Księżyce: 70
Mistrz: Tupocząca Salamandra, Pustynna Róża
Płeć: Kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Cicha Noc
Ojciec: Danieli Trop
Partner: Zatopiona Wyspa
Trwałe urazy: Blizna po borsuczym ugryzieniu na prawym barku
Wysoki, pulchny, szeroki w barach kocur o czarnym krótkim dymnym (ghost markingi) tygrysio pręgowanym futrze. Ma białą końcówkę ogona i podeszwy tylnych łap. Lewe oko - pomarańczowe, prawe - niebieskie. Oklapnięte uszy typu fold.
Egocentryk, narcyz, plotkarz i gaduła. Bardzo nieudolny w żartach. Bardzo łatwo go zdenerwować - ostatnio jednak zrobił się nieco bardziej markotny.
Zaczął wątpić w Klan Gromu już po odejściu Rześkiego Zmierzchu, a wybór nowego zastępcy tylko to spotęgował. Nic nie łączyło go już z Klanem, dlatego zdecydował się odejść. Łapy poprowadziły go nad morze, do Chrząszcza.
Myślę że Chrabąszcz mógłby poinformować o tym, że w ogóle myślał o odejściu: Atak, Słowik i przede wszystkim Gałązkę, żeby ta nie musiała martwić się o to, że kolejne rodzeństwo znika bez śladu, także gdyby userzy chcieli w narracji użyć takowej informacji to feel free!! I no chciałabym też te osoby, jak i inne, z którym Chrabąszcz miał relacje, przeprosić :((
Księżyce: 102
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 102
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
jarzębinowa łapa -> zaginieni
gdzieś sobie poszła. Pomimo szczerych chęci nie mam czasu na prowadzenie aż 3 postaci a ona ma najmniej rozwinięte relacje i tak mi jej nie żal XDD
przerzucę od razu
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 23
Mistrz: Rozgwieżdżone Niebo
Płeć: Kotka?
Matka: Grząskie Bagno
Ojciec: Psia Gwiazda
Trwałe urazy: córka psiej gwiazdy
Bura, długowłosa o klasycznych pręgach i postawnej budowie ciała. Oczy oliwkowo złote, brak białych znaczeń.
Ambitna i dumna, chce być numerem jeden i najlepszą wojowniczką. Lekko uszczypliwa, skrywająca emocje. Lojalna i pewna siebie, dla Klanu i rodziny skoczyłaby w ogień.
Ehh, zbierałam się wystarczająco długo, czas wreszcie to zrobić.
Postrzępiona Sieć --> zaginieni
Pewnego dnia po prostu powędrowała poza tereny
Przepraszam najbardziej szakszu i rolka, zdecydowanie szkoda mi relacji z Warchlak i Bójką ale ostatnio mam mniej siły i chęci na pisanie, a Pająk cóż, ciąży mi od dłuższego czasu
Może kiedyś nią wrócę, who knows ale na razie chyba będzie lepiej jak odpuszczę ją sobie
Do przeniesienia od razu, przeniosę
sothisgirl'soutbackbehindthebar she'sXa..good..girl,..she..called..a..car you got three motherfuckers in a big white van twodumbfriendsandonemeanman
Jaskółcza Łapa -> zaginieni
Nie czuła się dobrze w klanie. Za dużo kotów, za dużo oczu. Wolala oczy cieni, które na nią polowały - były mniej straszne. Odeszła po prostu któregoś dnia, wraz z Nocnym Chłodem, odlaczajac się od patrolu po cichu, wychodzac za tereny i znikając gdzieś hen za horyzontem. Poszli szukać Wielkiego Żółtego Pola </3
Przepraszam za takie nagłe dołączenie do cienia i odejście, Cerys jest spoko, ale na dłuższą metę zrobiłam ją trochę bez większego pomysłu i chęci, chyba chciałam kogoś nowego i to była zbyt pochopna decyzja, kiedy tak naprawdę bardzo zależy mi na zrobieniu kompletnie innej postaci
Zamieć -> adopcja od zera
W zasadzie Asumari wie dlaczego taka decyzja, tutaj nie chcę o tym pisać. Przepraszam rodzinkę, na pewno weźmie go ktoś, kto zrobi super postać i użytek ze slotu <3
Księżyce: 7
Płeć: kocur
Matka: Traszkowy Grzbiet, Truflowa Łapa, Wielka Słona Woda??
