||| czarne futro z przebarwieniami | przeciętnego wzrostu | barczysty i spory | bursztynowe oczy | przerośnięte górne kły | pionowa blizna idąca przez lewe oko | oderwane prawe ucho | lśniąca, zadbana sierść |||
Mimo wielu księżyców spędzonych w ludzkim gnieździe, Szczerbatek jest dość barczysty i solidnie zbudowany, niekoniecznie gruby, zwyczajnie spory, wdając się w ojca. Ma zadbane, czarne futro, dobrze odżywione i lśniące, gładko okalające ciało. Kły ma nieco stępione, choć nadal dumnie prezentujące się na brodzie, za to bursztynowe oczy odznaczają się nieco większą obojętnością niż kiedyś. W ogólnym rozrachunku prezentuje się dobrze, całkiem harmonijnie i dumnie, mimo dość zmarnowanego kroku i postawy.
Wydaje się być nieco bardziej zobojętniały, a jednocześnie na nowo lękliwy. Gdzieś we wnętrzu jeszcze kryje się jego naturalna złośliwość, ale zasłonięta maską doświadczenia nabytego przez księżyce, przez co potrafi hamować swoje odzywki, mądrzej dobierać słowa. Wiedziony melancholią, ponowną tęsknotą za rodzimymi stronami. Może być oschły albo nieprzyjemny, choć on sam argumentuje to raczej ograniczoną rotacją towarzystwa.
czarny, wysoki kocur, o długim futrze, masywnych barkach i niebiesko-szarych oczach
miły grzeczny i uczynny, nie lubi tłumów, nie lubi gadać, nie lubi jak jest za dużo innych wokół, introwertyk!!!! ale za to lojalny fajny przyjaciel jak ma dwa koty obok
Niska, drobnej budowy, szczupła, o smukłym pysku. Niebieski, tygrysio pręgowany, krótki włos. Z rozjaśnieniami na pysku, szyi oraz brzuchu i białymi znaczeniami na palcach przednich łap. Ceglasty nosek, jasnozielone oczy, poduszeczki w kolorze nosa, gdzieniegdzie splamione ciemniejszą barwą.
Ciekawska, lubi wściubiać nos w nie swoje sprawy, dopytywać, dyskutować, rywalizować oraz wdawać się w głupie gierki. Mała gaduła. Często najpierw robi, potem myśli. Pod otoczką nonszalancji kryje się troskliwa, otwarta na nowe znajomości kotka, która co prawda potrafi być choleryczna, ale nie chowa urazy na długo. I wydaje jej się, że inni też nie powinni, co wzmaga tendencję do narzucania się.
Księżyce: 43 Mistrz: Tnąca Zawieja Płeć: kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Księżyce: 43 Mistrz: Tnąca Zawieja Płeć: kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Potężny kociak o złotych ślepiach. Futro wybarwiło się na kolor niebieski, jednak brzuch, pysk i łapki opanowała biel. Posiada charakterystyczną niebieską plamę na brodzie.
spokojny, serdeczny, przyjemny, nieco przygaszony
Koślawa Łapa (KC) Jad (S)
med.lvl: 3 | Zm: 8 | MED.EXP: 447/400
med.lvl: 4 | Zm: 9 | MED.EXP: 47/500
zgadza się
Tell meONCEagain •I couldhave been anyone, anyoneelse• BeforeYOUmade theCHOICEfor me •MyfeetKNEWthepath• Wewalkedin thedark,in thedark INEVERgave a singleTHOUGHT To•where•it•might•lead
Księżyce: 65 Mistrz: Psie Serce Płeć: kocur Matka: Śpiewająca Knieja Partner: . . . Trwałe urazy: blizna po walce z drapieżnikiem, rozlewająca się od barku do szyi
Księżyce: 65 Mistrz: Psie Serce Płeć: kocur Matka: Śpiewająca Knieja Partner: . . . Trwałe urazy: blizna po walce z drapieżnikiem, rozlewająca się od barku do szyi
Szum to krępy kocur o długiej, czarnej sierści. Szeroki, wysoki i umięśniony. Futro jest zadbane, lśniące. Dzięki temu jak się stara dbać o swoje futro jest bardzo objętościowe oraz miękkie. Duże łapy, łeb oraz barki. Wibrysy czarne, prócz jednego odlutka, który jest biały. Ot tak. Żółto-zielone oczy, gotowe przebić wzrokiem każdego. Blizna po walce z drapieżnikiem, rozlewająca się od barku do szyi.
