Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.
To typ który nigdy nie mówi niczego wprost. Jest tajemniczy, małomówny, stoicko spokojny i cierpliwy. Nie ma sposobu rozszyfrowania go, a tym bardziej wyciągnięcia z niego jakiejkolwiek informacji.
Oto kolejna okazja, by zagrać postacią urodzoną w Klanie Rzeki. Kocięta pochodzą z miotu NPC (rodzice nie są i nie będą nigdy odgrywani), a grę rozpoczynamy od razu po wysłaniu i zaakceptowaniu Karty Postaci.
Rodzicami są Barwne Niebo i Leśna Jagoda:
Imię: Barwne Niebo Płeć: Kotka Wiek: 71
Wygląd: Barwne Niebo jest średniej wielkości kotką o stosunkowo drobnej budowie ciała, jednak okazałości zdecydowanie nadaje jej długie, zadbane futro. Jej sierść jest mieszaniną trzech różnych barw – przygaszonej szarości, piaskowego kremowego oraz bieli, która pokrywa ponad połowę ciała kocicy, ciągnąc się przez drobny pyszczek, gardło, pierś, brzuch oraz część boków. Na mordce widnieje para bursztynowych oczu oraz różowy nos, otoczony przez bujne wibrysy. Porusza się z naturalną gracja i elegancją, a otaczający ją świat obserwuje przymrużonymi ślepiami, w których można dostrzec błysk inteligencji.
Charakter: Nie tylko kolorowemu futerku zawdzięcza swoje imię – perfekcyjnie potrafi dobierać słowa, aby mogła osiągnąć swój cel. Wygląda na miłą i bardzo spokojną kotkę, która doskonale dała sobie radę w klanowym życiu i osiągnęła swój cel – otrzymała wojownicze imię. Pomimo ładnej zewnętrznej prezencji, wewnętrznie niezbyt często lubi osobę, z którą rozmawia, chociaż nie zdradza tego nawet drgnięciem kącika ust. Jest świadoma tego, że jeden gest może zdradzić jej prawdziwe nastawienie i zniweczyć wszystkie starania, jakie włożyła w wyrobienie sobie nienagannej opinii w klanie. Niezbyt wierzy w Gwiezdny Klan, chociaż tego nie pokazuje. Jest kocicą, która nie uwierzy, dopóki nie zobaczy, a tak się składa, że koty ze Srebrnej Skórki nie chciały odmieniać jej poglądów. Myśli przede wszystkim praktycznie i przede wszystkim… o sobie.
Urodzona: w Klanie Rzeki. Pochodzenie: nieznane.
Imię: Leśna Jagoda Płeć: Kocur Wiek: 65
Wygląd: Syn Paprociowego Kwiatu, pomimo długiego pobytu w lecznicy, wyrósł i wrócił do treningów, przez co jego smukłe ciało nabrało masy mięśniowej. Pomimo, że nie jest zbyt wysoki, sięga dolnej granicy średniej wzrostu klanu Rzeki. Jest posiadaczem krótkiego, brązowego futerka poprzecinanego ciemniejszymi, tygrysimi pręgami, z białymi znaczeniami na podbródku oraz łapach, gdzie sięgają do nadgarstków oraz stawów skokowych. Bystre, zielone oczy uważnie badają wszystko, co go zainteresuje, a w stronę ciekawych dźwięków strzyże sporej wielkości uszami. Czasami jego głos staje się nieprzyjemnie zachrypnięty, chociaż kocur robi co może, aby nie brzmieć przerażająco dla innych.