Ojciec: Bonawentura
Trwałe urazy: daje iskrze swoim imieniem :(
czekoladowy | krótkowłosy | niebieskie oczy | brak pręgowania | średniego wzrostu | nieco potargane futerko
trochę nieobecny ale spoko ziomek, tylko uparty
James [S], Bagnista Łapa [KW], Ogień [KW], Mustang [S]
Mustang -> zaginieni
Pewnego dnia po prostu zniknął z terenów. Uprzednio uszkodził sobie łapę, co niespecjalnie mu pomagało. Ostatecznie złapali go dwunożni i u nich został. Mustang zostaje, jak za kilka dni mi się odmieni to wtedy zniknie
Mewia Łapa -> zaginieni
Wściekły na całe swoje życie, wyszedł na polowanie, z którego nie wrócił. Został po nim ślad krwi i psi smród.
Michael -> zaginieni
Poszedł straszyć inne tereny.
Daję sobie na Mustanga trzy dni, ale to raczej pewniak </3 Mewę i Michaela można przerzucić od razu. Jak zakładam, że wszystkimi ostatecznie wrócę (Mustangiem na pewno), na ten moment jestem wyczerpany i wolę sobie zostawić postaci, którymi >naprawdę< chcę pisać. Ostatnio nie mam czasu, pomysłów i chęci na nic, a ta trójka mi zabiera je zupełnie. Przepraszam za nieskończone sesje, ale smh, nie mam sił się do niczego zmuszać </3
shy one 🞄 shy one 🞄 shy one
walking by the wall the SHADOWS will not fall is silently ignored
discouraged by the noise living without choice is a life without a voice
nie wyróżnia się na tle innych. średniego wzrostu, o krępych, silnych łapach i kanciastej sylwetce. sierść krótka, sztywno stercząca na boki, o burej tygrysio pręgowanej barwie. białe znaczenia na mordce, kryzie, brzuchu, między oczami, na wszystkich czterech łapach i częściowo na obydwu bokach. oczy w kolorze oliwkowo-żółtym
przekonana, że są jej przeznaczone jakieś wyższe cele, dumna i pewna siebie. aktoreczka wierząca, że jest w stanie wcisnąć cokolwiek komukolwiek bez choćby mrugnięcia, choć w praktyce często zdarza jej się działać impulsywnie i pod wpływem emocji. gwiezdni i kodeks najważniejszymi z wartości, choć nigdy nie stojącymi przed jej osobistym dobrem. lubi towarzystwo, nawet to nie w pełni jej godne
Księżyce: 61
Płeć: Kocur
Matka: Sekwoja
Ojciec: Puszek
Trwałe urazy: duże ślady po bliznach na szyi, na prawym boku, na karku; wiele pomniejszych blizn i szram
Księżyce: 61
Płeć: Kocur
Matka: Sekwoja
Ojciec: Puszek
Trwałe urazy: duże ślady po bliznach na szyi, na prawym boku, na karku; wiele pomniejszych blizn i szram
Duży, długowłosy i masywny, umięśniony. Ciemny dymny. Złote oczy. Źle mu się patrzy z pyska, ma wiele szram i blizn. Ma dużą, białą kryzę; białe znaczenia także w okolicach brzucha.