Szum pozostał spokojnym kotem, cichym i małomównym. Udziela informacje tylko wtedy, kiedy mu się podoba, kiedy wie, że będzie coś z tego miał. Dalej zawzięcie wierzy w Gwiezdny Klan, mimo tego, że momentami jego wiara słabła. Jest kotem spokojnym, poważnym, nie daje się porwać swoim uczuciom. Dorósł w tej kwestii. Zazwyczaj do innych chłodny. Pozostał kocurem, który chce wszystko i wszystkich kontrolować. W sytacjach, gdzie tej kontroli nie ma, zaczyna popadać w stres i panikę. Nie jest kotem, który pokazuje uczucia otwarcie. Lojalny wobec rodziny i Klanu.
średniej wielkości, długie, puchate, dymne futerko głównie w odcieniach czerni i szarości z lekkimi pręgami, białe znaczenia, żółtawo-zielone oczy
problematyczny, zdziecinniały, łobuz, nie ma szacunku do starszych, nie ma problemów z kłamaniem i wyśmiewaniem się z innych, praktycznie nieistniejący kompas moralny, dobrze traktuje tylko przyjaciół, pewny siebie, trzyma się tylko tych zasad, które mu się podobają
Przymusowo wydoroślał. Księżyce z dala od domu sprawiły, że musiał choć trochę spoważnieć i zacząć traktować świat na serio, a konieczność zadbania o siebie wymusiła na nim myślenie. Ciągłe podróże nie zmniejszyły jego ciekawości świata, jednak teraz nie pcha się we wszystko, co wyda się interesujące, bez najmniejszego nawet zastanowienia. Zaczął w końcu myśleć, a nie tylko robić i przyjmować ewentualne konsekwencje. Nie przeszkadza mu samotność, bo zdążył do niej przywyknąć, ale towarzystwem nie pogardzi. Gdy tylko znajdzie sobie jakiegoś kompana, chętnie porozmawia, jednak nauczył się w końcu słuchać, a nie tylko mówić. Co prawda dalej wyraża swoje opinie głośno i dobitnie, ale zdarza mu się ugryźć w język, jeśli sytuacja tego od niego wymaga.
Przeciętnej budowy i wzrostu, bura tygrysiopręgowana kotka z bielą o długiej sierści i zielono-żółtych oczach.
Wygląd przeciętny, charakter niekoniecznie. Trochę złagodniała po wizycie w lecznicy, ale nadal nie jest to słodka i urocza istota. Oj nie. Nie można powiedzieć, by była jakkolwiek przyjaźnie nastawiona do innych. Jeśli jest dla ciebie miła... cóż, to znaczy że ma w tym interes. Jest samolubna, zapatrzona w siebie, chłodno podchodzi do kontaktu z innymi, złośliwa, nieco gburowata... a jakby tego jeszcze było mało z listy "złych cech", to jeszcze jest okropnym leniem. Ma ambicje, pewnie, że tak, ale nie zamierza sama do nich iść, najlepiej, by ktoś zrobił to za nią - a jeszcze lepiej, by był to tata, w końcu jest przywódcą, no nie? Nie obchodzi ją zdanie innych i jeśli ona coś uważa na ten temat, to jest tak, jak ona powie, a nie ktoś z kim właśnie dyskutuje. Nie zawaha się też użyć siły; pazurów i kłów, by komuś coś wyperswadować, choć robi to w ostateczności, bowiem wie już, jakie są za to konsekwencje. Ale jak się inaczej nie da? Jak nikt nie patrzy?
