Wyrosła, i to sporo, od czasów kocięcych. Ma długie, chude łapki, na których mieści się szczupłe, pokryte długą, białą sierścią, ciałko. Sierść ta niemal błyszczy w słońcu, albowiem Truskawka sporą wagę przywiązuje do tego, by nie było na niej ani grama nieczystości, żeby nic nie psuło piękna tej szaty. Kotka nadal strasznie szybko rośnie i jest całkiem możliwe, iż kiedyś będzie jedną z tych wyższych w klanie. Posiada okrągłą główkę, która cechuje się długim pyszczkiem, na końcu którego widoczny jest różowy nosek. Nad ów noskiem, skrzy się para soczyście żółtych oczu. Na czubku głowy znajdują się duże uszka, które wiecznie obracają się we wszystkie strony świata; rzadko można je zobaczyć gdy są bez ruchu. Po dokładnie drugiej od głowy stronie, znajduje się długi, puchaty ogonek, którym często zwykła wyrażać swoje niezadowolenie, czy niepokój (przy czym częściej to pierwsze). Najczęściej porusza się truchtem, nawet jak nigdzie się jej nie spieszy. Ot, taki nawyk.
Nadal jest strasznie uparta, a teraz wręcz się w tym pogorszyła - tylko ona ma rację. A jeśli jej nie ma, to spójrz zdanie wcześniej. Potrafi się kłócić godzinami, byle wyszło na jej. Nie przyzna się, że faktycznie, nie miała w czymś racji, tylko będzie próbowała w jakikolwiek sposób pokazać, że jej racje, to faktyczne racje. Jeśli kiedykolwiek palnęła, że coś zrobi - to możesz być pewien, że to zrobi, nieważne co. Nie wierzysz? Potrzymaj jej piwo. Łatwo zyskać jej sympatię, owszem, ale równie łatwo ją stracić, zależnie od tego jak prowadzi się rozmowę, i co najważniejsze - gdy podważy się jej zdanie - to kaplica. Jest bardzo ambitna, chciałaby być w przyszłości kimś wielkim. Znanym, świetnym wojownikiem, najlepszym na świecie łowcą, przywódcą, zastępcą, nawet mogłaby być medykiem, byle się jakoś wyróżniać. Albowiem chciałaby ona być kimś wyjątkowym. Kimś innym niż wszyscy. Uwielbia wściubiać nosa w życie innych. Nie ma dla niej tematów tabu, czy prywatnych. Jest ciekawskim typem - oprócz wtrącania się we wszystko, co może, zadaje również tysiąc pytań na sekundę. Musi wszak wiedzieć wszystko! Jednak, nie jest uważnym słuchaczem; nudzi ją, gdy ktoś cały czas nawija i nawija. To ona woli robić za nawijacza!
Księżyce: 154 Mistrz: Kuni Syk Płeć: kocur Matka: Białowąsa Ojciec: Dębowy Pień Trwałe urazy: Oderwane 2/3 lewej małżowiny usznej.
Szeroki, ciężki kocur o długiej, złotej sierści z pręgowaniem tygrysim. Ma białe znaczenia, które ciągną się od żuchwy, poprzez pierś i brzuch, aż do końca ogona. Biel rozjaśnia również końce wszystkich jego łap oraz wnętrze ud. Jego ślepia są ciemnozielone, lekko szarawe.
Mała, smukła kotka o drobnej budowie i dużych, zielonkawych oczach. Ślepia zdają się wręcz emanować ciepłem, wewnętrznym spokojem, życzliwością, w jej przypadku całkowicie odzwierciedlając duszę. Szaro-bura, raczej krótsza, niż dłuższa sierść przeplatana jest ciemniejszym futerkiem, tworzącym tygrysie pręgi. Najwyraźniejsze na mordce, ozdabiają ją wraz z wąsami. Jaśniejszy odcień szarości przyjmują końcówki łapek, podbrzusze oraz pyszczek. Spośród innych może wyróżniać ją lewe, ciemniejsze ucho, dzięki któremu łatwo rozpoznać jej sylwetkę z daleka.
