Odejścia
Wygląd
Śliczne stworzenie o krótkim, miękkim futrze. Ćma jest nieduża, drobna, zgrabna i szczupła, czarna od opuszków po czubki uszu. Tylko oczy ma jasne. Wielkie, żółte, blade, jak zwietrzały bursztyn. Pyszczek ma raczej okrągły, uszka i nosek nieduże. Trzeba jej przyznać, wyrosła na prawdziwą piękność.
Poszłam na nieobecność bo myślałam, że jak mnie dłużej nie będzie, to miną mi wszystkie napady nerwicy, związane z wchodzeniem na forum. Że będzie umiała znowu pisać i grać.
Jestem szczerze zmęczona i dłużej nie pociągnę. Przykro mi zostawiać to w ten sposób i w takim momencie, ale powtarzam sobie, że forum to zabawa, że forum to gra, i że jeśli ta gra sprawia, że źle się czuję, to wolno mi przestać grać.

Od dłuższego czasu siedziałam na forum prawie wyłącznie dla ludzi, nie dla gry.
Kot, dziękuję ci. Dziękuję, że namówiłaś mnie do powrotu. Nie żałuję. To były trzy lata gry, wzloty i upadki, ale coś we mnie odżyło i za to ci dziękuję. Dziękuję za wszystkie rady, za wszystko. Dziękuję za Czerw, za Pająk, za Pożara. Dziękuję za Rzekę.
Ula. Już ty wiesz co. Dziękuję za Trzmiela dla Kruni, za Zrywa dla Lazura, sto razy dziękuję za Kornika dla Ćmy.
Gyszka, Wich, Kos, Księżyc, Jesion, jesteście wspaniali.

Nie miałam pojęcia, co zrobić z Ćmą. Odejście nie było w jej stylu. Nie zostawiłaby Kornika, nie odeszłaby bez niego, po prostu nie. Przykro mi skazywać ją na jedyne, czego się bala, ale nie widzę innego rozwiązania.
Wyszła na polowanie, trafiła na dwunoga z psem. Zgarnął ją ranną. Na miejscu zostały ślady kociej krwi, psiej sierści i ślad opon roweru.
I tak nie wytrzyma tam długo więc nie trzymajcie jej w zaginionych, dajcie ją do GK.

To by chyba było na tyle. Nie wiem, co powiedzieć więcej.
Dzięki za przygodę. Trzymajcie się i miłej gry.

Ćmok out.
xxxsee the big gold chain that I'm rockin'
xxxxxxxxxI got the ring for the bling, not a p r o b l e m
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxI got a stash full of cash that I owe to my brother

<span class="Ciemka3">- ̗̀ all up in the club, just to live it up ̖́-</span>

look how the streets turn cold when I walk itxxxxx
it's my rules, no man can stop itxxxxxxxxxxx

<style>.Ciemka3 {font-family: 'Cinzel'; font-size: 17px; line-height:13px}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"> }
Statystyki - lvl: 6 | S: 12 | Zr: 19 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 65 | EXP: 300/500
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 70/100
Odpowiedz
Wygląd
I rzeczywiście... wyrosła na bardzo urodziwą kocicę, co prawda jedno się nie zmieniło. Nadal jest dość mała w porównaniu do reszty kotów, ale gęste długie futro optycznie ją do nich przybliża. Złote pasma zawsze wyczyszczone i zadbane układają się w piękne morze stworzone z fal jej sierści. Nie nabyła również żadnych blizn, które odjęłyby jej urodzie. Mimo to ostatnie księżyce kiepsko się odżywiała, dlatego pod szatą kryje się chudziutkie ciałko i zarysowane żebra.
Co prawda moja gra tutaj była naprawdę krótka, postacie nie rozwinęły się tak jak zaplanowałem. Pod pewnym kątem dzięki temu jest mi łatwiej zakończyć/przerwać przygodę na kotkach. Bawiłem się świetnie, poznałem kilka spoko duszyczek (pozdrawiam pajęcze złoto) i naprawdę nie żałuję. Naprawdę szkoda, że nie zdecydowałem się dołączyć tu wcześniej! Odnoszę jednak wrażenie, że osobie z zewnątrz naprawdę ciężko tutaj zacząć. Ludzie grają sobie tutaj po kilka lat, znają się między sobą ciężko jest znaleźć miejsce dla siebie. Osobiście chyba średnio mi to wyszło... może się mylę.
Nie mam ostatnio czasu w życiu, a nie chcę zaniedbywać postaci miesiącami, bo nie ma to sensu. Może kiedyś wrócę, nie wykluczam tego, bo klimat pbf jest bliski mojemu serduszku i za częścią z was będę mega tęsknić.