Charakter: Leśna Jagoda jest bardzo ambitnym kocurem, jednak jego marzenia dotyczące szybkiego awansu na wojownika legły w gruzach przez częste i długie pobyty w lecznicy związane z powracającym kaszlem. Przez zbyt szybkie powroty do treningów choroba ponownie go łapała i musiał wrócić na następne księżyce do Królikarni. Nie zmieniło to jego przyjaznego nastawienia do wszystkich członków klanu, nigdy nie tracił pogody ducha i trzymał się kurczowo optymistycznych myśli, że uda mu się w końcu wyrwać z kajdan niemocy i… Udało mu się! Jest dodatkowo kotem bardzo pomysłowym oraz sprytnym, chociaż czasami zbyt mocno kombinuje, nie zauważając najprostszych rozwiązań pod nosem.
Urodzona: w Klanie Rzeki. Pochodzenie: Syn Paprociowego Kwiatu i Lodowej Skóry. Historię życia można przeczytać w Karcie Postaci (Leśna Jagoda był odgrywaną postacią, znajduje się obecnie w grupie NPC).
Historia: Nie planowali poprzednich kociąt, ale skoro już się zdarzyło, że kotka zaszła w ciążę… Starali się jak mogli, wychowywali kocięta na jak najlepszych przyszłych wojowników tego klanu. Ale widocznie nie dane im było tego dokonać. Żadne z ich kociąt nie doczekało się swojego mianowania. Niektóre zmarły, inne odeszły z klanu, lub zostały porwane - ale żadne nie doczekało swojego mianowania. I, choć dzięki temu, że te kocięta się narodziły, zarówno Barwne Niebo i Leśna Jagoda, wtedy jeszcze Łapa, zbliżyli się do siebie… Tak po księżycach nieco oddalili. Kto wie, co dokładnie było tego przyczyną. Niezadowolenie z potomstwa? Obawa kolorowej kocicy, że ktoś może na nią krzywo patrzeć, bo wychowała kocięta, które nigdy nie zostały wojownikami? Zdecydowanie była to jak najbardziej prawdopodobna opcja, choć z zewnątrz nic nie było widać, by wojowniczka jakoś bardziej przejmowała się utratą kociąt. Żyła jak wcześniej, nie płakała po kątach, ot, nic się nie zmieniło, a przynajmniej nikt nie mógłby powiedzieć, że zobaczył zmianę.
Minęło trochę czasu, nim Barwne Niebo postanowiła to zmienić. Nie mogła wszak pozwolić, by koty patrząc na nią myślały “o, to ta, co nie potrafiła żadnego z kociąt przypilnować, by zostali wojownikami”. Szylkretka bowiem musiała dbać o swoją reputację, choćby nie wiadomo co, prawda? Tak więc pewnego dnia oznajmiła buro-białemu, że… Chciałaby kocięta. Tym razem w pełni świadomie, że chciałaby wychować je lepiej. Leśna Jagoda nie był pozytywnie nastawiony od samego początku - ale ostatecznie zgodził się.
Tak więc kocica znów zaszła w ciążę, tym razem w pełni świadomą, zaplanowaną. Miała też więcej doświadczenia, jeśli o posiadanie kociąt chodzi, tak więc nawet nie wierzyła, że będzie lepiej - ona była tego pewna. Kociętami zajmuje się nieco twardą łapą - owszem, potrafi być miękka, opowiadać kociętom historie, bawić się z nimi, być po prostu dobrą matką - ale przede wszystkim pcha je w kierunku zdobywania wiedzy, bycia ambitnymi, często tłumaczy im różne, potrzebne im w przyszłości rzeczy, a także - jak poprzednio - wpaja dużo o reputacji w klanie. Leśna Jagoda jest mniej wymagającym ojcem. Bawi się z nimi, opowiada historie, oczywiście, gdy tylko może i nie jest akurat na polowaniu, czy patrolu.
Jest możliwość wcielenia się w piątkę kociąt. Kocięta można adoptować przez najbliższe trzy miesiące, aż do osiągnięcia przez miot wieku terminatorskiego. Rozpoczynamy grę jako 1 księżycowy kociak (wiek pod koniec lipca: 3 księżyce). W historii obowiązkowy jest zapis, że posiada się czwórkę rodzeństwa z miotu, oraz szóstkę starszego rodzeństwa (Rozmarynową Łapę, Byczą Łapę, Sarnią Łapę, Popiół, Suchą Łapę, oraz Migoczącą Łapę) a rodzicami są Barwne Niebo i Leśna Jagoda.
