Mała, smukła kotka o drobnej budowie i dużych, zielonkawych oczach. Ślepia zdają się wręcz emanować ciepłem, wewnętrznym spokojem, życzliwością, w jej przypadku całkowicie odzwierciedlając duszę. Szaro-bura, raczej krótsza, niż dłuższa sierść przeplatana jest ciemniejszym futerkiem, tworzącym tygrysie pręgi. Najwyraźniejsze na mordce, ozdabiają ją wraz z wąsami. Jaśniejszy odcień szarości przyjmują końcówki łapek, podbrzusze oraz pyszczek. Spośród innych może wyróżniać ją lewe, ciemniejsze ucho, dzięki któremu łatwo rozpoznać jej sylwetkę z daleka.
Zmienna. To słowo powie o niej najwięcej. Trzyma się jednak ustalonych przez siebie zasad, podążając od dawna znaną ścieżką. Bez względu na wszystko pozostanie lojalna, szczera, lecz nie do bólu i ciepła, chociaż czasem tylko w głębi serca. Bywa zdystansowana, ironiczna, chociaż to jedynie pozory. Wynikają z faktu, że kotka jest nieufna i nie chce zostać zraniona. Często 'gra' kogoś innego, zazwyczaj, gdy przebywa wśród obcych. W obozie jest po prostu sobą - oddana, pomocna, ale pozostająca na uboczu. Woli słuchać niż się wypowiadać, częściej milczy, odpływając w świat własnych przemyśleń. Zdecydowanie można na niej polegać, wiedząc że dotrzyma danego słowa.
Mętna Łapa [krz], Mała Łapa vel Huba [kw]
oooo, ok, rezerwuję! pls po akcepcie wrzuć też dla porządku awans, wynikający z powrotu postaci, w 'awanse'!
kiedy leżę nie nadaję się do wstania
leżenie zapuszcza korzenie
nie wierzę w poruszanie się
zawsze do wyrwaniazielony
Płeć: Kocur Matka: Zroszony Listek [+ Sznurówka] Ojciec: Ostry Cień Mgły Trwałe urazy: podłużna blizna na boku szyi, mała blizna na grzbiecie, małe zadrapanie pod lewym okiem
Płeć: Kocur Matka: Zroszony Listek [+ Sznurówka] Ojciec: Ostry Cień Mgły Trwałe urazy: podłużna blizna na boku szyi, mała blizna na grzbiecie, małe zadrapanie pod lewym okiem
krótkowłosy, długołapy kocur o dużych uszach, niebieski ticked, zielone oczy
Samotnik z oddali może wyglądać na nieprzyjaznego jak i również gburowatego, jednak jeżeli się do niego podejdzie, można się przekonać, że wręcz przeciwnie, mimo że jest lekko uprzedzony do czarnych kocurów o krótkiej sierści. Jak się go zaczepi jako dobry towarzysz, postarałby się wyciągnąć, chociażby parę tematów do rozmowy podczas gdy do kotek pewnie dorzuciłby kilka komplementów, aby tylko umilić im dzień. Sądzi, że każda kotka powinna codziennie usłyszeć miłe słowa. Jest lepkim typem kota, czyli kochający bliskie relacje, czy ocieranie się i obtulanie innych ogonem, przez co zarobił kilka widocznych znaków ostrzegawczych od kotów, którzy nie umieli słownie powiedzieć, że nie życzą sobie takie traktowanie. Mimo ponurego wyrazu pyska gdy najzwyczajniej trzyma poważną minę, gdy tylko będzie okazja, aby z kimś porozmawiać, to uśmiechnie się od jednego wielkiego ucha do drugiego równie dużego. Do czarnych kocurów podchodzi nieco czujniej i z otwartą niepewnością.
Drozd to spory kot, choć jest to bardzo mylne wrażenie; jest po prostu wysoki, a objętości dodaje mu naprawdę długie i puszyste futro. Mięśni to w nim praktycznie tyle co nic, jakby go tych kołtunów pozbawić to dostalibyśmy całkiem pokracznego i kanciastego kocura. Mordka to wyjątek; mordkę ma okrągłą i przesympatyczną, z długimi wąsami i małym, różowym nosem. No i migdałowe oczy, z czego lewe ma niebieskie, a prawe - złote. Spore uszy, wyglądające nieco komicznie i długi ogon ale, ostatecznie, Drozd wypada całkiem proporcjonalnie do swojego ciała i okazuje się być całkiem przystojnym kotem. Jeśli chodzi o barwę futra, bo to chyba warto wspomnieć - w większości biały. Kremowe plamy posiada jedynie na plecach, ogonie, uszach i częściowo nachodzą one na jego oczy, zostawiając jednak biały pas od noska, aż do czubka głowy.