Co do postaci... nie chcę żadnej pozbawiać życia, oddawać do adopcji, bo nadal mam z tyłu głowy możliwy powrót kiedyś tam. Kruczek i Tygrysi Skok zaginęły, tropy urwały się przy granicach ich klanów. Natomiast Osa jak to ona kręci się gdzieś, podróżuje i poznaje świat!

Jeszcze raz bardzo dziękuję za wspólną zabawę! Trzymajcie się wszyscy, a w szczególności moje kochane słoneczka Wężowy Błysk, Czerw, rodzeństwo z miotu Tygrzyk i wszyscy pozostali z którymi udało mi się spotkać na fabule! Miłej zabawy! ADIOS!
Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 85/200
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Odpowiedz
Wygląd
Kotka może pochwalić się piękną, krótką czarną sierścią. Jej oczy mają żółty odcień. Czapli Trzepot jest drobnej, delikatnej budowy. Ma krótkie łapy, okrągłą głowę, średniej wielkości uszka i niewielki ciemny nosek. Ogon kotki jest długi.
Długo myślałam nad swoją decyzją - czy faktycznie będzie dobra. Zapisując się na Artemidę chciałam wytrwać Czaplą jak najdłużej, pozwolić jej się rozwinąć i popisać ciekawe sesje. Miałam ją od kociaka, teraz ma 51 księżyców. Cóż, z pewnością była to dla mnie świetna przygoda, a Czapli Trzepot zagościła w moim sercu. Kocham ją jako swoją postać. Dlatego po podjęciu decyzji, że pora odejść z forum zdecydowałam, że Czapli Trzepot powinna odejść wraz ze mną. Tylko w inny sposób. Niestety obowiązki nie pozwalają mi dłużej zostać na forum. Dziękuję serdecznie za wszystkie sesje!

Co ma się stać z Czaplim Trzepotem?
Czapla od dłuższego czasu zaczęła się zastanawiać nad swoją dalszą drogą w klanie. Przyjaciół miała niewielu, nie wspominając już o partnerze, z rodzeństwem również urwał jej się kontakt. Wojowniczka czasami myślała o ponownym zostaniu mistrzynią albo poćwiczeniu swoich umiejętności, żeby stać się jeszcze lepszą wojowniczką. Właśnie w tym ostatnim celu udała się samotnie poza terytorium Klanu Cienia. Pech chciał, że miejsce w którym się zatrzymała, upodobał sobie rudy mieszkaniec lasu. Czapli Trzepot zajęta treningiem nie wyczuła zapachu lisa. Drapieżnik zaatakował wojowniczkę i nawiązała się między nimi długa, brutalna i zacięta walka. Niestety, chociaż Czapli udało się przegonić lisa, zaznała zbyt wielu obrażeń. Osłabiona kotka starała się dojść do obozu. Na marne. Nie dane jej było przebyć nawet połowy trasy, gdy z osłabienia i pod wpływem zadanych obrażeń, Czapli Trzepot upadła na ziemię, żeby już nigdy więcej się z niej nie podnieść. Tak właśnie zakończył się los wojowniczki Klanu Cienia. Otworzyły się przed nią ścieżki Gwiezdnego Klanu.
Czapla -> gk
Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 14 | Sz: 4 | Zm: 3 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 105/150
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Odpowiedz
Wygląd
Długowłosa kotka o potężnej budowie. Jej kręcone futro przybrało kolor czarny z białymi znaczeniami na brodzie, piersi, brzuchu i łapkach. Jeszcze szarawe oczy wybarwiają się już powoli na jadowitą żółć.
Wilcza łapa -> martwi/mgbg
Tak jak administracja i zapewne pewni gracze chcieli. Wilcza ginie parę dni po leczeniu z powodu infekcji której niestety nie udało się w pełni zatrzymać wcześniej

Łosoś zostaje ale nieaktywnych bądź idzie do adopcji. Obojętne.