Zmienna. To słowo powie o niej najwięcej. Trzyma się jednak ustalonych przez siebie zasad, podążając od dawna znaną ścieżką. Bez względu na wszystko pozostanie lojalna, szczera, lecz nie do bólu i ciepła, chociaż czasem tylko w głębi serca. Bywa zdystansowana, ironiczna, chociaż to jedynie pozory. Wynikają z faktu, że kotka jest nieufna i nie chce zostać zraniona. Często 'gra' kogoś innego, zazwyczaj, gdy przebywa wśród obcych. W obozie jest po prostu sobą - oddana, pomocna, ale pozostająca na uboczu. Woli słuchać niż się wypowiadać, częściej milczy, odpływając w świat własnych przemyśleń. Zdecydowanie można na niej polegać, wiedząc że dotrzyma danego słowa.
rana 2. stopnia: oderwany mały kawałek lewego ucha
manifesting wyleczenie
drugie leczenie po 'braku poprawy':
(stop. 2) → oderwany mały kawałek lewego ucha → (9) brak poprawy → przerzut [1/4] → (7) wyleczenie
+ 60 MedExp dla Barwnej Łapy
informacja dla graczki/postaci:
→ rana po pierwszym leczeniu nie chciała się dobrze goić, co poskutkowało brakiem poprawy samopoczucia Bawełnianej Nici. Nadal bolało ją ucho. Należało powtórzyć leczenie, które, już tym razem zakończyło się sukcesem, jednak kotce (nie) pozostanie na pamiątkę:
+ oderwany kawałek lewego ucha. Poza tym, jego reszta źle się zrosła, przez co ucho jest nieco nienaturalnie wykrzywione i niesymetryczne. Może nieoczekiwanie sztywnieć, zapewne ku ogromnej radości właścicielki.
kiedy leżę nie nadaję się do wstania
leżenie zapuszcza korzenie
nie wierzę w poruszanie się
zawsze do wyrwaniazielony
Przeciętnej urody i wzrostu, krótkowłosa, cętkowana, w połowie biała, w połowie bura kotka. Jej charakterystyczną cechą jest w większości biała głowa, zdobiona jedynie największą burą plamą na prawej powiece, biegnącej do czoła, i kilkoma mniejszymi na samym czubku głowy, a także przy uszach. Na grzbiecie spora łata, przelewająca się bardziej na lewy bok, zajmująca też cały ogon. Kilka mniejszych na łapach. Ma łaciate poduszki i różowy nos. Na świat patrzy oliwkowymi ślepiami. Kiedy mówi, słychać w jej głosie charakterystyczną chrypę, pozostałość po przebytych chorobach.
Kotka zdaje się być bardzo oficjalną w kontaktach z innymi; zwraca się pełnymi zdaniami, imionami. Pozbawiona dzieciństwa szybko wydoroślała, czy zwyczajnie starała się stać dorosłą. Jednocześnie będąc w tym wszystkim do bólu wręcz uprzejmą. Nie sposób doświadczyć z jej strony docinek, złośliwości. Kontroluje to, co mówi, a emocje nie wzburzają jej zachowania, choć... Może to jedynie kwestia braku dostatecznie mocnych bodźców. Lub może wcale nie po drodze jej z emocjami. Nie jest empatyczna, nie potrafi wczuć się w czyjeś przeżycia, doświadczać ich razem z drugą osobą. Jednocześnie wykształciła w sobie ogromne poczucie obowiązku względem innych, przez co mimo, że nie wczuwa się w ich uczucia, to w razie potrzeby reaguje, mniej lub bardziej odpowiednio, nie potrafiąc zostawić potrzebującego. Trochę sztywna towarzysko, ciężko wyłapać jej sarkazm, a i z żartami miewa problemy. Dużo myśli, analizuje i obserwuje.
Księżyce: 154 Mistrz: Kuni Syk Płeć: kocur Matka: Białowąsa Ojciec: Dębowy Pień Trwałe urazy: Oderwane 2/3 lewej małżowiny usznej.
Szeroki, ciężki kocur o długiej, złotej sierści z pręgowaniem tygrysim. Ma białe znaczenia, które ciągną się od żuchwy, poprzez pierś i brzuch, aż do końca ogona. Biel rozjaśnia również końce wszystkich jego łap oraz wnętrze ud. Jego ślepia są ciemnozielone, lekko szarawe.