Proszę pamiętać, że w pierwszej kolejności miot jest przeznaczony dla NOWYCH użytkowników; w miocie może grać maksymalnie dwóch graczy już posiadających aktywną postać na forum. Rezerwacja miejsca przepada, jeżeli w ciągu tygodnia nie zostanie napisana i wysłana Karta Postaci.
Wszelkie wątpliwości, pytania i zapisy można zamieszczać w tym temacie.
Kocięta mogą być (kliknij na umaszczenie by zobaczyć przykładowe zdjęcie): Krótkowłose lub długowłose. Czarne, bure, niebieskie, niebieskie pręgowane, szylkrety (czarno-rude, buro-rude, niebiesko-kremowe, niebiesko-kremowe pręgowane), rude, kremowe, białe. Jeżeli pręgowane: tygrysie lub klasyczne. Kocięta mogą być pozbawione bieli, ale mogą pojawić się białe znaczenia od minimalnych do pokrywających prawie całego kota.
Koty z jakąkolwiek ilością białych znaczeń lub białe mogą mieć heterochromię (jedno oko niebieskie, drugie w dowolnym naturalnym kolorze). Przypominamy, że kocięta rodzą się z niewybarwionymi oczami, tzn. niebieskimi, a docelowy kolor przyjmują one w wieku ok. 3-5 księżyców.
Definitywnie urósł od czasów kocięcego leżakowania w lecznicy, jednak nie jest to zmiana imponująca na tyle, jakkolwiek dziwiła; jest raczej średniego wzrostu, zdecydowanie więcej przybrał wszerz, niż wzwyż. Dalej jest okrągły i pulchny, co rzuca się w oczy, jednak nieco mniej, niż kilka księżyców temu, głównie dlatego, że wraz z dorastaniem waga równomiernie rozłożyła się na całym jego ciele. Pokrywa je w głównej mierze śnieżnobiała, krótka i zbita sierść, o którą terminator dba, jak tylko umie; jest ona złamana jasnorudą barwą, która występuje na pyszczku, tworząc maskę, na grzbiecie, rozlewając się przy tym na boki i pokrywając również jego ogon. Na rudych częściach jego ciała wybijają się nieco ciemniejsze pręgi, które są jednak widoczne dopiero, gdy popatrzy się na Drobną Łapę z bliska. Za to świetnie widoczne są jego wielkie, okrągłe ślepia o bladozielonej barwie, różowy nosek i delikatnie zaokrąglone uszka.
Usposobienie Bratka nie uległo znaczącym zmianom - ciągle bije od niego niezwykły spokój, życzliwość i łagodność, a także doskonale widoczna w relacjach z innymi nieśmiałość i wycofanie, które dodatkowo wzmocnione jest przez okropnie zaniżoną samoocenę i pewność tego, że jest od wszystkich gorszy. Nigdy nikogo nie ocenia, uważając, że każdy ma prawo do wyborów swoich własnych ścieżek, nawet, jeżeli on sam zachowałby się inaczej. Niezwykle łatwo przywiązuje się do osób, przy których poczuł choć namiastkę komfortu i wszelkim kosztem próbuje im zaimponować, nawet, gdy nie ma pojęcia, jak to zrobić. Boi się oceny innych, dlatego chowa swoje prawdziwe ja głęboko za maską strachu i niepokoju. Zniknięcie Zroszonego Listka pozostawiło w nim dziurę, przez którą stał się jeszcze bardziej niestabilny, niż wcześniej, a trening sprawia, że jeszcze częściej towarzyszą mu myśli, że do niczego się nie nadaje. W gruncie rzeczy bardzo zależy mu na innych, szczególnie na rodzinie i zrobiłby wszystko, by zapewnić im szczęście. Nie jest zdolny do zawiści i negatywnej zazdrości. Mimo tego, że jest już dużo starszy, dalej często odpływa do swojej wyimaginowanej krainy, gdzie otula go komfort i poczucie bezpieczeństwa; na dodatek jego miłość do natury i jej owoców nie zmalała, a kolekcjonowanie ich stanowi dla niego wspaniały sposób na zapomnienie o stresującym świecie dookoła.