Chciałbym podziękować pewnym graczom za to, że idealnie poruszyli temat w którym walczę nie od dziś, nie od wczoraj, ale od wielu lat. Nie tylko na Artemidzie ale również poza nią. Dziękuję że jedna osoba jedynie spróbowała napisać do mnie z pytaniem i niezwykle za to szanuję oraz doceniam Popiel. W przeciwieństwie do innych, którzy zdecydowali się kłamać i podważać moje kompetencje bez jakiejkolwiek rozmowy ze mną na podstawie mojego wieku.
Cytuję:
Kruczy Ogon napisałxNie obchodzi mnie szczerze, że gwałt odbywał się za "zgodą" gracza, bo zgoda 14-latka to nie jest w tym przypadku żadna zgoda. Kropka.

Fakt. Moja postać nie jest moją postacią i to hm administracja a może moi rodzice powinni decydować o sesji postaci.
Nie mówiąc już na temat tego, że to wszystko zostało uznane za gwałt mimo, że nigdzie nie zostało to napisane. Nie zostało do mnie wysłane również jakiekolwiek pytanie. Podobnie ze stanem wilczej. Nie była ona również praktycznie nieprzytomna.

Dziękuję za to, że forum któremu ufałem tyle lat potraktowało mnie jak kogoś obcego, niedostępnego oraz gorszego.

Dziękuję jednak również ludziom, którzy dawali mi siłę do pisania przez ten czas pomimo wszystko.

Wszystkim życzę miłej zabawy. Na szczęście już beze mnie.
Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 9 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 30/150
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Odpowiedz
Wygląd
Średniej wielkości kotek, sięgający nieco ponad przeciętną wzrostu. Zaokrąglone uszy zwieńczone białymi frędzelkami. Bystre, krągłe ślepia, szare i niewybarwione. Cielsko pokryte gęstym, puchatym futrem o maści srebrno-czarnej z tygrysim pręgowaniem, wzbogacone o 50% bieli po bokach, na piersi, pysku, szyi, części brzucha oraz łapach, gdzie tworzą charakterystyczne „skarpetki”. Na lewym udzie posiada również specyficzną ciemną plamkę w kształcie serca. Całokształt kończy się czarnym, podłużnym ogonem.
Szept -> nieaktywni
Raczej już nie wrócę.
[Obrazek: dccl3rf-fe99107c-9ee8-48c2-99b3-c3fb6528...jZ3v-rBgC8]
Zdumiewające, jak zupełne bywa złudzenie, że piękno jest dobrem.
[Obrazek: daz83kx-e8d904eb-2637-4961-a0e9-0eeb228f...gIJt9GgC-Y]
Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 3 | HP: 50 | W: 50 | EXP: 0/100
Stat. Med. - lvl: 0/100 | MED.EXP: 0/100
Odpowiedz
Wygląd
Kotka jest o głowę niższa od przeciętnego kota. Nie robi to jednak z niej kotki słabej i chuderlawej. Jest bardzo masywna i mocniej zbudowana. Jej ciało pokrywa grube, krótkie futerko wyglądające niczym śnieg zdobiony srebrem, bo jest z umaszczenie czarnym srebrnym cieniowanym kotem. Bardzo dba o swą sierść, jest ono zawsze czyste i ułożone. Jej głowa jest okrągła, pyszczek dosyć krótki, a uszy dosyć małe. Ma duże oczy w jasno-błękitnym kolorze. Niestety jest ona w pełni niewidoma od urodzenia.
Gwieździsta Łapa - Gwiezdny Klan
[Obrazek: kometa.png]
Statystyki - lvl: 1 | S: 7 | Zr: 5 | Sz: 4 | Zm: 2 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 0/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Odpowiedz
Wygląd
wielki, orientalny, krótkowłosy, liliowy, jednolity, bez bieli, pomarańczowooki; łagodna wiotkość stawów.
Żelazo -> Zaginieni
Dopiero osiągnął swój cel zostania Alchemikiem i za bardzo byłoby mi przykro pisać o tym, jak teraz umiera.
_____

Przynajmniej w pewnym stopniu zrealizowałem każdą moją propozycję, którą wypisałem w moim poście w Naborach. Czy mogłem zrobić to lepiej? Na pewno. Ale zawsze jest miejsce na poprawę, a ja nie mogę trwać tu wiecznie, wbrew moim uczuciom.