Przeciętnej urody i wzrostu, krótkowłosa, cętkowana, w połowie biała, w połowie bura kotka. Jej charakterystyczną cechą jest w większości biała głowa, zdobiona jedynie największą burą plamą na prawej powiece, biegnącej do czoła, i kilkoma mniejszymi na samym czubku głowy, a także przy uszach. Na grzbiecie spora łata, przelewająca się bardziej na lewy bok, zajmująca też cały ogon. Kilka mniejszych na łapach. Ma łaciate poduszki i różowy nos. Na świat patrzy oliwkowymi ślepiami. Kiedy mówi, słychać w jej głosie charakterystyczną chrypę, pozostałość po przebytych chorobach.
Kotka zdaje się być bardzo oficjalną w kontaktach z innymi; zwraca się pełnymi zdaniami, imionami. Pozbawiona dzieciństwa szybko wydoroślała, czy zwyczajnie starała się stać dorosłą. Jednocześnie będąc w tym wszystkim do bólu wręcz uprzejmą. Nie sposób doświadczyć z jej strony docinek, złośliwości. Kontroluje to, co mówi, a emocje nie wzburzają jej zachowania, choć... Może to jedynie kwestia braku dostatecznie mocnych bodźców. Lub może wcale nie po drodze jej z emocjami. Nie jest empatyczna, nie potrafi wczuć się w czyjeś przeżycia, doświadczać ich razem z drugą osobą. Jednocześnie wykształciła w sobie ogromne poczucie obowiązku względem innych, przez co mimo, że nie wczuwa się w ich uczucia, to w razie potrzeby reaguje, mniej lub bardziej odpowiednio, nie potrafiąc zostawić potrzebującego. Trochę sztywna towarzysko, ciężko wyłapać jej sarkazm, a i z żartami miewa problemy. Dużo myśli, analizuje i obserwuje.
po jej drobnym wypadku, jej wygląd przeszedł wiele zmian. Przycięte do połowy prawe ucho, zerwane niemal całe lewe, do tego blizna przechodząca od brody aż nad prawe oko - a to tylko sam pysk. Na szyi widnieją ślady po pazurach, choć te w dużym stopniu zostały zasłonięte przez futro. Długie ślady po kocich pazurach są również przez całą długość grzbietu, do tego na prawej przedniej i lewej tylnej są ślady po ugryzieniach. Jej futro wciąż pozostaje czysto białe i długie, a ślepia mają ten sam kolor - lewe zielone i prawe niebieskie. Wciąż jest smukła i wysoka, lecz do dawnej piękności jej daleko. Na szyi ma ciemnoczerwoną obrożę z kontaktem do jej człowieka.
podobnie jak wygląd, jej charakter przeszedł zmiany. podczas dochodzenia do siebie po walce z samotnikiem miała wiele czasu na przemyślenia, co miało na nią zaskakująco dobry wpływ, być może przez towarzystwo, jakie miała. w efekcie nie tylko jej ciało, jak i jej umysł przeszły przez proces leczenia, dzięki czemu jest w pewnym sensie weselsza. nadal jest mocno wyciszonym kotem, jednak znacznie łatwiej jest się jej uśmiechać. wciąż jest bezpośrednia w swoich słowach, często nie przejmując się tym, jak może to wpłynąć na jej rozmówców, ale zaskakująco nabrała nieco charakteru, więc zdarzy jej się dogryzać innym tu i ówdzie, oczywiście oczekując tego samego w swoją stronę. są to jednak niegroźne uszczypnięcia, nie obrazy. zdecydowanie chętniej też rozmawia, a jej ciekawość została na nowo rozpalona i nie boi się pytać, jeśli coś ją zainteresuje. nadal zostało w niej jednak wiele mniejszych lub większych problemów, z którymi ciężko jej sobie poradzić, jak strach przed opuszczeniem przez bliskich czy problemy ze snem.
there's so much more here, a life worth living and with time you drown the FEELING out it's so n o s t a l g i c maybe all the love was worth the pain?