Gronostajowy Syk [KW - nkt]
ojej, dzieciaczki ;__; przygarnę wszystkie *rozkłada ramiona*
i'm not??? waiting for loveagain in the land ?? ????? ???????
Wysoka; szczupła; dobrze wyćwiczona i umięśniona; pełna wdzięku; długowłosa; czarny-srebrny ticked z bielą; oczy soczyście zielono-żółte; nos różowy; wąskie blizny nad lewym okiem - ślady po pazurach; mniejsza blizna ciągnąca się przez nos aż do wargi.
Jest typowym przypadkiem kota, który posiada problemy z nawiązywaniem bliższych relacji, choć od jakiegoś czasu sytuacja zaczęła się normować, a ona z własnych doświadczeń oraz obserwacji zaczęła wyciągać wystarczającą ilość wniosków, by nauczyć się nie tylko okazywać szczere uczucia, ale także je przyjmować, nawet jeśli wciąż robi to z lekka nieporadnie.
Zbliżenie się do niej nigdy nie należało do najłatwiejszych i nawet jeśli się zdawało, że poczuwa do kogoś sympatię, w rzeczywistości, i najczęściej, było to jedynie sztuczne wrażenie, będące wielką kolorową bańką w której zamyka swoją biedną, nazwijmy to ofiarę. Wartość danej znajomości jest w oczach Białej Burzy mierzona przede wszystkim korzyściami, jakie z niej płyną, choć niekiedy pozwala sobie zapomnieć o tym podejściu, by w ramach relaksu poluźnić smycz i pozwolić sobie na odrobinę beztroskiej przyjemności. Już za młodu zdecydowała się zaprzedać duszę rzecznej władzy, jakakolwiek by nie była i jakiekolwiek przetasowania by w niej nie występowały, a także samemu i całemu Klanowi Rzeki. (reszta, tj. drugie tyle, w kp)
Powyżej przeciętnego wzrostu kotka o czarnym, klasycznym pręgowaniu na złotym futrze z białą plamką na pysku i czarną końcówką ogona. Niewybarwione, niebieskie oczy staną się wkrótce zielone. Jak dorośnie, jej sylwetka będzie kobieca, a sama będzie osobnikiem niezwykle urokliwym.
W gorącej wodzie kąpana, niecierpliwa koteczka, chcąca wiedzieć i umieć wszystko natychmiast. Uczulona na punkcie rodziny i własnego wyglądu, o który stara się dbać.
mała i niska, krótkie łapy, długie futro, czarno-ruda szylkretka z kreską na nosie
W skrócie Głuszec jest połączeniem wszystkiego. Z ogółu energiczna, z zamiłowaniem do żartowania. A tak naprawdę nieśmiała i skryta. Cały czas stara się komuś zaimponować, ponieważ czymś, czego bardzo potrzebuje, jest uwaga od innych. Boi się odrzucenia i jest wstydliwa, ale szybko przywiązuje się do innych. Czasem może być wredna!