Nie mogę przestać myśleć, że wymienienie osób, którym dziękuję za grę lub za wsparcie, może w jakiś sposób narazić ich dalszy komfort funkcjonowania na forum, więc nie zrobię tego.

Nie uważam czasu spędzonego na Artemidzie za zmarnowany. Zyskałem sporo wiedzy, nowe umiejętności, kilku znajomych, kilku przyjaciół i, oczywiście, partnera. Wierzę też, że moje zdrowie psychiczne poprawi się po zaprzestaniu współpracy w tak toksycznym środowisku. I że koszmary zaczną się kończyć.

A na resztę szkoda śliny.
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
Statystyki - lvl: 3 | S: 13 | Zr: 12 | Sz: 3 | Zm: 10 | HP: 55 | W: 65 | EXP: 155/200
Stat. Med. - lvl: 5 | MED.EXP: 171/700
Odpowiedz
Wygląd
Drobna, klasycznie prążkowana ruda koteczka z białymi znaczeniami od brzuszka aż po bródkę wraz ze skarpetkami. Futerko ma długie, miękknie i wiecznie potargane. Oczka zaś ndal mają swą koięcą barwę.
Siemka z powodu tego co ostatnio wychodzi i jaka toksyczność wręcz jest pokazywana przez społeczność dla własnej psychy wole odejść od razu, dziękuje za możliwość grania tu i dostania się do miotu kocham was wszystkich nienaliczac tych którzy lekko przegięli pale

Mirabela - do decyzji rodziców, jest malutka wiec może jakaś dobra duszyczka zgodzi się na dalsze prowadzenie jej
[Obrazek: GcAEdZL.png]
Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 60/100
Stat. Med. - lvl: - | MED.EXP: -
Odpowiedz
Wygląd
kocię to nie wyróżnia się niczym spośród reszty, idealnie przeciętne w swojej wielkości; jedynie tłuszcz zdaje się oblekać jego ciało trochę bardziej, lecz póki co jest to drobna różnica. Nie przypomina swojej nieprzeciętnie wyglądającej matki w ogóle, choć można się kłócić, że miejscami falowane krótkie futerko to ewidentnie spuścizna po Tundrze. Jeśli zaś o sam kolor futerka chodzi, więcej w nim widać udziału matki. Biel zdaje się pokrywać trochę ponad połowę powierzchni kocięcia, zaś pozostały obszar wypełnia ciepły odcień grafitu, który przy mniejszej ilości światła wydaje się niemal czarny. Plamy te niczym wyspy na jeziorze bieli zajmują między innymi czubek jej głowy, nachodząc nieco na uszy i spływając ku karkowi; kolejny odcina od reszty ciała ogon, jakby ktoś oderwał go innemu kotu i przykleił córce Tundry. Jej łapy są pstrokate; dwa kolory splątane w walce o dominację, teraz uwiecznionej na skórze Księżyc. Łagodnie falującą sierść na klatce piersiowej zdobi sporawy krawat, który zająłby pierwsze miejsce jako charakterystyczny punkt koteczki, gdyby nie wielka, schodząca na boki wyspa grafitu na plecach. Idealnie w centrum i na całej długości kręgosłupa rozdziera ją na dwoje biały piorun. Mordka kocięcia jest niemal idealnie okrągła, ozdobiona różowym nosem o prostym profilu i trójkątnymi uszkami, które zakończone są malutkimi pędzelkami. Migdałowe oczy mają barwę ciemnoniebieską, lecz w przyszłości staną się miodowe, z ledwie dostrzegalnymi drobinkami zieleni. Spod górnej wargi nieśmiało wyglądają małe kiełki - nieco za długie, by w pełni ukryć się przed światem.
księżyc, żmij -> zaginieni

przepraszam tundrę, ale niestety nie chcę oddawać wizerunku mojego kota, dlatego daję księżyc do zaginionych. nie chcę też po raz kolejny uśmiercać swoich postaci, stąd taki wybór, a nie inny. przepraszam cały nowy świt za to, że nie wytrwałem dłużej. niemniej dziękuję za grę i mam nadzieję, że moje odejście nie urwie mi kontaktu z ludźmi, z którymi dalej chętnie utrzymam znajomość.