typ pyska: europejski; umaszczenie: kremowy z chimeryzmem (ruda łata na lewym oku); nos: jasny; pręgowanie: ticked; sierść: długa; oczy: jako kociak szaro-niebieskie; później prawe żółte, lewe pomarańczowe/”czerwone”; sylwetka: smukła
Wesoły, przyjacielski, energiczny rycerzyk i obrońca rodziny, marzyciel
Aktualnie niewielka kuleczka, puchatego, a w przyszłości długiego futerka. I mimo, że na pewno jeszcze urośnie, nie zapowiada się na to, by Siniak miała kiedykolwiek należeć do zbyt dużych kotów, prawdopodobnie osiągnie rozmiary mniej więcej takie jak jej mama, Ciemna Mordka. Zdecydowanie przeważającym na niej kolorem jest biel, jednak w niektórych miejscach widoczne są też ciemniejsze fragmenty. Po pierwsze, na głowie, dość podobne do siebie dwie czarne łaty po przyśrodkowej stronie oczu i małe pasmo takich samych włosów między nimi. Trochę niżej, wokół pyszczka również znajduje się kilka niewielkich, nieregularnych plamek w takiej samej barwie, jedna z nich zachodzi również na nos, dzięki czemu i on jest w dużej części ciemny. Następne tego typu elementy umieszczone są przy lewym uchu, bardziej otaczając je, niż wchodząc na jego powierzchnię. Idąc dalej, można dostrzec jeden przypadkowy ciemniejszy fragment (chociaż ten nie jest już czarny, a co najwyżej brązowy). Kolejny przystanek na trasie zwiedzania wybarwionych części futra Siniak obejmuje praktycznie cały ogon. Na koniec zostają jeszcze łapy, gdzie na każdej z nich widać przynajmniej trochę czarnych włosów, w większości znajdujących się po wewnętrznych stronach nóg. Jeśli to wszystko zostało już omówione, należy wspomnieć jeszcze o ostatnim elemencie – oczach Siniak, dużych i okrągłych, które o wybarwieniu się przyjmą jasnoniebieski kolor.
Jak na razie większość czasu spędza wtulona w futra rodziców, bo to jedyne miejsce, gdzie czuje się w pełni bezpiecznie. Poza tym, reszta świata wydaje się Siniak być przerażająca, a całkiem bogata wyobraźnia podpowiada jej wizje kolejnych niebezpieczeństw, które mogą ją tam spotkać. Dlatego też przez większość czasu jest kociakiem przestraszonym i zmartwionym (zarówno o siebie, jak i o całą swoją rodzinę, którą bardzo kocha i o którą stara się troszczyć). Nie należy do kotów odważnych, śmiałych czy lekkomyślnych, ale podziwia je, uznając, że prawdopodobnie byłoby dla niej lepiej, gdyby była w stanie zachowywać się tak jak one. Nie ma ambicji na zostanie wielką wojowniczką czy objęcie ważnej funkcji w klanie, bo i tak nie wierzy, że mogłaby się do tego w jakimkolwiek stopniu nadawać. Jednak mimo dość negatywnego nastawienia, pozostaje dla wszystkich w swoim otoczeniu bardzo miła, stara się im pomóc, jak tylko jest w stanie (częściowo również dlatego, że ma problemy z odmawianiem innym).
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Forest walls and starry ceilings
Barren curtains that you're weaving
Like the stories that you keep inside your head
She can't keep them all safe They will die and be afraid Mother, tell me so I say
Księżyce: 97 Mistrz: Dębowy Bór Płeć: kotka Ojciec: Raniuszek i Kościste Wybrzeże Trwałe urazy: głuchota na lewe ucho, nadwrażliwość na światło na lewe oko
Księżyce: 97 Mistrz: Dębowy Bór Płeć: kotka Ojciec: Raniuszek i Kościste Wybrzeże Trwałe urazy: głuchota na lewe ucho, nadwrażliwość na światło na lewe oko
Długowłosy, szczupły, wysoki oriental z albinizmem (białe futro). Oczy skośne i różowo-niebieskie, uszy duże, opadające, prosty nos.