pouring the fuel, fanning theflames
b<b>reaki</b>ngthe habit and melting thechains
embracing the <s>fear</s>, chasing the fight
t<s>he</s> glowof thefire willlight up thenight the <s>brid</s>ges areburning, the heat's on <s>my</s> face
making thepast an unreachable place
Wysoka (jedna z najwyższych w Cieniu, jak nie w całym lesie), dobrze zbudowana, długowłosa ruda pointka o głębokich, niebieskich oczach. | KP
Co kryje się pod powłoką powagi i lodowatym spojrzeniem? Równie zimny i twardy charakter, można by rzec, choć wcale nie do końca. Płomykówka nie jest dobrym towarzystwem, jeśli szuka się kogoś do dobrej zabawy i pogaduszek. Chociaż potrafi mówić całkiem dużo i tłumaczyć całkiem dobrze, kiedy jest taka potrzeba, na ogół woli się za wiele nie odzywać. Ogranicza się do zwięzłych komunikatów i prostych przekazów, a przy rozmowach zwykle ma jakiś konkretny cel. Jaki? Najczęściej dowiedzenie się czegoś. Uwielbia badać i testować koty, zbierając informacje i tworząc sobie w głowie ich obraz. Nigdy nie wiadomo w końcu, kiedy i jaka wiedza mogłaby jej się przydać. Zadanie to ułatwia z pewnością fakt, że Płomykówkowy Lot jest kocicą inteligentną, która szybko się uczy i z łatwością zapamiętuje rzeczy. O sobie stara się mówić jak najmniej, często w niejasny sposób, pozostawiając wiadomości do odczytania między wersami. Nie czuje się komfortowo z rozmawianiem o sobie otwarcie. Uważa, żeby nie okazać niczego, co można by naznaczyć jako jej słabość i wykorzystać. Bardzo dba o swoją opinię, stąd też zwraca uwagę na każdy detal. Szczególnie ukrywa swoje uczucia. Traktuje je jak największą słabość, więc zazwyczaj nie da się wyczuć ich w jej głosie czy zobaczyć na jej pysku, chyba że celowo daje innym coś odczytać. | KP
<table><td><br>if everynightI goto sleepknowing<br>that.I.gave.everything.that.I<br><br>.............「HADTOGIVE」<br><br>≡then it's allI could'veasked for≡<br>I've.been.standing.u p.beside <br>e v e r y t h i n gI'veeversaid, but<br><br>OH,IT'SSATURDAYNIGHT,YEAH </td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Księżyce: 126 Mistrz: Niedźwiedzi Kieł [*] Płeć: kotka Matka: Wydmowy Wiatr [*] Ojciec: kto? (Głogowy Cień) [*] Trwałe urazy: szpetna, ogromna i rozległa blizna na szyi po pazurach borsuka, rozciągająca się od prawej strony żuchwy aż do okolic lewego barku; ślady psich kłów na karku
Księżyce: 126 Mistrz: Niedźwiedzi Kieł [*] Płeć: kotka Matka: Wydmowy Wiatr [*] Ojciec: kto? (Głogowy Cień) [*] Trwałe urazy: szpetna, ogromna i rozległa blizna na szyi po pazurach borsuka, rozciągająca się od prawej strony żuchwy aż do okolic lewego barku; ślady psich kłów na karku
Z wiecznie nierozgarniętej kupy futra stała się naprawdę śliczną kotką! Posiada długie rudo-bure futro wraz z tygrysimi pręgami, o które bardzo dba w wolnym czasie. Widnieje na nim również kilka białych znaczeń, a mianowicie na brodzie, końcówkach łap i brzuchu. Wzrostem nie dominuje, choć jest trochę wyższa od przeciętnego kota. Z figury jest trochę chuda, jednak przez puchate futro na pierwszy rzut oka wydaje się że jest wręcz odwrotnie. W jej charakterystycznych bursztynowych oczach często widać iskierki. Idealnie wraz z nimi komponują się spore uszka oraz długie białe wibrysy.