niestety jest dużo osób, do których wolałbym nigdy więcej się nie odezwać. wszak nie odchodzę przez mój aktualny brak sił do pisania, a dlatego, że nigdy przedtem nie zawiodłem się na tak dużej ilości ludzi w tak krótkim czasie. zwyczajnie BRZYDZI mnie to jak zostały potraktowane bliskie mi osoby, a boli to tym bardziej, że oprawcami są inne lubiane dotąd przeze mnie osoby.

artemida, szczególnie artemidowy discord, był moim komfortowym miejscem, moim main hub. jednak czy dalej może nim być przestrzeń, w której osoba, z którą się koleguję, nagle subtelnie każe mi spi##dalać i gaslightuje mnie, gdy próbuję jej wytknąć jej zachowanie? przestrzeń, w której ofiary wcześniejszych oprawców sami stają się oprawcami, napastując kolejne osoby? przestrzeń, gdzie kolegując się z odpowiednim adminem i opluwając odpowiednie osoby możesz pozwolić sobie na większą bezkarność? nie sądzę.

moje słowa mogą brzmieć odrobinę skrajnie, ale jedynie dlatego, że już mam zwyczajnie dość tego jak działa to środowisko. upływ lat nic nie zmienił, a mam wrażenie, że tylko pogorszył wszystko. jedno jest pewne: nie chcę już być dłużej tego częścią.
[Obrazek: rHPH5wO.png].
.

if you are scared, never show it in your eyes
near  those  pumpkin  carriages
‘cause all the witches see right through your lies

look above ‘cause you belong up there
beside the shining moon
Statystyki - lvl: 1 | S: 5 | Zr: 10 | Sz: 1 | Zm: 4 | HP: 50 | W: 50 | EXP: 0/100
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Odpowiedz
Wygląd
Całkiem spora koteczka o pięknych, żółtych oczach. Jej długie futro, niezbyt starannie ułożone, w większości zabarwione jest na kolor rudy - plamy bieli widoczne są jedynie na pyszczku, z którego obficie spływają na gardło i pierś, na dolnej części łapek oraz na końcówce ogona. Pokrywają także cały brzuch.
Barwny Płomień - zaginieni
Wyszła na polowanie i już nie wróciła. Jej zapach urywa się przy granicy z niczyimi i miesza z zapachem krwi, psów i dwunogów.

Pszczela Łapa - zaginieni
Od dłuższego czasu nie czuła się dobrze w klanie, jeśli w ogóle kiedykolwiek tak było. Powiedziała Plamce, że idzie się przejść i tyle ją widzieli.

Wrzos - adopcje

Naprawdę ciężko jest mi rozstawać się z Barwą i to głównie przez nią tak długo zwlekałam z odejściem. Jeszcze z żadną inną postacią nie zżyłam się tak mocno i dziękuję każdemu, kto miał z nią bliższą relację - jesteście cudowni guys, wiedzcie że nie bawiłabym się tu tak dobrze gdyby nie wy i przepraszam, że nie udało mi się dalej tego poprowadzić. Przepraszam też Trusk, że nie dałam rady dokończyć treningu Puszczyka. Mam nadzieję, że pisanie go sprawiało ci tyle radości co mi <3 I oczywiście ogromnie przepraszam Lawendę i Tońka, że z Wrzos nic nie wyszło - bardzo dziękuję za daną mi szansę i przykro mi, że nie udało mi się jej wykorzystać.
Cudownie się tutaj bawiłam i nie chcę kończyć przygody z artemidą, ale ostatnio w moim życiu sporo się pozmieniało i pisanie nie sprawia mi już tyle przyjemności co kiedyś, co zresztą doskonale widać po moich postaciach. Barwa nie jest już tą Barwą co kiedyś i pisanie nią, nie potrafiąc oddać całego jej, nazwijmy to, blasku jest nie tyle frustrujące, co nawet przykre. Dam sobie chwilę odsapki, uporządkuję sprawy u siebie i może zajmie mi to miesiąc, a może parę lat, ale na pewno się jeszcze zobaczymy :)

Jeszcze raz wielkie dzięki za ten rok. Trzymajcie się ciepło, powodzenia i miłej gry. Oby do zobaczenia <3
[Obrazek: wnFFA1v.png]
Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 80/300
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Odpowiedz
Wygląd
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
nieaktualne lol
Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 5 | HP: 50 | W: 60 | EXP: 15/150
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Odpowiedz
Wygląd
Ruda, drobnej budowy, krótkowłosa szylkretka, z przewagą koloru białego. Oczy szaroniebieskie i puste z powodu ślepoty, ma bliznę na uchu.
Mgiełka robi out.