Nieco wycofana, nerwowa, nie wie jak zachowywać sie wśród innych kotów. Nie mówi nic albo mówi bardzo dużo, nie ma nic pomiędzy. Wydaje się łaknąć bliskich relacji, nieporadna społecznie.
W tym pokoju bardzocicho dziś Po trzechdniachnareszcie śpisz [gdzieś za drzwiami został ból] Całych siebie chcemy dać Kilku ludzi > dobrze < nas zna Tylko czasem... słabnienam puls ~*~
długowłosy, czekoladowy dymny z niewielką ilością bieli, o złotych oczach.
Pozory, pozory i jeszcze raz pozory.
Mówiąc prościej, lubi nosić maski. Nie jedną konkretną, a całą masę najróżniejszych, które przybiera zależnie od sytuacji. Bardzo lubi udawać i grać, choć sam nie nazwałby tego negatywną cechą. W końcu nigdy nie używa swojej dziwnej umiejętności, by uprzykrzyć komuś życie. Obecnie raczej… Szuka siebie i eksperymentuje, co wiąże się z tym, że dużo bada i obserwuje. Ciekawość do otaczającego go świata wzięła się zapewne z izolacji, w której żył przez pierwsze księżyce życia. Niedużo wtedy poznał, mało mógł, a… Stracone lata trzeba oczywiście nadrobić. Za ciekawością ciągnie się również pewnego rodzaju wścibskość, ale… Nie przesadna, a raczej taka powierzchniowa, o ile można tak to nazwać. Kormoran bowiem zdaje się nie przywiązywać większej wagi do rzeczy, które nie dotyczą jego samego. Głównie z tego powodu zazwyczaj nie jest zbyt chętny do niesienia pomocy innym i ogólnego szerzenia dobra. Szczerze tego nie lubi. Ktoś mógłby pomyśleć, że po prostu jest leniwy, ale nic z tych rzeczy! Wbrew przeciwnie, kocur określiłby siebie jako kogoś produktywnego i zmotywowanego, kto do tej pory nie miał okazji do zaprezentowania pełni swojego potencjału.
A jaki jest w stosunku do innych kotów? No, sprawia pozory. Zazwyczaj przyjazny, kulturalny oraz otwarty, bo… Tak jest najwygodniej i najłatwiej. Zawsze zapyta o nastrój i co tam słychać. Zadba o każdego, z kim tylko nawiąże pozornie lepszy kontakt. Będzie chętny do pomocy, jednak zawsze uda mu się z tego wywinąć, za pomocą jakiejś dobrej wymówki, by jak najmniej zawieść drugiego kota. W końcu nie bez powodu zależy mu na zaufaniu jak największej ilości kotów! To ktoś z aurą kogoś, z kim każdy chciałby się zaprzyjaźnić. Do tego przynajmniej dąży i na takiego się kreuje. Sprytny z niego typ. Nierzadko posuwa się do kłamstw i przekrętów, jednak wszystko stara się robić tak, by wychodzić na tego dobrego i poukładanego. Skrycie uwielbia być w centrum uwagi, acz jednocześnie sprawia wrażenie lekko tajemniczego. Na swój temat nie zdradza dużo, ale rozmawiać lubi, najczęściej właśnie o innych, niż o sobie. Ale to tylko fałszywe zainteresowanie, fałszywa lojalność i równie fałszywy obraz całej jego osoby. Wszystko przecież ma swoje drugie dno.