Chyba sporo po tatusiu, a przynajmniej po... Po tatusiu sprzed incydentu. Jednostka raczej złośliwa, acz trzeba po prostu przyznać, że jest to też jego charakter i zapewne w pewien sposób próba okazania sympatii. Sporo zaczepia, zwykle poszukując towarzystwa a na dłuższą metę może okazać się naprawdę w porządku! To znaczy, trzeba przetrwać jego niewyparzoną gębę i to, że najpierw mówi potem myśli, a jak wiadomo szczerość słów to nie zawsze miód na serce innych; niemniej, Drozd raczej nigdy nie jest kierowany faktycznie złymi intencjami czy chęcią zrobienia komuś przykrości i jeśli dostanie sygnał zwrotny że coś takiego nastąpiło, będzie najbardziej zdziwioną i niezręczną istotą na świecie. Wybiórczy jeśli chodzi o przyjaciół, trochę wychodzi z potrzeby otaczania się tylko znanymi wojownikami albo naprawdę ładnymi kotami, nieszczególnie patrząc na ich charaktery. Prestiż i droga do sukcesu, dokładnie tak. Mimo wszystko, Drozd odziedziczył też trochę po matce! Choć fakt, że niczym ona potrafi szalenie sztywno trzymać się zasad czy stanowczo podchodzi do swoich opinii może nie być aż tak wielkim pozytywem, to trzeba wspomnieć że niczym Ciepła Mżawka, Drozd ma w sobie jakąś niewielką słabość do kociąt i sporo łagodnieje spędzając z nimi czas.
Czy mógłbym w takim wypadku przejąć jedno z Wichrowych pustych kont?
Drobna, nawet jak na swój wiek, puszysta kuleczka o nieco zbyt ostrych ząbkach, które nadal przypominają bardziej igiełki, niż faktyczne kły. Gęste futro w zdecydowanej większości ma bure, pręgowane z wyjątkiem jaśniejszych okolic pyszczka i ogona, który od połowy nagle jest śnieżnobiały, jakby kociak zanurzył go kiedyś w farbie i nie mógł się jej pozbyć ze swojego futerka. Duże, okrągłe, szaroniebieskie oczy, które najprawdopodobniej w przyszłości zdążą zmienić jeszcze swoją barwę, wyglądają jakby zawsze patrzyły na wszystko ze zdumieniem i chłonęły otaczający młodego myśliwego świat.
Kruk, jak zapewne większość kociąt w jego wieku, ma ogromne pokłady energii. Skoki, polowanie na wszystko co się rusza, czy szybkie uciekanie przed czymkolwiek, co wyda głośniejszy, bardzo straszny odgłos, to u niego codzienność. ucieczki, jednak zdarzają mu się zdecydowanie najczęściej, gdyż młody kociak jest najzwyczajniej w świecie strasznie płochliwy, a jego jedyną taktyką walki na ten czas jest 'uderz łapką, zasycz i zwiewaj w popłochu bojąc się o własne życie'. Do wszystkich obcych i nowo poznanych podchodzi strasznie niepewnie, często się przy tym stając jak najwyżej na łapkach i strosząc swoje i tak już napuszone futerko, by wydać się przynajmniej odrobinę większym, niż w rzeczywistości. Gdy jednak już do kogoś przywyknie trudno go od siebie odpędzić, gdyż Kruk zaczyna go wtedy traktować jak kogoś na wzór swojego obrońcy, który ma mu dać poczucie bezpieczeństwa. Towarzystwo tego kociaka jednak często jest dość męczące. W końcu nie każdy chce spędzać czas z małą, wiecznie piszczącą kulką, która przeżywa zawał swojego małego serduszka za każdym razem, gdy usłyszy łamanie gałązki w lesie.
brak
Witam! Jestem zainteresowany adopcją poustego konta na miejsce Kusego. Czy byłaby taka możliwość?
Księżyce: 135 Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek Płeć: afab Matka: Kwiatowa Przełęcz Ojciec: Kwitnący Jar Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135 Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek Płeć: afab Matka: Kwiatowa Przełęcz Ojciec: Kwitnący Jar Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
dzień dobry! poproszę o puste konto w rzece na miejsce lodu
Jeden, wielki, liliowy olbrzym o żółto-pomarańczowych oczach. Ma wielkie, trójkątne uszy oraz szarawy nosek, który jest największym kompleksem malucha.