Jest to decyzja, która męczyła mnie od dłuższego czasu i rzecz, której bardzo nie chciałxm robić. Mglista, mimo bycia pisaną na dość niskim poziomie, znalazła sobie miejsce głęboko w moim sercu. Jednakże podjąwszy próbę powrotu do gry tą że postacią coś nam jakoś nie wyszło. Czemu tak na prawdę - nie wiem. Ale w sesji powrotu Mgiełki do Klanu (jedynej, jaką miałom) odpisywałom najwcześniej po tygodniu, dwóch, nawet jeśli miałom czas, to nie byłom w stanie nią pisać.

Ciosem dla powyższej decyzji jest fakt, że drastycznie obniżyły się moje oceny, zaczęły się masowe sprawdziany, czas, który był, teraz zniknął.

Z forum całkowicie odchodzić jednak nie zamierzam. Aktualnie robię sobie przerwę od grania tu kotkami, żeby pierw ogarnąć sprawy z "prawdziwego" życia. A potem, jak znajdę już czas, to z wielką chęcią tu wrócę, nową postacią, lub jeśli będę się czuć na siłach - możliwe, że Mglistą Łapą.

Mglista Łapa trafia znów do nieaktywnych; po niedopuszczeniu jej do powrotu do Wichru, znowu włóczy się gdzieś w okolicach przy Klanach, i, póki co, jakoś sobie radzi.
...
Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 9 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 60/150
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Odpowiedz
Wygląd
Gęsiopióry jest jednolicie białym kocurem o krótkiej, tłusto połyskującej sierści. Ma mocne łapy z szerokimi stopami, dużą głowę, osadzoną na krępej szyi oraz gruby, krótki ogon. Dodając do tego zupełnie przeciętny wzrost i ciut ponad przeciętną masę, dostaje się obraz masywnego kocura o zaokrąglonych kształtach. Poczciwej aparycji dopełniają jasnożółte oczy, nieduże uszy, ciut zbyt wielki nos i najsympatyczniejszy uśmiech w Klanie Rzeki.
piszę ten post z ciężkim sercem. odkładałam go zbyt długo, raz nawet zaczęłam pisać, ale nie zdążyłam skończyć przed wyjściem i mi przepadł. najwyższa pora się jednak pożegnać.

uwielbiam roleplay, a ze wszystkich przestrzeni gdzie się w niego bawiłam najlepiej czułam się zawsze właśnie tu. powrót do gry po latach był dla mnie prawdziwą przyjemnością, szczególnie w lockdownie bardzo dużo mi dało bycie częścią Wojowej społeczności. cieszę się, że odnowiłam dzięki temu kilka dawnych, cennych znajomości i nawiązałam sporo nowych. wzruszam się na myśl o tym, że powołałam do życia postaci Gęsiopiórego i Chaotycznego Lotu, że zbudowały naprawdę piękne relacje i pokręciły ciekawe fabuły. Rwetes i Trzcinka - też będe ich wspominać z sympatią, szkoda, że nie mieli okazji rozwinąć się bardziej. ogromnie cieszę się, że forma zabawy jaką jest PBF oraz to piękne miejsce, z którym jestem związana od samego początku jego istnienia, dalej przyciągają nowe osoby. jestem ogromnie dumna z naszych młodych graczy i niesamowicie doceniam fakt, że miałam okazję z Wami rozmawiać, żartować, czasem spojrzeć na świat z Waszej perspektywy. jesteście nadzieją tego świata <3

odchodzę bez krztyny goryczy, z powodów zupełnie niezwiązanych z forum. jedyna przyczyna to mój brak czasu. pracuję w wymiarze przekraczającym etat, głownie przy biurku. wolny czas staram się spędzać inaczej niż przy kompie. często jestem zbyt przemęczona umysłowo lub kreatywnie, żeby mieć jeszcze siłę i chęci pisać. i niestety wiem, że skoro przez zimę było mi ciężko utrzymać aktywność, to w najbliższych miesiącach będzie to jeszcze trudniejsze - bo zacznie się dla mnie sezon wyjazdowy, kiedy więcej mnie nie ma w domu, niż jestem.

