebującym, a nie brakuje jej też w tym wszystkim inteligencji oraz roztropności, dzięki którym nie pcha się tam, gdzie ktoś jej nie chce.
Mm, szukam kogoś z Klanu Rzeki do sesji, tak żeby się rozruszać, pw otwarte 🥰
- 2 sloty na Błękitnej Toni
- 3 sloty na Lśniącej Sadzawce
na razie to tyle, ale niedługo zwolni mi się coś też na Różanej Łapie :jaaasne:
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
czarna, długa sierść ; brak jakichkolwiek znaczeń i prążków ; szaro-błękitne oczy
Już od pierwszych chwil kocurek będzie stronił od towarzystwa, także własnej rodziny. Wyciszony, aspołeczny, chadzający własnymi ścieżkami - nawet jeżeli te ścieżki to tylko wybór innego motyla do pogonienia. Małomówny, raczej wypowiadający się równoważnikami zdań niż pełnymi zdaniami. Z wiekiem to może przerodzić się w zgorzkniałość i zdystansowanie, chociaż wszystko może uwarunkować jego środowisko. Jego główną cechą zdaje się być nieufność, choć nie strachliwość.
Przyjmę jedną sesję, niestety tylko z Cienia mi wolno ;
Mistrz: nie Płeć: kocur Matka: Zamarznięta Sadzawka [*] Ojciec: Lepszy Rydz niż nic Partner: cisza
Bury lynx point. Z budowy mały, kruchy, jego sylwetka jest zawsze zgarbiona. Ku chwale jego futro daje wrażenie jakby był trochę większy. Jak każdy point, ma niebieskie oczy. Nos jest czarny. Na uszach ma małe pędzelki, a w środku uszu jasne włoski.
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Mam Węgielka do oddania na 2-3 sesje, w Wichrze lub gdzieś na granicach, zapraszam!
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Wysoki, chudy jak tyczka kocur; czarna, gładko opadająca w dół długa sierść; żółtozielone oczy.
Przesadnie ciekawski i pewny siebie; zainteresowany otaczającym go światem i tym, jak na niego wpływa; zadaje dużo pytań, część z których jest niewygodna - w tej kwestii bywa również nietaktowny; wszędobylski.
Rokitnikowy Cierń [ KG ], Deszczowa Dolina [ KRZ]
Wezmę ludki na aktywne sesje na każdym z kont.
Chętnych zapraszam na priv na poszczególne konta; mogę zaczynać.
A potem ta kotka stała się Wydmą. Na dzień ceremonii pięknie wyczyściła futerko i starała się, aby tak pozostało. Tylko te parę dni było do przystosowania się do rangi i tego, o z nią związane. Futro Wydmowego Wiatru więc jest teraz czystsze, niż gdy była terminatorką. Zdobyła też trochę mięśni. Nadal wysoka i długa, ruda tygrysio pręgowana z białymi znaczeniami i zielonymi oczami. Teraz już dużo w jej wyglądzie zmieniać się nie będzie, chyba, że dostanie jakieś bitewne blizny. Ale innych zmian chyba nie będzie.
Charakter wojowniczki o imieniu Wydmowy Wiatr nie zmienił się, prócz tego, że nie jest aż taka energiczna. Albo po prostu poważniejsza. Minęło trochę czasu od mianowania, więc jeszcze nie widać, czy mocno się zmieniła. Na razie jest tak, jak było, jednie jej energiczność nie jest wykorzystywana w ten sam sposób, bo teraz wykorzystuje ją do pełnienia swoich obowiązków oraz jest poważniejsza. Tyle.
Po stracie tak wielu ważnych kotów Wydmowy Wiatr posmutniała, jest bardziej na boku. Na szczęście nie odbiło się to na terminatorów. Jest lepiej, gdy spotyka kogoś kogo zna, ale jednak ciągle kogoś traci... Próbuje jednak nie ukazywać tego uczucia z głębi siebie.
Nieduża jako kocię Pszczoła rośnie na drobną kotkę. Trwająca długie księżyce choroba sprawiła, że córka Nakrapianego Liścia nie przyjmowała odpowiedniej ilości pożywienia. Przez to jest nieco niewyrośnięta. Została w tyle za rodzeństwem, jeśli chodzi o rozmiar i umięśnienie. Jest szylkretką, co objawia się w całkiem ładnych łatach pokrywających jej ogon, grzbiet i górną część głowy. Czarne i rude plamy są pręgowane tygrysio, a reszta ciała jest biała. Kończyny, większość pyska i brzuch. Cały zad koteczki pokrywa ruda plama, lewa strona dolnej części grzbietu jest czarno-pręgowana, prawa za do ruda. Łopatki ponownie zamieniają się kolorem; prawa jest czarna, lewa ruda. Czoło Pszczółki jest czarne, a dwie plamy nad oczami - rude. Całkiem urokliwie wyglądają jej zakończone na biało uszy.
Skrót: pewna siebie, śmiała ale coraz częściej wybierająca milczenie zamiast kłótni z idiotami, wciąż jednak tak samo gotowa bronić swojego zdania, ambitna, trudno jej działać bez jasnego celu, ceni sobie szczerość, poświęcenie i godność. Wyzwania napędzają ją do działania, posiada dużą siłę woli, jest umiarkowanie towarzyska.
Tundra, Gronostaj (Nowy Świt)
Potrzebuję WINCYJ sesji na Rysi. Spoza klanów, z Gromu, albo z pozostałych, chodźcie do mnie :D
Nieaktualne!
Stanie się tak, że któregoś dnia
W ogóle się nie zjawię
Nie zdarzy się nic, nie zmieni prawie nic
Przez chwilę będzie ciszej