Cis jest kupą czystej energii, chęci do zabawy i empatycznego podejścia do innych. Aż nadto odważny, przez co niepotrzebnie pakuje się w kłopoty, których mógł sprytnie uniknąć. Gdyby myślał. A on najpierw robi, później myśli, niestety. Zawsze stawi się za rodziną, zawsze pomoże słabszemu, zawsze się pobawi, zawsze przegada cię tak, że z negatywnego podejścia do niego zmieni się w ten pozytywny. Patrzy na wszystko i wszystkich bardzo optymistycznie i nawet w kiepskiej sytuacji zrobi wszystko, by pojawiła się ta chwila śmiechu i dobrego humoru.
Księżyce: 135 Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek Płeć: afab Matka: Kwiatowa Przełęcz Ojciec: Kwitnący Jar Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135 Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek Płeć: afab Matka: Kwiatowa Przełęcz Ojciec: Kwitnący Jar Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
chodzi o mnie z tym multi? informowałxm pożar na pw jak nie o mnie, to przepraszam za zaśmiecanie tematu
po jej drobnym wypadku, jej wygląd przeszedł wiele zmian. Przycięte do połowy prawe ucho, zerwane niemal całe lewe, do tego blizna przechodząca od brody aż nad prawe oko - a to tylko sam pysk. Na szyi widnieją ślady po pazurach, choć te w dużym stopniu zostały zasłonięte przez futro. Długie ślady po kocich pazurach są również przez całą długość grzbietu, do tego na prawej przedniej i lewej tylnej są ślady po ugryzieniach. Jej futro wciąż pozostaje czysto białe i długie, a ślepia mają ten sam kolor - lewe zielone i prawe niebieskie. Wciąż jest smukła i wysoka, lecz do dawnej piękności jej daleko. Na szyi ma ciemnoczerwoną obrożę z kontaktem do jej człowieka.
podobnie jak wygląd, jej charakter przeszedł zmiany. podczas dochodzenia do siebie po walce z samotnikiem miała wiele czasu na przemyślenia, co miało na nią zaskakująco dobry wpływ, być może przez towarzystwo, jakie miała. w efekcie nie tylko jej ciało, jak i jej umysł przeszły przez proces leczenia, dzięki czemu jest w pewnym sensie weselsza. nadal jest mocno wyciszonym kotem, jednak znacznie łatwiej jest się jej uśmiechać. wciąż jest bezpośrednia w swoich słowach, często nie przejmując się tym, jak może to wpłynąć na jej rozmówców, ale zaskakująco nabrała nieco charakteru, więc zdarzy jej się dogryzać innym tu i ówdzie, oczywiście oczekując tego samego w swoją stronę. są to jednak niegroźne uszczypnięcia, nie obrazy. zdecydowanie chętniej też rozmawia, a jej ciekawość została na nowo rozpalona i nie boi się pytać, jeśli coś ją zainteresuje. nadal zostało w niej jednak wiele mniejszych lub większych problemów, z którymi ciężko jej sobie poradzić, jak strach przed opuszczeniem przez bliskich czy problemy ze snem.
dobry, przyszłam poprosić o puste konto w miocie kruchej i suchego!
there's so much more here, a life worth living and with time you drown the FEELING out it's so n o s t a l g i c maybe all the love was worth the pain?
Mała, smukła kotka o drobnej budowie i dużych, zielonkawych oczach. Ślepia zdają się wręcz emanować ciepłem, wewnętrznym spokojem, życzliwością, w jej przypadku całkowicie odzwierciedlając duszę. Szaro-bura, raczej krótsza, niż dłuższa sierść przeplatana jest ciemniejszym futerkiem, tworzącym tygrysie pręgi. Najwyraźniejsze na mordce, ozdabiają ją wraz z wąsami. Jaśniejszy odcień szarości przyjmują końcówki łapek, podbrzusze oraz pyszczek. Spośród innych może wyróżniać ją lewe, ciemniejsze ucho, dzięki któremu łatwo rozpoznać jej sylwetkę z daleka.