budowa europejska, chudy, średniego wzrostu, kremowy z białymi znaczeniami na łapach, pręgowanie tygrysie, poczochrana, krótka, szorstka sierść, o niebiesko-szarych oczach (w przyszłości bursztynowych)
Przez podejście mamy - rozpieszczony, przez podejście taty - ambitny. Dwie rzeczy, które sprawiają że Iskra jest mieszanką wybuchową, o zbyt wielkiej wierze w siebie i... niespecjalnie przyjemnym charakterze. Zawsze musi być najlepszy, zawsze ma rację, zawsze jest najsilniejszy, on, on, on. A jeśli coś idzie nie po jego myśli? Strach się bać co będzie się działo dalej. Okrzyczy cię? Pobije? Oba?? Tldr; bezczelny, agresywny, wredny, niemiły, okropny, zły, niefajny, mądry, ambitny
DONTmesswithme, Im abigboy now, and ImVERYscary ˗ˏˋ ´ˎ˗ IPUNCHmyWALLS,stayoutatNIGHT,˗ˏˋ ´ˎ˗ and I dokarate ≪Dontmessageme causeI WONTreply, ≫ I wannamakeyoucry
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Paletę barw w przypadku Gwiazdki na pozór uznać można za dość... skąpą wszak ograniczona została ona jedynie do rozpiętości gamy rudości. Płomienistość jej futra jednakże jednocześnie obfituje w rozmaite odcienie pomarańczy, miedzi i rdzawości, w tym także podkreślające żywą barwę morelowe podszycie. Wybijającym się akcentem, a równocześnie pewnego rodzaju zapieczętowaniem całej kompozycji jest czekoladowobrązowy pas przebiegający na całej długości grzbietu - aż do czubka głowy oraz zanikające, niemalże niewidoczne drobne prążki, którymi upstrzona jest jej ruda szata - tzw. ticking (rudy/sorrel ticked). Sama szata zaś gładko przylega do ciała. Charakteryzuje się harmonijną, smukłą sylwetką, oplecioną suchymi mięśniami, dość wysokim wzrostem, choć budowa jej należy raczej do subtelnych i lekkich, o wyważonych proporcjach. Drobny kościec, wąskie ramiona, szczupły grzbiet, cienkie długie łapy i biczowaty ogon. Głowa przywodzi na myśl kształt lekko zaokrąglonego klina, o lekko zaokrąglonym, szerszym czole i zaznaczonym stopie. Ma wyraźnie zaznaczone, ostre kości policzkowe i surowy wyraz pyska, kształtną brodę i niedługi, zdawać by się mogło - lekko zadarty nos w barwie brudnego różu. Oczy - duże i szeroko rozstawione, swym kształtem przypominające migdały, a odcieniem - ranne niebo, skrywają w sobie całą duszę Gwiazdki - zadziorną, żywą, niepokorną, odważną, o niewyczerpanych pokładach energii, a także uporu i beztroski.
Niezależna, przede wszystkim. Stąpająca własnymi ścieżkami, butna, a do tego - pełna energii i werwy. Z mlekiem matki wyssała niezaspokajalną wręcz ciekawość świata i odwagę, by na własną łapę ją realizować. Jest w tym wszystkim... nieposkromiona, niepokorna, butna, uparta, niezłomna. Rezolutna, nie boi się, ba, z wielką chęcią wdaje się w dyskusję czy polemikę ze stanowiskiem rozmówcy, niekiedy przewrotnie sprowadzając takowego na manowce. Dociekliwa, samowystarczalna Bystra i pewna siebie, jednakże ze skłonnościami do unoszenia się młodzieńczą dumą, jest w niej wiele pasji i chęci do rywalizacji. Z reguły podchodzi do życia pragmatycznie, acz ma skłonności do kontemplacji i bacznego obserwowania, tudzież analizowania otoczenia. Dość wścibska, do granic bezpośrednia, a i nierzadko bezczelna. Sprytna i przebiegła, acz przy tym dość impulsywna i porywcza. Ambitna, lecz tylko w stosunku do celów wyznaczonych przez samą siebie, jej posłuch zdaje się niemal niemożliwy do zdobycia w pełni. Wierna co najwyżej własnym ideałom - nie przyjmuje narzuconych odgórnie wartości, swój światopogląd kształtując wyłącznie na bazie własnych obserwacji, doświadczeń, spostrzeżeń. Stara się myśleć nieszablonowo i samodzielnie poszukiwać rozwiązań, odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Gwiazdka to wolny duch, buntowniczy, nader żywotny i czerpiący z życia pełnymi garściami, niepozbawiony błyskotliwości i entuzjazmu w zmaganiach z codziennością.