Jej wieczna energia zdecydowanie przygasła, pozostawiając za sobą inną Płotkę, niż za czasów, gdy była wszystkiego ciekawym terminatorem, mimo tego w jej oczach często znajdują się iskierki, a na pyszczku widnieje ciepły uśmiech. Wciąż jest gadatliwa i chętna do poznawania nowych rzeczy. Będąc u dwunożnych, miała aż nadto czasu do namysłu i zregenerowania się. Nie wróciła do marzenia, by zostać przywódczynią, jednak chce dać z siebie wszystko jako wojownik. Najważniejsza jest dla niej rodzina i przyjaciele, to oni jako jedyni są dla niej cenniejsi niż klan czy własne życie.
AAAA bąbelki nowe jak uroczo :ohnie:
ukradne na sesje i może jakieś dzieciątko na nauki :
≺☉)͜͡˒ ⋊
lady,runningdownto theriptide taken awayto thedarkside i wannabe yourleft-handman i loveyouwhen you'resingingthat song and I gota lumpin mythroat 'causeyou're gonnasingthe wordsw r o n g
Średniej wielkości krótkowłosa czarno-biała kocica o oliwkowych oczach.
Odkąd Pestka została Winogronową Łapą, w jej życiu dość wiele się pozmieniało - doskonale opanowała zdolność zapamiętywania wszelakich rzeczy, czy to z nazw, czy z wyglądu, co z resztą bardzo pomagało jej na treningach z Żubrzym Gardłem. Nie zaprzestała z używaniem swej pięknej, bogatej mowy, a każde słowo, które wypowiada brzmi jeszcze lepiej, niż wcześniej. Krzywy Skok to jej wielki autorytet, nie wyobraża sobie, aby kiedyś mogło jej go zabraknąć. W zasadzie, to ojciec został jej najlepszym przyjacielem, naprawdę rzadko zdarza się, by czarno-biała mu się sprzeciwiła. Ba! Przecież ona zawsze go słucha, bo on wie wszystko najlepiej, uczy ją tyle ciekawych rzeczy... To jednak nie znaczy, że wcale nie jest uparta. A bo właśnie jest, ma swoje zdanie i nie rozumie, kiedy ktoś śmie jej się sprzeciwiać. Zawsze musi być tak, jak ona zechce i będzie walczyć o swoje, dopóki nie dopnie celu. Nadal ocenia koty po wyglądzie, no i w sumie nie tylko koty. Każdą rzecz z osobna - jak coś jest brzydkie, to automatycznie nie weźmie tego do pyska, nie dotknie, już nie spojrzy. Nie uważała tego za coś złego - przecież dlaczego ma być blisko czegoś, lub kogoś, skoro wcale jej się to nie podoba? Nie będzie robić czegoś wbrew własnej woli!
Wysoka (jedna z najwyższych w Cieniu, jak nie w całym lesie), dobrze zbudowana, długowłosa ruda pointka o głębokich, niebieskich oczach. | KP
Co kryje się pod powłoką powagi i lodowatym spojrzeniem? Równie zimny i twardy charakter, można by rzec, choć wcale nie do końca. Płomykówka nie jest dobrym towarzystwem, jeśli szuka się kogoś do dobrej zabawy i pogaduszek. Chociaż potrafi mówić całkiem dużo i tłumaczyć całkiem dobrze, kiedy jest taka potrzeba, na ogół woli się za wiele nie odzywać. Ogranicza się do zwięzłych komunikatów i prostych przekazów, a przy rozmowach zwykle ma jakiś konkretny cel. Jaki? Najczęściej dowiedzenie się czegoś. Uwielbia badać i testować koty, zbierając informacje i tworząc sobie w głowie ich obraz. Nigdy nie wiadomo w końcu, kiedy i jaka wiedza mogłaby jej się przydać. Zadanie to ułatwia z pewnością fakt, że Płomykówkowy Lot jest kocicą inteligentną, która szybko się uczy i z łatwością zapamiętuje rzeczy. O sobie stara się mówić jak najmniej, często w niejasny sposób, pozostawiając wiadomości do odczytania między wersami. Nie czuje się komfortowo z rozmawianiem o sobie otwarcie. Uważa, żeby nie okazać niczego, co można by naznaczyć jako jej słabość i wykorzystać. Bardzo dba o swoją opinię, stąd też zwraca uwagę na każdy detal. Szczególnie ukrywa swoje uczucia. Traktuje je jak największą słabość, więc zazwyczaj nie da się wyczuć ich w jej głosie czy zobaczyć na jej pysku, chyba że celowo daje innym coś odczytać. | KP
<table><td><br>if everynightI goto sleepknowing<br>that.I.gave.everything.that.I<br><br>.............「HADTOGIVE」<br><br>≡then it's allI could'veasked for≡<br>I've.been.standing.u p.beside <br>e v e r y t h i n gI'veeversaid, but<br><br>OH,IT'SSATURDAYNIGHT,YEAH </td>
<td><img src='https://i.imgur.com/GtMW6L7.png' height='169px'><br></td></table>
Mistrz: Jasny Poranek Płeć: kocur Matka: Nie bardzo wie. Ojciec: Nie bardzo pamięta. Partner: Nie kocham go!