na Disco chciałabym zostać, miło byłoby mi czasem do Was zaglądać. jeśli ktoś planuje udział w Pyrkonie czy Pol'and'Rocku, to między innymi tam, pod szyldem Wasted Couture, możecie mnie spotkać ^^

jeśli chodzi o moje postaci, chciałabym żeby:
- Gęsiopióry został NPCem w Klanie. żył w tle, trenował NPCowych Terminatorów, czasem pomagał NPCowym matkom. rodziny nowej nie założy. już słyszałam, że się na NPCa nie nadaje, bo ma za dużo rodziny i coś tam. skoro jest bezużyteczny to możecie po prostu uznać że zginął w walce czy coś. ale byłoby mi miło gdyby sobie jednak dożył starości. nie będzie nikomu przeszkadzał, nie żre tyle co kiedyś.
- Chaotyczny Lot została uznana za zaginioną. pewnie przez kilka pierwszych dni po jej zniknięciu nikt się nawet nie zorientował - w końcu z nikim nie była na tyle blisko, aby utrzymywać codzienny, stały kontakt. nic jej tu już nie trzymało. nie miała rodziny, przyjaciół, Sadzawa straciła w jej oczach cały autorytet, Wicher został spisany na straty. nie było o co walczyć. zapomniała już, jak to jest czuć się szczęśliwą. spędzony w Miejscu Gdzie Brak Gwiazd czas pogłębił jej obłęd. poszła. nie wiedziała, czego szuka, ale wiedziała, że tu nigdy tego nie znajdzie. myślę, że na potępienie nie zasłużyła, chciałabym wierzyć, że mimo wszystko po śmierci trafi na Srebrną Skórkę, o której zawsze marzyła. jeśli ktoś będzie chciał ją wykorzystać do jakichś nawiedzeń czy darów, można do mnie śmiało pisać DMy na Disco, chętnie jeszcze użycze jej do jakiegoś cameo w przyszłości ^^
- Rwetes pojawił się może w przyszłości w jakichś Wieściach ze Świata? Albo chociaż w jakimś losowym MG encounter? był postacią z dużym potencjałem na bycie NPC, miał powiązania z historycznymi NPCami, miejskie know-how. to takie moje pobożne życzenie. jeśli nie, można po prostu uznać, że żyje swoje życie, bywa w miejscach, przedstawia się losowymi imionami.
- Trzcinka po prostu umarł. niech będzie to najbardziej przeciętna śmierć, jaką może mieć kociak w lesie - choroba czy coś.

może za parę lat, jak sobie jakoś inaczej poukładam w życiu, jeszcze wrócę do gry. mam nadzieję, że będziecie sobie wtedy wszyscy świetnie radzić, zarówno prywatnie jak i tu, forumowo! <3