Zmienna. To słowo powie o niej najwięcej. Trzyma się jednak ustalonych przez siebie zasad, podążając od dawna znaną ścieżką. Bez względu na wszystko pozostanie lojalna, szczera, lecz nie do bólu i ciepła, chociaż czasem tylko w głębi serca. Bywa zdystansowana, ironiczna, chociaż to jedynie pozory. Wynikają z faktu, że kotka jest nieufna i nie chce zostać zraniona. Często 'gra' kogoś innego, zazwyczaj, gdy przebywa wśród obcych. W obozie jest po prostu sobą - oddana, pomocna, ale pozostająca na uboczu. Woli słuchać niż się wypowiadać, częściej milczy, odpływając w świat własnych przemyśleń. Zdecydowanie można na niej polegać, wiedząc że dotrzyma danego słowa.
Mętna Łapa [krz], Mała Łapa vel Huba [kw]
Ciernisty Kwiat napisałxdobry, przyszłam poprosić o puste konto w miocie kruchej i suchego!
rezerwuję!
kiedy leżę nie nadaję się do wstania
leżenie zapuszcza korzenie
nie wierzę w poruszanie się
zawsze do wyrwaniazielony
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Mała, smukła kotka o drobnej budowie i dużych, zielonkawych oczach. Ślepia zdają się wręcz emanować ciepłem, wewnętrznym spokojem, życzliwością, w jej przypadku całkowicie odzwierciedlając duszę. Szaro-bura, raczej krótsza, niż dłuższa sierść przeplatana jest ciemniejszym futerkiem, tworzącym tygrysie pręgi. Najwyraźniejsze na mordce, ozdabiają ją wraz z wąsami. Jaśniejszy odcień szarości przyjmują końcówki łapek, podbrzusze oraz pyszczek. Spośród innych może wyróżniać ją lewe, ciemniejsze ucho, dzięki któremu łatwo rozpoznać jej sylwetkę z daleka.
Zmienna. To słowo powie o niej najwięcej. Trzyma się jednak ustalonych przez siebie zasad, podążając od dawna znaną ścieżką. Bez względu na wszystko pozostanie lojalna, szczera, lecz nie do bólu i ciepła, chociaż czasem tylko w głębi serca. Bywa zdystansowana, ironiczna, chociaż to jedynie pozory. Wynikają z faktu, że kotka jest nieufna i nie chce zostać zraniona. Często 'gra' kogoś innego, zazwyczaj, gdy przebywa wśród obcych. W obozie jest po prostu sobą - oddana, pomocna, ale pozostająca na uboczu. Woli słuchać niż się wypowiadać, częściej milczy, odpływając w świat własnych przemyśleń. Zdecydowanie można na niej polegać, wiedząc że dotrzyma danego słowa.
Mętna Łapa [krz], Mała Łapa vel Huba [kw]
Mysia Łapa. napisałxcześć pysiee, poproszę konto z Wichru w miejsce Kusego <3 ogarnę kapcia jutro
jasne, jak co konto zarezerwowane :>
kiedy leżę nie nadaję się do wstania
leżenie zapuszcza korzenie
nie wierzę w poruszanie się
zawsze do wyrwaniazielony
Księżyce: 40 Mistrz: mama Tsunami Płeć: kotka Matka: Tsunami Ojciec: ... (Baranie Runo) Trwałe urazy: brak 60% ogona
Rosomak to średniej wielkości kotka o długim, szylkretowym futerku. Jest ono wiecznie rozczochrane, głównie czarne poza rudą plamką na karku i białymi włosami na pyszczku, szyi, brzuchu i łapach – skarpetki u jej przednich łap są krótsze, zaś u tylnych zakrywają większość łapy. Biel na mordce kotki ciągnie się ponad sam pysk, tworząc cienką linię między dwukolorowymi, okrągłymi oczami. Lewe jest niebieskie, a prawe żółte. Rosomak ma długi, puszysty ogon i dosyć masywną budowę, długie łapy z różowymi poduszeczkami, oraz wiecznie zaciekawioną, poważną minę.
Bardzo ciekawska wszystkiego koteczka, dosyć uparta we wszystkim co robi. Jest aż zbytnio poważna, przynajmniej na zewnątrz – nie uśmiecha się często, zazwyczaj bierze słowa innych kotów na serio. Pełna energii, ekscytacji wszystkim co dzieje się wokół, gotowa poznawać świat i inne koty, choć zazwyczaj i tak trzyma się najbliższej rodziny, która jest dla niej najważniejsza. Miewa problemy ze zrozumieniem tego, co czują inni, jednak zależy jej na ich dobrym samopoczuciu. Rosomak jest aż zbytnio odważna, niewiele rzeczy ją rusza i przeraża.
Niedźwiedź (Klan Cienia), Raniuszek (zaginieni), Pajęcza Łapa (MGBG) i kilka innych trupków