Podrosło mu się! Podrosło, ale i tak jest zdecydowanie niewielkim kotem i to raczej nigdy się nie zmieni. Jest również szczupły, w miarę proporcjonalnie zbudowany do swojego wzrostu, pokrywa go zaś gęste, śnieżnobiałe, półdługie futerko. Trójkątny, lekko wyciągnięty pyszczek wieńczy jasny nos i długie białe wąsy. Wyżej zaś błyszczy para czerwonych, okrągłych jak paciorki oczu. Uszy ma wręcz nietoperzowe, duże, szpiczasto zakończone, przyrównujące Królika do swoich imienników. Ale nie tylko to sprawia, że Królik jest Królikiem! Posiada on bowiem również króciutki ogonek, którego znacznej części został pozbawiony.
Jest mniej płochliwy, jednak kto wie czy wyszło mu to na dobre? Wydaje się być sympatyczny, łatwo się z nim dogadać, jednak nie da się ukryć że podejście ma dość chłodne, może nawet oceniające i zdystansowane. Jest wiecznie czujny, jakby przygotowywał się na atak z każdej strony i odprężony wydaje się być tylko w towarzystwie swojego mistrza lub Mruczącego Gardła. Królicza Łapa jest również zazdrośnikiem jeśli idzie o uwagę tamtej dwójki! Z niewygodnych sytuacji szybko się ewakuuje, nie interweniuje też raczej w rozmowy obcych kotów. Gdy komuś dzieje się krzywda próbuje raczej załagodzić sytuację słowami, chociaż... wydaje się, że czasem celowo zwleka. Mimo wszystko medykowanie jest zdecydowanie jego powołaniem; jest bardzo pilny i dokładny, nie odmawia pomocy a przy samych zabiegach wydaje się być nawet sympatyczny!
Jest mała i drobna. Znajduje się w dolnej granicy wzrostu kotek w tym klanie. Posiada krótkie, jasnorude futerko, pokryte ciemniejszymi, klasycznymi pręgami. Pod tym futerkiem skrywa smukłe, chude ciałko, pod którym prześwitują żebra, oraz ledwo widoczne mięśnie. Jej pyszczek jest okrągły i krótki, a na jego końcu widoczny jest różowy nosek. Nad nim widoczne są żółte, duże oczy. Na krańcu głowy posiada długie uszka. Ma strasznie długie i gęste białe wąsy. Przy pyszczku i oczkach jej sierść jest jaśniejsza. Podobnie, chociaż nie tak widoczne przejaśnienia są również na jej klatce piersiowej, brzuchu, oraz wewnętrznej części ud. Jej futerko jest wiecznie zadbane, ponieważ bardzo o nie dba; uważa że jakoś trzeba się prezentować!