Księżyce: 128 Mistrz: Biały Puch Płeć: transpłciowa kotka Matka: Trawiasta Polana [NPC] Ojciec: Wietrzny Dzień [NPC] Partner: miłość, miłość trzyma nas w uścisku Trwałe urazy: urwane pół lewego ucha, podłużna blizna na łapie
Niewielka i krępej budowy. Futro ma rude, tygrysio pręgowane, z białymi znaczeniami na brzuchu, przednich łapach, dolnej połowie pyska, karku, szyi i różowym nosie. Lewe oko ma orzechowe, prawe błękitne. Połowa lewego ucha oderwana; na prawej przedniej łapie ma podłużną bliznę. Porusza się miękkim, cichym chodem.
Prostoduszna pacyfistka o dobrym sercu i bardzo małym rozumku. Niemal kurczowo trzyma się własnych reguł moralnych, które uznaje za swoisty etos postępowania. Choć na ogół jest cicha, spokojna i flegmatyczna, to gdy ją pociągnąć za język — nie przestanie gadać. A ma o czym! Nagromadzone w głowie historie zarówno własnych przygód, jak i dawno martwych kotów, muszą w końcu znaleźć jakieś ujście.
+36 MedEXP dla Ciernistego Kwiatu
+30 MedEXP dla Ciernistego Kwiatu
⚔ ⚔ ⚔ 𝚜́𝚗𝚒𝚌́𝚜𝚎𝚗najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx 🇮🇸́🇨́ 🇼 🇧🇴́🇯 🇼 🇮🇲🇮🇪̨ 🇨🇮🇪🇷🇵🇮🇪🇳́ 🇮 🇰🇷🇿🇾🇼🇩 i nieść ciężar swój ponad siły iść tam, gdzie nie dotarłbyN I K T
I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ nim rycerski swój pas wdział ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍 ⚔ ⚔ ⚔
..... no więc nie wiem czy umiem liczyć i czy ta nadwyżka expów w profilu się zgadza.... ??? ale na pewno Bbinek wskakuje na 6 med level i zmysły mu lecą do 18 (+1 za trening, +1 za level)
po tylu latach wiem już na pewno
że kiedy przyjdzie jasne będzie jedno
złe myśli nie były tego warte
szerszeniowa łapa i zatrucie also czy ktoś jest w stanie sprawdzić te expy wyżej i mi napisać coś na ten temat na pw bo ja nie mam pojęcia co się tam wydarzyło...... por favor
po tylu latach wiem już na pewno
że kiedy przyjdzie jasne będzie jedno
złe myśli nie były tego warte
szerszeniowa łapa i zatrucie also czy ktoś jest w stanie sprawdzić te expy wyżej i mi napisać coś na ten temat na pw bo ja nie mam pojęcia co się tam wydarzyło...... por favor
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Księżyce: 124 Mistrz: Każdy po kolei Płeć: kotka Matka: Zawilcowa Skórka Ojciec: Chmielograb Trwałe urazy: mała blizna na lewej przedniej łapie po ukąszeniu szczura, podłużna blizna ciągnąca się przez cały brzuch
Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła
Uparta, pyskata, butna. Nie sili się na miłe słówka, odbierana jako przeważnie nieprzyjemna i niemiła.
Księżyce: 150 Mistrz: Dynia, Kos Płeć: kocur Matka: Cichy Strumyk [*] Ojciec: Wężowy Język [*] Trwałe urazy: trzy blizny po psich ugryzieniach - z obu stron grzbietu za łopatkami, na lewej stopie i łydce.
Księżyce: 150 Mistrz: Dynia, Kos Płeć: kocur Matka: Cichy Strumyk [*] Ojciec: Wężowy Język [*] Trwałe urazy: trzy blizny po psich ugryzieniach - z obu stron grzbietu za łopatkami, na lewej stopie i łydce.
Jest dumny i ambitny, ale ma dosyć niestałe poczucie własnej wartości. Fiksuje się na każdym popełnionym błędzie, często reaguje agresywnie na zwrócenie mu uwagi. Bardzo ekstrawertyczny; chętnie przebywa z innymi kotami, zazwyczaj pierwszy nawiązuje rozmowę i nie boi się opowiadać o sobie. Mówi głośno, swobodnie i odznacza się dosyć teatralną manierą. Ze względu na pewną zuchwałość, na pewność siebie, dużo żartuje i znajduje humor nawet tam, gdzie nie powinno go być.