Niemiły, oschły i chłodny. Zimny, mówi niewiele. Wykona każdą robotę. Prywatnie handlarz kocimiętki
Senny Świt [KRz], Martwa Dusza [KC]
Bardzo nie lubię zaniedbywać postaci, a okazuje się, że życie na studiach daje mi większe życie socjalne niż się spodziewałem XDDDD Moim prime i tak jest jedna postać, a trzy to o wiele za dużo. Kolega leci na razie w bok, ale mam nadzieję, że niedługo nim wrócę i wszystko będzie cacy <333
Alikorn -> Zaginieni. Myślę, że można uznać, że kolega sobie po prostu żyje na osiedlu i nikomu nie wadzi (Po legendarnej przegranej z Wiesiołkiem i kastracji)
czarny dymny z bielą x rudy [chimeryzm], widmo tygrysich pręg, biel na mordce (okala lewe oko i policzek, nos, płaty wąsowe i brodę) i na końcówce ogona, krótka sierść, niebieskie oczy, uszy typu curl, wystające górne kły
poszukujący uwagi, zestresowany, niepewny, czasami złośliwy, niezręczny społecznie
Roześmiany Wąs -> zaginieni
Wyzdrowiał w końcu, a powrót do rzeczywistości sprawił, że kocur znów zaczął myśleć nad wszystkim, co go dotyka. Dobijało go życie, jego wszystkie problemy, choroby, śmierci, nadal wątpił w swoje miejsce jako wojownik wichrowy, w swoje umiejętności i pewnego dnia wyszedł po prostu poza tereny i poszedł w świat... może jeśli Chaber był szczęśliwy podróżując, to on też znajdzie szczęście? Chciał dać innym odetchnąć od siebie, bo czuł się jak ciężar. A najbardziej chciał uciec od siebie samego. Może chwila bycia jedynym, z kim musiał się zmierzyć i udowodnienia sobie, że stać go na coś więcej, sprawi, że znów znajdzie szczęście w życiu?
Przed odejściem podszedł do Mrówczego Szlaku, Sosnowego Szmeru i Jaskrowego Pyłku i powiedział, że dusi się we własnym ciele i klanie, musi odnaleźć siebie na nowo poza nim, odetchnąć itp., więc odejdzie, żeby znaleźć dawnego siebie i żeby się nie martwiły. Wszelkie próby zatrzymania go skończyłyby się jego kiwaniem głową, zgadzaniem na wszystko co powiedzą, byle nie drążyć tematu i nie martwiły się zbytnio. Poszedł też do Truflowego Noska, której powiedział to samo, jednak przeprowadził z nią głębszą rozmowę, gdzie był bardziej otwarty na dyskusję. Koniec końców próby przekonania go do zostania nie zadziałały, bo Lis czuł, że potrzebuje spróbować i rozumie, że powrót może nie być możliwy i dziękuje za zrozumienie podczas rozmowy. Został jeszcze w klanie jeden dzień, a gdy Sosna i Jaskier były na patrolu, a Mrówka przyszpilona do legowiska w lecznicy, za zgodą Trufli zabrał pożywienie na drogę i poszedł w świat
Nie daję rady pisać nim smutnym i nie przeżyję odgrywania śmierci Mrówki. To już nie jest mój Lisek, a pisanie nim sprawia mi trudność i przykrość tak naprawdę. Tym bardziej mi gorzej, gdy nie ma żadnych sesji, a ja nie jestem w stanie psychicznie się przemóc żeby coś nim napisać, bo wiem, że będzie smutno. Musi chwilę powisieć poza moim zasięgiem, żebym faktycznie dobrze się poczuła i odetchnęła, a potem może wróci jako radosny samotnik
Część z Truflą uzgodniona, reszta to przykra niespodzianka, przepraszam
Zaranna Łapa -> zaginieni
Poinformowała tatę, że nie chce składać fałszywej przysięgi i odeszła z klanu żegnając się z nim i resztą rodzeństwa. Poszła w stronę osiedla
Furtka do powrotu gdyby co, bo nie mam narazie siły na granie w cieniu, jakoś nie mogę się złączyć z tym klanem i już praktycznie od dłuższego czasu nie mam tak faktycznie sesji na niej, jakiejś fabuły etc </3