Jest typowym introwertykiem. Uwielbia siedzieć sama i po prostu myśleć, obserwować otoczenie. Jednak, jak każdy, czasem potrzebuje obecności innego kota. Jest ona kotką mało rozmowną, wręcz ociekającą nieśmiałością, dopóki kogoś bliżej nie pozna. Zazwyczaj jest optymistką - stara się widzieć wszystko w różowych barwach. Jest bardzo empatyczna. Na pewno chętnie wysłucha i służy jako ostoja do wypłakania się. Jest bardzo niecierpliwa, co ma swoje ujście między innymi w jej czynach - zbytnio się spieszy i robi niektóre rzeczy niedokładnie. Nie ma również idealnej pamięci i często zdarza jej się niektórych rzeczy po prostu zapominać. Jest również niezdarna. Szybko się denerwuje porażkami, ponieważ towarzyszyły jej od kiedy pamięta. Bardzo bierze do siebie wszelkie złe słowa na jej temat. Zazwyczaj jest pełna energii, ale lubi czasami powylegiwać się i nic nie robić przez pół dnia. Szybko się przywiązuje. Nie jest w stanie nic na to poradzić, ale praktycznie każdy, kogo pozna, od razu jest jej przyjacielem. Jest również nieco strachliwa. Jakby przyszło co do czego niewątpliwie prędzej wybrałaby ucieczkę, niż walkę, ponieważ bałaby się co z takiej walki może wyniknąć. Widać u niej typowy brak odwagi również w kontaktach z innymi; czasami zbytnio stresuje się rozmowami, co często widać po tym, że odwraca wzrok, owija ogon dookoła przednich łap, czy cofa uszy.
Księżyce: 134 Mistrz: Zachodzące Światło [*] Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: każdy i nikt Trwałe urazy: blizna na podgardlu po ataku borsuka, blizna na karku, blizna na tylnej łapie i zadrapanie pod prawym okiem
Księżyce: 134 Mistrz: Zachodzące Światło [*] Płeć: kocur Matka: Mysi Krok [*] Ojciec: Bukowa Kora [*] Partner: każdy i nikt Trwałe urazy: blizna na podgardlu po ataku borsuka, blizna na karku, blizna na tylnej łapie i zadrapanie pod prawym okiem
Duży, masywny kocur o szerokich barkach i silnych łapach. Ma garbaty nos, skośne, zielone oczy i pędzelki na uszach. Jego umaszczenie jest ciemne, bure tygrysio pręgowane i około połowy jego ciała pokrywa biel, charakterystycznie przecinając mu lewe oko. Ogon jest gruby, średniej długości, zakończony czernią.
[pełny charakter w KP] Bystry i uważny kocur, obserwuje wszystko, co się wokół niego dzieje i nie pozwala, by coś umknęło jego uwadze. Towarzyski i uśmiechnięty, z łatwością nawiązuje nowe znajomości. Bywa wścibski i lubi się przyjacielsko droczyć. Nie lubi granic, zasad i religii, skrycie tym gardząc. Jest elastyczny i często dostosowuje się do sytuacji i rozmówcy. Zależy mu na jego najbliższych - czy to przyjaciołach czy rodzinie.
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Bury, krótkowłosy, pręgowany klasycznie kocurek z bazą w kolorze sosnowej kory na wysokości korony drzewa. Jest kociakiem przeciętnym pod względem budowy ciała, poza ciut dłuższymi łapami niczym się nie wyróżnia. Nie posiada żadnych białych znaczeń, a jego oczy są niebieskie, jeszcze nie wybarwione
Energiczny, bardzo ciekawy świata kociak, zadający przytłaczająco dużą ilość pytań. Zawsze będzie chciał się czegoś dowiedzieć i to ze szczegółami, mimo że zaraz o tym zapomni i wróci do zabawy. Uwielbia się bawić, czy to z rodzeństwem, czy z ojcem i wszędzie jest go pełno. Przy matce jest za to bardziej zdystansowany, opanowany. Kocurek jest wrażliwy i wymaga ogromnych pokładów cierpliwości.