ściskam!
...... ......
ty oczy masz smutne, oby to nie było skutkiem
a przyczyną ja, ty to wszystko co mam
czy ty nie rozumiesz że dla ciebie zrobię to co chcesz
czy ... ty ... nie ... rozumiesz
czy ty nie rozumiesz że dla ciebie zrobię więcej
czy ty nie pamiętasz, ślubowałem że obronię cię przed wszystkim
Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 50 | EXP: 150/300
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:
Odpowiedz
Wygląd
Można śmiało powiedzieć, że Mięta przestał być nieporadnym, małym kociakiem. Kocur nabrał nieco masy dzięki opiece Mamy oraz Wujka. W końcu kazali mu ćwiczyć, spacerować oraz dużo jeść. Całe szczęście, że zbytnio nie utył przy bokach czy pupie. Po prostu nabrał kształtów prawdziwego samczyka. Jest o wiele wyższy i ma "solidniejsze" łapy. Obecnie śmiało można go zaliczyć do grupy średnich kotów. Syn Lśniącej chodzi zawsze z wysoko podniesionym łepkiem. Niestety to daje również złudne wrażenie, że dumnie prezentuje swoją klatkę piersiową. Zupełnie niczym kot, który wszem i wobec oznajmia pozostałym o swojej pewności siebie. Natomiast Mięta po prostu lubi obserwować otoczenie. Pewnie dlatego zawsze zachowuje wzmożoną czujność. Jego ciało jest gotowe do nagłego skoku, uniku czy nawet ucieczki. Przynajmniej na pyszczku kociaka już nie dominują emocje typu strach, zdziwienie. Obecnie bardziej można zauważyć zaciekawienie bądź powagę. Tęczówki samczyka przybrały barwę żółtego zmieszanego z zielenią. Wszystko zależy od światła bądź pogody. Całe szczęście jego futro nadal pokrywa biel. Oczywiście należy pamiętać o dymno-czarnych znaczeniach: symetrycznych plamkach na obu bokach, kresce pomiędzy uszami oraz 3/4 ogona. Dodatkowo sierść Mięty już nie jest taka długa i gęsta. Po prostu określiłby ją mianem przeciętnej, średniej. Za to przy uszach pojawiły się również dłuższe pasma. Przez co wyglądają tak, jakby należały do rysia niż kociaka. Generalnie Mięta jest zadowolony ze zmian, ponieważ zyskał ostre kły i dość niebezpieczne pazury.
przepraszam. myślałam, że tym razem uda mi się wrócić na dłużej, w szczególności że dostałam taką szansę od beepo i Lśniącej, za którą bardzo BARDZO dziękuję. byłam przekonana, że pisząc na forum będę mieć w końcu jakieś hobby i wyjdę z łóżka... tylko że nie, bo nie jest ze mną lepiej i denerwuję się tym, że nic nie piszę, że zawodzę. nie byłam tu długo z Miętą, ale znam siebie i wiem, że w najbliższym czasie sytuacja się nie zmieni. dlatego wydaje mi się, że im szybciej oddam go w czyjeś ręce, tym będzie lepiej i dla niego i dla mnie. mam nadzieję, że ktoś się nim zaopiekuje - w końcu jest jeszcze pustą stroną •́ ‿ ,•̀
[Obrazek: Mieta.png]
Statystyki - lvl: 2 | S: 4 | Zr: 6 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 10/100
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 35/100
Odpowiedz
Wygląd
Krótkowłosa bura tygrysio pręgowana kotka z dużą ilością bieli i niebieskimi oczami, budowa europejska, dość szczupła, ok. 20cm w kłębie.
Medard - zaginiony. Poszedł na polowanie, jednakże nigdy już z niego nie powrócił. Na miejscu pozostał tylko jego zapach zmieszany z zapachem psa oraz Dwunogów, do tego odrobina krwi i ślady walki (jakieś kłębki oderwanej sierści, ziemia zaorana pazurami itd)

Lawina - jeśli jest taka możliwość to niech pójdzie na NPC w Nowym Świcie. Poza Jesionem nie ma tam już żadnej żywej rodziny, w dodatku wydaje mi się, że nie wybijała się zbytnio, a jej rozpacz po utracie matki mogłaby być dobrym podłożem dla jakiejś relacji do późniejszych miotów NPC. Jeśli jednak nie ma takiej możliwości, to proszę o uśmiercenie jej - Już zaleczona rana jednak otworzyła się na nowo i ponownie wdała się infekcja, jednakże tym razem na tyle poważna, iż nie udało się jej uratować.

Od dłuższego czasu nie mam weny i zbytnio siły na pisanie na forach, ale miałem nadzieję, że z czasem się poprawi, więc pisałem tylko tyle, byleby pozostaci nie trafiły do zaginionych. Niestety poprawy nadal nie ma i raczej nie zapowiada się, aby cokolwiek miałoby się w tej kwestii zmienić, więc zdecydowałem się jednak już całkiem zrezygnować.
Chciałbym przeprosić graczkę Kos, gdyż jej postaci odpadną kolejni uczniowie oraz za to, że nie uda się zrealizować planów na relacje. W dodatku przepraszam także graczkę Tundry, że nie uda się nam fabularnie odnowić relacji Jesiona z siostrą.
Dodatkowo życzę w szczególności całemu Nowemu Świtowi owocnego rozwoju i aby nigdy nie upadł, a całej społeczności artemidy miłej gry, dużo weny i abyście nadal czerpali radość z pisania kotkami. Trzymajcie się!
Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 2 | HP: 45 | W: 55 | EXP: 45/100
Stat. Med. - lvl: | MED.EXP:
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości